nigdynigdynigdy84 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:11 Odbiegając od tematu, przepiękne robisz te chusty Odpowiedz Link Zgłoś
pampelune Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:20 nigdynigdynigdy84 napisała: > Odbiegając od tematu, przepiękne robisz te chusty Też tak uważam! A w ogóle to ja sądzę, że to nie do końca odbieganie od tematu, bo moim zdaniem tu widać, że Hedna się zmienia, trochę sama, trochę czerpie z ematkowych rad – stronę na fb jej ematki o ile pamiętam doradzały, do szydełka dopingowały i teraz Hedna ma coś więcej niż wizerunek udręczonej matki – jest tu znana jako bardzo fajna rękodzielniczka. Wspominała, że to dla niej ważna odskocznia. Ja mam wrażenie, Hedna, że trochę się jeżysz na te natłoki rad, ale ostatecznie coś z nich bierzesz i wychodzi na dobre. To jest powszechnie znana tutaj prawda, że ematka umie czasem zglanować, ale w ostatecznym rozrachunku warto wysłuchać jej głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 18:22 Rady radami, a chamstwo chamstwem. Nie każdy ma tak twardy tyłek, że glanowanie po nim spłynie jak po kaczce. Nie każdy ma siłę, żeby w tym natłoku chamstwa wyszukać mądrych rad. Ale cóż, internet i anonimowość niektórym pozwala poczuć się lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:57 Może skorzystasz z funkcji asystenta osoby niepełnosprawnej w domu? To sensowny pomysł. Padł już tu wcześniej. Są to najczęściej osoby młode, aby móc zabrac osobę na spacer, rower, sport. A kilka godzin w tygodniu może też pomoc. Przydzielają w zależności od potrzeb i sytuacji. Bo w Waszym przypadku nie trzeba pomocy w domu, tylko raczej bezpiecznego roxladowania energii na zewnątrz. Takie formy oferują nie tylko fundację, alr też MOPS, w większych miastach na pewno. Pomoc jest bezpłatna lub płatna symbolicznie w zależności od progu dochodowego. W ośrodku syna mogą Wam coś podpoeiedziec, gdzie konkretnie się udać w Waszej miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:17 Strasznie smutny wątek. Chowaj tylko szydełko. Bo można nim zrobić wielka krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 17:55 > Chowaj tylko szydełko. Bo można nim zrobić wielka krzywdę. Od razu o tym pomyślałam Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:31 Moim zdaniem cała rodzina potrzebuje konkretnej opieki specjalistów. Cała, bez wyjątku. Inaczej nigdy nic się tam nie zmieni na lepsze. Najbardziej żal mi tej dziewczynki. Odnoszę wrażenie, że jest niekochana i gorsza z racji płci, bo matka woli syna i nie potrafi jej chronić. Kanał totalny. Chora cała rodzina przez chore dziecko. Wysłać go natychmiast do ośrodka. Ale nie ma takiej opcji, bo nie daj boże trzeba by ruszyć tyłek do roboty. Lepiej już skazać rodzinę na taki horror. Córka zwieje przy pierwszej okazji. Oby mąż nie postąpił podobnie.... Obym była tylko czarnowidzką. I oby nastał jakiś cud.... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:54 Każda rodzina, w której pojawia się choroba potrzebuje wsparcia, każda. Bo choroba ( także niepełnosprawność dziecka, rodzica, seniora) to nie jest standardowa sytuacja, to czynnik zaburzający funkcjonowanie. Ale pokaż mi rodziny, które mają taką pomoc zapewnioną. I przesadzasz bardzo wypisując swoje opinie o rodzinie Hedny. Nie jest różowo, zresztą w której rodzinie jest wiecznie różowo? Każda ma jakieś swoje problemy, większe, mniejsze, krótko lub długotrwałe. Masz dzieci? Zdrowe? A jeśli któremuś zdarzy się nieszczęśliwy wypadek (czego nikomu nie życzę), to co, natychmiast wyślesz je do ośrodka? Czyżby na tym forum nie było rodzin, w których wychowuje się niepełnosprawne dziecko i w których jednocześnie wychowuje się dziecko zdrowe? Nie znasz takich rodzin w realu? Ech Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 19:49 Zlikwiduj w końcu te firanki czy zasłony, bo w każdym wątku syn je zrywa. No chyba, że jak zawsze niedasię. No to jak niedasię to trudno. O zupie jest dopiero pierwszy raz. Niestety, innych rad nie udzielę, bo mnie wytną. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:31 Jak w soczewce w tym wątku skupia się zjawisko hejtu i zajadłej krytyki wyrażanej w kategoryczny sposób. Dziewczyna się pożaliła, bo miała ciężki dzień. Jest to postać na forum znana, można nie zgadzać się z jej postawami, decyzjami. Ale swoje zdanie można też wyrażać w jakiś cywilizowany sposób. A tu - wrzask, pouczanie, jakieś prognozy dramatycznej przyszłości. A już odnoga wątku o zasłonach - no to pielęgnuje najlepsze wzory osiedlowego magla. Brawo, laski, brawo. Wiecie co jest najlepszymi chęciami A to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:15 No tka, hejt no widzimy w układzie nie tylko chore dziecko i umęczoną matkę ale i siostrę. No rzeczywiście, po co się dziewczynką przejmować prawda.? Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:20 Te same ematki w trosce o dobro dziewczyniki radzily Hednie wypisanie jej z koni. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:21 Córka zdrowa? Zdrowa...wiec jakim prawem ma chcieć czegoś więcej. Niech sie cieszy ze jest zdrowa i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:56 Hanusina, Tobie czasem peron odjeżdża, ale teraz to poszybował. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 21:56 No przejęłyście się jak cholera, wyliczając ile kasy idzie na hobby dziewczynki, taaak Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:08 W tamtym wątku zdaje się hedna pisała, że nie ma z czego opłacić rachunki, a w trakcie dyskusji wyszło, że na te konie idzie ponad 400 zł miesięcznie. Ciepła woda w kranie i prąd w domu chyba są ważniejsze od koni, ale może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:10 Za te konie dziadkowie płacili czy coś, więc nie czepiałabym się raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:33 Możesz się mylić Bywają trudne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 00:06 Czy ty jesteś normalna?? Dziecko od czerwca nie siedzialo ma koniu i nie wiadomo czy jeszcze kiedyś bedzie. Zastanów się czym plujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:43 Napisalam o sposobie krytykowania. Nie o tej rodzinie. Napisałam o Was. O tym w jaki sposob sie wypowiadacie. To mnie uderzyło. Normalnie, kiedy ktoś na forum skarży się na podobny styl komunikacji w swoim bliskim otoczeniu to forum orzeka - i słusznie - że to są relacje toksyczne. Podobnie tutaj - to jest wyraz toksycznej postawy. Wytykacie hednie, że pielęgnuje model matki-polki-cierpiętnicy. Ale Wy macie swój model, równie szkodliwy matki-gospodyni-wszechwiedzącej, która zawsze ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:47 w swoim bliskim otoczeniu od bliskiego otoczenia można oczekiwać wiedzy o rodzinnym układzie, subtelności, oględnych komunikatów, powstrzymania się od uwag i opinii, ciepła wynikającego ze związku emocjonalnego forum to nie jest bliskie otoczenie na forum pisze się po to, żeby ktoś odpowiedział, a gwarancji przychylnej odpowiedzi nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:01 triss_merigold6 napisała: > forum to nie jest bliskie otoczenie > na forum pisze się po to, żeby ktoś odpowiedział, a gwarancji przychylnej odpow > iedzi nie ma Mnie czytanie forum nauczylo jednej rzeczy, jesli w watku na 300 wpisow w 280 pisza ci, ze jestes koniem, to warto spojrzec do tylu i sprawdzic, czy ma sie konski ogon i spojrzec w lustro, czy wyrosla grzywa 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:30 Kultura komunikacji, dbałość o przekaz nie zależą od stopnia zażyłości. Twoje wypowiedzi na forum akurat lokują się blisko ekstremum. Nie widzę nadal powodu aby zamiast mówić dorosły człowiek toczył pianę. Nie snuję domysłów o powodach takiego stylu wypowiadania się, bo musiałabym iść w stronę kompensacji jakichś braków, a do tego prawa sobie nie daję. Nadal twierdzę, że dorosły, dojrzały człowiek może krytykować w sposób cywilizowany. My Poalcy mamy z tym mega wielki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 00:10 Zgadzam się w pełni. A ortolany to spoko ptaki😁 Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 14:31 "na forum pisze się po to, żeby ktoś odpowiedział, a gwarancji przychylnej odpowiedzi nie ma" - Mimo wsyzstko dop.przanie komus, o kim wiesz, ze jest realna osoba z realnym problemem i to tak, zeby na pewno polecial na morde jest slabe. Nie musisz glaskac po glowce, ale moze jednak zostaw walec drogowy w garazu. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 14:33 Co jest konkretnie tym dopieprzaniem? Pomińmy milczeniem wpisy hrabiny. W których miejscach reszta piszących dopieprza hednie? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 16:03 Hrabiny? Ty musisz być mocno ślepa, do okulisty biegusiem idź 😄 Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 20:39 o koorfa, codzienne szczypanie a nawet bicie i demolka chaty, a dziecko ma 13 lat to dopiero bedzie niezla jazda za 3 lata no no Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:16 Nie sądzę, byś się jakkolwiek ustosunkowała do tego co napiszę, odpowiadasz tylko jak coś Cię mocno zaboli albo wyraźnie będzie po Twojej myśli. Zastanawiam się co siedzi w Twojej głowie. Wiele lat przekraczano moje granice. Wiele lat przekraczałam je sama. Dalej zagapiam się. Ale ciągle walczę o chronienie siebie, bo mało kto o tym pomyślał. A Ty? Jak bardzo nienawidzisz swojego ciała, siebie, żeby sobie to robić, żeby tak się karać? Pobita, poszczypana, zrypany kręgosłup, zrypana psychika? A skoro Ty masz źle, czemu ktokolwiek ma mieć dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
zaspasniegowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:16 Smutne to ale tez mnie to uderza czytając posty Hedny Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:23 A sądzicie, że Hedna tego wszystkiego nie wie i nie myśli o różnych scenariuszach? Dajcie sobie siana z tą pisaniną i strzelcie baranka o ścianę. I posprzatajcie w swoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:28 Sądzę, że jest tak zafiksowana na swojej nerwicy, depresji, dołach, rozgoryczeniu mężem etc., że sytuację zdrowej córki postrzega jak bardzo ok, w porównaniu z sytuacją syna (przez kontrast). Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 22:54 Wiesz co, zajmij się swoją sytuacja, bo też w wielu sprawach wzorem matki, partnerki i córki zdecydowanie nie jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:00 Ależ jestem. Piszę m.in. z perspektywy dorosłego dziecka, które współorganizuje opiekę nad rodzicem, wymagającym monitoringu 24/7 i pomocy w niemal każdej czynności - opieka jest prawidłowa, bezpieczna, odpowiednia, a jednocześnie nie uyebałam w nią siebie osobiście, kosztem dzieci i partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:16 To jest inna sytuacja. A poza tym tatuś o ile pamiętam ma wysokamunduroea emeryturę, tak że zbuynio się chyba nie poświęcasz. Poza tym oddanie jak to mówicie rodzica a oddanie dziecka to są dwie zupełnie inne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:50 Bo mas takie możliwości. Dwa, może twoja kreacja forumowa pokrywa się z rzeczywistością i masz wyjebane (za przeproszeniem). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:48 Triss i myślisz, że jak jej nawrzucasz to będzie jej prosciej podjąć decyzje? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nie mam pomysłu na tytuł 09.02.21, 23:46 Ten wątek to forumowa klasyka pod każdym względem. Zaczynając od autorki a kończąc na "dobrych" radach. Bez urazy ale autorce w ogóle nie chodzi o rady. Myślałam, ze to już ogarnęłyście. Poza tym, dopóki nie chodzi o wasze dzieci to łatwo radzić i osądzać. Tak, tak... Osądzać. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 00:02 Tak, zdecydowanie. Ale możemy se pisać, kropko. Ja też aniołem nie jestem, ale w tym przypadku naprawdę większość powinna wziąć oddech albo strzelic baranka. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 00:40 Wiesz mam czasem podobnie. Tłumaczyłam prosiłam odbieram przywileje. I on doskonale pamiętał ze nie może tego czy tamtego nawet nie pytał o to przez np. 3 dni bo wiedział ze ma karę. Minal okres „kary” i pytał czy może wiedział i pamiętał. Jednak reagował i czasem jeszcze reaguje impulsywnie. W emocjach nie pamięta. Potem przeprasza i np. Rozpłacze się. Ale może za lekko reagujesz? Złap za ręce powiedz „nie wolno” dosadnie z grymasem na twarzy „nie” Jeśli próbuje dalej ,wyjdź. Ucz rozładowania agresji my mamy u syna worek treningowy i każe mu boksować mówię jesteś zły uderzaj tu tu możesz. Czasem bite jego ręce i uderzmy razem szybko mu schodzi złość. Oni wbrew pozorom wiedza więcej niż nam się wydaje. Nasz młody wpada w panikę gdy usłyszy alarm i się wyładowuje strach stres brak kontroli nad alarmem ,ma przerażenie w oczach. Reaguje podobnie jak kobieta która przed pająkiem czy myszą ucieka i może coś połamać po czym skacze ze strachu. Albo wpadnie na kogoś bo ucieka nie patrzy gdzie. Mówi o prawdziwym strachu nie krzykach i śmieciach „mysz mysz” Pokaz mu ze jesteś zła ze nie godzisz się na bicie i wyładowanie się na tobie. I zabezpieczcie mu pokój na ile się da. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 00:40 Hedna przytulam, trzymaj sie. Myslalas kiedys nad emigracja? Do kraju, gdzie moglibyscie miec wieksze wsparcie? Pewnie glupi pomysl, bariera jezykowa itp. ale to pierwsze, co mi na mysl przyszlo. Pewna znajoma z tego wlasnie powodu zostala w innym kraju, choc mieli wracac do Polski. Nie wiem jaka jest jakosc opieki w roznych osrodkach w pl, ale ona chwalila emigracyjne bardzo. Mniej wiecej w tym wieku wozila dziecko na dzienne pobyty, dla nie odciazenie a dziecko mialo swietne zajecia i duze mozliwosci wyrzucenia z siebie nadmiaru energii np. na odpowiednio przygotowanym placu zabaw. Dla staszych sa miejsca, gdzie moga mieszkac i pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:26 Przecież syn hedny też codziennie wyjeżdża na zajęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:12 Nie wiem na ile, moze to szkola od 8 do 12. Dochodza weekendy, ferie, wolne dni. Hedna jest wyraznie przeciazona a chlopiec moze potrzebowac wiecej kontaktow poza domem. I nie wiemy jak spedza czas w szkole, moze wcale tam nie miec okazji na upust nadmiaru energii i emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:25 Skoro zawozi go bus, to może być w szkole od tej 7:30 do 16:30 minumum plus czas dojazdu, w szkołach specjalnych jest świetlica. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 08:37 Sory ale moze napisz jasniej bo magiczne kraje gdzie jest lepiej to raczej tylko w bajkach Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:06 Np. Szwajcaria, wg mnie szanse na jako taka samodzielnosc w zyciu dla takiego chlopca sa lepsze niz w pl. O innych krajach nie wiem, nie szukalam informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:15 Dla takiego chłopca czyli jakiego? Przecież nic nie wiemy o funkcjonowaniu synka hedny. W jakim stopniu jest niepełnosprawny. Być może nigdy nie będzie w żaden sposób samodzielny, niezależnie od kraju w którym mieszka. Może gdzieś tam będzie lepsza opieka instytucjonalna. Pytanie tylko jakie będą tego koszty? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 10:01 Troche wiemy, hedna pisala nie raz. Zreszta szczegoly nie maja znaczenia. Tak zupelnie samodzielny nie bedzie, ale wg mnie poza pl ma wieksze szanse na w miare normalne funkcjonowanie w spoleczenstwie bez rodziciw, co nie oznacza, ze samodzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:32 "Np. Szwajcaria, wg mnie szanse na jako taka samodzielnosc w zyciu dla takiego chlopca sa lepsze niz w pl. O innych krajach nie wiem, nie szukalam informacji." Ale to chyba nie jest tak, że sobie można do tej Szwajcarii ot tak pojechać, nie? Do UK już droga zamknięta raczej przez Brexit, ale tutaj sytuacja osób niepełnosprawnych jest o niebo lepsza. Kolega pracuje w ośrodku dla autystykow. Cudowna placówka. Dzieci przyjeżdżają na dzień, tydzień, dłużej, ile chcą. Niektóre mieszkają na stałe. Mają zajęcia, domowe posiłki, opiekę, rodzice je odwiedzają albo zabierają do domu. Fantastyczna sprawa. No ale za późno już na UK. Może kraje skandynawskie? Ja bym się orientowała co do Szwecji, Norwegii, Danii. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:38 W Polsce też są placówki tygodniowe. Z terapią, posiłkami i możliwością odwiedzin. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:56 Mnie nie chodzi o osrodki tygodniowe a o rozne mozliwosci odciazenia rodziny, a w przyszlosci nadanie sensu zycia choremu czlowiekowi bez rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:59 Ale nie kazdemu się da...są takie stopnie upośledzenia ze tylko cud pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:03 No od pracy trzeba zaczac. Jak wszedzie. Zreszta nie upieram sie przy Szwajcarii, pisalam ogolnie o emigracji ze wzgledu na chore dziecko. Ichi pytala o konkret, to podalam, nie znam warunkow w innych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:59 U nas tez są takie ośrodki. Tam się dzieci nie porzuca...one tam są dla swojego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:00 Sorry ale na podstawie tego co pisała Hedna to nie ma szans. Tu cudu by trzeba. Gdzie na śweicie upośledzony umysłowo autystyk będzie samodzielny? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:23 Nie napisalam, ze cud sie stanie i bedzie samodzielny, ale bedzie mial szanse na sensowne zycie bez rodzicow. I w tym watku i nie tylko pojawia sie temat braku wsparcia systemowego w Polsce, osrodki czesto maja opnie przechowalni. Ja akurat o osrodkach w pl wiem niewiele, nie mialam okazji widywac, wiem wiecej o Szwajcarii. Ale tez podalam ten kraj tylko jako przyklad. Jak komus zalezy, to bedzie szukal odpowiednich informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:43 I w Szwajcarii porywają rodzicom dzieci czy jednak rodzice muszą chcieć "oddać" dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:01 w ogole nie poruszalam tematu oddania/porzucenia, mialam raczej na mysli osrodki calodzienne, weekendowe, dorazne, w tygodniu jest szkola, w wieku syna hedny, nie wiemy ile godzin przebywa w placowce Ale trzeba myslec o przyszlosci, za troche lat on bedzie dorosly a za jeszcze wiecej jego rodzice sie zestarzeja i co wtedy? Zauwaz, ze w pl ciagle sa zbiorki pieniedzy na leczenie, rehabilitacje itp. W innych krajach o wiele wiecej jest refundowane przez kasy chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:04 wiemy. codziennie 8-15. trudno się dziwić ze wraca zmęczony. to wszystko naprawdę ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:37 Wiemy ile przebywa w szkole. Hedna nie chce oddać do ośrodka. Nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 00:56 ok, teraz jak ichi napisala to i ja wiem, wczesniej nie doczytalam. Hedna gdzies tam pisala, ze nie chce go TERAZ oddac do osrodka, co jest dla mnie zozumiale. Co kiedys to nie wie a to o czym ja pisze to tez raczej do przemyslenia na przyszlosc a teraz to jedynie wspomaganie i zapewne wieksza swoboda finansowa w przypadku terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:46 Ten chłopiec zatrzymał się w rozwoju na poziomie kilkulatka. On nigdy nie będzie niezależny od innych. Z czasem wręcz będzie gorzej, bo będzie się zwiększać różnica między jego wiekiem biologicznym, a umysłowym. