Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczyny

07.02.21, 20:14
Męczy mnie to słyszenie wszystkiego. Sąsiadów, hałasów, złej muzyki. Hałasy mnie budzą, nie umiem już zasnąć, nie umiem ich ignorować. Cisza wydaje mi się najpiękniejsza na świecie. Czasami marzę, jak to byłoby fajnie stracić trochę słuch.
Nie umiem przyzwyczaić się do żadnych hałasów. Szczekający pies to dla mnie koszmar, a tu sąsiedzi kupili sobie pieska, który wyje i szczeka pod ich nieobecność.
Od stoperów dostaję strasznych bólów głowy.
Czy pomagają jakieś leki uspokajające albo w ogóle coś, medytacje, buddyzm zen, kroplówki witaminowe?
    • raohszana Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:15
      Wycisz sobie mieszkanie, a na szybko to słuchawy wyciszające.
      Medytacje mogą pomóc nauczyć się "wyłączać" rejestrowanie hałasów, ale to perspektywa długoterminowa i wymaga pracy.
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:22
        To nie jest takie proste, niestety - zrywanie podłóg w całym mieszkaniu i wyciszanie (mam sąsiadów tylko na dole). Podobno mało skuteczne. sad
        • raohszana Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:27
          Hmmm, to trzeba by pokminić czemu to się tak niesie. Może jakieś rury, które mogłabyś obłożyć pianką i tym sposobem ograniczyć hałas?
          Najlepiej to by pianka z obu stron podziałała, ale wiadomo, że to marzenie.
          To słuchawy, są i takie co można w nich spać, acz nie każdemu wygodnie.
          • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:49
            Nie ma żadnych rur, po prostu słabe budownictwo, strop z tektury i tyle...
        • jakis_wolny Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 14:17
          daisy napisała:

          > To nie jest takie proste, niestety - zrywanie podłóg w całym mieszkaniu i wycis
          > zanie (mam sąsiadów tylko na dole). Podobno mało skuteczne. sad
          >


          Mam męża z nadwrażliwością, dziecko z nadwrażliwością (terapia Tomatis, Johansena)
          Próba wygłuszenia mieszkania - niestety nie pomoże.
          Sąsiedzi by musieli to.zrojic u siebie.
          Ja zerwałam podłogi i nic....nic kompletnie to.jie dało.
          • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 14:57
            Tego się właśnie obawiam. Wprawdzie skutecznie wyciszyliśmy ścianę w jednym z pokoi i już nie słyszę, jak sąsiad obok w łazience myje zęby, ale nie wiem, czy z podłogą też tak się da. Mąż mówi coś o dywanie, ale na to tylko macham ręką.
        • fitfood1664 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 09.02.21, 09:18
          Jaki masz wystrój mieszkania? płytki, żaluzje, duże okna? gołe ściany robią z mieszkania doskonałe pudło dźwiękowe. Pomagają grube wykładziny, kotary, pluszowe zasłony... pochłaniają dźwięk. Brzmi staromodnie, ale czasem trzeba wybrać mniejsze zło wink
          • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 10.02.21, 00:53
            nie mam dywanów (mąż ma alergię na różne takie), nie mam zasłon ani kotar, faktycznie
            ale to chyba nie ten kaliber jednak...
          • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 14.02.21, 22:24
            Ja mam dywany, narzuty, firanki - to prawda, jak ich nie było był dodatkowo efekt studni.
    • alicia033 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:17
      próbowałaś słuchawek wygłuszających?
    • lumeria Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:17
      Słuchawki wyciszające nauszne. Takie, które można ustawić odpowiednio do kształtu głowy. Polecam.
    • bib24 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:19
      są ćwiczenia na nadwarażliwość sensoryczną, do ustalenia z terapeutą.
      • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 23:51
        dla dorosłych? Chyba potrzebuję też.
        • karme-lowa Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 10:30
          pelissa81 napisała:

          > dla dorosłych? Chyba potrzebuję też.
          Oczywiście. Poszukaj rehabilitanta od zaburzeń SI.
          Mojej córce (fakt że dziecko) to bardzo pomogło.
    • ichi51e Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:19
      Sluchawki bose. Chodze w nich ostatnio praktycznie caly czas. Szumy załatwiają idealnie.
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:21
        ichi, napisz więcej, co to takiego i czy można w tym spać, plis
        • lumeria Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:24
          www.amazon.de/Bose-QuietComfort-Wireless-Kopfh%C3%B6rer-Standard-Schwarz/dp/B0756CYWWD/ref=sr_1_1?__mk_de_DE=%C3%85M%C3%85%C5%BD%C3%95%C3%91&dchild=1&keywords=bose&qid=1612725810&sr=8-1
        • ichi51e Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:52
          Ja tam czasem zasypiam ale nie wiem czy producer przewidzial... dziecku jak zasnie po prostu sciagam.
      • berdebul Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:31
        Podpisuję się. Maja fenomenalny sposób wyciszania. Minus dla mnie, że są bardzo ciepłe.
    • sol_13 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:29
      Porozmawiac z sąsiadami, niech ogarną cos z pieskiem. Nie może tak być, że szczeka i wyje calymi dniami, no sorry.
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:00
        Tak, to też zamierzam, ale nie wiem, czy coś zrobią. Czy z tym da się w ogóle coś zrobić?
        • raohszana Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:02
          Jeśli nie zechcą "po dobroci"? Tak, zostawianie hałasującego psa się włącza w: Art. 51. - [Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego] - Kodeks wykroczeń.
          § 1.
          Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
          podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny
        • berdebul Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:43
          Trzeba nauczyć psa zostawania w domu. Jest milion metod, tylko trzeba z psem pracować, a nie olać sprawę.
          • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:44
            Właścicielka jest weterynarzem. Mam jak najgorsze przeczucia na zasadzie szewc bez butów. sad
            • m_incubo Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 03:10
              Ona może nie wiedzieć, że pies wyje pod jej nieobecność, jeśli jej tego nie powiedziałaś.
              • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 14:57
                Tak, oczywiście, dlatego wybieram się zwyczajnie z nimi pogadać, z żadną awanturą - zobaczymy.
    • berdebul Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:33
      Leki nie pomogą. Trening słuchowy, noszenie słuchawek budowlanych, lub z aktywną redukcja dźwięków.
    • mamalgosia Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:42
      Czy masz wade wzroku?
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:54
        Nie, widzę też bardzo dobrze. W ogóle jestem typem mocno wrażliwym na bodźce i z biegiem lat doszłam do wniosku, że to jednak przekleństwo.
        • nuclearwinter Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:51
          Mam to samo 😕 Tzn. wzrok mam trochę słabszy, ale za to nadwrażliwość na światło i zbyt intensywne kolory, nie mogę znieść np. mrugających świateł. Przeszkadzają mi też mocne zapachy, ale najbardziej chyba właśnie hałas. Nie cierpię też drapiących, nieprzyjemnych w dotyku materiałów, uwierających metek itp. (nadwrażliwość dotykowa).

          Nic nie poradzę, przyszłam posolidaryzować się w tym cierpieniu.
          • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 22:06
            Dzięki, doceniam. Oczywiście wełna też mnie gryzie, nie znoszę nawet delikatnego głaskania przez dłużej niż chwilę w jednym miejscu na skórze. Psi, a raczej świński węch przeszedł mi po infekcji kilka lat temu (była to książkowa infekcja koronawirusowa, z utratą węchu na dwa lata i zapaleniem płuc), ale za to nękają mnie do dzisiaj omamy węchowe.
            • m_incubo Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 03:17
              Współczuję, też przyszłam się posolidaryzować, mnie co prawda wystrzały armatnie nie są w stanie obudzić, ale za to doprowadzają mnie do szału perfumy osób w tym samym pomieszczeniu, wszelkie olejki, świece, kadzidła, których ludzie na potęgę używają, mocno perfumowane kosmetyki, płyny do podłóg, do płukania itp.
              Nie wiem czy można coś z tym zrobić, to chyba wbudowana już na stałe nadwrażliwość.
              Wielu materiałów (tkanin) też nie lubię w dotyku, zwłaszcza tych "milutkich", na samą myśl o polarowych rękawiczkach mam dreszcze (to nie przenośnia).
            • piekna_remedios4 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 15:02
              >nie znoszę nawet delikatnego głaskania przez dłużej niż chwilę w jednym miejscu na skórze

