Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec.

05.02.21, 15:57
Witam serdecznie. Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania w sprawie kiedy to mężczyzna w związku, w tym ojciec kilkorga dzieci odpowiada za utrzymanie całej rodziny. Matka pracowała przez kilka lat zanim nie urodziły się dzieci. Okres macierzyńskiego przeplatał się z wychowawczym. W sumie blisko 40 letnia kobieta stażu pracy na kilka lat. W momencie kiedy rodzi się ostatnie dziecko oznajmia, że już nie podejmie pracy. Nie i koniec. Cały obowiązek utrzymania rodziny spoczął więc na barkach ojca, który z etatu ma wpływy rzędy 6 tys, a z fuch 2-3 tys. w miesiącu. Mieszkanie na kredyt stąd te dodatkowe prace, które idą na spłatę/nadpłatę kredytu.
Pytanie zasadnicze. Czy ona w tej sytuacji może nie pracować, a on musi?.
    • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 15:59
      Nie wyobrazam sobie, nie pracowac w takiej sytuacji. Pogonic pania do pracy.
      • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:51
        "Pogonić panią do pracy" - tiaaa, bo ona przy dzieciach to leży w domu na pierzynach i seriale ogląda popijając szampana i żrąc truskawki na przemian z czekoladkami.
        • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:02
          No ja zrozumialam, ze pani podjela oficjalna, ostateczna decyzje o rezygnacji z pracy. Utrzymaniem rozkosznej gromadki ma sie zajac maz, harujac na dwoch etatach. Nawet mnie, niepracujacej wydaje sie to nie ok.
          • beneficia Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:15
            Eee..? Przecież jesteś w takiej samej sytuacji, nie pracujesz, więc mąż utrzymuje Ciebie i dziecko?
            Ty jesteś ok a ona nie?
            • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:21
              Jesli maz bylby zmuszony pracowac na dwa etaty, aby zwiazac koniec z koncem, jest oczywiste, ze nie zrezygnowalabym z kariery zawodowej.
              • morekac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 21:43
                Mógł se fiuta wcześniej na supeł zawiązać. Do chędożenia do chętny, ale do utrzymania radośnie spłodzonej gromadki już widać nie bardzo.
                • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 22:21
                  morekac napisała:

                  > Mógł se fiuta wcześniej na supeł zawiązać. Do chędożenia do chętny, ale do utrz
                  > ymania radośnie spłodzonej gromadki już widać nie bardzo.

                  Ktoś Ci się włamał na konto albo popiłaś? big_grin

                  Układ w normalne rodzinie jest taki, jak w wojsku, można każdego zastąpić w razie choćby złamania nogi, wtedy tragedii nie ma.
                  Dlatego takie ważne jest, żeby żona też miała swoje zajęcie i dochody, choćby to się wydawało nieopłacalne i była zaznajomiona ze wszystkimi sprawami, miała pełnomocnictwa itd.
                  Płodzą dzieci oboje, ale jeden jeleń nie jest w stanie utrzymać wszystkich od początku, do końca.
                  Byli tacy, co tak uważali, niektórzy źle skończyli, ich rodziny również.

                  Przykładowo, pan miał firmę, dobre obroty, żona nie wtajemniczona miała przelew na utrzymanie domu, resztą ją nie obchodziła. Pan dostał wylewu, zanim umarł, leżał ponad pół roku bez świadomości. Firma poszła, dom również, nie udało się załatwić formalnych spraw, nie udało się ogarnąć produkcji, kontrahentów i zamówień. Pani spadła z wysokiego konia, z bogatej żony, z domem, firmą i przyległościami, została panią z reklamówką i dzieckiem.
                  • morekac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 22:42
                    Ani jedno ani drugie. Niestety, tak to wygląda w praktyce: najpierw radośnie strzelają dobie dziateczki bez myślenia, że utrzymanie onych jednak trochę kosztuje, a potem nagle pan czuje się przeciążony robotą i chce pracować mniej. Ale pani, obarczona opieką nad licznym potomstwem, nie ma ani czasu ani siły na pracę zarobkową - zwłaszcza, że najczęsciej pan już przywykł, ,ze samo się gotuje, samo sprząta i samo pierze. I oczekuje od pani, że ona to ogarnie. Oraz pracę zawodową.
                    • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 23:08
                      morekac napisała:

                      > Ani jedno ani drugie. Niestety, tak to wygląda w praktyce: najpierw radośnie st
                      > rzelają dobie dziateczki bez myślenia, że utrzymanie onych jednak trochę kosztu
                      > je, a potem nagle pan czuje się przeciążony robotą i chce pracować mniej. Ale p
                      > ani, obarczona opieką nad licznym potomstwem, nie ma ani czasu ani siły na prac
                      > ę zarobkową - zwłaszcza, że najczęsciej pan już przywykł, ,ze samo się gotuje,
                      > samo sprząta i samo pierze. I oczekuje od pani, że ona to ogarnie. Oraz pracę
                      > zawodową.

                      To już inaczej się czyta.
                      Pan może czuć się przeciążony pracą, jeżeli pracował dużo i ciężko. Znam mnóstwo facetów, którzy pracują ciężko i nie narzekają, chociaż nie jest to ich marzenie i czasami sobie zaklną głośno. Ja już widzę, jakie mają urazy od tej pracy, nie muszą mówić. Każdy ma prawo do negocjacji wink
                      Pani również, a dzieci rosną i mogą część rzeczy przejąć, a nawet, powinny.

                      Ja wiem, dla kobiet, lepszy jest facet martwy, niż normalnie pracujący na 8 godzin bez szaleństw.
                      • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:21
                        "Pani również, a dzieci rosną i mogą część rzeczy przejąć, a nawet, powinny" -Co aj czytam o-O Najpierw pan naprodukuje dzieci i zostawi je zostawi na wychowanie, a potem jak juz pani je wychowa, bedzie jeszcze panu z praca pomagala? Ojp. Mam nadzieje, ze poza patologia, kobiety nie daja sie tak wykorzystywac, przeciez to niewolnictwo jest. Albo malo dzieci i obie osoby przy nich zap.przaja (a i tak nie bedzie po rowno, bo kobicie sie w pracy przez ciaze i maciezynski popsuje) albo tradycyjny podzial, czyli jedna osoba urabia sie przy dzieciach, a druga zeby bylo co do garka wlozyc. Obie opcje to dla herosa jakiegos. I nie wyobrazam sobie na tym miejscu faceta, zeby cos takiego wytrzymal (a podobno silniejsza plec suspicious).
                      • morekac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:29
                        Państwo zdają się realizować tzw. tradycyjny model rodziny. Otóż z moich obserwacji wynika, że ci tzw. tradycyjni mężczyźni idą z postępem i dopuszczają pracę zawodową kobiet. Ba, żądają jej. Oczywiście, wszystkie tradycyjne obowiązki żony i matki, jako to oporządzenie potomstwa i zajmowanie się domem, pozostają w gestii pani. No, ale oni łaskawie "pozwalają" kobietom na pracę i oburzają się, gdy pani stwierdza, że ona woli tradycyjny model w wersji - pani zajmuje się domem, pan zarabia.
                        • vivi86 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 08.02.21, 17:40
                          A to też nierzadko się zdarza. W sumie super sprawa wybrać sobie z modelu tylko to co pasuje
            • kosmos_pierzasty Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:29
              Przecież tu wiele czynników odgrywa rolę. Oczywiście, że nie zawsze kobieta musi, czy powinna, pracować zawodowo. Ale tu mamy wieloosobową rodzinę, kredyty i pana, który musi brać fuchy...
              Sytuacja innej niepracującej zawodowo kobiety może być odmienna, to chyba nic zaskakującego.
              • waleria_s Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:05
                W opisanej sytuacji kobieta powinna pracować. Rozumiem, że ludzie dogadują się, że żona zostaje w domu, bo mąż jest w stanie zarobić 20 tysięcy (czy tam więcej). Tu jednak wygląda to tak, że facet wypruwa sobie żyły, pracuje ponad siły (nikt w średnim wieku nie uciągnie 2 etatów bez szkód dla zdrowia), a kobieta... Cóż, nie zaklinajmy rzeczywistości, że logistyka okołodomowa i okołodzieciowa to jest 8 godzin każdego dnia. Powinna szukać choćby czegoś na pół etatu.
                • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:23
                  Jak nie ma co do garnka wlozyc, to ludzie pracuja, nawet dzieci przed 18stka. Ale tutaj chyba inny problem jest, pan splodzil dzieci, ktore pani wychowala, ogarniajac przy tym dom. Po czym pan uznal, ze moze spoczac na laurach i teraz pani rowniez prace moze ogarnac. Czyli taki robot wieloczynnosciowy, jesli dobrze zrozumialam. I to juz nie halo mocno jest.
      • szorstkawelna Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 08.02.21, 17:14
        Kto ma ją pogonić do pracy?
    • kurt.wallander Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:00
      W tej sytuacji, to trochę mają mało na utrzymanie rodziny, więc pewnie pasowałoby, by kobieta równiez pracowała.
      • gogologog Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:09
        W normalnym systemie przecietne zarobki ojca powinny wystarczyc by godnie zyc.
        Ale mamy to co mamy.
        • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:20
          Tak jak przed wojną "wystarczały" - kilkanaście osób w jednej izbie, zakończenie edukacji na podstawówce dla większości społeczenstwa, niedożywienie . Ideał. I godne życie.
        • evee1 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 22:56
          Gdzie masz ten "normalny" system?
          • vivi86 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 08.02.21, 11:33
            choćby w Szwajcarii, ale państwo jak rozumiem żyją w Polsce
            • evee1 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 09.02.21, 08:12
              I srednio zarabiajacy (niezbyt waski specjalista wink) w takiej Szwajcarii jest w stanie z jednej pensji splacac kredyt, utrzymac samochod, oraz zapewnic rodzinie z trojka dzieci i niepracujaca zona codzienne zycie i coroczne wakacje, nawet niekoniecznie na Karaibach wink?
              • vivi86 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 09.02.21, 08:36
                A dokładnie. Serio, to nie jest tam takie rzadkie zjawisko. Kobiety rodzą dziecko, drugie, nierzadko trzecie, z każdym są w domu po 3-4 lata, do pracy często wraqcają po latach kilkunastu lub w ogóle
                • evee1 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 09.02.21, 11:44
                  No, ale w PL też są takie rodziny przecież.
              • mikams75 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 09.02.21, 16:09
                w Szwajcarii rzadko splaca sie kredyt, wiekszosc wynajmuje i spokojnie stac ich np. na czteropokojowe mieszkanie ponad 100m2. Duzo zalezy od miejsca, wiec zapewne nie beda mieszkac w najdrozszych okolicach, beda miec meble z Ikea i rzadko beda korzystac z wyjsc rodzinnych do restauracji, ale spokonie bedzie ich stac na przecietne zycie, wakacje letnie i wyjazd na narty. Przy trojce dzieci za opieke musieliby tyle zaplacic, ze jeszcze by dokladali do biznesu jesli by sie nie zalapali na doplaty z gminy (trzeba miec bardzo niskie zarobki).
    • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:00
      Zalezy jaka jest sytucja z tymi dziecmi. One raczej nie ogarna sie same jesli maja rok trzy lata piec i dziesiec
      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:24
        A jak sie ograniają dzieci 5letnie pracujących obojga rodziców?
        • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:20
          Na wsi? Matka sie zajmuje
          • kamin Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:35
            A w mieście? Miałam dziecko roczne i czteroletnie i pracowałam.
            • saszanasza Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:49
              kamin napisał(a):

