Nie mam pomysłu na tytuł

09.02.21, 01:10
Dziś znowu ten gorszy scenariusz. Syn wrócił ze szkoły , zamykałam za nim drzwi i w tym czasie zdążył wbiec do kuchni i wylać cały garnek zupy na kuchenkę, szafkę. Bez powodu, bo tak. Pomijając wszystko to jest robota głupiego - gotuję/niszczy/sprzątam. Wczoraj w furii urwał z karnisza firankę i zasłony w swoim pokoju, krzyki, kopanie biurka. Szczypanie. Codziennie szczypanie, czasem bicie. 170cm silnego chłopaka. Często mam siniaki na rękach, dekolcie, szyi. To nie są sytuacje wyjątkowe, nie trwają długo, ale dzieją się. Jest niepełnosprawny.Oczywiście leki, oczywiście reagowanie i tłumaczenie, cierpliwość. Druga strona medalu jest taka,że to jest cudowny chłopczyk. Coraz więcej wie i powie, zaskakuje nas. Maluszek w dużym ciele. Nie wiem jak wyrazić słowami to co czuję... Miłość, ale i wielki smutek. Bezsensowny żal,że inni mają zdrowe dzieci.Zazdrość?... Nie wiem.
Bywa ,że popłaczę nad tym wszystkim. Różne problemy,zmartwienia. Moje zdrowie fatalne, ledwo chodzę, mój kręgosłup ze mną nie współpracuje.
Cieszę się ,że odkryłam szydełkowanie. To odpręża, cieszy. Czasem ktoś coś kupi, czasem jak teraz jest zastój.Dziś zaczęłam dziergać chustę na zamówienie, mam nadzieję ,że się uda.
Córka na szczęście wykaraskała się po zeszłorocznym upadku z konia. Nie nosi już gorsetu, za miesiąc rezonans,żeby już zamknąć sprawę. Bardzo lubię ,kiedy opowiada z przejęciem o przeczytanej książce,kiedy dzieli się ze mną swoimi sprawami. Młoda nastolatka, miewa różne nastroje, ale czy ja byłam tak bardzo inna...?

Za 4.5 godziny muszę wstać, a jeszcze się nie położyłam.
Reasumując - chyba chciałam się wygadać. Uważajcie na siebie, pozdrawiam.
    • borsuczyca.klusek Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 01:18
      Cześć Hedno, czy masz pocztę gazetową? Chciałabym do Ciebie napisać w pewnej sprawie.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 01:29
        Mam, napisz
        • borsuczyca.klusek Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 01:33
          Ok dzięki. Napiszę jutro. Teraz czas na sen, którego również i Tobie życzę.
    • zwyczajnamatka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 04:03
      Współczuję i przytulam. Rodzice dzieci i dorosłych niepełnosprawnych nie mają lekko, zwłaszcza w Polsce.
      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:38
        Dołączam się.
        Trzymaj się Hedna. Trudno cokolwiek napisać. Ściskam. Buziaki.
    • anorektycznazdzira Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 06:35
      To ja też pozdrawiam i trzymaj się!
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 06:56
        Dziękuję
        • cku Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 07:00
          Napisalam na priv, nie mam fb.
          Zerknij w wolnej chwili
          • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 07:51
            Odpisałam
    • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 07:26
      Im szybciej znajdziesz dla syna ośrodek stałego pobytu, tym lepiej. Zmobilizuj się zanim stanie się poważnym zagrożeniem dla swojej siostry.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 07:54
        Wiesz triss, nie zamierzamy. I tak jest lepiej niż było, leki są najlepsze z tych , jakie dotychczas brał. Co ciekawe - siostry nie dotyka, nie dokucza. czuje przed nią jakiś respekt, znam przypadki,że dzieci niepełnosprawne tak mają . Rozmawialiśmy z mężem wiele razy na taki temat, dla nas byłaby to ostateczność. I nie będę rozwijała tego tematu.
        • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 08:42
          Ja się zgodzę z Triss. Nie wiem czy Cię stać, nie wiem jak to wygląda w Polsce ale ośrodek choćby tymczasowego pobytu powinniście rozważyć i ze względu na Ciebie i ze względu na córkę. Macie prawo do odpoczynku, normalnego życia, to nie jest ostateczność, to nie jest wygodnictwo tylko wasze prawo jako rodziny. To jest rozwiązanie które funkcjonuje w wielu krajach, niepełnosprawne dzieci wyjeżdżają na "turnusy" na kilka dni w tygodniu. I jest to traktowane jako coś normalnego.
          Życzę ci abyście znaleźli rozwiązanie najlepsze dla was, ale pamiętaj że nie ma w tym żadnej chwały aby tkwić w trudnej sytuacji i się męczyć.
        • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 08:45
          A ośrodek szkolno-wychowawczy? Pozwoliłby Wam złapać trochę oddechy i dystansu...
        • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:06
          ściskam mocno, twój syn ciągle się rozwija, będzie lepiej, skoro już jest lepiej niż było, będzie coraz więcej rozumiał, współpracował i kontrolował się, dbaj o siebie, wiem jak taka sytuacja niszczy
        • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:17
          Wiesz, hedno, też znam rodziców dziecka upośledzonego umysłowo, dla których to jest ostateczność i nie zamierzają. Ale oni nie mają innych dzieci i zakładają, że dopóki są w stanie to ogarniać w domu, to ogarniają. Pytanie jest w zasadzie jedno - w jakim punkcie uznasz, że sytuacja jest "ostateczna"? Syn nie będzie się robił mniejszy i słabszy, a Ty silniejsza i zdrowsza. No i co z córką?
          • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:19
            ale może zrobić się bardziej rozumny, lepiej komunikujący, bardziej opanowany, dlaczego od razu roztaczać czarne scenariusze?
            • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:22
              Nie zrobi się, bo dojrzewanie pogarsza stany chorobowe, a u niepełnosprawnych intelektualnie powoduje regres lub przynajmniej zahamowanie rozwoju kompetencji i powie Ci to każdy uczciwy pedagog, który z takimi dziećmi pracuje.
              • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:44
                bzdura, wszystko jest kwestią osobniczą i związane z realną przyczyną spektrum
                pedagog może tak, z tym że pedagodzy nie maja doświadczenia rodzicielskiego, tylko teorie, w ktore na siłę wciskają każdego
                jako rodzic moge pozwolić sobie na całkowite zaprzeczenie teorii, nie jestem jedyna
                • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:19
                  Tylko, ze ona ma jeszcze jedno dziecko...
                  • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:43
                    No i co z tego wynika? To już niepełnosprawnemu nie należy się opieka, bo "jeszcze jedno dziecko" ?? Tak, to niesprawiedliwe, że zdrowe dziecko musi znosić tę sytuację. Tylko że nikt nie powiedział że życie jest sprawiedliwe.
                    • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:51
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > No i co z tego wynika? To już niepełnosprawnemu nie należy się opieka, bo "jesz
                      > cze jedno dziecko" ??

                      Przestań pisać głupoty, NIKT tu ani przez chwilę nir postulował pozbawienia choteho dzievka opieki, wprost przeciwnie.


                      Tak, to niesprawiedliwe, że zdrowe dziecko musi znosić tę
                      > sytuację. Tylko że nikt nie powiedział że życie jest sprawiedliwe.

                      Nie, zdrowe dziecko nie musi znosić TEJ sytuacji - jest to wybór rodziców spośród co najmniej kilku potencjalnych opcji. Może lepszy z jednego punktu widzenia, gorszy z innego. Niby tak ochoczo piszesz, że życie nie jest sprawiedliwe i trzeba brać na klatę, ale okazuje się, że tylko w jedną stronę to branie na klatę dopuszczasz, co? No to przyjmij do wiadomości, że inni mogą mieć inny ogląd tej sytuacji i bardziej współczuć innym uczestnikom dramatu niż ty.
                      • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:07
                        współczuć zdrowym, jak mniemam
                        niestety przy niepełnosprawności interesy poszczególnych członków rodziny są często sprzeczne, life
                        • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:09
                          I nie ma powodu by interes dziecka, które nigdy nie będzie samodzielnie funkcjonować był ważniejszy od interesu dziecka zdrowego.
                          • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 01:04
                            triss_merigold6 napisała:

                            > I nie ma powodu by interes dziecka, które nigdy nie będzie samodzielnie funkcjo
                            > nować był ważniejszy od interesu dziecka zdrowego.


                            Tylko w twoim chorym umyśle.
                        • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:22
                          fitfood1664 napisał(a):

                          > niestety przy niepełnosprawności interesy poszczególnych członków rodziny są cz
                          > ęsto sprzeczne, life

                          Ale te sprzeczności należy minimalizować, a decyzję podejmować z uwzględnieniem zdrowia psychicznego innych członków rodziny. W takiej trudnej sytuacji (niepełnosprawna osoba w domu i chodzi mi tu wcale nie tylko nie tylko o dziecko, ale też i o własnych rodziców na przykład z alzheimerem który jak wiadomo często również powoduje wzmożoną agresję u chorego) łatwo zapędzić się w kozi róg pod tytułem "nikt tak dobrze, czule, troskliwie się nim/nią nie zaopiekuje jak najbliższa rodzina, która z natury jest do takiej opieki powołana". Dopóki sama nie padnie....
                        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:49
                          Fitfood, nie masz dziecka z niesprawnością ale nie narzucasz swojego punktu widzenia rodzicowi, w mega trudnej sytuacji i który ma prawo do swoich decyzji. Dobrze, że piszesz w tym wątku. Dla równowagi chociaż. Dzięki.
                          Moim zdaniem Hedna nie potrzebuje wbijania jej w poczucie winy przez przemądrzałe i nie znające dokładnie jej sytuacji rodzinno- zdrowotnej ematki.
                          Jakiś czas temu zbierała cięgi bo ośmieliła się myśleć o potrzebach sprawnej córki i fundowała córce konia dzięki pomocy finansowej dziadków.
                          Mam nadzieję, że w tym wątku nie będzie znów dowalania wątkodajce tzn matce, ktora ma niewyobrażalną dla większosci forumek sytuację.
                          • akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:09
                            Przede wszystkim Hedna nie prosila o porade czy ocene sytuacji. Poprostu po gorszym dniu chciala sie wyzalic. Jak rozmawiasz z przyjaciolka to wyczuwasz czy potrzebuje tylko wylac zale czy oczekuje porady. Nikt nie bedacy w takiej sytuacji jak Ona nie ma prawa oceniac.akcji z gwaltami i szydelkiem nie skomentuje. Hedna napewno zdaje sobie sprawe, ze moze byc gorzej, ale nie wszystkie przypadki sa takie same. Odnosnie wspolczucia corce Hedna byla zjechana za to ,ze pomimo trudnosci finansowych nie chciala zrezygnowac z jazdy konnej ktora corka lubi. Gdyby zalozyla watek co zrobuc z synem wiekszosc porad odnosnie osrodka mialaby sens. A juz odpowiedzi nic nie wnoszace typu wspolczuje corce by lipcowa ale coz to tylko lipcowa czyli maluczki czlowiek. I ku przestrodze pochowajcie noze i szydelka po przewaznie zabojca to taki spokojny byl i dzien dobry mowil.
                            • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:16
                              Rodzice bijący dzieci tez na ogół nie proszą o rady a jakoś jest oczekiwanie ze społeczeństwo zareaguje. Krzywda nie jest mniejsza tylko dlatego ze intencje były dobre.
                              • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:28
                                Chyba się zagalopowałaś dziewczynko z tym porównaniem. Strzel sobie baranka, maze.
                            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:45
                              Zawsze noże są schowane, ale dzieki
                          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:50
                            "Moim zdaniem Hedna nie potrzebuje wbijania jej w poczucie winy przez przemądrzałe i nie znające dokładnie jej sytuacji rodzinno- zdrowotnej ematki."

                            Mi się wydaje, że jednak większość radzi z potrzeby serca, nie z potrzeby wbicia szpili. Naprawdę, o wiele lepiej będzie ta rodzina funkcjonować jako całość, łącznie z synem, jeśli syn będzie uczęszczał na takie turnusy. Gdzie tu wbijanie w poczucie winy? Wręcz przeciwnie powiedziałabym.
                            • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:47
                              A sądzisz, że ona o tym nie wie?
                            • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 01:07
                              brenya78 napisała:

                              > "Moim zdaniem Hedna nie potrzebuje wbijania jej w poczucie winy przez przemądrz
                              > ałe i nie znające dokładnie jej sytuacji rodzinno- zdrowotnej ematki."
                              >
                              > Mi się wydaje, że jednak większość radzi z potrzeby serca, nie z potrzeby wbici
                              > a szpili. Naprawdę, o wiele lepiej będzie ta rodzina funkcjonować jako całość,
                              > łącznie z synem, jeśli syn będzie uczęszczał na takie turnusy. Gdzie tu wbijani
                              > e w poczucie winy? Wręcz przeciwnie powiedziałabym.


                              Bzdura ,triss jest pierwsza która by utylizowana takie dzieci rzuca obrzydliwymi tekstami.
                              Dla niej ktoś chory to gorszy gatunek ocieka aż nienawiścią do takich ludzi.
                              I nie tylko ona.
                          • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:26
                            Zgadzam się.
                          • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:43
                            Dziękuję
                            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:46
                              Igge, dziękuję, źle podpięłam
                    • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:51
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > To już niepełnosprawnemu nie należy się opieka, bo "jesz
                      > cze jedno dziecko" ??

                      Nikt tu nie napisał, że niepełnosprawnemu nie należy się opieka, bądź sprawiedliwa. Chodzi o RODZAJ opieki i o to by nie odbywała się kosztem drugiego dziecka na zasadzie że "życie jest niesprawiedliwe". Bo wcale nie musi tak być..
                      • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:55
                        Należy się opieka adekwatna do jego stanu i potrzeb, niekoniecznie domowa.
                        • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:08
                          przy obecnym stanie takiej pozadomowej opieki, dzięki, nie skorzystamy
                          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:12
                            Ty nie masz takiego problemu jak Hedna i nie masz drugiego dziecka, które na co dzień widzi agresywne jazdy upośledzonego brata. Pieprzenie o respekcie i wielkiej miłości się skończy jak u córki będą koleżanki, a brat 180 cm wzrostu za chwilę wparuje i przewróci biurko.
                            • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:18
                              Naiwnie zakładasz, że u córki będą jakieś koleżanki.

                              W czasach nastoletnich miałam koleżankę, która żyła w podobnej rodzinie jak hedny: rodzice, zdrowa córka i uu syn. Dziewczyna praktycznie zamieszkała u swojego chłopaka, w domu bywała tylko na noc. Dla mnie wtedy to było dziwne: taki poważny związek w wieku nastu lat. Teraz widzę, że nastoletnie dziewczynki w ten sposób uciekają z przemocowego domu. I naprawdę nie ma znaczenia czy sprawcą przemocy jest pijany ojciec, czy upośledzony brat. Przemoc to przemoc.
                              • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:23
                                NO o tym pisałam. Zeby córka nie uciekła z tego domu do jeszcze większego bagna. W rodzinie męża jest taka sytuacja. Po akcji jak uu syn pobił siostrę...córkę oddali do babci. Dziewczynce tam zdecydowanie lepiej niż w domu...ale to też chore. Córkę oddali a syna (totalnie nierokującego) trzymają. I jeszcze sie zapierają, ze nigdy syna nie oddadzą, obowiązkiem córki będzie kiedyś opiekowac się bratem. Tesciowa im pomagała finansowo..jak usłyszłąa to ostatnie to przestała. Tzn wysyła prezenty dziewczynce.
                                • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 01:51
                                  hanusinamama napisała:

                                  > NO o tym pisałam. Zeby córka nie uciekła z tego domu do jeszcze większego bagna
                                  > . W rodzinie męża jest taka sytuacja. Po akcji jak uu syn pobił siostrę...córkę
                                  > oddali do babci. Dziewczynce tam zdecydowanie lepiej niż w domu...ale to też c
                                  > hore. Córkę oddali a syna (totalnie nierokującego) trzymają. I jeszcze sie zapi
                                  > erają, ze nigdy syna nie oddadzą, obowiązkiem córki będzie kiedyś opiekowac się
                                  > bratem. Tesciowa im pomagała finansowo..jak usłyszłąa to ostatnie to przestała
                                  > . Tzn wysyła prezenty dziewczynce.
                                  >


                                  Wiesz nie zrozumiesz tego dopóki tego nie przeżyjesz.
                                  Ogólnie tak jest żeby wkładać wysiłek w coś co rokuje. Związki prace RELCJE między ludzkie.
                                  Jednak w obliczu choroby uruchamia się obrona słabszego.
                                  Ich syn sobie bez nich nie poradzi ,a nikt się nim nie zaopiekuje jak rodzina. Mojej cioci syna zabierali i faszerowani lekami przywiązany do łóżka. I co skazałbyś jedno z dzieci na taki los? Ćpunka dniami pół senny.
                                  Drugie zdrowe ma babcie spokojny dom. Ma możliwości bycia samodzielnym , rozwoju. Sama pójdzie do pracy zarobi skończy szkole ma przyszłość ,nie będzie się oglądać na rodziców k trzymać ich za rączkę.

                                  To tak jakby dziecko które jest w terminalnym stadium raka położyć w trumnie bo ma 3 miesiece życia.
                                  A koleżanki syn ostatni czas miał więcej atrakcji niż w całym swoim 10-letnim życiu. Helikopter, prowadzenie londyńskiego metra. Lato w bajecznym domku jak u elfów. Co tydzień atrakcja czasem 2 razy w tygodniu o ile stan pozwalał. A przecież po co tracić czas energię kasę na takie dziecko co nie rokuje?

                                  O ile dobrze pamietam sama pisałaś ze twoja 9-latka ma koleżanki jest poumawiana ,jej matka nie jest potrzebna. On pójdzie w świat. A taki chory człowiek jest zakaźny na opiekę obcych ludzie którzy w wielu w wielu sprawach oblewają.
                                • wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:31
                                  Ja znam podobna sytuacje. Miałam na świetlicy takiego chłopca, który miał starsza upośledzona siostrę. On tez uciskał z domu do kolegów, na świetlice, na treningi, do harcerstwa. Jak skończył szkole, wyjechał za granice i nie utrzymuje kontaktów z rodziną.
                              • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 01:40
                                lauren6 napisała:

                                > Naiwnie zakładasz, że u córki będą jakieś koleżanki.
                                >
                                > W czasach nastoletnich miałam koleżankę, która żyła w podobnej rodzinie jak hed
                                > ny: rodzice, zdrowa córka i uu syn. Dziewczyna praktycznie zamieszkała u swojeg
                                > o chłopaka, w domu bywała tylko na noc. Dla mnie wtedy to było dziwne: taki pow
                                > ażny związek w wieku nastu lat. Teraz widzę, że nastoletnie dziewczynki w ten s
                                > posób uciekają z przemocowego domu. I naprawdę nie ma znaczenia czy sprawcą prz
                                > emocy jest pijany ojciec, czy upośledzony brat. Przemoc to przemoc.


                                Kojenia bzdura moja 18-nastoletnia córka jest w domu i jej chłopak niemal u nas mieszka( dużo przebywa) przychodzą koledzy koleżanki, syn wszystkich wita od progu. Jest zainteresowany ciekawy próbuje rozmawiać, choć nie jest nachalny po chwili idzie do swoich spraw.
                                Córki chłopak jest z nią pół roku nie widział ani jednego szału syna. Chętne u nas przebywa. Lubi Polska kuchnie.
                                Oboje siedzą dużo w domu teraz przy zamknięciu. Angażuje się np. Wie ze młody je np. Pewien rodzaj pieczywa i ostatnio chodził i szukał bo w naszym sklepie nie było. Sam z siebie spytał czy coś kupić poprosiłam go żeby wziął jeśli będzie bo nasze się powoli kończy.

                                Syn nigdy nie uderzył córki. Ona nigdy nie jest obarcza opieka nad nim. Od czasu do czasu zostanie z nim 10 minut jak musze wejść do sklepu, ale to ona u siebie on u siebie , ma tylko otworzyć drzwi żeby go słyszeć. Syn słucha bardziej starszego brata niż nie raz nas.
                                Rodzeństwo to coś zupełnie innego niż rodzice. Z którym można sobie pogrywać.
                                Ostatni rok był gorszy doszły hormony ale teraz syn jest spokojniejszy. Niż rok temu.
                                Gdy miał 3-latka nie reagował na nic ani na ludzi ani na zwierzęta dużo rzeczy wypracowaliśmy. Oczywiście ma humorki jak każdy nastoletek. Typowe zachowanie.. które było do niedawna i j starszego syna i u córki. Nic ponad normę.
                                Zaczął sprzątać swój pokój odkurza zrobi sobie jedzenie podstawy. Oprócz zajawki na punkcie pociągów i strachu przed alarmami reszta całkiem całkiem.
                                Zreszta obserwuje to w szkole dzieci idąc do gimnazjum są agresywne zagubione hormony im buzuje mija 2 lata i dużo rzeczy się zmienia. Nie te same dzieci.
                                Oczywiście są wypadki takie które są głęboko upośledzone jakiś % z ciężkim autyzmem niemal bez kontaktu ,u nas w szkole około 10% takich dzieci i tak je czeka ośrodek. Na codzień maja dwa do jednego czyli 2 opiekunów przez cały dzień. Nie uczą się a jedynie maja terapie sensoryczne ruchowe. Coś tak robią wyklejanki takie rozetę rzeczy manualne.
                                Takie osoby jak tu piszą to raczej maja mała i przestarzała wiedzę na temat autyzmu.

