Dodaj do ulubionych

Nowa akcja poszukiwawcza na K2

08.02.21, 11:44
O to link do artykułu wyborcza.pl/7,154903,26764881,tragedia-na-k2-oni-nie-zyja-nie-zyja-od-soboty-trzeba-to.html#S.-K.C-B.1-L.1.maly
Tym razem szukają Muhammad Ali Sadpara, John Snorri i Juan Pablo Mohr. Ponoć wszyscy byli profesjonalistami.
Kurcze tyle ofiar pochłonęła już ta góra, a ochotników by się tam wspinać wciąż nie brakuje.
Obserwuj wątek
      • ykke Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 12:48
        umi napisała:

        > Lepsza smierc w walce, niz bezczynnosc. Przynajmniej zgineli dzialajac i probuj
        > ac cos osiagnac.

        W walce?? Weź....
        A jak ludziska wchodzą w gaciach na Śnieżkę, bo chcą cos osiągnąć dla samych siebie ( a zdarzy się co 20 sztuk, że potrzeba ratowników), to wyzywani, że debile, bezmózgi.
        Czym to się różni? I tu i tu pasja, adrenalina. Że co, że himalaista brzmi dumnie?
        Suche morsy przynajmniej nie syfią , żeby realizować swoje hobby.
        • umi Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 13:48
          Ja tam nie wyzywam suchych (! big_grin) morsow. Ale rozumiem, ze szokuje to nieco isc w gaciach na Sniezke. Ci z K2 chociaz sa ubrani. Nadmuchac tez sie mozna, jest pasja, adrenalina i mozna sie rozerwac (doslownie). Ale jakos tak sie utarlo, ze za K2 nie dostanie sie nagrody Darwina, a za nadmuchanie tak.

          Mysle, ze ci od K2 to takie typy, ze albo wspinaczka, albo jakies nurkowanie albo cos tego typu. Swiat juz caly odkryty, na wszechswiat jeszcze za wczesnie. Urodzili sie w zlych czasach, musza sobei jakos radzic wink
            • fragile_f Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 22:31
              Walka o przetrwanie to jest jeśli podczas wojny ktoś atakuje twój dom. Albo jak nie masz czym dzieci nakarmić i zbierasz grzyby w lesie.

