wchodzenie w związek z bi polar

08.02.21, 13:30
poznali się na Tinderze, po jakichś tam rozmowach na messengerze spotkali się i zaiskrzyło. Ze strony pani duża radość, bo facet rokuje, jest przystojny, wykształcony, podobnie jak ona po rozwodzie, ma stabilną pracę i paszport UK wink, związku nie skonsumowali ale spędzili razem noc, tak po prostu, widać było obupólne zainteresowanie. No i na drugi dzień pan wyskakuje, że od 11 lat ma dwubiegunówkę. Dziewczyna lekko zdołowana, ale chce mu dać szansę. Ja odradzam, myśląc o ich ewentualnej przyszłości, dzieciach, kłopotach wynikających z choroby psychicznej, myślę tez o tym, że ona miała już kliku facetów z "problemami" i zakończyło się to źle.
Czy budowanie związku czy też póki co, wchodzenie w realcję, z człowiekiem chorym na dwubiegunówkę, ma racje bytu?
    • lucky80 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:35
      nie. Ja bym odradzała. Ale jeśli koleżanka miała już kilka związków z "problemami", to zapewne wejdzie w to jak w przysłowiowe masło..
    • bywalec.hoteli Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:35
      Sprawdź historię np. żon i dzieci geniusza Młynarskiego.
      • princesswhitewolf Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 19:46
        ale Mlynarski mial schizofrenie.
        • chatgris01 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:54
          Nie miał schizofrenii, tylko dwubiegunówkę.
          • samawsnach Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 21:20
            Schizofrenia lepiej i skuteczniej się współcześnie leczy niż CHAD.
            • escott Re: wchodzenie w związek z bi polar 09.02.21, 00:50
              A to co za rewelacje? Ani jednej ani drugiej choroby się nie leczy. Przy obu można ustawić leki tak, że pacjent funkcjonuje dobrze latami, ale szczególnie właśnie przy ChADzie.
    • alpepe Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:36
      Nie, nie, i jeszcze raz nie. Co innego siedzieć i taplać się w błocie z własnej woli, co innego, jak się w to błoto wejdzie przypadkiem.
    • triismegistos Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:38
      Odradzam, chyba że pani lubi ten sport.
    • triss_merigold6 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:39
      Run, Forrest, run.
    • arthwen Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:40
      Dwubiegunówka to trudny temat, ale nie wiem czy bym od razu skreśliła. O ile się leczy i jest pod stałą kontrolą. Bo jeśli nie - to w ogóle nie ma rozmowy.
      • piekna_remedios4 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:47
        niby leczy i miał w zyciu 3 epizody maniakalne, zero depresyjnego.
        • lumeria Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:59
          >niby leczy i miał w zyciu 3 epizody maniakalne, zero depresyjnego.

          To brzmi jak minimalizacja. Czy powiedział jak u niego wyglądają takie epizody? Pewnie koleżanka wyobraża sobie kilka dni w szpitalu i powrót do normalności. A za tym "tylko 3 epizody" mogą się kryć poważne problemy (np. finansowe, prawne) i długotrwałe leczenie.
      • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:55
        Tak, temat chorob psychicznych to trudny temat i w teorii nie powinno się skreślać osób doświadczonych taką chorobą. Niestety praktyka i statystyki mówią, ze związek z osobą chorą na dwubiegunowkę to chodząca katastrofa i jedno wielkie bagno. A co do leczenia, to niestety zagadnienie „o ile się leczy” należy zamienić na „dopóki się leczy”. Bo zaprzestanie leczenia to tez w zdecydowanej większości przypadków tylko kwestia czasu. I po chwili miłosne uniesienie toczy się pod hasłami: zdrady, długi, komornik, skłócenie z wszystkimi, upokorzenia, imprezy, kłamstwa. W nagrodę po jakimś czasie następuje depresja i ma się na karku chłopa w pieleszu, nadal z długami, komornikiem na karku i chorobami wenerycznymi. A potem znowu mania i tak w kółko.