                                Kiedyś autyzm kojarzył się z kiwającym się bez kontaktu osobnikiem. Cała reszta była po prostu dziwna. Inne wycofana. Jak moja siostra nie ma diagnozy a ZA napewno. Dlatego ludzi o osobach z autyzmem myślą jednokierunkowo.
                                • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:11
                                  "Nic ponad normę" - u syna hedny jednak takie zachowania występują. Bije, szczypie, zrywa firanki, wylewa zupę. To nie jest normalne zachowanie.
                                  • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:30
                                    Coz - jak juz tu ktos zauwazyl pewnie wraca ze szkoly zestresowany I sie rozladowuje. Jedna powinna wdrozyc plan powrotu po prostu - po szkole bez gadania idzie do siebie I tam sie wycisza (bezpieczny pokoj sensoryczny) a nie leci do kuchni gdzie z emocji rzuca garem z goraca zupa. Oddanie go na kolejne kilka godzin na terapie (ile czlowiek moze dziennie terapii przyjac?) noc nie da. U nas dzialalo- ze szkoly nie wracalismy do domu a prosto na basen/trampoliny. Ale bog raczy wiedziec co hedna robi co u niej zadziala i czego dziecko potrzebuje bez zobaczenia. Moje dziecko ma tak ze przy ludziach bardzo sie stara ale tez bardzo go to kosztuje (do tego boi sie obcych ludzi/teapeutow ktorzy sa przekonani ze to zgodne wspolpracujace dziecko I ze to oni Maja takie swietne podejscie) w domu wie ze bezpieczny to pokazuje rogi.
                                • georgia.guidestones Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:21
                                  3-mamuska napisała:


                                  > Zaczął sprzątać swój pokój odkurza zrobi sobie jedzenie podstawy. Oprócz zajawk
                                  > i na punkcie pociągów i strachu przed alarmami reszta całkiem całkiem.


                                  Litosci, nie zanosi sie na to, zeby syn hedny osiagnal z 20%tego co twoj chocby w kwestii samoobslugi i utrzymania porzadku. Z opisu watkodajki wynika, ze jest w tej grupie "i tak je czeka osrodek"


                                  > Oczywiście są wypadki takie które są głęboko upośledzone jakiś % z ciężkim auty
                                  > zmem niemal bez kontaktu ,u nas w szkole około 10% takich dzieci i tak je czeka
                                  > ośrodek. Na codzień maja dwa do jednego czyli 2 opiekunów przez cały dzień.
                                  >

                                  • hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:55
                                    A niby czemu się nie zanosi? Hedna nigdy nie napisała jak jest naprawdę i wiemy tylko tyle co nam napisze, a przeważnie pisze o tej złej stronie. O postępach, codziennym funkcjonowania nigdy, albo nie zauważyłam. Generalnie wątki Hedny są zawsze pełne smutku, goryczy i utrapienia, więc mi osobiście ciężko się odnieść do tej całej sytuacji, bo ten chłopak wcale nie musi być bezmózgim warzywem, któremu tylko odwala. Wiesz można do śmierci mówić maluszek w dorosłym ciele, a można powiedzieć trudno synu, jesteś jaki jesteś, ale qwa kanapkę sobie kiedyś zrobisz. Pytanie czy syn Hedny wogóle był uczony tej samoobsługi.
                                    • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 20:15
                                      Skoro jest w os, to na pewno. Nauka samoobsługi jest tam jednym z podstawowych zajęć w podstawie programowej szkolnictwa specjalnego czyli SS, SOSW.
                                      • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 20:17
                                        I ORW
                                    • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 20:54
                                      "O postępach, codziennym funkcjonowania nigdy, albo nie zauważyłam."

                                      Przecież do cholery napisała o tym nawet w poście początkowym. Że są postępy, że coraz więcej rozumie, że ich zaskakuje. Więc po co sobie dospiewujesz nie wiadomo co?

                                      "Pytanie czy syn Hedny wogóle był uczony tej samoobsługi."

                                      Nie, no z pewnością nie! A jakże! Hedna siedziała i na szydełku robiła zamiast tego.
                            • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:17
                              Pieprzenie o respekcie i wiel
                              > kiej miłości się skończy jak u córki będą koleżanki, a brat 180 cm wzrostu za c
                              > hwilę wparuje i przewróci biurko.

                              Biurko to pikus. Ten chłopak niedługo wejdzie w okres dojrzewania i dojdzie popęd seksualny, nad którym nie będzie w stanie zapanować. O ile garnek można ślepo usprawiedliwić „ze to tylko czasami”, o tyle krzywda wyrządzona siostrze będzie nieodwracalna.

                              Ośrodek nie oznacza kaftanu bezpieczeństwa i lochow. Ale oznacza leki na bieżąco (a nie kiedy matka raz na kwartał wybierze się do neurologa) i sanitariuszy na tyle silnych, ze pacjenta powstrzymają. Bo niższa o głowę i dwa razy lżejsza Hedna nie powstrzyma syna w ataku szału, nawet jeśli będzie w tym samym pokoju.
                              • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 02:02
                                maze.runner napisał(a):

                                > Pieprzenie o respekcie i wiel
                                > > kiej miłości się skończy jak u córki będą koleżanki, a brat 180 cm wzrost
                                > u za c
                                > > hwilę wparuje i przewróci biurko.
                                >
                                > Biurko to pikus. Ten chłopak niedługo wejdzie w okres dojrzewania i dojdzie pop
                                > ęd seksualny, nad którym nie będzie w stanie zapanować. O ile garnek można ślep
                                > o usprawiedliwić „ze to tylko czasami”, o tyle krzywda wyrządzona siostrze będz
                                > ie nieodwracalna.
                                >
                                > Ośrodek nie oznacza kaftanu bezpieczeństwa i lochow. Ale oznacza leki na bieżąc
                                > o (a nie kiedy matka raz na kwartał wybierze się do neurologa) i sanitariuszy n
                                > a tyle silnych, ze pacjenta powstrzymają. Bo niższa o głowę i dwa razy lżejsza
                                > Hedna nie powstrzyma syna w ataku szału, nawet jeśli będzie w tym samym pokoju.
                                >


                                ALE ZACOFANIE SOBĄ REPREZENTUJESZ.
                • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:30
                  Co to za bzdury?
                • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:58
                  A możesz mi wymienić realne przyczyny spektrum? Bo etiologia spektrum autyzmu, o ile to masz na myśli, nie jest precyzyjnie zdefiniowana. To raczej zbiór przesłanek czy hipotezy. A może coś mnie w stanie badań ominęło????
              • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 01:03
                triss_merigold6 napisała:

                > Nie zrobi się, bo dojrzewanie pogarsza stany chorobowe, a u niepełnosprawnych i
                > ntelektualnie powoduje regres lub przynajmniej zahamowanie rozwoju kompetencji
                > i powie Ci to każdy uczciwy pedagog, który z takimi dziećmi pracuje.



                Ty to się lepiej nie wypieraj goowno wiesz na ten temat.
            • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:35
              fitfood1664 napisał(a):

              > ale może zrobić się bardziej rozumny, lepiej komunikujący, bardziej opanowany,
              > dlaczego od razu roztaczać czarne scenariusze?

              Ja nie roztaczam czarnych scenariuszy, tyljo realistycznie zakładam, że dziecko może pożyć dłużej niż rodzice, a znacznie wcześniej osiągnąć większą od nich siłę fizyczną.
              Nie uważam też, że ośrodek stałego pobytu poza domem = zerwanie kontaktów z dzieckiem, zaniedbanie jego rehabilitacji i wypisanie z rodziny (choć wiem, że dużo osób tak to widzi, co pokazuje choćby popularne a durne określenie "ODDAĆ do ośrodka")
              • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:45
                mój syn jest znacznie silniejszy fizycznie ode mnie a ataki udało się przez lata utemperować, ha, dziwne co?
                • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:06
                  Dziwię się, że sama mając mentalnie niepełnosprawne dziecko piszesz takie rzeczy - zapewne przynajmniej u lekarzy/w poradniach choćby w przelocie widziałaś więcej przypadków tego typu niż przeciętna matka zdrowych dzieci i nie wiesz, że "wyciszenie" to nie jest reguła? Że Hedna sama pisze o tym, że u nich jest problem z agresją fizyczną i niebezpievznymi zachowaniami (jak ten garnek)? Nie mówiąc już o tym, że pozostaje jeszcze kwestia niesamodzielności w różnych aspektach - nawet "tylko" mycie to coś, co może być wyzwaniem dla coraz starszych rodziców.

                  Naprawdę, zaklinanie rzeczywistości nikomu w niczym nie pomoże, już kilkulatki się uczą, że włożenie głowy pod kocyk nie sprawia, że rzeczywistość ponad kocykiem znika 😐
                  • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:44
                    niekorzystny wpływ pokwitania też nie jest regułą, niepełnosprawny chłopiec nie staje się agresywnym nastolatkiem z automatu
                    • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:53
                      Ale on juz jest agresywny a jeszcze nie zaczął dojrzewać...
                      • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:11
                        dojrzewanie nie musi pociągnąć za sobą wzrostu agresji
                        wzrost kompetencji komunikacyjnych skutkuje spadkiem agresji, związanej z obniżeniem frustracji z jaką wiąże się niezrozumienie i niemożnośc przekazania potrzeb
                        • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:24
                          Czyli jesteś na etapie "jeszcze go z tego wyciągnę"...
                          • saszanasza Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:46
                            hanusinamama napisała:

                            > Czyli jesteś na etapie "jeszcze go z tego wyciągnę"...
                            >


                            Tak dzieje się rownież w przypadku rodziców dzieci z ZD zwłaszcza na wczesnym etapie życia tych dzieci. Wypierają prawdę i zaklinają rzeczywistość podświadomie wierząc, że wcale nie będzie aż tak źle, a z czasem może nawet i lepiej, bo to takie maleństwa są. No są, tylko później te maleństwa stają się dorosłymi ludźmi i niestety realia dają o sobie znać.
                            • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:31
                              Wiem, pisałam o ośrodku dla ludzi z ZD. Swietne miejsce..ale dzieci mało. Rodzice małych dzieci nie są w stanie znieśc widoku dorosłych z ZD, którzy tez tu są.
                              • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 02:11
                                hanusinamama napisała:

                                > Wiem, pisałam o ośrodku dla ludzi z ZD. Swietne miejsce..ale dzieci mało. Rodzi
                                > ce małych dzieci nie są w stanie znieśc widoku dorosłych z ZD, którzy tez tu są
                                > .
                                >


                                Ale bzdury.
                                Jakby cię dziecko zachorowało na raka tez byś je oddała od razu do hospicjum czy do szpitala bez rodziców ? Bo wypierasz chorobę i nie możesz patrzeć na chorych? Na łyse głowy chudość i wyniszczenie?

                                Naturalne ze rodzice chcą się dzieckiem opiekować.
                                Jakie ono nie jest. A są różne dzieci na świecie.
                                Oddać można już dorosła osobę.
                                Choć wiele ematek opiekuje się rodzicami w domu czy z rakiem czy z demencja ciekawe czemu?
                                Przecież ośrodki opieki to takie idealne rozwiązane i wyjście. Czyż nie?
                                • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:15
                                  Nikt nie mówi o oddaniu. To dzienny ośrodek. Który zapewnia kilka godzin terapii i opieki.
                • przystanek_tramwajowy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:09
                  Czyli nie ma porówania z sytuacją Hedny. Bo jej syn jest agresywny i jej nie udało jej się nad tym zapanować - terapią czy farmakologią. Nie wiem, czy masz jeszcze inne idzieci, ale Hedna ma. I powinna zadbać o dobrostan córki. Pobita matka, latające sprzęty domowe to codzienność tej dziewczyny. I bardzo chciałabym wierzyć, że rodzice nie kombinują, że z czasem obarczą ją odpowiedzialnością za brata, bo to grzech "oddać" do ośrodka.
                  • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:22
                    Tez o tym pomyślałam. To powinno byc załatwione, zanim rodzice nie będa w stanie sie zajmowac...a nie zrzucać na drugie dziecko ( które i tak miało bardzo pod górkę) odpowiedzialnośći za opiekę lub oddanie do ośrodka.
                  • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:45
                    a cztać umiesz? "I tak jest lepiej" ???
                    • saszanasza Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:50
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > a cztać umiesz? "I tak jest lepiej" ???


                      A ty potrafisz?

                      Szczypanie. Codziennie szczypanie, czasem bicie. 170cm silnego chłopaka. Często mam siniaki na rękach, dekolcie, szyi. To nie są sytuacje wyjątkowe, nie trwają długo, ale dzieją się.

                      Jak to jest dla ciebie „lepiej” to naprawdę brak mi słów.
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:07
                    Co Wy z tym " grzechem" ?????
                    U nas w dalszej rodzinie jest osoba ale mocno dorosła, nie dziecko, z niesprawnością intelektualną i od ok roku dwóch jest w ośrodku i to dobrym. Naprawdę jej tam dobrze, a rodzina mega dba, dowozi różne itemy i zachcianki ( daleko) i kontaktuje się. Ostatnio niestety telefonicznie. Plus z personelem. Zero zerwania kontaktu i zapomnienia o niej. Wszyscy odetchneli bo opieka jednak była uciążliwa. Nikt nie ma poczucia winy i jest ok.
                    Jaki " grzech"???!

                    Można chyba przedstawić komuś możliwości, o ile sam nie zna ich dużo lepiej i pisze na forum w innym celu. Ale nie trzeba chyba popychać, w kierunku, który samemu by się wybrało bo to są dzieci Hedny i tylko ona z ojcem dzieci wie najlepiej co dla jej dzieci będzie najkorzystniejsze. Na forum nie da się opisać sytuacji tak szczegółowo by obce kobiety widzialy najlepsze rozwiązania.
                    Ja tam Hednę rozumiem, że syn nadal w domu. Że córka jeździ konno bez względu na koszt tego luksusu. Życzę by te piękne chusty sprzedawały się jak świeże bułeczki i podziwiam, że dziewczyna ma czas i ochotę je szydełkować.
            • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:52
              Jaki rozumny? Jaki OPANOWANY? Jednym z istotnych zaburzonych obszarów jest zdolność kojarzenia faktów i przewidywania następstw zachowań. Sądząc po placówce, w jakiej syn przebywa, ma co najmniej dolna granice stopnia umiarkowanego lub znaczny stopień niepełnosprawnosci. Nie znam szczegółów, ale taki wniosek mi się nasuwa.
        • primula.alpicola Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:50
          Współczuję Ci, masz ciężko. Z tym ośrodkiem, to Wasza decyzja oczywiście.
          Chociaż sądzę, że prędzej czy później zajdzie taka konieczność.
        • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:59
          Jedynak, syn siostry ciotecznej mojej matki, został oddany do ośrodka (nie wiem do jakiego). Ciotka i jej mąż, obydwoje tuż przed 70-tką, nie dawali już rady, do tego u nich doszły choroby nowotworowe. Przeżywali jak to będzie, czy on się zasymiluje, przecież przez 24 lata życia był non stop z matką, z przerwą na lekcje w szkole specjalnej.
          Co się okazało? Chłopak jest tam szczęśliwy, ma kolegów, gdy czasami wraca do domu na weekend to dopytuje się, czy aby na pewno wróci do kolegów. Ciocia żałuje, że nie zrobiła tego wcześniej, bo jej się coś "wydawało". No właśnie, dopóki czegoś nie zrobimy, to dużo nam się wydaje.
          • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 02:48
            thank_you napisała:

            > Jedynak, syn siostry ciotecznej mojej matki, został oddany do ośrodka (nie wiem
            > do jakiego). Ciotka i jej mąż, obydwoje tuż przed 70-tką, nie dawali już rady,
            > do tego u nich doszły choroby nowotworowe. Przeżywali jak to będzie, czy on si
            > ę zasymiluje, przecież przez 24 lata życia był non stop z matką, z przerwą na l
            > ekcje w szkole specjalnej.
            > Co się okazało? Chłopak jest tam szczęśliwy, ma kolegów, gdy czasami wraca do d
            > omu na weekend to dopytuje się, czy aby na pewno wróci do kolegów. Ciocia żałuj
            > e, że nie zrobiła tego wcześniej, bo jej się coś "wydawało". No właśnie, dopóki
            > czegoś nie zrobimy, to dużo nam się wydaje.


            Ale co innego mówić o 20 latku ,a co innego o 10-latku.
            Oglądałam jakiś czas temu program i właśnie matka oddała 18-latka z ZD , a nie przepraszam jak sama mówi pozwoliła mu wyfrunąć z gniazda.
            Ośrodek jest w tym samym mieście. Codziennie do niego dzwoni i chodzi go odwiedzać. Mieszka jak każdy dorosły poza domem rodziców. Na weekendy jest w domu. To naturalna koleją rzeczy.
            Ale nie wymagajmy tego samego od ,niemal polowe młodszego dziecka.
            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:53
              Za to możemy wymagać od dziewczynki żeby się dostosowała i znosiła takie akcje. Super. Widzę że w Polsce nie tylko tabu chorych dzieci, ale zdrowe w takich układach mają stokrotnie bardziej przerąbane
      • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:02
        chamstwem jest dawac rady kiedy nikt o nie nie prosi, tak, normalsi najczęściej co mają do zaoferowania to "dobre rady" przy całkowitej nieznajomości tematu
        • lot_w_kosmos Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:19
          Nie feruj takich oskarżeń. Triss pisze bardzo rozsądnie. Hedna też nie ma do niej pretensji bo jak pisze przerobila temat z mężem, temat nie jest jej obcy i nowy.
        • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:20
          Akurat znam temat, mam w bliskim otoczeniu kogoś, kto od wielu lat pracuje z dziećmi (nastolatkami) z takimi upośledzeniami. Nie pisz więc bzdur, że będzie coraz lepiej, bo akurat u upośledzonych okres dojrzewania i kop hormonalny najczęściej powodują regres. Organizm nie może się skupić jednocześnie na rozwoju fizycznym i zmianach i pozyskiwaniu nowych umiejętności.
          • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:46
            a ja mam syna w wieku syna hedny i nie podzielam doświadczenia
            • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:48
              Czyli przed okresem dojrzewania.
              • fitfood1664 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:05
                sorry, wyciągnęłam błędne wnioski z 170cm wzrostu, tak, mój jest w pełni okresu dojrzewania, początkowo były zawirowania, nie będę opisywać w szczegółach, bo to sprawy osobiste, powiem tylko, że dotarliśmy do niego, i rozwój idzie aczkolwiek w ślimaczym tempie, to w dobrym kierunku i stale,
                mój syn nie jest żadnym wyjątkiem, a agresja u niepełnosprawnych intelektualnie nie jest regułą jej wzrost w okresie pokwitania też nie. Agresję potęguje niezrozumienie ze strony otoczenia, niezawinione oczywiście, wszak te dzieciaki maja oczywisty problem z wyrażaniem potrzeb i niezrozumienie powoduje frustrację z obu stron, i jak rodzic jeste w stanie nad nią zapanować, tak u niepełnosprawnego czasem musi znaleźć ujście. Wraz z rozwojem kompetencji komunikacji frustracja maleje. Dlatego tak ważne jest by nad nią stale pracować. Nie jestem alfą i omegą w temacie, jedyne co chcę przekazać, to że nie wolno uogólniać zarówno jeśli chodzi o osoby zdrowe jak i niepełnosprawne. Niepełnosprawność nie jest wyrokiem i wiele może się w życiu zdarzyć, by wieszczony tutaj tragiczny koniec nigdy nie nastąpił.
                • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:22
                  Super, to teraz tylko córka hedny ma czekać, że może będzie lepiej???
                • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:29
                  Wiesz, ja tam jestem zwolenniczką podejścia "miej nadzieję na najlepsze, przygotuj się na najgorsze". Mantrowanie o tym, jak to może przecież nastąpić cud i że najgorsze może nie nadejść, to zaklinanie rzeczywistości, nie wiem, w czym ma to pomóc Hednie czy komukolwiek.
                  • simply_z Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:15
                    tym bardziej, ze odkad czytam, to mlody jest agresywny..I pewnie jeszcze urosnie.
                    biedna corka.
                • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:17
                  Zgadzam się, że okres dojrzewania bywa trudny, konieczne bywają medykamenty czy psychiatra, psycholog, seksuolog, pedagodzy itp. I jeszcze większa codzienna praca rodziców.
            • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:14
              Ja też mam znajomych ze środowiska osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Od lat więc teraz ich dzieci są dorosłe, czasem dwadzieścia kilka lat. Znam też jeszcze dużo starsze takie niesamodzielne osoby, około 50-60 tki.
        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:10
          Dokładnie
    • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:05
      On chodzi do zwyklej szkoly i sam z niej wraca?
      • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:20
        Pomyśl chwilę....
      • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:21
        1matka-polka napisała:

        > On chodzi do zwyklej szkoly i sam z niej wraca?
        >
        Hedna nie raz o tym pisała.
        Nie, nie chodzi do zwykłej szkoły.
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:20
          Oczywiście, że nie. Jeździ do ORW, zmieniliśmy nawet w czasie ferii, fajne miejsce. Bus przyjeżdża pod samą klatkę i po zajęciach również przywożą go do domu.
          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:31
            Kobieto, wasza córka codziennie patrzy jak napi...la Cię upośledzony umysłowo, agresywny i coraz silniejszy chłopak. Patrzy jak niszczy rzeczy, demoluje dom, zmusza do naprawiania strat jej kosztem (bo nie macie chyba nadmiaru kasy, co) i wy jako rodzice sobie z tym nie radzicie.
            Nie chcesz ośrodka, bo straciłabyś możliwość niepracowania zawodowo?
            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:36
              Nie martw się, nie napier..., nie wiesz o czym piszesz, nie wyolbrzymiaj każdego aspektu.
              I najważniejsze - uważaj na słowa.
              • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:40
                Piszesz o siniakach, uderzeniach na oślep, rzucaniu rzeczami, niszczeniu przedmiotów, demolowaniu mebli, biciu, szczypaniu. Nie pierwszy raz. Uszczypnięcie przez trzylatka potrafi zabolec, przez wyrośniętego dzieciaka tym bardziej. I Twoja córka na to patrzy codziennie i codziennie ma te wrzaski i chorą demolkę, bo Ty karmisz swoje cierpiętnicze ego.
                • 35wcieniu Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:44
                  A Ty sobie też daj na wstrzymanie, bo dobrze wiesz że każdy wątek hedny jest identyczny.
                  Opisuje co opisuje, później tłumaczy że to wcale nie tak i że wyolbrzymiła a syn jej wcale nie tłucze, później że żałuje że napisała i że nie potrzebuje rad, później że już więcej nie napisze, a później to wszystko zaczyna się od początku, a Ty za każdym jednym razem musisz podobnie jak ona pisać znowu to samo, przez co kazdy ze stu wątków hedny nie różni się zupełnie niczym od poprzedniego.
                  • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:45
                    Ok, racja.
                • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:04
                  O, mamy typową dla hedny śpiewkę. W nocy była umęczoną, pobitą matką silnego, niepełnosprawnego syna. Rano jest, że wy się nie znacie, wy wyolbrzymiacie. Wieczorem będzie, że wszystko jest super, a wy chcecie rozbić kochającą się rodzinę.