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:03 a czy ja to gdzies pisalam, ze bedzie niezalezny od innych? nie, pisalam wyraznie, ze ma szanse na zycie bez rodzicow, co nie oznacza, ze zupelnie samodzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:09 Od razu napisze, że może ja się nie znam, ale... To dziecko jest jakoś wychowywane? Bo choroba choroba, ale to może być tak, że od Tusia się nie wymaga, Tus taki jest, Tuś może bić matkę, demolować dom i rzucać garnkami. Gdzie jest ojciec w tym jego szale? Dorosły chłop pozwala na aż takie eskalowanie agresji? Nie umie, nie chce, nie pozwalasz mu na zatrzymanie dzieciaka w tym szale? Moja sąsiadka miała zdrowe dziecko i też chodziła pobita, a córka napierdala...a w nią nawet kamieniami. I jedyne co słyszała to poczekaj tylko ojciec przyjdzie. I rzeczywiscie ojca i siostry jakoś nie biła. Mi przywaliła nie raz, po czym jak oddała jej moja matka to się skończyło. Może ty jesteś zwyczajnie bezradna i dzieciak ma worek treningowy. Wy macie jakąś terapię? Ktoś ciebie uczy jak ucinać ten jego szał, jak z nim postępować? Bo nie wierzę, że latami nic nie działa. Terapia nie działa, leki nie działają, tylko matka jest bita. Zdrowe dzieci też mają napady szału, chore może częściej, ale naprawdę nie każda matka chorego dziecka codziennie dostaje wpier...l. Coś jest grubo nie tak i to w tobie i przy okazji w całej rodzinie. Kiedy on ciebie tak gryzie i bije? Gdzie ojciec w tym wszystkim? Naprawdę Hedna chciałabym to zrozumieć, ale nie umiem, wszyscy bez siniaków, tylko Ty jedna ofiara Tusia. Znaczy się Tuś leje matkę jak ojca nie ma, bo nie wierzę, że dzieciak matkę okłada, a ojciec z fotela tylko patrzy? No to masz odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:21 Hrabina, jesteś bardzo w błędzie. Snujesz przedziwne teorie z tylko tobie wiadomych przyczyn. I wiesz co, nie będę tego tłumaczyć. Kto mądry ten wie swoje, kto głupi.... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:58 Teorie snuje tu każdy, bo popełniłaś wątek. Ale skoro każdy jest tu głupi to trudno, najwidoczniej nie chcesz sobie, jemu i reszcie rodziny pomóc. I mogę być głupia, ale nadal nie rozumiem jak to się dzieje, że w całej rodzinie tylko Ty jedna masz siniaki i pogryzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:01 Pewnie bije matke bo to NA NIA jest wkurzony ze sie bal ze jej nie bylo ze go porzucila. Przewaznie dziecko ma swojego opiekuna (matke) ktorej ufa I ktora w razie czego leje. Ze ojca nie ma jest pewnie przyzwyczajony zreszta matki maja tendencje brac na klate I kolo sie zamyka. Hedna pewnie probowala wszyskiego zeby oduczyc niestety jak sie przegapi moment to potem ciezko oduczac. Najlatwiej doradzac i krytykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 14:20 No to niech matka idzie gdzieś po radę i pomoc jak zrobić, żeby matki nie tłukł. Załamywanie rączek li i jedynie nic nie pomoże. I nie wiem czego próbowała Hedna, ale czytając ma się wrażenie, że Tus czy miał lat 6 czy 11 to matkę tłukł i gryzł. I przez te lata robi to samo tylko z większą siła, matka robi za worek na emocje, ojciec ma już to w dupie, a córka tak po prostu sobie żyje, bo musi. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 14:25 Nie rozumiesz że osoby z uu tak mają? I że żadne wychowanie nie sprawi że im to przejdzie teraz ani w przyszłości? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:02 Tak, mogą tak mieć, tego nie neguje. Natomiast nad tym się pracuje i naprawdę nie wszystkie osoby uu tak mają i tak robią. Przestańcie już, bo wychodzi na to, że na dzieciaka rady nie ma. A jak się okazuje w szkole nikt nie pobity, w domu nikt, tylko Hedna. No to gdzie jest problem? W tym, że dzieciak bije jedynie Hedne i jak pisze wyłącznie pod nieobecność ojca. A bije, bo może. Wiesz, zdrowe dzieci też niektóre tak mają i nic się nie da z tym zrobić. Bo się nie chce zrobić i tyle. Też byś pozwoliła się okładać 6latkowi,7latkowi i 11latkowi dzień w dzien codziennie? Bo ja nie i jestem przekonana, że raz szukałabym pomocy, a dwa w końcu bym mu oddała i wymagała ostrej interwencji ojca o ile jest podczas zdarzenia. I jak już napisałam, w pokoju jedynie materac i nic więcej, odciąć od sprzętów do niszczenia. Garnek też matka pewnie posprzątała, no to wziął się za firanki, zawiesiła firanki to wywróci szafę. I tak będzie co chwila coś. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:02 Pewna jesteś, ze Hedna by napisała ze syn tłucze tez siostre?? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:10 hanusinamama napisała: > Pewna jesteś, ze Hedna by napisała ze syn tłucze tez siostre?? > boże jakie to głupie...a ty być napisała, że tłuczesz dzieci? Nie? Czyli może tłuczesz? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:28 "Od razu napisze, że może ja się nie znam, ale... To dziecko jest jakoś wychowywane? Bo choroba choroba, ale to może być tak, że od Tusia się nie wymaga, " To już przesadzasz Hrabina. Na tym polega uu że takie dzieci są dużo bardziej nieprzeiwdywalne i wybuchowe, więc twoje złote rady jak to się je powinno wychowywać możesz sobie w buty wsadzić. Reszta to Twoje projekcje nie poparte niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:56 A gdzie twierdzę, że nie są? Natomiast od lat nie przeczytałam na forum, dziewczyny, gdzie się zgłosić, co robić, jak pomoc i jemu i sobie, jak walczyć z tą agresja. Natomiast mamy Tus zniszczył, Tus urwał, Tus wylał i Tus mnie codziennie bije. A może właśnie czas najwyższy uświadomić sobie, że z Tusiem lepiej nie będzie i przynajmniej próbować przestac być święta męczennicą z siniakami. Zamiast tego wiecznie nie da się. Da się, na pewno da się założyć drzwi do kuchni, da się zdjąć firany i jak trzeba to da się Tusiowi w pokoju zostawić sam materac i zero mebli. To się da już. Da też się poznać inne matki z takimi dziećmi, poszukać może innych specjalistów, przegadać temat z lekarzami, psychiatrami, psychologami? A na razie to jedynie wszyscy snują projekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:04 A ja się z hrabina zgadzam. Zostawić mu sam materac i nie będzie miał czym rzucać. I przestań dawać się tłuc!! To że dzieciak jest upośledzony nie znaczy, że wolno mu pozwalać na takie zachowania wobec matki! Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:12 "I przestań dawać się tłuc!! To że dzieciak jest upośledzony nie znaczy, że wolno mu pozwalać na takie zachowania wobec matki!" To mogła napisać tylko osoba która osobę uu widziała chyba tylko na obrazku w książce... No przecież to taaaaaakie proste: wystarczy przestać dawać się tłuc! 😀 Bo zapewne Hedna, jak on ją tak chwyci za szyję do szczypania, po prostu nie reaguje, tylko czeka aż on ją puści... Ach te złote rady 👍 Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:14 Widziałam upośledzone nie raz. Nie wierzę że 11 latek ma taką siłę żeby matka nie dala rady go przytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:20 "Widziałam upośledzone nie raz. Nie wierzę że 11 latek ma taką siłę żeby matka nie dala rady go przytrzymać." 😀😀 Dobra, idź już sobie dawać swoje złote rady gdzie indziej. Oj chciałabym cię zobaczyć w starciu z 170cm chłopem. Toż przecież ileż siły może mieć takie "dziecko"... Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:18 Może mieć siły bardzo dużo, a w furii być nie do opanowania. Ze zdrowym synem przestałam grać w kosza kiedy miał ok 12 lat, bo po prostu zaczynało to być niebazpieczne dla mnie i zupełnie bez sensu, a ułomkiem jakimś nie jestem. I była to tylko zabawa. Chory 11 latek o wzroście 170 może być niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:50 nigdynigdynigdy84 napisała: > Widziałam upośledzone nie raz. > Nie wierzę że 11 latek ma taką siłę żeby matka nie dala rady go przytrzymać. Moja trzylatka gdy miała klejone plastry na nogi, tak się wyrywała, że trzymał ją rehabilitant, ja, a drugi rehabilitant kleił. A nie jest uu. Nie raz widziałam w szpitalu nadludzką siłę 8, 9, 12 latków. Pobita matka i personel. Działał dopiero zastrzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:58 "Moja trzylatka gdy miała klejone plastry na nogi, tak się wyrywała, że trzymał ją rehabilitant, ja, a drugi rehabilitant kleił. A nie jest uu." Moja ma 1.5 roku a potrzeba dwóch osób i sporej siły do przytrzymania wierzgających kończyn i latającej glowy, żeby jej zakroplic wodę morską do nosa 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:00 brenya78 napisała: > "Moja trzylatka gdy miała klejone plastry na nogi, tak się wyrywała, że trzymał > ją rehabilitant, ja, a drugi rehabilitant kleił. A nie jest uu." > > Moja ma 1.5 roku a potrzeba dwóch osób i sporej siły do przytrzymania wierzgają > cych kończyn i latającej glowy, żeby jej zakroplic wodę morską do nosa 😀 Wierzę, bo moja miała rok i był problem z ćwiczeniami SI. W życiu tyle siły u roczniaka nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:04 To jest chłopec majacy 170 i nadwage...on pewnie jest 2x wiekszy od Hedny. Jak rozpędzony czołg nie do zatrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 15:11 Chyba żartujesz. Nie siłowałaś się nigdy w żartach z 11-latkiem? Ja pamiętam, że z moją córką to były wyrównane siły, brat miał już nade mną wyraźną fizyczną przewagę, a to było w zabawie, a nie w wybuchu szału. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 15:28 Dokładnie! Moja 11-latka (155 cm, jakieś 35kg) położy mnie na lewą rękę, na prawą 50:50 i jest naprawdę silna gdy się siłujemy na żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 09:58 Nietrudno sie domyslec, ze kiedy chlopiec wpada w szal po powrocie ze szkoly, to jego tata jest w pracy. Byc moze do samego wieczora i w weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 10:01 No to nietrudno też się domyślić, że skoro wszystkie szały są po powrocie że szkoły i pod nieobecność ojca to należy tu szukać przyczyny czemu tak się dzieje. I właśnie o tym napisałam, że jedyna ofiarą, jak pisze Hedna jest ona sama. Pytanie dlaczego. I to dlaczego Hedna powinna zacząć szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:08 Jezu wez sobie wygooglaj dlaczego dzieci bija szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:09 Jest sama, bo zdecydowana wiekszosc czasu, kiedy dziecko nie spi, to ona spedza z nim. Ojciec wraca pewnie wieczorem i ile ma czasu dla dzieci? Niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:32 Moja droga, bez przesady. Hedna nie jest samotną matką. Naprawdę qwa współczuję jej, ale nie znoszę takiego stawiania sprawy jakby tylko ona na tym świecie była poszkodowana. Hedna ma zasiłek, ma 500 plus, a chłop też charytatywnie nie pracuje i jakby się wam nie wydawało to ma realny i duży wkład w ten dom i dobrobyt Hedny też. Wiele kobiet za te 2 koła musi chodzić do pracy, wielu ojców wraca wieczorem do domu, a wielu z domu uciekło. I te kobiety też żyją. Nawet jak ojciec wraca wieczorem to wraca i nie pieprz mi, że tego ojca to tam wcale nie ma. Jest jak najbardziej, ale jak się chce robić z siebie ofiarę co to wiecznie wiatr w oczy to się wszystko da ponaginać, żeby do wersji pasowało. Zdania nie zmieniam. Skoro dzieciak bije tylko matkę to problem jest w matce, że mu daje przyzwolenie. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:45 Nie wytrzymam. Po amatorsku, być może źle (dziewczyny poprawcie w razie czego) ale spróbuję ci wytłumaczyć. Syn hedny ma autyzm, padaczkę, upośledzenie umysłowe i coś tam jeszcze. Takie kombo. Fajne, nie? Autyzm = zaburzenia komunikacji. Co to oznacza? Że jak jest zmęczony, głodny, przebodzcowany (slynne), śpiący, boli go mały palec stopy prawej albo głowa to NIE POWIE ani nie pokaże. Mało tego, on nie wie, że powinien powiedzieć. Bo mu teoria umysłu i komunikacji leży i kwiczy i nie rozumie, że mama nie siedzi w jego głowie i ona NIE WIE, w czym jest problem. Jednocześnie ta mama jest dla niego głównym opiekunem, taki. "zaspokajaczem potrzeb". Poza tym jest z nim najdłużej. Dlatego głównie ona obrywa. Choc nie wiem, skąd założenie, że nie obrywa mąż czy ktoś w szkole, bo nie kojarzę czy hedna coś takiego pisala. Ale znowu, jeżeli tak, to nie dlatego że ona sobie pozwala, a inni nie. Po prostu- jest najbliżej i to ona zdaniem syna "powinna wiedzieć", że jego akurat boli mały palec stopy lewej i natychmiast coś z tym zrobić. Jest tu taka forumka agata abbot, której autystyczna córka funkcjonuje o wiele lepiej niż syn hedny. Generalnie dziewczynka się sprawnie komunikuje. I co? I wystarczył gorszy dzień, zeby zrobiła histerię. O co? O gryzącą metkę w kurtce. A normalnie prowadzi z mamą złożone (i bardzo zabawne-polecam bloga) konwersacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:50 Najgorsze w tym wszystkim jest to ze Hedna tez pewnie uwaza ze syn nie powinien jej noc pewnie juz wszystkiego probowala. I do konca zycia bedzie sie zastanawiac czy gdyby zareagowala wlasciwiw jak mial 3, 5, 7 lat to by cos zmienilo... pouczanie “nie dawaj sie bic” nic nie wnosi- przeciez hedna to wie! I oczekuje WYLACZNIE glaskow ktore dadza jej sile I kopniakow ktore pelnia dokladnie ta sama role poza tym ze pewnie gdzies tam uwaza ze sobie na nie zasluzyla bo to przeciez wszystko przez nia. Naprawde nie ma sensu udzielac sie w tych watkach Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:16 Najgorsze to jest to, że bardzo często "nie dawaj mu" albo "on już dawno powinien" to nie jest kwestia padająca z ust sąsiadek tylko z ust specjalisty i uchodzi za fachową poradę. Mój syn długo był karmiony, bo odmawiał samodzielnego jedzenia. Długo też pił z butelki. Nie przyznam się, jak długo. I jedyne, co mi potrafili specjaliści zaoferować to wywracanie oczami (przyznaję, że próbka nie była liczna, bo taką dezaprobatą promieniowały, że potem wstydziłam się przyznawać do problemu i prosić o pomoc). I za każdym razem skuteczną metodę opracowaliśmy my, a nie fachowcy. To my wpadliśmy na to, żeby przy butelce nie walczyć, tylko ograniczyć do wieczora i dawać dopiero, kiedy poprosi (analogicznie do tego, jak odstawiałam córkę od piersi), to my wpadlismy na to, żeby zamiast pokazywać siedząc obok dziecka, stanąc za dzieckiem i je animować jak kukiełkę (to akurat podpatrzyłam u pani od terapii ręki w odniesieniu do kolorowania - ale dlaczego te panie, które pytały znaczącym tonem "czyli jeszcze nie je sam?" nie wpadły na to, żeby mi tę technikę przekazać?) Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 14:27 Fachowe porady? Masz rację, że często specjaliści zawodzą. Inne matki potrafią info cennym dzielić się bezinteresownie z Tobą. Tu na forum PieS fafik i nie tylko jest tym bezcennym źródłem/skarbem Kierowniczka przychodni dużej rehabilitacyjnej potrafiła dopieprzyć mega i jakąś bzdurę mega wypluć z siebie zamiast robić to, co do niej z racji zawodu i funkcji należało. Ale tak na szybko to ze trzy drobiazgi ze strony pedagożki od terapii zajęciowej i od rehabilitantki/ rehabilitantek też sobie przypominam. Nie wpadłabym na nie sama mimo, że rodzic jest jakby mega specjalistą od własnego dziecka i jego potencjału rozwojowego Jedna rzecz to umiejętność podnoszenia się na nogi po upadku. Mieliśmy z mężem wewnętrzny przymus biegnięcia i podnoszenia natychmiast dziecka jak w glebę zaryło. Chyba do dzisiaj byśmy podnosili blokując rozwój dzieciora gdyby nie interwencja rehabilitantki. Dało się umiejętnie wspomóc samodzielność w tym szczególiku. Pedagożka znowu kazała nam natychmiast przestać używać do dziecka słowa " postaraj się, staraj się". Zamiast tego " próbuj, spróbuj" było nakazane nam. Mądre to było, niby mała zmiana, jedno słowo, a sensu mega dużo. Patrzenie też na wytrwałe, cierpliwe i mega pomysłowe zabawianie maluszka przy rehabilitacji ( tak by rehabilitacja i wysiłek były frajdą plus niechcący i gratis uczyły dużo np mój półtoraroczniak znał nazwy i lokalizację wnętrzności człowieka, flaczków lepiej ode mnie) nie poddawanie się gdy płakał i wydawało się niemożliwe by przestał - było edukacyjne i kwalifikacje rehabilitantek dwóch budziły wielki podziw w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:29 Pytanie, czy ktoś pracuje nad komunikacją tego dziecka? Ma 11 lat, już powinno się dawno coś dziać w tej sprawie. Bez tego nie będzie poprawy zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:45 little_fish napisała: > Pytanie, czy ktoś pracuje nad komunikacją tego dziecka? Ma 11 lat, już powinno > się dawno coś dziać w tej sprawie. Bez tego nie będzie poprawy zachowania. O ile wiem dziecko chodzilo do przedszkola specjalnego, miało i ma terapie. Ale chyba najlepiej wiesz, że to nie zawsze działa tak, że jest ciągły postęp Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:59 Powiem więcej. To że chodziło do przedszkola, nie oznacza, że ktoś pracował nad jego systemem komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:06 Przeciez ja nie pieprze, ze ojca nie ma. Jest, zarabia na rodzine i sie nie rozdwoi w tym czasie, zeby zatrzymac syna, ktory wlasnie podnosi reke na matke. Ojciec spedzajac 10 razy mniej czasu z dzieckiem ma 10 razy mniejsze szanse oberwania a do tego ma wieksza sile od hedny, zeby go powstrzymac. I o to mi chodzilo jak pytalas oburzona, gdzie jest ojciec. A kto gdzie pracuje i ile zarabia nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:33 Ok, ale ten ojciec jednak w jakimś wymiarze jest. I co? Kiedy jest tego szału nie ma? No to skoro nie ma to znaczy, że gówniarz sobie pogrywa wyłącznie z matką i wyłącznie wtedy kiedy nie ma kto matki obronić, a to już choroba wytłumaczyć się nie da. A skoro napady agresji ma także przy ojcu to pytanie jak reaguje ojciec nie jest bez sensu, bo w końcu chłop siłę ma. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:40 Ile razy ma Ci zostać wyjaśnione, że reakcje zewnętrzne nie mają zbyt dużego wpływu na atak autysty z u.m.? To nie jest tak, że ojciec krzyknie czy przytrzyma, a autysta zrozumie i nie powtórzy zachowania. Autysta z upośledzeniem umysłowym sobie nie pogrywa, nie za bardzo jest w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:56 Akurat ty jesteś ostatnia, która powinna cokolwiek wyjaśniać. Na autystów też są jakieś sposoby, terapie, leki, warsztaty dla rodziców jak sobie radzić i nie eskalować tych zachowań. I niekoniecznie trzeba od razu jak to nazwałaś oddawać nierokującego syna do ośrodka. Natomiast nie należy też siedzieć bezradnym. Hedna od lat pisze to samo i od lat nie widzę w żadnym wątku gdzie jeszcze się zgłosić, co zrobić, jak pomóc sobie itd. Tak samo jak nie widzę jaka opieka ten syn jest faktycznie objęty, bo sorry, ale szkoła specjalna to za mało. Moja koleżanka ma autystke, więc doskonale wiem z czym mierzy się ona jako samotna matka i jej córka w swojej chorobie. Ale ta matka działa i nie użala się tylko nad sobą. Postęp jaki Janka zrobiła w ciągu roku jest ogromny, ale i praca matki, turnusy terapeutyczne, wielu zmienionych lekarzy itd. też jest. I owszem, Janka też ma swoje za uszami, ale jednak codziennie matki nie napieprza i garnków nie rozwala. Zakładanie z góry, że akurat syn Hedny sobie nie pogrywa jest śmieszne. Tego nawet psycholog nie wykluczy także wiesz. Ja wiem, że dla ciebie to beznadziejny przypadek do utylizacji, a ze nie wolno to do ośrodka. Tylko wiesz, są różne drogi tylko Hedna nie chce, bo dla niej zdjęcie firanki czy założenie drzwi już jest problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:58 hrabina_niczyja napisała: > Akurat ty jesteś ostatnia, która powinna cokolwiek wyjaśniać. Na autystów też s > ą jakieś sposoby, terapie, Ma leki, Bierze Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:59 daniela34 napisała: > hrabina_niczyja napisała: > > > Akurat ty jesteś ostatnia, która powinna cokolwiek wyjaśniać. Na autystów > też s > > ą jakieś sposoby plus.dziennikbaltycki.pl/dramatyczna-sytuacja-gdynskiej-rodziny-nastolatek-z-autyzmem-unieruchomiony-pasami-czeka-na-pomoc/ar/c1-14233731 Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:13 Nie działają. Może zmienić leki? Ma szkole, nie działa. Ma terapię, nie działa. To może nie działa, bo matka nie współpracuje, może jest to bani, może właśnie czas zacząć zmieniać i dorosnąć do myśli, że to już nie jest Tuś malutki. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:21 hrabina_niczyja > To może nie działa, bo matka nie współpracuje, może jest to bani Tak. Masz rację, oczywiście. Po prostu matka jest do bani. Te wszystkie dzieci z uu, autyzmem i padaczką, które niestety bywają agresywne po prostu maja matki do bani. Ok. Ja pasuję. Hedna, bardzo cie przepraszam, że wdałam się w tę dyskusję i musiałaś to przeczytać. Ichie miala rację, to jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:28 Bez sensu to jest pieprzenie Hrabiny, biedaczka przenosi na figurę matki urazy z własnego dzieciństwa. Latem chyba był wątek o agresywnych dzieciach (z problemami neurologicznymi, autystycznymi, z zaburzeniami psychotycznymi etc.) i kilka forumek pisało m.in. o skuteczności leków, szukaniu terapii, NASILANIU SIĘ AGRESJI W OKRESIE DOJRZEWANIA. I nie jest tak, że na każde dziecko "coś" podziała, czasem działa i przestaje. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:31 forum.gazeta.pl/forum/w,567,170299348,170299348,Agresywne_dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:32 Źle się wkleiło, ale to ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:49 Nie matka do bani, a leczenie i terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:39 "Nie działają. Może zmienić leki?" A ty myślisz że jaki ten wachlarz leków w ogóle istnieje? Tysiące, że można sobie wybierać jak w ulegalkach? W dodatku bez skutków ubocznych? Dla dziecka? "To może nie działa, bo matka nie współpracuje, może jest to bani, może właśnie czas zacząć zmieniać i dorosnąć do myśli, że to już nie jest Tuś malutki." A może po prostu ty pieprzysz jak potłuczona i nie masz pojęcia o czym piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:57 To może zacznij ty pieprzyc jako nie potłuczona? Bo jak na razie to tylko czytam pieprzenie nic się nie da, koniec, z niego już nic nie będzie, Hedna nieś swój krzyż. I z drugiej strony oddać, nie rokuje, a takim dzieciom szkoda czasu poświęcać. Masz jakieś rady? Bo pisząc odpowiedź ja na wstępie już zaznaczyłam, że może się nie znam, ale to nie znaczy, że przyszłam tu Hedne pokopać. Kobieto, to jest któryś z kolei taki sam wątek Hedny, od lat są takie same. A ty myślisz, że ja sobie przyszłam samopoczucie podnieść? Gdybam jak i cała reszta jak pomoc tej kobiecie, jej synowi i córce. Dopóki Hedna nie napisze jak jest naprawdę możemy pogdybać. I dopóki Hedna nie pójdzie, nie spotka się z rodzicami takich samych dzieci, z terapeutami i nie powie jak na spowiedzi jak jest naprawdę to wszyscy będą gdybać i nikt jej nie pomoże ani nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:09 Ależ takim dzieciom należy poświęcać czas w miejscach do tego przeznaczonych tj. szkołach z internatem i ośrodkach, bo dom może nie być miejscem, w którym można pomóc skutecznie. W przedszkolu i szkole syna Hedna miała kontakt wyłącznie z rodzicami dzieci niepełnosprawnych, w tym autystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:13 A ja ci powiem, że takim dzieciom można tez poświęcać czas w domu z pomocą terapeutów, można z nimi chodzić na pierdylion zajęć, wysyłać na obozy terapeutyczne i inne takie. I jeszcze raz powtórzę, obrazu prawdziwego tego chłopca nie masz ani ty ani ja, bo Hedna tego nigdy nam nie napisze, także może wcale nie być tak źle. Tylko Hedna może chce to tak sama widzieć, beznadziejnie. Nie wiem. A to, że spotykała rodziców w szkole czy przedszkolu nie oznacza, że miała z nimi kontakt większy niż dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:20 Już wiemy, że jesteś bezdzietną specjalistką od wychowania i terapi niepełnosprawnego dziecka. Hedna, która tym dzieckiem zajmuje się od urodzenia, tkwi w tych terapiach od xx lat, wyszukuje super hiper neurologa dziecięcego xxx km od domu gówno się zna. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:31 A ty wychowałaś troje takich samych jak ma Hedna prawda? Medal z kartofla. Takaś sama specjalistka jak i ja, bo zdrowe dzieci to nie chore. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:37 Zdrowe dzieci to jednak dzieci, ty nie masz ani chłopa, ani dzieci zaburzona istoto. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:38 W przeciwieństwie do ciebie nie podważam kompetencji matki, która z niepełnosprawnością dziecka mierzy się na codzień. Nie znam się i zakładam, że skoro dziecko chodzi do placówek terapeutycznych, jest wożone po lekarzach, ma podawane leki to jest dzieckiem zaopiekowanym. Skoro uważasz, że wiesz lepiej od hedny jak zająć się tym chłopcem to chyba powinnaś mieć jakieś doświadczenie lub wiedzę specjalistyczną? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:44 No, Lauren przynajmniej wychowuje jakieś konkretne, żywe dzieci na co dzień i to od ładnych paru lat, Tobie nawet to nie wyszło. Żebyś chociaż była po oligofrenopedagogice jak dziewczyna ode mnie z rodziny, to miałabyś podstawy, żeby dawać rady, które można wziąć pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:37 Jeśli nie miała kontraktu przy okazji chociażby imprez i uroczystości przedszkolno- szkolnych to słabo, bo rodzice są dla siebie cennym źródłem informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:17 "Bo jak na razie to tylko czytam pieprzenie nic się nie da, koniec, z niego już nic nie będzie, Hedna nieś swój krzyż. I z drugiej strony oddać, nie rokuje, a takim dzieciom szkoda czasu poświęcać. Masz jakieś rady?" Przecież zdajesz sobie chyba sprawę że pomimo najszczerszych chęci, najlepszych leków i terapeutów noblisty z takiego dziecka nie będzie. Czasem można zrobić tylko tyle że nie ma pogorszenia. I to Hedna robi. Ale cokolwiek nie zrobi to ten chłopiec nie wyrośnie z upośledzenia. Więc, tak, trzeba robić coś (Hedna to robi) ale pewnych rzeczy nie przeskoczy choćby na rzęsach stanęła i ta agresja będzie w jakimś stopniu zawsze. I trzeba pomyśleć nad placówka w której syn będzie mógł dobrze funkcjonować , a rodzina będzie mogła odetchnąć. Proste jak konstrukcja cepa. "Kobieto, to jest któryś z kolei taki sam wątek Hedny, od lat są takie same." Tak to jest z upośledzeniem, że nie mija... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 19:16 Aha, a w tym ośrodku to jak to zrobią, że raptem chłopiec przestanie być agresywny, zacznie lepiej funkcjonować itd.? Zamkną go w pokoju bez klamki i ścianach wyłożonych gąbka? Czy może podadzą leki i umiejętnie spacyfikują? Bo skoro to drugie to wystarczy, że matka z ojcem zrobią to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 20:57 "Czy może podadzą leki i umiejętnie spacyfikują? Bo skoro to drugie to wystarczy, że matka z ojcem zrobią to samo." Znasz się widzę na tym jak świnia na gwiazdach... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 00:30 Ty za to się znasz najlepiej drąc się od początku wątku, ośrodek i na siłę szukasz argumentów na ten ośrodek. Tylko jakoś nie odpowiedziałaś mi co w tym ośrodku mają i robią takiego, że dzieciaka czeka pełnia szczęścia i jednorożce. A prawda jest taka, że Hedna jest matką i qwa chyba nie dziwne, że chce mieć syna w domu prawda? Ja wiem, że na tym forum panuje stado dzików co to klekajta narody, bo urodziły i to zdrowe, więc chowają, bo chore to po uj inwestować, oddać. No doprawdy sukces życiowy, urodziły. Swoje też byś tak chętnie od razu prowadziła do ośrodka? Wątpię. I pieprznie kobiecie w Hedny sytuacji oddać, nie inwestować, nic z niego nie będzie, agresywny byczek to jest dopiero kupa świństwa, chamstwa i qestwa w czystej postaci. To może napisz teraz dobra duszyczko co robią w tym ośrodku to Hedna weźmie pod uwagę i syn zostanie w domu, bo chyba o to chodzi w pierwszej kolejności prawda? Że Hedna chce mieć go w domu, więc wybacz, ale nie będę się bić w piersi za to, że nie skacze w radykalne rady i środki wobec matki. Matki! Piszesz do matki, a nie obcej dla tego chłopca baby. I wielki nalot, bo Hrabina nie traktuje ludzi i dzieci jak zepsutego fotela co wystarczy wywalić i kupić nowy. Na ośrodek ma jeszcze czas. I tak, zgadzam się, że w tej rodzinie wszyscy mają ujowo, córka Hedny też. Ale nie ma gwarancji, że jak się syna pozbędą to będą widzieć jednorożce i pękać ze szczęścia. I cokolwiek tobie i tobie podobnym się wydaje to akurat Hednie dowalić nie chciałam. Ale każdy widzi to co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:55 "Tylko jakoś nie odpowiedziałaś mi co w tym ośrodku mają i robią takiego, że dzieciaka czeka pełnia szczęścia i jednorożce" To doczytaj krynico mądrości co się w takich ośrodkach robi, to się dowiesz. "A prawda jest taka, że Hedna jest matką i qwa chyba nie dziwne, że chce mieć syna w domu prawda? " A jak syn dostanie zapalenia wyrostka to też do szpitala nie odda bo chce go mieć w domu? "bo chore to po uj inwestować, oddać." Z czym ty właściwie polemizujesz? Kto tu mówi o tym żeby nie inwestować tylko oddać? Odwrotnie, skup się tłumoku. Ośrodek to JEST inwestycja. To NIE JEST oddanie tylko zapewnienir właściwej opieki. Specjalistów ktorzy się na tym znają. Towarzystwa rówieśników. Zdejm klapki, doczytaj jak działają takie ośrodki, to może przestaniesz klepać jadaczka o oddawaniu i nieinwestowaniu. Jakoś za granicą nikogo nie dziwi po co są ośrodki i dlaczego w najlepszym interesie takich osób, oraz ich rodzin jest to aby tam znajdowały pomoc. Tylko ty się kuźwa dziwisz. "Na ośrodek ma jeszcze czas. " Nie. Nie ma. Bo rodzina się jej rozpada. Bo chłopak potrzebuje fachowej pomocy. Bo matka chodzi posiniaczona, a córka nie ma koleżanek. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 10:47 Słuchaj tłumoku, może ty idź i poczytaj jej wcześniejsze wątki. Hedne czytam od lat. Z jej wątków aż bije niesymetryczność w stosunku do dzieci. Z jednej strony jest Tuś, synuś, synio, synulek, maluszek w dorosłym ciele, a z drugiej córka. Nie zgrzyta ci? Bo mi bardzo w jednym zdaniu, które czytam córka to i to, za to synuś... I takich zdań u Hedny jest pełno. Plus skłonność do wyolbrzymiania. To daje mi pewien obraz, że chłopak niekoniecznie jest aż w takim stopniu zaburzony, że ośrodek. I może wystarczy w domu odpowiednio nim kierować. Ale kiedy matka otacza synusia bańką ochronna pełna współczucia, wytłumaczenia przy zerowym braku wymagań czy też zmiany zachowań, bo Tusiowi nie wolno i przy okazji nie daje tego robić innym to on może nawet nie mieć szansy na zmianę swojego zachowania. Jesteś pewna, że Hedna nigdy nie usłyszała od terapeutów Pani nie może wiecznie go usprawiedliwiać, tolerować agresji itd., a Hedna zamruczała pod nosem, że nie będzie Tusia krzywdzić? Bo ja na podstawie jej wątków nie jestem. I nie wiem po kij od razu mieszać w to epitety i wyzwiska. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, tylko to, że ja się nie zgadzam z twoim, a ty z moim nie oznacza, że masz prawo wyzywać ludzi furiatko. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 10:50 Aha i skąd pewność, że ojciec nie stosuje się do tych zaleceń? Może właśnie stosuje i dlatego chłopak ani ojca ani siostry nie tłucze. W tym przypadku wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 10:53 Słuchaj tłumoku I nie wiem po kij od razu mieszać w to epitety i wyzwiska Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:21 Kolejna inteligentna inaczej? To przeczytaj wcześniejszy post Breyny zanim sobie skopiujesz dwa wybrane zdania, bo chciałaś zabłysnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:40 I nie wiem po kij od razu mieszać w to epitety i wyzwiska Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:05 "Jesteś pewna, że Hedna nigdy nie usłyszała od terapeutów Pani nie może wiecznie go usprawiedliwiać, tolerować agresji itd., a Hedna zamruczała pod nosem, że nie będzie Tusia krzywdzić? Bo ja na podstawie jej wątków nie jestem" Nie, kochanie. Na postawie jej wątków sobie odpowiadasz co tylko ci pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 21:30 Czasami osobom obcym jest dużo łatwiej. Z kilku powodów: - bo startują od zera i mogą się ustawić na właściwej pozycji, czyli osoby, która nie daje się krzywdzić - nie są związani emocjonalni z podopiecznym - mają doświadczenie/wiedzę, potrafią pewne rzeczy przewidzieć, zastosować odpowiednie środki. - mają możliwości spojrzenia na dziecko z perspektywy kilku osób w tych samych sytuacjach, co czasem naprowadza na nieoczekiwane rozwiązania. - nie są z podopiecznym całą dobę, zatem nie są nim "zmęczeni" - zajmując się dzieckiem są w pracy - koncentrują się właśnie na tym. Nie muszą w tym czasie gotować obiadu, otwierać drzwi kurierowi czy sprzątać skutków działalności podopiecznego Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 09:19 A, w dobrych miejscach są stworzone procedury, które pozwalają dojść do tego, co powoduje agresywne zachowania. Co w przyszłości pozwala zapobiegać atakom złości czy agresji Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:05 Akurat ty jesteś ostatnia, która powinna cokolwiek wyjaśniać. Na autystów też są jakieś sposoby, terapie, leki, warsztaty dla rodziców jak sobie radzić i nie eskalować tych zachowań. Autystów, syn hedny jest do tego głęboko upośledzony. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:12 Wdech, wydech. Uspokój się, opanuj, powoli. Syn Hedny ma nie tylko autyzm, ale również upośledzenie umysłowe, padaczkę, nadwrażliwość sensoryczna i słabo się komunikuje. Przy takim combo możliwości rodziców są ograniczone. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:35 Zresztą u autystów są także tzw. reakcje odroczone, które nie mają związku z aktualnym bodźcem. Tak, że eliminacja przyczyny zachowań trudnych nie jest taka prosta. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:44 Hrabino, ataki agresji lub autoagresji maja także dzieci w placówkach z wykwalifikowanym personelem, który "sobie nie pozwala". Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:00 Daniela, ja to wszystko wiem. Ale też wiem, że uu nie zawsze musi oznaczać, że dzieciak się już nie zmieni i generalnie jest tak głupi i upośledzony, że nijak sobie nie wykmini, że matkę wolno bić, ale innych już nie. Różnie bywa, stopnie uposledzenia też są różne. Nie twierdzę, że mam rację i koniec. Ale taki scenariusz też warto wziąść pod uwagę. W przypadku Hedny każdy scenariusz bym brała pod uwagę, a przede wszystkim szukała pomocy. Skoro leki nie działają, terapia nie pomaga to może pora zmienić terapeutów, lekarzy i leki. Coś robić należy i to już. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:02 Sądzisz, że w przypadku tego chlopaka nikt nie wpadł na to, żeby próbować z różnymi lekami? Syn hedny nie jest w takim stanie i oby nigdy nie był, ale serio uważasz, że nie wpadła na to, żeby zmienić leki (pisze, że obecne działają najlepiej) plus.dziennikbaltycki.pl/dramatyczna-sytuacja-gdynskiej-rodziny-nastolatek-z-autyzmem-unieruchomiony-pasami-czeka-na-pomoc/ar/c1-14233731 Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:03 Piszesz jakby hedna zaniedbywała syna. Wierzę, że zrobiła wszystko co było w jej mocy by Tuś funkcjonował jak najlepiej. Były terapie, lekarze, leki. Poczytaj sobie jej wątku zamiast atakować matkę. To nie jest zaniedbane niepełnosprawne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:46 Nie, nie twierdzę, że go zaniedbuje. Ale wiem, ze miłość do dziecka może dużo rzeczy przysłonić i matka ma zwykle inne spojrzenie na sprawę. Tak już jest. I nawet mnie to nie dziwi, ale to, że nie zaniedbuje nie oznacza, że robi dobrze. Dbać też można w sposób niewłaściwy dla danego dziecka. I o tym napisałam, bo jak na razie to mamy dwie strony oddać, bo to nierokujacy agresywny chłopak bez przyszłości, a trzymaj się Hedna, ładne chusty robisz. Tylko co to daje Hednie i jej rodzinie? Jedno wielkie gówno, bo sytuacja nadal jest patowa. I to patowa od lat. Nie dziwię się matce, że nie chce oddać syna, nie sugeruje nawet. Nie dziwię się, że jest bezsilna i wyczerpana, że się żali, ma prawo. Ale dziwię się, że żyje w takich epizodach od napadu do napadu Tusia. A po środku nic. Ja jestem człowiek czynu i działania, może też dlatego mnie tak wqwia takie klepanie no nic się nie da zrobić, nic, chłopak stracony. Ja to bym już pizgla te firanki, które zrywa non stop. A może właśnie nie? To co działało, terapie, sposób postępowania czy inne takie lata temu niekoniecznie musi działać teraz, po latach. Dziecko też nie jest takie samo. I nie kupuje i nie kupię tych historyjek o świętych matkach co to nawet gwałcić się dały takim dzieciom. Cóż za poświęcenie. Chore do kwadratu. Mając takie dziecko nie można się wyłącznie poświęcać, czasami trzeba działać inaczej niż w sposób dotychczasowy, a nawet się na coś nie zgadzać. Nie wiem jaki stan jest u syna Hedny, ale może faktycznie jak jest tak źle, że nic się już nie da to pomyśleć nad jakimiś turnusami dla niego, osrodku dziennym skoro szkoła nic nie daje? Może nad warsztatami dla siebie. Albo zrobić rachunek sumienia czy ja przypadkiem nie jestem matka, która ślepo kocha i w rzeczywistości wcale nie stosuje się do zaleceń terapeutów? Uważasz, że nie ma opcji, żeby Hedna nie machała ręka na zalecenia jak ona, matka ma postępować z synem? Bo ja myślę, że może, bo jej się może wydawać, że robiąc inaczej zrobi mu krzywdę. Hedna nie pisze jak zareagowała jak wylał zupę. A przecież jakoś zareagować powinna? No więc właśnie, mamy szczątkowe informacje, takie żale, które ja też rozumiem, ale samymi żalami to nikomu się nie polepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:52 A ja myślę że upraszczasz aż zęby bolą. Gdyby było tak prosto jak mówisz, to wszyscy uu funkcjonowałby doskonale a jednorożce rzygalyby tęcza. A jednak, tak po prostu jest że takie osoby bywają agresywne i niewiele możne z tym zrobić. Czasem nawet najsilniejsze leki nie działają. Nie masz pojęcia o czym mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:06 "W przypadku Hedny każdy scenariusz bym brała pod uwagę, a przede wszystkim szukała pomocy. Skoro leki nie działają, terapia nie pomaga to może pora zmienić terapeutów, lekarzy i leki. Coś robić należy i to już" Skąd założenie że Hedna nic nie robi?? Przecież nawet napisała że są nowe leki i że dobrze działają. Czyli robi, a ty chrzanisz jak potłuczona. