Cudowny dzień

08.02.21, 17:45
Na parkingu pod pracą zakopałam się tak skutecznie, że trzech panów musiało mi pomagać (tu pocieszam się, że nie byłam jedyna).
Okazało się, że nie umiem obsłużyć składanej wojskowej saperki (tu pocieszam się, że jako jedyna byłam wyposażona w jakąś namiastkę łopaty).
W trakcie powyżej opisanych zmagań złamałam paznokcia (to mnie boli najbardziej, bo wczoraj opiłowałam idealne migdały. Ale może dam jeszcze radę skleić na kropelkę).
Jeszcze na sam koniec jako wisienka na torcie. Jak już szłam umęczona do domu to mijałam pana odśnieżającego podjazd i jako osoba dobrze wychowana powiedziałam grzecznie dzień dobry. A ten przeszył mnie wzrokiem, popatrzył jak na dziwoląga i nic nie odpowiedział. No tak, przecież ostatnio żaden dzień w naszych pięknym kraju nie jest dobry.
A jak Wam, drogie ematki minął ten prawdziwie śnieżny dzień?
    • malia Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:51
      Namachałam się łopatą, teraz muszę do roboty ale taaaaak mi się nieeee chceeeeee
      • e-ness Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:56
        Przerzuciłam tyle śniegu, że do lata będę oglądać kopczyk na podjeździe.
        Mąż za to zachował się „szarmancko” i zamiast odśnieżyć mi samochód abym pojechała po dziecko do szkoły, zaproponował, że sam to zrobi, bo jego już odśnieżony😄 jutro to chyba będę pilotem sprawdzała, który to mój😂
    • chococaffe Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:52
      A znałaś Pana? Jeżeli nie a pan mówi dzien dobry tylko znajomym (np sąsiadom) to może automatycznie zawiesił się zastanawiając skąd Ciebie zna?