              Tu mamy ludzi, którzy w pełni świadomie i z własnej woli wybierają solidną szansę na śmierć, w dodatku nie ma to żadnego celu (kiedyś może miało, ale teraz?).
                  • nangaparbat3 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 08:55
                    Heroizmu to ja w ogóle nie cenię i nie rozumiem, samo słowo ma w sobie coś mocno podejrzanego, od razu mi się przypomina ryzerz Roland, co to w róg nie zadmie.
                    Jednak absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że celu osobistego spokojnie można nie mieć. Tylko cele osobiste wydają mi się naprawdę coś warte, fajnie, kiedy cel osobisty służy jeszcze komuś/czemuś, ale często służy nie wprost.
                    • jolie Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 10:16
                      Ja widzę różnicę między celem osobistym pt. chcę pomagać kobietom, które chorują na raka a celem 'chcę wejść na K2, żeby potestować swoje granice'. Aspekt niszczenia przyrody w przypadku tego drugiego celu już pomijam, bo medycyna też ingeruje w przyrodę. Społeczna użyteczność wejścia na K2 dla mnie jest żadna (tak, nie wszystko musi być użyteczne), książki i wspomnienia himalaistów mnie nudzą. Jeśli już, to dla mnie o wiele ciekawsze są wspomnienia tych, którzy nie z własnej woli i w pełni przygotowani znaleźli się w wysokich górach np. w Andach ok katastrofie lotniczej. Tu jak najbardziej można mówić o walce o życie.
                      • nangaparbat3 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 10:37
                        Wiesz, ja zupełnie nie rozumiem ujawniającego się tu gniewu na himalaistów. Dopóki nie zmuszają mnie, bym to robiła - ani mnie, ani nikogo (chociaż nie jestem pewna jak z zatrudnianymi przez wyprawy, którrzy ewidentnie podlegają tutaj przymusowi ekonomicznemu, tu można się zastanawiać) - niech chodzą. (Niech też po sobie sprzątają, oczywiście).
                        Wydaje mi się, że ludzie miewają potrzeby, których dzisiejsza kultura nie pozwala zaspokoić inaczej. I naprawdę wolę himalaistów niż na przykład chłopaków umawiających się na ustawki czy ścigających się autami po mieście.
                        Mnie książki o himalaistach nie nudzą, od dziecka je czytam, chociaż sama nigdy się nie wspinałam. Mam koleżankę, która lubi "dać sobie w kość" - podejrzewam, że coś podobnego trzeba mieć w sobie, żeby iść w Himalaje - mnie jest to zupełnie obce. Ale już na przykład bardzo się bałam, zeby memu dziecku nie przyszło kiedyś do głowy - od kiedy nauczyła się chodzić, wspinała się, dźwigała, zeskakiwała - widziałam, jak ważne jest pragnienie rozszerzania własnych granic, to chyba ta sama siła, która pozwala nam nauczyć się chodzić, chociaż przewracamy się co krok. Pamiętam moją córkę - wańkę-wstańkę - i przyznam się, ze widok dzieci prowadzonych w uprzęży budzi we mnie wściekłość, czuję, że dzieje im się jakaś straszna krzywda. Nie, nie atakuję rodziców, nie moja sprawa, ale tak czuję.
                        Więc wydaje mi się, ze ta sama siła, która każe maluchowi podnieść się i od nowa próbować, chociaż zaraz znów się wywali, u tych, co wchodzą zimą na K2 jest rozwinięta do jakiegoś szalonego ekstremum. Po prostu jest.
                        • princesswhitewolf Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 10:47
                          >Wiesz, ja zupełnie nie rozumiem ujawniającego się tu gniewu na himalaistów. Dopóki nie zmuszają mnie, bym to robiła - ani mnie, ani nikogo (chociaż nie jestem pewna jak z zatrudnianymi przez wyprawy, którrzy ewidentnie podlegają tutaj przymusowi ekonomicznemu, tu można się zastanawiać) - niech chodzą.


                          Problem w tym ze media i kultura otoczyla tych adrenaline- junkies po prostu kultem. Sa wzorcem i bohaterami.
                          Moim zdaniem powinni sie leczyc.

                          • homohominilupus Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 10.02.21, 11:27
                            princesswhitewolf napisała:

                            >
                            >
                            >
                            > Problem w tym ze media i kultura otoczyla tych adrenaline- junkies po prostu ku
                            > ltem. Sa wzorcem i bohaterami.
                            > Moim zdaniem powinni sie leczyc.
                            >
                            Wzorcem i bohaterami dla przeważającej większości malych i starszych chłopców sa kopacze piłki.
                            Sama się lecz.
                        • jolie Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 11:55
                          Ja nie widzę ŻADNEJ analogii między zaprogramowaną biologicznie nauką chodzenia u roczniaka (czyli realizacją własnego biologicznego ja) - każdego zdrowego małego człowieka, a dobrowolnym testowaniem własnych granic dla adrenaliny (i niczego więcej) u niektórych dorosłych ludzi. I nie czuję wobec himalaistów gniewu, każdy robi ze swoimi pieniędzmi, co uważa za stosowne, przecież nikogo nie okradają, wnerwiające jest w moim odczuciu otaczanie ich egocentrycznych działań jakimś nimbem wielkiego wyczynu i wielkiego wow, które to zwyczajni zjadacze chleba powinni podziwiać. Ja nie podziwiam.
                        • nenia1 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 12:01
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Wiesz, ja zupełnie nie rozumiem ujawniającego się tu gniewu na himalaistów.

