Jechałybyście na pogrzeb?

06.02.21, 22:33
Zmarł ojciec siostry wujecznej (córka siostry matki) z którą nie utrzymujemy jakichś zażyłych kontaktów prywatnie, ale widzimy się codziennie bo pracujemy w jednej firmie, rozmawiamy, jak coś trzeba to sobie pomagamy, a rodzinnie spotykamy się w większym gronie na weselach i pogrzebach.
Jej ojciec mieszkał daleko, samochodem to trasa na 7 godzin, pociąg się wlecze jeszcze dłużej plus przesiadka.
Pojechalibyście na pogrzeb?
Z jednej strony wypada, to na pewno ważne dla niej że ktoś pamięta, że jest obecny na pogrzebie, seniorzy z rodziny na pewno nie pojadą więc jakas reprezentacja by się przydała, ale jest covid,..zima.. daleko..
Pojechalibyście?
    • kkalipso Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:34
      Nie.
    • iwoniaw Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:35
      Ja bym pojechała, dla mnie taki stopień pokrewieństwa to bliska rodzina.
      • milka_milka Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:04
        Dla mnie też. Pojechałabym.
    • nickbezznaczenia Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:36
      tak
      • damartyn Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:41
        Córka siostry matki to jest siostra cioteczna. Na pogrzeb wujka pojechałabym.
        • memphis90 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 08:57
          A najłatwiej byłoby - zmarł ojciec mojej najbliższej kuzynki...
    • ela.dzi Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:40
      Czyli stryjek? Jeśli byłabym w dobrych kontaktach i mogłabym sobie pozwolić na urlop, to tak, w przeciwnym wypadku nie.
      • damartyn Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:43
        stryj to brat ojca.
      • cosmetic.wipes Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:24
        Wuj, w sensie mąż ciotki. Dawniej zwany pociotem.
    • borsuczyca.klusek Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:42
      A dasz radę obrócić w jeden dzień? Ja bym odpuściła ze względu na pogodę.
    • cruella_demon Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:42
      Chyba żartujesz, nawet nie brałabym takiej opcji pod uwagę.
    • alfa36 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:46
      Ja bym nie pojechała. Od zawsze wyznaję zasadę, że odwiedza się żywych. Nie znaczy to, że nie chodzę na pogrzeby. Owszem, chodzę ale w bardziej sprzyjających okolicznościach.
    • beverlyja90210 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:49
      to bliska rodzina, tak. Zwłaszcza ze seniorzy z rodziny się nie pojawią. Nie brałabym dzieci ale sama albo z męzem tak.
      • hotelowy.boom Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:55
        Nie pojechałbym, bo niby po co? jakaś woda po kisielu smile
        • iwles Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:52

          Mąż rodzonej siostry twojej mamy, to jakaś woda po kisielu?
          • kkalipso Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:34
            To nawet nie siódma woda po kisielu to tylko wujek, żadnych więzów krwi tam nie ma.
            • 3-mamuska Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:55
              kkalipso napisała:

              > To nawet nie siódma woda po kisielu to tylko wujek, żadnych więzów krwi tam nie
              > ma.
              >

              Nie widziałam ze bliscy ludzie to tylko przez krew.
              Czyli ma pogrzeb męża tez nie pójdziesz czy teściowej więzów krwi tam nie na😣
              • kkalipso Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 01:13
                W opisywanym konkretnym przypadku nie widzę sensu. Kontakt był, bo jakieś wesela się odbywały czy coś w tym stylu nie to, że prywatnie z chęcią i wyczekaniem. Moja jedna z cioć miała sześciu mężów- niby to też moi wujkowie, ale miałam/mam ich koncertowo w tyłku. Jak i oni mnie podejrzewam. Co innego gdyby mowa była o stryju bracie mamy/taty to już co innego.
                • 3-mamuska Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 01:17
                  Ale ona nie jedzie tam dla zmarłego ,bo jego to już mało odchodzi kto będzie stał nad trumna.
                  Ale jego córkę widuje codziennie w pracy.
                  Wiec są dość blisko.

                  Nie odpisałaś czy do męża na pogrzeb pójdziesz skoro nie ma więzów krwi.
                  • kkalipso Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 01:29
                    Oczywiście, że tak, bo to ojciec moich dzieci, mój mąż i człowiek, z którym żyję na co dzień nie od wesela...itd.
                    • kropkacom Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 08:09
                      I którego kochasz?
            • nangaparbat3 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 09:04
              kkalipso napisała:

              > To nawet nie siódma woda po kisielu to tylko wujek, żadnych więzów krwi tam nie
              > ma.
              >

