Kuzyn i wizyta, cz.II

    • bo1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:17
      Już sam fakt, że spóźnili się 2 godziny wkurzyłby mnie. Jak są opady śniegu, to się rusza odpowiednio wcześniej. Manipulantów nie lubię. Umówiliście się na wizytę bez noclegu, więc odmówiłabym przenocowania. To żona kuzyna powinna czuć się głupio, zmieniając ustalenia, a nie Ty.
      • naszastruga Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:22
        Ok i co dalej? Satysfakcja że się odmówiło i zepsute kontakty rodzinne?
        • bo1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:29
          Jaka satysfakcja? Trzymanie się ustaleń i nie dawanie wejść sobie na głowę. I jak już napisałam, to żona kuzyna przewaliła.
          • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:34
            nie wiem, czy to nie było działanie w zgodzie i w porozumieniu.

            na zasadzie, ja się wpraszam, ty ustalasz szczegóły z voltą a na koniec i tak przenocujemy, bo zwalimy że się nie dogadaliśmy.
            • buuenos Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:18
              volta2 napisała:

              > nie wiem, czy to nie było działanie w zgodzie i w porozumieniu.
              >
              > na zasadzie, ja się wpraszam, ty ustalasz szczegóły z voltą a na koniec i tak p
              > rzenocujemy, bo zwalimy że się nie dogadaliśmy.

              A przygotowli sie na nocleg, wiesz w sensie, szczoteczki,pizamki?
              • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:25
                wolałam nie dopytywać, od braku szczoteczki przez 24h nikt nie umarłsmile
          • naszastruga Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:34
            Zależy czy to była jednorazowa sytuacja. Jeśli tak, a oni wizytują autorkę raz na ruski rok, to na jej miejscu przenocowalabym. Nawe dlatego aby utrzymać poprawne relacje z rodziną. Sztywna asertywnośc też nie jest dobra.
            • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:36
              nie, nie była to jednorazowa sytuacja, łamali lub próbowali mnie łamać, a jak się nie dałam, to na forum zostałam nagle uznana za królową chamstwa (choć każda inna forumka w tej sytuacji byłaby obwołana królową asertywności) -stąd cz.II, sytuacja inna, kuzyn ten sam
        • aalex7 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:32
          Nie o satysfakcję chodzi lecz o wzajemny szacunek.
          Ustalenia były odmienne, żadne wyjątkowe zdarzenie losowe nie miało miejsca, w konsekwencji - skoro jako gospodarz nie mam ochoty na dłuższe towarzystwo - dziękuję za wizytę.
          • naszastruga Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:36
            Ok, specyficzny przypadek. Wcześniej jednak odnosiłam się do niezrozumialej dla mnie fobii ematek jeśli chodzi o okazjonalne przenocowanie rodziny albo przyjaciół. Oczywiście jeśli się ma do tego warunki.
      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:29
        nie, to mnie nie wkurzyło, że się spóźnili, bo po pierwsze byłam gotowa od 12 ale nic nie robiłam w tym dniu, posiedziałam przy necie(fakt, że odmówiłam koleżance spraceru w lesie, bo też proponowała 12smile, po drugie dali znać, że się lekko spóźnią

        i już wtedy zaczęło mi świtać, że to spóźnienie to będzie punkt wyjścia do negocjacji noclegowychsad ale szybko wyparłam
        • szpil1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:29
          volta2 napisała:


          >
          > i już wtedy zaczęło mi świtać, że to spóźnienie to będzie punkt wyjścia do nego
          > cjacji noclegowychsad ale szybko wyparłam

          No, ale w końcu nocowali czy nie?
          • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:47
            nie, nie zgodziłam sięsmile
            • szpil1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:50
              I bardzo dobrze smile. Pewnie i tak spróbują znowu za jakiś czas tongue_out
              • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:55
                no nie, nie dam już okazji do przybycia o 12, bo już wiem że będa podchody. wieczorem, i to późnym jak z nocowaniem, jak bez to najwcześniej o 18.

                choć ostatnio jak było na 18 to forsowali zamki już o 15 chyba.

                no dramat jakiś, a na koniec to ja się źle czuję. bo lubię jak zapraszam, a jak w końcu uda się zamknąć drzwi to na rok mi styka.
                • chatgris01 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:00
                  volta2 napisała:

                  > choć ostatnio jak było na 18 to forsowali zamki już o 15 chyba.


