forma-lina
08.02.21, 15:42
Przechodzę bardzo poważny kryzys związkowy. Jesteśmy razem 21 lat, mamy jedno dziecko. Między nami nigdy nie było fajerwerków, postawiłam w życiu na wzajemnie zrozumienie, wsparcie itd. Dużą rolę odegrała w tym mama, która była w związku z człowiekiem, który nie dbał o nią, romansował. Od niej słyszałam, że liczy się, że to "dobry człowiek". Faktycznie dobry, ale niestety w sprawach seksu nie układa się zupełnie. Oszukuję cały czas siebie i jego. Co jakiś czas temat powraca, kilka ostatnich dni mam tak parszywych, że czuję, że przegrałam życie. Rozwód nie wchodzi w grę, córka jest jeszcze mała i bardzo wrażliwa. Nie widzę wyjścia z sytuacji. Czuję, że skrzywidziłam i siebie i jego.