              MIałam w pracy kolegę, który biegał po pokojach i opowiadał, że córka jest mu bliższa od żony, bo to jego krew, a żona obca osoba.
              • cruella_demon Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 21:28
                Ale taka jest prawda.
                Męża kocham, dzieci też kocham, ale każde inną miłością. Ta wobec dzieci jest bezwarunkowa.
                Gdybym musiała wybierać, bez wahania wybrałabym dzieci.
                To krew z mojej krwi.
                • nangaparbat3 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 21:32
                  Ojojoj...
    • koronka2012 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:54
      W normalnych okolicznościach to znaczy bez pandemi gdyby było blisko to tak pojechałabym. Teraz sorry nie. A zresztą czy znieśli limity? Bo nie tak dawno zmarła jakaś ciocia koleżanki na pogrzebie była tylko najbliższa rodzina
      • nickbezznaczenia Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:58
        Nikt nie zwraca uwagi na limity na cmentarzach.
        • koronka2012 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:26
          Ok nie znam się.
          Tak czy inaczej - nie ma opcji żebym jechała 7 h na pogrzeb kogoś kogo ledwo znałam, szczególnie w zimie.
    • aqua48 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:54
      Złożyłabym kondolencje kuzynce i powiedziała, że pojadę na cmentarz po pandemii. Posłałabym lub zamówiła natomiast telefonicznie wieniec/wiązankę z napisem że to od rodziny XYZ, jeśli jest taka możliwość.
    • pruszynkaaa Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 22:58
      Raczej nie. Zamowilabym tylko kwiaty z dostawą do domu pogrzebowego czy kaplicy
    • smoczekrocze Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:02
      Czyli widzieliście się raz na ruski rok, w takiej sytuacji nie jechałbym.
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:04
      Tak, pojechalabym. Dla mnie bardzo ważne jest ostatnie pożegnanie
    • ga-ti Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:13
      To Twój wujek przecież. Tak sobie przekładam na moją rodzinę i tak, mamy ze sobą kontakt, nie częsty ze względu na odległość, ale dość bliski jednak.
      Ja bym pojechała jeśli nie byłoby problemu z urlopem i dojazdem (czyli mogę własnym samochodem, a nie z trzema różnymi środkami transportu).
      Jechałam na pogrzeb ciotki (żona brata mego ojca), byłam w ciąży, 3 godziny autem w jedną stronę, zimą (nie było covidu), ale bardzo chciałam i miałam taką możliwość. Rodzina jechała 6-7 godzin, obrócili w obie strony jednego dnia. Jechali, bo chcieli.
    • bominka Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:15
      Tak. Pojechalabym, gdyż jak sama napisałaś spotykacie się na weselach i POGRZEBACH.
      Jeśli mam dylemat w podobnych sytuacjach zawsze kategoryzuje sobie w drugą strone, gdyby temat mnie dotyczyl, to jakbym się czuła....
      • koronka2012 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:30
        bominka napisała:

        > Jeśli mam dylemat w podobnych sytuacjach zawsze kategoryzuje sobie w drugą stro
        > ne, gdyby temat mnie dotyczyl, to jakbym się czuła....

        Cóż, brak uczestnictwa w pogrzebie dalszej rodziny, z którą nie jest się mocno związaną jest dla mnie jak najbardziej zrozumiały.

        Naprawdę ludzie na pogrzebie własnego rodzica mają większe problemy niż zastanawianie się czy kuzynka z drugiego końca kraju dojechała....
        • nangaparbat3 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 09:06
          Zgodzę się, że nie ma głowy zastanawiać się, kto nie przyjechał. Ale widzi kto jest i to jest bardzo ważne.
    • kaki11 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 06.02.21, 23:18
      Myślę, że bym pojechała skoro utrzymujecie z kuzynką kontakt a z jej ojcem nie miałaś żadnego konfliktu. Oczywiście, gdyby pozwalała mi na to sytuacja - urlop (bo to jednak daleko), zdrowie (bo chora bym się nie pchała), rodzina (bo opieka nad dzieckiem) itp.
    • mika_p Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:13
      7 godzin samochodem w jedną stronę zimą w pandemii? Z przykrością, ale nie pojechałabym.
    • lumeria Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:45
      Nie jechałabym, ale złożyłabym kondolencje kuzynce oraz cioci, także wysłała wieniec jeśli to się praktykuje w okolicy, gdzie wujek zmarł.

      Za 2-3 tygodnie po pogrzebie ponownie skontaktowałabym sie, np. wysyłając album ze zdjęciami (kopiami) z wujkiem z kartką o tym, ze zbierając zdjęcia wspominałaś wujka i jego więzi z najbliższymi. Albo jeśli wasza relacja nie była taka zażyła, to wysłałabym jej bukiet kwiatów i karteczkę.
    • bywalczyni.hosteli Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 00:47
      Tak.
    • volta2 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 01:30
      7 godzin w jedną stronę to na pewno nie, nawet mając zmiennika
      jeśli masz na myśli całą trasę 7 godzin tam i powrót to tak, spróbowałabym się wybrać, odpuściłabym, jeśli w tym dniu rozpadałaby się jakaś śnieżyca, topniejący śnieg, zamarzający deszcz

    • mirkabella Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 01:44
      Nie pojechałabym na pogrzeb, ale oczywiście pogadałabym z kuzynka i wyjaśniła dlaczego.
      Można ją wspierać przed pogrzebem i po, skoro często się widujecie, niekoniecznie akurat w czasie tej godziny na cmentarzu.. Jak kuzynka normalna to zrozumie.
    • leni6 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 02:39
      Jakbym miała z kim zostawić dzieci na 2 dni to bym pojechała.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 02:49
      Umarł ci wujek?

    • sol_13 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 04:49
      Tak, rozumiem, że to wujek? Bo tak jest napisane, ze dobrą chwilę się zastanawialam.
      Jezeli to 7h samochodem w jedną stronę to co najwyżej przenocować na miejscu/w okolicy, na szczęście otworzyli hotele.
      • mia_mia Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 08:21
        Otworzą w piątek, pogrzeb pewnie będzie wcześniej.
        • nangaparbat3 Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 09:11
          Trzeba zadzwonić i się dogadać. Daje się bez problemu, tak mi przynajmniej opowiadają różni ludzie.
          • karme-lowa Re: Jechałybyście na pogrzeb? 07.02.21, 22:38
            Czyli to Twoja kuzynka (a twojej mamy siostrzenica), a zmarły jest mężem cioci?
            To bliska rodzina. Jechałabym.
Pełna wersja