              !!!! to są tez tacy ludzie jak ja?
              Boże, to moja zmora, nienawidzę tego a mąż patrzy na mnie jak na wariatkę i nie rozumie
              • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 17:44
                o jezu, dla mnie to palący ból po kilkunastu sekundach, choćby ktoś smyrał mnie piórkiem
                (ale w ogóle jestem bardzo dotykalska i uwielbiam kontakt fizyczny)
    • lot_w_kosmos Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 20:49
      Stopery mogą przyczynić się do szumów usznych. Uważaj, bo wtedyto już oszalejesz.
      Nie znam raddla ciebie oprócz wyprowadzki na wieś pod lasem...
      • jeszcze_blizniaki Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:41
        O, tylko nie wyprowadzka na wieś, błagam! Ja nie śpię od szczekających psów sąsiadów, tych co na dworze. Też mam płytki, słaby sen. Od kilku dni śpię w stoperach bo mnie wszystko budzi. Chrapiacy mąż, łażący po parkiecie pies, wiatr, psy czy auto czasem jadące albo starszy dzieć. Od kilku miesięcy nie przespałam dobrze nocy, dramat.
        • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:47
          No tak, to musiałby być środek Sahary... Każdy sąsiad za płotem może sobie znienacka kupić psa, który będzie szczekał na każdy opadający listek i co wtedy?
        • redwineiswhatilike Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:11
          jeszcze_blizniaki napisała:

          > O, tylko nie wyprowadzka na wieś, błagam! Ja nie śpię od szczekających psów sąs
          > iadów, tych co na dworze.

          A mi to pomogło. Fakt, że sąsiedzi nie mają psów. Gdzieś tam dalsi mają ale tego nie słyszę. To nie jest nazwijmy to taka stara wieś typu psy przy budzie. Tu ludzie mieszkają od 5 do kilkunastu lat. Wcześniej było pole a wszyscy ludzie z dużego miasta. W każdym razie jest cisza i spokój. Raczej ludzie mają koty. Też jestem okropnym nadwrażliwcem. W bloku mieszkałam wiele lat i to był koszmar. Słyszałam wszystko, każdy szmer, rozmowy, telewizor, radio, szum wody. To były różne mieszkania, nie jedno. Od kilkunastu lat mam ciszę i spokój.
        • mirkabella Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 09.02.21, 15:21
          Ale wieś wsi nierowna wink można kupić domek wśród sąsiadów i wtedy tak jak mówisz - psy, dzieci, świnie, traktory, imprezy - a można kupić dom w środku lasu, z sąsiadami kilka kilometrów dalej. Ja tak mam smile
          Słyszę szum z drogi szybkiego ruchu kilkanaście kilometrów dalej, i czasem we wsi obok wesele w remizie wink ale to nic w porównaniu z miastem. Mnie nie przeszkadzały halasy miejskie typu tramwaje i śmieciarki, ale ludzie. Czasami nie spalam całymi nocami, bo sąsiedzi słuchali muzyki na full, albo same basy się niosly. Szpilki na suficie, rozmowy w środku nocy pod balkonem, grille na balkonie.. A nawet jeśli nic nie grało, to ja już byłam strzepkiem nerwów, bo czekałam, aż zacznie grać sad
          Myślę że gdybym została w miescie, wylądowałabym w wariatkowie albo poszłabym siedzieć za zabójstwo. Dla mnie wyprowadzka była zbawieniem.
      • bertie Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 23:38
        Ja nawet na wsi pod lasem trafiam na hałas: szczekające psy, ciągnik obrabiający pole po nocy, deszcz walący w blaszany dach, komar, którego nie widać, a tylko słychać... moje mieszkanie w mieście jest cichsze, albo przynajmniej hałasy są oswojone. Ale i tak od 10 lat śpię w woskowych zatyczkach, na razie bez skutków ubocznych.
      • tmk123 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:08
        A tam koguty, świerszcze, słowiki, psy...
      • m_incubo Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 03:21
        To zła rada.
        Na wsi jest mnóstwo odgłosów przyrody, bardzo głośnych, zwłaszcza wieczorami, do tego nie zagłusza ich ten codzienny, miejski hałas typu samochody, sąsiedzi za ścianą itp.
        Ja w tym hałasie odpoczywam, mój brat po dwóch dniach u mnie na działce dostaje szału.
      • chayah Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 07:58

        > Nie znam raddla ciebie oprócz wyprowadzki na wieś pod lasem...

        Boszszszszsz... to i tutaj dotarły rady z gatunku "won na wieś"?... a myślałam, że takie rady znajdę tylko na lokalnych grupach na FB, administrowanych przez gimbazę...