                  Następnym razem wyszłabym rano z domu i wróciła najwcześniej o 17, może by czegoś nauczyło (choć niektórzy są niereformowalni).
                  • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:03
                    ale właśnie chodzi o to, by nie uciekać z własnego domu, tudzież z rana nie wychodzić symulując zajęcia z yoginemsmile
                    tylko stanowczo odmawiać, nie bojąc się zerwania kontaktów.

                    mój ojciec po pierwszej akcji z kuzynem powiedział, że on by się obraził i zerwał kontakt, a ja na to, że owszem, ma do tego prawo, ja nie będę aż tak wiele stratna. natomiast nie będę uciekać i kłamać, jesteśmy dorośli, umawiamy się i tego dotrzymujemy.
                • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:06
                  Czy ciebie kochana Bóg opuścił? Goście na 18 - to telefon i domofon i ewentualnie dzwonek do drzwi włączasz o godzinie 17.30. Wcześniej cię po prostu nie ma dla nich.
                  • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:10
                    w dobie komórek? comon
                    • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:12
                      No przecież o komórkę mi chodzi. Włączasz tryb nie przeszkadzać i oddajesz się swoim zajęciom
                      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:19
                        o, to chyba coś takiego zrobię tylko gdzie ten tryby się włącza? nigdy nie wykorzystałamsmile a trzebaby
                        • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:26
                          u mnie ( szajsung ) w skrótach tam gdzie latarka, tryb samolotowy ( taka ikonka jak zakaz wjazdu ) i w ustawieniach
                • novembre Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 21:59
                  Już jesteście? Ojej, a ja jeszcze mam zaplanowaną kąpiel w pianie! Kochani, tu niedaleko jest park/kino/centrum handlowe/muzeum, jedźcie sobie pozwiedzajcie i widzimy się o 18!
            • beata985 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:56
              volta2 napisała:

              > nie, nie zgodziłam sięsmile
              No i ok, i jak to rozegrałaś? Jaka była ich reakcja?
              I gdzie jest część pierwsza?
              • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:08
                tak jak tu forumki napisały,
                hej, nie tak się umawialiśmy, zasłoniłam się nieco robotą, że trochę jej mi zostało do uzupełnienia(po to wróciłam do pl, było to zapewne wiarygodne)

                w reakcji się za jakieś pół godzinki zebrali, nie dostałam po oczach jakimiś fochami, tak jak ktoś się zorientował, hasło kuzynki, że nie wraca było sondowaniem nastrojów. pojechała.

                część pierwsza to właśnie opis przygód, jak umówiłam się na 18 a oni przyjechali wcześniej
                tylko tam od razu napisałam jak rozegrałam gejm, więc wyzwały od chamek. tu większość założyła, że się ugięłam i uniknęłam chamówki na forum.

    • geez_louise Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:48
      U moich rodziców dom wiele lat wyglądał mniej więcej tak jak u Alicji we „Wszystko czerwone”. Tłumy ludzi, nie wszyscy spokrewnieni, czasem jakiś znajomi znajomego. Co bardziej obowiązkowe dusze robiły zakupy, gotowały, sprzątały i prały pościel, urządzały przyjęcia, ochrzaniały nieumiejących się zachować.

      Potem mogły zawsze nocować znajome dzieci, potem absztyfikanci. Przyzwyczaiłam się, nocuję ludzi bez wysiłku, chociaż wyraźnie tradycja w narodzie zanika.
    • rycerzowa Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:53
      Skoro byłaś w domu sama, bez męża, to na twoim miejscu zawołałabym zszokowana:
      - Ojej, nie róbcie mi tego! Ja się na tę noc z KIMŚ umówiłam, wykorzystując sytuację, że małżonek nieobecny!