              > A w mieście? Miałam dziecko roczne i czteroletnie i pracowałam.

              Pytanie, ile Pani jest w stanie zarobić i czy nie okazaloby się, że jej zarobki z ledwością pokrywają prywatny żłobek (do państwowego dziecko się nie dostanie, jeśli jeden z rodziców nie pracuje), czy opiekunkę do niesamodzielnych jeszcze dzieci. Ja tak kiedyś pracowałam. Zarabialam 1250 zł miesięcznie netto. Opiekunka do dziecka 900 zł. 200 zł bilet. Zostawało mi 150 zł, choć pewnie nie zostawało, bo w praktyce wydawałam je penie na jakieś przekąski, składki urodzinowe, ubrania. Raz na kwartał dostawałam za to premię 500 zł. dziecko nie widziało mnie do godziny 18:00, męża w tygodniu w ogóle, bo pracował wyjazdowo pn-pt. Po powrocie z pracy wszystko więc zostawało na mojej glowie za +500.
            • demono2004 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:49
              Kto się dziećmi opiekował, gdy pracowałaś?
              • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:53
                U mnie, zależnie od dziecka np. opiekunka, żłobkoprzedszkole prywatne, przedszkole, żłobek samorządowy, partner z pracą (wtedy) zmianową.
            • danka88 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:08
              Pracowałaś ? To powiedz kto ci pomagał i jaka to była praca. Bo jak od 8 do 16 kiedy dzieci są w żłobku/ przedszkolu to Proszę cie...nie jest to żaden wyczyn. Nie wiemy jaka jest sytuacja tej pani
              • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:21
                No, moja była 8-16, innej nawet nie rozważałam.
            • 3-mamuska Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:09
              kamin napisał(a):

              > A w mieście? Miałam dziecko roczne i czteroletnie i pracowałam.


              Nie ma to jak porównać 2 dzieci do np. 6 heheh.
              Przecież dzieci jest kilkoro.
              • kamin Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:20
                Ta odnoga wątku nie jest o kilkorgu dzieci tylko o "5 letnich dzieciach pracujących rodziców" przywołanych przez hanusinąmamę.
              • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 20:57
                Tu akurat mowa o 5letich dzieciach co to bez matki 24/dobę w domu nie wyżyją..
          • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 14:55
            Na wsi tez są przedszkola.
    • woman_in_love Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:02
      Nie wtrącaj się jędzo w życie brata!
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:06
        A w jakim wieku są dzieci? Ile ich jest? Chodzą do jakich placówek? Daleko mają? Nie ma prostej odpowiedzi na Twoje pytanie, to zależy od dodatkowych czynników.
        • joana012 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:11
          Jest rodzina, są dzieci na utrzymaniu jeszcze przez wiele lat. Dojrzały człowiek powinien rozumieć że utrzymanie tyłu osób nie powinno spoczywać na jednej osobie. Nie zgodziłabym się będąc tym ojcem
          • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:14
            No I co bys zrobila? Zona idzie do pracy w Zabie a dziecku wynajmujesz nianie czy samo siedzi w domu? Za malo danych
            • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:22
              NO ale tu problem, ze Pani powiedziała ze nie wróci nigdy...a nie teraz. Rozumiem, ze Pani oswiadczyła, ze nawet jak ostatnie dziecko pójdzie do przedszkola ona nie wraca. Ja widze taki układ jak:
              1) oboje tego chcą
              2) jedno zarabia na tyle duzo ze spokojnie utrzymuje rodzinie ( bez zatyrania się)
              Podziwiam jednak za odwage, ja bym sie bała, ze stanie sie pierdyliard rzeczy i nagle ta jedyna pencja zniknie. Plus uważam, ze jak ojciec tylko pracuje to automatem ma mniej czasu dla dzieci. Matka moze sie zwyczajnie bać powrotu na rynek pracy. E-matka twierdzi, ze 20lat siedząca w domu matka po 3 dniach dostaje prace z pensją=4 średnim krajowym i to bez problemu wdraża się do pracy...ale realnie to może być i jest trudne też psychicznie
            • kamin Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:37
              Po to są przedszkola, żłobki i babcie/dziadkowie. Na wsi też są.
          • ykke Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:02
            joana012 napisała:

            >
            > Nie zgodziłabym się będąc tym ojcem

            A ja myślę, ze ten ojciec wolałby być jedynym zywicielem rodziny niż przezyć choć jeden poród i ciążę.
            • bywalczyni.hosteli Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 22:15
              ykke napisała:

              >
              > A ja myślę, ze ten ojciec wolałby być jedynym zywicielem rodziny niż przezyć c
              > hoć jeden poród i ciążę.
              >
              >
              Co za ignorancja. Poród i ciąża predestynują do bezrobocia przez resztę życia?
              • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:44
                Jak sie urodzi i nie odda, to sie chyba nie da nie pracowac. Inna sprawa, ze za taka prace wiekszosc ludzi nie podziekuje, nawet jak sie nobliste wychowa. Zaplaty tez sie nie dostanie i jeszcze sie uslyszy, ze to psi obowiazek, jak sie seksic chcialo.
                • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:46
                  Skąd się urwałaś? Jest urlop macierzyński, potem do roku rodzicielski, a do dziecka młodszego niż rok można wziąć opiekunkę. Dla rocznego żłobek, później przedszkole.
                  • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:48
                    A, co do zasady, jeszcze jakoś rozumiem niechęć do korzystania ze żłobka, jak pani ma beznadziejną pracę to jej bez różnicy, czy wróci po roku, czy po trzech. Natomiast niepracującym matkom dzieci od przedszkola wzwyż wali z nudów na głowę.
                    • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:54
                      Nie znam takich, ktorym wali z nudow na glowe. Mozliwe, ze ktos tak sobie zycie marnuje, ale jesli nie jest tuzem intelektu a wychowa za to kilkoro dzieci, to moim zdaniem jest OK. Byle je wychowywal. Tez pewnie nie beda tuzami, ale przynajmniej nie trzeba bedzie sprowadzac pracownikow, ktorzy sie nie asymiluja i nijak nie lapia kultury cywilizowanych ludzi. Gorzej, jak ktos sobei narobi dzieci i na tym zakancza sprawe, nijak sie nimi nie zajmujac. I wszystko jedno czy ucieka w prace czy w pudelka (portal ze shit contentem, nie psa).
                    • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:55
                      Kontynuując, jak pani czy panu domowemu wali z nudów, zaczyna się celebrowanie prozaicznych czynności, które ludzie pracujący wykonują w biegu i odruchowo. Owo skupianie się na zakupach, dogłębne analizy składu płynów do prania, szczegółowe wnikanie w detale zadań domowych i spraw klasowych, opowiadanie ileż to czasu zajmuje gotowanie etc.
                      • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:57
                        To chyba te pop.przone, ktore maja jedno dziecko i dziela wlos na czworo. OK, jednak znam, chociaz myslalam, ze nie.
                        No wiec, tu sie zgadzam. Takie sa garnkotlukami.
                        • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:59
                          * nie wszystkie z jednym dzieckiem sa pop.przone, pisalam o szczegolnym przypadku. Zeby sie jakas nie poczula dotknieta, bo nie kazdej to dotyczy.
                      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 17:36
                        No i zaczyna się: my nigdy nie zjedlismy kupnych pierogów, makaron jedynie domowy itd...
                    • arwena_11 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:59
                      A na jakiej podstawie sądzisz, że ktoś się nudzi jak dzieci nie ma w domu?
    • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:12
      No i ma rację, żona oczywiście.
      Przynajmniej dopóki dzieci wymagają opieki, wożenia, odbierania i brania wolnego w razie choroby to bez sensu.
      • cosmetic.wipes Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:18
        Bez sensu jest powiększać dochód rodziny, za to z sensem można się op...lać na kanapie, kiedy dzieci są w placówkach 😁
        • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:21
          Zobacz sobie ile dzieci na wsi polskiej ma mozliwosc chodzilo do przedszkola I ile chodzi
          • cosmetic.wipes Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:44
            Cos ty się tej wsi uczepiła?