        Zastanawiam się, czy te rady są pisane naprawdę, żeby komuś pomóc, czy tylko po to, żeby porobić sobie jaja...
    • ykke Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:22
      No to jest nas dwie. Żyje się ciężko...U mnie jeszcze mizofonia dochodzi i psi😉węch. Przekleństwo, fakt.
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:51
        Tymczasem znalazłam takie coś: Bose stopery do spania, jedyne 1200 ziko, ale poważnie się zastanowię.
        www.bose.pl/pl_pl/products/headphones/noise_masking_sleepbuds/noise-masking-sleepbuds-ii.html#v=noise_masking_sleepbuds_ii_white
      • ida_listopadowa Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 21:54
        Nie polecam, ale kolezanka z psim wechem po koronawirusie ma juz wech normalny. Wczesniej budzila sie, gdy kot narobil do kuwety. Budzil ja ten zapach. Odkad wrocil jej wech po covidzie, juz tak nie ma.
        • m_incubo Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 03:26
          Mnie niestety covid nie pomógł pod tym względem. Za to te trzy tygodnie bez węchu wspominam cudownie, niestety bez smaku dużo gorzej. To były wakacje od zapachów, coś wspaniałego, szczęśliwie to był u mnie jedyny objaw zakażenia.
    • mrs.solis Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 22:21
      Przez kilka lat spalam w stoperach piankowych i bylo dobrze. Nigdzie sie bez nich nie ruszalam, glowa mnie na szczescie nie bolala.
    • estelka1 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 22:45
      Ciężki kaliber. Faktyczna nadwrażliwość na dźwięki to jedno. A psychiczne zafiksowanie na wyłuskiwanie tych dźwięków to drugie. Obydwie rzeczy uciąliwe, NIestety sama doświadczam i się męczę
      • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:05
        A czym ci się objawia - jakie dzwięki wyłuskujesz?
        • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 15:01
          Tu chodzi raczej o nasłuchiwanie - kiedy raz zacznie się jakiś hałas, to człowiek zaczyna bezwiednie nasłuchiwać kolejnych dźwięków. Przez to ma wrażenie, że hałas jest cały czas, bo w chwilach ciszy nie umie się już z tego wyłączyć. Bardzo uciążliwe i nie wiem, jak z tym walczyć.
          • piekna_remedios4 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 15:05
            jeeej, jak ja to znam sad
            na sen pomogło mi urządzenie do bialego szumu, do zasypiania mam głośno, potem wyciszam i tak sobie szumi przez całą noc. Wiem, wiem, zaraz ktoś wyskoczy że to niezdrowe, ale mam to gdzieś, przynajmniej nie słyszę debili sąsiadów z góry i przejeżdżających aut za oknem. I szczekającego u sąsiadów z na przeciwka psa.
    • srubokretka Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 23:04
      Tez mam z tym problem. Wyleczylo mnie mieszkanie w duzym miescie. Sluchawki, stopery, radio czy wlaczony tv to srodki pomagajace chwilowo. Tu gdzie teraz mieszkamy jest cicho. Jednak jest jeden sasiad upiedliwiec. Nie chcialo mi sie z nim uzerac, wolalam okno w sypialni wymienic. Inny sasiad poprostu sie przeprowadzil.
    • estelka1 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 23:24
      Tak naprawdę, mam wrażenie, że wszystkie piszące w tym wątku, mamy spore zaburzenia integracji sensorycznej. Możemy "ustawić" sąsiadów, ale czepimy się mlaskającego gościa w autobusie. NIeważne, że siedzi 4 miejsca za nami. Ciężki kaliber jednym słowem sad
      • lumeria Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:39
        Nie mam zaburzeń integracji sensorycznej. Mam sąsiada, który UWIELBIA hałas i muzykę.
      • berdebul Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 10:36
        Jestem świadoma zaburzeń si, jednocześnie znalezienie terapeuty si dla dorosłego to w Polsce droga przez mękę. tongue_out
        Dlatego właśnie poza domowymi sposobami stosuję deprywację - mieszkam na wsi, mam najlepiej wyciszone okna jakie się dało kupić, słuchawki bose itd.
    • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 07.02.21, 23:58
      Siostro...