      ( Jakby potem coś wyszło, to możesz się przyznać, że umówiłaś się z koleżanką ze studiów podyplomowych na naukę do egzaminu).
      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 19:59
        były jakieś sugestie tego typu z ich strony a i owszem
        • iwoniaw Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:56
          volta2 napisała:

          > były jakieś sugestie tego typu z ich strony a i owszem

          W sensie, że odmówiłaś im nocowania, więc mieli czelność insynuować, że to z powodu oczekiwania na kochanka? 😳
          • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:00
            nie, na etapie umawiania, że niby nie będą spać, bo nie wiadomo z kim się umówiłam.
            • iwoniaw Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:09
              A, czyli czuli, że nie chcesz ich nocowania i próbowali cię sprowokować do zaprzeczenia, że jest jakikolwiek problem? No moim zdaniem idiotycznie to rozegrali i mnie by wkurzyło takie zachowanie. Skoro już tacy bezpośredni, to mogli normalnie powiedzieć "przyjechalibyśmy popołudniem i zostali do rana, co ty na to" dokładnie tak samo mogliby usłyszeć zgodę lub odmowę, a bez głupich cyrków.
              • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:11
                no ale to by usłyszeli odmowę, bo ja od razu powiedzialam, że spotkanie aktualne, ale na pewno wieczorkiem, bo będą chcieli nocować.

                • iwoniaw Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:14
                  Chyba nie rozumiem, co oni chcieli właściwie uzyskać? Zaproszenie na cały weekend?
                  • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:18
                    chcieli uzyskać możliwość zarządzania, kuzyn nie cierpi silnych kobiet, i widzi jak silnie rządzę mężem, i boże broń jakby musiał się dostosować do moich babskich wymysłów. nikt mu nie będzie dyktował, co on robi. sprawdza moją odporność. a ja jestem jednak odporna

                    chyba to idzie w tym kierunku.
                    • iwoniaw Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:25
                      Podejrzewasz, że gdybyś od progu powiedziała, że koniecznie muszą zostać na noc, to by absolutnie nie chciał? 😀
                      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:45
                        no, kiedyś mu zburzyliśmy plan wizyty i nie została zrealizowana wg jego pomysłów, to odjechał wzburzony bez noclegu, a mąż go za rękaw przytrzymywałsmile

                        jak pojechał to odetchnęliśmy(bo mieli nocować) a ten dzwoni o 10 rano w niedzielę, przeprasza za wzburzenie i nieplanowany odjazd wieczorem, i chce się stawić za godzinę i kontynuować wizytęsmile

                        nie zgodziliśmy się, zapewniając że jego wzburzenie nas nie wzburzyłosmile
                        i że jeszcze kiedyś będzie okazja przenocowaćsmile

                        ciężki przypadek, uwierz
                        • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:49
                          Kuzyn upośledzony? a może ZA ma?
                          • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:51
                            nie, to już prędzej ja z tym za, bo to ja się kurczowo chcę trzymać planów i nie lubię zmiansmile
                            • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:14
                              No ale te fochy jak coś nie pójdzie po jego myśli - to normalne nie są.
                              • fitfood1664 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 23:00
                                szkoda jak ktoś nie umie odróżnić chama od za, a to wcale trudne nie jest, za cierpi z powodu zmian lub nieprzewidzianych okoliczności, cham strzela focha w celu szantażu emocjonalnego
                    • beata985 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:23
                      volta2 napisała:

                      > chcieli uzyskać możliwość zarządzania, kuzyn nie cierpi silnych kobiet, i widzi
                      > jak silnie rządzę mężem, i boże broń jakby musiał się dostosować do moich babs
                      > kich wymysłów. nikt mu nie będzie dyktował, co on robi. sprawdza moją odporność
                      > . a ja jestem jednak odporna
                      >
                      > chyba to idzie w tym kierunku.