                          Też kompletnie nie rozumiem. I tego pisania o użyteczności dla innych,
                          przez ludzi, którzy marnują czas siedząc na forum a przecież w tym czasie sami mogliby działać na rzecz innych.
                          Alpinizm, himalaizm to wolność wyboru, po prostu, taka sama jak wybór siedzenie na krześle przed kompem czy stukania latami w telefon, nie trzeba tego rozumieć, wystarczy rozumieć to, że ludzie się różni i każdy ma prawo robić ze swoim życiem co mu się podoba, i nam nic do tego. Nie musimy widzieć sensu w tym co robią inni ludzie. Bo to ich sprawa, i ich bliskich, nie nasza. Chyba, że chcemy aby inni nam też się wpieprzali w nasze wybory.
                          • princesswhitewolf Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 12:07
                            >przez ludzi, którzy marnują czas siedząc na forum a przecież w tym czasie sami mogliby działać na rzecz innych.

                            nie uwazam tego czasu za zmarnowany. Dzieki temu forum jako tako jeszcze pisze po polsku i mam kontakt z Polakami w Polsce i ich punktem widzenia na rozne sprawy.

                            >Alpinizm, himalaizm to wolność wyboru,

                            tak ale robienie z ich herosow przez media i firmy sponsorujace juz nie jest wolnoscia wyboru sluchaczy. To propagowanie tego "sportu" wsrod mlodziezy.
                            Jakos statystow zastepujacych aktorow w ryzykownych wyczynach nikt nie traktuje jak himalaistow. Nikt GOPRowocow nie podziwia. Aha i himalaisci tez dostaja kase od sponsorow za noszenie ich kubraczka.



                            • nenia1 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 12:15
                              Tak, tak, wiadomo, i nie zapominasz języka...

                              Kto robi herosów, nie przesadzaj. Oczywiście, jest to osiągnięcie w kategorii osiągnięć sportowych bardziej, ale już bez przesady, że się młodzież rzuci na 8 tysięczniki, bo ktoś to niesamowicie propaguje. I nie jest prawdą, że nikt nie podziwia GOProwców, czy nie docenia ich pracy, zmyślasz i tyle.
                              • princesswhitewolf Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 12:34
                                >Oczywiście, jest to osiągnięcie w kategorii osiągnięć sportowych bardziej, ale już bez przesady, że się młodzież rzuci na 8 tysięczniki, bo ktoś to niesamowicie propaguje. I nie jest prawdą, że nikt nie podziwia GOProwców, czy nie docenia ich pracy, zmyślasz i tyle.

                                babcia w kolko oglada polska telewizje i sa okresy kiedy ciagle relacja jest o tych wlazacych. Nie slyszalam o bohaterstwie GOPRowcow. Nikt nie zna ich z imienia i nazwiska a himalaistow i tak. Ty nie zmyslaj
                                • nenia1 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 13:08
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > babcia w kolko oglada polska telewizje i sa okresy kiedy ciagle relacja jest o
                                  > tych wlazacych. Nie slyszalam o bohaterstwie GOPRowcow. Nikt nie zna ich z imie
                                  > nia i nazwiska a himalaistow i tak. Ty nie zmyslaj

                                  Może wymień w takim razie babci kasetę video, bo ja też oglądam polską telewizję
                                  i jakoś nie widzę ciągłych relacji.
                                  Strażaków też nikt nie zna z nazwiska a czołowych kierowców rajdowych jednak tak, podobnie
                                  jak tenisistów, bokserów czy piłkarzy. Widzę wielki obszar dla ciebie do walki o przywrócenie
                                  prawidłowych moralnych wzorców w tv.

                                • antonina.n Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 15:47
                                  Jeśli ktoś zna nazwiska zakopiańskich himalaistów to zna tez nazwiska TOPRowcow. Bo to te same osoby są🙂. Choćby ten fajny chłopak, Bargiel. A ze starszego pokolenia - Berbeka, Gajewski i cała reszta.

                                  Bo ty myślisz, ze gdzie oni się uczą tych ludzi ratować? Przecież nie wchodząc na wzniesienie za domem... chodzą w Tatry, w Alpy i Himalaje. I robią to, bo lubią. A jak im dobrze idzie i mają już wystarczające umiejętności i warunki to mogą zostać ratownikami.

                                  Wiec jakby nie ma co rozwijać tematu, bo ten pogardzany himalaista (egoista/psychol/dupa-nie-ojciec-dzieciom) może kiedyś ematkę sprowadzić w japonkach z Rysów, żeby ematka mogła wrócić do własnych dzieciątek. I kim wtedy będzie egocentryczną „gnida” (jak któraś w tym wątku była łaskawa)? Psychol czy bohater?