            Zobacz ile dzieci w mieście chodzi do żłobków i przedszkoli.
            • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:46
              Do żłobków coraz więcej, a do przedszkoli mogą chodzić wszystkie <nie chodzą dzieci z matkami gospodyniami domowymi, bo im się nie chce odprowadzać rano>.
              • 3-mamuska Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:14
                triss_merigold6 napisała:

                > Do żłobków coraz więcej, a do przedszkoli mogą chodzić wszystkie <nie chodz
                > ą dzieci z matkami gospodyniami domowymi, bo im się nie chce odprowadzać rano&#
                > 62;.


                Ale bzdury u nas w mieście chwile 5 lat temu z 8 przedszkoli dla dzieci od lat 3 zostały 3.
                Kuzynka szukała dla swoich to takie cyrki ze szok.
                Na liście oczekującej była chyba z rok.
                Założyła firmę i to jej dało odpowiedzią ilość punktów i wzięli młoda a potem młodszą.
                Ale miała faceta który dał jej kasę na firmę i odpowiednie wykształcenie inaczej mogłaby siebie pacem w bucie pokiwać.
                • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:16
                  Założyła firmę i to jej dało odpowiedzią ilość punktów i wzięli młoda a potem młodszą.

                  Czyli warunkiem przyjęcia była praca obojga rodziców? Przecież mówimy właśnie o takiej sytuacji.
                  • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:21
                    I jak to wygląda w praktyce?
                    Zatrudniasz się, dajesz papier w przedkszolu i słyszysz "zapraszamy w kwietniu, gdy będzie rekrutacja na kolejny rok szkolny"? A do tego czasu dzieciak siedzi sam, zatrudniasz do niego nie wiadomo kogo, czy bierzesz do roboty?
                    • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:26
                      W praktyce w grupach trzylatków czy czterolatków zawsze się jakieś dzieci wykruszają, chorują, ludzie się przeprowadzają itp. i przyjmują dzieci w ciągu roku.
                      • saszanasza Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 22:55
                        triss_merigold6 napisała:

                        > W praktyce w grupach trzylatków czy czterolatków zawsze się jakieś dzieci wykru
                        > szają, chorują, ludzie się przeprowadzają itp. i przyjmują dzieci w ciągu roku.


                        No ale co zrobić z dzieckiem w trakcie liczenia tego czasu na wykruszenie się jakiegoś?
                        • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 01:44
                          I co sie dzieje gdy sie jest matka takiego co sie wykruszył...
                    • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:35
                      U mnie w praktyce polegalo na tym, że w kwietniu przyniosłam zaświadczenie, ze jestem na wychowawczym.
                      • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:39
                        p.s. przy czym nie wiem czy odpowiada to realiom i potrzebom tej rodziny. Mnie w opisie nie razi fakt tego kto pracuje a kto nie tylko przepychanka opisanej pary
                  • 3-mamuska Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 03:04
                    chococaffe napisała:

                    > Założyła firmę i to jej dało odpowiedzią ilość punktów i wzięli młoda a pote
                    > m młodszą.

                    >
                    > Czyli warunkiem przyjęcia była praca obojga rodziców? Przecież mówimy właśnie o
                    > takiej sytuacji.


                    I roku oczekiwania. A pracowała cały czas miała niania do 3 lat potem chciała żeby dziecko poszło między inne dzieci. Tylko potem przeniosła się do swojej firmy.
                    Mąż pracował ma swoją działać ,ona w jego firmę byłam zatrudniona. Jest księgowa wiec pracowała to nie była lipna umowa.
                    Ale dopiero młode się dostało jak otworzyła swoje biuro. Zbiegło się wszystko w czasie. A jeszcze urodziła najmłodsza i miała macierzyński ale krótko.
                    Potem młodsza szybciej przyjęli. Ale i tak jest mega problem.

                    Wiele kobiet nie może podnająć pracy bo dziecko w domu, a jak pójdzie do pracy to dzieciaka tak szybko nie przyjmą wiec zamknięte koło.
                    • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 08:50
                      Zbiegło się wszystko w czasie - aha..i dlatego podajesz to jako argument - że założyła DG, ale tego, że pracowała (?) wczesniej już nie. Ok
                • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 11:20
                  No to chyba normalne ze pierwszenstwo mają jednak rodzice oboje pracujący...
            • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:42
              Ja tylko mowie ze za malo danych. Inaczej bedzie w miescie inaczej na wsi inaczej jak ma kogos do opieki obok inaczej jak dzieci trudne. Latwo mozna tylko pobejtowac leniwca
          • mizantropka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:05
            We wsi (stolica gminy), z której pochodzę są trzy przedszkola i jeden żłobek.
            • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:11
              To raczej zależy od tego, czy to bogata wielkopolska wieś, mazowiecka sypialnia, czy wioszczyna na rubieżach. W tym ostatnim przypadku to raczej o żłobku na wsi nikt nie słyszał, a i z przedszkolami różnie bywa.
              • mizantropka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:07
                Polska B
                • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:25
                  No to duża wieś musi być.
                  Bo w mojej rodzinnej "stolicy gminy" (800 mieszkańców) i żadnego żłobka nigdy nie było, w sąsiedniej (900) też nie, przedszkole jedno. Około 20 dzieciaków, nie wiem dokładnie, bo już nikt takich małych dzieci nie ma.
        • asia_i_p Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:33
          Zależy od sytuacji.
          W tej, którą opisuje powyżej, dzięki temu, że żona dyżurowała, owszem, czasem jak nie było bezpośredniej roboty, także na kanapie, mąż w swojej branży robił za niezwodnego, elastycznie dostosowującego terminy spotkań, itd. Jej pójście do pracy zmniejszyłoby jego dyspozycyjność, co dochody rodziny raczej by zmniejszyło niż zwiększyło. Jej ewentualna pensja raczej by tej zmiany nie pokryła.
        • nieeznaajoomaa Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:36
          W poście startowym nie było wzmianki o tym, że wszystkie dzieci chodzą do placówek. Ani o tym, że mąż jeszcze do tego opłaca gosposię, która pierze, gotuje, sprząta i robi zakupy dla sześciu osób, a matka nic, tylko się opitala na kanapie.
          • memphis90 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:49
            Ale było, że mąż zasuwa na 2 etaty... Gdyby miał 1 etat, to mógłby i pojeździć na mopie. Skoro ma dwa, to kobieta pierze, gotuje i sprząta.
      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:22
        Wiekszosc rodzin żyje więc bez sensu, dzieci w placówkach, dorośli w pracy...
        • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:32
          No bez sensu, bo po co rodzić dzieci i cedować opiekę nad nimi na innych?
          Maluchowi wystarczy godzina na placu zabaw, przedszkolakowi 4-5 godzin zajęć, dziecku wczesnoszkolnemu lekcje bez kwitnięcia godzinami na świetlicy.

          • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:36
            Mhm i jak dzieci dorosną do piwiedzmy 16 roku zycia kobieta po takiej przerwie dostaje dobrze płatną, fajną prace?? Powodzenia.
            • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:42
              Zależy co robiła wczesniej i jakie ma wykształcenie. Jak pracowała w sklepie to dostanie w nim tyle samo po dwudziestoletniej przerwie.