                  Można współczuć hednie i w zasadzie po to zakłada te wątki. Rad nie potrzebuje, co już nie raz i nie dwa udowodniała (ile wątków temu ematki jej pisały, żeby zdjęła te nieszczęsne firanki?).
                  • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:11
                    Bardzo szybko mnie oceniłas. Nie ma problemu. Pozwolisz, że nie będę kontynuowała wymiany zdań z Tobą.
                    • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:25
                      Jak szybko? To nie ejst twój ani pierwszy ani drugi wpis taki. Dziewczyno zobacz jak piszesz tu od lat:
                      post1: biedna, pobita przez syna, zdemolowane mieszkanie
                      post2: nie jest tak źle, forumki wyolbrzymiają, kochany dzieciak
                      post3: juz tu więcej nie napisze
                      post 4: o jakie fajne cudo na szydełku zrobiłam
                      i od nowa post 1,2 3 i 4.
                      I dla jasności ja ci współczuje i cie podziwiam. Masz cholernie trudne życie. I nawet jak tu przychodzisz po głaski to masz do tego prawo. Ale jest jeszcze twoja córka, której twoje bohaterstwo nie pomaga.
                      • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 02:58
                        hanusinamama napisała:

                        > Jak szybko? To nie ejst twój ani pierwszy ani drugi wpis taki. Dziewczyno zobac
                        > z jak piszesz tu od lat:
                        > post1: biedna, pobita przez syna, zdemolowane mieszkanie

                        Jaki pobita?
                        Zdemolowane mieszkanie?
                        Garnek na podłodze ?
                        I urwany karnisz mi się zdarzyło usiadłam na zasłonę i spadł mi na głowę.

                        > post2: nie jest tak źle, forumki wyolbrzymiają, kochany dzieciak

                        Wyolbrzymiają bo nie codziennie zrzuca karnisz i wylewa zupę.

                        > post3: juz tu więcej nie napisze

                        I dobrze bo pojęcia nie masz.

                        > post 4: o jakie fajne cudo na szydełku zrobiłam
                        > i od nowa post 1,2 3 i 4.
                        > I dla jasności ja ci współczuje i cie podziwiam. Masz cholernie trudne życie. I
                        > nawet jak tu przychodzisz po głaski to masz do tego prawo. Ale jest jeszcze tw
                        > oja córka, której twoje bohaterstwo nie pomaga.
                        >

                        W buty se wsad najpierw jej odwalasz a potem współczujesz...
                        • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 07:28
                          Czytasz bardzo wybiórczo mamuśka.
                          "Urwany karnisz mi się zdarzyło usiadłam na zasłonę" - "Wczoraj w furii urwał z karnisza firankę i zasłony w swoim pokoju" to chyba nie jest to samo, prawda? I nie był to pierwszy raz
                          "Jaki pobita" - "krzyki, kopanie biurka. Szczypanie. Codziennie szczypanie, czasem bicie. [...]. Często mam siniaki na rękach, dekolcie, szyi. To nie są sytuacje wyjątkowe "
                          Porownujesz syna hedny do swojego, a to są zupełnie inne osoby.
                          • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:02
                            Ale on nie unreal karnisza tylko cereal z niego firanke i zaslony. Serio nie jest to wyczyn specjalnie...
                            • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:02
                              *nie urwal tylko zerwal
                            • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:41
                              No przecież to właśnie napisałam. Bardziej chodziło mi o to, że to nie było przypadkiem a w furii.
                              • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:48
                                Zerwanie firanki to serio nie jest wyczyn (zerwanie karnisza owszem) pamietam moja babcie co sie caly czas czepiala ze zrywam firanki a czasem ten badziew wystarczy dotknac I leci. Wystarczy ze dzieciak (170cm) zlapal te firanke I juz mu w rece zostala. Lepszy przyklad z garnkiem I zupa to faktycznie trzeba dostac szalu.
                                • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:55
                                  Hedna sama użyła sformułowania, że zrobił to w furii. Nie wiem dlaczego to akurat bagatelizujesz. Tak, można urwać firankę niechcący, przez przypadek. Nikt z tym nie dyskutuje. Można to zrobić nie używając zbyt dużej siły. A można to też zrobić w furii.
                    • sundace46 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:52
                      hedna napisała:

                      > Bardzo szybko mnie oceniłas. Nie ma problemu.

                      Jasne, bardzo szybko cię ocenila, jak wiele innych forumek, po kilkudziesięciu identycznych, cierpiętniczych i agresywnych wątkach twojego autorstwa. Jasne szybko big_grin


                      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:03
                        Nie masz do mnie nic poza atakiem?
                  • homohominilupus Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:55
                    lauren6 napisała:

                    > O, mamy typową dla hedny śpiewkę. W nocy była umęczoną, pobitą matką silnego, n
                    > iepełnosprawnego syna. Rano jest, że wy się nie znacie, wy wyolbrzymiacie. Wiec
                    > zorem będzie, że wszystko jest super, a wy chcecie rozbić kochającą się rodzinę
                    > .
                    >
                    > Można współczuć hednie i w zasadzie po to zakłada te wątki. Rad nie potrzebuje,
                    > co już nie raz i nie dwa udowodniała (ile wątków temu ematki jej pisały, żeby
                    > zdjęła te nieszczęsne firanki?).


                    No i ok, moze tak być po prostu, ze potrzebuje współczucia i witrualnego przytulenia nie dobrych rad. Może nie ma się komu wygadac w realu?
                    Ma dziewczyna cholernie ciężko, to aż tak Was boli, ze chce się tu wygadać? Jesli Was wkurza to nie wchodźcie w jej wątki.
                    Jeszcze cruelli tu brakuje zeby sobie po hednie pojeździła w celu poprawy nastroju i dokopania słabszemu.
                    • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:59
                      Nie masz dzieci, prawda? Te, które mają, są w stanie wczuć się w sytuację dziewczynki i o nią zadają pytania. Bo dziewczynka nie ma wyboru, w przeciwieństwie do Hedny i jej męża.
                      • homohominilupus Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:12
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie masz dzieci, prawda? Te, które mają, są w stanie wczuć się w sytuację dziew
                        > czynki i o nią zadają pytania. Bo dziewczynka nie ma wyboru, w przeciwieństwie
                        > do Hedny i jej męża.

                        Tak, na pewno tym najbardziej dosrywajacym leży na sercu dobro córki hedny
                        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:24
                          Proponuję, żeby opłaciły konia cłrce Hedny jeśli naprawdę chcą coś zrobić dla dziewczynki. 120 zł jedna jazda.
                          • princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:29
                            I te konie mają wystarczą jako namiastka normalności?
                            Wymarzą sceny przemocy w domu?
                            • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:46
                              Ale z całą pewnością nie zaszkodzą
                              Ciocie dobre rady mogą też opłacić profesjonalnych pielęgniarzy osilkow 24/7.
                              Hedna ma prawo się wygadać i wyzslic, ma prawo szukać współczucia. Ma także prawo do reakcji jakie oceniacie i naprawdę nie są one niczym niespodziewanym i nadzwyczajnym. To są wręcz podręcznikowe reakcje osoby straumatyzowanej, w przewlekłym stresie, stawianej pod ścianą, bez realnej pomocy (systemowej).
                              I takich zachowan należy się spodziewać. A poza tym takim osobom nie należy dawać nieproszonych zbawiennych rad i oceniać, co niektórzy rozsądnie zauważyli.
                              A wymądrzanie się i dowartościowywanie kosztem Hedny jest cholernie słabe i świadczy o Was, nie o niej.
                              • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:51
                                Pomoc systemową ma - dziecko chodzi do szkoły, jest zabierane rano i odwożone po południu, zasiłek opiekuńczy również ma. Może ubiegać się o godziny terapii, dofinansowanie do turnusów rehabilitacyjnych, recepty na leki refundowane (z powodu chorób przewlekłych). To nie daje komfortu funkcjonowania, ale nie jest prawdą, że od "systemu" nie ma zupełnie nic.
                                W ramach tego systemu może poszukać dla dziecka ośrodka do stałej opieki.
                                • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:11
                                  Wiesz, znam dość dokładnie meandry wsparcia systemowego w polskiej rzeczywistości, zarówno od strony zawodowej jak i z racji posiadania takiej osoby dorosłej w rodzinie. I nie, to nie jest realne wsparcie dla całej rodziny, również rodziców i siostry, to minimum przetrwania. A za te kokosy z zasiłków i dodatków to starczyłoby może na niecały tydzień realnej pomocy, słono u nas płatnej. A nawet nieosiągalnej, bo nie ma miejsc. Rodzice osoby niepełnosprawnej mają mnóstwo kasy, ale czekają już x czasu na miejsce w prywatnym, bardzo drogim i dobrym ośrodku w pobliżu ich miasta, bo tych miejsc po prostu wolnych nie ma i żadna kasa na to nie wpłynie.
                                  • mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:13
                                    Nie dopisałam, osoby niepełnosprawnej z mojej rodziny
                              • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:01
                                Na marginesie.
                                Nie wiem czy słusznie i może idealizuję systemową pomoc np w GB ( koleżanka mieszka tam z dzieciorem 170 cm z niesprawnością intelektualną) ale kolejny raz napiszę, że w Pl systemowej pomocy nie ma i dlatego rodzinie gdzie są niesprawności trudniej zachować normalność i funkcjonowanie zbliżone do rodzin bez niesprawności.
                                Pisiory mega katolickie i mega narzucające swój światopogląd najbardziej interesują się duchową adopcją poczętych baby zamiast skupić się na realnym wsparciu najsłabszych, którzy już są na świecie, rosną. Brak systemowego wsparcia powoduje np wypadanie opiekunów z rynku pracy itd. Mega wkurzająca jest państwowa hipokryzja.
                                • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:07
                                  Zgadzam się Igge. Przede wszystkim u UK nacisk jest na rodzinę, matkę, ojca, a nie dziecko. Jakkolwiek to brzmi, to jest w tym głęboki sens. Matka/ojciec którzy są wykończeni opieka, nie będą w stanie zapewnić tej opieki na właściwym poziomie, zgodnie z potrzebami dziecka. Koniec kropka. Nikt tu nie gloryfikuje martyrologii ani źle pojętej wyższości rodziny nad instytucja, bo tak, tylko szuka rozwiązań jak długoterminowo taki układ ułożyć żeby działał. Żeby nikt nie musiał rujnować sobie zdrowia, przechodzić prąd, bać się wracać do domu, czy nienawidzić rodzeństwa.
                                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:01
                                    "Jakkolwiek to brzmi, to jest w tym głęboki sens."
                                    Jest w tym sens. Wiele razy zazdraszczałamwink koleżance w tym ulubionym UK.
                                    I jak ten sens systemowo jest realizowany to opiekun główny nie musi polegać na takich czy innych ( nieprzewidywalnych i niezależnych często od siebie) swoich układach rodzinno- towarzyskich. I kasie.
                                    Mężowie znikają, babcie mają swoje życie, przyjaciele nigdy do końca nie zrozumieją jak to jest żyć z malcem z niesprawnością.
                                    Systemowe wielopłaszczyznowe wsparcie powinno być standardem.
                                    Broń Boże nie ośmielam się porównywać z Hedną i ciężarem opieki nad jej dzieckiem ale np największą rzeczą w kosmosie, którą mój mąż mógł zrobić dla swojej konkretnej dwójki dzieci, sprawnej i niesprawnej latorośli - było wspieranie żony.
                                    Wsparcie opiekunów opłaca się i tyle.
                                • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:51
                                  A tu się zgodzę na 1000 procent. Hipokryzja i zwalanie wszystkiego na rodzinę a raczej na matkę. Ona ma się za rżnąć a rodzeństwo zdrowe ma się nie wychylać. Smutne i prawdziwe
                          • akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:31
                            Hedna, a nie myslalas zeby znalezc jakas grupe wsparca rodzicow majacych podobne problemy. Potrzebujesz sie z kims podzielic swoimi problemami, a forum waskich specjalistek, idealnych matek, idealnych dzieci nie jest dobrym miejscem bo tylko sie zdolujesz.
                            • alicia033 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:37
                              akseinga1975 napisała:

                              > forum waskich specjalistek, idealnych matek, idealnych dzieci

                              czegoś się naćpała?
                      • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 03:06
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie masz dzieci, prawda? Te, które mają, są w stanie wczuć się w sytuację dziew
                        > czynki i o nią zadają pytania. Bo dziewczynka nie ma wyboru, w przeciwieństwie
                        > do Hedny i jej męża.


                        Tak jak twoje dzieci nie maja wyboru mając ciebie za matkę. Obrzydliwa agresywna bezkompromisową, control freak... żadna różnica.
                    • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:08
                      A co konkretnie wnoszą te wątki uścisków, których jest już pierdyliard na forum?
                      Udzieliłam konkretnej rady dotyczącej okien. Stwierdziłam fakt, że nie warto udzielać hednie rad dotyczących życia rodzinnego. Reszty nie komentuję, nie udzielam rad dotyczących opieki nad synem. Gadam sobie z innymi w gałęzi offtopowej, co nie wolno mi? Nie wycieraj sobie mordy moim nickiem, że niby na kimś się wyżywam.
                      • homohominilupus Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:07
                        lauren6 napisała:

                        >
                        > co nie wolno mi? Nie wycieraj sobie mordy moim nickiem, że niby na kimś się wy
                        > żywam.


                        O wow, jaki poziom
                    • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:29
                      Hedna sobie moze zostać bohaterką roku czy nawet dekady. Tu chodzi o jej córkę.
                  • cosmetic.wipes Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:51
                    lauren6 napisała:

                    > Można współczuć hednie

                    Cóż, hedna ma wybór. Natomiast bardzo współczuję jej córce.
                    • azalee Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:04
                      cosmetic.wipes napisała:

                      > Cóż, hedna ma wybór. Natomiast bardzo współczuję jej córce.

                      Dokladnie, Hedna konsekwentnie przyjmuje postawe cierpiacej, szlachetnej i poswiecajacej sie matki, ktora robi to wszystko z milosci do syna i jeden jego usmiech jej to wszystko wynagradza.
                      Nie sadze zeby jej corka miala ten sam fetysz
                    • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:15
                      cosmetic.wipes napisała:

                      > lauren6 napisała:
                      >
                      > > Można współczuć hednie
                      >
                      > Cóż, hedna ma wybór. Natomiast bardzo współczuję jej córce.
                      >
                      >
                      O właśnie. Reakcja na postawę Hedny nie wynika z potrzeby dokopania; wiele, zbyt wiele z nas wie ze w takich rodzinach uwaga skupia się na chorym i na matce, jak to ona cierpi i jest zmęczona, a inne dzieci są niewidzialne. Maja się uczyć i nie sprawiać kłopotu, a ich problemy są uważane za nieporównywalne z tym czego doświadcza chory i matka, i w związku z tym lekceważone. Nawet w tym wątku padł argument, ze córka zjadła zupę wcześniej, wiec atak brata w niczym jej nie zaszkodził i nie zaburzyl jej dnia.

                      To nie jest tak ze dziewczyna jest zdrowa wiec kiedy dorośnie wszystko będzie ok. PTSD, brak poczucia własnej wartości, nabyta bezradność, wieczne napięcie, to wpływa na całe życie, na podejmowane wybory. Ktoś, kto był zawsze ostatni i musiał ustępować, nie będzie miał wiary w siebie żeby pójść na trudne studia, podjąć prace będąca wyzwaniem. Taki ktoś może wejść w toksyczny związek w przekonaniu, ze na nic innego nie zasługuje. Ale zupę zjadła, wszystko ok. Ja prdlre.
                      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:34
                        Cholernie niesprawiedliwie pojechałas
                      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:32
                        Mój syn jest też bratem osoby z niesprawnością. Powoli mogę chyba już zauważać złe dla niego i dobre efekty tej szczególnej losowej życiowej sytuacji.
                        Jeśli chodzi o samoocenę i umiejętnosć budowania zdrowych satysfakcjonujących relacji, wybór partnerki - wszystko jest mega dobrze, żeby nie powiedzieć doskonale.
                        Świetny, dobry, przyzwoity charakter w gratisie😉
                        I umie też o SIEBIE zadbać, stawiać granice.
                        A relacja z siostrą to już w ogóle miodzio.
                        • 18lipcowa3 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:58
                          Czemu mnie nie dziwi że akurat Ty tak piszesz....
                        • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:17
                          Tylko że twoja córka nie jest ciężko upośledzona, agresywna i komunikuje się normalnie, a nie poprzez demolkę mieszkania i bicie domowników.
                          Jakby robi różnicę.
                          • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:32
                            Masz rację.
                            To co wiem o życiu znajomych z bliskimi z niesprawn9scią intelektualną to zdecydowanie za mało.
                            Więc jestem bardzo ostrożna z dawaniem Hednie rad bo NIE WIEM jak to jest być matką syna Hedny. Wy też nie wiecie.
                            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:25
                              Ale możemy sobie wyobrazić co to znaczy być SIOSTRĄ syna Hedny. Jakoś mamy minimum wyobraźni.
                      • bywalczyni.hosteli Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:36
                        Maze.runner to do napisałaś jest co najmniej wstające. Zgadzam się z Tobą co do joty.
              • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:44
                Hedna, obawiam się, że to nie Triss "wyolbrzymia każdy aspekt", tylko Ty jesteś znieczulona już na sytuacje, które innym włączają dzwonek alarmowy. To Ty sama osobiście napisałaś w poście startowym o CODZIENNYM szczypaniu do sińców, o urwaniu W FURII karnisza (!!! - nie zasłony, karnisza - to jest demolowanie domu i to w stopniu raczej niedostępnym np. kobiecie o przeciętnej sile, nie wiem, jak mogłabym urwać karnisz nawet uwieszając się na nim...), o CIĄGŁYCH zniszczeniach. To nie jest jakaś drobna niedogodność, to życie w ciągłym zagrożeniu.
                I oczywiście, masz rację, że rodzice są w stanie dużo znieść - tylko co z miłością i chęcią zapewnienia bezpieczeństwa wobec córki?
                • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:48
                  "nie wiem, jak mogłabym urwać karnisz nawet uwieszając się na nim..."

                  To ja nie wiem, jakie ty masz karnisze i kołki, ze wytrzymuja powiedzmy 70 kg rozpedzonej wagi🤔
                • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:09
                  Zlony, nie karnisz. To drobna różnica. Miłość do córki również jest wielka. Tylko nie widzę potrzeby rozpisywania się dalej w tym temacie.
                  • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:33
                    Istotnie, tym razem zasłony. Nie zapytam, dlaczego nie zabezpieczasz od lat domu w stopniu dostosowanym do możliwości syna, podobnie jak nie jestem w ogóle ciekawa Twego "rozpisywania się o miłości do córki". Zastanów się tylko, co fundujesz tej córce takim podejściem - bo niewątpliwie w ciężkich sytuacjach (a taką jest wychowywanie upośledzonego umysłowo dziecka) człowiek koncentruje się na "gaszeniu pożarów", tylko że jeśli ten pożar jest właściwie permanentny, to już na nic innego nie ma ani czasu, ani sił. Matka może poświęcić się dla dziecka. Ale Ty poświęcasz oprócz siebie też drugie dziecko, a to już nie jest ok.
                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:40
                      Uczciwie powiem, że nie poświęcam córki. Poświęcam jęk natomiast czas zainteresowanie, chwilę tylko z nią, śmiech i na ile możliwe normalnie życie.
                      • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:52
                        To nie jest normalne życie Hedna.
                        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:38
                          Życie z niesprawnością nigdy nie jest " normalne" w rozumieniu przeciętnej ematki. I nigdy nie będzie.
                          Może być szczęśliwe. Może być szczęśliwe dzieciństwo jej córki.
                          Nie musi być ale może.
                        • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 03:20
                          brenya78 napisała:

                          > To nie jest normalne życie Hedna.