                                  Ja bym trzymała nerwy i język na wodzy i miała na uwadze, ze niewiele jest aktywności, które nigdy się nikomu nie przydadzą.
                                • antonina.n Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 17:48
                                  Ja natomiast podziwiam i zazdroszczę, ponieważ sama nie miałabym ani fizycznej sprawności ani wytrzymałości ani odwagi na tak niebezpieczne sprawkismile.

                                  Wiec generalnie, dzięki książkom czy nagraniom jestem zaocznym beneficjentem niebezpiecznych wypraw, a nawet nie muszę wychodzić spod koca😀
                          • jolie Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 12:12
                            Przecież siedząc przy kompie też można robić użyteczne rzeczy, nawet użyteczne dla ludzkości, to się w ogóle nie wyklucza. I nie o ocenę indywidualnych wyborów ludzi chodzi, tylko medialno - kulturową otoczkę, jaką tworzy się wokół takich wypraw - wielkie widowiskowe wow. Tak, można nie czytać i nie oglądać.
                        • fragile_f Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 10.02.21, 15:52
                          Przeciez tlumaczylam skad bierze sie moj gniew - bo zostawiaja w domu dzieci, bo niszcza przyrodę i zostawiaja tonę smieci, bo inni ludzie ryzukuja dla nich zyciem. A to wszystko po to, zeby pan taki mogł obsikać czubek gory - no ale tym razem bez tlenu wink a następnym w kapciach i tak bez konca.

                          Gory sa piękne, uwielbiam trekking, co tydzien jade polazic, ale himalaisci mnie wkur*.
      • memphis90 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 20:27
        >Przynajmniej zgineli dzialajac i probujac cos >osiagnac
        Tzn? Czy ich bohaterskie hobby coś dało ludzkości, zmienilo obraz świata (poza zaśmieceniem góry)? Bo jeśli nie, to ich śmierć podczas próby "osiągnięcia czegoś" niczym się nie rozni od śmierci pani Bożeny lat 78, którą udar dopadł w tej chwili, w której próbowała osiągnąć swoj rekord wydziergania swetra w zaledwie 7 dni... Śmierć to śmierć.
        • antonina.n Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 20:37
          Mnie się osobiście bardzo podoba wspinaczka, zwłaszcza wysoka, niebezpieczna i zwłaszcza zimą.

          Bo ale mnie osobiście chodzi o to, że: sama jestem strasznym cykorem o nadmiernie wyśrubowanym instynkcie samozachowawczym. A tak: oni tak idą, nie boją się wysokości, zimno im a wytrzymują, muszą pokonać szczeliny (ja h zeszła na zawał), i jeszcze zdarza się że jako pierwsi ludzie gdzieś tam staną. Potem wracają i piszą książki ( a teraz jeszcze nagrywają filmy!), a ja, cykor, siedzę pod kołdrą i czytam, jak oni to zrobili😀.

          Ale z argumentem śmieciowym się zgadzam. Okropny wygenerowaly syf te eksploracje.
          • nangaparbat3 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 07:35
            Jakoś podobnie to przeżywam. I nawet pomyślałam sobie, że nie jest to ich wspinanie takie nieużyteczne, skoro mogę się pogrążyć w czytanie, zapomnieć o kaczce, pani przyłębskiej i prokuratorze generalnym, a czasem nawet o covidzie.
        • princesswhitewolf Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 20:40
          > której próbowała osiągnąć swoj rekord wydziergania swetra w zaledwie 7 dn

          a... nie dziergasz. To akurat nie jest wyczyn. Srednia czasowa to 21 godzin, a wytrawny wielodekadowy dziergacz jak moja matka w 14 godzin wydzierga.
          Ale sa zmienne takie jak grubosc wloczki ( ciensza to wiecej oczek), oraz czy gladki czy ma wzorek czy warkocze, a przede wszystkim wspomniana wprawa/

          tak ze Pani bozena moglaby miec udar jakby byla dosc poczatkujaca i chciala wydziergac w ciagu 24 godz.
          • memphis90 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 11:43
            >a... nie dziergasz. To akurat nie jest >wyczyn.
            Ale może to wyczyn dla p. Bożeny lat 78 z palcami poskręcanymi reumatyzmem...?