              Weźcie pod uwagę, że świat nie składa się z prawniczek, lekarek i wąskich specjalistek, które robią karierę wspinając się po kolejnych szczeblach, większość kobiet kończy niemal w tym samym miejscu, gdzie zaczynało - i nawet 20 lat przerwy nie ma na to większego wpływu.
            • borsuczyca.klusek Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:54
              Żeby jakąkolwiek dostała to już będzie dobrze.
              • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:01
                Nie znam żdanej, która postanowiła wrócić do pracy po 15-25 latach i jej się to nie udało. No fakt, wąską specjalistką żadna nie jest.
              • demono2004 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:51
                Dostanie, spokojnie. Znam kilka. Dzieci odchowały i pracują.
            • arwena_11 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:02
              Praca ją sama znajdzie big_grin, big_grin. Mnie znalazła.
    • asia_i_p Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:14
      Osobiście i blisko znam faceta, który latami zachęcał żonę do zajmowania się domem i dziećmi, a kiedy najmłodsze nieco podrosło, a żona miała w wieku 40+ lat zerowy staż pracy na etacie, wpadł na pomysł, żeby sobie znalazła etat nauczycielki polskiego w tej szkole blisko, do której chodzą dzieci, to będzie wygodnie.

      Więc pytanie, co pan jest w stanie zaangażować w zmianę poziomu aktywności zawodowej żony, oprócz chęci. Jest w stanie wziąć współodpowiedzialność za prowadzenie domu i za opiekę nad chorymi dziećmi? czy oczekuje, że żona płynnie i niezauważalnie dla niego przejdzie do aktywności zawodowej, kasa będzie wpływać na konto regularnie, dzieci będą zaopiekowane, a obiad ugotowany?
      • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:35
        W samo sedno...
      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:37
        Dla mnie straszne> Najpierw Pan wymyślił sobie ze ma zona zostać w domu a potem gdzie ma isc do pracy..studia tej pani po co były?
      • stara-a-naiwna Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:26
        moja kuzynka jest taką kurą domową,
        nie wiem ile zarabiają, jakie mają kredyty...

        taki układ im obudwojgu odpowiada
        (tak, też nie rozumiem - jej dlaczego jej odpowiada cały dzień siedzieć w domu + patrzeć jak dużo i cięzko jej mąż pracuje, i jego też nie rozumiem - dlaczego godzi się na pracę na 2 etaty, zeby to wszystko utrzymać i dając jej przyzwolenie na takie niewiele robienie <
        • asia_i_p Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:45
          W tym przypadku, o którym piszę, ja akurat dobrze wiem, czemu to mężowi leżało.

          Bo nie wziął na choroby dzieci ani jednego dnia wolnego. Bo prowadzi firmę i umawiając negocjacje nie musiał w ogóle dzwonić i dogrywać żadnych terminów z żoną, tylko umawiał się tak, jak pasowało jemu i kontrahentowi, a po powrocie do domu informował, kiedy wyjeżdża. Bo wiedział, że dopóki kryzysy nie będą na miarę "przyładowała nam koło domu bomba atomowa", to nic go nigdy z tych negocjacji nie wyciągnie, żaden telefon ze szkoły czy przedszola, żadna nagła choroba.

          Nie wiem, czy jej praca w domu to było 8 godzin dziennie, ale na pewno był to - i nadal w sporym stopniu jest - 24-godzinny dyżur, dający drugiej stronie całkowitą zawodową swobodę.
          • hamerykanka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:33
            o to to. Moj maz mial tak samo. Wyjezdzal ciagle na konferencje, zjadzy idp i wszystko bylo na mojej glowie, on sie nie martwil. Gdy chcialam zlozyc aplikacje w innym miescie, do ktorego bym dojezdzala, otarlo sie o rozwod, bo dziecko potrzebuje matki i ktos musi sie zajac domem.
            Teraz w czasie rozprawy uslyszalam ze 10 lat siedzialam w domu bo chcialam.
      • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:26
        Moim zdaniem źle postawione pytanie bo sugeruje, że to "pan" decyduje (np ile wziąć na siebie). Oboje powinni decydować i jeżeli "pani" postanowi wrócić do pracy to psim obowiązkiem (a nie decyzją) pana jest uczestniczenie w obowiązkach domowych
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:15
      U mnie w rodzinie panuje zasada: wszyscy pracujemy. Moja osobista mama padla by ze wstydu gdybym miala gromadkę dzieci i nie pracowała.
      Jestem z rodziny kobiet pracujących.
      • miodowa2 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:05
        Też nie mogę się doszukać w swojej rodzinie bliższej lub dalszej niepracujących kobiet...
        • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:29
          A takie co Maja 5 dzieci?
          • kamin Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:40
            Ja znam taką co miała 7 i pracowała.
            • purchawka2020 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:21
              Moja babcia miała 6 i pracowała jako nauczycielka.
              • 3-mamuska Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 03:12
                purchawka2020 napisał(a):

                > Moja babcia miała 6 i pracowała jako nauczycielka.


                Serio porównujesz 30-40 lat do tylu?
                Gdy ja byłam dzieckiem było łatwiej ,było więcej przedszkoli. Żłobki . Pamietam te budynki. Dzieci biegały samopas szybciej niż teraz.
                Ja wiele godzin siedziałam u rodziców w pracy. A teraz weź dziecko do pracy albo zostaw 7-latka w domu samego. Nawet z ojcem w delegacje jeździłam jak mama w szpitalu była na naświetlaniach. 6 tygodni czy coś koło tego.
                Były inne czasy.
                Obiady za darmo można było dla dzieci nauczycieli załatwić.
                Moja babcia miała 8 i pracowała ( dziadek zmarł gdy wrócił z Syberii) w recepcji hotelu robotniczego tam tez miała pokoje dla rodziny i posiłki. Szkola za rogim. Dzieci nie chodziły na dodatkowe zajęcia nikt nie musiał animować dzieci.
                Nie ma co porównywać.
                • chatgris01 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 08:45
                  Dodatkowo, w pokoleniu naszych dziadków i rodziców, w rodzinach wielodzietnych powszechne było to, że starsze dzieci (a zwłaszcza dziewczynki) były niańkami dla młodszych...
                • koraleznasturcji Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 13:11
                  Poza tym te 40 lat temu praktycznie każda kobieta mogła pracować w miejscu, w którym nikt nie będzie krzywo patrzył na częste zwolnienia lekarskie, spóźnienia i wcześniejsze wyjścia usprawiedliwiane godzinami pracy przedszkola. I wyjścia w ciągu dnia, żeby zrobić zakupy.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:10
            Jej wybór, dała dobie zrobić piąteczke to teraz do śmierci będzie matką, potem babką, takie życie, tylko dla rozmnażania ... przykre, jak w epoce kamienia łupanego, mam nadzieję, że pani nie studiowala darmo za pieniadze moich rodziciców czy moje, bo szkoda wyrzuconej gotówki, ppdstawówka +- 3-4 kursy z gotowania, opoeki i pierwszej pomocy i mozna być matką bez etatu.
          • 7katipo Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 23:41
            Moja Mama miała nas czworo. Młode (moje młodsze siostry) poszły do żłobka, jak miały chyba rok.
          • m_incubo Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 00:09
            No moja miała 5 dzieci, w tym jedno niepełnosprawne i pracowała.
            Matka nie nauczyła mnie życia na koszt innych. Ja mam czworo i dwudziestoletni staż pracy, byłabym idealną ematką, bo wchodzę w rozmiar 36, a czasem nawet 34, niestety nikt nigdy nie zapytał mnie w sklepie o dowód. sad
            • annajustyna Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 00:27
              A bidet masz?
              • koraleznasturcji Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 13:13
                Trzeba mieć bidet? Mnie nie uprzedzono i nie mam big_grin
      • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:11
        A moja osobista matka spaliłaby się ze wstydu, gdyby swoje dzieci oddała pod opiekę jakieś obcej babie albo puściła samopas, gdy nie ukończyły jeszcze 10 roku życia. Wychowanie dzieci to ciężka, niedoceniana praca. Bardziej odpowiedzalna niż przypieprzanie stempelków na poczcie czy przekładanie papierków w biureczku i picie kawy z koleżaneczkami. Ale my jesteśmy z rodziny, która uważa, że jeżeli ktoś się odważył sprowadzić na świat nowego człowieka to ma zasrany obowiązek zająć się osobiście jego wychowaniem. Kobiety w naszej rodzinie wracają do pracy odchowawszy swoje potomstwo do jako takiej samodzielności. Moja babcia mawiała, że nie jest kukułką, żeby podrzucać innym młode do wychowania. I była mądrą, wykształconą, znającą języki kobietą, bardzo gospodarną i zaradną.
        • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:14
          Zgadzam się - ojciec zamiast przekładac papierki w robocie powinien zająć się dzieciakiem, którego spłodził
          • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:29
            Przypominam - tę funkcję przejęła matka - dzięki temu pan może spokojnie pracować.
        • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 20:16
          p.s. i przypominam, że "przypieprzanie stempelków na poczcie" jest częścią usług publicznych, z których obywatele korzystają. "Panie" nie "przypieprzają" dla zabawy. Rozumiem, że jestes z takiej rodziny, w której gardzi się pracą.
          • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:29
            Nie, docenia się pracę. Każdą. Czyli wychowanie dzieci i zajmowanie się domem to nie praca? Szanuję wszystkich, którzy pracują, ale niechże oni też mają szacunek dla kobiet, które poświęciły się rodzinie. Ja byłam w domu z przerwami pięć lat, nie miałam innego wyjścia - mieszkanie na zadoopiu, żadnej rodziny do pomocy i mocno deficytowe, problematyczne dziecko. Marzyłam wtedy, żeby się wyrwać, pójść do pracy. I poszłam - na pół etatu, inaczej się nie dało na początku. I odpoczywałam w tej pracy od domu, naprawdę. Nie rozumiem, skąd tu tyle pogardy dla kobiet, które wybrały rodzinę, dobro dzieci. Dlaczego niektóre z Was czują się lepsze tylko dlatego, że jeżdżą do pracy? Ja pracuję bardzo dużo, w zeszłym tygodniu na przykład 83 godziny i wcale nie czuję się z tego powodu lepsza od sąsiadki, która zajmuje się swoją trójką dzieci. Cieszcie się, że są jeszcze takie kobiety, jest szansa, że będzie miał kto pracować na emerytury.
            • chococaffe Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:37
              Owszem czujesz sie lepsza od innych i ze sposobu pisania o cudzej pracy raczej nie wynika, że ją szanujesz.
            • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 10:04
              Ja byłam w domu z przerwami pięć lat, nie miałam innego wyjścia - mieszkanie na zadoopiu, żadnej rodziny do pomocy i mocno deficytowe, problematyczne dziecko.