                          Per...dolenie ludzie chorują umierają , wyjeżdżają, rozwodzą się.
                          Nie jedna z was nie ma normalnego życia bo jest samotnym rodzicem.
                          Bardzo mały odsetek ludzi żyje w domu 2+2 domek biały plotek i labrador.
                          Wiec przestaniecie pitolić o idealnym życiu.
                          Bo życie z alkoholikiem ojczymem, czy z chora babcia pod jednym dachem tez cudowne nie jest. Po rozwodzie rodziców śmierci czy w czasie ich choroby.
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:35
                    Nie musisz się rozpisywać Hedna w tym temacie jak nie masz ochoty i kropka. Wcale nie musisz wszystkiego pisać.
                    Szczegolnie z tak marnego powodu jak odpieranie bzdurnych oskarżeń. Szkoda czasu.
                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:50
                      Igge, myślę tak samo. Naczytalam się tutaj do d... nie podobnych wywodów, chorych akcji. Ani chęci, ani czasu komentować ten szlam.
                • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:38
                  Możesz mieć rację w tym, że jesteśmy z mężem już jakoś znieczulenie.
                  • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:48
                    Nie jesteście znieczuleni. Jesteście wykończeni. Piszesz że ledwo chodzisz, kręgosłup ci wysiadł. To nie jest miłość. Żyjesz w jakimś błędnym przekonaniu że zarżnięcie siebie i drugiego dziecka to miłość. To nie ma nic wspólnego z miłością. Wręcz uważam że jest to swego rodzaju cierpietniczy egoizm, który nikomu tak naprawdę nie służy. Idź do psychologa, przerób to poczucie winy, bo bladzisz wybierając najgorsza opcje.
              • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:20
                Hedna, nie czytaj, wygaś triss, serio.
                • akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:24
                  No przyklad z rodzicami bijacymi dzieci totalnie z dupu. Czy widzialas watek w ktorym rodzic pisze, ze bije dziecko.
                • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:04
                  Jasne. Jak syn pobije córkę albo zgwałci też ma to wygasić? Bo wątpię czy zgłosi sprawę w sądzie
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:39
                    Strasznie mało masz zaufania do kompetencji rodzicielskich Hedny i jej męża, ojca dzieciaków.
                    I żeby nie było.
                    Jestem za reagowaniem kiedy dzieje się zło i krzywda komuś.
                    Reaguję też w realu kiedy inni nie reagują. I moje dzieci także.
                    Wasze prawo uważać, że córce Hedny dzieje się taka krzywda, że już gdzieś czytałam niemal trzeba zabrać jej córkę, odebrać prawa rodzicielskie?
                    Reagujcie.
                    Każdy ma prawo do własnej oceny rzeczywistej sytuacji. Na bazie tych skąpych forumowych info
                    • bib24 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:42
                      rzucanie zupą i zrywanie karnisza to nie przemoc?
                      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:52
                        Karnisz? Serio?
                    • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:46
                      > Wasze prawo uważać, że córce Hedny dzieje się taka krzywda, że już gdzieś czytałam niemal trzeba zabrać jej córkę, odebrać prawa rodzicielskie?

                      Dyskusja o odebraniu praw rodzicielskich nie dotyczyła hedny, tylko innej rodziny. Po co kłamiesz?
                      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:09
                        Nie chcę kłamać. Długi wątek ale radykalne oskarżenia jakieś i sugestie wydaje mi się też już były. Jeśli coś pomyliłam - przepraszam.
                    • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:52
                      Córka Hedny jest w VII lub VIII klasie czyli ma lekcje zdalnie. O agresji syna Hedna pisze od lat, zmienia się o tyle, że nasila się coraz bardziej. Ostre szajby miał jeszcze w przedszkolu i już wtedy pisała z tą cierpiętnicza rezygnacją, że zawsze będzie posiniaczona i poszczypana. Od zawsze też dzieciak rzucał przedmiotami, miotal się w samochodzie, niszczył rzeczy. Ma autyzm, upośledzenie umysłowe i mnóstwo innych zaburzeń, lepiej mu na IQ nie będzie, a z socjalizacją tak średnio Hednie wychodzi. Im szybciej ogarnie, że duży, silny, agresywny autysta może być realnie niebezpieczny, tym lepiej dla jej rodziny.
                    • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:56
                      Czy to nie Ty pisałaś tutaj o znajomej tak popchniętej że złamała rękę? Możesz mi powiedzieć co ma zrobić ta dziewczynka jak brat złamie rękę mamie?? Do kurwy nędzy, tam jest DWOJE a nie jedno. Jedno mega agresywne, silne i podejrzewam że w ataku szału silniejsze ponad przeciętną w tym wieku. Pytam się raz jeszcze kiedy matka zauważy zagrożenie? Jak brat "tylko" będzie molestował siostrę czy jak ją ZGWAŁCI? A może dopiero jak siostrze rękę w szale złamie?
            • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:09
              Oczywiście, że nie chce pracować. Jak i nie chce żadnych rad, których już dostała pierdylion, w pierdylionie identycznych wątków.
              Jej jest tak wygodnie, zareaguje może dopiero jak chłopak zatłucze albo zgwałci siostrę.
    • lot_w_kosmos Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:17
      Przytulam.
    • ritual2019 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:21
      Szkoly w pl jednak pracuja?
      • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:22
        ritual2019 napisał(a):

        > Szkoly w pl jednak pracuja?
        Doinformuj się.
        Szkoły specjalne działają.
        • ritual2019 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:34
          karme-lowa napisała:

          > ritual2019 napisał(a):
          >
          > > Szkoly w pl jednak pracuja?
          > Doinformuj się.

          Dlatego zadalam pytanie.

      • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:23
        Szkoły specjalne i pdp pracują.
    • ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:31
      Mały pewnie odreagowuje coś z całego dnia poza domem. Każdy w domu odreagowuje, jedni są zmęczeni i muszą w ciszy posiedzieć, a inni muszą dać upust emocjom.
      Matka 'obrywa', bo z matką jest bezpiecznie, bo wiadomo, że przy niej nie trzeba sie kontrolować, tak jak przy innych, no i matka zawsze jest, więc i narażona jest bardziej.

      Hedna, a mały jeszcze w przedszkolu? Co rozważacie dalej, szkołę, czy ośrodek szkolno-wychowawczy? Może faktycznie warto rozejrzeć się za ośrodkiem z internatem? Wiem, to bardzo trudna decyzja, ale może choć pojedziecie zobaczyć, jak taki ośrodek funkcjonuje. U nas są ośrodki także takie, do których dowożą dzieciaki, przywożą koło 14-15, zawsze to kilka godzin dla rodzica na odsapnięcie i zregenerowanie sił.

      Nie masz może gdzieś w pobliżu uczelni pedagogicznej? Może jacyś studenci chcieliby w ramach wolontariatu, czy praktyk przychodzić do Was do domu i spędzać trochę czasu z małym, może jemu taka odmiana wyszłaby na dobre.
      I przejrzyj dom pod kontem zminimalizowania miejsc do demolki wink serio piszę, mały rośnie i to, co sprawdzało się przy maluchu już nie działa,trzeba wprowadzić inne zabezpieczenia.

      Trzymaj się kochana.
      • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:33
        To silny jak koń, wyrośnięty 13-latek, a nie maluszek.
        • 35wcieniu Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:36
          11
          • ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:02
            Serio tak śledzicie wiek forumowych dzieci? Wszystkich, czy tylko wybranych?
            • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 03:26
              ga-ti napisała:

              > Serio tak śledzicie wiek forumowych dzieci? Wszystkich, czy tylko wybranych?



              Tylko wybranych żeby mogły bardziej dowalić...
      • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:37
        Przedszkolak metr siedemdziesiąt?
      • kropkaa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:38
        Tak, urósł do 1.70 m i nadal w przedszkolu 🤦‍♀️
      • 35wcieniu Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 09:44
        mały jeszcze w przedszkolu?

        Tak. Dlatego swoją wypowiedź rozpoczęła od: "Syn wrócił ze szkoły"
        • ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:01
          No fakt, wrócił ze szkoły. Co nie zmienia mego pytania o ośrodek.
      • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:17
        Mały?
        Metr siedemdziesiąt i wagowo pewnie cięższy od matki?
      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:51
        Przyjaciele moi korzystają z bezplatnego asystenta/ asystentki od lat. Oboje pracują zawodowo. Rodzeństwo dziecka z niesprawnońcią intelektualną już na swoim, nie mieszka z nimi.
        Te rżżne asystentku masę zajęć, lekcji, wyjść ogarniały z dzieciorem. Wykształcenie kierunkowe miały. Glównie studenci. W ramach wolontariatu. Za pośrednictwem fundacji. Asystent osoby miepełnosprawnej.
        Przyjaciółka nas namawiała ale u nas decyzja była w rękach osoby z niesprawnością. Nie dam namiarów bo inne miasto i u nas np teraz w marcu kończą się projekty. Trza mieć orzeczenie o znacznym albo umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.
        Dzięki tym asystentom moja przyjaciołka nie przerwała pracy.
        Teraz moja bliska osoba z rodziny pracuje też w innej organizacji ( etat) i zajmuje się facetem z głębokim autyzmem. Dzięki temu matka człeka funkcjonuje, chyba nawet pracuje ale pewna nie jestem, musiałabym zapytać.

        • akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:00
          No o ile rady odnosnie turnusow, osrodkow , szkol z internatem sa do przyjecia( pomimo, ze Hedna o nie prosila) o tyle same wyrazy wspolczucia dla corki, czy przewidywania gwaltu czy zaciukania szydelkem sa pisane przez osoby ponizej normy intelektualnej i pozbawione empatii. Hedna ma chorego syna od 13 lat i chyba jak nikt na tym forum zglebila jego przypadek.
          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:06
            Brutalne, ale niestety prawdziwe i bardzo prawdopodobne są te scenariusze, mimo że przykro się to czyta. Ja myślę że im Hedna bardziej okopuje się w swojej fortecy, tym bardziej dosadnej argumentacji dziewczyny używają, żeby jej unaocznić sytuacje. Ale wg mnie nie jest to z powodu chęci dokopania.
            Ja myślę że syn tak czy siak kiedyś trafi do ośrodka, na krócej, na dłużej, nie wiem. Boje się tylko że stanie się to w momencie kiedy stanie się coś bardzo niedobrego. W każdym razie za późno na odbudowanie traum w których oni teraz wszyscy żyją. A można przecież żyć normalniej, spokojniej. Poukładać to wszystko, zorganizować jakoś. Niech to będzie jeden dzień na początek, jedna noc. Nie rozumiem na co Hedna czeka. I czego się boi.
          • alina460 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:08
            W to nie wątpimy. Pytanie tylko, co z tym zrobiła i gdzie w tym córka? Bo widać, że w samym środku horroru.
          • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:45
            Jesteś pewna, że potrafi przewidzieć jego zachowania? No chyba jednak nie, skoro nadal robi rzeczy, których nie powinien (zrywanie zasłon, wylewanie zupy).
            Kiedy w szkole rozmawialiśmy z mamą agresywnego (bez wyraźnego dla nas powodu) chłopca, to ona też uważała, że to tylko dziecko i nic takiego się nie dzieje. Nie skończyło się to dobrze dla ich rodziny.
    • zuzanna_a Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:06
      Jesteś wspaniałą mamą i masz w sobie ogrom sił i miłości. Trzymaj się!
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:22
        Zuziu, dziękuję Ci bardzo.
    • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:18
      Nie musi być aż tak tragicznie...wyarczy ze córka zacznie uniakać domu. Popołudnia spedząc u kolezanki, wstydzć sie zapraszać koleżanki, chłopaka...a potem wyszbko wyfrunie z domu. I o ile wyfrunięcie dorosłego dziecka z domu to nic złego...to gorzej jak zrobi to np z pierszym napotkanym facetem i wpakuje sie w większe bagno.
      • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:22
        Jeśli rodzice nie ustawią prawidłowo sytuacji prawnej niepełnosprawnego dziecka, po ich śmierci opieka i alimentacja spadną na rodzeństwo. Musi mieć orzeczenie i ubezwłasnowolnienie po to, żeby rodzic mógł wystąpić o rentę w imieniu pełnoletniego oraz o umieszczenie w ośrodku.
        • chicarica Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:01
          A do tego psychicznie wpoją córce cierpiętnictwo i konieczność poświęcenia się dla brata.
    • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:32
      Sorry, jesteś ochotniczką, tris ci dobrze poradziła. Dla wszystkich byłoby tak lepiej.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:40
        Alpepe, nie wiem co życie jeszcze przyniesie o czy kiedyś nie bedzie konieczności zmiany zdania. Nie wiem. Tak jak Ty nie wiesz co się wydarzy u Ciebie.
    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:32
      Dziewczyny...
      Bezsensu zrobiłam, że napisałam. Nie chciałam rad nt. oddania Tusia gdzieś i proszę o nie pisanie na ten temat. Triss, rozumiem, że znasz różne historie, ale nie przeżyłaś ich. Takie zachowania są, dzieją się, choć może die to wydawać nieprawdopodobne.
      Ktoś napisał, że nie jest bohsterstwem tkwienie w takiej sytuacji. Nie jest. Ale miłość rodziców do dzieci potrafi być tak silna, że wiele się wytrzyma. Spojrzenia, uśmiechy, buziaki, nowe umiejętności.
      Napisałam tak po prostu.
      • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:36
        A gdzie w tym dobro i bezpieczeństwo córki? Bo na razie ją poświęcasz (Ty, bo mąż jest zajęty pracą i nie ma siły na użeranie się z Tobą).
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:38
          Triss, masz jakiś problem? O mnie się nie martw, zajmij się swoim życiem. Ja Cie naprawdę nie prosiłam o rady. Nie ma obowiązku udzielania się maniakalnie w wątku, wiesz?
          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:42
            Nie, jasne. Potrzebowałaś zebrać głaski i wyrazy podziwu.
            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:42
              Dziękuję, obejdę się. Ty jak zobaczysz, że cos napisałam od razu się puszysz.
              • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:01
                A czemu masz się obejść bez głasków i wyrazów podziwu?😉
                Hedna one należą Tobie się jak psu miska.
                Każdy normalny czlowiek, ktżry Ciebie naprawdę zna z reala pewnie Ci je sam z siebie daje. Bo zasługujesz dziewczyno.

                • akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:07
                  Wiesz, co lipcowa ic stad. Mialam stycznosc w moim 45 letnim zyciu z roznymi osobowosciami, ale takiego braku empatii i czerpania przyjemnosci z dokopywania innym nie spotkalam. Musialo cie spotkac duzo zlego w zyciu, ze jestes takim czlowiekiem.
            • 18lipcowa3 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:16
              biedna ta dziewczynka, bardzo mi jej żal
            • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 03:32
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie, jasne. Potrzebowałaś zebrać głaski i wyrazy podziwu.


              Ta co się nie pławi w wyrazach podziwu na forum ze dobrze radzi oddać chłopaka. Już urosłaś o 5 centymetrów czy jeszcze cię pochwalić?
              Żenada.🤢🤢🤢
          • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:50
            Ale tu nikt nie pisze o tobie. O twojej córce. A ty jak głucha odbijasz piłeczkę "ja sobie poradze". No ty tak, a co z córką?
          • chicarica Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:05
            Nikt się tu nie martwi o Ciebie, ochotnikom nie dzieje się krzywda. Strach raczej o córkę.
          • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:20
            Hedna, starasz się być najlepszą matką dla syna i to jest zrozumiałe, starasz się również z godnością "nieść swój krzyż", w sytuacjach trudnych, bo rozumiesz że są przez syna niezawinione. I to też jest ok.
            Ale czy jesteś w tym wszystkim wystarczająco dobrą matką dla córki? Bo masz dwoje dzieci wymagających Twojej troski, zainteresowana, czasu,oraz przede wszystkimi tworzenia bezpiecznego, spokojnego domu. Nad tym się spróbuj zastanowić.
            A jeśli WIESZ że syn może się wyżyć na karniszu lub garnku zupy stojącej na kuchence, to po prostu unikaj dawania mu takiej możliwości. Chowaj, zdejmuj, zamykaj drzwi od kuchni na klucz.. O tym karniszu piszesz nie pierwszy raz przecież. Czy możesz przed jego wejściem do domu po powrocie ze szkoły, wziąć go jeszcze na choćby 15-20 minutowy spacer, żeby się wybiegał, wykrzyczał, teraz pobawił w śnieżki czy nawet potarzał lub pokopał po śniegu i dał upust swoim emocjom w sposób BEZPIECZNY dla siebie i innych?
            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:45
              Aqua, przed chwilą, trochę wyżej odniosłam się do córki. A drzwi do kuchni nie da się zamknąć, ponieważ drzwi nie ma.Kilka lat temu przy remoncie zlikwidowaliśmy framugę. Mam wejście z przedpokoju. To mieszkanie w bloku.
              • daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:56
                Ok. Kuchni nie da się zamknąć, pewnie na przyszlosc będziesz musiała pilnować, żeby na moment powrotu syna nic gorącego nie stało na kuchence (jak chłodne to pół biedy, sprzątanie no i brak obiadu, jak gorące to może zrobić krzywdę sobie albo komuś). Ale te firanki przewijają się któryś raz. Dlaczego nie zlikwidujecie firanek i zasłon? Z jakiegoś powodu go to drażni albo z czymś mu się kojarzy. Pewnie nie dojdziesz, w czym rzecz, więc chyba trzeba usunąć czynnik drażniacy.
                • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:01
                  Daniel, mieszkam na 1 piętrze z oknem na środek osiedla. Jeżeli zdejmę wszystko to zostanie gołe okno. Rolety nie zdają egzaminu.
                  • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:02
                    Zaloz zazdrostki, latwo naprawic i mniej materialu.
                    • 18lipcowa3 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:00
                      Może kraty lepiej ?
                  • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:03
                    To kup folie matującą na szyby.
                    • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:07
                      Wtedy nie bedzie mogla wyjrzec przez okno bez uchylania a uchylic nie moze, bo na parapecie stoi swueczka, dwa kubki, wanka wstanka, swiety obrazek, solniczka, uschniety kwiatek, 3 pinezki, zabka do karn8sza a poza tym klamka sie zlamala a takich juz nie produkuja i nigdy nie beda produkowac a zaden fachowiec nie jest w stanie tego naprawic, gdyz jest to technologia z zeszlegob stulecia i nikt juz nie pamieta, jak to dzialalo.
                      • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:13
                        Nie musi matowić całego okna. Są folie, które zakrywają 4/5 i na górze jest pasek, przez który można podglądać sąsiadów.
                        • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:16
                          "folie, które zakrywają 4/5 i na górze jest pasek, przez który można podglądać sąsiadów.“

                          To chyba dla wielkoludow a sasiedzi z naprzeciwka, ktorzy mieszkaja wyzej, beda miec pelny widok na jej kuchnie, jak na dloni!
                      • magdallenac Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:55
                        Ja wiem, że to poważny wątek i poważny problem, ale bardzo mnie ten komentarz rozśmieszył big_grin big_grin
                      • krisdevalnor Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:10
                        1matka-polka napisała:

                        > Wtedy nie bedzie mogla wyjrzec przez okno bez uchylania a uchylic nie moze, bo
                        > na parapecie stoi swueczka, dwa kubki, wanka wstanka, swiety obrazek, solniczka
                        > , uschniety kwiatek, 3 pinezki, zabka do karn8sza a poza tym klamka sie zlamala
                        > a takich juz nie produkuja i nigdy nie beda produkowac a zaden fachowiec nie j
                        > est w stanie tego naprawic, gdyz jest to technologia z zeszlegob stulecia i nik
                        > t juz nie pamieta, jak to dzialalo.
                        >
                        To ci sie udalo🤣
                        • homohominilupus Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:12
                          krisdevalnor napisał(a):

                          > 1matka-polka napisała:
                          >
                          > > Wtedy nie bedzie mogla wyjrzec przez okno bez uchylania a uchylic nie moz
                          > e, bo
                          > > na parapecie stoi swueczka, dwa kubki, wanka wstanka, swiety obrazek, sol
                          > niczka
                          > > , uschniety kwiatek, 3 pinezki, zabka do karn8sza a poza tym klamka sie z
                          > lamala
                          > > a takich juz nie produkuja i nigdy nie beda produkowac a zaden fachowiec
                          > nie j
                          > > est w stanie tego naprawic, gdyz jest to technologia z zeszlegob stulecia
                          > i nik
                          > > t juz nie pamieta, jak to dzialalo.
                          > >
                          > To ci sie udalo🤣

                          To prawda 😄
                          • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:17
                            Zaiste, kazdy rodzaj humoru znajduje swych odbiorcow...
                      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:08
                        Porażka
                  • daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:05
                    Wiesz, ale czasem to trudno, trzeba żyć z gołym oknem, zdarza się że tak się przystosowuje mieszkanie bo dziecko ma silną alergię i każdy kurzołap jest problemem. U Was nie alergia przyczyną, ale efekt ten sam. To się powtarza, zrobi sobie kiedyś krzywdę.
                  • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:06
                    Ja mam folię antystatyczną mleczną na oknach w ubikacji i w łazience. Mieszkanie na parterze, po drugiej stronie ulicy domy z oknami. Folia jest tania i łatwo ją założyć i usunąć, a już zasłania przed ciekawskimi. Kup i zamontuj. A te pieprzone karnisze wywal.
                  • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:07
                    hedna napisała:

                    > mieszkam na 1 piętrze z oknem na środek osiedla. Jeżeli zdejmę wszystko
                    > to zostanie gołe okno.