            Nie dziergam swetrów - dziergam chusty i z chustą w 14h się nijak nie wyrobię, ale trenuję, trenuję...
        • umi Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 17:40
          Przekroczyli wlasne granice. Jedynie swoim kosztem. Wole tych, co zmieniaja siebei niz tych, co (nieudolnie) zmienaija swiat. Dobrymi checiami jest wybrukowane pieklo, wiec w nim zyjemy tongue_out Blogoslawieni ci, ktorzy nie majac o czyms zielonego pojecia nie zgrywaja ekspertow suspicious Oni nie poszli w polityke czy inne, poszli w gory. Przeliczyli sily na zamiary, ale cene zaplacili tylko oni sami. Wg mnie, calkiem OK.
          • memphis90 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 19:32
            >Przeliczyli sily na zamiary, ale cene >zaplacili tylko oni sami
            No nie do końca, bo co do zasady w takich sytuacjach wyruszają ekipy ratownicze, więc bywa, że cenę płaci ratownik. Vide głośna sprawa TOPR'owcow zasypanych lawiną. W głośnej wyprawie na K2 też ekipa śmigłowca testowała wytrzymałość sprzętu, a mogli się malowniczo spier... w przepaść i zginąć wszyscy...
                • antonina.n Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 21:01
                  Nie, chce cię uświadomić, ze spora cześć choćby zakopiańskich TOPRowcow to himalaiści. Pozostali nie wchodzą bez tlenu na K2, ale ja nie wiem czy to wielka różnica- bez tlenu na K2 czy bez asekuracji w Alpach czy nowymi drogami w Tatrach Słowackich.... wszędzie jest niebezpiecznie. CHyba nie sądzisz, że ratownikiem zostaje człowiek z dwutygodniowym kursem na sucho...

                  Czyli wszyscy oni to ludzie, wspinający tu i tam się dla przyjemności w niebezpiecznych okolicznościach. dzięki temu mogli zostać ratownikami.
                  • memphis90 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 21:18
                    A jak się ma niezbyt odkrywcze stwierdzenie, że czesc GOPR wspinała się również w Himalajach do mojego postu, że himalaista NIE ryzykuje tylko swoim życiem i nie jest to sport, w którym w razie czego ginie on sam i nikt poza nim...? A co z pilotem śmigłowca, który podjął gigantyczne ryzyko, ratując poszkodowanych z Everestu na wysokościach, w których brakowalo tlenu dla pracy silnika tego śmigłowca - on też, Twoim zdaniem, ryzykował dla osobistego funu i z przyjemnością zwaliłby się w maszyną w nicość..? Co więcej - himalaisci również podzielają tę opinię, stąd np wielkie pretensje do Urubki, który poszedł sobie sam zdobywać szczyt, stawiajac ekipę w trudnym położeniu, bo w razie jego zagrożenia życia koledzy byliby zmuszeni iść w góry w warunkach, w których być może nie wyszliby sami....
                    • antonina.n Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 21:24
                      Memphis, ja na to zupełnie nic, bo każdy dokonuje swoich wyborów. Pilot to niebezpieczny zawód. Znam kilku, zaczęli od latania dla przyjemności .TOPRowiec to niebezpieczna działalność- zwykle wykonują ją ludzie, którzy się wspinają. Himalaista to niebezpieczna pasja, ale skoro ludzie chodzą się wspinać, to widać lubią. Motocykl to niebezpieczny środek transportu. Generalnie niebezpieczne rzeczy lubią ludzie, którzy się nie boją ryzykowac. I zwykle wiążą się z nimi partnerki/partnerzy, którym to imponuje. A jeśli się zdarza inaczej, no to cóż, bywa że się dokona złego wyboru. Rozwód i życie toczy się dalej. Zupełnie jak w przypadku „myślałam, ze po ślubie się zmieni”. Bywa.