                      I ty ich zaliczasz do gatunku ulubionych gości???😳
                      Bóg Cię opuścił czy co innego jeszcze...🤦‍♀️
                      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:29
                        nie, nie są moimi ulubionymi gośćmi, ale lubię ich jako moją rodzinę, to różnica(nie mam za bardzo innej rodziny, poza mężem i dziećmi)

                        kuzyna znam od zawsze, więc na mnie nie robią wrażenia jego zagrania, bo za rzadko się widujemy, ale może powinnam się temu przyjrzeć?
    • sol_13 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:32
      Przenocowalabym, ale więcej nie zaprosiła.
      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:47
        no właśnie, tego nie chciałam, bo mogłabym w końcu popłynąć

        jeśli komuś nie odpowiadają moje warunki, jako zapraszającego, to odmawia, a nie się gimnastykuje, żeby było jak on chce.

        • sol_13 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:54
          No ale oni się właśnie dziwnie gimnastykuja z tego co piszesz i próbują wymóc swoje pomysły na wizytę. Co to w ogóle za pomysł z tym nocowaniem na siłę skoro inaczej się umawialiscie. Ja bym po prostu wiecej nie zaprosila- wizyta gości to ma byc przyjemność, a nie meczenie się.
          • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:11
            no właśnie, na etapie umawiania jest miło i sympatycznie a realizacja jest męczarnią

            co proponujesz, walnąć wprost na kolejne wpraszanie się, że nie, bo nie chcę ich przenocować? to naprawdę, byłby jedyny powód, bo ich lubię przecież.
            • aqua48 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 12:14
              volta2 napisała:

              > no właśnie, na etapie umawiania jest miło i sympatycznie a realizacja jest męcz
              > arnią

              W imię czego zgadzasz się zatem na te męczarnie?
              >
              > walnąć wprost na kolejne wpraszanie się, że nie, bo nie chcę ic
              > h przenocować?

              Po prostu powiedz, że ze względu na Twoje obciążenie pracą zawodową w dłuższym okresie czasu nie będzie możliwości noclegu ani dłuższych wizyt niż 2-3 godzinne. Czyli walnij wprost, tak Krysiu, możecie wpaść, ale na nie dłużej niż 2-3 godziny i nie będę mogla Was przenocować bo jestem bardzo obciążona/zmęczona itp. Zadecydujcie sami czy Wam to odpowiada.
              • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 12:40

                powiedzą, że tak, że owszem, że przyjadą na -4-5 godzin a i tak nie będą się chcieli ewakuować.

                rozumiesz, rozgrywają sytuację tu i teraz, umawianie się jest dla naiwnychsmile
                • aqua48 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 16:25
                  volta2 napisała:

                  > powiedzą, że tak, że owszem, że przyjadą na -4-5 godzin a i tak nie będą się ch
                  > cieli ewakuować.
                  > rozumiesz, rozgrywają sytuację tu i teraz, umawianie się jest dla naiwnychsmile

                  Rozumiem, to wówczas po 3 godzinach wizyty mówisz no miło było, ale jak wspominałam nie mogę Wam poświęcić więcej czasu, wstajesz od stołu i wręczasz Krysi torebkę, czyli rozgrywasz sytuację tak jak oni mają w zwyczaju - tu i teraz smile
              • fitfood1664 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 14:50
                nie zadziała, przecież pisze, że nie szanują wspólnych postanowień, a godzą się na wszystko, nie mając zamiaru dotrzymać
            • sol_13 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 02:30
              volta2 napisała:

              > no właśnie, na etapie umawiania jest miło i sympatycznie a realizacja jest męcz
              > arnią
              >
              > co proponujesz, walnąć wprost na kolejne wpraszanie się, że nie, bo nie chcę ic
              > h przenocować? to naprawdę, byłby jedyny powód, bo ich lubię przecież.