        Nikt o zdrowych zmysłach nie wejdzie w taki układ. Ale jeśli koleżanka ma zamiar próbować, to nie twoja sprawa i nic nie poradzisz. Sama się przekona, zmarnuje teoche czasu i nerwów i jej przejdzie .
        • glanaber Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:42
          antonina.n napisała:

          > Tak, temat chorob psychicznych to trudny temat i w teorii nie powinno się skreś
          > lać osób doświadczonych taką chorobą. Niestety praktyka i statystyki mówią, ze
          > związek z osobą chorą na dwubiegunowkę to chodząca katastrofa i jedno wielkie b
          > agno. A co do leczenia, to niestety zagadnienie „o ile się leczy” należy zamien
          > ić na „dopóki się leczy”. Bo zaprzestanie leczenia to tez w zdecydowanej większ
          > ości przypadków tylko kwestia czasu. I po chwili miłosne uniesienie toczy się p
          > od hasłami: zdrady, długi, komornik, skłócenie z wszystkimi, upokorzenia, impre
          > zy, kłamstwa. W nagrodę po jakimś czasie następuje depresja i ma się na karku c
          > hłopa w pieleszu, nadal z długami, komornikiem na karku i chorobami wenerycznym
          > i. A potem znowu mania i tak w kółko.
          >
          O to to. Znam ze słyszenia podobny przypadek w kręgu dalszych znajomych, może bez chorób wenerycznych. Ale zdrady, przepuszczanie rodzinnej kasy na dziwne inwestycje, szalone zakupy, wieczory w knajpach pod hasłem „stawiam wszystkim” - to wszystko było.
    • kamin Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:46
      Jeśli pani planuje wspólny dom, dzieci, długofalową relację to absolutnie nie.
      Jedyna opcja to osobne mieszkania, wspólne spędzanie czasu, z opcją ewakuacji, jeśli chorobą pana będzie zbyt uciążliwa. Ale to dla dorosłej pani z odchowanymi dziećmi.
    • sumire Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:51
      Mam w otoczeniu dziewczynę z dwubiegunówką i nawet okazjonalne kontakty z nią są męczące. Nie wyobrażam sobie budowania przyszłości z kimś takim.
      No i pytanie, czy pan się leczy i czy systematycznie. Jeśli nie do końca, to już w ogóle szkoda zdrowia, własnego.
      • marionetka.123 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:48
        sumire napisała:

        > Mam w otoczeniu dziewczynę z dwubiegunówką i nawet okazjonalne kontakty z nią są męczące.

        Co to znaczy "męczące"? Jest niezdecydowana ? Czy to coś zupełnie innego?
      • lumeria Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:13
        >Mam w otoczeniu dziewczynę z dwubiegunówką i nawet okazjonalne kontakty z nią są męczące

        Wszystkie osoby z CHAD, ktore znam i znałam sa sympatyczne, niektóre wręcz pociągające i charyzmatyczne. Dopiero jak choroba się uaktywnia robi się jazda bez trzymanki.

        Ale oczywiście ludzie sa rożni, i to, ze ktoś ma CHAD nie wyklucza tez innych problemów z osobowością czy zdrowotnych.
        • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:34
          Człowiek chory na chad może być przecież sympatyczny i w ogóle fajny, jak każdy inny. Pod warunkiem, ze miewa okresy remisji. Bo moze sobie płynnie przechodzić z górki w dół, bez okresów remisji. A charyzma i przyciąganie to akurat często wynik hipomanii, zwiastującej nieuchronną katastrofę w postaci manii.
          • aandzia43 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 17:16
            antonina.n napisała:

            > Człowiek chory na chad może być przecież sympatyczny i w ogóle fajny, jak każdy
            > inny. Pod warunkiem, ze miewa okresy remisji. Bo moze sobie płynnie przechodzi
            > ć z górki w dół, bez okresów remisji. A charyzma i przyciąganie to akurat częst
            > o wynik hipomanii, zwiastującej nieuchronną katastrofę w postaci manii.

            Mania nie jest nieuchronna, jest odmiana ChAD-u z hipomanią a bez manii. Leczona praktycznie nieodczuwalna dla dalszego otoczenia, choć dla bliskich też niełatwa.
            • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:17
              Tak, zabrakło słowa „często”. Bo faktycznie można mieć wyłącznie hipomanię i funkcjonować sobie na lekkim haju bardzo bardzo długo. Jednak nie poznałam wiele takich osób, bo one rzadziej się leczą i jeszcze rzadziej trafiają do szpitala. Co więcej, bywają duszami towarzystwa, cennymi i kreatywnymi pracownikami w bardzo różnych dziedzinach. Ale w związku z tym często bywają leczeni wyłącznie na depresję, bo przecież nikt nie diagnozuje swojego „dobrego samopoczucia”.
        • sumire Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:21
          Ona jest bardzo sympatyczna, niesamowicie łatwo zjednuje sobie ludzi. A potem ma epizod i wjeżdżają napady agresji, napastliwe komentarze, szantaże emocjonalne, okaleczanie się, obwinianie się o wszystkie nieszczęścia świata itp.