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:58 Hrabina, Ty i manon.lescaut4 zapominacie, że to dziecko jest upośledzone umysłowo. Prawdopodobnie głęboko. To nie jest tak, że on ma jakąś strategię bicia, czuje respekt przed ojcem lub frustrację, bo nie może powiedzieć mamie, że ją kocha. To jest ludzki mózg ograniczony do bardzo podstawowych funkcji. Dlaczego takie dziecko jest agresywne? Bo agresja jest najbardziej prymitywnym odruchem. Prymitywną formą rozładowania napięcia, emocji, przebodźcowania itd. To nie jest forma komunikacji czy reakcja na czynniki zewnętrzne. Matka jest workiem treningowym, bo jest pod ręką. Siostra pewnie wycofała się do swojego pokoju, swojego świata. Ojciec cały dzień pracuje. Pod ręką jest matka to ona obrywa. Proste i logiczne. Matka wyląduje w szpitalu, bo któregoś dnia syn ją za mocno popchnie to Tus znajdzie sobie nowy obiekt do bicia. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:03 Czy ty widziałaś kiedykolwiek głęboko upośledzonego człowieka? Głęboko a do tego z autyzmem? Tu się nie da pozwolić, nie pozwolić, czy nauczyć, bo mózg kaput. Tu nigdy nie będzie lepiej, mało tego, będzie tylko gorzej, bo z 1,70, zrobi się 1,80 albo 90, a że chłopak jest otyły, to 100, 120 kilo wagi, a mózgu null, zero. I niekontrolowana agresja. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:05 > Czy ty widziałaś kiedykolwiek głęboko upośledzonego człowieka? Głęboko a do tego z autyzmem? Pytanie retoryczne. One nie mają pojęcia o czym piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:52 Dlatego powinno sie go odizolować. Zdumiewa mnie ta ciągła litosc dla syna i zimne serce dla corki. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:47 Nie wiemy dokladnie kiedy i jak "pogrywa" jak to okreslilas. Zalozmy, ze w rownych odstepach czasowych dla ulatwienia. To chyba logiczne, ze hedne spotka czesciej atak niz ojca. Zalozmy, ze ojciec zawsze zdazy zareagowac i chlopak nie da rady uszczypnac. To nadal to hedna zbiera glownie ciosy, bo z nim spedza czas bo stara sie wychowywac. A nawet jesli co wieczor ojcu uda sie powstrzymac przed atakiem to to juz niewiele zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:52 Też mnie zastanawia dlaczego tylko mamą zbiera cięgi? Co z weekendami? Co z wieczorami? Czy tata zostaje sam x synem na cały dzień, a jedna wtedy ma czas dla siebie i dziewczyńskie sprawy z córką? To, że tata pracuje nie zmienia faktu, że powinien z synem spędzić czas sam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:37 Żenujący wątek. Ale nie dlatego, że hedna napisała post początkowy, tylko z powodu niektórych pań, którym wydaje się, że są lepsze od matki niepełnosprawnego dziecka. I że wiedzą lepiej. No to wróciły do dawnej już narracji, czyli dowalania jej, kopanie jej i słowne obrażanie pod płaszczykiem fałszywej troski o zdrową córkę hedny. Żadna z was nie zna hedny, jej rodziny i ich kłopotów. Ale już znalazłyście sobie worek do bicia i kopania. Powinnyście się wstydzić, a następnym razem, zanim cokolwiek będziecie chciały napisać, to lepiej będzie dla was, żebyście obgryzły wasze palce do kości. Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:09 Ty też jesteś cierpietnica, i zawsze oczekiwałas poklasku. Odpowiedz Link Zgłoś
maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:15 Sama pisałaś ze Twoja córka miała depresje po mieszkaniu z babcia, przez jaki czas, rok? Ta dziewczynka dorasta w takiej atmosferze od 11 lat. I wiesz, to ze ty nie potrafisz wczuć się w uczucia tego dziecka i zakładasz ze to na pokaz, to więcej mówi o Tobie niż o innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:21 Z calym szacunkiem co innego miec autystycznego brata co innego miec babcie z demencja co cie nie cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś
maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:24 Z całym szacunkiem, wieczny strach, napięcie, demolka i fizyczna agresja przez 11 lat to co innego niż babcia, do której pokoju nawet nie trzeba wchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:28 Autystyczny brat na co dzień jest znacznie gorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:10 Tu jest autystyczny upośledzony chłopiec z masą taką, ze ani matka ani siostra go nie powstrzymają...ale sie musi stać aby do hedny dotarło? Nastepnym razem gorącą zupą oberwie córka i co?? Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:33 W dodatku sadza (nie wiem na jakiej podstawie), ze znają sytuacje tej rodziny lepiej od ich osobistych pedagogów, terapeutów, lekarzy. Pod których opieka chłopak przecież jest i którego zachowanie, postępy i regresy są stałe monitorowane przez osoby kompetentne a nie samozwańcze diagnostki Triss, Hanusine et consortes. I to ci profesjonaliści w razie potrzeby zaleca umieszczenie 11-letniego chłopka w ośrodku, gdyby zaszła taka potrzeba, a nie forumki, które ani osobiście ani zawodowo nie maja kompetencji w tym kierunku, za to feruja wyroki na temat zniszczonego życia siostry Tusia na podstawie zasłyszanych historii sprzed kto wie ilu lat na temat upośledzonych gwałcących i zabijających własna matkę i siostrę. Nie, ten cały wątek mi się nie mieści w głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:38 I sądzisz, że terapeuci czy lekarze, znając matkę i jej podejście, są tacy chętni do sugerowania szkoły z internatem? A dzieci mające poważnie upośledzone/trwale chore rodzeństwo przyjmują dokładnie te same role, co dzieci w rodzinach alkoholików - niewidzialne dziecko, mały bohater, czarna owca, zastępczy dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:50 Tak, tak sadze, chyba jest to poniekąd zawodowy obowiązek? Jak sama napisałaś, sugerowanie dalszych działań a nie narzucanie siła. Czy naprawdę opieka zdrowotna w tym kraju jest tak słaba, a lekarze i terapeuci maja tak wszystko w de, ze tego nie zrobią, a rodzice chorego dziecka musza szukać porady na niespecjalistycznych forum, bo nikt inny im nie pomoże? Tak, zgadzam się, ze rodzeństwo chorych dzieci nie ma idealnego startu w życie, ale po pierwsze: zdarza się, niestety. Problemy, rożnego rodzaju, w rodzinach się zdarzają. Jeśli ty myślisz, ze na 10000% zapewnisz dzieciom wolne od trosk życie na każdym etapie do ich pełnoletniości, to oszukuj się dalej. Hedna i jej rodzina nie są pozbawieni pomocy i osamotnieni, maja systemowa opieka na tyle na ile się da w Polsce, żyjemy w XXI wieku, co podkreślam tez w ramach oburzenia sensacyjnymi historyjkami jakoby 40 lat temu na głębokiej wsi jeden świr zgwałcił matkę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:56 Między życiem nastolatka z dość typowymi troskami, a życiem nastolatki, która codziennie ma wrzaski i demolkę mieszkania i patrzy na bitą matkę, jest przepaść. O byciu bitą i z siniakami non stop Hedna pisze od wielu lat, o demolowaniu mieszkania też. Kiedy świr rzuci w kogoś garnkiem z gorącą zupą? Albo krzeslem czy biurkiem? Wyrzuci siostrze rzeczy przez okno, tak jak potrafi wywalać przez okno jadącego samochodu (Hedna pisała)? Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:03 Kurcze, mialam sie nie wypowiadac w tym watku, ale nie wytrzymam jednak. Tak, generalnie rodzice dzieci niepelnosprawnych w Polsce sa zostawieni sami sobie i udupieni. Nie masz pojecia, jak bardzo- i to nie wina terapeutow, ktorzy "maja w de" tylko calego systemu. Po prostu nie moge czytac, jak okreslacie gehenne tej kobiety jako "w sumie sobie radza i maja pomoc". Chuja maja i to, ze hedna jest jaka jest, to tez nie tylko jej wina, ale i realiow z ktorymi sie mierzy. Moze i triss ma racje, ze osrodek bedzie najmniejszym zlem, generalnie nieglupio pisze, ale z ta swoja typowa maniera, ze niby wszystko jest latwe i proste. Nie kurwa, nie jest. I pisze to jako osoba, ktora rodzicow niepelnosprawnych dzieci i doroslych dzieci widzi tylko z boku, nie jako ktos kto sam cos takiego przezyl. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:06 fornita111 napisała: > Kurcze, mialam sie nie wypowiadac w tym watku, ale nie wytrzymam jednak. Tak, g > eneralnie rodzice dzieci niepelnosprawnych w Polsce sa zostawieni sami sobie i > udupieni. Nie masz pojecia, jak bardzo- i to nie wina terapeutow, ktorzy "maja > w de" tylko calego systemu. Po prostu nie moge czytac, jak okreslacie gehenne t > ej kobiety jako "w sumie sobie radza i maja pomoc" No. Z grubsza się muszę zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:11 Nie napisałam, że to jasne i proste, tylko że takie rozwiązanie istnieje. I szybciej można zorganizować umieszczenie dziecka w szkole specjalnej z internatem niż pełnoletniego 18-latka w ośrodku. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:03 manon.lescaut4 napisał(a): > Tak, tak sadze, chyba jest to poniekąd zawodowy obowiązek? Jak sama napisałaś, > sugerowanie dalszych działań a nie narzucanie siła. Czy naprawdę opieka zdrowot > na w tym kraju jest tak słaba, a lekarze i terapeuci maja tak wszystko w de, Hmm, z tą opieką...nie tak dawno pojawił się materiał o dorosłym (19-letnim) artyście, który leży w szpitalu psychiatrycznym skrępowany pasami i NIE MA pomysłu co z nim zrobić, rodzice nie dają rady (robi krzywdę im i przede wszystkim sobie) a szpital chce go wypisać, bo to nie dla niego miejsce. Nie piszę tego, żeby snuć czarne proroctwa co do synka Hedny, bo go na oczy nie widziałam i nie mam szklanej kuli, żeby przewidzieć przyszłość. Nie chodzi tez o to, ze lekarze maja w de. System jest do de i odpowoednich placówek jest za mało. A wiesz co w tym roku będzie w ramach opieki wytchnieniowej dla rodziców w niedalekiej gminie? Kursy. Z dietetykiem Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:11 Mnie też słownik zmienia na artystę. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:27 Oczywiście, ze zdaje sobie sprawę z tego, ze sytuacja w kraju pod tym względem i nie tylko pozostawia wiele do życzenia. Mówiąc bardzo łagodnie. Napisze jednak coś, co się większości nie spodoba, albo zostanę złe zrozumiana, albo się wyleje na mnie szambo, ale trudno, zaryzykuje. Chciałabym, żeby sama Hedna się do tego odniosła. Po całokształcie tego, co przeczytałam z jej wpisów, wyłania mi sie obraz matki autystycznego dziecka. Tyle i aż tyle. Naprawdę uważam, ze niektóre forumki znajaduja jakaś dziwna satysfakcję w przedstawianiu jej życia i życia jej rodziny w jak najczarniejszych barwach. Dziecko autystyczne ogólnie ma skłonności do agresji, to fakt i jednocześnie największe utrudnienie życia w takiej rodzinie. Te ataki agresji wynikają z frustracji i z braków komunikacyjnych, z zauważania różnic między chorym dzieckiem a zdrowa reszta, ale po pierwsze, nie jest to codzienność życia z autysta, bo autyzm nie równa się agresja, po drugie agresja powinna zmaleć, gdy wzrosną umiejętności komunikacyjne, co jest charakterystyczna cecha autyzmu i nad czym trzeba pracować. Tus wiec ma skłonnośc do takich zachowań, Hedna jako matka je przeżywa, czego dowodem jest to, ze założyła ten wątek, gdyż dziecko miało gorszy dzień. Wierze jednak, ze nie tak wyglada każdy dzień z ich życia, ze nie żyją w strachu przed fizycznym bólem i nadciągająca tragedia. Nie żyją pod jednym dachem z jakimś psychopata, tylko z autystycznym dzieckiem. Które ma lepsze i gorsze dni, nad którym sztab ludzi pracuje i które ciagle, jak każde dziecko, się rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:38 manon.lescaut4 napisał(a): > Oczywiście, ze zdaje sobie sprawę z tego, ze sytuacja w kraju pod tym względem > i nie tylko > pozostawia wiele do życzenia. Mówiąc bardzo łagodnie. No to widzisz, tu zgoda. Naprawdę uważam, ze nie > które forumki znajaduja jakaś dziwna satysfakcję w przedstawianiu jej życia i ż > ycia jej rodziny w jak najczarniejszych barwach. Tak, tu też się zgadzam. Pomóc to nie pomoże, a dokopac można. Nie żyją pod jednym dachem z jakimś psychopata Zgoda nad którym sztab ludzi p > racuje Z tym sztabem ludzi to bym niestety nie przesadzała. Oczywiście, chodzi do szkoły i.ma terapie, ma dowóz. I to jest super. Natomiast moim zdaniem wątki Hedny pojawiają się w tych gorszych dniach m.in.dlatego, że ona nie ma przerwy, nie ma wakacji od opieki nad synem. I to co niektóre forumki tu proponowały (akurat uważam, że to było rozsądne i życzliwe) czyli turnusy wytchnieniowa i opieka wytchnieniowa byłoby moim zdaniem szansą na taki odpoczynek ALE niestety nie mam pewności czy w okolicy Hedny to jako tako działa. Z ciekawości weszłam sobie na strony kilku gmin w okolicy Hedny (kiedyś pisala skąd mniej więcej jest, a to są też moje okolice pochodzenia)- część z gmin nie oferuje na ten rok pomocy wytchnieniowej poza kursem z dietetykiem albo rehabilitantem. I o ile kojarzę postulaty rodziców osób niepełnosprawnych to właśnie apel o tę opiekę wytchnieniową przewija się cały czas, bo tu są duże różnice w zależności od okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:40 Hedna się do tego (czyli właśnie opieki wytchnieniowej na jej terenie) odniesie, jeśli będzie miała ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:49 Całkowicie się zgadzam, Daniela, Hednie naprawdę należy się i przysługuje opieka wytchnieniowa. Jej, starszej córce, mężowi przecież tez bardzo przydałaby się taka możliwość, najlepiej regularnie. Trzeba o swoje walczyć, w tym kraju nawet mocniej i w tym warto by było Hedne wspierać, dopingować., gdy sama nie chce, boi się, nie ma siły, zamiast ja jeszcze wbijać w ziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:44 Trzeba o swoje walczyć. W tym wątku też są jakieś tam pomysły. Może znajdzie się taki, który Mamie Tusia nie przyszedł jeszcze do głowy??? Może Hedna nie masz często siły walczyć bo już 11 lat jesteś na skraju wytrzymałości? Może tylko trwasz, marzysz by przetrwać kolejne złe chwile? Od 11 lat jesteś skazana na to by być DZIELNA. Bycie dzielnym za długo, za często też nie jest korzystne dla Twojej psychiki, dla Twojego funkcjonowania ( a ci zavtym idzie dla osób, które masz pod opieką). Mam nadzieję, że akceptujesz też swoją słabość. Pozwalasz sobie być słaba. Może te wpisy na forum to takie właśnie momenty słabości???? Bycie słabym jest zdrowe, serio. Nie wolno nonstop być silnym, dzielnym, walczyć twardo o swoje choć może w Pl jest to nieuchronne bo to wspomniane wcześniej wsparcie systemowe jest raczej marne. Ten postulat bycia też SŁABYM, braku DZIELNOŚCI - nie jest mojego autorstwa. Autorem jest posiadający liczne certyfikaty i szkolenia, doświadczenie kliniczne, wykształcenie kierunkowe, świetną renomę - kosztowny psychoterapeuta, psycholog kierujący pracą całej grupy innych psychologów. Dlatego wierzę mu z tą słabością i brakiem sensowności mobilizowania się nonstop do mega dzielności. Hedna, muszą być w Twoim życiu i ciężkiej codzienności chwile kiedy jest lepiej, kiedy czujesz się zdolna do podjęcia kolejnych nowych wyzwań, wprowadzenia w życie małych/ dużych zmian, kiedy po prostu nie jesteś umęczona czy i cierpiąca, smutna. To wtedy doradzam Ci zerknij ewentualnie na ten wątek. Może coś, cokolwiek okaże się przydatne, pasujące Tobie i Twoim bliskim. Nie czytaj wątku kiedy jesteś padnięta i na skraju wytrzymałości bo to nie jest dobry moment na zmiany i nowe pomysły, nowe zadania, cokolwiek dodatkowego i wymagającego następnego wysiłku do tej góry obciążeń, którą już i tak, chcesz czy nie chcesz masz, macie wszyscy w domu. Cieżkie chwile przetrwaj, bądź słaba, zrób cokolwiek co zaskutkuje snem, wypoczynkiem, regeneracją. Startowy post pisałaś nocą zdaje się, kosztem snu. Najpierw dojdź do siebie. Potem, w jakimś LEPSZYM momencie - kiedy będziesz w stanie trzeźwo, w kategoriach KORZYŚCI dla swojej rodziny, dla Ciebie myśleć - zerknij ci tutaj cała masa forumek wypociła z siebie A może zamiast tego porozmawiaj z terapeutami Tusia, z innymi rodzicami dzieci rozwijającymi się tak jak Tuś, z jakąś fundacją, organizacją ( są przecież takie, moja synowa pracuje w dwóch), które starają się pomóc trochę rodzicom/ rodzinom w Twojej sytuacji. Forum, hmm, czy forum pomaga Ci ??? Nawet w duperelach? Pomarzę: Może gdyby każda forumka, każda z nas wpłaciła te 10 ziko na konia córki ? Albo zafundowała pobyt kilkudniowy u siebie w atrakcyjnej lokalizacji dla małej z atrakcjami ? Ja boję się utraty resztek swojej anonimowości więc nie wiem czy stać mnie na jakąkolwiek rzeczywistą okruszynę czegokolwiek Hedna... Forum nie jest żadną najmniejszą pomocą w czymkolwiek. Nawet jak cokolwiek da, to sto razy to wypomni, wypluje, obrzydzi i zohydzi. Podziwiam jak radzisz sobie z morzem różnych reakcji forumowych na Twoje wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:49 Na forum były już przelewy dla Hedny i jej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:46 Skończ z tym wpłacaniem, bo ten temat był już wałkowany, forum wpłacało i nic dobrego dla Hedny z tego nie wynikło. Brakuje ci kolejnej gównoburzy na ten temat czy co? Daj już dziewczynie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:37 Nie masz ani odrobiny wyobrazni? To, ze dziecko ja codziennie bolesnie szczypie a czasem i bije to jest taka tam niedogodnosc, ktorej nie ma co odmalowywac w czarnych barwach? Chryste. Popros swoje dziecko, zeby cie codziennie z zaskoczenia raz mocno uszczypnelo. A po miesiacu wroc do tego watku i opisz nam swoje wrazenia- byle nie w czarnych barwach, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:47 Może ty najpierw zostań matka i się wypowiedz? Bo zapewniam cię, ze każde dziecko, choćby najzdrowsze może wystawić nasze zdrowie, siły i wytrzymałość na próbę. Powtórzę, ze ja na podstawie wypowiedzi Hedny, które czytalalam, nie uważam, by ona sama uważała swoje życie za gehennę. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:51 No trudno zeby uwazala- to juz tyle lat. Czlowiek sie do wszystkiego przyzwyczaja. Na szczescie albo i nie. A dla spoleczenstwa jak widac to jest ok, bo "normalne dzieci tez daja w kosc". Szkoda slow, zmykam juz z tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:19 Ależ uważa. Od lat 90% jej wątków to informacje, że płacze, nie ma już siły, nie śpi, łyka łzy, znów jest gorzej, nie widzi przyszłości, chce odejść od męża, na syna nie działają leki, znowu jest posiniaczona etc. Tak, to gehenna. Dla tego dzieciaka też, bo czasem mimo najlepszych chęci i starań rodziców, w domu nie otrzyma odpowiedniej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:56 manon.lescaut4 mylisz się. To nie jest "tylko" autystyczne dziecko (nie, żebym bagatelizowała autyzm). To jest dziecko z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Cierpi na uu, autyzm i pewnie ma inne problemy zdrowotne, o których hedna pisała, a ja już nie pamiętam. Niepełnosprawność sprzężona to jest naprawdę gruby kaliber i banały w stylu "Tuś jest sfrustrowany brakiem komunikacji" nic tu nie dadzą. Dzisiaj chłopiec bije matkę i zerwał firanki. Jutro zdemoluje łazienkę: rozbije sedes, porozbija kafelki, urwie kran i prysznic oraz być może zrobi krzywdę komuś z rodziny. Tak to niestety wygląda. Hedna się obraża na forum, jej obrończynie piszą o prześladowaniach. Tymczasem powinna dopuścić do siebie myśl, że powoli sprawy wymykają się spod jej kontroli. I lepiej działać teraz, na spokojnie, zanim w domu dojdzie do jakiejś tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:10 Zauważmy że większość wypowiedzi to roztrzasnei potrzeb Hedny i syna. Tego jak, Hednie ciężko, jak Sun cierpi i jak zaspokoić JEGO potrzeby. A co z córką? Serio ani razu Hedna nie odpowiedziała na proste pytanie KIEDY zauważy że jest problem z bezpieczeństwem córki? Syn ma szkołę, ma terapię, pewnie ma psychologa a córka? Czy ona ma z kim porozmawiać o swoich problemach? O wielu matce nie powie. Ja mogę współczuć Hednie do wyrzygania tylko moje wspołczucie dla matki to jedno a zainteresowanie tą dziewczyną to drugie. Ona jest bezbronna w tym układzie Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:13 Ale sama pisała tez o pozytywach, dziecko się jednak rozwija, oczywiście nie w sposób zrównoważony, ale jednak. Pamietam sama jak założyła nawet wątek, by pochwalić się, ze syn powiedział ze ja kocha. Nie ma co się dziwić, ze trzyma się tych dobrych chwil kurczowo, licząc na więcej, bo przecież jest matka tego dziecka wiec nie ma co się dziwić, ze nie przytakuje pokornie na rady typu „oddaj do ośrodka”. Nie uważam tez, by nikt nic nie robił w tej sprawie, to dziecko jest pod opieka i szkoły i lekarzy, rozumiem doskonale, ze opiece daleko do ideału, ale nie są pozostawieni wyłącznie sobie. Dziecko ma 11 lat, czy to dziwne, ze nie chce go jeszcze skreślać? Ze swojej strony bym im poleciła rozważenie farmakologii i na pewno kogoś do pomocy. To kosztuje, oczywiście, ale tak samo jak i ośrodki, o czym nikt nie wspomniał. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:19 Ze swojej strony bym im poleciła rozważenie farm > akologii i na pewno kogoś do pomocy. To kosztuje, oczywiście, ale tak samo jak > i ośrodki, o czym nikt nie wspomniał. 1. Na lekach to on jest, Hedna pisala, że te ostatnie najlepiej działają z dotychczasowych. 2. Wiesz ale tam z budżetem to jest bardzo cienko, no i nie wiem, czy w malutkim małopolskim miasteczku ktos się znajdzie, kto będzie miał cień pojęcia o tym, co robić (wykwalifikowana pomoc to kosztowna jest) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:24 Ale czemu umieszczenie dziecka w wyspecjalizowanej placówce, niechby tylko na tydzień, z powrotami na weekend, nazywamy pozbywaniem się dziecka do diabła? I nadal pytam GDZIE w tym jest miejsce na córkę? Na JEJ potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:36 Bo jest całkiem sporo kobiet, które bez mrugnięcia okiem poświęcą córkę, żeby zachować rodzinę w dotychczasowym kształcie i układzie. Nie chcę dobijać, ale w układach z dzieckiem (dziećmi) normalnym i upośledzonym, częściej przez rodziców poświęcana jest zdrowa dziewczynka niż zdrowy chłopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:28 Pisała też wielokrotnie, że córka jest wycofana, wyalienowana, zamknięta w sobie, nie ma żadnych koleżanek. Jak była ograniczona po upadku z konia, to hedna bała się że nikt nie zechce do niej przyjść ani zagadać. To nie jest opis zdrowej, wesołej nastolatki... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:26 Ale oddanie do ośrodka na pobyt np tygodniowy to nie jest skreślenie dziecka...tego sie nie robi dla siebie, dla swojego spokoju. Fakt u nas czesto rodzice to robią jak juz nie dają rady i wtedy to jest na zasadzie poddania się. W takich ośrodkach tym dzieciakom nie dzieje się krzywda, tam jest personel który jest przygotowany do pracy z takimi dziecmi, są inne dzieci. Emocje w rodzinie tez są inne gdy rodzice odwiedzają dziecko codziennie i zabieraja np na weekend. Nie ma zmęczenia materiału. Odpowiedz Link Zgłoś
maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 16:14 lauren6 napisała: > manon.lescaut4 mylisz się. To nie jest "tylko" autystyczne dziecko (nie, żebym > bagatelizowała autyzm). To jest dziecko z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Ci > erpi na uu, autyzm i pewnie ma inne problemy zdrowotne, o których hedna pisała, > a ja już nie pamiętam. > > Niepełnosprawność sprzężona to jest naprawdę gruby kaliber i banały w stylu "Tu > ś jest sfrustrowany brakiem komunikacji" nic tu nie dadzą. Dzisiaj chłopiec bij > e matkę i zerwał firanki. Jutro zdemoluje łazienkę: rozbije sedes, porozbija ka > felki, urwie kran i prysznic oraz być może zrobi krzywdę komuś z rodziny. Tak t > o niestety wygląda. > > Hedna się obraża na forum, jej obrończynie piszą o prześladowaniach. Tymczasem > powinna dopuścić do siebie myśl, że powoli sprawy wymykają się spod jej kontrol > i. I lepiej działać teraz, na spokojnie, zanim w domu dojdzie do jakiejś traged > ii. O właśnie. Napisałaś to lepiej - i grzeczniej - niż ja. I przeraża zaklinanie rzeczywistości ze Tuś siostry nigdy nie uderzył wiec nigdy to nie nastapi. Tego tematu i tych pytań Hedna unika: jaki ma plan kiedy syn zaatakuje siostrę. Sprawa jest zbyt poważna żeby zbywać ja na zasadzie jakoś to będzie. Nikt tutaj nie pisze o ośrodku żeby pozbyć się balastu; ale przez lata Hedna pozwalała tej żabie się gotować nie wdrażając żadnych rozwiązań, i dlatego niewiele opcji pozostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:53 100/100. Do tego czasem trudno żalić się bliskim, bo nie chce się ich dodatkowo obciążać. Z kim Hedena ma pogadać? Z mężem? Przecież wie jak jest. Z córką? Nie będzie jej obciążać, bo chce ją chronić tyle ile może. Z sąsiadką? Nikt nie chce być obiektem litości i plotek, które nic nie wnoszą. Dlatego pisze na forum jak ma cięższy dzień i jej się ulewa. Po to żeby zebrać siły na kolejne dni walki z codziennością. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:22 Zdajesz sobie sprawę, że pewne zachowania i sytuacje można ukryć u specjalisty, a druga strona ma przypadków na tyle dużo żeby działać szablonowo. Na forum natomiast puszczają emocje,do pewnego stopnia autorka jest anonimowa i pisze "od serca". Tutaj nie ma opieki społecznej czy innego nadzoru imię grozi jej nadzór kuratora czy też dalej idące konsekwencje codziennej nieporadności. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:34 Córka Hedny ma rolę niewidzialnego dziecka. Albo się zbuntuje, albo szybko wejdzie w rolę opiekunki brata, jakiegoś pana z problemami, mamusi z nerwicą etc. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:42 Tak, ty wiesz najwiecej na temat córki. Ciekawe tylko skąd to nagle załamywanie rak nad losem dziewczyny, podczas gdy we wcześniejszych wątkach Hedny, była jechana z góry na dół za niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy na pasje córki jaka są konie. Ktoś (czyżby ty?) rzucił hasło o zaniedbanej córce, a reszta jak w klasycznym linczu, podłapała. Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:45 Jak ktoś zalega z opłatami za prąd, to nie wydaje na konie. To są odrębne tematy, braki finansowe to jeden, a poświęcenie zdrowej dziewczynki, żeby za wszelką cenę trzymać upośledzonego autystę w domu to drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:53 Nie wiem, czy się zgodzisz, czy sama masz tego typu refleksje, ale urodziłaś się za późno Triss. Tobie lepiej by się żyło ze 100 lat temu, kiedy wariatów zamykano w ośrodkach a dzieci ogólnie miały za bardzo nie przeszkadzać. Ot, niech się pochwała sukcesami i spadają. „Trzymać autyste w domu”... Nóż kurde, a gdzie się „trzyma” 11-letnie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:57 W szkołach specjalnych z internatem, chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:09 Zapelnia się do maksimum czas w sposób produktywny i terapeutyczny, zgodzę się, ze w pewnym wieku sama szkoła nie wystarczy, bo takie dziecko raczej nie wyjdzie spotkać się z kolegami, ale ośrodki calodowe są raczej dla starszych niż 11-latki. Jaki wpływ na to dziecko, z ograniczonymi możliwościami komunikacyjnymi, miałoby umieszczenie go w internacie w wieku 11 lat? My możemy się zgadzać co do tego, ze to nie jest klasyczne porzucenie, ale ten dzieciak prawdopodobnie tak by się czuł. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:13 Taki, że byłby w środowisku, które z dziećmi niekomunikującymi się normalnie pracuje na co dzień. A kolegów na swoim poziomie ma wtedy na miejscu, bo chyba nie sądzisz, że będąc w domu ma jakichkolwiek zdrowych kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:29 Dlatego mówię, ze nie powinien gnić w domu, ale w jego wieku nie powinien tez być z tego domu usuwany siła. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 11:53 Nie miałam kiedy przeczytać wszystkich wpisów, może pozniej , syn od dziś na kwarantannie. Wyłapałam, że powstają takie teorie i takie pomysły, że głowa mała! To tak, jakbyśmy się nadawali do programu 997.... W tym domu jest dużo miłości i również pracy nad tym, żeby starsze dziecko miało spokój święty. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:27 Ale nie ma świętego spokoju i mieć nie będzie. Dla Ciebie sprawowanie opieki nad synem w domu jest gwarancją, że mąż nie odejdzie i będzie robił. Syn w szkole z internatem oznaczałby, że musiałabyś iść do pracy, a mąż mógłby uznać, że niewiele Was łączy. Btw, czy rozważalas scenariusz, że mąż odchodzi, bo ma dosyć, a córka idzie mieszkać z nim, bo chce mieć spokój, komfort nauki, możliwość zaproszenia kogoś, większa swobodę? Nie miałabyś żadnego argumentu, żeby ją zatrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:37 A ty rozważałas, ze w tej rodzinie, być może, tylko być może, wszyscy się hmm kochają? Ze nawet ta biedna, zaniedbana, żyjąca w ciągłym poczuciu zagrożenia siostra nie jest pozbawiona ciepłych uczuć do brata? Może i do matki tez? I może nie czuje się aż tak nieszczęśliwa jak Ci się wydaje, bo TY byś była na jej miejscu nieszczęśliwa, na szczęście nie wszyscy są tacy jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:42 Miłość to piękna rzecz, ale nie załatwia szeregu potrzeb. Na męża Hedna skarży się od lat, pierdzieli jakieś smuty o rozstaniu, bo jej nie przytula. Doświadczenia dorosłych dzieci niepełnosprawnego rodzeństwa są zależne od postawy rodziców, zwykle starają się uciec jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:49 Madrosc ematki jak zwykle w kontrze do badan... opedge.com/Articles/ViewArticle/2019-08-01/how-does-having-a-sibling-with-a-disability-impact-quality-of-life Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 12:54 ichi51e napisała: > Madrosc ematki jak zwykle w kontrze do badań A te badania to nie dotyczą "physical disability" przypadkiem? O ile widzę, to analizy dotyczyły rodzin dzieci z niepełnosprawnością fizyczną bądź chorobą przewlekłą (podane przykłady cukrzyca czy mukowiscydoza). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:02 Tu o autyzmie - taniec po platkach roz to nie jest ale bez jakis specjalnych szkod na psychice. www.spectrumnews.org/features/deep-dive/how-autism-shapes-sibling-relationships/ Troche za duzo zmiennych - jak w tym wyzej napisano bardzo zalezy czy choroba spychaja rodzine w biede. Duzo latwiej gdy kasa nie jest problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:04 To jest autyzm z upośledzeniem umysłowym i agresją, która narasta. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:15 ichi51e napisała: > Tu o autyzmie - taniec po platkach roz to nie jest No, ale ty już jest jednak inna wymowa, zwłaszcza tam, gdzie dziecko agresywne wobec rodzeństwa (zeby nie było to odczytane jako atak na Hednę, jej syn siostry nie rusza). > The sibling relationship may be particularly strained if an autistic child takes out her anger and frustration on her brothers or sisters by hitting, punching or yelling at them. In a long-term study published in 2007, psychologist Richard Hastings, now at the University of Warwick in the United Kingdom, interviewed the mothers of 75 sibling pairs in which one child has a developmental disability. When the disabled child had a high level of behavior problems at the start of the study, the typical sibling was likely to be withdrawn, angry or restless two years later. Typical children with autistic siblings are more prone to anxiety and depression, on average, than their peers, according to a 2019 analysis of 69 studies. They also tend to have more difficulty establishing positive relationships with others and to possess more negative beliefs, which can take the form of low self-esteem, a poor view of disability or a general lack of optimism, according to lead investigator Carolyn Shivers, a psychology researcher at the Virginia Tech Center for Autism Research. Odpowiedz Link Zgłoś
divlje_jagode Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 14:40 Otóż to. Widziałam to na własne oczy. Mam takiego kumpla. Jego najstarszy i najmłodszy brat są autystyczni. Starszy jest na ten moment w ośrodku a najmłodszy robi doktorat z matematyki. Kilka lat temu zrobiłam imprezę i tak wyszło, że ze zmywarki w środku imprezy wypadł górny kosz, pobiły się wszystkie szklanki i talerze, hałas był ogromny. I w sumie z całego towarzystwa, które było już mocno pod wpływem tylko ten jeden kolega dosłownie zamarł. Przerażenie na jego twarzy mam do dzisiaj przed oczami, nie miałam pojęcia co się stało i sama wytrzeźwiałam w dwie sekundy. Potem porozmawialiśmy już na spokojnie i kolega dorastał właśnie w takim domu. Starszy brat agresywny, niszczący przedmioty, bijący młodsze rodzeństwo i matkę - kolega był o 4 lata młodszy, drugi brat o 3 lata młodszy. Trzeci brat aż o 15. Ojciec nieobecny a jak już obecny to albo wyżywający się na żonie i zdrowych dzieciach albo pijany. Jak urodził się najmłodszy brat to sytuacja w domu stała się nie do zniesienia. Starszy właśnie wkroczył w wiek dojrzewania, stał się potężnym bykiem, który terroryzował resztę rodziny. A w domu pojawiło się kolejne dziecko z autyzmem. Dwójka wczesnych nastolatków nie miała już żadnej opieki ani uwagi rodziców. I tak obaj panowie wkroczyli w dorosłe życie. W domu pełnym przemocy, terroru i przymusu zajmowania się niepełnosprawnym rodzeństwem. Najlepsze, że z wierzchu to jak najbardziej normalna rodzina, ciężko doświadczona ale nic nie sugeruje, że ojciec to agresywny wariat i alkoholik bo niespodzianka - to szanowany radny miejski, emerytowany inżynier i wolontariusz. Matka - pani domu, która nie przepracowała ani jednego dnia i w pełni poświęciła się wychowaniu dzieci sprawnych i niepełnosprawnych. Sprawne, które wprawdzie w życiu sobie jakoś radzą, pracują ale za to boją się odgłosu upadającego widelca. Serio, tej traumy nie da się wyleczyć już. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:16 Ale tu masz autyste z upośledzniem umysłowym...agresywnego. Tu o agresje chodzi. O to ze córkce hedny zagraża niebezpieczeństwo ( niestety mogła oberwać tą gorącą zupą) oraz, ze żyje w domu z agresorem. Ja już nie wspomne, ze nie wyobrażam sobie jak ona ma lekcje zdalne w tym domu, jak zaprasza do niego koleżanki (myśle ze nie zaprasza). Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:26 ichi51e napisała: > Tu o autyzmie - taniec po platkach roz to nie jest ale bez jakis specjalnych szkod na psychice. www.spectrumnews.org/features/deep-dive/how-autism-shapes-sibling-relationships/ > Troche za duzo zmiennych - jak w tym wyzej napisano bardzo zalezy czy choroba s > pychaja rodzine w biede. Duzo latwiej gdy kasa nie jest problemem. > Przeciez syn hedny ma w loooj sprzęzeń z tym autyzmem: uu, cukrzyca typ 2 od pasienia przez madke tanim jedzeniem i leków Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:02 Niestety nie żyjemy w bajkowym świecie, gdzie wystarczy dziecka chcieć i je kochać od samych narodzin i wcześniej, by nie miało w dzieciństwie problemów czy pod górkę. Nie wszystko tez da się opanować, przewidzieć i kontrolować, a nie na wszystko są proste rozwiązania, a każdy problem wyrzucić i zapomnieć. Nie chce się bawić w złośliwości, ale masz pewność, ze dzieci kontrolującej matki, zmieniającej mężów, partnerów i tatusiów jak rękawiczki, popychane w stronę przyszłości w służbach mundurowych, nie będą chciały uciec jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 13:39 Może nie powinnam tego pisać ale rozumiem wzburzenie Triss, we mnie też się wszystko burzy. Miałam podobną matkę do Hedny, jestem po 40tce i dopiero dziś udalo mi się zrzucić ten mentalny syf. Dokonałam wielu głupich wyborów, zanim zrozumiałam dlaczego jestem nieszczęśliwa i że moje życie zależy wyłącznie ode mnie, od tego jak postrzegam siebie. Do dziś mam uraz, kiedy spotykam cierpiętnicze, bezwolne kobiety skacze mi ciśnienie. Uważam, że to stan umysłu i żadne racjonalne argumenty nie dotrą. Odpowiedz Link Zgłoś
beverlyja90210 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 14:30 Z tego co przeczytałam trochę widzę ze już kiedyś dzieliłaś się tutaj swoją historia,nie znam szczegółów ale chciałabym Ci napisać szczerze prosto z serca ze Cię kobieto podziwiam tak na prawdę. Mam olbrzymi szacunek do takich ludzi jak Ty, jesteś wspaniała matka. Mam nadzieje ze znajdujesz w życiu trochę czasu dla siebie, masz powody do radości, przytulam bardzo Czy potrzebujecie jakieś pomocy? Odpowiedz Link Zgłoś