              Po pierwsze teraz ich kolej na zaproszenie Was.
              Ja nie walnelabym wprost, tylko wykrecila się z kolejnego goszczenia. Znajdowalabym jakieś wymówki , ze nie mam czasu, praca w weekend, wyjazd, itp. Jesli sa inteligentni to po jakims czasie do nich dotrze, że przegieli i juz nic z tego.
    • nenia1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:36
      Ja wiem co ja robię, ale mnie nie przeszkadza przenocowanie lubianej rodziny raz w roku, ludzie są różni, i jeśli tobie przeszkadza to oczywiście dbaj o swoje granice, z doświadczenia wiem, że jak się tego nie robi powstają kwasy. Sama jestem dość plastyczna i lubię "nocne Polaków rozmowy" więc dla mnie długo nie widziany lubiany kuzyn i jego żona są wartością dodaną, siedzimy i gadamy, potem idziemy spać, jeśli ma się tylko warunki to nie widzę tu żadnego problemu, mnie ludzie mało krępują i raczej nie dziczeję w temacie, to że się spotkamy rano w piżamie w drodze do łazienki też nie jest problemem.
    • 3-mamuska Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 20:47
      Nikt ci nie każe chodzić spać o 3 jak się z kimś umawiasz. Wolałbym wczesnej, bo szybciej pojadą.
      Albo odwrotnie późno 18-19 z nocowaniem i wyjazdem po śniadaniu.
      • chatgris01 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 21:03
        3-mamuska napisała:

        > Wolałbym wczesnej,
        > bo szybciej pojadą.

        No włąśnie NIE pojadą.


        > Albo odwrotnie późno 18-19 z nocowaniem i wyjazdem po śniadaniu.

        Po śniadaniu też nie wyjadą.
        • 3-mamuska Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 04:55
          chatgris01 napisała:

          > 3-mamuska napisała:
          >
          > > Wolałbym wczesnej,
          > > bo szybciej pojadą.
          >
          > No włąśnie NIE pojadą.
          >
          >
          > > Albo odwrotnie późno 18-19 z nocowaniem i wyjazdem po śniadaniu.
          >
          > Po śniadaniu też nie wyjadą.
          >
          >
          >

          No to doopa.
          Nie wpuszczać wleźć do wanny założyć słuchawki ,albo powiedzieć wprost idziecie już koniec wizyty.
    • taki-sobie-nick Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 07.02.21, 22:10
      Zakłada ręce na piersi i oznajmia, że umawiała się na NIENOCOWANIE.

      Jak daleko mieszkają?
      • irma223 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 00:55
        Jak żona kuzyna nie czuje się na siłach prowadzić, to nie powinni jechać. Po prostu.
        • mikams75 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 03:38
          jesli cos sie wydarzylo (zaslabla, zasypalo sniegiem na metr itp.) to ok, ale w innym przypadku to albo jedzie albo druga osoba jest przygotowana na to, ze bedzie prowadzic.
          • sol_13 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 04:21
            No właśnie, nie było podanego powodu, dla którego nie chciała jechać.
    • sagutxiki Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 00:20
      O rany ale tak naprawde to ty ich raczej nie lubisz. Pewnie masz swoje powody ale takie wyliczanie co do godziny przyjazdu i wyjzadu to jak doba hotelowa. Oczywiscie, ze to twoj dom i twoje zasady ale jak sie kogos lubi i widuje sie 2 razy w roku to raczej sie chce zeby zostal dluzej a nie krocej. Sorry ale dla mnie to to wlasnie tak wyglada.
      • bywalec.hoteli Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 00:28
        też tak odebrałem
      • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 01:16
        i uważasz że dla osób, których raczej nie lubię męczyłabym się co roku? no nie, właśnie oznaka tego, że po raz kolejny zapraszam lub pozwalam się wprosić jest dowodem na moje lubienie.
        ludzi, których nie lubię w ogóle, czy nawet raczej nie lubię, nie zapraszam, o żadnym wyliczaniu godzin nie byłoby mowy.
      • bywalec.hoteli Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 11:53
        Ona chyba chce móc sobie włączać i wyłączać wizytę gości jak film na netfliksie smile
        • volta2 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 11:54
          wystarczy mi, że jego mogę tak wyłączyć
    • irma223 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 00:52
      Jak to co robić? Powyciągać ze schowka zapasowe "gościnne" kołdry i poduszki, pooblekać w poszewki z szafki na bieliznę pościelową, nie zapomnieć z tej szafki wyjąć prześcieradła i ładnie pościelić gościom w gościnnym czy na rozkładanej kanapie w salonie.
      Pomyśleć, czy się ma dość produktów na śniadanie dla wszystkich. Ustalić wieczorem, "o której wstajemy". Przydzielić gościom ręczniki kąpielowe. I życzyć dobrej nocy.
      • beata985 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 10:55
        irma223 napisała:


        > Pomyśleć, czy się ma dość produktów na śniadanie dla wszystkich.