                    A co takiego strasznego jest w gołym oknie?
                    • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:23
                      Widać przez nie, jak syn matkę napierdala.
                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:49
                      Pierwsze piętro, nie wiem, pewnie mozna się przezwyczaic
                      • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:00
                        hedna napisała:

                        > Pierwsze piętro, nie wiem, pewnie mozna się przezwyczaic

                        Spróbuj. Zacznij od zdjęcia zasłon i firanek. To możesz zrobić już dziś. Zobaczysz jak syn się z tym będzie czuł.
                        A docięcie z rolki i przyklejenie folii matowej na szybę od dołu, to też nie jest żadna filozofia.
                        • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:26
                          Bo ta zasłona to clue tego wątku...
                  • molik28 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:33
                    Naklej do połowy okna folię na okno. Są takie jak szkło szronione, nawet w kwiatowe wzory. Nie zabierają dużo światła, a maskują okno. Do połowy okna powinno być ok. Na allegro znajdziesz. Wywal zasłony. Ściskam. Niczego nie radzę odnośnie dzieci. Takie decyzje są bardzo trudne.
                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:47
                      Rzeczywiście fajny pomysł, dzięki molik 28
                  • myfaith Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:13
                    To może folia statyczna „przyklejona „ do szyby?

                    hedna napisała:

                    > Daniel, mieszkam na 1 piętrze z oknem na środek osiedla. Jeżeli zdejmę wszystko
                    > to zostanie gołe okno. Rolety nie zdają egzaminu.
                    >
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:11
                    Koleżanka ma gołe okna.
                    Co prawda ma też masę doniczkowych kwiatów na parapetach. Nie wygląda to źle.
                    Może mogłabyś się przyzwyczaić???
                    Moja matka nie mogłaby, ona nienawidzi jak okna są niezasłonięte i myślu tylko o tym, co sąsiedzi zobaczą ( jej corkę w piżamie ( bez?😉) i co z tego?
                    Na Twoim miejscu miałabym gołe okna. Koleżanki dom dzięki tym gołym oknom jakiś wydaje się większy i jaśniejszy. Więcej światła wpada. Drzwi oni też nie mają do kuchni i do sypialni.
                    Cóż przy moich kotach nie byloby to dobre rozwiązanie bo u nas są liczne zasady. Tu im wolno, tam nie, goście z alergiami przychodzą, seniorka kocia ma mieć spokój gdzieś tam sama, mlodw koty kradną i przeszkadzają w jadalnini wolimy zamykać chalery.
                    U nas rolety regularnie co jakiś czas są zrywane i karnisze wyrywane z zaslonami przez koty. Mnie też się szarpnąć zdarzyło niechcący.

                    • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:15
                      Drzwi do doroslej sypialni zresztą zawsze wydawaly mi się niezbędne😉
              • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:04
                "A drzwi do kuchni nie da się zamknąć, ponieważ drzwi nie ma."

                A wiec, zaprawde powiadam ci, nieś swoj krzyz corko.
                • hedna [...] 09.02.21, 16:10
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:04
                hedna napisała:

                > Aqua, przed chwilą, trochę wyżej odniosłam się do córki.

                Ty masz inne spojrzenie na sytuację córki, forum na którym są ludzie patrzący na całą sytuację z boku oraz często albo mający doświadczenie osobiste z opieki nad osobami niepełnosprawnymi albo obserwujący podobne sytuacje i ich inne rozwiązania, ma inne zdanie. Co z tym zrobisz, to wyłącznie Twoja sprawa.

                >A drzwi do kuchni nie da się zamknąć, ponieważ drzwi nie ma.

                Cóż, wobec tego musisz pogodzić się z regularną demolką i wpisać ją w koszty domowej opieki nad synem skoro się nie da nic zrobić aby temu zapobiec.



                • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:19
                  U matki drzwi do kuchni przydają się bo ona miewa tam bałagan więc jak ktoś wpada - drzwi zamyka i już.
                  U nas bałaganu nie ma ale koty są albo dzieci pichcą i zapach wolę w kuchni zamknąć plus okno tam otworzyć. Bywają też użycia zamkniętej kuchni jako sali wykładowej studenckiej na zdalnej nauce lub tycia imprezka tam się odbywa. Drzwi są przydatne jednak choć wielu sąsiadów ma otwarty plan z salonem i zero drzwi.
        • samawsnach Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:04
          " A gdzie w tym dobro i bezpieczeństwo córki ". Wiesz triss, to nie takie jednoznaczne. Ten chłopiec to jednak brat dziewczynki, nie da się pomijać więzi między rodzeństwem, czy oczekiwać od rodziców, że " oddadzą" niepelnosprawnego 11 letniego synka, bo bywa agresywny. Może kiedys się ma to zdecydują, może nie. Dla corki hedny swiadomosc, że brat jest w ośrodku mogłaby być większą traumą, niż to, co jest teraz, zwłaszcza gdyby wiedziała, czy podejrzewala, że to na rzecz jej dobra.
          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:09
            Dla corki hedny swiadomosc, że brat jest w ośrodku mogłaby być większą traumą, niż to, co jest teraz, zwłaszcza gdyby wiedziała, czy podejrzewala, że to na rzecz jej dobra.

            No, Hedna z jej podejściem załatwiłaby córce takie poczucie winy, że najlepszy psychiatra by jej nie pozbierał.
            Nie sądzisz, że gdyby jej brat był w ośrodku, ustawiony lekami, odwiedzany, zabierany na jakieś weekendy itp. to miałaby szansę w ogóle za nim zatęsknić? Popatrzeć jak na młodszego brata, a nie jak na agresywnego chłopaka, który jest nieprzewidywalny na co dzień, absorbuje 95% uwagi rodziców i generalnie dominują minusy?
          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:13
            "Dla corki hedny swiadomosc, że brat jest w ośrodku mogłaby być większą traumą, niż to, co jest teraz, zwłaszcza gdyby wiedziała, czy podejrzewala, że to na rzecz jej dobra."

            Chryste, powiedz co jest takiego w ośrodku że to ma być jakaś trauma? Zajęcia z terapeuta? Koledzy, koleżanki? Jakby chłopczyk był, nie wiem, chory i był w szpitalu to też traumę by miała? Nie. Po prostu byłby w miejscu w którym powinien być.

            To nie jest dla jej dobra tylko i wyłącznie to jest dla dobra każdej jednej osoby w tej rodzinie. Łącznie z tym chłopcem. Nie rozumiem dlaczego lepsza jest ta gorsza opcja?
            • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:20
              Bo nie koreluje z kodem osobistego cierpiętnictwa.

              Osobiście za odpowiedni uważam model korzystania z adekwatnych usług - ze złamaną ręką pojadę na SOR zamiast trzymać usztywnioną deskami w domu; dziecko jeździć konno i pływania uczyli instruktorzy; do rehabilitacji neurologicznej pacjenta demencyjnego jest odpowiednia rehabilitantka; a z chorym psem idzie się do weterynarza zamiast płakać nad leżącym na posłaniu.
              Dla chorych są (powinny być, bo teraz słabo są) szpitale, dla wymagających specjalistycznej całodobowej opieki lub terapii - odpowiednie ośrodki.
            • samawsnach Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:04
              Ale Ty tak serio brenya pytasz? Tego chciałabyś dla swojego - nadal małego- dziecka? Kompetentnych wychowawców, atrakcyjnych zajęc, kolegow i koleżanek? Jak mozna nie widziec roznicy miedzy domem a całodobową placowką? Zwlaszcza ze syn hedny mialby trafic do domu pomocy społecznej, a jakość tych miejsc to ruletka, nie rozwodząc się już nawet specjalnie nad brakiem możliwości odwiedzin w dobie covid, co może przeciągnąć się na bardzo długi czas.
              • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:08
                Do specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego, jeśli już. Dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, a nie dla dorosłych. I nie jest mały, ma 11 lat, konkretny gabaryt i rośnie.
                • 3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 03:50
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Do specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego, jeśli już. Dla dzieci niepełnospr
                  > awnych intelektualnie, a nie dla dorosłych. I nie jest mały, ma 11 lat, konkret
                  > ny gabaryt i rośnie.

                  Ale wciąż to dziecko ma 11-lat.
                  Przez covid niema odwiedzin.
                  Nie ma tez większości atrakcji terapii ,bo nikt nie może przychodzić z zewnętrz.
                  Są tylko stałe opiekunki.
                  Wiec sobie daruj.
                  • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:18
                    Chyba u was. U nas w SOSW dzieci jeżdżą normalnie na weekend do domów. Wszystkie zajęcia odbywają się normalnie. Przychodzą nauczyciele i terapeuci. Dokładnie tak samo jak w szkołach specjalnych
              • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:24
                "Kompetentnych wychowawców, atrakcyjnych zajęc, kolegow i koleżanek?"

                Oczywiście że tak. Gnicie w domu i zrywanie firanek to nie jest znów takie fajne zajęcie dla osób niepełnosprawnych.

                "Jak mozna nie widziec roznicy miedzy domem a całodobową placowką? "

                Po pierwsze nikt nie mówi że dziecko ma tam przebywać non stop. Padały propozycje że najpierw może jedna noc, potem kilka dni, albo od czasu do czasu. Naprawdę da się to tak zorganizować żeby wszyscy byli zaopiekowani i zadowoleni.

                "brakiem możliwości odwiedzin w dobie covid, co może przeciągnąć się na bardzo długi czas."

                To można poczekać, ale należy zacząć szukać, sprawdzać, planować.
      • bajgla Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:41
        Miłość rodziców do jednego dziecka, a co z drugim?
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:45
          Zapewniam, że miłość jest nie mniejszą 🙂
          • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:06
            Po czynach ich poznacie.
          • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:21
            Pewnie, że nie mniejsza. Nie daj się wpędzuć w poczucie winy bez sensu.
      • primula.alpicola Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 10:42
        "Bez sensu zrobiłam, że napisałam. "

        W każdym swoim wątku to piszesz...
      • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:07
        Ale nikt nie pisze o oddaniu, tylko o czasowe zajęcia, turnusy kilkudniowe, kilkutygodniowe, tak abyście jako rodzina żyli normalnie chociaż przez parę dni w tygodniu.
        Piszesz o miłości rodzicielskiej itp. że wiele wytrzyma. Ale to jest postawione na głowie. Miłość rodzicielska nie na tym polega że się cierpi, tylko tym że robi się to co najlepsze dla rodziny, dla dzieci. Dla Was najlepsze jest zapewnienie WLASCIWEJ opieki zarówno synowi, jak i córce. To co opisujesz NIE jest właściwa opieka, nie jest prawidłowa rodziną, nie jest wcale dla niego najlepsze. Musisz sobie to w głowie przestawić. Z "oddajemy dziecko do ośrodka" na "zapewniamy OBOJGU dzieciom i sobie prawidłowe warunki życia". To jest właściwa rodzicielska miłość.

      • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:10
        Miłość do dziecka to także niepopularne i trudne decyzje. Nie pomożesz alkoholikowi chroniąc go i pomagając mu za każdym razem w jego ciągu alkoholowym, jedyną pomocą jest zostawienie go i pozwolenie mu na upadek. I to jest miłość.
        Miłość nie jest wtedy, gdy próbujesz dziecko uchronić przed całym złym światem (najczęściej w głowie rodziców) - miłość jest wtedy, gdy pozwalasz się dziecku rozwijać w odpowiednim dla niego środowisku. Tak, matki, które trzymają od marca swoje dzieci w domu, nie pozwalają na spotkania z innymi dziećmi, nie trzymają w szkole, załatwiły im zaświadczenia o alergii i wmawiają, że dlatego nie chodzą do szkoły - też je kochają, robią to z miłości. Ale czy robią dobrze? Przenosząc swój strach na te dzieci? Sama sobie odpowiedz.
        • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:12
          Tak jak pisałam - w przypadku syna mojej ciotki też niewyobrażalne było, że go "oddadzą". Bo myślenie było jak u ciebie - "oddamy do ośrodka". A to nie jest żadne oddanie do ośrodka tylko zapewnienie dziecku i całej rodzinie optymalnych warunków - dziecku do rozwoju, a rodzinie do życia.
          • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:14
            A spojrzenia, uśmiechy, radości, przytulanie będziesz miała, tylko co weekend lub co dwa. To co teraz robisz to strata czasu, który syn mógłby poświęcić na zdrowy rozwój wśród jemu podobnych oraz osób, które są wykształcone i doświadczone w pomocy takim dzieciakom. Owszem, miłość rodzicielska jest w stanie wiele znieść, ale wiele nie musi, bo miłość rodzicielska nie polega na znoszeniu wszystkiego, czasami nie można znosić wszystkiego, bo robi się tym krzywdę dziecku.
          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:14
            Dokładnie! Autentycznie tluklabym po twarzy tych wszystkich którzy używają tego koszmarnego określenia "oddać do ośrodka". Jakie kuźwa oddać. Zapewnic właściwa opiekę.
            • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:22
              I jeszcze ze z miłości to wszystko zniosą. No, bo jak "oddadzą do ośrodka" to znaczy, ze nie kochają. Bo miłość do dziecka = akceptacja nawet wtedy, gdy dziecko młóci matkę, ale że jest chore, to się wybacza. A dzieci bywają chore na kleptomanię, borderline, alkoholizm, bywają zdemoralizowane - z miłości te dzieci się LECZY a nie akceptuje objawy chorób.
            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:48
              Być może kiedyś w życiu dojrzejemy do takiej decyzji. Na dzień dzisiejszy jesteśmy na nie. Co będzie za jakiś czas nie wiem.
              • thank_you Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:51
                Hedna, nie znam twojej historii - jakie są argumenty na "nie" a jakie na "tak"?
                • sundace46 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:55
                  thank_you napisała:

                  > Hedna, nie znam twojej historii - jakie są argumenty na "nie" a jakie na "tak"?


                  Wrzuć w wyszukiwarkę, na oko tak ze 20-25 wątków.
      • sundace46 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:54
        hedna napisała:

        > Dziewczyny...
        > Bezsensu zrobiłam, że napisałam.

        Oho, zaczyna się stara śpiewka big_grin
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:59
          No to nie dośpiewam nic więcej, mam nadzieję, że nie będzie Ci smutno 😄🙂 jak to się dzieje, że jedni mogą napisać co chcą, a inni mają każde słowo rozbiera e na czynniki pierwsze? Nie prosiłam o rady, o ocenę. Napisałam tak po prostu co myślałam. Tyle.
          • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:38
            hedna napisała:

            > No to nie dośpiewam nic więcej, mam nadzieję, że nie będzie Ci smutno 😄🙂 jak
            > to się dzieje, że jedni mogą napisać co chcą, a inni mają każde słowo rozbiera
            > e na czynniki pierwsze?

            Każdy może napisać, co chce. To jest forum publiczne jednak, nie pamiętniczek, więc nie bardzo rozumiem zarzut o rozbieraniu czyichś słów na czynniki pierwsze. Wręcz pisanie na temat i odnoszenie się w dyskusji do tego, co zostało napisane wcześniej, jest zalecane.


            Nie prosiłam o rady, o ocenę. Napisałam tak po prostu c
            > o myślałam. Tyle.
            >

            Inne też tak po prostu piszą, co o tym myślą. Tyle.
        • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:04
          Cóż, Hedna jest kolejną forumką, wydawałoby się cywilizowaną i świadomą, która na oczach (?) forum, przez całe lata, konsekwentnie niszczy życie dziewczynce.
      • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:24
        A miłość rodziców do córki to gdzie? Karnety na konie nie wyleczą traumy. Ta dziewczyna ma PTSD i wesołe pogawędki o książkach nie załatwia sprawy.
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:11
          Byłaś, widziałaś i wiesz?
          • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:30
            Wystarczy jeden opis żebym nie miała wątpliwości że córka żyje na co dizen w atmosferze przemocy i niepewności co Best za chwilę odwali.
          • azalee Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:07
            hedna napisała:

            > Byłaś, widziałaś i wiesz?
            >

            Hedna, niestety Twoje opisy waszej codziennosci sa jednoznaczne. Twoja corka wychowuje sie w przemocowej atmosferze, to nie moze zostac bez wplywu na psychike.
      • iberka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:07
        Klasycznie.....Czytam, nie komentuję, ale ileż można ten sam scenariusz? Triss dobrze radzi. Nie chcesz dopuścić myśli, że syn nie będzie w domu, ale on stwarza zagrożenie dla siebie i reszty domowników. On męczy Was, a Ty z mężem (chociaż odnoszę wrażenie, że przede wszystkim Ty) nie chcesz Wam pomóc i uparcie tkwisz przy swoim. Kiedyś popchnie za mocno.
      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:55
        Hedna.
        Podstawowa umiejętność życiowa to olewanie😉
        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:57
          Mnóstwo rzeczy musisz umieć mieć w dudzie😉
          Jak masz stres czytając czyjeś posty - emocji czasem nie da się kontrolować - nie pisz na forum o sobie, o rodzinie, o życiu. Albo chociaż nie czytaj odpowiedzi😉
      • jowita771 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:53
        Hedna, rozumiem, że nie wyobrażasz sobie, żeby Twój syn trafił do ośrodka, ale na pewno wiesz, że kiedyś to się stanie, nie będziesz żyła wiecznie. Jak sobie radzisz z tą świadomością, czy w ogóle planujesz, jak będzie wyglądało życie Twojego syna w takiej placówce?
    • augustalangusta Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:08
      Czemu nie rozważasz oddania syna do specjalistycznego ośrodka? Uważam że tam by miał lepiej.
      • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:18
        Hedno, przytulam.
        Zadbaj prawnie o córkę.
        Nie pozwól, żeby po Waszej śmierci powieliła twój los.
        Chyba tego dla niej nie chcesz.
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:50
          Oczywiście, że nie. Ma prawo mieć swoje życie, rodzinę, robić co zechce. W naszych z mężem rozmowach przewija się temat przyszłości, Trzeb będzie to ułożyć.
          • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:55
            hedna napisała:

            > Oczywiście, że nie. Ma prawo mieć swoje życie, rodzinę, robić co zechce. W nasz
            > ych z mężem rozmowach przewija się temat przyszłości, Trzeb będzie to ułożyć.
            >
            Brawo! I tak trzymaj!
          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:03
            "Ma prawo mieć swoje życie, rodzinę, robić co zechce. W naszych z mężem rozmowach przewija się temat przyszłości, Trzeb będzie to ułożyć."

            Sygnał jaki dajecie córce jest odwrotny. Ona ogląda Was w akcji, wasza bezradność, niedbanie o potrzeby wlasne, syna, jej, zaniedbanie zdrowia. Ona NIE odejdzie na swoje, tylko powieli Wasz schemat.
      • zuzanna_a Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:47
        Jakie to ciekawe, że od pół roku kobiety pod sztandarem błyskawicy walczą o możliwość podejmowania decyzji, wolny wybór i proszą o nie wp.ier... lanie się do ich życia i macierzyństwa, w szczególności przez osoby które nie są w ich skórze, ich sytuacji, nie znające ich uczuć i możliwości - a tym samym, z taką lekkością włażą z butami w czyjeś życie i dyktują co Hedna ma robić.

        Może uszanujmy obie strony? Zarówno nasze macice jak i nasze żyjące dzieci i dajmy ludziom WYBÓR??

        Hedna chyba wyraźnie napisała jaką podjęła decyzję i nawet jeśli wyśle pierdylion postów jak jej ciężko i źle - uszanujmy jej decyzję i życie które wybrała, nawet jeśli jest cholernie ciężkie, bolesne i pełne trudu.
        Bo zdaje się o rady nie prosiła. Tylko o dobre słowo i zrozumienie.
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:54
          Zuziu mądrze piszesz.
          Nie prosiłam o rady, chociaż jedna bardzo mi się spodobała i na pewno zastosuję. Aqua dzięki. Nie żale się dziewczyny, zdecydowanie wolę się pochwalić sukcesami dzieciaków 😊
          • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:22
            Wiemy ze nie prosisz. Jak ci tu od dawna piszą zebys te firanki wywaliła to sie nie da. Drzwi wmontować się nie da. Się nie da i tyle.
        • chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:58
          Sorry, ale nie mieszaj tych spraw. Hedna ma wybór bez względu na to co piszą forumki bo one nie są w stanie dyktować jej niczego. A ty porównujesz to do sytuacji prawnej, kiedy kogoś się przymusza do "wyboru".
        • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:00
          Jej córka też jest kobietą, którą wyboru pozbawiono. Musi się wychowywać w domu pełnym przemocy, bo tak wybrali rodzice. Póki co za worek treningowy robi matka. Ale jak długo? Co będzie gdy brat wejdzie w wiek dojrzewania i szybko odkryje, że siostra jest tym najsłabszym ogniwem w domu, na którym można rozładować swój popęd?

          Hedna, jak sama napisała, widzi w synu małego, słodkiego chłopczyka. Tylko zapomina, że ten chłopczyk lada dzień będzie miał ciało dorosłego mężczyzny. Już teraz leki na niego nie działają, a co będzie wtedy?
          • zuzanna_a Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:35
            to moze wtedy zadecyduje. nie wiesz co będzie wtedy. poza tym skoro mieszka w tym domu i widzi co się dzieje, podobnie jak córka to sama jest w stanie realnie oszacować zagrożenie. najwidoczniej na razie takiego nie ma.
            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:39
              Córka dostaje jasny przekaz - brat jest najważniejszy, JEGO potrzeby są najważniejsze a reszta może być pobita, głodna i posprzątać po szale chorego brata.
              • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:58
                I nie prowokować. Bo „wiesz jaki Tus jest, wiec nie rób x, y i zet”.
                • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:02
                  O dokładnie. Nie prowokuj, schodź z drogi a jak zniszczy, zepsuje to zrozum bo chory. W sumie to że obiadu nie było też pewnei musiała zrozumieć CP z tego że ona głodna była.
                  • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:31
                    Paskudku, nie martw się zjadła wcześniej. A później zrobiłam coś innego.
                    • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:47
                      Terwz zjadła. Ok. Ciągle wypierasz kwestie tego że twoaj córka jest zagrożona. Że jej dzieje się krzywda.
                      • black_magic_women Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:51
                        Moja mama do dzisiaj neguje, że mnie działa się krzywda ze strony brata (przemoc), choć bardzo mnie kocha i wspiera i wyrobila się jako matka "na starość".
                    • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:58
                      "Paskudku, nie martw się zjadła wcześniej. A później zrobiłam coś innego."