              dorabiasz ideolo do okoliczności
              bezrobocie matki akurat działa odwrotnie, zwłaszcza w wypadku dziewczynek tj. często powielają wzorzec matki gospodyni domowej i kompletnie nie pracują na niczyje emerytury
              • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:33
                O ile robia dzieci i je porzadnie wychowuja, to chyba jednak pracuja. Bo te ich dzieci Ciebie beda na emeryturze utrzymywac.
                Gorzej, jak naplodza patologii niewychowanej, a potem ja trzeba jeszcze na koszt panstwa wsadzac do wiezien.
                • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:40
                  Tak jak moje dzieci, wychowywane przez pracującą matkę, będą utrzymywać jakiegoś leniwego garkotłuka, który miał fantazję realizować się wyłącznie w domu.
                  • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:50
                    O ile leniwy gankotluk sie rozmnaza i wychowuje, Twoje dzieci beda mialy pracownika z tego samego kregu kulturowego. Albo lekarz ado ktorego pojdzie, nauczyciela ktory nauczy jego dzieci czy chociaz pracownika budowy, ktory mu chate postawi. Te babki ktore pracuja albo nie maja zbyt wielu dzieci, albo maja stado zaniedbanych przyszlych przestepcow, z ktorych i tak nie ma pozytku. Bo sorry, ale dzieciak puszczony samopas predzej sie wykolei niz cos osiagnie. Takze nie wyzywalabym od garnkotlukow.
                    • tt-tka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:54
                      Znajdz sobie i przeczytaj ten watek, w ktorym tesciowa w wieku przedemerytalnym nie pojdzie do pracy za nic, "bo jak to tak", alimenty od eksa juz sie koncza, a synowa odmawia wspolutrzymywania. Potem pogadamy.
                    • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 16:59
                      Owe leniwe garkotłuki to jednak częściej matki prostych Karyn niż żony dyplomatów czy naukowców, wspierające pełnoetatowo zagraniczną karierę męża.
                      • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:21
                        No, skoro sie do niczego nie nadaja, to niech chociaz te dzieci robia. Byle wiecej, bo tak, to sie nijak nie zwroci spoleczenstwu.
                      • pade Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 19:55
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Owe leniwe garkotłuki to jednak częściej matki prostych Karyn niż żony dyplomat
                        > ów czy naukowców, wspierające pełnoetatowo zagraniczną karierę męża.

                        Na czym polega to pełnoetatowe wspieranie?
                        I w czym ono się różni od wspierania krajowej kariery np. informatyka?
                        • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 20:07
                          M.in. na obowiązku organizowania spotkań, kolacji, towarzyszenia mężowi, brania udziału w spotkaniach i wycieczkach pań z korpusu dyplomatycznego, zależy od aktywności i wielkości danej ambasady czy konsulatu. Jeśli dzieci są w międzynarodowej szkole zwykle szkoła oczekuje dużego zaangażowania rodziców tj. głównie matek. Żona konsula, zwłaszcza jeśli konsulat jest jednoosobowy, musi być przygotowana na zajęcie się dziećmi 24/7, bo konsul może w każdej chwili zostać wezwany na drugi koniec kraju do zwłok rodaka.
                          Może coś się zmieniło, aczkolwiek nie sądzę, ale fundusz reprezentacyjny na placówkach był na tyle słaby, że gros spotkań w domu wymagało przygotowania niemal wszystkiego od pań, serwis sprzątający był tylko u ambasadora i zastępcy.
                          • pade Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 20:16
                            triss_merigold6 napisała:

                            > M.in. na obowiązku organizowania spotkań, kolacji, towarzyszenia mężowi, brania
                            > udziału w spotkaniach i wycieczkach pań z korpusu dyplomatycznego, zależy od a
                            > ktywności i wielkości danej ambasady czy konsulatu. Jeśli dzieci są w międzynar
                            > odowej szkole zwykle szkoła oczekuje dużego zaangażowania rodziców tj. głównie
                            > matek. Żona konsula, zwłaszcza jeśli konsulat jest jednoosobowy, musi być przyg
                            > otowana na zajęcie się dziećmi 24/7, bo konsul może w każdej chwili zostać wezw
                            > any na drugi koniec kraju do zwłok rodaka.
                            > Może coś się zmieniło, aczkolwiek nie sądzę, ale fundusz reprezentacyjny na pla
                            > cówkach był na tyle słaby, że gros spotkań w domu wymagało przygotowania niemal
                            > wszystkiego od pań, serwis sprzątający był tylko u ambasadora i zastępcy.

                            Wstaw zamiast zwłok jakąś grubszą awarię, a zamiast konsula właściciela firmy ( czy kogoś tam wyższego stołkiem) i masz te same obowiązki. Nie identyczne owszem, ale bardzo podobne.
                  • ichi51e Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:24
                    Ale w jaki sposob? Babka ma 5ro dzieci zeby ja utrzymywały i emeryture
                    • tt-tka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:28
                      ichi51e napisała:

                      > Ale w jaki sposob? Babka ma 5ro dzieci zeby ja utrzymywały i emeryture
                      >

                      Troje ma. Skad sie te piecioro wzielo u was, to ja nie wiem.
                      Oraz - babka nie pracujac nie bedzie miala emerytury, albo kilkanascie zlotych, a dzieci , gdy dorosna, zwlaszcza gdy beda mialy wlasne dzieci, moga nie byc uszczesliwione koniecznoscia utrzymywania matki. Nie mowiac o tym, ze ewentualne alimenty od dzieci moga byc groszowe, bo ich dzieci beda mialy pierwszenstwo przed matka.

                      Co innego dolozyc sie rodzicowi do wydatkow, na ktore nie wystarcza, co innego w calosci utrzymywac kogos, kto przepracowal kilka lat i uznal, ze wiecej nie bedzie, i tak przez okres przedszkolny, szkolny, studencki swoich dzieci...
                      • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:36
                        No przeciez bedzie im przy dzieciach pomagac pewnie, wiec ciezko uznac, ze bedzie pasozytem. Poza tym matki (normalne) wspieraja swoje dzieci, nawet dorosle.
                        Wiekszosc rodzin pomaga sobie nawzajem - i finansowo i pozafinansowo. Chyba lepiej miec rodzica (plec dowolna) garnkotluka, ktory czlowieka porzadnie wychowal i poswiecil mu czas a potem wspiuerea tez w zyciu doroslym, niz takiego co wypchnal do placowek, potem w dorosle zycie i radz sobie, czlowieku, bo jestes dorosly. Przeciez to dosc hooyowe jest. A pieniedzy do grobu i tak sie ze soba nie wezmie. Juz lepiej czlowieka miec po swojej stronie niz zera na koncie. Ktore i tak inflacja zawsze moze zezrec suspicious
                        • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:45
                          Co innego okazjonalna pomoc, a co innego pełne utrzymanie.
                        • tt-tka Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:49
                          umi napisała:

                          > No przeciez bedzie im przy dzieciach pomagac pewnie

                          Wszystkim trojgu ? A gdy dzieci rozmnoza sie w tym samym lub zblizonym czasie ? I juz wie, ze dzieci beda mieszkac na tyle blisko, ze jej pomoc bedzie mozliwa, oraz ze beda sobie tej pomocy zyczyc, a zwlaszcza ich wspolmalzonkowie ?

                          > Chyba lep
                          > iej miec rodzica (plec dowolna) garnkotluka, ktory czlowieka porzadnie wychowal
                          > i poswiecil mu czas a potem wspiuerea tez w zyciu doroslym,

                          Nie, nie lepiej. Garnkotluk moze oporzadzic, ale wychowac...slabo to widze. Oraz garnkotlukowi nie powierzylabym swoich dzieci. i nie oczekiwalabym wsparcia, bo niby jakie wsparcie garnkotluk moze zaoferowac ?