rosa-fira Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 15:32 Ośrodki to nie zło: www.deszczowy-chlopiec.pl/?m=1 Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:37 Przeczytałam poprzednie wątki, dotyczące tej rodziny. 1. Synuś nazywany Tusiem, Tuskiem itp; córka to po prostu córka- widac już samym nazewnictwem jej miejsce w rodzinie. 2. Maz alkoholik - ma on w ogóle cos do gadania, to wasze zdanie, zeby syn był w domu, czy wyłącznie hedny? 3. Zbywanie milczeniem sugestie, zeby iść do pracy na czarno. 4. Chwilowki, wyłączane media itp (cos ukrywanie przed opieka społeczna, ze nie opłaca wam takich rzeczy?). Generalnie żal tej dziewczyny. Straszne ma życie. Zapewne zostaniecie bez dzieci. Ona sie zmyje z tej rodziny szybko niz szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 17:47 forum.gazeta.pl/forum/w,567,170263465,170263465,3_2_1_.html Tu Hedna pisze, że ze względu na brata córka nie może nikogo zaprosić "na dłużej", czyli pewnie wcale. Męża bym się w ogóle nie czepiała, na miejscu typa starałabym się w ogóle nie trzeźwieć. Hedna pisze, że jako ojciec jest b. ok, natomiast narzeka na pana, że rozmawiać za bardzo nie chce, nie zwraca na nią uwagi etc. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 18:08 Bo pytanie jest czy ona go słucha, czy zawsze wie lepiej. Chyba byłoby najlepiej, gdyby to on odszedł zabierając córkę. Nie wiem, może dla córki szkoła z internatem? Wiem, ze syn jej sie taki urodził, córkę w problemy psychiczne wpędza albo juz wpędziła. Pracowałam z dziećmi i nawet tam, gdzie wystąpiła lekka mukowiscydoza u rodzeństwa, starsze czuło sie odtrącone. Hedna powinna wspiąć sie na wyżyny nocy i spróbować córkę gdzies wypchnąć: do jakiejś org młodzieżowej, zeby znalazła przyjaciół i jakas przystań poza domem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:16 Może nie chce zdradzać imienia córki w sytuacji, kiedy na forum znane jest jej nazwisko? Dosyć to w sumie rozsądne. Pracować na czarno łatwo jest doradzić, z ewentualnymi konsekwencjami realizacji tej rady musi sobie już radzić ten, kto na czarno pracował. Opieka społeczna im zapewne nie opłaca takich rzeczy, bo mają za duży dochód - nie jestem pewna, odlicza się wydatki na terapię dziecka od dochodów liczonych do progu dochodowego? Chyba raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:55 W starych postach ma „Suwaczki” i widac imie córki. Wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:57 Czyli wtedy, kiedy jeszcze nie ujawnione było jej nazwisko. Spójne. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 18:11 Wkswks, takie istotne jest dla Ciebie imię mojej córki? Nie najlepiej to wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 18:17 Przecież napisałam juz, ze gowno mnie to obchodzi. I ze bez problemu odnalazłam je na suwaczkach, które swoją droga uważam za mega żenadę. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:56 A i jeszcze jedno: jakby mi wyłączyli prąd l, to poszłabym pracować na czarno. To tez sie w starych wątkach przewija. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 20:24 asia_i_p napisała: nie jestem pewna, odlicza się wydatki na terapię dziecka od > dochodów liczonych do progu dochodowego? Chyba raczej nie. > Odlicza się. Zwrotu z pitu mam 1tys więcej za "rehabilitację" dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:14 Chodziło mi o próg dochodowy do zasiłków celowych w MOPS, bo wydaje mi się, że Wkswks o te zasiłki chodziło. Tam też to uwzględniają? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:22 asia_i_p napisała: > Chodziło mi o próg dochodowy do zasiłków celowych w MOPS, bo wydaje mi się, że > Wkswks o te zasiłki chodziło. Tam też to uwzględniają? To ja teraz źle zrozumiałam. Przepraszam. Do celówki nie wiem. Do innych zasiłków też nie wiem. Do świadczenia pielęgnacyjnego się nie liczy. Rehabilitację, turnusy, można odliczyć od podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:26 Chodziło mi o to, ze skoro wyłączają prąd, to ta rodzina musi byc naprawdę biedna. A skoro jest biedna l, dlaczego nie ma zasiłków? Moze jednak taka biedna nie jest, a po prostu całkowicie nie potrafią rozporządzać kasa? Nie wiem, to było moje zastanawianie się. Ale z zasiłkami czy bez- jakby mi zabrakło, poszłabym pracować na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 20:14 Przyznam szczerze nie miałam czasu przeczytać wszystkiego. Widzę jednak, że niektóre z Was pojechały równo.... Nie zakładałam wątku obżalnego, baby! Takie rzeczy tu powstały, że oczy wychodzą! Napisze króciutko o kilku sprawach, bo nie mogę uwierzyć, że można aż tak odlecieć... - nie zamierzamy w najbliższych latach oddawać czy umieszczać syna w żadnym ośrodku - nie napisałam, że jest agresywny cały czas na litość! Ma napady, momenty. Nie wiem czego się naoglądałyście w tv, wyobraźnia mega, ale tu nie ma rzeźni! - w naszym niewielkim blokowym mieszkanki ponuje miłość. Jest inaczej niż u większości z Was ale robimy wszystko co umiemy, żeby to dobrze działało. Wszystkie codziennie mówicie dzieciom że je kochacie? Wszystkie macie dzieci które same okazują dobre uczucia? Staramy się zapewnić im co w naszej mocy, czy to zabawa, czy wyjazd rodzinny na pół dnia w fajne miejsce (okazało się, że mało dzieciaków w klasie córki było w tylu miejscach co ona), coś zawsze się wymyśli - nie, nie chodzę podbita i zmasakrowana, zareczam -oraz nie, nie szczypie tylko mnie. Męża też -co za tym idzie, nie, nie mam problemu ze sobą -córka nie jest zabiedzonym dzieckiem w depresji, zdalnym na samą siebie i nie boi się brata do cholerny. On ją bardzo lubi -dziękuję, ogarniamy codzienność -od czerwca koni nie ma, córka miała wypadek, nosiła gorset. Nie wiem czy jeszcze będzie jeździła. Kogoś poniosło nawet do tego stopnia, że twierdził, że korzystała z hipoterapia. Bzdura, jeździła normalnie. Bardzo to kochała i kocha nadal, mimo groźnego upadku z konia - szydełkuję, bo bardzo to lubię i serdecznie dziękuję za miłe słowa. Przede wszystkim jest to pasja, a jeżeli ktoś coś kupi to tym bardziej cieszy -co tam jeszcze... A, syn jezdzi do szkoły i wraca o 15.00. Teraz jest na kwarantannie, orw zamkniete - widzę, że na forum działa guchy telefon. Ja słowo, ktoś drugie, dziesiąty już z d... wyjeta historia -i na koniec - triss, siedzisz na forum non stop drugi dzień. Szczekasz mądrościami z d... Dziękuję za zainteresowanie i adoracje, ale odpocznij już kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 21:02 Zawsze, ale to zawsze zmieniasz wersje w trakcie rozwoju watku. Najpierw jest "chodze posiniaczona, codziennie mnie szczypie", potem sie to zmienia w cos w stylu: " nie chodze pobita, jak mozecie mnie szkalowac wredne zolzy"... Cykliczny cyrk wg tego samego co zawsze scenariusza. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 21:50 Jest tak jak napisałam w wątku startowym. Ale jak Ci wytłumaczyć, że to nie jest ciągle?? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 22:10 hedna napisała: > Jest tak jak napisałam w wątku startowym. Ale jak Ci wytłumaczyć, że to nie jes > t ciągle?? > Ale sama napisałaś, że codziennie........ Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 22:38 Tak, każdego dnia jest jakieś szczypanie, owszem. Ale większe rozrabianie to nie chleb powszedni Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Nie mam pomysłu na tytuł 10.02.21, 23:15 hedna napisała: > Tak, każdego dnia jest jakieś szczypanie, owszem. Ale większe rozrabianie to ni > e chleb powszedni Rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:37 Podszczypywanie do sikanków to przemoc. Tak on tego nie robi specjalnie ale to przemoc. To ze sie na nią godzisz, nie znaczy ze przestaje być przemocą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:21 Przeciez piszesz codziennie. Dwa razy powtarzasz. I to nie ejst pierwszy raz. Napierw piszesz ( bo cie pewnie z bezsilności ulewa) a potem chodzi zaprzeczanie ....samej sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:28 Tu chyba chodzi o cos wiecej. Hedna chce wywolac reakcje, ktora moze zinterpretowac jako atak na swoja rodzine. I potem tej rodziny broni i ma przyplyw wielkiej milosci i wzruszenia, ona przeciwko swiatu. Jest ciezko, ale milosc zwycieza zlo. Tak samo bylo w watku o mezu. Moze jej to dodaje sil, zeby znosic codziennosc, ale watpie... Raczej jakas chora, toksyczna zabawa od ktorej jest uzalezniona. Wiec nie ludzcie sie, ze to co piszecie o jej corce jakos do niej dotrze. Nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 00:02 Noo. W wątku o mężu pięknie podpuściła pade i wapahę Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 07:33 „córka nie jest zabiedzonym dzieckiem w depresji, zdalnym na samą siebie i nie boi się brata do cholerny. On ją bardzo lubi -dziękuję, ogarniamy codzienność „ A czy córka lubi jego? Bo teraz znów stawiasz uczucia syna nad uczucia córki. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 07:44 Bardzo dobre pytanie. Cały czas czytamy o chłopcu. O JEGO potrzebach itd. Potem jest Hedna a córka gdzieś na szarym końcu. Tatusia to już w ogóle w układzie nie ma, chociaż pewnie gdzieś bytuje w tej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 07:49 Nie tak jak on ją. Zaspokoilal Twoją ciekawość? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:12 hedna napisała: > Nie tak jak on ją. > Zaspokoilal Twoją ciekawość? > I co? Nie daje ci to NIC do myślenia? Do cholery ciężkiej kobieto masz DWOJE dzieci a nie jedno. Skup się może dla odmiany trochę na córce i JEJ potrzebach a nie wiecznie ma synu i syny. Który nota bene już NIE JEST maleńkim dzieckiem i jakkolwiek upośledzony by nie był i chory to nie wolno ci spuchsc potrzeb drugiego dzidcka na sam koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:20 Bo paskudek uznała, że się nie skupiam i na pewno tak jest??? Tyle wiesz ile przeczytasz. Oczekujesz, że wybebesze Ci tu całe życie żebyś idealnie znała sytuację?? Dajże spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:37 Tak tak. Czy już przemyślałaś CO zrobisz jak, córka będzie bezpośrednio zagrożona ze strony brata? Kilka razy pytałam kiedy uznasz że zagrożenie jest realne? Jeśli nie odpowiadasz mi to chociaż SOBIE odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:24 To poczytaj swoje watki Zobacz jak piszesz o córce a jak o synu. Z tych postów wylewa się wielka miłość do syna, wielka. O córce piszesz ze nie sprawia kłopotów i dlatego jest takim fajnym dzieckiem...jeden post o niej to ten po wypadku. Syn siedzi w domu, córka ma zdalne...czy ona ma warunki na zdalne? Ogarniasz syna tak aby jej nie przeszkadzał? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:29 hanusinamama napisała: > To poczytaj swoje watki Zobacz jak piszesz o córce a jak o synu. Z tych postów > wylewa się wielka miłość do syna, wielka. O córce piszesz ze nie sprawia kłopot > ów i dlatego jest takim fajnym dzieckiem... dedukcja godna Sherlocka...a nie przyszło do główki, że podobnie jak większość piszących na forum pisze się o tym co/kto powoduje problemy, trudności, kłopoty, zmartwienia, z czym sobie trudno poradzić? Ileż tu widzisz wątków "moja córka świetnie się uczy, pomocy", albo "mam dobry kontakt z synem, co robić?" czy "mam dość, córka sprząta swój pokój, a syn zmywa po jedzeniu". Sami niekochający rodzice po porostu... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:25 Jeśli syn jest w szkole do 15, to nie da rady równocześnie przeszkadzać córce w zdalnym, o ile nie ma daru bilokacji. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:38 Chyba, że jest na kwarantannie, tak jak teraz. No ale to wyjątkowa sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 20:42 Teraz są na kwarantannie. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 01:37 Moja starsza córka nie lubi młodszej i co? Mam młodszą oddać gdzieś komuś, czy może starszą przenieść do szkoły z internatem? A młodsza starszą lubi bardzo dla ścisłości. Starsza dla młodszej bywa wredna, opryskliwa, ma dni, że odmawia wszelkich interakcji z młodszą. A obie są zdrowe. I obie kocham bardzo. I o młodszej częściej mówię. A i imion na forum nie zdradzam (chyba, bo może gdzieś coś kiedyś napisałam). Patologia normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:17 Wkswks, zastanów się, dlaczego miałabym się Tobie tłumaczyć? Uznałaś, że stawiam syna nad córkę bo o niej mniej wiesz? Serio? Oczekujesz, że będę prędko tłumaczyć i zapewniać, że nie masz racji? Bądź poważna. Dobra laski, dajcie na luz. Nikogo nie prosiłam o rady, analizę życia w przód i w tył! Widzę, że nie da się tu NIC napisać, bo fanki i ciocie dobra rada czują się w obowiązku patroszyc temat. Dziewczynki, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:26 hedna napisała: Widzę, że nie da się tu NIC napisać, bo fanki i ciocie dobra rada czują > się w obowiązku patroszyc temat. Dziewczynki, pozdrawiam. > Twoim zdaniem forum jest twym prywatnym pamiętniczkiem, że masz czelność w ten sposób określać dziewczyny, które próbują się odnieść do twojego wątku? Założenie, że autor wątku na forum czeka na wpisy innych jest, wystaw sobie, zdecydowanie bardziej uprawnione niż to, że kto się ośmieli wypowiedzieć, to "fanka i ciocia dobra rada", która "patroszy temat". Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:31 A piszesz na forum skarżąc się na stan: finansów, zdrowia własnego, zdrowia syna, dostępu do opieki medycznej, uczuć męża etc. bo zgubiłaś pamiętniczek, czy jak? Jak tam, urządzasz już córce osobne urodziny, czy jak zawsze wspólnie z bratem? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:37 Ona serio robiła urodziny córki razem z udordzinami syna? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 09:10 O jezu serio???? Ta dziewczyna powinna dawno temu trafić do rodziny zastępczej. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 09:50 To już jest tak niskie i żenujące, że ja odpadam. Zajmijcie się frustratki swoim życiem, tam dopiero musi być granda. Ja wracam do swojej patologii. Dla mnie rozmowa skończona. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:05 Od pierwszego postu było wiadomo że tak się skończy, albowiem identycznie było w każdym z wielu twoich wątków. A jednak srogi sukces, że niektórym forumkom chce się to wszystko wałkować na nowo i proszę, znowu 600 wpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:16 Co jest niskie? Pytanie o urodziny córki? Ja bym poszła dalej i zapytała czy Twoja córka ma zapewniony kontakt z innymi dziećmi niż niepełnosprawny brat? Ma jakieś koleżanki? Spotyka się z nimi? Jeżeli to prawda, że w wątku o upadku z konia pisałaś, że nie ma nikogo bliskiego to bardzo zły sygnał. Nawet nieśmiała i wycofana dziewczynka w wieku szkolnym powinna mieć jakąś koleżankę. Choć jedną. Mnie jako matkę by bardzo to zaniepokoiło, bo oznaczałoby, że córka jest opoźniona w nabywaniu kompetencji społecznych. Same piątki i szóstki w szkole nie wystarczą jeśli jest się w życiu samemu jak palec. Koncentrujesz się na terapii syna, a być może to właśnie córka jest tym dzieckiem, nad którego kompetencjami społecznymi trzeba popracować? W tym wieku zwykłe wyjście na plac zabaw może nie wystarczyć, na to już był czas kilka lat temu. Teraz może właśnie trzeba wkroczyć z TUSami, zajęciami pod okiem psychologa, który pomoże się dziewczynie otworzyć. Skoro to pamiętniczek internetowy to tak sobie piszę. Potraktuj to jako obserwację z boku, albo zignoruj, jak ci wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:26 Ale z koleżanką trzeba sie spotykac po szkole. Gdzie w domu??? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:15 triss_merigold6 napisała: > Jak tam, urządzasz już córce osobne urodziny, czy jak zawsze wspólnie z bratem? > Mam nadzieję, że to żart. Jeśli nie, to skurwysyństwo ze strony rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:23 Nie mogę sobie odmówić odpowiedzi na Twoje rozterki Jowita. Dzieci mają urodziny w odstępie 4 dni. Dotychczas małe przyjęcie z rodziną mieli razem, córka pozniej/wcześniej swoje ze swoim towarzystwem. Mało tego, nigdy pół złego słowa nie padło z hej ust na temat rodzinnego spotkania z tej okazji. Szok no nie?? A gdyby syn był zdrowy to by problemu nie było? Patrz Pani jakie skur.... wo Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 10:38 Owszem, byłby problem, bo dzieci w rodzinie mają potrzebę funkcjonowania osobno, a nie jako pakiet "rodzeństwo". Spotkania urodzinowe dla koleżanek i kolegów mają już 4-latki, na litość boską, a co dopiero 8-10-latki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:32 Koleżanka swoim 7letnim bliźniakom...robiła osobne urodziny. Bo dziewczyny czują potrzebę być traktowane indywidualnie. Kazda miała swój dzien, swój tort, swoich gosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 19:17 Bez przesady. Ileś znam ze trzy rodzin, gdzie dwoje dzieci ma urodziny w odstępie kilku dni i dla rodziny zawsze są w jednym dniu Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:31 A to towarzystwo gdzie zapraszałas? Do domu? Przecież pisałaś ze córka nie ma koleżanek?? Juz zaczynasz zmyślac i tworzyć iluzje.To ze dzieci maja blisko urodziny, nie znaczy ze musza je miec wspolne....jednemu dziecku robisz dzisiaj, drugiemu za tydzien lub dwa. Dzieci potrzebują czuć, ze coś jest tylko dla nich...rodzenstwo chorego dziecka tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 01:46 Wyprawianie wspólnych urodzin, imienin z rodzeństwem, rodzicem, ba nawet koleżanką nie jest niczym nowym i niespotykanym. Znam rodziny, które puszczają rok wcześniej jedno z dzieci do Pierwszej Komunii, żeby jedną imprezę zrobić. Hanusina, Ty masz jeszcze małe dzieci, nastolatki nie marzą o zapraszaniu koleżanek, kolegów na urodziny do domu, uwierz mi, najzwyklejsza pizzeria jest bardziej kul niż wypasiony tort w domu. A i na ploteczki z psiapsiółką lepiej się umówić na spacer niż do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 11:04 Impreza komunijna jest RAZ. I robią je wspólnie nie dla dzieci tylko dla wygody rodziców i z oszczędności. A co do wspólnych urodzin z koleżanką to i owszem ale to ma być z inicjatywy DZIECKA do diabła a nie że wspólnie z braciszkiem bo mamusi tak wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 11:44 Czyli komunię dla wygody rodziców i oszczędności można zrobić wspólną (mimo że jest tylko raz w życiu ta pierwsza i już za rok nie można zrobić dwóch oddzielnych imprez pierwszokomunijnych), ale już urodzin nie? Hm, dziwne rozumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 16:43 Wiesz moje akurat komunii miec nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 12:26 Ja wiem, ze to wątek hedny, ale chyba z urodzinami płyniecie. Mam czwórkę dzieci, dwoje z nich ma urodziny w odstępie trzech dni, dwoje innych w odstępie jednego dnia, tak śmiesznie wyszło. Zgadnij, ile imprez dla rodziny(słowo klucz)robiłam? Dla ułatwienia dodam, że nie, nie cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 11:11 sory ale juz widze jak ktos majacy dzieci z roznica 4 dni robi dwa przyjecia dla rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 11:12 “ Dzieci mają urodziny w odstępie 4 dni. Dotychczas małe przyjęcie z rodziną mieli razem, córka pozniej/wcześniej swoje ze swoim towarzystwem.“ naprawde w zlego koni ludzie bijecie Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 11:45 Nie ważne, ważne, że się znalazł ktoś do bicia Wyciągną wszystko, nawet niemające sensu byleby dowalić, żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 16:44 Znajoma ma bliźniaczki, dziewczyny miały taki okres gdzie bardzo zaznaczały swoją "odrębność". Tak miały robione osobne urodziny...nie musisz robic 15 dan i zamawiać 3 piętrowego tortu... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 13.02.21, 17:17 hanusinamama napisała: > Znajoma ma bliźniaczki, dziewczyny miały taki okres gdzie bardzo zaznaczały swo > ją "odrębność". Tak miały robione osobne urodziny...nie musisz robic 15 dan i z > amawiać 3 piętrowego tortu... > a ci twoi znajomi na każdą okazję leżą jako wzorce w Sevres? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:50 Czy aby nie czynisz tego spostrzeżenia za każdym razem, kiedy zakładasz wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 09:07 Mnie to zupełnie nie ciekawi. Ja widze miedzy wierszami cos, co tobie umyka albo to wypierasz. Zrobiłaś z córki niewidzialne dziecko i tylko Tuś się liczy. A ty zmień płytę, bo nie ciekawość mną a zapewne i innymi kieruje, tylko wkurw mnie bierze, jak czytam jak traktujesz córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 08:57 Ten wątek tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że te forum powinno być jednym wielkim eksperymentem (a może jest?): historia napisana tak, że musiała rozruszać ludzi, autorka która dawkuje informacje bardzo umiejętnie, pozwalając dyskusji rozrastać się samej i tylko delikatnie ją ukierunkowując tu i tam...Jakiś czas temu dwie zaangażowane forumki mocno się sparzyły na "hedna trap", więc trzeba było odczekać odpowiedni czas i bam. Mieliśmy alkoholizm męża, teraz mamy syna, który lada moment stanie się gwałcicielem. Naprawdę nie żal wam energii na występowanie w czyimś cyrku? Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:46 moze masz racje..faktycznie cos bylo z mezem przemocowcem..ale kto wie. fakt faktem, ze szydelkuje pieknie.. a mozw to rodzaj wyrafinowanej reklamy? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:49 To jakieś bzdury, facet nie był opisywany jako przemocowiec tylko zaharowany do obłędu mąż, który czasem po cichu drinkuje. Trudno się dziwić, na jego miejscu pewnie bym nie trzeźwiala. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:53 Przecież forumowe "przyjaciółki" Hedny zrobiły z niego przemocowca i alkoholika, sugerując, że wiedzą więcej niż całe forum, co sama Hedna prostowała w dziesiątkach wpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:04 black.emma napisała: > Przecież forumowe "przyjaciółki" Hedny zrobiły z niego przemocowca i alkoholika > , sugerując, że wiedzą więcej niż całe forum, co sama Hedna prostowała w dziesi > ątkach wpisów. Tak, tylko że to sama Hedna sugerowała alkoholizm męża i przemoc w domu ( w tamtym wątku). Nie tylko Wapaha i Pade tak to odebrały, duża część forumowiczek też tak to zrozumiała. Ale tylko Wapaha i Pade za bardzo się w to wczuły, Hedna niczego nie prostowała, a jak już się wątasek rozkręcił to wtedy wkroczyła cała na biało ze swoim typowym "Jessusssmaria co tu się dzieje, ja niczego takiego nie pisałam, skąd wy podłe kłamczuchy takie historie bierzecie". Aby z tego wybrnąć przyznała, ze przemoc jest - ze strony malutkiego, słodkiego synka. Wkręciła Wapahę i Pade po mistrzowsku. One wyszły na te najgorsze - a ona jak zwykle zebrała głaski i całuski od swoich wielbicielek. Zauważ, że w tu dzieje się dokładnie to samo. Już na początku zanim się dyskusja rozkręciła któraś dziewczyna świetnie wypunktowała etapy rozwoju wątku. Najpierw wszystkie nieszczęścia świata na nią spadły, potem sypią się rady, potem się okazuje, że o co w ogóle chodzi, bo przecież jest świetnie, a głupie plotkary bzdury wymyślają na jej temat, potem do pisania rzucają się psiapsióły Hedny, Hedna zaczyna histeryzować i grozi zniknięciem z forum... I tak co kilka miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:31 To jak się rozwijają wątki Hedny, to każdy wie. W tamtym wątku forumki zaczęły obrzydliwie jeździć po mężu Hedny i sugerować, że wiedzą więcej z prywatnych rozmów, że Hedna jest współuzależniona, itd. Z tego co pamiętam to właśnie one były tymi wielkodusznymi obrończyniami, które głaskały Hednę i krytykowały każdego, kto na jej temat miał inne zdanie. Aż się przejechały. Pamiętam ten wątek bo byłam oburzona, że kobiety pozwalają sobie na takie zarzuty wobec człowieka, który w przeciwieństwie do nich nie jest anonimowy na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:32 Nie do konca tak bylo, przynajmniej Wapaha w calym watku rzucala uwagi w stylu "Ja wiem wiecej niz wy", "Nie znasz calej prawdy wiec sie nie wypowiadaj", "Wiem o czym mowie w przeciwienstwie do was" itd. Wiec jesli Hedna je wkrecila to nie tyle tamtym watkiem ale prywatnymi wiadomosciami. Co tlumaczyloby dlaczego obydwie nie wypowiadaja sie wiecej w tym temacie ale stawia rowniez Hedne w duzo gorszym swietle niz same te histeryczne reakcje popelniane w watkach. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:07 To może ja się odezwę, bo to rzekomo ja w tamtym wątku napisałam o przemocy męża Hedny. Otóż nie. Ja napisałam o tym, o czym Hedna pisze dziś czyli o przemocy SYNA. A pade nie doczytała i zrobiła z tego przemoc męża. Pade. Nie ja i nie Hedna. Natomiast prawda jest, ze ja pisałam o zagrożeniu alkoholizmem ponieważ Hedna sama o tym pisała kilka wątków wstecz, ten wątek jak mąż pije idąc wyrzucić śmieci i chowa butelki wciąż jest na forum, ale Hedna się tego wyparła pisząc, a gdy padły linki i cytaty napisała, ze już tak nie jest, już się zmieniło itd. Jak ktoś wie cokolwiek o alkoholizmie to jakoś słabo wierzył. Nigdy na forum nie napisałam niczego co wiem od Hedny z maili prywatnych. I nigdy więcej nie zamierzam się wypowiadać w jej wątkach o sytuacji życiowej i rodzinnej, bo Hedna gra ofiarę wciągając forum w role ratowników lub agresorów, potem sama staje się agresorem, jej posty lecą, żegna się, odchodzi, a za jakiś czas.... I tak w kółko. Póki wierzyłam, ze ona szuka pomocy to pisałam. Ale w taka grę grać nie zamierzam. Tyle tytułem wyjaśnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:08 azalee napisał(a): > Nie do konca tak bylo, przynajmniej Wapaha w calym watku rzucala uwagi w stylu > "Ja wiem wiecej niz wy", "Nie znasz calej prawdy wiec sie nie wypowiadaj", "Wie > m o czym mowie w przeciwienstwie do was" itd. Wiec jesli Hedna je wkrecila to n > ie tyle tamtym watkiem ale prywatnymi wiadomosciami. Co tlumaczyloby dlaczego o > bydwie nie wypowiadaja sie wiecej w tym temacie ale stawia rowniez Hedne w duzo > gorszym swietle niz same te histeryczne reakcje popelniane w watkach. Tak było. I powiem szczerze, ze mnie i Wapahy, i Pade było szkoda. Bo one autentycznie chciały dobrze, włączyły im się emocje, a Hedna je zwyczajnie obrzydliwie wykorzystała, aby sobie poprawić samopoczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:32 Mnie też było żal pade i wapahy. One mimo wszystko chciały zrobić coś dobrego, a po prostu zostały wciągnięte w odgrywanie roli w trójkącie dramatycznym zaburzonej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:39 lauren6 napisała: > Mnie też było żal pade i wapahy. A teraz Triss dała się w to wciągnąć. Co mnie dziwi, bo to trzeźwo myśląca kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 16:54 "Już na początku zanim się dyskusja rozkręciła któraś dziewczyna świetnie wypunktowała etapy rozwoju wątku. Najpierw wszystkie nieszczęścia świata na nią spadły, potem sypią się rady, potem się okazuje, że o co w ogóle chodzi, bo przecież jest świetnie, a głupie plotkary bzdury wymyślają na jej temat, " Przecież dokładnie tak samo wygląda każdy jeden wątek na ematce, nie tylko Hedny. Ktoś coś napisze, reszta wyolbrzmi, autor prostuje. I tak w kółko. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:33 Brenya, cokolwiek bym nie napisała - bedzie źle. Nie można spontanicznie nic napisać od siebie, bo na pewno szuka się rad i żali. Nigdy nie wykorzystałam nikogo i proszę mi tego nie zarzucać. Widzę, że macie więcej czasu niż ja. Strasznie Was mierzi... Któraś była bardzo ciekawa mojego męża, bardzo dobrze opiekuje się dziećmi. Sytuacja między nami poprawiła się znacznie, choć wymagało to trochę pracy. Panie idealne, nie będę z Wami polemizować. Część z Was kocha włączenie z bucioramibtam, gdzie ich nie wpatrują. Spoko. Mnie to nie boli. Szokuje czasem, ale prawdę znam ją, moja rodzina, otoczenie i bliscy. Zdanie triss, oraz innych cioć dobra rada mnie-przepraszam - nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
swinki_trzy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:51 Hedna nigdy nie pisała że przemocowiec, raz coś wspomniała o alkoholu, ale do przemocy ze strony męża było daleko. To wapaha i jeszcze jedna (pade? jeśli nie ona to przepraszam, ale wapaha na bank) waliły na forum że ma rozwieść się z mężem, że nie raz o tym do niej na priv pisały. Nie wiem na ile to była prawda, a na ile wymysł wyskakujących przed szereg panienek. A nawet jeśli tak było, to ostrym przegięciem było wywlekanie tego na forum z prywatnych rozmów. Później królewny umilkły i już w temacie Hedny się nie wypowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 13:14 Wapaha i Pade - dobre dusze. I jeszcze całe mnóstwo wrażliwych niun, które doradzały Hednie rozwód, bo mąż jej nie okazuje uczuć i zainteresowania w takim wymiarze, w jakim by chciała. Tylko nie wzięły pod uwagę, że wtedy córka mogłaby zamieszkać z ojcem, a Hedna by została z zasiłkiem, jednym 500+ i bardzo skromnymi alimentami. Odpowiedz Link Zgłoś
maze.runner Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 13:19 Przecież obrończynie Hedny traktują ja jak rekwizyt. One nie wspierają osoby, tylko sierotkę, jakiś koncept. To tak jak z ochrona życia poczętego, można sobie pokrzyczeć ładne hasła i wrócić do swojego życia z satysfakcja, ze jest się lepszym niż te czarownice jak ty i ja. Takie głośne „wspieram!”, „przytulam!”, „piękne chusty!” Nawet w pamiętnym prowokacyjnym samobójczym wątku, te dobre panie umyły ręce, bo one tak wspierają ze akceptują każda decyzje, nawet o zabiciu się. To te prześladowczynie zainteresowały się na poziomie osobistym, co, oczywiście, nie zostało dobrze przyjęte. Gdyby obrończynie naprawdę stworzyły wsparcie, Hedna miałaby do kogo się zgłosić, bez potrzeby pisania na forum. One bardziej potrzebują Hedny niż ona ich. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:13 maze.runner - zgadzam się z tym, co napisałaś. Dlatego uważam tego typu wątki za jakiś dziwaczny eksperyment. Naprawdę nie chodzi w nich o hednę i jej rodzinę, tylko o reakcje komentujących. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 13:30 Bo to tez mąż powinien okazać sie odpowiedzialnym rodzicem i załatać córkę z tego bagna. On sie rozwieść a nie hedna. Jakby zabrał córkę to pewnie alimentów nie musiałby płacić. Ale nie wiemC bo syn ma Jednak większe potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:27 "Jakby zabrał córkę to pewnie alimentów nie musiałby płacić." Czyli proponujesz żeby jeszcze Hednie dowalić samotne wychowywanie niepełnosprawnego syna?? Sorry, ale ja tu wyłącznej "winy" w Hednie nie widzę. To jest cała rodzina, która wspiera ten stan rzeczy, bo zapewne zarówno matka, jak i ojciec, jak i siostra, murem za bratem są i nigdzie go nie "oddadzą". Cała rodzina potrzebuje pomocy żeby zrozumieć że to o zmianę optyki chodzi: nie oddać, a zapewnić opiekę, a rodzinie po prostu lepsze warunki do życia. Bo oni wszyscy w tym błędnym kole siedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:38 nie wiesz co o tym myśli mąż i córka... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 14:40 > "Jakby zabrał córkę to pewnie alimentów nie musiałby płacić." Musiałby, musiał. Więc może nie snujcie scenariuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
lea_233 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:11 Społeczna wiwisekcja forumowa . Przykro się czyta niektóre wypowiedzi. Mają zranić Hednę? Mają utrwalić dobre samopoczucie wypowiadających się osób? Mają pomóc Hednie spojrzeć z dystansu na problem? Okrutne... Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:20 Okrutna to ona jest dla Córki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 11:33 Hedna jest ochotniczką. Okrytne to jest traktowanie jej córki i nie zauważanie jej problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:14 A pomyślałaś, że nie chodzi o Hednę, a o jej córkę? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:32 I takie formułowanie rad, żeby Hedna nie mogła ich przyjąć bez równoczesnej dogłębnej samokrytyki, to ma niby być pomoc dla córki? Aha . . . Jest to mniej więcej równie skuteczne, jak marketing perfum pod hasłem "Kup nasze perfumy, bo śmierdzisz" (by the way, Rexona była całkiem blisko, od tego czasu nie kupuję ich w ogóle, bo mi się bardzo źle kojarzą). Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 20:46 Ale o tym, ze córka ma w tym domu problem było juz pisane delikatnie wielokrotnie. My jej piszemy, ze trzeba pomysleć jaki dom ma córką a Hedna odpisuje "ja sie mam dobrze"... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:20 Nie jest ważne, co odpisuje. Jest ważne, co z tej rozmowy w niej zostaje. Gdyby rozmowa kończyła się na tym, że córce może być źle, że są programy pomocowe w takich sytuacjach, że przydał by się psycholog, który pomógłby budować relacje z rodzeństwem - to zostawałyby informacje. Jeżeli rozmowa toczy się w kierunku "agresywny byczek zaraz zgwałci siostrę" i "nie kochasz córki" i "krzywdzisz córkę, żeby nie iść do pracy" - to zostaje żal i złość. No walicie ją po głowie, równocześnie wykrzykując nawet rozsądne rady - ale trudno się dziwić, że w tej sytuacji rady nie docierają, a dziewczyna skupia się na samoobronie. Aż tak potrzebujecie usłyszeć od niej "Macie rację"? Aż taki to jest problem, że wasze rady nie zostaną docenione i pochwalone, tylko będą robiły swoją robotę po cichu? I tak to ona musi wykonać całą robotę, więc może jej trochę zaufajcie, powiedzcie, co macie do powiedzenia i dajcie o tym pomyśleć w spokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:32 Weź sie rozeznaj w jej starszych wpisach, co ja wczoraj uczyniłam. Sama znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:14 asia - mądrze i słusznie piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:32 Chyba nie czytałaś starszych wpisów...skoro tych firanek od 15 postów nie mozna zdjąc, zeby ich nie zrywał...to ogolnie jest "nie da się". Jeżeli chdozi o córkę to ona ma "dom pełen miłości", który jej wyrównuje wszelkie koszty bycia siostrą uu brata. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:47 Dokładnie. Rzygac sie chce, jak stare kobiety takue infantylne głupoty wypisują. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:19 Myśle, że wiekszośc nie widziała dziecka w tym wieku z poważnym uposledzeniem. Ogólnie mało się mówi o potrzebach rodzeństwa, jeżeli w domu jest dziecko z chorobami. Ludziom się wydaje, że skoro drugie dziecko jest zdrowe to ma tyyyyyyyyyyyyle szczęscia w tej rodzinie ze cóż więcej może chcieć? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:07 Hedna, mam propozycję. Załóż sobie blokadę na forum ASAP, bo chyba nie rozumiesz, że sama stwarzasz problem, czyli to, co się dzieje w twoich wątkach. I zanim wrócisz tu z kolejnym wątkiem (bo wrócisz), zastanów się przez chwilę, czemu to się za każdym razem kończy tak samo. Taki sam mechanizm: 1) opis dramatycznej, alarmującej sytuacji, 2) współczucie forumek, rady, sugestie, 3) twoje przekonywanie, że wcale nie jest tak źle, a tak naprawdę to jest bardzo dobrze, 4) irytacja forumek, bo z postu startowego wynikało coś zgoła odwrotnego, 5) twoje "nieprawda, idę sobie stąd, frustratki". I tak za KAŻDYM razem. Ten sam scenariusz. Albo załóż sobie zamknięty blog czy kup notatnik i zapisuj swoje emocje, bo to niewątpliwie pomaga, albo pisz dalej na forum, ale przyjmij wreszcie na klatę, że ludzie będą ci odpowiadać i będą odpowiadać w sposób, który ci nie pasuje. A wiesz doskonale, że część forumek ma na ciebie alergię od dawna, a reszta po prostu traci cierpliwość, widząc, jak ich życzliwe rady traktujesz jak osobistą zniewagę. I tak naprawdę to forum, dla twojego własnego dobra, powinno po prostu zacząć traktować cię jak bywalca hoteli i zacząć ignorować, skoro ty sama nie potrafisz dać sobie na wstrzymanie. Inaczej ciągle będziesz tu się żalić, opisywać niepokojące wydarzenia, tłumaczyć, że wcale się nie żalisz, obrażać się, odchodzić i po miesiącu wracać z tą samą śpiewką. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 12:37 sumire, wszystko prawda. Weź jednak poprawkę na to, że bywalec nie jest prawdziwy, a hedna jest. Jej rodzina, jej dzieci to realne osoby. Większość stałych ematek widziało te dzieci na zdjęciach. Dlatego pewnie ch.. nas strzela, gdy czytamy te smęty. Jak hedna chce być ochotniczką to jej sprawa. Tylko tej dziewczynki cholernie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 13:35 Otóż to, tu chodzi o ta Dziewczynę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 17:43 Z jednej strony racja, ale z drugiej ten wzór ma drugą stronę. Ja mam silne wrażenie, że im dłużej Hedna odpisuje w miarę spokojnie i rozsądnie, tym gwałtowniej pewne nicki prowokują, aż do momentu, kiedy znajda punkt, na którym Hedna wybuchnie i zachowa się zgodnie z przewidywaniami. Bo tutaj były rozsądne rady, były rady biorące pod uwagę dobro całej rodziny, ale były i takie, w których niepełnosprawne dziecko traktowane było jak z definicji pozbawione uczuć. Były głosy - uważaj, żebyś nie zaniedbała potrzeb córki, ona nie może ustępować bratu, ale były i takie, że brat powinien ustąpić jej, bo i tak nie rokuje. No sorry, ale nie da się być matką niepełnosprawnego dziecka i nie doznawać emocji czytając posty Triss na przykład. To prawda, że od wk ....wu przechodzisz w końcu do rozbawienia, ale to dotyka, nawet jeśli nie jest skierowane bezpośrednio w ciebie. I tu masz rację z tym wyłączaniem się z forum, ja zauważyłam, że jak forum generalnie dobrze na mnie działa, to jako matce dziecka nie do końca sprawnego (bo niepełnosprawne to chyba jednak duże słowo) bardzo mi nie służy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 20:53 Pojawiły sie emocje bo te 90% postów tu jest o krzywdzie córki hedny. Nie o Hednie, nie o tym co mam jej służyć. Trudno aby o sytuacji, gdzie jest przemoc w domu i w takim domu wychowują sie dzieci mówić jak o zmianie zasłon w sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:25 Tobie trudno mówić spokojnie, a ona ma spokojnie przyjąć to, co mówisz? Trochę nierówne wymagania. Skoro ona ma się postarać zrobić duże zmiany w swoim życiu, kompletną rewolucję, to my się możemy postarać, żeby mówić rzeczowo i spokojnie, prawda? Jeżeli ona ma dla dobra swojej córki zrobić rewolucję w życiu swojego syna, to my możemy dla dobra tej córki zrobić rewolucję w swoim sposobie komunikacji, tak? Czy zachodzi tutaj tak często zarzucane Hednie "niedasię"? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:35 Ale czego ty od nas wymagasz? Mamy tu bezbronna nieletnia dziewczynę, a ja mam mieć litosc dla jej prawnej opiekunki, która nie potrafi jej zapewnić właściwej opieki? A moze ty sie zlituj nad tym dzieciakiem a nie tylko nad dorosła kobietą, która swoich wyborów dokonuje sama! Dziewczyna nie ma takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:42 Nie, masz mieć zdrowy rozsądek, żeby wątku w którym padają rozsądne rady fachowców, jak Little Fish, nie zaśmiecać nerwami, oskarżeniami, uogólnieniami, tekstami że suwaczki są żenujące i tak dalej. Bo to co Little Fish pisze, ma realną szansę pomóc, a ty i parę innych dziewczyn to zakrzykujecie, odwracacie od tego uwagę. Ze szkodą dla interesów dziecka, któremu współczujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:53 trzeba dawac rady ktore maja sens. np byc moze realne jest takie zarzadzenie synkiem hedny zeby gdy wraca wkurzony szedl w swoj bezpieczny pokoj i tam sie uspokajal. rada nierealna - oddaj tusia wszyscy odetchniecie. realna rada - idzcie po szkole na basen, nierealna - niech corka sie wyniesie pewnie go nie cierpi. a w ogole to skad wiemy ze corka Hedny nie kocha brata i ze to ona by go nie oddala...? bo sami nie umiemy sobie tego wyobrazic? przeciez ona nie wie jak to jest bez Tusia. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 22:30 ichi51e napisała: > trzeba dawac rady ktore maja sens. np byc moze realne jest takie zarzadzenie sy > nkiem hedny zeby gdy wraca wkurzony szedl w swoj bezpieczny pokoj i tam sie usp > okajal. rada nierealna - oddaj tusia wszyscy odetchniecie. realna rada - idzcie > po szkole na basen, nierealna - niech corka sie wyniesie pewnie go nie cierpi. > a w ogole to skad wiemy ze corka Hedny nie kocha brata i ze to ona by go nie od > dala...? bo sami nie umiemy sobie tego wyobrazic? przeciez ona nie wie jak to j > est bez Tusia. > Po przeczytaniu wypowiedzi niektórych najbardziej zajadłych agresorek doszłam do wniosku że hedna i tak reaguje w miarę spokojnie i nie traci panowania nad sobą. Znalazły sobie pańcie worek bokserski... Odpowiedz Link Zgłoś