                      Hedna, nie chodzi o zupę. Twoje młodsze dziecko wychowuje się w przemocowym domu. Tu w ogóle nie powinno być jakiejkolwiek dyskusji, wyrzutów sumienia z Twojej strony. Już dawno powinnaś zadbać o odpowiednią opiekę dla syna.
              • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:14
                Coś Cię poniosło koleżanko i to srogo
            • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:32
              Wtedy, to znaczy kiedy?
              Jak zgwałci siostrę, czy wcześniej?
              A nie, moment, teraz jest "wcześniej".
    • swinki_trzy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:54
      hedna napisała:

      Nie wiem jak wyrazić słowami to co czuję...
      > Miłość, ale i wielki smutek. Bezsensowny żal,że inni mają zdrowe dzieci.Zazdro
      > ść?... Nie wiem.

      Zazdrość, że inni mają zdrowe dzieci? K..wa, masz zdrową córkę, zapomniałaś o niej? Czy może nie jest na tyle dobra by być zdrową za dwoje?
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 11:56
        Ależ bądź spokojna, nie zapomniałam. Jest cudowna i jestem z niej dumna. Nie rozwinęła myśli, chodziło mi o zdrowych rówieśników mojego syna. To nie jest zła zazdrość, to taki głupi smutek, że u mnie tak nie jest.
        • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:13
          hedna napisała:

          >chodziło mi o zdrowych rówieśników mojego syna. To nie jest zła
          > zazdrość, to taki głupi smutek, że u mnie tak nie jest.

          Rozumiem Twoje rozczarowanie i smutek, ale po pierwsze Twojemu synowi wcale nie musi być gorzej niż jego rówieśnikom, choć z całą pewnością jest i będzie INACZEJ, a poza tym masz także ZDROWE dziecko, które ma szansę zrealizować wszystkie swoje marzenia i oczekiwania dobrego życia jakie zazwyczaj ludzie pokładają w swoich dzieciach.

        • roberta.redford Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 12:19
          A mogę zapytać, jakie to upośledzenie? Ma może podłoże genetyczne? Pytam, bo u nas w rodzinie stwierdzono wadę genetyczną, która powoduje właśnie upośledzenie intelektualne chłopców (kruchy chromosom X). Nasze dzieci są zupełnie zdrowe, ale już wiemy, że córka może mieć syna z pełnym spektrum wady sad
      • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:05
        swinki_trzy napisała:


        > Zazdrość, że inni mają zdrowe dzieci? K..wa, masz zdrową córkę, zapomniałaś o n
        > iej? Czy może nie jest na tyle dobra by być zdrową za dwoje?


        A to zdrowe dziecko kasuje to chore, coś na zasadzie chore minus zdrowe = zero? Już nie można odczuwać, bądź co bądź zupełnie naturalnego uczucia jakim jest zazdrość o życie bez osób chorych w rodzinie? Można dopiero wtedy jak ilość dzieci chorych przewyższa ilość dzieci zdrowych?
        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:47
          Też nie kumam.
          Pamiętam, że miałam moment kiedy rówieśnik mojego dzieciaka, synek sąsiada jeździł na rowerku przed kuchennym moim oknem i tak jakoś zrobilo mi się jak Hednie SMUTNO.
          Do dzisiaj mój dorosły dzieciak nie umie na rowerze pedałować. A cholera tereny wokół wybitnie rowerowe i wszyscy śmigają.
          Hedna jeszcze widać długo będzie przyzwyczajać się do różnic, może godzić z nimi? Trudno czasem nie porównywać nawet jak bardzo nie chce się tego robić.
          Mój mąż czy babcie nigdy nie miały z tym problemu. Ja nauczyłam się fokusować na mocnych stronach dziecka i dostrzegać kolejne mocne strony. Różnice ale na lepsze.
          Zapominamy na codzień o niesprawnościach. Za to doceniamy talenty😊. I rosnącą samodzielność, bo na nią niestety trza zwracać uwagę, w przeciwieństwie do naturalnej jakby samodzielności rosnącej niepostrzeżenie sprawnych dzieci.
          Wczoraj np zonk bo zwróciłam pierwszy raz w życiu😉uwagę dziecku o lekcje😉. Tzn zagadałam, żeby studentka pouczyla się do trudnego egzaminu środowego zamiast życie towarzyskie uskuteczniać i spraszać na noc imprezkę. No i usłyszałam, że mam opuścić pokój ( nie opuściłam😀), nie wtrącać się, groźbę wyprowadzki też usłyszałam😉 oraz wkurzyłam dziecko na tyle, że ku mojej panice usiadło, otworzyło dostęp do egzaminu i przedwcześnie go zdało na 70% bez przygotowywania się, za pierwszym podejściem ( była możliwość 2 podejść). Koniec sesji więc i imprezować można.
          Potem zza drzwi słyszałam za pół godziny jak śmialy się z przyjaciółką, że tak należy ucinać zakusy rodzicielskiego wtrącania się do nauki. Koleżanka jest z tych bardziej spolegliwych i jej rodzice wtrącają się nonstop, co nie uchodzi krytycznej uwadze mojego dzieciora.

    • 18lipcowa3 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:11
      szkoda tej córki tylko
    • asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:15
      Współczuję.
      Widzę, że niektóre rady cię drażnią, ale zaryzykuję.

      Spróbuj pamiętać, że przez cały czas masz tę decyzję otwartą. Że jeśli zdecydujesz się teraz na szkołę z internatem czy szkołę całodzienną, to nie znaczy, że wcześniej robiłaś coś źle, że się myliłaś, to nie jest przyznanie się do błędu. To jest nowa decyzja w nowych okolicznościach, bo fakt, że stan się nie zmienia, a czas płynie, to też są nowe okoliczności.

      Dużo spokoju życzę.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 13:42
        dzięki asiu
      • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:00
        Dokładne tak. SOSW. czyli po prostu szkoła z internatem to nie jest oddawanie czy pozbywanie się dziecka. To jest zapewnienie SWOIM DZIECIOM optymalnych warunków rozwoju. A to decyzja, z której zawsze można się wycofać.
        • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:03
          little_fish napisała:

          > Dokładne tak. SOSW. czyli po prostu szkoła z internatem to nie jest oddawanie c
          > zy pozbywanie się dziecka. To jest zapewnienie SWOIM DZIECIOM optymalnych warun
          > ków rozwoju. A to decyzja, z której zawsze można się wycofać.
          100/100!
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:16
          Dziękuję za tą radę mała rybko
    • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:32
      Z jednej strony bardzo Ci współczuję a z drugiej zastanwiam się KIEDY zrozumiesz że córce dzieje się krzywda? Jak brat JEJ zdemoluje pokój? Jak brat zniszczy w chwili szału ubrania siostry? Czy może dopiero jak brat pobije siostrę? A może dopiero jak ją ZGWAŁCI? Czy musi próbować zabić żebyś zrozumiała zagrożenie?
      • 1matka-polka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:44
        "może dopiero jak ją ZGWAŁCI?“

        Oj tam, kazdy mial w rodzinie, czy wsrod znajomych takiego zboczonego, uposledzonego wujka, czy tam kuzyna, tu za piersi zlapal, tam spodnice podwinął, czasem wciągnal w krzaki i probowal zbałamucić, ale wystarczylo krzyknac i ciotka go sciera pogonila i krzywda sie nikomu nie stała...
        • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:17
          Ja pierdziele, jeśli tak miałaś to przykro
          • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:25
            Może zastanów się co zrobisz jak Twoja córka tak będzie miała.
            • berdebul Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:05
              Ale nie ma. Dajcie jej spokój. uncertain
      • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:48
        Też o tym pomyślałam. Co będzie z popędem seksualnym?
        Mam w otoczeniu 2 rodziny z upośledzonymi, dojrzewającymi chłopcami. Popęd mają duży, leki wyciszające niewiele dają. W jednej rodzinie jest bardzo źle. Dziewczyna ma wstawione podwójne zamki w drzwiach i w łazience. NIGDY nie zostaje z bratem sama bo była atakowana seksualnie. O obnażaniu się przy niej nie wspomnę. Dziewczyna zaczęła być pod opieką psychiatry. Rodzice u kresu sił. Tak, opowiadają o tym otwarcie bo szukają wszędzie pomocy. I jednak skłaniają się do umieszczenia chłopca w ośrodku.
        Horror.
        • malia Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:35
          To ja napiszę o tym popędzie. Rodzina znajoma z racji pracy w szkole. Córka, rok młodszy syn upośledzony + inne choroby, sporo młodsza córka. Syn duży, otyły, matka nie chciała słyszeć o oddawaniu syna nigdzie, nawet jak jeździł do szkoły przysposabiającej do życia na kilka godzin, to często zostawiała w domu, wszędzie działa mu się krzywda, każdy był zły. Nikt i nic nie był wstanie przekonać jej, że córki są krzywdzone w tym układzie, że starsza często musiała z nim zostawać i pilnować. Po akcji jak zaczął się masturbować przy siostrze, łapać ją i dotykać ( nie wiem co się działo jeszcze, taka była wersja oficjalna) , do akcji wkroczyła babka, pod jej wpływem ojciec prawie zmusił matkę, by posłać syna do ośrodka. Matka przez długi czas twierdziła, że to błąd, że on bardzo siostry lubi i nie skrzywdzi ich.
          Hedna, nikt nie wie, co siedzi w głowie takiego dziecka, nie trzeba zakładać najgorszego, ale dzisiaj to może być zupa i firanka, a jutro coś poważniejszego.
          • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:41
            Mama ucznia mojej szkoły straciła w ten sposób ciążę. Została popchnięta/zepchnięta z taboretu.
            • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:11
              Znajoma matka została odepchnięta tak, że złamała rękę.
              • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:14
                Ona probowała uniemożliwić mu wyjście na balkon czy gdzieś tam gdzie chciał. Ojciec był przy tym.
                Nadal mieszkają razem. Tylko we dwoje teraz. Ojciec nie żyje już.
                Więcej wypadkęw nie bylo. Syn teraz już mocno dorosły. Ponad 30 lat.
                • alina460 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:21
                  Koleżanki niepełnosprawny syn, wtedy 12-latek:
                  - celowo kopnął ją w nogę tak, że myślała, że jej złamał kość piszczelową
                  - uwiesił się jej na szyi, czego konsekwencją dla niej była operacja kręgosłupa (przepuchlina)

                  Też, jak Hedna, nie potrafi uwolnić się od niego.
          • princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:21
            Kiedyś wypowiadała się matka dorosłego uu syna, że syn wielokrotnie ją gwałcił, bo farmakologia nie działała a z jakiegoś powodu (nie pamiętam) opcja ośrodka nie wchodziła w grę.
            • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:25
              Ja pisałam kiedyś o matce, która dawała sie gwałcić zeby syn nikogo innego nie gwałcił.Ona to wliczyła sobie w koszty. W ten sposób go "chroniła". Niestety chłopak nie poprzestał na niej.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:28
                OMG. Chyba musiała mieć z tego jakąś lubieżną przyjemność....matka równie upośledzona co syn.
                • black_magic_women Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:14
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > OMG. Chyba musiała mieć z tego jakąś lubieżną przyjemność....matka równie upośl
                  > edzona co syn.

                  To samo pomyślałam. O ile historia jest prawdziwa.
                  • princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:30
                    Nie wiem czy prawdziwa, mam nadzieję, że jednak nie.
                    Dla mnie nie do pomyślenia.
                • manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:23
                  Tak, jasne, uwierz w każda, dopasowana do tematu dyskusji tylko dużo bardziej dramatyczna bzdurę wyssana z palca Hanusinej. W opowieści o jednorozcach tez uwierz.
                  • konsta-is-me Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:36
                    Fakt że hanusinsmama lubi sobie poplotkowac....
                • alessa28 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:34
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > OMG. Chyba musiała mieć z tego jakąś lubieżną przyjemność....matka równie upośl
                  > edzona co syn.

                  Prawda. Aż mi się rzygać zachciało. Jakoś nie wierzę że dorosła, niby normalna kobieta, nadstawia tylek synowi żeby ją przeleciał zamiast szukać natychmiast pomocy.

              • manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:57
                hanusinamama napisała:

                > Ja pisałam kiedyś o matce, która dawała sie gwałcić zeby syn nikogo innego nie
                > gwałcił.Ona to wliczyła sobie w koszty. W ten sposób go "chroniła". Niestety ch
                > łopak nie poprzestał na niej.
                >
                Hanusina, ty znasz takie pojęcie jak takt? Albo umiar? Wiesz, są ludzie, którzy najpierw coś powiedzą, a potem pomyślą, ale żeby to działało nawet na forum, gdzie się jednak pisze? Wiesz słyszałam o takiej jednej plotkarze, której przydarzyło się.... a nie wiesz, nie powiem, bo nie chce cię dobijać i nie ma związku z tobą. Pomyślałaś o czymś takim w stosunku do Hedny, Tusia i ich rodziny?
                PS. W tym domu dziennego pobytu, o którym wspominasz w praktycznie KAŻDYM wątku i to po kilka razy, to udzielasz się, by rozsiewać ploty, czy w jakimś innym celu?
              • konsta-is-me Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:33
                Chryste COOOOOO?????
        • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:50
          Mają już drugie chore dziecko pod opieką psychiatry i oni dopiero skłaniają się do umieszczenia syna w ośrodku? Przecież lada dzień będą mieć dwójkę niepełnosprawnych dzieci: życie w ciągłym strachu o swoje zdrowie i życie na zawsze odciśnie piętno na psychice tej dziewczynki.

          Nie rozumiem ludzi, którzy w ten sposób niszczą życie swojego dziecka. To wszystko jest pokłosiem myślenia, że kobieta/dziewczynka to gorszy sort człowieka i musi się dostosować, jej potrzeby i bezpieczeństwo są na drugim miejscu.

          Tacy rodzice powinni stracić prawa rodzicielskie do córki. Niech sobie żyją sami z agresywnym synem. Córka powinna natychmiast zostać zabrana do normalnej rodziny zastępczej, żeby nie musiała więcej żyć w patologicznym domu rodzinnym.
          • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:59
            Lauren, ja ich dawno nie widziałam, bo moja córka skończyła rehabilitację w tym samym budynku. Tej rodzinie sami terapeuci otwarcie sugerowali ośrodek.
            Sądzę, że syn jest w ośrodku, chociażby dlatego bo na fb nie ma zdjęć z synem. Są w środku tygodnia na spacerze (mama, tata, córka), robią selfie, zdjęcie jest bez syna. Nigdy bez niego nie wychodzili.
            Oni byli tak zdesperowani, że szukali dobrego, nawet płatnego ośrodka.
            Sądzę, że go tam umieścili.
            I to nie było tak, że trwało to latami jak u Hedny. Było ok do momentu dojrzewania. W pół roku wszystko się posypało. Bywa. Tylko rodzina problem widziała, nie zamiatała pod dywan.
            • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:02
              Tylko tak naprawdę w tym momencie sugerujesz też odebranie praw rodzicielskich Hednie. Bo my nie wiemy czy jej córka pomocy psychologa nie potrzebuje.
            • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:06
              Tylko ze w tym czasie córce stała sie krzywda, której nie wymażesz. To jest trauma na całe zycie.
          • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:02
            "Tacy rodzice powinni stracić prawa rodzicielskie do córki. Niech sobie żyją sami z agresywnym synem. "

            Jestem podobnego zdania.
          • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:36
            lauren6 napisała:

            >
            > Nie rozumiem ludzi, którzy w ten sposób niszczą życie swojego dziecka. To wszys
            > tko jest pokłosiem myślenia, że kobieta/dziewczynka to gorszy sort człowieka i
            > musi się dostosować, jej potrzeby i bezpieczeństwo są na drugim miejscu.
            >
            > Tacy rodzice powinni stracić prawa rodzicielskie do córki.

            lauren6 napisała:

            > Nie rozumiem ludzi, którzy w ten sposób niszczą życie swojego dziecka. To wszys
            > tko jest pokłosiem myślenia, że kobieta/dziewczynka to gorszy sort człowieka i
            > musi się dostosować, jej potrzeby i bezpieczeństwo są na drugim miejscu.
            >
            paskudek1 napisała:

            > Ale to jest produkt wpajania świętości życia poczętego oraz poświęcania się mat
            > ki mimo wszystko. Kobieta MUSI opiekować się dziećmi

            A może to jest po prostu miłość do dziecka, nawet gdy jest chore?
            A może zwłaszcza wtedy? Może lęk przed tym co się z nim będzie działo gdy się nie ma
            kontroli bo jest z obcymi ludźmi? Może to cała mieszanina sprzecznych uczuć, nadziei, wiary, poczucia winy, wyrzutów sumienia, lęku przed oceną, z powodu których trudno podjąć decyzję? Może to po prostu bardzo trudny wybór, który paraliżuje, dezorientuje?
            Może nie tak łatwo jak ematce podjąć decyzję, bo opiera się ona na silnych emocjach
            których osoby z boku, niezaangażowane w sprawę, nie odczuwają, tak jak nie odczuwają
            śmierci czyjegoś ojca czy narodzin cudzego dziecka?
            Może po prostu takiej osobie można okazać zrozumienie, wcale niekoniecznie w podziale czarno białym, czyli albo głaski albo obuchem w łeb, ale zachęcić do przemyślenia, do rozmowy z psychologiem, z jaką grupą rodziców z podobnymi problemami, ze specjalistami? Sorry, ale to co tu się dzieje w tym wątku trudno odebrać inaczej niż w kategorii wylewania osobistych frustracji na kogoś innego.
            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:38
              Rozumiem miłość do dziecka. Nie zrozumiem niszczenia zdrowego dziecka kosztem tej milosci. Sorry ale ta sytuacja jest chora. I ofiarą w tym układzie jest ta dziewczynka.
              • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:27
                Nie tylko bo widać, ze rodzice z chłopakiem sobie nie radzą ( nie mają warunków). Bardzo możliwe, ze chłopak w odpowiednim ośrodku byłby mniej agresywny. Dla niego ta agresja tez nie jest dobra. Ludziom sie wydaje, ze "oddaje" sie takie dziecko do ośrodka dla spokoju rodziców...oddaje się przede wszystkim dla dobra uu dziecka. Tam 24/dobę są ludzie przygotowani zawodowo do pracy z takimi dziećmi. I sorry ale jak matka i ojciec nie są bici, szczypani, nie mają demolowanego domu, nie musza sie codziennie szarpać z uu dzieckiem...to odwiedzajac dziecko są tez lepsze emocje.
            • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:42
              "Sorry, ale to co tu się dzieje w tym wątku trudno odebrać inaczej niż w kategorii wylewania osobistych frustracji na kogoś innego"

              Z wyjątkiem garstki osób, myślę, że większość forum jednak jest Hednie przychylna i zwyczajnie próbuje jej pomóc, choćby w zdjęciu poczucia winy.

              "Może po prostu takiej osobie można okazać zrozumienie, wcale niekoniecznie w podziale czarno białym"

              Słuchaj. Ale tu jest czarno białe. Tu jest przemocowym dom, jest drugie dziecko. Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Dziwię się że w ogóle jest możliwa taka sytuacja, że jakaś opieka społeczna nie interweniuje w takich sytuacjach. Nie wyobrażam sobie żeby w UK państwo zezwoliło na to żeby młodsze dziecko wychowywało się z agresywnym bratem. Tu nie ma nad czym dywagować.
              • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:52
                brenya78 napisała:


                > Słuchaj. Ale tu jest czarno białe. Tu jest przemocowym dom, jest drugie dziecko
                > . Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Dziwię się że w ogóle jest możliwa taka s
                > ytuacja, że jakaś opieka społeczna nie interweniuje w takich sytuacjach. Nie wy
                > obrażam sobie żeby w UK państwo zezwoliło na to żeby młodsze dziecko wychowywał
                > o się z agresywnym bratem. Tu nie ma nad czym dywagować.

                Ale jaka sytuacja? Co wiesz o tej sytuacji? Byłaś tam u nich w domu, mieszkasz z nimi?
                Agresji nie brakuje w wielu domach, jakoś w twoim UK zmarł z głodu chłopiec i państwo nie interweniowało
                chociaż szukał jedzenia w kubłach z odpadkami, więc może masz po prostu słabą wyobraźnię?
                • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:55
                  "Ale jaka sytuacja? Co wiesz o tej sytuacji? Byłaś tam u nich w domu, mieszkasz z nimi?"

                  Czytam co pisze Hedna.

                  "jakoś w twoim UK zmarł z głodu chłopiec i państwo nie interweniowało
                  chociaż szukał jedzenia w kubłach z odpadkami"

                  Dobrze wiesz że to sprawa dużo bardziej skomplikowana niż piszesz i że matka okłamywała szkole na temat tego chłopca pomimo że szkoła się interesowała sytuacja. Więc po co powolujesz się demagogicznie na tą sytuację, skoro jest ona kompletnie nie na temat?
                  • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:01
                    brenya78 napisała:

                    > "Ale jaka sytuacja? Co wiesz o tej sytuacji? Byłaś tam u nich w domu, mieszkasz
                    > z nimi?"
                    >
                    > Czytam co pisze Hedna.
                    >
                    > "jakoś w twoim UK zmarł z głodu chłopiec i państwo nie interweniowało
                    > chociaż szukał jedzenia w kubłach z odpadkami"
                    >
                    > Dobrze wiesz że to sprawa dużo bardziej skomplikowana niż piszesz i że matka ok
                    > łamywała szkole na temat tego chłopca pomimo że szkoła się interesowała sytuacj
                    > a. Więc po co powolujesz się demagogicznie na tą sytuację, skoro jest ona kompl
                    > etnie nie na temat?


                    Buhahaha, odpowiem cytując ciebie "czytam co napisali". Dokładnie jak ty hednę.

                    • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:08
                      "Buhahaha, odpowiem cytując ciebie "czytam co napisali"."