                          A pieniedzy do grobu i tak sie ze soba nie
                          > wezmie.

                          Kto, garnkotluk ? przeciez nie ma zadnych wlasnych.

                          Juz lepiej czlowieka miec po swojej stronie niz zera na koncie. Ktore
                          > i tak inflacja zawsze moze zezrec suspicious

                          Sa tacy i takie, ktorych woli sie nie miec za soba ani obok siebie. A pieniadze, zanim je inflacja zezre, zwyykle sie wydaje, np na utrzymanie/edukacje wlasnych dzieci, zamiast na utrzymywanie niepracujacej przez wieksza czesc zycia matki czy niejbuk tesciowej.
                    • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:43
                      Ma troje. Z czego tę emeryturę?
          • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:31
            Napisałam - WSZYSTKIE kobiety w mojej rodzinie wróciły do pracy, wcześniej odchowawszy swoje dzieci. Kwestia priorytetów po prostu.
          • black.emma Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 21:08
            chococaffe napisała:

            > Rozumiem, że jestes z takiej rodziny, w której gardzi się pracą.

            O to to. Siedzi taki pasożyt, który bez tych "stempelków na poczcie" lub "kawusi w biurze" grosza by ze swoich zasiłków nie zobaczył i uważa się za lepszego big_grin
        • cosmetic.wipes Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 21:47
          Czyli wszystkie kobiety w twojej rodzinie wisiały finansowo na dawcach nasienia?
          Celowo nie pisze 'ojcach dzieci', gdyż jak sama wspomniałaś jeżeli ktoś się odważył sprowadzić na świat nowego człowieka to ma zasrany obowiązek zająć się osobiście jego wychowaniem. , a ktoś jednak musiał na was zarabiać przybijajac stempelki i przerzucając papierki na biureczku.
          • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:40
            To się nazywa: podział obowiązków. Umowa między małżonkami - dopóki dzieci nie podrosną, ja będę przypieprzał stempelki. Dla mnie dobro dziecka było najważniejsze. Godziłam się na dużo skromniejsze życie, rezygnowałam ze wszystkiego, dopóki mały nie podrósł na tyle, że mogłam go bez obaw oddać pod opiekę placówki. Wszystkim wyszło to na dobre. Mnie - bo założyłam swoją działalność, mojemu dysfunkcyjnemu dziecku - bo dzięki temu może dobrze funkcjonować wśród rówieśników, mężowi - bo w okresie, kiedy dużo pracował miał podane, uprane, przygotowane, dziecko przypilnowane, wizyty u lekarzy dziecka zaliczone, rehabilitacja zrobiona.
            • kosmos_pierzasty Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 11:06
              Dla mnie na przykład problemem nie jest to, że kobieta nie pracuje, a że mąż musi zasuwać za dwoje. Po prostu tych konkretnych państwa zwyczajnie nie stać na niepracowanie pani.
              Bo albo już obniżyli poziom życia tak, że bardziej się nie da i pan mimo to pracuje za dużo, albo do pani nie dotarło, że zawsze jest coś za coś i chce żyć tak, jakby były dwie pensje, ale z pracy jednej osoby.
              Tyle że te refleksje przychodzą tu za późno i nie bardzo jest co zrobić z tym, jak się urządzili. Przynajmniej ja nie widzę dobrego wyjścia z tej sytuacji.
              • welcome_back Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 11:44
                Ale tam nie pracuje jedna osoba. Pracują dwie, bo pani w domu. Jedna osoba zarabia, choć pracują dwie. I tutaj jest ciężki temat, bo nie da się na pstryk puścić jedną osobę więcej do pracy przy założeniu, że cała reszta się nie zmieni zupełnie.
                • kosmos_pierzasty Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 14:32
                  No przecież że pisałam o pracy zarobkowej. Mam świadomość, że "siedzenie" z małym dzieckiem, a tym bardziej dziećmi, w domu, to żadne siedzenie, a właśnie praca - często o wiele bardziej wyczerpująca niż zawodowa. Nie zmienia to faktu, że ciężar zarobienia na rodzinę i dom spadł na jedną osobę, która najwyraźniej nie ma wystarczających kompetencji, by robić to bez uszczerbku dla siebie. I nie piszę o braku czasu na wyszukane hobby, a zwykłej równowadze między życiem a pracą i zdrowiu.
                  Dlatego dla mnie to jest sytuacja bez wyjścia. Bo pani nie weźmie na siebie dodatkowo pracy, jak pan zrezygnuje ze zleceń, za to weźmie na siebie część obowiązków domowych, a pani pójdzie do pracy, to pewnie niewiele na tym zyskają. A jak zostanie, jak jest, to pan może spektakularnie nie wyrobić (pani zresztą też, tyle że u niej z każdym miesiącem dorastania dzieci jest łatwiej, u niego sytuacja jest bez zmian przez cały czas).
                  Zwyczajnie należało wcześniej o tym wszystkim myśleć. Niestety.
                  Albo wybrać freeganizm i życie z szałasie smile za to w bliskości i miłości smile z gromadką dzieci.
            • cosmetic.wipes Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 19:33
              Czyli nie dość, że nie wniosłaś żadnego dochodu, to jeszcze robiłaś za służąca męża?
              Moje dziecko było rehabilitowane przez 2,5 roku codziennie. Ale miało oboje rodziców równie zaangażowanych w opiekę i wychowanie. Ojciec nigdy nie był obcym panem, któremu matka wszystko podawała pod nos, kiedy był łaskaw zjawić się w domu.
              • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 11:27
                Ja bym sie właściwie tego tez bała...ze mi dzieci rosną w przekonaniu, ze tata to ten od pracy a mama to ta od podawania, prania, gotowania. O ile przy dzieciach do 3 roku nie ma problemu, to juz nie wiem co bym powiedziała córce 9 letniej jakby mnie zapytała po co szłam na studia skoro nie pracuje.
        • kamin Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 21:54
          Żarty sobie stroisz? Jakie puszczanie 10 latka samopas? Takie dziecko od dawna podlega obowiązkowi szkolnemu. Wcześniej przedszkole.
          Rozumiem te 2-3 lata w domu, ale później, to już wstyd trochę na dziecku się uwieszać, bo to samemu dziecku nie służy.
          • muireade Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:07
            Ja mogę zrozumieć nawet 5 lat, ale dziesięciolatek to już w miarę ogarnięte dziecko - i chodzące do szkoły.
            • leia33 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 09:35
              Podałam przykładowo - wiadomo, że jedno dziecko będzie samodzielne w wieku sześciu lat, inne w wieku dziesięciu jeszcze nie. Nie ma co generalizować. Mój dysfunkcyjny nastolatek potrzebował dużo więcej czasu.
              • waleria_s Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 20:08
                Ok, ale jeśli ma jednak zdrowe dzieci i te dzieci wejdą w wiek szkolny- zakres obowiązków zmniejszy się, nie będzie już musiała niańczyć dzieci. Za to mąż zostanie nadal z pracą ponad siły.
                Z biegiem czasu uważam też, że matka będzie przekazywała coraz gorszy wzorzec, zwłaszcza córkom. To nie jest sytuacja, gdzie facet lajtowo wyciąga te 20-30 tysięcy i cała rodzina żyje jak pączki w maśle. Nie, on ciężko haruje, ona siedzi w domu.
                • chatgris01 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 20:30
                  Serio uważasz, że matka zajmująca się trójką malutkich dzieci SIEDZI w domu?!
                  OJP
                  • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 11:24
                    Jak masz roczniaka, 3 latka i 5 latka to ma duzo pracy. Jak masz 7latka, 9 latka i 12 latka to bez przesady. Ja mam 9 i 4 latkę i bez przesady juz nie ma takiej tyrki.
                    • chatgris01 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 11:29
                      Ale w wątku tutaj mowa o niemowlaku i dwójce przedszkolaków, i do tego się odniosłam. No nasiedzi się teraz kobieta, że ho ho.
                      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 12:51
                        Ale mowa jest o tym, ze Pani powiedziała ze juz nie wróci nigdy...czyli nawet jak dzieci pójdą do szkoły.
                        • chatgris01 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 14:08
                          "Twierdzi" rymuje się z...
                          Na razie ma niemowlaka na stanie, traumę pracową, i trwa pandemia. Za 3-4-5 lat może się jej jeszcze dziesięć razy odmienić.
                        • demono2004 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 14:11
                          hanusinamama napisała:

                          > Ale mowa jest o tym, ze Pani powiedziała ze juz nie wróci nigdy...czyli nawet j
                          > ak dzieci pójdą do szkoły.
                          >