                      Ja się boje ryzykowac, to jestem muzykiem. Proste.
                      • iuscogens Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 10.02.21, 19:43
                        Oczywiście, że tak. Ludzie, którzy pracują w TOPRZ-e, GOPRZ-e to osoby, które kochają góry i w wolnym czasie się wspinają. Mój ojciec przez wiele lat oprócz pracy zawodowej pracowała w GOPRZ-e, w niskich Beskidach. Pewnie sporo ludzi uratował, za to w wolnym czasie nie dziergał na szydełku, tylko chodził po górach. Kiedy tylko mógł to jeździł w Tatry, Alpy. Tak to właśnie działa drogie oburzone.
    • woman_in_love Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 12:15
      1) jedyne co mnie boli w śmierci tych ludzi to to, że zostaną tam z wyposażeniem, które będzie zaśmiecać środowisko
      2) Nepal powinien dostać sankcje gospodarcze za to, że pozwala tam robić śmietnisko - Himalaiści powinni jednak płacić większe opłaty, np. za późniejsze zniesienie po nich śmieci i ich trucheł.
    • nangaparbat3 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 17:05
      Skończyłam właśnie kolejną fazę czytania o himalaistach (zaraz zacznę następną) i myślę, że najwięcej pozwoliła mi zrozumieć książka Krakauera o tragedii na Mount Evereście - pewnie dlatego, że pisze nie o tych najlepszych, ale o amatorach, często z niedostatecznym przygotowaniem, łatwiej wyobrazić sobie, czym jest wspinanie się w tamtych warunkach (tyle że u Krakauera mamy lato w Himalajach, a nie zimę w Karakorum, to wiele zmienia).
      I fragment, który wyjaśnia, jak to się dzieje, ze ludzie, którzy zawsze ustalają (a przynajmniej powinni to zrobić) godzinę, o której muszą zacząć schodzić, nawet gdyby byli już bardzo blisko szczytu, lekceważą to i wspinają się dalej, a potem giną podczas zejścia:

      Typ człowieka, który jest zaprogramowany na ignorowanie własnego cierpienia i uparte dążenie do celu jest też często zaprogramowany na lekceważenie oznak zbliżającego się niebezpieczeństwa. [żeby odnieść sukces trzeba być niezwykle zmotywowanym, lecz jeśli przesadzisz z isłą motywacji, narażasz się na śmierć.
        • nangaparbat3 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 08.02.21, 21:32
          Teraz czekam na "Wspinaczkę" - polemikę tego rosyjskiego himalaisty z Kazachstanu z Krakauerem.
          No i obejrzałam na netflixie francuską komedię o chłopaku z przedmieścia, który bez żadnego przygotowania jedzie na komercyjną wyprawę na Everest. Film jest pogodny i dość przyjemny (chociaż niezbyt wysokich lotów), a ja chwilami musialam przerywać, po lekturze Krakauera nie mogłam znieść napięcia, patrząc na tego sympatycznego chłopaka, który nie mając pojęcia o górach i wspinaczce zasuwa na Icefall.
              • fragile_f Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 18:43
                Chyba musisz napiaac do nich na fb po prostu, bo faktycznie filmu na necie nie ma. Co do meritum: żona ma do niego wielki żal, zawsze ona i dzieci byli na ktoryms miejscu, zostawial ich samych na długie tygodnie, oni uczyli sie tak żyć (bez ojca), a potem on wracał i znow wszystko dezorganizował. Obiecywał, że to juz ostatnia wyprawa i niby byl obok, ale nie bylo go mentalnie, bo juz myslami byl w gorach. A na koniec sie zabił i zostawil ja z dwojka dzieci (nie pamietam ile mieli lat, ale raczej podstawowka).

                Generalnie facet-himalaista jako maz/ojciec to najgorsze mozliwe polaczenie marynarza zawodowego, narcyza i kochanki na boku. Czyli prawie nigdy go nie ma (a zona i dzieci drżą codziennie ze strachu), jak jest to tez go nie ma (bo planuje kolejna wyprawę), a do tego nie mozna go jawnie nienawidziec albo sie wsciec, bo to przeciez taaaki bohater. A wisienka na torcie jest to, ze finansowo tez dupy nie urywa (marynarz chociaz dobrze zarabia).