          Plus w tle są akcje typu kompulsywne wydawanie pieniędzy (albo pożyczanie nowym znajomym), spontaniczne wyjazdy bez informowania kogokolwiek i przyprawianie rodziny o megastres, porzucanie pracy... Diagnozę pani ma od dobrej dekady, ale leczy się nieregularnie, bo gdy czuje się dobrze, to porzuca terapię. Ku utrapieniu najbliższych, niestety.
      • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:26
        sumire napisała:

        > Mam w otoczeniu dziewczynę z dwubiegunówką i nawet okazjonalne kontakty z nią s
        > ą męczące.

        Na przykład co ona robi? Znaczy, że przechodzi z manii w depresje?
        • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:35
          Wystarczy, ze nie miewa okresów remisji i nieustannie gada. Jest wtedy tak męcząca jak byłby każdy inny człowiek na speedzie.
    • ludzikmichelin4245 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 13:59
      Życie byłoby łatwiejsze, gdyby przed pierwszą randką ludzie wymieniali kwestionariusz zdrowotny.
      Historia chorób w rodzinie - choroby psychiczne, nowotwory, uzależnienia, antydepresanty i inne leki.
      Aż dziwne, że nie powstała jeszcze do tego apka. Mogłaby analizować również nawyki danego użytkownika i przedstawiać symulację jak dany kandydat będzie wyglądał za 20, 30, 40 lat oraz szacunkowe perspektywy majątkowe.

      • joana012 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:03
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Życie byłoby łatwiejsze, gdyby przed pierwszą randką ludzie wymieniali kwestion
        > ariusz zdrowotny.
        > Historia chorób w rodzinie - choroby psychiczne, nowotwory, uzależnienia, antyd
        > epresanty i inne leki.
        > Aż dziwne, że nie powstała jeszcze do tego apka. Mogłaby analizować również naw
        > yki danego użytkownika i przedstawiać symulację jak dany kandydat będzie wygląd
        > ał za 20, 30, 40 lat oraz szacunkowe perspektywy majątkowe.
        >
        W takiej sytuacji nikt nie wszedłby w związek i z tobą bo gdyby tak poszperać u krewnych i pociotków to zawsze coś można by znaleźć. Może ciesz się że tej apki nie ma
      • alina460 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:09
        Może o taką funkcję wzbogacić te slynne chipy wink
        • majenkir Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:02
          big_grin
      • princesswhitewolf Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 19:43
        ludzkosc by wymarla
    • heca7 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:18
      W sumie współczuję człowiekowi bo nie jego wina. Ale nie weszłabym w taki związek.
    • lumeria Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:22
      Jest bardzo dużo publikacji oraz materiałów w necie (blogi, vlogi, artykuły) na temat CHAD. Warto, by koleżanka sie z nimi zapoznała zanim zaangażuje się głębiej.

      Z moich obserwacji par gdzie partner ma CHAD powiem, ze to bardzo trudna sytuacja. I partnerzy, którzy wytrzymują dłużej są dosyć specyficzni. Albo bardzo poświęceni (co szczególnie sie sprawdza, jeśli chory jest artystą albo kimś wybitnym), albo tacy, po których wszystko spływa jak po kaczce.

      Dodam tez, ze o ile młoda osoba z chorobą dwubiegunową jeszcze jakoś funkcjonuje, to (z moich obserwacji) po 45+ choroba często bardzo się nasila. Kolejna kwestia to leki, których długotrwale branie ma poważne skutki uboczne (np. tycie, cukrzyca).

      I jeszcze do tego wysoka szansa, ze dzieci odziedziczą chorobę.