                          Teraz tak mówi, ale co zrobi w przyszłości, tego nie wiemy. Autorka postu nie jest obiektywna. Zalozyla wątek po to, by ematka najezdzala na panią, ktrej nie chce sie pracowac a tymczasem sporo ematek bierze strone tej kobiety.
                          • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 17:45
                            Przecież nie ma obowiązku pracy. Panstwo sie sami muszą dogadać miedzy sobą. Mi tylko szkoda dzieci starszych, ze do przedszkola nie chodzą, bo matka z 3 dzieci w wtym niemowlakiem nie ma zwyczajnie czasu na zabawy plastyczne, rozwijające...szczególnie, ze kazde potrzebuje czegoś innego. A czy pani wróci do pracy czy nie...
        • vivi86 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 08.02.21, 11:46
          leda26 to ty?????
    • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:18
      A logistykę domową kto ogarnia i w jakich proporcjach?
      • joana012 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:24
        Logistykę powinny ogarniać obydwie pracujące dorosłe osoby. No ale jeśli pan oczekiwałby ode mnie że oprócz pracy ogarnę wszystko w domu to już się robi problem. Dwie pracujące osoby powinno równać się partnerstwo
    • lauren6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:23
      Chciałeś panią to rób na nią.
    • tomato.soup Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:27
      W jakim wieku są dzieci, w jakich godzinach pracuje mąż i czy byłby taki chętny do podziału obowiązków które do tej pory babka odwala w domu i przy dzieciach? A, No i jaką potencjalnie pracę kobieta mogła by mieć i czy koszta jej pracy nie przewyższą zysków?
    • primula.alpicola Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:27
      To zależy jak się umówili, czy potrzeba im więcej pieniędzy, ile trzeba by wydać na ewentualną opiekę dla dzieci.
      Pomijając powyższe, uważam, że pani dobrze by zrobiło wyrwanie się z domu <patrze z własnej perspektywy>
    • paola.brunetti Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:28
      Pani nie boi się, że Panu się zejdzie lub nie będzie mógł pracować z jakiegoś powodu? Podziwiam optymizm. Moja matka została wdową z dziećmi w wieku 42 lat, nie wiem jakbyśmy przetrwali gdyby nie pracowała. Ja też nie wyobrażam sobie nie pracować, chociaż jakbym nie chciała, to nie musiałabym. No chyba że państwo z postu startowego mają jakieś inne źródło utrzymania lub pochodzą z bogatych rodzin, które ich wesprą w razie czego.
      • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:32
        Tez podziwiam za zimną krew. W firmie klienta tak było, ze zginął w wypadku facet na wyoskim stanowisku. Zostawił zone i 2 dzieci. Babka miała koło 40 od konca studiów nie pracowała tylko domem sie zajmowała. Tam na szczęście firma męża Panią zatrudniła na bardzo dobrych warunkach...no ale mało kto moze na to liczyć.
    • kosmos_pierzasty Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:31
      Kilkorga dzieci?! Przy takich dochodach?!
      Uważam, że to nie jest dobry układ dla nikogo. Pani nie może pracować na etacie, bo nie wyrobi, mając na głowie dom, dzieci i pracę w pełnym wymiarze.
      Z drugiej strony facet, będący jedynym żywicielem całej gromadki i to przy kredytach (!)... Współczułabym mu serdecznie. I te fuchy by mnie niepokoiły. Czy on ma szansę zachować równowagę między życiem a pracą? Fucha fusze nierówna, ale jeśli pracuje np. po 12h na dobę, to żeby pani nie obudziła się jako wdowa z gromadką dzieci i kilkoma latami doświadczenia w pracy.
      Dlaczego ludzie tak sobie komplikują życie? Niepojęte jak dla mnie. Po informacjach z posta startowego, jeśli nie ma tam nikt jakiegoś asa w rękawie, to dla mnie jest sytuacja bez wyjścia, czyli kanał.
      Normalnie widziałabym to tak, że pani pracuje na część etatu, pan na cały, ale bez fuch, żeby też mieć czas dla rodziny, a w opiece nad kilkorgiem dzieci pomaga niania/sprawna babcia. Ale wtedy dochód z tego w sumie 1 i 1/2 etatu musi być odpowiedni i to jest warunek podstawowy, a tu tego nie ma.
    • kropkacom Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:32
      Co to za pytanie? Pewnie, że może. Tak jak i on może nie pracować lub pracować. Kwestia umowy między nimi. Z czego jeśli komuś układ nie pasuje można w ostateczności się rozwieść.
    • redwineiswhatilike Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:39
      Ale czy Pan ma z tym problem? Przecież zależy jak się dogadali w tym małżeństwie.

      Ja osobiście nie umiem sobie wyobrazić tego, że nie pracuję. Są oczywiście różne okresy w życiu i gdy ktoś ma 4 małych dzieci to na pewno jest trudno kobiecie pracować ale przychodzi chyba moment, że też powinna iść do pracy. Chyba, że para ustali inaczej. Nic mi do tego. Choć ja wolę pracować i zarabiać.
    • pytajnik188 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:41
      Gdzie był ojciec dzieci gdy planowano prokreację, gdy ustalano zabezpieczenie? Znów kobieta winna?
      Sama zrobiła i urodziła kilkoro dzieci, międzyczasie niech więc leci do pracy i jeszcze niech się pewnie dziećmi zajmie i domem i ogrodem i niech będzie miła w nocy, tak? To są kwestie bardzo indywidualne.
      Nikt nie napisałam ile pracuje ojciec dzieci - 8 godzin czy 10, bo i tak bywa. (bez fuch) + dojazd. Jakie ma możliwości logistyczne aby przejąć obowiązki nad dziećmi i domem?
      Nikt nie napisał ile lat mają dzieci? Jedna opiekunka ma zająć się kilkorgiem dzieci? Jednym? Dwojgiem? czy jak? Nie wiemy.
      O jakiej pracy dla kobiety mówimy? Kasa w biedronce czy urząd czy coś innego. Istotne logistycznie i wytrzymałościowo. No i ile ma być tych opiekunek. Jedna dla jednego dziecka to spory wydatek.
      Takie rzeczy ogarnia się przed ciążami a nie po. Jeśli kobieta nie garnie się do pracy, no woli być na utrzymaniu i zająć się domem, należy się zastanowić albo ograniczyć ilość dzieci. Tak jakby łatwiej urobić na 3 niż 7. Tego nie pochwalam, ale uważam że to sprawa małżeństwa.

      W innym przypadku jeśli są małe dzieci, słabe wyksztalcenie, długo pracujący mąż (bez fuch) który oczekuje zadbanego domu, dzieci i pencjo od żony - to sorry.

      Życie to konsekwencja wyborów. Niestety.
      • pytajnik188 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:42
        - należałoby.
    • katriel Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:41
      Odpowiedź zasadnicza: Jest to sprawa między tym mężem a tą żoną.
      Przy czym widzę potencjalny konflikt między wyborem rozwiązania, które jest najlepsze tu i teraz (i to spokojnie może być układ, jaki mają, zwłaszcza przy małych dzieciach), a rozwiązania, które jest bezpieczniejsze na dłuższą metę (gdyby np. panu zdrowie siadło albo z innych przyczyn dochody spadły, to jakie pani ma możliwości włączenia się w zarabianie na rodzinę). Ale rozwiązanie tego konfliktu to też jest sprawa między mężem a żoną.
      • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:48
        No właśnie, ciekawe kto jest autorem/autorką wątku?
    • em_em71 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:53
      Rownie dobrze oboje mogliby zarabiać po 3 tysie i słabe perspektywy na dorobienie fuchami. Mnie taka sytuacja nie rusza. Mogłabym nie pracować, bo zarabiam o wiele mniej niż mąż, obiektywnie pracując o wiele więcej, ale lubię swoją pracę i sumiennie się z niej wywiązuję, taki charakter. Staram się nie myśleć o sobie jak o ciężkiej frajerce wink
    • arthwen Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 16:59
      Takie kwestie to trzeba było ustalić wcześniej - zanim się spłodziło kilkoro dzieci.
    • borsuczyca.klusek Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:01
      Dzieci nie wzięły się ani z powietrza, ani z przydziału. Pytanie jakie były ustalenia i oczekiwania małżonków w momencie zakładania rodziny. W tej chwili z takimi dochodami i kredytem Ci ludzie żyją na krawędzi. Nie potrzeba wcale wielkiego nieszczęścia, by wszystko dupło.
    • leosia-wspaniala Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:03
      Jak emateczki to łatwo podpuścić big_grin Dodałabyś zdjęcie sandałów, a wątek osiągnąłby 700 wpisów tongue_out
      • pytajnik188 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:17
        Znaczy dodać zdjęcie, że ojciec nie wyrabia na sandały dla piątego dziecka i mu paluszki, od odnóży wystają z zerwanego paska?
        • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:37
          Chyba nikt nie twierdzi, że gromadkę dzieci podrzucili mu wrogowie.
          • daniela34 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:40
            Ani się obejrzał i bum- 4 dzieci
            • asia_i_p Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:37
              Czasem się zdarza. Znajoma kuzynki nie mogła zajść w ciążę, zdecydowała się na adopcję namówiono ją na rodzeństwo, tuż po adopcji zaszła w ciążę, stwierdziła trudno, będzie trójeczka, no i urodziła trojaczki.
              • kosmos_pierzasty Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:38
                Ale historia!
    • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:40
      Pan ma duże szanse na załapanie się na chorobę związaną ze stresem i szybką śmierć. Pani ma za to sporą szansę na pieniądze po zmarłym i wdowią rentę.
      • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:43
        Za młoda jest na rentę wdowią, a renta na dzieci dzieli się na wszystkie dzieci więc dużo by tego nie było. Mógł typ myśleć czy go stać zamiast natrzaskać kilkoro jedno po drugim.
        • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:49
          Renta wdowia też się dzieli chyba na dzieci, jeżeli są w odpowiednim wieku i uczące się?
          Tzn jest jedna renta na rodzinę. Nie ma tak, że jedna na wdowę i druga na dzieci.
          • volta2 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:50
            tryśki to zgadanienie nie dotyczy, nie dziwne, że się nie zna, chocia za forumową mondralę robi
            • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:55
              Renta na dzieci dotyczy dzieci, o wdowiej nie myślałam nigdy, ponieważ na szczęście pracuję.
              • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:56
                I w dodatku na bycie wdową nie masz szans tongue_out
          • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:11
            andaba napisała:

            > Renta wdowia też się dzieli chyba na dzieci, jeżeli są w odpowiednim wieku i uc
            > zące się?
            > Tzn jest jedna renta na rodzinę. Nie ma tak, że jedna na wdowę i druga na dzieci.