                Ja jestem zdania, ze jak ktoś chce sie tak zabic, to jego sprawa, o ile po sobie sprzata i nie ma rodziny. Uwazam, ze to powinno byc jak stan zakonny - albo dzieci, albo gory.
            • iuscogens Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 10.02.21, 19:56
              Ja czytałam parę lat temu jej książkę, musiałabym sobie przypomnieć, bo tak bardzo drastycznych ocen nie pamiętam (ale to było parę lat temu). Zresztą kojarzy mi się, że ona raczej dba o tę "jego górską spuściznę, więc w jakiś sposób też jest jej to bliskie. W tym temacie opuszczonych żon/rodzin i pasji życiowej największe wrażenie zrobiła na mnie książka żony W. Jagielskiego. Z całego serca współczuję kobiecie życia z wielkim (mówię to bez ironii, bo książki Jagielskiego cenię) reporterem. Pamiętam, że przeczytaniu zastanawiałam się gdzie w tym całym ich życiu były dzieci: on ciągle nieobecny fizycznie, ona psychicznie, w ciągłym lęku o niego. Koszmar nie życie.
              • fragile_f Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 10.02.21, 20:23
                Dokladnie o to mi chodzi, to jest gorsze niz bycie dzieckiem alkoholika i wspoluzaleznionej matki. Bo dda wszyscy wspolczuja, rozumieja, a dziecko kogos takiego ma podwojnie przerabane, bo przeciez ojciec byl "bohaterem" i "walczyl z ograniczeniami" uncertain
                • nenia1 Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 11.02.21, 09:18
                  fragile_f napisała:

                  > Dokladnie o to mi chodzi, to jest gorsze niz bycie dzieckiem alkoholika i wspol
                  > uzaleznionej matki. Bo dda wszyscy wspolczuja, rozumieja, a dziecko kogos takie
                  > go ma podwojnie przerabane, bo przeciez ojciec byl "bohaterem" i "walczyl z ogr
                  > aniczeniami" uncertain
                  >
                  no żarty sobie robisz, a mało to kwoczy nad "biednymi dziećmi" chociażby w tym wątku i wszystkich podobnych?
                  Naprawdę pisanie, że bycie dzieckiem himalaisty jest gorsze niż bycie dzieckiem alkoholika pokazuje tylko, że ani z jednym temat ani z drugim nie masz nic wspólnego. A na dodatek jest fałszem na potrzeby wątku.
          • bi_scotti Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 14:58
            A czytalas Ïnto the Silence"by Wade Davis - osobiscie uwazam, ze jest to najlepiej napisana (literacko i faktograficznie) ksiazka o gorach wysokich - of course, latwiej sie moze pisze o wydarzeniach z "dawien-dawna"(Mallory, eh smile) niz o zupelnie niedawnych ale sam poziom literackiego warsztatu jest truly great. I jeszcze inna, zupelnie inna ksiazka, na ktora mozesz chciec zerknac to Äbove All Things"by Tanis Rideaut - to juz jest fabula/literatura ale warta poczytania ... just because smile I powiem jeszcze, ze Krakauer zachwycil mnie gdy sie jego "Into Thin Air" pojawilo zaraz po wyprawie ale z czasem ... hmmm ... bo ja wiem ... stracilo na mocy. Czego nie moge powiedziec o super ksiazce by Goran Kropp "Ultimate High: My Solo Ascent of Everest" - GK byly one and only, eh ... Cheers.
          • bi_scotti Re: Nowa akcja poszukiwawcza na K2 09.02.21, 16:51
            nangaparbat3 napisała:

            > No i obejrzałam na netflixie francuską komedię o chłopaku z przedmieścia, który
            > bez żadnego przygotowania jedzie na komercyjną wyprawę na Everest.

            TO na pewno tez widzialas ale tak wrzuce just in case ... smile Przy okazji, super family story! Enjoy. Cheers.