      To jest trudna kwestia, bo ludzie z CHAD (jak i z innymi chorobami) maja pełne prawo do związków, miłości, życia rodzinnego.
      • triss_merigold6 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:51
        Prawo?
        • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:57
          No mają prawo. Tylko zwykle nie mają możliwości takiego związku stworzyć, bo ich partnerzy mają takie samo prawo do życia bez bomby pod tyłkiem.
        • hanusinamama Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:25
          Nie no powinno sie ich zamykac na jakiejś wyspie...albo sterylizować?
          • antonina.n Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 21:45
            Stwierdzenie faktu, ze osób z chad bardzo bardzo trudno stworzyć stabilny i satysfakcjonujący związek nie jest żadną stygmatyzacją, tylko smutną rzeczywistością. Smutną, zarówno dla samych chorych, jak i dla ich bliskich.
        • fragile_f Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:59
          Szczerze mówiąc, to wolałabym się związać z CHADowcem, niż z przemocową socjopatką z nadmiarową potrzebą kontroli.
      • piekna_remedios4 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 14:56
        czyta własnie, czyta i co fragment, ktory mi wysyła, widzę że wyszukuje pozytywów typu "z chorobą tą można żyć"
        No, można, ale co to za życie...na tykającej bombie
        • triss_merigold6 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:01
          Uważam, że dorosła baba może sobie zrujnować życie w dowolny sposób, byle z tego dzieci nie było i byle nie oczekiwała potem pomocy od rodziny i znajomych.
        • lumeria Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:07
          Kobieta jest zauroczona. Ile oni maja lat? Czy ona chce dziecko, rodzinę? Bo o ile on może mieć formę tej choroby, która nie jest bardzo nasilona, to dzieci mogą mieć bardzo poważne problemy.

          Jeśli ona ma już swoje dziecko, zabezpieczenie finansowe i mieszkaniowe, i syndrom ratowniczki - to mogą zupełnie dobrze żyć.

          • piekna_remedios4 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:18
            własnie tu tkwi największy problem, bo dzieci nie ma i byc może chciałaby je mieć. Natomiast czasu ma dośc mało na założenie rodziny, pod względem biologii niestety
            Ehh, z biegiem dnia widzę, że ona juz właściwie sobie to ułozyła, niby czyta, niby rozumie, ale widzę, że chce dać mu szansę. Chce usłyszeć co powie jej na ten temat terapeuta, jej własny (tak, tak, niestety). Nie wiem czy to cokolwiek zmieni jednak
            • aqua48 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:20
              piekna_remedios4 napisała:

              > widzę, że chce dać mu szansę.

              Niech da szansę drugiej stronie i porozmawia z byłą żoną pana...
            • lumeria Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:58
              >ona miała już kliku facetów z "problemami" i zakończyło się to źle.
              >widzę, że ona juz właściwie sobie to ułozyła

              Możesz tez popatrzyć na to z innego punktu widzenia:

              Wygląda na to, ze koleżanka ma tez dosyć poważne problemy z psychiką (impulsywne wchodzenie w związki na pozycji ofiary to sugeruje) - i paradoksalnie, o ile ten facet jest dosyć stabilny i sensowny w codziennym życiu, to może być dla niej dobrym partnerem.
        • aqua48 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:19
          piekna_remedios4 napisała:

          > czyta własnie, czyta i co fragment, ktory mi wysyła, widzę że wyszukuje pozytyw
          > ów typu "z chorobą tą można żyć"

          Jeśli ktoś nie ma wyjścia to owszem musi z tą chorobą żyć i jakoś żyje. Natomiast dla partnera, otoczenia i ewentualnych dzieci to jest katastrofa. Z drugiej strony często osoby dotknięte tą chorobą potrafią być urzekające, fascynujące i wręcz migotać blaskiem..po którym często pozostaje popiół i zgliszcza. Do kolejnego wybuchu fajerwerków.
    • troompka Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:13
      mam takie małżenstwo w swoim otoczeniu i pani po 15 latach pozycia jest juz wrakiem czlowieka i ciagle, bo dla dzieci jestesmy razem, a dzieci widza i slysza co sie dzieje.....nie nie nie, w zyciu bym sie nie pisała.
    • lauren6 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 15:24
      Zaiste, facet "rokuje".
    • majenkir Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:05
      Wspolczuje facetowi, bo to w koncu nie jego wina, i w sumie fajnie, ze jej od razu powiedzial, ale koleżance bym odradzała ten związek.
    • olkkaa_99 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:06
      Nie! koniec tematu.
      Nie powinno sie świadomie wchodzić w relacje z ludzmi uzależnionymi, przestepcami, przemocowcami, zaburzonymi psychicznie. Ochlodzilambym mocno kontakty, bez tlumaczenia sie. To jest akurat sytuacja, w której trzeba ratowac siebie a nie brnąć w jakies uprzejmosci i konwenanse.
    • nie-mama Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:08
      Nie, nie i jeszcze raz nie. Niech ucieka jak najdalej moze.

