mitovita
06.02.21, 22:33
Zmarł ojciec siostry wujecznej (córka siostry matki) z którą nie utrzymujemy jakichś zażyłych kontaktów prywatnie, ale widzimy się codziennie bo pracujemy w jednej firmie, rozmawiamy, jak coś trzeba to sobie pomagamy, a rodzinnie spotykamy się w większym gronie na weselach i pogrzebach.
Jej ojciec mieszkał daleko, samochodem to trasa na 7 godzin, pociąg się wlecze jeszcze dłużej plus przesiadka.
Pojechalibyście na pogrzeb?
Z jednej strony wypada, to na pewno ważne dla niej że ktoś pamięta, że jest obecny na pogrzebie, seniorzy z rodziny na pewno nie pojadą więc jakas reprezentacja by się przydała, ale jest covid,..zima.. daleko..
Pojechalibyście?