            Tak jest, jak piszesz. Ale, panie są cierpliwe, a dzieci szybko rosną wink
            Ale ja o czym innym napisałem, a to zostało wyciągnięte, jako najważniejsze.
            Odpowiedzialność za finanse całej rodziny, jest przytłaczająca. Dobrze jest, gdy się wszystko udaje. Gdy są problemy, wtedy już nie jest lekko, a przecież apetyt rośnie, w miarę jedzenia.
            Musiałbym policzyć, ilu znam facetów w takiej sytuacji, którzy popełnili samobójstwo, gdy coś poszło nie tak i stracili pracę. Znałem takich kilkunastu? Większość się powiesiła.
            • triss_merigold6 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:14
              Większość się powiesiła.

              zamiast ruszyć d..ę do innej pracy
              bardzo wygodne
              • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:28
                triss_merigold6 napisała:

                > Większość się powiesiła.
                >
                > zamiast ruszyć d..ę do innej pracy
                > bardzo wygodne

                Zdajesz sobie sprawę, jak ciężko się szuka nowej pracy, gdy ma się rodzinę na utrzymaniu, komornika na karku i roszczeniową małżonkę? Raczej nie, oprócz tego ostatniego z autopsji big_grin
                • saszanasza Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 10:58
                  bistian napisał:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  > > Większość się powiesiła.
                  > >
                  > > zamiast ruszyć d..ę do innej pracy
                  > > bardzo wygodne
                  >
                  > Zdajesz sobie sprawę, jak ciężko się szuka nowej pracy, gdy ma się rodzinę na u
                  > trzymaniu, komornika na karku i roszczeniową małżonkę? Raczej nie, oprócz tego
                  > ostatniego z autopsji big_grin


                  A zdajesz sobie sprawę, że gdyby pani zechciała się z nim rozwieść zostawiając przy nim dzieci, to pana sytuacja materialna by się jakoś specjalnie nie polepszyła, ba, musiałby opłacić żłobki, przedszkola, być może jakąś panią sprzątającą i kucharkę,
                  • bistian Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 11:53
                    saszanasza napisała:

                    > A zdajesz sobie sprawę, że gdyby pani zechciała się z nim rozwieść zostawiając
                    > przy nim dzieci, to pana sytuacja materialna by się jakoś specjalnie nie poleps
                    > zyła, ba, musiałby opłacić żłobki, przedszkola, być może jakąś panią sprzątając
                    > ą i kucharkę,

                    Nauczyłby się, z potrzeby. Teraz nie musiał, to nie robił. Ludzie są plastyczni, gdy mocno ugniata wink

                    Ja osobiście, nie lubię, gdy ktoś przy mnie coś wykonuje albo dla mnie, owszem, lubię zjeść coś smacznego, co druga osoba zrobi, podziękuję szczerze, ale na cały czas się nie piszę. Tak samo, pranie czy sprzątanie w moich rejonach, to jest jednak intymna sprawa i to się jednak robi samemu.
                    To też się nie podoba kobietom, wolą zawłaszczać i kontrolować.
                    • umi Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 17:16
                      No chyba by sie nie nauczyl, skoro jego delikatna lelijowa psychika nie wytrzymala utraty pracy, kiedy mial cala rodzine przy sobie. Strach pomyslec co by bylo, gdyby to mezczyzni mieli rodzic dzieci. Pewnie by masowo skakali z okien po zobaczeniu pozytywnego testu.

                      Ty jakies wydelikacone sztuki znasz. Normalny chlop bierze takie rzeczy na klate.
                      Chyba, ze (najpewniej) nie wiesz wszystkiego, tylko maly wierzchowel gory lodowej, a tam serio o cos innego poszlo.
            • girasole01 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:01
              Serio znałeś kilkunastu facetów którzy sie powiesili po stracie pracy? Niesamowite, ja nie znalam żadnego. Tzn znalam jednego który sie powiesił ale nie po stracie pracy.

              bistian napisał:

              > andaba napisała:
              >
              > > Renta wdowia też się dzieli chyba na dzieci, jeżeli są w odpowiednim wiek
              > u i uc
              > > zące się?
              > > Tzn jest jedna renta na rodzinę. Nie ma tak, że jedna na wdowę i druga na
              > dzieci.
              >
              > Tak jest, jak piszesz. Ale, panie są cierpliwe, a dzieci szybko rosną wink
              > Ale ja o czym innym napisałem, a to zostało wyciągnięte, jako najważniejsze.
              > Odpowiedzialność za finanse całej rodziny, jest przytłaczająca. Dobrze jest, gd
              > y się wszystko udaje. Gdy są problemy, wtedy już nie jest lekko, a przecież ape
              > tyt rośnie, w miarę jedzenia.
              > Musiałbym policzyć, ilu znam facetów w takiej sytuacji, którzy popełnili samobó
              > jstwo, gdy coś poszło nie tak i stracili pracę. Znałem takich kilkunastu? Więks
              > zość się powiesiła.
              • andaba Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 19:05
                Gdybyś musiała z nim przestawać może też byś się powiesiła?
    • volta2 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:46
      on w tej sytuacji też nie musi pracować, spokojnie może przecież zrezygnować i czekać co się zadzieje, nie ma odwagi? co za peszek...
    • joanna05 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 17:51
      To jest sprawa ustaleń między panem i panią, tyle. Będzie tak, jak się dogadają. Wszystko można. Czemu cię to obchodzi?
      • volta2 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:06
        kuzyneczkom żal, że kuzynek obciążony...
        i że one muszą wespół zespół kredyty spłacać, dzieci utrzymać a tu siedzi taka, co nie musi... bardzo drażniące

        na forum też to widać.
        oczywiście przekaz dnia jest taki, że pracują bo chcą, ale wiadomo, że jakby nie chciały to i tak by musiały, bo przecież partner ma oczekiwania, jw w wątku startowym, i szybko by wymienił na model ambitniejszy i bardziej dochodowy.
        • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 05.02.21, 18:12
          Ja tez nie pracuje, ale w opisywanej sytuacji w podskokach bieglabym do pracy.
          • beaucouptrop Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 13:11
            A dlaczego nie pracujesz? Zdecydowanie trudniej jest ogarnąć codzienność matce piątki dzieci niż matce nastolatki. Ty masz kupę czasu na pracę zawodową.
            • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 14:58
              Nie pracuję, bo nikt nie chce mi dać takiej pracy, abym mogła mieć 4 miesiące wolnego w roku, a taką pracę miałam w Polsce i w takim trybie jako rodzina zawsze funkcjonowaliśmy. Czas jest dla nas najcenniejszą walutą. Poza tym dochody mam, nie mam tylko pracy smile
              • beaucouptrop Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 15:06
                Być może dla tej rodziny czas matki jest cenniejsze niż zarobione przez nią pieniądze.
                • magdallenac Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 15:08
                  Ktoś tam jednak ewidentnie narzeka...
            • volta2 Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 18:25
              ale wiesz, że nie ma obowiązku pracy? co to w ogóle za pytanie jest
        • primula.alpicola Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 06.02.21, 15:38
          A wiesz, mój po ślubie miewał takie przebłyski, że może bym rzuciła pracę, bo po co... Zajmę się domem, dziećmi. Takie wizje z rodziny pochodzenia. (teściowa pracowała tylko do ślubu, potem już nie. Teść uważał to za naturalne i oczywiste, ona pewnie też).
          Po paru latach ze mną zmienił pogląd całkowicie. Już wie, że usadzona w domu oszalałabym, a on razem ze mną.
        • hanusinamama Re: Gdy za utrzymanie rodziny odpowiada ojciec. 07.02.21, 18:48
          Podobno po długiej przerwie wróciłas na wysokie stanowisko, z którego wykopałaś koleżankę po doktoracie...i znowu bez pracy?
Pełna wersja