      Wspolczuje osobom chorym na CHAD (i inne choroby bardzo), ale widzialam takie przypadki w otoczeniu (szwagier kolezanki, dalsza ciocia) i to jest niesamowicie ciezkie.

      Mialam tez kolezanke z CHAD w pracy. Dziewczyna niesamowicie inteligentna, charyzmatyczna i...nie dalo sie z nia wytrzymac. W fazie hipomanii lub pelnej manii zupelnie nie miala hamulcow. Niby byla ogromnie zabawna, kreatywna i pelna energii, ale nigdy nie wiadomo czy podczas spotkania nie powie czegos obscenicznego lub nie skomentuje np twojego wygladu w jakis zupelnie dziwny sposob. Oczywiscie, do tego dochodzilo prze.pieprzanie pensji w dwa dni. W fazie depresji w ogole nie byla w stanie funkcjonowac. I to byla dziewczyna z (podobno) dobrze dobranymi lekami, w trakcie wieloletniej terapii, z duzym wsparciam rodziny. Ogromnie mi jej bylo zal, ale kazdemu odradzalabym zwiazek z taka osoba.
    • cosmetic.wipes Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:14
      Ależ nigdy w życiu, choćby był piękny jak Apollo, mądry jak Einstein i bogaty jak Soros. I choćby mial złotego pindola.
    • asia_i_p Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:23
      Mam w rodzinie dwubiegunówkę, ma ustawione leki, świetnie funkcjonuje i w ogóle nie ma tematu. Więc to naprawdę zależy od tego, czy dany przypadek daje się ustawić i czy własciciel danego przypadku ustawić go chce. Jeżeli odpowiedź na oba pytania to tak, to ja nie widzę przeszkód. Trochę ten twój opis tendencyjny w ogóle, bo pan się uczciwie przyznał i zostało to skomentowane jako "wyskakuje". Jakby się nie przynał, to by "ukrywał", więc wychodzi na to, że przy dwubiegunówce jedyna akcpetowalna społecznie opcja to klasztor.
      • jolie Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 16:56
        To, że powiedział wprost - dla mnie na plus, cenię szczerość. Ale i tak nie chciałabym trwałej relacji z kimś takim.
    • pani_tau Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 17:18
      Nigdy przenigdy. Jakby się nie zaklinalo rzeczywistości, ta wcześniej czy później ugryzie i to mocno.
    • cegehana Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 17:34
      Jeśli szukamy partnera do tzw. prawdziwej rodziny i/lub prokreacji to nie jest dobry kandydat. W innych formach relacji może się sprawdzić.
    • cruella_demon Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:09
      O jesuuu, znam osobiście osoby z dwubiegunówką, w tym niestety z jedną pracuję.
      Jedyna rada to sp#$erdalać z prędkością światła.
      • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:21
        cruella_demon napisała:

        > O jesuuu, znam osobiście osoby z dwubiegunówką, w tym niestety z jedną pracuję.
        > Jedyna rada to sp#$erdalać z prędkością światła.
        >
        Może głupie pytanie, ale jak rozpoznać, czy ktoś ma dwubiegunówkę, czy po prostu jest postrzelony, albo ma chwiejny charakter? Przecież nie każdy kto np decyduje się wyjechać nagle do Usa i zacząć nowe życie, albozwolnić się z pracy i założyć sieć salonów fryzjerskich ma od razu dwubiegunówkę.
        Normalny człowiek też miewa okresy, gdy może góry przenosić, a w innym czasie dopada go dół, narzeka i widzi wiele rzeczy w czarnych barwach.
        Chyba nie miałam okazji poznać osobićcie osoby z takim zaburzeniem.
        Przychodzi mi do głowy tylko jedna, dosyć dalsza znajoma, trajkocze jak najęta, ma 100pomysłów na minutę, a to założy własny sklep, a to emigruje do Anglii, a to na zmianę rzuca i godzi się ze swoim facetem, farbuje włosy na blond a za miesiąc na czarno, na wakacje ma 1001 planów - ale nie wiem, czy to nie po prostu taki charakter.
        • nie-mama Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:30
          W sumie to nie ma znaczenia. Jesli ktos mnie krzywdzi, albo zachowuje sie w sposob nie do zniesienia, to bede sie od niego trzymac z daleka niezaleznie od tego, czy jego problemy wynikaja z dwubiegunowki, z tego, ze mama go nie lubila, czy z tego ze po prostu ma taki charakter.
          • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:39
            nie-mama napisała:

            > W sumie to nie ma znaczenia. Jesli ktos mnie krzywdzi, albo zachowuje sie w spo
            > sob nie do zniesienia, to bede sie od niego trzymac z daleka niezaleznie od teg
            > o, czy jego problemy wynikaja z dwubiegunowki, z tego, ze mama go nie lubila, c
            > zy z tego ze po prostu ma taki charakter.

            To jest jasne, ale ciekawi mnie podejście techniczne. Tak jak nie kazde obniżenie nastroju to depresja.
            A ewakuować należy się tak czy siak, nie ważne czy dwubiegunówka, czy ktoś jest psychocznie zdrowy, ale swoim zachowaniem powoduje to, że czuje się źle w związku i na poprawę się nie zanosi.
            • nie-mama Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 18:51
              Oczywiscie.
              Mysle, ze to widac, bo wahania nastroju sa bardzo duze. Depresje chyba latwiej rozpoznac, bo dosc sporo sie o tym mowi i pisze ostatnio. Ktos kto sie nie zna, nie nazwalby manii mojej kolezanki "mania", ale np. pomyslalby ze jest strasznie nakrecona po jakichs narkotykach (albo wypila 10 kaw), albo bez wyczucia, albo zupelnie nieodpowiedzialna jesli chodzi o pieniadze. Jak ktos sie zna, to raczej widac.
              • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 19:33
                nie-mama napisała:

                > Oczywiscie.
                > Mysle, ze to widac, bo wahania nastroju sa bardzo duze. Depresje chyba latwiej
                > rozpoznac, bo dosc sporo sie o tym mowi i pisze ostatnio. Ktos kto sie nie zna,
                > nie nazwalby manii mojej kolezanki "mania", ale np. pomyslalby ze jest strasz
                > nie nakrecona po jakichs narkotykach (albo wypila 10 kaw), albo bez wyczucia, a
                > lbo zupelnie nieodpowiedzialna jesli chodzi o pieniadze. Jak ktos sie zna, to r
                > aczej widac.

                Depresji tak łatwo nie poznasz, chyba, że jesteś psychologiem, psychiatrą i przebywasz z tą osobą więcej niż przez godzinę raz na miesiąc. Dlatego tyle jest samobójstw, osoba miała depresję, a otoczenie dziwi sie: popatrz miał wszystko, żonę , dzieci, firmę, albo ona była zawsze taka wesoła, uśmiechnięta, jezdzili latem do chorwacji i właśnie mąż awansował. Depresja to bardzo podstępna choroba, nie oznaczająca, że człowiek od razu leży godzinami w łóżku, nie myje się i nie ma siły iść do pracy.
                • cruella_demon Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:02
                  Wiadomo że jak nie jesteś psychiatrą, to nie postawisz diagnozy, ale z tymi osobami jest ewidentnie coś nie tak. Potrafią być faktycznie urocze do pierwszego odpału. Laska z pracy potrafi w ciągu jednego dnia przejść z bieguna na biegun. Masakra. Druga, ma trójkę dzieci, każde z innym przygodnym chłopem, splodzone w okresie manii. Osoba w manii zachowuje się jak na amfie. Do tego niebezpieczne pomysły, kredyty, wydanie oszczędności w jeden dzień. W dołku potrafią nie myć się przez miesiąc np.
                  Do tego dochodzą stany psychotyczne z halucynacjami, omamami słuchowymi i pobytami w psychiatryku.
                  A mnie generalnie diagnozy nie są do niczego potrzebne, od dziwadeł i freaków trzymam się z daleka.
                • princesswhitewolf Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:10
                  >lbo ona była zawsze taka wesoła, uśmiechnięta,


                  To nie depresja tylko stan maniakalny. Wiec diagnoza bylby bipolar ( zespol maniakalno depresyjny) a nie sama depresja.
                  • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:50
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >lbo ona była zawsze taka wesoła, uśmiechnięta,
                    >
                    >
                    > To nie depresja tylko stan maniakalny. Wiec diagnoza bylby bipolar ( zespol man
                    > iakalno depresyjny) a nie sama depresja.