      Dobra, to opiszę. Mieszkam w bloku, blisko trasy wylotowej (6 pasów), torów kolejowych, niestety ostatnio - klubu.
      Dorobiłam się fantomów słcyhowych i nerwicy przez to. Pociągi od 4 rano -trąbią, bo przejazd i sygnal "baczność". Na wsi - 2x dziennie. U nas 2x na minutę (!). Ulica - wieczny szum. Nie otwieram okien, mam klimę w lato (co ciekawe - szum w domu mi NIE przeszkadza). Niedaleko mamy stację benzynową z agregatem na dachu, która BUCZY- taki niski, równomierny ton. Ja go słyszę sad w nocy jak jest cicho - przez to nie otwieram okien. No i wisienka - za torami otworzyli klub techno, który słyszałam (w weekendy nap...dalali - szłyszę delikatny bas. Ale ten bas to dla nie jak tortura kroplą wody. Ostatnio poryczałam się, bo WIEM, że klub zamknięty (nawet tam poszłam w nocy). Ale ja SŁYSZĘ muzykę. Myślę o psychiatrzesad
      Serio...zaczęłam marzyć, że trochę ogłuchnę. Chore...nie?
      • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:00
        A i sąsiadów mam z każdej strony (ja mieszkałam w bloku, ale mieszkanie brzegowe i nie sąsiadowało z nikim).
        Życie sąsiadów też słyszę, ale drażni mnie tylko muzyka / bas. Chyba niskie, powtarzalne dzwięki powodują u mnie nerwicę. Wysokie - pobudzenie, że czuję się jak na bombie. Im jestem starsza, tym to mocniejsze.
      • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:04
        A i serio poczytam co można zrobić, bo mąż ma mnie chyba już za wariatkę.
        W domu nie znoszę ciszy - zawsze coś musi grać -radio, TV. W pracy lubię szum - nie lubię ciszy.
        Boję się niskich dzwięków, że nie ucieknę przed nimi. Nie wiem - zacząć od psychologa czy od razu psychiatra? Co może mi przepisać?
        • turzyca Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:16
          A może psychoterapia? Żebyś traktowała to niskie buczenie jako sygnał, że jesteś w domu?

          Aczkolwiek po tym opisie to przeprowadzka sensowniejsza.
        • aandzia43 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 11:16
          To słyszenie niskich dźwięków, takich których większość ludzi nie słyszy, to przekleństwo. Nikt nie wie o co ci chodzi, myślą że masz coś nie tak z głową, a ty po prostu "masz dar" wink Wspólny z wieloma gatunkami zwierząt. Jedyne praktyczne zastosowanie tego daru to wyczuwanie trzęsień ziemi wink
      • memphis90 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 10:52
        Ale może teraz któryś z sąsiadów nap....la?
        Łączę się w bólu, bo też slyszę basy i tez nie mogę spać, a w dzień mnie po prostu mega wkurzają...

        To Cie pewnie nie pocieszy, ale mój sąsiad to DJ i w czasie lockdownu streamuje z domu... Zawsze się zastanawiam co by zrobił, gdybyśmy w chwili jego podcastu na żywo odpalili udar...? 😜

        Ja mieszkam w jednym z tych wykletych podmiejskich osiedli z ogródeczkami wielkości znaczka pocztowego (tak, marzy mi się wieś totalna, ale to ze względów logistycznych dopiero jak dzieci dorosną) i w jedno niedzielne przedpołudnie siedzę sobie w hamaku, słonko grzeje, kawa, gazetka, ptaszki, akurat żadne dzieci nie piszczą i nie beczą, nikt nie piłuje, nie kosi trawy, nie odpala odkurzacza, nie kłóci się przy otwartym oknie, nawet nie tłucze kotletów na obiad - jednym słowem zaskakująca cisza absolutna... Piękna... I nagle słyszę zza płota — mamusię jednego z sąsiadów - "ale cisza, okropnie, weźcie włączcie jakas muzykę". No i włączyli umca-umca-disco - disco, oczywoscie tak, żeby wszyscy mogli sobie posłuchać, bo to dobrzy, szczodrzy sąsiedzi są 😓
        • aandzia43 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 15:15
          Ludzie to jednak syfiarze. Muszą, inaczej się uduszą, produkować śmiecie i zanieczyszczać środowisko. Cisza plus odgłosy natury też im przeszkadza więc obsrywają ją jakimiś koszmarnymi dźwiękami. A jeśli nawet nie koszmarnymi to ni w pięć ni w dziewięć do sytuacji.
      • koraleznasturcji Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 11:32
        pelissa81 napisała:

        > Serio...zaczęłam marzyć, że trochę ogłuchnę. Chore...nie?