                      No to bardzo niewiele wiesz o tej sprawie.
            • maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:46
              Nenia, daruj sobie ten populizm. Nikt nie neguje miłości i doskonale o tym wiesz. Natomiast prawda jest, ze potrzeby tej dziewczynki nie są zapewnione. Nie jest bezpieczna, nie jest zadbana, i ani konie ani pogawędki o książkach nie zastąpią podstawowych potrzeb. Wiesz doskonale ze to nie jest typowa dyskusja o bidecie i wystawianiu walizek, i wcale nie jesteś ta jedyna zajebista i empatyczna, bo negujesz doświadczenia JEDYNEJ osoby w tym układzie, która jest całkowicie bezbronna.
              • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:00
                maze.runner napisał(a):

                > Nenia, daruj sobie ten populizm. Nikt nie neguje miłości i doskonale o tym wies
                > z. Natomiast prawda jest, ze potrzeby tej dziewczynki nie są zapewnione. Nie je
                > st bezpieczna, nie jest zadbana, i ani konie ani pogawędki o książkach nie zast
                > ąpią podstawowych potrzeb.

                Widzę, że nie łapiesz. Nie chodzi o to co w tym domu jest a czego nie ma. Ale o formę w jakiej się to przedstawia.
                Po co ta agresja? Ty się zmieniasz jak ktoś się kopie, czy zaczynasz się bronić?
                Jedna kopnie, potem druga, trzecia, i leci. Jakby jakiś konkurs był, która bardziej dosra. Tu nic nie jest proste. A inna sprawa, że na forum wszyscy za, a potem przychodzi realne życie, w którym matka oddająca dziecko do ośrodka jest tą "wyrodną matką". Sama tu nieraz piszecie, że ciągle się obwinia kobiety. A teraz niby co się dzieje?
                Te uwagi o tym, że boi się, że straci zasiłek czy że jej się nie chce iść do pracy to niby z troski o jej córkę? Litości...może chociaż odrobina autorefleksji nad własnym zachowaniem?
                • brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:06
                  "Jedna kopnie, potem druga, trzecia, i leci. Jakby jakiś konkurs był, która bardziej dosra."

                  Ale KTO? Z wyjątkiem dosłownie dwóch osób, jest tu mnóstwo dziewczyn które piszą z wyczuciem.

                  A uwagi o zasiłkach rzeczywiscie poniżej pasa. Ale reszta rad, przynajmniej, ja to odbieram, jest naprzeciw tej trudnej sytuacji.

                  "Sama tu nieraz piszecie, że ciągle się obwinia kobiety. A teraz niby co się dzieje?"

                  Będę pierwszą osobą która napisze do Hedny że dobrze zrobiła organizując synowi pobyt, choćby czasowy, w ośrodku. Jestem jedną z wielu która pisze tu w tym wątku że Hedna nie powinna mieć ZADNEGO poczucia winy z tego powodu.
            • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:38
              Dziękuję
        • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:00
          Sorry ale mieszkanie w takim domu to przemoc. Nawet jak ten brat sie do niej dostanie...to zycie za podwójnymi zamkami i wieczne oglądanie się przez ramię to przemoc.
          • kandyzowana3x Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:03
            To może drugie, zdrowe dziecko oddać. Zdrowe jest, poradzi sobie lepiej niż to niepełnosprawne.
            • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:08
              Być może liceum z internatem byłoby najlepszym rozwiązaniem dla córki, to wcale nie jest zły pomysł. Tylko najpierw musi mieć W DOMU na tyle dobre warunki do nauki, żeby zdać egzaminy po 8. klasie i dostać się do takiej szkoły.
            • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:56
              Serio?? Tylko dlatego ze jest zdrowa? Poza tym weź pod uwage, ze w takim ośrodku dziecku uu moze być niestety lepiej niz w domu. Hedna nie radzi sobie ( nie dziwie jej sie) z synem....za będzie tylko gorzej. Te które uważają, ze lepiej zaklinają rzeczywistość.
            • wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:46
              W krajach skandynawskich czy Niemczech tak by było. Jak sie chodzi z chorym dzieckiem po jakichś poradniach, to wypytują o pozostałe dzieci. Tak samo szkoły i przedszkola sie interesują tym tematem. Córkę hedny gubi to ze mieszka w zaściankowym kraju, w jeszcze bardziej zaściankowej malopolsce i to pod średniej wielkości miastem. Tam nie ma co liczyć na pomoc nauczycieli, bo wiadomoooo - rodzina jest święta.
              • princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:51
                Właśnie.
                Widziałam wiele profili grup wsparcia na FB, gdzie fundacja zajmuje się nie tylko chorym dzieckiem, ale i zdrowe rodzeństwo też się tam przewija.
                • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 13:02
                  Gajusz ma cały program dla rodzeństwa. To jest spory problem, bo jeżeli jedno dziecko wymaga specjalnej opieki, drugie automatem jest jakby z boku. Mam znajomych z jednym niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem, tam sa postępy i dzieciak bedzie kiedys samodzielny. A i tak rodzice zdają sobie sprawe, ze drugiemu dziecku siłą rzeczy poświęcają mniej czasu. Dlatego dziwi mnie to przekonanie Hedny ze daje córce to czego córka potrzebuje...bo ja mając 2 zdrowych zastanawiam się czy obu daje tyle ile trzeba zainteresowania, opieki itd
                  • wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 20:08
                    Otóż to! Tez mam dwoje dzieci i nawet taka bagatelna sytuacja jak nauczanie domowe. Z synem sie cały czas cos robi, trzeba byc ciecho jak ma lekcje a córka przedszkolaczka juz samym tym faktem czuje sie poszkodowana. A co dopiero ma czuć córka hedny od 10 lat zepchnięta w kąt.
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 13:52
                    Hanusina, porównujesz swoje nonstop zastanawianie się ("bo ja mając 2 zdrowych zastanawiam się czy obu daje tyle ile trzeba zainteresowania, opieki itd") do sytuacji Hedny, która ma sto razy trudniejszą, delikatnie mówiąc, sytuację od Ciebie.
                    Tutaj nie da się porównywać. Bo to jest co najmniej tak jak porównywanie sytuacji singielku bezdzietnej z sytuacją matki siedmiorga dzieciorów.
                    Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.

                    Oczywiście, że Hedna myśli o dobrostanie córeczki i robi, robią z mężem wszystko co można i co da się dla małej. Lakonicznie o tym wspomina ale po co pisać elaboraty.
                    Jednak może być i tak, że pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Losowych. Zdrowotnych.
                    Ok, w tym wątku wszyscy przypominają Hednie o córce.
                    Ale mam nadzieję, że Hedna realistycznie ocenia co jeszcze mogą dla małej zrobić.
                    Hedna, sama jesteś tylko w stanie ocenić, czy robisz wszystko, co da się dla dzieci, dla córki też.
                    Nie dawaj się wbijać w NIEUZASADNIONE poczucie winy.

                    Porównywanie się matek dwojki sprawnych dzieci do sytuacji matki dwojki dzieci, z których jedno jest Tusiem - no comments sad .

                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 16:40
                      Dziękuję. U nas dzieci są priorytetem.
                    • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 23:24
                      igge, to jest tak jak piszesz. Robię co mogę ,ale tu mało o tym napisałam więc orzekli,że nie robię nic i współczuję córce ........
    • czensna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:46
      Nie znoszę takich ludzi, jak Ty. Robisz z siebie męczennicę na pokaz, a w rzeczywistości krzywdzisz swoje drugie dziecko. Zresztą to niepełnosprawne również, bo ewidentnie nie masz warunków do profesjonalnej opieki nad nim. Sorry, takie jest życie. Dla absolutnie wszystkich najlepszym rozwiązaniem będzie ośrodek, gdzie umieścicie chłopaka. Możecie go tam odwiedzać nawet codziennie, ale ważne, że nie będzie dla was non-stop obciążeniem. Znam dużo takich historii, gdy nieszczęśliwa mamuśka unieszczęśliwia przy okazji całą rodzinę. A gdzie dziecko ląduje w końcu w ośrodku, to pozostałe dzieci oraz facet (o ile wcześniej rodziny nie zostawił) oddychają z ulgą. Tak że Twoje łzawe historie mnie nie wzruszają. Chcesz cierpieć, ok, Twój wybór, ale nie bądź Kaja Godek i nie zmuszaj do tego innych.
      • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 14:52
        Ale to jest produkt wpajania świętości życia poczętego oraz poświęcania się matki mimo wszystko. Kobieta MUSI opiekować się dziećmi i nie tylko nawet jeśli ta opieka zagraża innym a sama kobieta nie ma do tego żadnych warunków. Nie ważne. Państwo nie przjenie roli opiekuńczej bo nie. A społeczeństwo jeszcze takiej matce dołoży do pieca.
        • lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:54
          Jest wiele przyczyn. Wśród nich, jak to trafnie ktoś w wątku zauważył, na bank jest to, że po oddaniu syna do ośrodka matce przestanie przysługiwać zasiłek i będzie musiała wrócić do pracy. Tak, to jest koszmarnie niesprawiedliwe, że w tym kraju nie ma żadnego programu pomocowego dla takich kobiet, który ułatwiłby im powrót na rynek pracy.
          Nie zmienia to faktu, że matka wliczyła siniaki i zerwane firanki w koszty swojego siedzenia w domu. Niestety nie liczy się z kosztami, które ponosi jej córka.
          • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:10
            Ja bym dodała jeszcze jedną. W osrodku w którym pomagam, czasami podopieczni trafiaja do osrodka pobytu stałego (nasz jest dzienny). I niestety często po tym mieszkający z rodziną ojciec odchodzi. Bo trzymał go w domu tylko obowiązek, poczucie obowiązku. W jednym przypadku odszedł ojciec a do niego wyprowadziłą się córka. Matka została sama. Mi było jej szkoda, tą rodzine mało znałam...opiekunka z ośrodka powiedziała wprost, ze matka zasłużyła sobie w 100% na to co córka zrobiła.
            • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:15
              Hanusina, jak wygląda taki pobyt w ośrodku dziennym? Są przyjmowane wszystkie osoby upośledzone, czy takie które potrafią coś w około siebie zrobić? Na jak długo (w ciągu dnia)osoba chora może tam przebywać?
              • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:20
                Ten jest prowadzony przez fundacje. Tu zależy od wielu rzeczy, od wieku, stopnia upośledzenia, możliwości rodziny. Np dzieci są dowożone po szkole ( na zajęcia z gotowania, plastyczne, muzyczne) ale dzieci jest mało bo rodziców odrzucają starsi wychowankowie. To są ludzie z ZD. Rodzice dzieci z ZD nie chcą oglądać dosrołsych z ZD...a szkoda bo miejsce fajne, zajęcia fajne i w sumie tym dzieciakom byłoby raźniej w wiekszej grupie rówiesniczej.
                Starsi jedni są po swoich innych zajęciach ( 3 ma coś w rodzaju pracy), inni na cały dzień. Godziny też nie są stałe, dopasowane do potrzeb.
                • karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:24
                  Dziękuję bardzo za odpowiedź☺
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:27
        A ja serdecznie takich jak ty
        • czensna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:45
          Męczennica się znalazła. Na cudzy koszt. Jeśli Cię córka znienawidzi za zniszczone dzieciństwo i młodość, to będziesz wiedziała dlaczego. I jeszcze śmiesz żale na forum wylewać oczekując współczucia od naiwnych paniusi.
    • aagnes Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:09
      Matko świeta, bardzo współczuje, ale i rozumiem. Troche winy za taki stan rzeczy ponosi klimat jaki u nas w kraju panuje, ze "oddawanie" czy to starych rodzicow czy niepelnosprawnych w wysokim stopniu dzieci do osrodów jest moralnie naganne. wiele lat minie zanim to sie zmieni, zanim powstanie wiecej osrodków, troche potanieją, zanim ludzie zrozumieja, ze nie zawsze sa w stanie zajac sie chorym adekwatnie do ich potrzeb. W mojej rodzinie obecnie jest zagadnienie zwiazane z 90 letnią niepelnosprawna osobą, wysilek jaki wklada jej ponad 60 letnia córka (normalnie pracując), juz nie wspomne o pieniadzach jest ogromny, z boku patrząc wrecz niewspolmierny, za duży. wyraznie widac, ze babcia jest w swietnym jak na swoj wiek stanie, natomiast jej córka w ciagu roku postarzala sie ze 20 lat. ale ciśnienie ze strony "zyczliwych" jest koszmarne, zeby bron boze nie oddawala do domu opieki. pewnie, tylko jak babcia zejdzie, to jej wlasna córka bedzie wrakiem czlowieka, o tym nikt juz nie mysli.
      Mysle, ze predzej czy pozniej syn bedzie musiał trafic do osrodka, gdzie znajdzie pełną, specjaliustyczna opiekę, a Ty musisz przepracowac ogromne poczucie winy. Tak jak tutaj dziewczyny pisały, córka bedzie uciekała z tego domu, trzeba koniecznie temu zapobiec.
    • adriana.la.cerva Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:32
      Dziewczyny ale Hedna nie zapewni opieki synowi w wyspecjonalizowanym ośrodku bo:
      A. Straci rolę cierpietnicy
      B. Będzie musiała pójść do pracy
      C. Nie będzie tematów do produkowania łzawych postów
    • volta2 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:39
      kuzynka pracowała przez kilkanaście miesięcy w takim ośrodku dla dzieci starszych, nie przeżyła traumy, ludzie się nimi profesjonalnie zajmują, gotują im, rodzice przyjeżdżają w odwiedziny, na wakacje zabierają

      bywają dzieci, które są opuszczone, ale to mniejszość.

      nie namawiam, piszę od drugiej strony jak to wygląda, nikt tym dzieciom nie współczuje, nikt rodziców nie obwinia o nic, wszyscy traktowani są z szacunkiem.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:22
        Dzięki za Twój głos
        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:28
          Hedna, pewnie piszę w złym miejscu w wątku ale jeszczę chcę, żebyś wiedziała, że jak masz siłę, czas, chęć pomóc sobie troszkę - to są ( mam nadzieję, że więcej, ja pomyłkowo szukając koni wpadłam niechcący na jedną taką i oni bardzo serdecznie chcieli pomóc ale miasto dla mnie nie takie) organizacje, które zajmują się pomocą WYTCHNIENIOWĄ dla osob takich jak Ty ( i Twoja córa, mąż smile ). W Łodzi jest ( to chyba fundacja) KTOŚ. Zerknij sobie. Wyguglaj.
          Oni skupiają się na wsparciu rodziny osoby z niesprawnością.
          Możliwe, że asystentów mają. Na pewno psychologa czy ewentualnie jak ktoś chce - pomoc w powrocie do pracy zawodowej, możliwość odpoczynku czy wygospodarowania Twojego/ męża czasu dla sprawnego dziecka itd.
          Tam nikt Ciebie i Twoich wszelakich decyzji nie będzie oceniał.
          To profesjonaliści i wolontariusze.
          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:30
            Laska nie może legalnie podjąć pracy zawodowej dopóki bierze zasiłek dla opiekuna. Mogłaby, gdyby dziecko było w szkole z internatem, a takie szkoły dla upośledzonych umysłowo są, tyle że wówczas zasiłek by nie przysługiwał.
            • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:39
              1971 zloty faktycznie warto...
              • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:46
                Najwyraźniej warto, skoro inne rozwiązania są odrzucane. Ty też nie pracujesz.
                • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:48
                  Ale nie dla 1980 zeta tylko z naturalnego braku potrzeby...
                  • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:51
                    Nienie. Nie pracujesz, bo ktoś, za przeproszeniem, daje Ci żreć i dach nad głową.
                    • ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:54
                      ... owszem mam niskie koszty zycia i posidam nieruchomosci ktore sobie wynajmuje dzieki czemu odkladam I dobrze zyje. Fajnie jest byc bogatym ale jaki to ma zwiazek?
                  • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:31
                    1980 zł to dla przykładu 16 jazd konnych dla córki Hedny. Przykład z dudy ale dla mnie ta kasa plus możliwość robienia dla dziecka szeregu rzeczy, które etat wyklucza nie byłaby bez znaczenia. Kiedyś ta kasa była wielokrotnie niższa albo zero jak przekroczyłaś dozwolony w rodzinie dochód o 20 zł.
                    Wysokość tego świadczenia dla rodzica decydującego się na rezygnację z zarobkowania - stanowi teraz moim zdaniem, krok w dobrym kierunku na drodze systemowego wsparcia.
                    Wkurza mnie, że np moi przyjaciele z dzieciorem z ZD i milionem wieloletnich rehabilitacyjnych czasochłonnych i kasochłonnych zajęć wspierających jego rozwój - nie dostają NIC. Bo oboje pracują naukowo i nie zrezygnowali z pracy zawodowej. A zarabiają skromnie. Powinna być szansa legalnego dorabiania przynajmniej do jakiegoś pułapu kasy i tego świadczenia.
                    • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:36
                      Jazda konna kosztuje max 60-70 zł za godzinę terenu, nauka to zwykle 40-45 zł za pół godziny. 120 zł za godzinę to stawka z dupy, tyle może kosztować jazda w stajni przy Łazienkach albo innej w wersji eksklusif.
                      • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:29
                        Dla Ciebie eksklusif.

                        Dla mnie są 4 powody, że ostatnią podwyżkę ( o 20 zł) ceny zaakceptowałam i nie rozkminiam.
                        Wiesz, jak np chcesz mieć korepetycje z konkretnym korepetytorem studentem, ktory bierze 70zł za 45 minut, a nie standardowe 50 ziko - to Twoja decyzja. Szczęście kosztujewink
                        Jakość też.

                        Rekreacyjna jazda tam gdzie wozimy dzieciaka kosztuje akurat 120 za 1 jazdę. Jak dla kogoś za drogo to wybiera inną stajnię -proste.
                        Mają full chętnych. Rzadko zwalnia się jakaś godzina, jak jest wolny termin bierzemy dodatkowe jazdy.
                        Wiem, że są miejsca tańsze ale tu mam te drobne 2-4 korzyści, które dla mnie warte są tej ceny.
                        Z co najmniej dwóch musiałabym zrezygnować w 8nnym miejscu.
                        Kiedyś miałam podobną jakość tylko trochę dalej za darmo.
                        Przez ładnych parę lat. Siedem konkretnie.
                        A teraz za niemal to samo muszę płacić, lifesmile
                        • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:34
                          Ale ja i dzieci nie korzystamy z hipoterapii, córka Hedny też jest normalna i nie potrzebuje hipoterapii tylko zwykłej nauki jazdy konnej rekreacyjnej.
                          • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:50
                            Skarbie. To nie jest hipoterapia. NIE JEST.
                            Ja sobie tak mogę dodatkowo dla siebie te jazdy tak nazywać.
                            W naszej stajni nie ma hipoterapii.
                            My zawsze byliśmy zainteresowani od małego TYLKO SPORTEM , nie żadną hipoterapią. Nuda. Hipoterapia to nuda.
                            Dziecko moje lubi wyzwania.
                            Rywalizację. Sport.
                            Rekreacja to też trochę nuda ale tak to dziecior organizuje, że nudne nie jest i wyzwania sąwink
                            W urodziny spadła w związku z tym i trza było flaszkę z instruktorką obalić obowiązkowowink
                            Na studiach też wybiera wyzwania i dzisiaj dostala 5 z wykrzyknikiem i komentarzem psorki, że jej praca to najlepsza praca semestralna pisemna na całym rokubig_grin big_grin tongue_out
                            Wszyscy się dziećmi chwalą to i ja, sorrytongue_out
                            Ty dzielisz ludzi na " normalnych" i nie, a my Twoje definicje " normalności" mamy centralnie w dudzie

                            • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:20
                              Myślę, że każdemu NORMALNEMU czlowiekowi, nie tylko dziecku i nie tylko z niesprawnością - przydaje się coś, co sama dla siebie ( i bez certyfikatówwink) nazywam felinoterapią, dogoterapią i muzykoterapią, artterapią itp.
                              Stres jest nieusuwalny z życia ale koty, psy ( koniesmile ), muzyka, sztuka - są bezcenne.
                              Hedna ma szydełkowanie.
                        • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:39
                          Aha, inna opcja, którą braliśmy pod uwagę była sporo droższa. Ze specjalistą trenerem sportowym ponad godzinę autem dojazd od nas. Dziękuję ale nie. Wolę to co jest skoro dzieciak przekonał się do tańszej rekreacji.
                          Te jazdy to i pasja i rekreacja, frajda, ruch, towarzystwo rówieśników, (niemal) rehabilitacja, odrobina nauki, rozwój, wyzwania. Plus te konkretne korzyści wynikające z wyboru konkretnej stajni. Warto.
                          Ty sobie jeździj urlopowo i ciesz się tym co masz.
                          Ja mogę korzystać z tego co chcę i na co nas stać.
                          Moją kasę wydaję jak chcę i dziecko swoje stypendium też wydaje jak chce. Nie czujemy się jakoś nadmiernie naciągani. Może odrobinęwink bo właściciele są hmm nastawieni na zarabianie.
                          • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:46
                            Pisałam o cenach pod kątem Hedny. Przepraszam, po uj do niepełnosprawnego fizycznie dziecka/dorosłego trener sportowy? Przecież to marnowanie kompetencji trenera. Dla klienta z porażeniem, do posiedzenia na koniku, wystarczy zwykły instruktor, przeszkolony w spokojnym prowadzeniu konika i pomaganiu w ćwiczeniach.
                            • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:54
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Pisałam o cenach pod kątem Hedny. Przepraszam, po uj do niepełnosprawnego fizyc
                              > znie dziecka/dorosłego trener sportowy? Przecież to marnowanie kompetencji tren
                              > era. Dla klienta z porażeniem, do posiedzenia na koniku, wystarczy zwykły instr
                              > uktor, przeszkolony w spokojnym prowadzeniu konika i pomaganiu w ćwiczeniach.