        I tu zaczął by się mój problem i wkurw...Bo jeżeli goście nie deklarują noclegu, to miałabym autentyczne problem z przygotowaniem śniadania....często z soboty na niedzielę nawet chleba nie kupuję A jak się mieszka we 2 osoby to lodówka raczej postawa...wizja wstawiania w niedzielę rano żeby pójść po zakupy i przygotować śniadanie to ostatnie o czym marzę....
        Jeżeli to bylaby kolejna taka akcja to chyba musieli by sobie też sami ubrać pościel....
        A autorka jeszcze pisała o niedzielnym obiedzie....widac zna ich zagrania
      • arwena_11 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 10:58
        Nie mam zapasowych "gościnnych" kołder. Nie są mi potrzebne i niepotrzebnie zawalałyby miejsce w szafie.
      • mikams75 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 03:36
        zakladasz, ze kazdy ma schowek, w nim zapasowe koldry, do tego pokoj goscinny lub rozkladana sofe?
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 10:16
      A ile muszą jechać do ciebie?
      • chatgris01 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 11:56
        Godzina drogi autem, wg poprzedniego wątku.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 12:43
          O, ranyyy, to są niepoważni, żeby się wpraszać do kogoś na nocowanie. uncertain
          • homohominilupus Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 12:48
            Oesu, nie znoszę spac u kogoś i gości na noc tez nie lubie mieć.
            Moga byc fajni, mogę lubic ich towarzystwo ale to byłoby dla mnie za dużo.
            Ludzie są różni. Można być np introwertykiem.
          • fitfood1664 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 14:52
            lubią być obsługiwani i jak widać jest im obojętne, czy są mile widziani czy też nie, to się nazywa tupet
          • sol_13 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 02:24
            Moi tesciowie ze swoimi znajomymi byli kiedys na wycieczce w mieście oddalonym o 400 km od ich miasta i w drodze powrotnej nocowali w połowie drogi (tak zazyczyl sobie ten znajomy, który był kierowcą). To bylo lata temu i do tej pory mamy z tego ubaw.
    • szafireczek Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 15:55
      Nie chciałabym należeć do kategorii "lubianej rodziny", która ma wyznaczone godziny audiencji, niczym u brytyjskiej królowej...Chyba jednak nie ten rzad wielkości...
      Poza tym, jakoś mi nie pasuje teza o "lubieniu", a następnie wywlekaniu i obsmarowywaniu wizyty na forum. To jakaś nowa jakość uprzejmości i gościnności?
      • bywalec.hoteli Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 16:36
        w punkt smile
      • fitfood1664 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 21:10
        chamstwem w chamstwo, inaczej się nie da
        • mirmunn Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 08.02.21, 22:39
          W takie sytuacji powiedziałabym, że nie życzę sobie zmian ustaleń i to, co robią jest wymuszaniem. I dodałabym, że jak chcą mnie tak lekceważyć, to właśnie dobiegła końca ich ostatnia wizyta u mnie.
          W zaproszenia do knajpy itd to bym się nie bawiła, bo skoro są tak bezczelni, to będa kombinować, żeby na mój koszt imprezować do białego rana.
          Jedyna rozsądna opcja to.... Twoja wizyta u nich. Przyjeżdżasz, kiedy chcesz, wyjeżdżasz kiedy chcesz.
          • fitfood1664 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 08:42
            cham jest chamem w każda stronę i jak zaproszony i jak zaprasza, więc kuzyn pewnie nie miełby skrupułów żeby wystawić gościa na wycieraczkę, jedyne co pozostałoby to uczyć się od niego metody na przyszłość
    • evee1 Re: Kuzyn i wizyta, cz.II 09.02.21, 03:20
      Jeżeli w grę wchodzą wizyty wyłącznie 1-2 razy do roku, i na dodatek są to lubiani przez Ciebie ludzie, to trochę się dziwię, że robisz z tego aż taki problem. Możesz ich po prostu nie zapraszać do domu i będziesz miała problem z głowy.
Pełna wersja