      • borsuczyca.klusek Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:57
        Znać nie, ale kojarzę jako sąsiada. Mamy garaże obok siebie. Oczywiście dopuszczam myśl, że też miał dosyć wszystkiego i zwyczajnie się zawiesił.
        • chococaffe Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:06
          Niekoniecznie dosyćsmile Ja parę dni temu tak się zawiesiłam - dzień dobry w okolicy domu - zamiast odpowiedzieć przestawiłam się na tryb kto to jest, bez żadnej złej woli.
    • ela.dzi Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:54
      1,5 h powrotu do domu zamiast 0,5, jazda w ogromnym ścisku i jedyne na co miałam ochotę po powrocie, to się glebnąć. Ale dzieci zachwycone i nie miałam sumienia zabierać im przyjemności, więc kolejne 1,5 h na dworze w śnieżycy i łeb mam kwadratowy. Żyć nie umierać big_grin
    • ivaz Re: Cudowny dzień 08.02.21, 17:55
      07.30 obudziłam młodą do "e-szkoły" zrobiłam jej śniadanie, sobie kawę, odpaliłam kompa, zalogowałam się do systemu, o zaczęłam pracę, ok 12 zajadłam śniadanie, pracę skończyłam o 16.30, dwa razy mnie wywaliło z sieci vpn, ot dzień jak co dzień.
    • nangaparbat3 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:02
      Dzisiaj dobrze, odśnieżyłam autko w parę minut (wozę zestaw szczotek), szyby nie były zalodzone, więc zero problemu. Do pracy zdążyłam na czas jako jedna z dwóch, wszyscy pozostali się spóźnili. Lubię jeździć po śniegu, lubię jak coś sie dzieje, już dawno nie byłam w tak dobrym humorze jak dzisiaj.
      Teraz jednak się martwię, bo dziewczynka mi się na lekcję nie zgłosiła, wiem, że mama jej choruje, telefon nie odpowiada sad
      • sol_13 Re: Cudowny dzień 09.02.21, 04:27
        Mama choruje, więc nie przypilnowala zeby się dziecko na lekcje zalogowało...
    • daniela34 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:06
      Mam wolne, a że zimno, to siedzę pod kocykiem. Nie jest źle
    • 1matka-polka Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:20
      Dlaczego nie pomogla ci jakas pani, nie bylo zadnej w poblizu?
    • little_fish Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:30
      Jechałam do dziecka na zajęcia, po drodze musiałam zgarnąć warsztat pracy ze szkoły. Utknęłam na pierwszej prostej, skrzyżowanie zablokowały ciężarówki. Wysłałam SMS że mogę się spóźnić. Na szczęście w samym mieście było pustawo, więc spóźniłam się tylko 5 minut. Niestety, sporo osób chyba dziś nie pojechało do pracy i pod blokiem nie było miejsca. Możliwość zawrócenia zablokowało mi auto dostawcze, musiałam wycofać i zaparkować kawałek dalej pod marketem. Zatem musiałam nieść wszystkie pomoce kawał drogi, a potem na 3 piętro. Jak usiadłam do zajęć to pot mi po karku leciał. Potem było już tylko lepiej 😃
    • kosmos_pierzasty Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:42
      Czytam, surfuję i byłam na krótkim spacerze w ośnieżonym lesie. Miło i leniwie. Obiad miałam z wczoraj, dom też w weekend ogarnęłam, czyli dolce farniente całkowicie usprawiedliwione smile
    • scarlett74 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 18:57
      U mnie zima totalnie zaskoczyła drogowców 🤢🤢🤢
      • joana012 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:15
        Ja już dzień wcześniej odśnieżyłam więc rano miałam tylko ok 10 cm. Jakoś dodtoczyłam się do pracy w kopnym śniegu bo część drogi była prawie dziewicza bez dotyku pługu. Okazało się że sporo ludzi nie dojechała do pracy, do końca tygodnia pracujemy zdalnie
    • abecadlowa1 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:13
      Poszłam dziś do pracy na pieszo. W wysokich butach trekingowych zaimpregonowanych tłustą pastą. Wyszłam wcześniej, bo droga na pieszo zajmuje mi ok godziny. Szłam po dziewiczym, jeszcze niepotuptanym śniegu. A po południu okazało się, że jest jeszcze jasno na dworze. Po takiej miejskiej wyprawie gorące kakałko smakuje wybornie.
      • kk345 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:30
        Fajny wpissmile
    • cisco1800 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:19
      Pomijając to, że żaden z serwisantów z mojej pracy nie dojechał na naprawy, i wisiałam na gorącej linii non stop, to jednak miałam to szczęście, że robiłam to z domu. I ładnie padało
    • ludzikmichelin4245 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:22
      Zjadłam owsiankę i kromkę z serem i papryką.
      Pod tym względem dzień udany.
    • szmytka1 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:28
      Byłam z dzieckiem u dentysty. Nawet otworzyło paszczę. Jak ja się zakopię, to i 3 panów nie pomoże, mam wielkie i ciężkie auto
    • kasiaabing Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:36
      Wyszłam z pracy i bez rękawiczek zaczęłam odśnieżać samochód. Rozcięłam rękę, nawet nie zauważyłam kiedy i jak. Wsiadłam do samochodu patrzę w lusterko i A tu całą twarz we krwi. Chwilę mi zajęło żeby się pokapowaćco się stało.
      Okazało się, że przy tym odsniezaniu ocierałam twarz krawiącą ręką.
      Samochód wygląda jakby jakieś morderstwo tam się wydarzyło...
      • joana012 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:40
        O kurde, nieźle. Ja zakładam rękawice narciarskie do odśnieżania, kij z tym że nie pasują do outfitu
        • kasiaabing Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:43
          Rękawiczki miałam, w samochodzie. Ale stwierdziłam, że mi się nie opłaca zakładać.
          Dłonie teraz mam popękane, z krawiącą raną... Ale za głupotę i lenistwo się płaci.
      • heca7 Re: Cudowny dzień 09.02.21, 00:35
        pl.pinterest.com/pin/485825878532752921/

        Mogło być gorzej wink
        • mytoya Re: Cudowny dzień 09.02.21, 00:41
          A fuuuuj..no i teraz mi się to będzie śniło ....
    • clk Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:38
      Nie udało mi się wyjechać , mega zakopana. Dobrze ze nie wyjechałam bo utknelabym wszedzie w korkach. Ogólnie od 2 dni autobusy i ogólna komunikacja publiczna nie jeździ smile
    • janja11 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:42
      Autko sobie odpuściłam. Co prawda jeden autobus mi nie przyjechał, ale przyjechał następny. Cieplutko, luzik, bo wcześnie rano było i generalnie teraz mniejsze tłoki. I tylko sobie obesrywałam przez okno jak inni odkopują swoje autka i przedzierają się przez śniego-breję .
      • joana012 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:48
        Nie każdy może autobusem dojechać. To jest plus mieszkania i pracy w dużym mieście
      • little_fish Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:50
        Oj nieładnie, nieładnie 🤣🤣🤣
      • kk345 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:29
        >tylko sobie obesrywałam przez okno
        Miejmy nadzieję, ze nikt nie widziałbig_grin
        • karme-lowa Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:52
          kk345 napisała:

          > >tylko sobie obesrywałam przez okno
          > Miejmy nadzieję, ze nikt nie widziałbig_grin
          😂🤣🙈
          • sol_13 Re: Cudowny dzień 09.02.21, 04:30
            🤣🤣🤣
    • szafireczek Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:51
      Boli mnie żołądek od wczoraj, noc niewyględna, dzień znośny, a pod wieczór znowu się chyba rozkręcasad Śnieg mi nie przeszkadza, ale w sumie szłam dzisiaj jedynie do apteki i z powrotem.
    • heca7 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:52
      Dość nudny. Matka mnie wkurzyła. Zwykle pojawiam się u niej we wtorki. Ale zadzwoniła do mnie ze sprawą nie cierpiącą zwłoki. Żebym podjechała po książkę z biblioteki i oddała ją za nią bo dostanie karę. I jeszcze zapytała o kartę biblioteczną bo chyba ją tam zostawiła. Dobra, spieszyło mi się, podjechałam , złapałam książkę i brnę z parkingu w śnieżycy do biblioteki. A pani mi na to, że to jest książka z biblioteki na drugim końcu naszej dzielnicy! Nosz kurna! Matka powiedziała , że z naszej. Nie ma uja, nie jadę w tej śnieżycy! Jeszcze mi poprzedniego samochodu nie oddali po stłuczce! Nie wiem co ona sobie myślała.
    • kurt.wallander Re: Cudowny dzień 08.02.21, 19:54
      muszę, bo się uduszę


      złamałam kogo? co? chyba, że to był pan paznokieć

      innych purystów językowych oraz tzw grammar nazis przepraszam za brak wielkich liter, ale piszę z kotem na jednej ręce
    • tereso Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:07
      Dla mnie byłby normalny dzień pracy, ale byłam z godzinkę na cudownym spacerze w śniegu. Jutro też idę , nawet gdybym miała wstać wcześni rano w tym celu- i chyba tak zrobię.
    • marionetka.123 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:27
      Taki sobie dzień. W nocy śniłam o zmarłym, bardzo mi bliskim...i cały dzień ten sen był ze mną. Miałam ochotę zaszyć się, gdzieś w kącie i płakać...nic z tego - nie byłam sama.
    • kk345 Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:27
      To teraz opowiedzmy to w wersji uśmiechniętej, zamiast tej marudnej:
      1) zakopałam auto w śniegu, a trzej mili panowie pomogli mi wyjechać- fajnie spotkać sympatycznych ludzi
      2) miałam w aucie saperkę- jak znalazł na taki śnieg
      3) złamałam paznokieć- dobrze, że tylko jeden, a zresztą opiłuję pozostałe
      4)sąsiad nie odpowiedział mi na powitanie, pewnie wyglądam tak młodo, ze mnie nie poznał.

      Punkt widzenia zależy wyłącznie od nastawienia patrzącego big_grin


      • kosmos_pierzasty Re: Cudowny dzień 09.02.21, 00:47
        Lubię to smile
    • znowu.to.samo Re: Cudowny dzień 08.02.21, 20:43
      A ić pan w uj
      Najpierw zamarzł mi samochód, a że musiałam jak najszybciej dostać się do pracy więc wziełam auto męża. Ten ogromnie się zbulwersował.
      Do południa jakoś szło, aż wcurwił mnie szef, potem jeszcze wcurwił mnie kierownik.
      Dzień jak codzień
      • karme-lowa Re: Cudowny dzień 08.02.21, 21:02
        Nadal się odchudzam, więc w ramach ruchu zakupy robię "na nogach". A że mieszkam w małej mieścinie to jednak kilometrów narobię. Nie przewidziałam jednego - na chodnikach u nas nie odśnieżają! Pełno ciężkiego śniegu i lodu. Jak wróciłam do domu, to stanik i majtki miałam mokre z potu🙈.
        A mięśnie nóg mi równo napierdzielają.
        Pani w piekarni powiedziała, że nigdy w poniedziałek nie zostało im tyle chleba (byłam o godz 15), bo starsi ludzie nie wyszli z domów.
        Plus taki, że zamówiłam pączki na czwartek w ulubionej cukierni. Diety w tłusty czwartek nie ma😝😝.
        • znowu.to.samo Re: Cudowny dzień 09.02.21, 08:45
          W tłusty czwartek nawet Chodakowska wpierdziela pączki całymi torbami😆
          • karme-lowa Re: Cudowny dzień 09.02.21, 09:25
            znowu.to.samo napisała:

            > W tłusty czwartek nawet Chodakowska wpierdziela pączki całymi torbami😆
            >
            To mnie pocieszyłaś i uspokoiłaś😂.
Pełna wersja