        Czy ja wiem, czy takie chore. Mam lekką słuchową nadwrażliwość, naprawdę lekką, a z rozrzewnieniem wspominam czas, gdy uszkodzenie błony bębenkowej pozbawiło mnie 50% słuchu w prawym uchu. Cóż to był za spokojny czas. Kiedy kładłam się na lewym uchu, mogłam wypoczywać, a kiedy je nadstawiałam, znów miałam doskonały słuch. Niestety, błona bębenkowa zagoiła się w dwa miesiące i tyle było mojego błogostanu.

        Wtedy też uświadomiłam sobie, jak ludzie bez nadwrażliwości mogą spać mimo buczącego basu za ścianą. Tego można nie słyszeć.
      • daisy Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 15:07
        Biedactwo, przytulam i ściskam, nie płacz. Psychiatra to może nie jest wcale złe wyjście? Mnie nawet leki p/histaminowe trochę pomagają, bo wyciszają nadwrażliwość skóry, to zmniejsza napięcie. Wyobrażam sobie, że psychiatra może zapisać coś, co zredukuje wewnętrzne napięcie naprawdę. Nie bój się tego, jeśli czujesz się źle.
        A basy to przekleństwo, zmora. Uważam, że powinien być zakaz ustawiania sobie "kina domowego" i innych subwooferów w blokach. Nawet jeśli nie słychać w ogóle pozostałych dźwięków, basy niosą się przez najgrubsze ściany. Też nie mogę tego wytrzymać.
      • mirkabella Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 09.02.21, 15:27
        Kurde. Mam tak jak ty. To znaczy, inne halasy mnie denerwują (pociągi na przykład nie), ale ile razy w nocy wstawałam szukać źródła hałasu, ile razy ryczalam ze złości, z niemocy, ile razy dzwoniłam na policję...
        Halasy "pozamiejskie" typu żaby i psy są dla mnie zupełnie inna kategorią. Słyszę je, czasem moze i przeszkadzają mi spac, ale ani razu nie wzbudziły we mnie tej agresji i żądzy mordu, co basy od sąsiada.
        Naprawdę współczuję sad
    • pelissa81 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 00:19
      Ciekawe, że mam tylko nadwrażliwość słuchową - nie przeszkadzają mi lekkie smrody. Światło - w normie. Dotyk -ok. Tylko dźwięki...
      • m_incubo Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 03:30
        U mnie odwrotnie... Mogę spać nad tym klubem, a nawet na samym dworcu kolejowym, zapachy za to są bardzo uciążliwe.
    • smillla Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 01:25
      Ja tylko w nawiązaniu do rady, coby ustawić hałasujących sąsiadów via policja czy straż miejska.
      Jak już kiedyś pisałam, mam piętro niżej obleśnych nagminnych imprezowiczów. Właśnie dziś, przed chwilą, mieli kolejną imprezkę. Hałasy, tokowania, piski pań.
      Pomna na życzliwe podpowiedzi ematek przełamałam swój opór przed alarmowaniem służb i zadzwoniłam na 112, że środek nocy i hałas. Zanotowano adres, wszystko niby pięknie - i ...upa! Nikt nie przyjechał, żadnej interwencji nie było. Wreszcie imprezowicze wesoło się pożegnali i sami ewakuowali, bez przeszkód i w dobrych humorach. O pierwszej.
      Może ematki mieszkają w takich dzielnicach, gdzie służby miejskie reagują na zawiadomienie o głośnym szczekaniu psa - u mnie nikt nie zareagował na wieść o nocnej imprezie w dobie covidu.
      Pewnie wszystkie służby warszawskie są mocno zajęte patrolowaniem ulic Żoliborza i pilnowaniem polityków. Bo pilnować zwykłego porządku dotyczącego zwykłych ludzi - nie ma komu. Trzeba liczyć na siebie, czyli dziergać nauszniki...
      • turzyca Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:17
        Raczej wygląda na efekt dobrej zmiany.
      • purchawka2020 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:37
        Nie ustawaj, dzwoń i następnym razem poprosić o sporządzenie notatki, że kolejny raz zgłaszasz a nikt ostatnio nie przyjechał i chcesz mieć zgłoszenie na papierze.
      • berdebul Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 10:39