                    To wobec tego też to mam. Zazwyczaj w pracy, w stosunku do sąsiadów i ogólnie bywam uśmiechnięta, choć czasem wcale mi nie do śmiechu, ale przecież nie będę ludzi zamęczać swoimi problemami.
                    Tu właśnie jest problem, jak to odróżnić. Moze to chodzi o nasilenie, ktoś o pogodnej naturze różni się od osoby, która obecnie jest w manii.
                  • aandzia43 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:56
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >lbo ona była zawsze taka wesoła, uśmiechnięta,
                    >
                    >
                    > To nie depresja tylko stan maniakalny. Wiec diagnoza bylby bipolar ( zespol man
                    > iakalno depresyjny) a nie sama depresja.

                    Albo depresja maskowana.
                    • margerytka73 Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 22:25
                      aandzia43 napisała:

                      > princesswhitewolf napisała:
                      >
                      > > >lbo ona była zawsze taka wesoła, uśmiechnięta,
                      > >
                      > >
                      > > To nie depresja tylko stan maniakalny. Wiec diagnoza bylby bipolar ( zesp
                      > ol man
                      > > iakalno depresyjny) a nie sama depresja.
                      >
                      > Albo depresja maskowana.
                      >

                      Depresję maskowaną diabelnie ciężko zdiagnozować. Chory latami myśli, że "ma taki charakter" i skłonności do smutku.
    • fragile_f Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 19:08
      Prawda jest taka, że jeśli ją ciągnie do tego faceta, to nie jest wykluczone że jej poprzedni partnerzy mogli mieć podobny problem, tylko niezdiagnozowany. Miło, ze strony pana, że poinformował o tym bez kręcenia i uczciwie, to dobrze o nim świadczy.

      Główne pytanie jest takie - czy się leczy, jak to lecznie wygląda i czy normalnie funkcjonuje?

      Ludzie z CHAD bardzo często są niesamowici w okazjonalnych kontaktach - natchniony malarz, rezyser-wizjoner, genialny architekt. Niestety codzienne życie z kims takim może byc bardzo trudne, bo to naprawdę jest ciężka choroba i może się wiązać z hospitalizacją. Na pewno nie zdecydowałabym się w takiej sytuacji na dziecko (duże ryzyko dziedziczenia), zabezpieczyłabym się pod każdym względem finansowo (podczas epizodu manii moze byc tak, ze np. pan kupi cos bardzo kosztownego albo uzna, ze sprzedaje mieszkanie i będzie mieszkał na jachcie zacumowanym w Tajlandii), zostawilabym sobie opcje awaryjna pt. osobne mieszkanie.

      Mam koleżankę z CHAD, jej matka też na to chorowała, miała rozpieprzone dziecinstwo. Sama ma świadomość tego, że tez jest chora, ale radzi sobie doskonale (terapia, farmakologia - co prawda dosyć eksperymentalna, ale chyba jej pomaga, medytacje, ustalony rytm dnia), przy czym całe otoczenie jest poinformowane, włacznie z tym ze przy pierwszych oznakach manii mają od razu lecieć do psychiatry i sie z nią nie szczypać. Dzieci miec nie chce. Jest w bardzo, bardzo fajnym związku smile
    • bialeem Re: wchodzenie w związek z bi polar 08.02.21, 20:57
      Nie. Nie czytam nawet treści wątku. NIE.
      • waleria_s Re: wchodzenie w związek z bi polar 09.02.21, 01:09
        I dla mnie to jest opcja na NIE i z gatunku 'po moim trupie'.
        Plus dla tego mężczyzny za szczerość i szybkie ujawnienie choroby. Jeśli opisana kobieta zechce w to wejść, absolutnie nie brałabym pod uwagę dzieci, wspólnego mieszkania. Spotykać się parę razy w tygodniu i to na tyle, żadnego małżeństwa, żadnego użerania się z wariactwami (długi itp.) okresu manii. Biorąc jednak pod uwagę, że lubi mężczyzn z problemami, najlepiej to sobie w ogóle wybić z głowy i samej lub u terapeuty układać sobie, że mężczyzna z problemami nie rokuje. Chwilowa adrenalina i emocje, potem syf.
Pełna wersja