                              Żeby podbić ego.
                            • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:58
                              Sorry głupia jesteś i tyle.
                              Olimpiady, zawody, sędziowie sportowi oceniający sportowców z niesprawnościami muszą mieć KWALIFIKACJE.
                              A to kosztuje bo nie ma systemowego wsparcia jeśli chodzi o jazdę konną SPORTOWĄ dla osób z niepełnosprawnościami.
                              Przynajmniej w PL nie ma.
                              • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:03
                                W Twoim prymitywnym, ograniczonym światku triss sport w tym sport wyczynowy osob z niesprawnościami nie istnieje, bo jak towink
                                Akurat są na forum osoby np Wapaha czy PieSfafik, które ze sportem mialy więcej do czynienia.
                                Moj syn trenował wyczynowo pływanie
                                Nie, sport nie jest tylko podbijaniem ego.
                                Szkoda mojego czasu na Ciebie.
                                Pa
                            • hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:02
                              To po uj taki kompetentny trener przyjmuje takich na prędce robionych nieudanych kursantów. Twoje podejście do ludzi mnie przeraża, kompletnie wyzuta z jakichkolwiek ludzkich odruchów istota. Mówisz o człowieku w sposób jak ja o zepsutej lampie, zepsuta to wyebać i kupić nową.
                            • asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 15:03
                              Eeeee ... sport niepełnosprawnych? ... Takie zjawisko. Od międzywojnia dosyć prężnie się rozwija. Od 1960 Paraolimpiada.

                              Trenerowi pozwól na decyzję, co zrobi ze swoimi kompetencjami. On jest pełnosprawny, on nawet w twoim świecie ma prawo decydować.
                              • pampelune Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 15:12
                                asia_i_p napisała:


                                > Trenerowi pozwól na decyzję, co zrobi ze swoimi kompetencjami. On jest pełnosprawny,
                                > on nawet w twoim świecie ma prawo decydować.

                                <3
                  • claudel6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 23:49
                    z naturalnego braku potrzeby big_grin tekst roku big_grin
              • hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:22
                Powiedziała bezrobotna od lat Ichi. Wyobraź sobie dziecino, że dla tych 1971 zł niektórzy codziennie wstają nawet o 4 rano i idą do roboty na 8 godzin, bo im nikt nie da tak jak tobie. I akurat w przypadku Hedny ta kasa jest potrzebna i dobrze, że wogóle jest.
              • bywalczyni.hosteli Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:22
                ichi51e napisała:

                > 1971 zloty faktycznie warto...
                >

                Mnóstwo ludzi ciężko pracuje na takie pieniądze. Peron odjechał za daleko.
              • georgia.guidestones Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 09:49
                ichi51e napisała:

                > 1971 zloty faktycznie warto...
                >
                Po co ironizujesz? Gdyby to byla np 1/3 budzetu domowego to warto. Na chustach i szalach tyle nie zarobi co miesiac.

                Btw ciekawe kiedy ktos pyknie donos do skarbówki, ze dorabia do tego świadczenia, dane przez ten ekshibicjonizm hedny są w internetach jak na tacy.
                • wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:37
                  Ale
                  Praca to nie tylko pieniądze. Zmiana perspektywy, wyrwanie sie z domu.
                • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:31
                  No też się właśnie dziwiłam tej stronie fejsbukowej. Życzliwych serio nie brakuje.
            • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:18
              Złamię swoją zasadę nie otwierania paszczy do Ciebiewink
              Teraz jak rozumiem Hedna ma to (wreszcie w godnej wysokości wywalczone przez rodziców OzN od stosunkowo niedawna) świadczenie pielęgnacyjne uniemożliwiające legalne zarobkowanie. Ale też szydełkuje zarobkowo trochę.
              Ci życzliwi ludzie z KToSiA łódzkiego będą mieli w dudzie legalność czy nielegalność dorobionych potrzebnych opiekunom groszaków - mogą pomóc Hednie znaleźć w codzienności przestrzeń/ czas/ siłę/chęć na te robótki.
              Hedna nie musi robić całkowitej rewolucji funkcjonowania swojej całej rodziny jeśli tego nie chce. Szacunek dla cudzej decyzyjności to chyba minimum przyzwoitości? Nikt jej do rewolucji nie namawia i w Ktosiu raczej przyjrzą się ciepło, co jest najkorzystniejsze dla Hedny właśnie i jej najbliższych.
              Czasami małe kroczki i minimalne za to regularne zmiany na lepsze są też cenne.
              To szydełkowanie jest akurat moim zdaniem ważne bo Hedna je zwyczajnie lubi i jest w tym dobra.
              • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:51
                Żeby tylko ktoś nieżyczliwy nie doniósł, co może się skończyć utratą tych niespełna 2000.
            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:39
              I to jest akurat wielkie skurwysyństwo, że nie można nic dorobić do tego żałosnego zasiłku.
              • daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:47
                paskudek1 napisała:

                > I to jest akurat wielkie skurwysyństwo, że nie można nic dorobić do tego żałosn
                > ego zasiłku.
                >

                Tak. Pojawił się projekt senator z KO, który ma umożliwić dorabianie. Rząd "myśli" bo ich zdaniem jest ryzyko, że za dużo ludzi przejdzie na świadczenie. Jakby to tak łatwo było uzyskać...
                • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:53
                  Dobrze że się projekt pojawił. Powodzenia mu nie wróżę niestety
                  • daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:58
                    paskudek1 napisała:

                    > Powodzenia mu nie wróżę niestety
                    >

                    Ech...to jest tak bez sensu, tak koszmarnie bez sensu, że szlag mnie trafia.
                • igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:13
                  To świadvzeniw OCZYWIśCIE, że bardzo niełatwo uzyskać.
                  Jak tylko je podwyższyli z nędznych groszy kiedyś ( dzięki rodzicom, nie sami z siebie) - od razu mocno spadła ilość wydawanych takich orzeczeń, na podstawie których te świadczenie przysługuje. Na pewno nie jest to przypadek tylko celowe działanie, żeby oszczędzić kasiorę.
                  Żenujące, że akurat na najsłabszych.
                  Nawet o kartę parkingową teraz trza się czasem bez sensu użerać. Znam osoby, ktore tej karty bezwzględnie naprawdę potrzebują, żadne naciąganie, a muszą czas tracić i odwoływać się, by ją dostać.
      • pani_tau Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:06
        W Krakowie jest taki ośrodek, zdarzyło mi się widzieć grupkę dzieci z opiekunkami, które zajmowały się nimi profesjonalnie i bardzo ciepło się do nich odnosiły. Pamiętam jak pomyślałam, że dziewczyny (wyglądały najwyżej na trzydzieści lat) mają talent do takiej pracy.
        Zresztą osobiście znałam dziewczynę, która pracowała w tym lub podobnym ośrodku i była (zmarła piętnaście lat temu) na wskroś dobrym człowiekiem, więc nie jest tak, że tam od razu ma być patologia. Specyfika pracy zapewne też eliminuje tych, którzy się do niej nie nadają.
    • simply_z Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 15:54
      znalam takie dzieciaki..teraz juz dorosle osoby, ktore wychowywaly sie z uposledzonym rodzenstwem..
      jedna dziewczyna do konca nie jest zdrowa psychicznie-efekt traumy zwiazanej z zyciem z uposledzona i agresywna siostra. Nie ulozyla sobie zycia osobistego, teraz to ona zajmuje sie siostra, bo rodzice sa juz niepelnosprawni, Inny przyklad..trzech braci, w tym jeden uposledzony. Obaj bracia mieszkaja hen za daleka woda, bardzo szybko uciekli z domu rodzinnego. Kolejne rodzenstwo..rodzice poswiecili cale swoje zycie totalnie nierokujacej corce, zaniesbujac mlodszego syna. Chlopak wpadl w zle towarzystwo, nigdy nie skonczyl porzadnej szkoly,stoczyl sie totalnie.
      • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:31
        simply_z napisała:

        > znalam takie dzieciaki..teraz juz dorosle osoby, ktore wychowywaly sie z uposle
        > dzonym rodzenstwem..
        > jedna dziewczyna do konca nie jest zdrowa psychicznie-efekt traumy
        > Chlopak wpadl w zle towarzystwo, nigdy nie skonczyl porzadnej szkoly,stoczyl
        > sie totalnie.

        Co gorsza, ja znam też podobnych z opisu, którzy się wychowali z całkiem zdrowym rodzeństwem.
        Niestety, w życiu nie ma reguł.
        • simply_z Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:04
          sa sa. to tylko zaklamywanie rzeczywistosci.
    • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:18
      No to teraz zobacz to oczami córki. Nie wiem ile ona ma lat ale pisałaś o nastolatce też. Więc zakładam że lekcje zdalne.
      "mam już dość. Kolejny raz wrócił ze szkoły, ledwie wszedł i już rozwalił pół kuchni. Piżgnął garnkiem z zupą. Dobra była, myślałam że jutro też zjem. Matka oberwała znowu. Ale oczywiście to nie jego wina. On jest chory. Mam dość. Jak najszybciej stąd uciec. Nigdy nie wiem co odwali. Czy będę mogła się wykąpać czy nie bo on musi wejść do łazienki? Robi się agresywny i zaczynam się go bać. "
      No jak? Fajnie się czyta? Masz pewność że córka tak nie myśli? Tak tego nie widzi?
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:29
        Nie było po kim pojeździć, ale przyszła Hedna. Nie pytała o nic, ale ciul, wypowiem się bo jestem mądra i wszystko wiem, nie? Część z Was musi mieć strasznie podłe życie. Życzliwym dziękuję.
        • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:33
          Nie rób mi tu za ofiarę ok? Masz ciężko to prawda. Ale masz do kurly nędzy DWOJE DZIECI a nie jedno. Pytam po raz drugi co musi zrobić brat siostrze żebyś dostrzegła zagrożenie? Pobić? Zniszczyć pokój komputer? Zgwałcić czy zabić?
        • aqua48 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:51
          hedna napisała:

          > Nie było po kim pojeździć, ale przyszła Hedna. Nie pytała o nic, ale ciul, wypo
          > wiem się bo jestem mądra i wszystko wiem, nie?

          Hedna zanim znowu wypiszesz się z forum zastanów się proszę na chłodno nad dwiema sprawami. Czy Twój syn jest w stanie ocenić swoją siłę i masę oraz wyobrazić sobie konsekwencje swoich działań które podejmuje w emocjach? Takich jak bicie, szczypanie, kopanie i destrukcja sprzętów? I co byś powiedziała i do kogo miała pretensje, gdyby zupa którą dzisiaj wylał na kuchenkę i szafki była wrząca (normalnie stała i pyrkała na palniku), a cała zawartość tego garnka trafiłby na Twoją córkę przypadkiem również będącą w kuchni. Niekoniecznie na twarz, wystarczy że na brzuch i nogi.
          Bo nikomu w tym wątku nie zależy by po Tobie złośliwie jeździć. Wielu natomiast realnie zależy byś oceniła jak osoba dorosła i rozsądna oraz odpowiedzialna za syna i za córkę skutki podejmowania lub zaniechania podjęcia TWOICH własnych decyzji. Przemyśl, tylko przemyśl problem i ewentualnie potem przegadaj go z mężem, lekarzem syna, jego opiekunami w szkole..

          • iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:00
            aqua48 napisała:

            Wielu natomiast
            > realnie zależy byś oceniła jak osoba dorosła i rozsądna oraz odpowiedzialna za
            > syna i za córkę skutki podejmowania lub zaniechania podjęcia TWOICH własnych d
            > ecyzji. Przemyśl, tylko przemyśl problem i ewentualnie potem przegadaj go z męż
            > em, lekarzem syna, jego opiekunami w szkole..
            >

            Hedno, nie lekceważ tego głosu rozsądku - nie możesz chyba zaprzeczyć, że aqua ma tu całkowitą rację. To nie jest kwestia "jeżdżenia" ani nawet tego, że ktoś ma inne zdanie nt. sposobu i zakresu sprawowania opieki nad dzieckiem upośledzonym umysłowo - to jest kwestia realistycznego spojrzenia na zagrożenia, którym można zapobiec zamiast negować możliwość ich istnienia.
            • little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:14
              Bardzo często rodzice nie zauważają momentu krytycznego. Takiego, po którym zaczyna się równia pochyła i już nie ma odwrotu. To dotyczy wielu rzeczy ( tuszy dziecka, pobłażania niektórym zachowaniom, agresji różnego rodzaju, interakcji z rodziną/rodzeństwem). Głosu z boku też nie bardzo słuchają, najczęściej wtedy bagatelizujący problem.
              Właśnie ostatnio się z koleżanką zastanawiałyśmy, jak zareagowaliby rodzice gdybyśmy kilka/kilkanaście lat wcześniej mogły im pokazać film z ich przyszłości? Czy wtedy zmieniliby postępowanie, podjęli jakieś kroki czy mimo wszystko nie.
      • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:29
        paskudek1 napisała:

        > Masz pewność że córka tak nie myśli? Tak tego nie widzi?
        >
        co za głupie pytanie? Jak można pytać czy ktoś ma pewność co myśli druga osoba? Tylko telepata wie, co myślą inni o ile się wierzy w telepatię?
        Ty masz pewność, czy jej córka myśli tak jak napisałaś?
        • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:32
          Nie. Ale doskonale wiem co czuje dzidcko w domu przemocowym. I uwierz mi upośledzony brat czy ojciec alkoholik ganz egal. Też się kładziesz spać z myślą będzie spokój czy rozpieprzy stół w złości? Hedna skupia się wyłącznie na synu. Córkę zostawiła samej sobie bo ona jest zdrowa "da sobie radę". A co jak NIE DA
          • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:44
            Nie, upośledzony brat to nie to samo co ojciec alkoholik, to jednak sprawa o wiele bardziej złożona, a przede wszystkim nie rozwiązuje się jej na forum w tak bezpardonowy i chamski sposób jak się tu robi. Rozumiem, że kolejny wątek hedny może denerwować, ale mimo wszystko nic nie usprawiedliwia pisania do niej takich rzeczy, uderzania w to jaką jest matką, i to przez inne kobiety, które same są matkami. Ja wiem, że to internet, że to anonimowo, że nie widać nas, nie widać hedny i w sumie wszystko wtedy wolno. Im większy ładunek emocjonalny, im większe naładowanie, im więcej złości w mailu tym fajniej. Ale to ciągle jednak człowiek, ze swoimi problemami, z trudnym życiem, kurwa nie można okazać odrobiny zrozumienia, porozmawiać, zauważyć problem, bo jest, ale nie rozkręcać się coraz bardziej i bardziej i uderzać coraz silniej.
            • adriana.la.cerva Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 16:53
              Nenia Ale zauważ, że Hedna gra tylko jedna melodie.
              Ile razy byś jej nie dawała rad ona nawet przez 5 sekund nie zastanowi się, że może warto zatrzymać się, pomyśleć.

              Uwierz mi, nie raz dziewczyny z forum daly mi ostro po tyłku, trzeba było po prostu przystanac I pomyśleć.
              • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:16
                adriana.la.cerva napisał(a):

                > Nenia Ale zauważ, że Hedna gra tylko jedna melodie.
                > Ile razy byś jej nie dawała rad ona nawet przez 5 sekund nie zastanowi się, że
                > może warto zatrzymać się, pomyśleć.

                można mieć dwa podejścia do życia, oczekiwać że inni się zmienią, albo samemu się zmienić.
                Skoro jak zauważyłaś, hedna gra stale na jedną melodię jaki sens ma oczekiwać, że stosując wobec
                niej ten sam schemat nagle hedna się zmieni?
                • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:13
                  Hedna może grać stale tą samą melodię, a nas jej jojczenie i granie cierpiętnicy może wqrwiać.
                  Plus, jak zauważyłaś, pisują tu matki i nie jest przyjemnie przez lata śledzić krzywdę tej dziewczynki.
                  • cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:16
                    I dodam jeszcze, że to publiczne forum, zakładając wątek należy się liczyć z tym, że pojawią się odpowiedzi nie zawsze zgodne z własnymi życzeniami.
              • berdebul Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:07
                Hedna nie prosiła o rady, ani o ocenę jaka jest matka, a stado wrednych bab się nakręca i kąsa. uncertain
                • triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:10
                  Forum to nie jest dobra wróżka, która daje to, o co się prosi.
                  • berdebul Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:51
                    Nie chodzi o bycie dobrą wróżka, tylko o bycie człowiekiem.
                    • alpepe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 17:17
                      Forum jest zwykle za najbardziej poszkodowanymi.
            • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:40
              Własnie widac ze gówno wiesz. Nie ma znaczenia czy ojciec alkoholik czy upośledzony brat. W domu jest przemoc, to wpływa bardzo negatywnie na drugie dziecko. Matka sobie moze być ochotniczką...ale nie córka. Do Hedny nie mozna napisac wprost bo to nie na miejscu...ale juz brat moze córce Hedny robic w domu horror? Wiesz, ze ona teraz w tym domu ma lekcje zdalne? Wiesz co to znaczy dzien w dzień żyć w domu, w ktorym jest przemoc? Co taki strach robi z psychiką? To ze syn Hedny jest uu i nie robi tego specjalnie nie ma żadnego znaczenia tutaj. Tzn ma....bo jakby tą dziewczynkę pobił, zgwałcił obcy człoiwek stałaby się jej krzywda. Jeżeli spotką ją to w domu ...to będzie ta sama krzywda plus dodatkowa wynikająca z tego, ze to jej rodzice na to pozwolili...
              • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:16
                hanusinamama napisała:

                > Własnie widac ze gówno wiesz. Nie ma znaczenia czy ojciec alkoholik czy upośled
                > zony brat. W domu jest przemoc, to wpływa bardzo negatywnie na drugie dziecko.
                > Matka sobie moze być ochotniczką...ale nie córka. Do Hedny nie mozna napisac wp
                > rost bo to nie na miejscu...ale juz brat moze córce Hedny robic w domu horror?
                > Wiesz, ze ona teraz w tym domu ma lekcje zdalne? Wiesz co to znaczy dzien w dzi
                > eń żyć w domu, w ktorym jest przemoc?

                och ty z pewnością wiesz i to wszystko co tu piszesz wynika z troski.
                W każdym wątku wszystko wiesz, lub przynajmniej znasz kogoś
                kto ma idealnie dopasowaną życiową historię do tego co się w wątku dzieje.
                Aż prawie zazdroszczę tak bujnych doświadczeń i tak bogatego życia towarzyskiego, w połączeniu z ilością postów jakie produkujesz i pracą w ośrodku dla niepełnosprawnych plus pewnie jakiś czas dla rodziny i sen, to chylę głowę bo udało ci się zmienić zwykłą dobę w gumę.
                • hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:04
                  Szkoda, ze twoje pikające serduszko nie zauważa krzywdy córki hedny. Wybiórcze to pikanie
                  • nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:45
                    Nie nudzi ci się to pier.olenie o pikających serduszkach?
                • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:21
                  Nie wiem jak ona ale ja doskonale wiem jak to jest jak się zasypia i zastanawia czy będzie spokój czy awantura. Dlatego doskonale mogę się wczuć w myśli tej dziewczyny. On też prawdopodobnie zastanawia się codziennie jak będzie po powrocie brata ze szkoły. I być może boi się czy dzisiaj tylko garnek pójdzie czy coś jeszcze. Tylko mama oberwie czy jej się też dostanie bo akurat będzie szła do łazienki np.
                  • jowita771 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 10:51
                    Ja też wiem, jak to jest, przez lata zanim weszłam do domu, musiałam się przeżegnać z myślą, żeby mama nie była w złym humorze. Za nic nie chciałabym wrócić do tamtego czasu. Nie zazdroszczę córce Hedny.
          • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:41
            To co piszesz jest kolejny raz błędem. Nie zostawiam córki samej sobie i nie liczę, że sama sobie ze wszystkim poradzi. Zajmij się czymś innym babo.
            • paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:18
              Sorry ale nie widzę w twoich wpisach troski o córkę? Widzisz w synu małego chłopczyka który jest chory. Córka widzi agresywnego byczka który leje matkę, rozpieprza dom i jest ogólnie agresywny.
            • wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:52
              A jak ktos wpspomina o córce to ty zaczynasz stara śpiewkę „biedna hedna, nieszczęśliwa”. Ty decydujesz, córka nie. Jej tez tak pieprzysz jak sie skarży? Ze biedna to jestes ty a nie ona?
    • chrzescijanka314 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:08
      Masz dwoje cudownych dzieci. Widać gdzieś z Twojego postu, że doskonale dajecie radę, tylko jesteś baardzo zmeczona.
      A synek tak z nadmiaru emocji przewraca ten garnek, czy po prostu jest to taka zabawa, czy jak?
      Tulę Cię mocno.
      • augustalangusta Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:25
        Pewnie tak się bawi synek. Rzucenie garnkiem z gorącą zupa jest taakie śmieszne.
      • magdallenac Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:43
        chrzescijanka314 napisała:

        >
        > A synek tak z nadmiaru emocji przewraca ten garnek, czy po prostu jest to taka
        > zabawa, czy jak?

        Nie no, taka zabawa przecież, wiesz w berka, w chowanego, w rozlewanie zupy i w co tam jeszcze dzieciaki się bawią.
      • hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:42
        W takiej sytuacji wygląda to tak, jakby oczekiwał jakiejś reakcji z mojej strony
        • chrzescijanka314 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:35
          Może wtedy tak mocniej czuje Twoją obecność... Bo robisz się taka prawdziwa, działasz zdecydowanie, okazujesz mocne emocje i takie przewidywalne. Jak garnek z zupą leci, wiadomo co nastąpi, a to go uspokaja. No i jesteś bliżej synka, może krzyczysz, kierujesz na niego swą uwagę.
          Może jak synek wraca ze szkoły, potrzebuje mocniej zwrócić na siebie uwagę? Może mu od razu w progu jakoś tę radość (czy inne emocje) z powrotu do domu pomóc wyrazić. Jakiś ulubiony rytuał, np mocne przytulasy, coś co bardzo lubi?
Pełna wersja