katiemorag
06.02.21, 19:57
Mam opiekunkę do dziecka dorywcza bo jestem samotna mama. Godzinowo to około 20 godzin tygodniowo, odbieranie dziecka ze szkoły, czasami siedzenie w dzieckiem rano. Opiekunka ma dzieci i bawią się one z moim dzieckiem, wiek mniej więcej ten sam wczesnoszkolny. Opiekunka zawsze miała dziwne poglądy ale teraz przy okazji koronawirusa miałam okazje je bliżej poznać.
Ja wiem, ze wiele osób wierzy ze w szczepionkach jest mikrochip, jak pobierany jest wymaz na Covida z nosa to uszkadzany jest mózg a białe smugi z samolotów to rozpylany koronawirus. Ale jest coś więcej, ona zaczęła mi opowiadać, coś o galaktykach, stopniach wtajemniczenia, przepowiedniach. Uważa, ze jest czas przebudzenia bo energia kosmiczna jest wyjątkowo intensywna i niedługo będziemy się porozumiewać za pomocą telepatii. Wszystko to słyszą jej dzieci. Dla mnie ona jest w jakiejś sekcie i próbuje mnie wyczuć. Zadaje pytania i analizuje moje odpowiedzi. Jej dzieci żyją tym wszystkim, nie noszą maseczek bo kosmiczna energia nie ma dostawać się do ich organizmów i to spisek. Nie ma schizofrenii ani innej choroby psychicznej, ja obstawiam jakaś grupę religijna.
Czy dalibyście takiej osobie opiekować się swoim dzieckiem? Nawet jak bym zastrzegła ze nie chce z nia rozmawiać o takich tematach? Czy to bezpieczne?