nammkha
05.02.21, 21:25
Mój syn ssie od urodzenia palce. Jest z dzieci niesmoczkowych -ja nawet chciałam żeby ssał smoczek ale wypluwał. Ma już 5 lat a nadal ssie intensywnie w foteliku samochodowym, w domu, przed zaśnięciem. Jak jest w przedszkolu to tego nie robi ale w domu często. Zgryz ma już wykrzywiony, palce trochę zdeformowane- wsadza dwa palce środkowy i serdeczny. Nic nie pomaga, tłumaczenie, rozmowy. Obawiam się że będzie miał problemy ze zgryzem, dzisiaj nawet skarżył się ze zęby go bolą. Czy ktoś tutaj korzystał ze specjalnych aparatów zakładanych na stałe takich z koralikiem na podniebieniu które uniemożliwiają ssanie palca?
Wydaje mi się to dosyć drastyczne rozwiązanie... jeśli nie to to czeka nas pewnie i tak aparat prostujący zgryz jak będzie starszy.
Beznadziejnie się z tym czuje bo nie wiem jak pomóc dziecku i rozwiązać ten problem.