        Teraz zadzwoń ze skargą. I osobiście dzwoniłam na komisariat pod który podpadał rewir i tak długo męczyłam, aż zawsze przyjeżdżali z interwencją. tongue_out Zawsze tez proszę o podanie numeru służbowego, ale wolno żebym zdążyła zanotować. Mają siły, żeby obstawiać dom karaczana na Żoliborzu, to znaczy ze braków kadrowych nie ma i niech za*ierdalają na wezwania obywateli.
    • iberka Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 02:03
      Mnie pomaga tylko "wyłączenie" i skupienie na czymś konkretnym do zrobienia. Sąsiadów mam głośnych z każdej strony (krzyki, dzieci, pies, muzyka) zatem absolutnie musiałam wyćwiczyć wyłączanie żeby nie zwariować. Wcześniej mieszkałam w zupełnie innym otoczeniu. Wbrew pozorom odpoczywam w pracy, bo mam super ciche biuro i dużo zieleni za oknem smile
    • 3-mamuska Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 04:39
      Psa zgłosić bo szkoda zwierzaka. Nich właściciele popracują z psem.
      Słuchawki wygłuszające hałasy.
      Albo samemu słuchać muzyki czy to w słuchawkach czy w domu skupić słuch na tych dźwiękach ,aby nie rejestrowały zewnętrzych hałasów.
    • 3-mamuska Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 04:39
      Na podłogi położyć podkłady wygłuszające i dywany.
      • jasnoklarowna Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 13:04
        Ale zdajecie sobie sprawę, że wygłuszenie mieszkania swojego od środka zapobiegnie halasom wydostającym się z waszego mieszkania, niewiele pomoże na hałasy wpadające z zewnątrz.
    • leia33 Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 06:39
      Musisz się przyzwyczaić i tyle, nie ma na to sposobu. Wiem, bo też tak mam. Na przykład do spania muszę mieć absolutną ciszę, nie mogę spać z kimś, bo przy najmniejszym szmerze się budzę i nie mogę potem zasnąć. Przez lata męczyłam się okropnie, zwłaszcza na wakacjach w hotelu to był horror, ośrodki wczasowe dla mnie mogą nie istnieć - nie jestem w stanie tam funkcjonować. Odetchnęłam, kiedy wybudowaliśmy dom na wsi - mam swój pokój, wyciszony, ze swoją łazienką. Wreszcie mogę spać. Trochę pomagają środki przeciwbólowe, dieta, dużo ruchu. Ale trzeba nauczyć się żyć z tą przypadłością.
    • bulzemba Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 07:42
      Może metodą "na kozę"? Tzn przebywać w takich warunkach że po powrocie do domu te hałasy będą dla ciebie błogą ciszą?
    • tereso Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 08:05
      Ja ogólnie nie jestem nadwrazliwa w dzień tylko przy zasypianiu wszystko mi przeszkadza. Tyle że odczuwalne na wakacjach, bo w domu sporadycznie pies czy impreza latem u sąsiadów. Tylko syna musiałam upominać, reszta domowników była cicho zazwyczaj a że jesteśmy w domu to nic nie przeszkadza. Piszę po to żeby powiedzieć że mnie usypianie z dźwiękiem w uszach ( medytacje puszczone na opaskę na oczy z głośnikami ) bardzo pomagają teraz już nawet jak syn gada głośno przez kompa to nie upominam go bo nie słyszę. Tyle że to nie są zatyczki, opaska jest mniej inwazyjna ale też mniej radykalna. Dla Ciebie może te zatyczki będą lepsze, ale poradź się jeszcze laryngologa może.
      • jeszcze_blizniaki Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:36
        Cóż to za opaska?
        • tereso Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 13:11
          Taka byłą w tchibo, opaska jak do spania na oczy i w okolice uszu głośniczki na bluethooth, teraz nie mogę znaleźć, żeby Ci pokazać, może chwilowo wyprzedana. Pokazywałam linka na emamie jakiś miesiąc temu.
    • stilka Re: Wrażliwość słuchowa - jak z tym żyć, dziewczy 08.02.21, 09:06
      Znam ten ból.
      Ja korzystam ze stoperów, ale takich piankowych, mięciutkich. Dobrze dopasowują się do ucha.
      Poza tym dzięki moim równie wrażliwym słuchowo dzieciom odkryłam biały szum. O wiele lepiej zasypia mi się z nim w tle.
Pełna wersja