bywalczyni.hosteli Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 22:44 Ale jakie rady??? Autorka wyraznie napisała, że to potrzeba wyzalenia się. Ma do tego prawo, to forum to jest na to miejsce. Może żalić się do woli i nie musi przyjmować rad. Osoby piszące o odejściu męża i córki zagalopowały się. Jednocześnie padły bardzo ważne spostrzeżenia dotyczące córki- jej potrzeby i emocje też muszą być zaadresowane. To mną faktycznie wstrząsnęło, bo wyobraziłam sobie uczucia tej dziewczynki, wczesnej nastolatki. Żeby nie było- nie jestem ani fanką hedny, ani nie jestem w jej anty-fanklubie, tylko warto zachować umiar w ocenianiu, bo tam są realni ludzie w tej historii, do tego nieanonimowi, a wpisy są raniące. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 10:55 > trzeba dawac rady ktore maja sens. np byc moze realne jest takie zarzadzenie synkiem hedny zeby gdy wraca wkurzony szedl w swoj bezpieczny pokoj i tam sie uspokajal. rada nierealna - oddaj tusia wszyscy odetchniecie. Przecież takie rady padają od wielu wątków. Tuś zrywa zasłony i firanki w ataku szału - zdejmij je, nie będzie miał czego rwać. Nie da się. Nakręcony Tuś wpada do kuchni, przewraca gar z zupą - kuchnia powinna mieć drzwi, a drzwi zamek, który można zamknąć. Nie da się przebudować kuchni. To tylko dwa przykłady z tego wątku, a przecież tego "niedasię" było dużo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 21:51 wkswks napisał(a): > Ale czego ty od nas wymagasz? Mamy tu bezbronna nieletnia dziewczynę, a ja mam > mieć litosc dla jej prawnej opiekunki, która nie potrafi jej zapewnić właściwej > opieki? A moze ty sie zlituj nad tym dzieciakiem a nie tylko nad dorosła kobie > tą, która swoich wyborów dokonuje sama! Dziewczyna nie ma takiej możliwości. Nie wiesz czego wymaga? Takie trudne? To powiem ci. Asia pisze o zwykłej konsekwencji. Bo skoro jedna z drugą twierdzicie, że podobno chodzi o dobro dziecko, a jednocześnie agresywnie przestawiacie swoje racje, wymyślając i fantazjując co niepełnosprawny brat zrobi (robi) siostrze w sposób taki, że święty by nie wytrzymał sugerując w nieprzyjemny i złośliwy sposób co się w domu Hedny dzieje, to tylko idiota uwierzy, że tu chodzi o jakieś dobro dziecka. Przecież same w to nie wierzycie. I nie chodzi o bronienie Hedny ale o tą tanią hipokryzję, powiedz jedna z drugą, że nudy w domu, covid, nic się nie dzieje i fajnie podymić na forum, ale po co ta obłuda, rzekoma troska skoro wiadomo, że z tej "troski" nic nie wyniknie innego jak właśnie to co wyniknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 22:28 Kurde, bo pracowałam i robiłam wolontariaty od 15 rz z dziećmi i młodzieżą z różnymi niepełnosprawnościami czy z problematycznych środowisk i wiem co mowie. Nastolatki z uu onanizują sie publicznie, rzucają sie do obmacywania, sa wulgarne. Miałam dziewczynę pare lat starsza ode mnie, w wieku 20 lat po trzech aborcjach, bo jej popędu nie powstrzymywały zadne leki! I na koniec pracowałam jako pracownik cywilny w SW. Wielu, bardzo wielu osadzonych to Osby z lekkim lub umiarkowanym upośledzeniem, niezdiagnozowane. Wybacz - ale wiem, co mowię. Domyślam się jak to moze wyglądać. Do tego, jak syn hedny, większość dzieci z uu jest monstrualnych rozmiarów, bo tak jak nie panują nad popędem seks, tak i nad jedzeniem. I o ile Sa domy i rodzice, którzy fantastycznie sobie radzą z takimi dzieciakami i ich rodzeństwem ( chociaż poczucie niesprawiedliwości u rodzeństwa jest powszechne), to jednak hedna jest na „nie”.Ona od lat nie moze nawet tych cholernych karniszy zdjąć, jak wiec urządzi pokój sensoryczny dziecku? I uważa ze córce na pewno nic nie grozi. Wiec pytam- ona wróżka jest ze widzi przyszłość? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 23:35 Skąd takie dane, że większość dzieci z n.i. jest monstrualnych rozmiarów??? Niezdiagnozowane osoby z n.i. w stopniu umiarkowanym? No to musiały naprawę świetnie funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 00:42 Sprawdź sobie dziewczynko skrót SW zanim Będziesz dalej pisac głupoty. Popytaj moze znajomych jak masz policjantów, sędziów, kuratorów o osobach popełniających przestępstwa - złapanych - skazanych. Moze zrozumiesz o czym mowa. Skad dane ze dzieci z upośledzeniem sa otyłe? A wystarczy byc w większej grupie takich osob. One maja czesto choroby sprzężone. Np syn hedny ma cukrzyce, osoby z downem problemy z hormonami. To sa grube. W dodatku nie przekonasz ich zdrowego odżywiania i sportu. Zejdź ty moze na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 05:48 Z ciekawości - w jakim charakterze pracowałaś i "robiłaś wolontariaty" z dziećmi niepełnosprawnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:51 Podpisujesz umowę wolontariacka i pracujesz. Czasem na umowę o dzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:09 Ale w jakim charakterze pracowałaś? I z ciekawości - jak była Twoja motywacja? Nie musisz odpowiadać, ale tak mnie zaciekawiło po Twoim strumieniu świadomości ("medycznej") Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 07:11 Od ponad dwudziestu lat pracuję z osobami niepełnosprawnymi. Oczywiście, że są osoby z zaburzeniami odżywiania i otyłe. Natomiast pisanie, że większość ma monstrualne rozmiary jest grubym nadużyciem. Tak jak niezdiagnozowane osoby z n.i. w stopniu umiarkowanym - osobiście nie zetknęłam się z takim przypadkiem, żeby osoba z takim stopniem niepełnosprawności była przez co najmniej kilkanaście lat uznawana za osobę w normie intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:06 To mało widziałaś. Trzeba było iść na praktyki do więzienia. Fasy i inne - wypisane na twarzy. W ogóle uważam ze w pl jest mocno niedoszacowana liczba osob pochodzących ze związków kazirodczych. Moje dane sa z d... . Nie wiem, ale większość „pensjonariuszy” sw ma niska inteligencje wypisana na twarzy. To widac. Zabawna jestes jeśli uważasz ze w latach 50,60 i 70 fiagnozowano na taka skale jak obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:44 To samo niestety mówiła moja nauczycielka z liceum. Mówiła, że jako studentka miała w latach 70 i 80 praktyki na Podkarpaciu i wiele dzieci było na granicy normy intelektualnej, tępe spojrzenie i FAS wypisany na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:57 tak to wlasnie jest jak ludzie “z duzym doswiadczniem zyciowym” plus swoje uprzedzenia biora sie za diagnozowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:50 No to wypisanie na twarzy czy niezdiagnozowane? Wiesz jak funkcjonuje człowiek z umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną? Tego się nie da nie zauważyć. Od lat 50 się na szczęście trochę w tej kwestii zmieniło. A rozmawiamy o teraźniejszości. Użyłaś czasu teraźniejszego pisząc zarówno o monstrualnych rozmiarach u większością. Jak i o niezdiagnozowanych osobach z n.i. w stopniu umiarkowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 14:33 Little-fish chodzi o to, że umiarkowany stopień niepełnosprawności intelektualnej to 40-54 w skali Wechslera, poziom intelektualny charakterystyczny dla 7-8 latka, a społeczny dla maks 10-latka. To się naprawdę nie da nie zauważyć, a i istnieje mocno ograniczona liczba przestępstw, jaką możesz w takich warunkach popełnić. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 16:17 Little Fish, ona prawdopodobnie nie jest fachowcem i pisze potocznie. A potocznie to ludziom się wydaje. Zobacz jak często na tym forum pada zdanie, ze ktoś tam, akurat opisywany, jest głęboko upośledzony. A z opisu ewidentne wynika, ze raczej umiarkowanie. Ludzie nie wiedza co to znaczy, używają tych nazw potocznie. To samo tyczy pewnie tutaj tej niepełnosprawności umiarkowanej w więzieniach. Ci ludzie prawdopodobnie maja niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim lub wręcz są w dolnej granicy normy. Jeśli są dziś starsi to mogli lata temu nie mieć dobrej diagnozy, ale nie ma mowy o umiarkowanym upośledzeniu. Mogą tez mieć zwyczajnie elementy FAS, takie osoby kiedyś często miały konflikty z prawem, gdy fas rzadko było diagnozowane. Poza tym fachowiec dziś nie pisałby upośledzenie umysłowe, bo tak to się nazywało lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 16:21 Ja to wiem, ale to wkswks robi tutaj za fachowca. Skoro posługuje się pewnymi definicjami z taką pewnością siebie to niech bierze za swoje słowa odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 11.02.21, 23:46 Może tam gdzie pracowałas i robiłaś wolontariat należało podawac środki antykoncepcyjne to nie byloby trzech aborcji? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 00:36 😂taaak. Takie sa realia, moze zejdziesz z tej chmurki i sie przejrzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 05:51 Jakie są realia? Zabrakło na tabletki antykoncepcyjne? Ktoś zdecydował, że lepiej podawać nieokreślone tabletki i przeprowadzac aborcje (3 razy) zamiast antykoncepcji? Gdzie tak jest? Tam gdzie pracowałaś i "robiłaś wolontariaty"? Opowiedz nam. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:53 Przeviez w szkołach nie wolno dawać leków! Halo obudź sie. Masz jakies doswiadczenie z dziećmi poza swoimi? Matka jej dawała ale i tak zachodził w ciąże. W końcu szukala sposobu na podwiązanie jej. Ale już nie wiem z jakim skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:04 Aha, czyli matka nie podawała jej leków antykoncepcyjnych za to prowadzała na aborcje 3 razy. I już wiemy, że w szkole "robiłaś wolontariat" . W jakiej (rodzaj) i w jakim charakterze (i co Cię skłoniło?!) Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:08 Radzę czytac ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 14.02.21, 23:43 wkswks napisał(a): > Przeviez w szkołach nie wolno dawać leków! Halo obudź sie. Masz jakies doswiadc > zenie z dziećmi poza swoimi? Matka jej dawała ale i tak zachodził w ciąże. W ko > ńcu szukala sposobu na podwiązanie jej. Ale już nie wiem z jakim skutkiem. Bzdura w szkole można dawać leki nawet antybiotyki leki na serce cukrzyce i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nie mam pomysłu na tytuł 15.02.21, 07:08 W Polsce bardzo rzadko. No i raczej nie antykoncepcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 15.02.21, 07:31 Ale autorka tych słów sugerowała, że inne leki są podawane, ale nie działają bo pani miała aż tak wybujałe libido, że żadne nie działały. No to prosty wniosek - aborcja x 3. Pomijając już fakt, że podwiązuje się jajowody a nie kobietę (z jej późniejszych wpisów) Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 15.02.21, 22:27 chococaffe napisała: > Ale autorka tych słów sugerowała, że inne leki są podawane, ale nie działają bo > pani miała aż tak wybujałe libido, że żadne nie działały. No to prosty wniosek > - aborcja x 3. > > Pomijając już fakt, że podwiązuje się jajowody a nie kobietę (z jej późniejszyc > h wpisów) A co ma libido do antykoncepcji? 😅😅😅 Autorka tych słów ma po prostu słabe pojęcia o wielu rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 05:53 Miałam dziewczynę pare lat starsza ode mnie, w wieku 20 lat po trzech aborcjach, I z ciekawości - gdzie ty, nastolatka (parę lat młodsza od 20 latki ) "miałaś" tę dziewczynę? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:57 A wiesz ze jest sposób na prace jako opiekun od 16 rz? Wystarczy pwd Lub phm z zhp lub zhr. A ja na pierwsza kolonie jako pomocnik opiekuna pojechałam w 1997 roku mając 15 lat. I trafiłam na powodzian z kotliny kłodzkiej. Także zaczęłam z przytupem, bo młodsze dzieci sikaly w nocy i wymiotowały w dzien ze stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:08 O, harcerka! I miałaś wolontariat przy powodzianach czy w ośrodkach dla niepełnosprawnych dzieci? Nie wiedziałam, że w takich ośrodkach niepełnoletni harcerze pracują. (i jeszcze z takim nastawieniem/poziomem wiedzy) Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:13 Jak nie ma kto? Moje koleżanki ze szkoły pracowały wolontaryjnie w domu małego dziecka - od 8 klasy podstawówki. Moi koledzy, chodzący do technikum pracowali w czasie powodzi w szpitalu psychitrycznym. A jeszcze mi sie zdażyło prowadzić na wycieczkę w góry dzieciaki ze szkoły dla niewidomych i niedowidzących. Jeszcze pracowałam w tpd. Jest wiele możliwości. Teraz mieszkam w Niemczech i jak córka poszła do żłobka w piątki pracował tam 13latek. Bo w de mozna od 13 lat. W pl od 16. Sa rożne możliwości życia a nie tylko szkoła lub praca i dom. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:16 Może to nie są dobre przepisy, sądząc po Twoich wpisach. Twoje nastawienie i Twój język (!!!) są przerażające (poziomem). Nie chciałabym, żeby moim dzieckiem zajmował się ktoś taki nawet przez 5 minut. Chociażby z powodu języka, który odzwierciedla myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 16:30 Owszem, harcerze w takich miejscach bywają w ramach służby. Na ogół jak maja 15 lat to zwyczajnie bawią się z dzieciakami. Dla niepełnosprawnych mogą na przykład bal karnawałowy zorganizować. W czasie powodzi tysiąclecia dzieci powodzian często trafiały na trwające obozy harcerskie. Wiec tak, jak się było wtedy na obozie, to się pomagało przy powodzianach tylko nie był to żaden wolontariat, żadna praca. Nie podpisuje się tez wtedy żadnej umowy, znaczy 15 latka tego nie robi, a instruktor harcerski ze stopniem instruktorskim ma pewne uprawnienia, na przykład wychowawcy kolonijnego, ale nie wiedzę o dzieciach niepełnosprawnych, upośledzonych itd, chybabym, ze sam z siebie studiuje taki kierunek lub działa w tak zwanym nieprzetartych szlaku czyli harcerstwie dla dzieci z niepełnosprawnościami, ale na bogów wszelkich, instruktor nie może mieć 15 lat, bo trzeba mieć skończone 16 żeby w ogóle otworzyć próbę na stopień instruktorski. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 16:24 W wieku 15 lat nie można mieć stopnia przewodnika ani w ZHP, ani w ZHR, ani w żadnej innej organizacji harcerskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 06:40 ale masz swiadomosc ze widzialas fragment rzeczywistosci - ten najgorszy? to tak jakby psycholog pracujacynz trudna mlodzieza generalizowal ze wszystkie dzieciaki maja depresje anoreksje pija i cpaja podczas gdy dzieci ktore sa normalne on zwyczajnie nie spotyka. tak samo dziecko zaburzone poza domem z obcyminosobami w stresie bedzie sie zachowywac duzo trudniej niz mogloby gdyby czulo sie bezpieczne rozumiane i w rutynie... Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:00 Mylisz sie. Dzieci w grupie sa spokojniejsze. Dotyczy to i zdrowych i chorych. W domu jest szaleństwo. Najcześciej przy matkach. Zdrowe dwulatki tez tak maja- w zlobku anioł w domu diabeł. I to jest normalne, bo najgorsze „ja” dzieci pokazują przy osobie najbardziej zaufanej. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:46 To wcale nie jest najgorsze ja. To po prostu pokazanie nasilniejszych i najgłębszych emocji, odreagowanie przy osobie, której się najbardziej ufa i przy której czuje się bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 15:33 gadasz jak ktos kto zajmuje sie dziecmi instuicjonalnie a nie ma pojecia jak to dziecko zachowuje sie w domu (poza tym co rodzic mu nanarzekal). i dalej twierdze ze dzieci zaburzonych z ktorymi rodzice sobie radza nie ogladasz - bo zaden radzacy sobie z dzieckiem rodzic by do was dzieciaka nie poslal... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 15.02.21, 00:33 wkswks napisał(a): > Mylisz sie. Dzieci w grupie sa spokojniejsze. Dotyczy to i zdrowych i chorych. > W domu jest szaleństwo. Najcześciej przy matkach. Zdrowe dwulatki tez tak maja- > w zlobku anioł w domu diabeł. I to jest normalne, bo najgorsze „ja” dzieci pok > azują przy osobie najbardziej zaufanej. 😂😂😂😂😂😂 Zero pojęcia mas ze dzieciach ,dzieci w grupie się „nakręcają” wzajemnie jedno krzyczy drugie biega trzecie stuka i nadwrażliwej właśnie złe reaguje. W domu we własnym zaciszu ma czas na uspokojenie. Właśnie bezpośrednio po powrocie może się właśnie tak zachować ze coś zniszczy a za chwile się uspokaja. Albo zaatakować kogoś w szkole i nie dziecko czy dorosłego lub czymś rzucić. Zanim wróci do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nie mam pomysłu na tytuł 15.02.21, 00:37 wkswks napisał(a): > Mylisz sie. Dzieci w grupie sa spokojniejsze. Dotyczy to i zdrowych i chorych. > W domu jest szaleństwo. Najcześciej przy matkach. Zdrowe dwulatki tez tak maja- > w zlobku anioł w domu diabeł. I to jest normalne, bo najgorsze „ja” dzieci pok > azują przy osobie najbardziej zaufanej. Poza tym mało to dorosłych wraca zestresowanych z pracy i wyładowuje się w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 14:21 Problemem jest jeszcze jedno: rodzic moze wiedzieć na czym polega choroba dziecka i niby rozumieć. Ale nie przyjmuje do wiadomości, ze uu syn moze mieć popęd seksualny wobec członków rodziny. MImo, ze wie na czym polega choroba długo uznaje, ze uu syn nie zrobi tego bo przeciez nie siostrze, mamie, babci. A jak do tego dochodzi to nie mówią nic...bo boją się, ze im tego syna zabiora, gdzieś zamkną. Dlatego wkurza mnie pokazywanie w TV słodkich bobasów z ZD ale totalnie olanie kwestii jak wygląda zycie dorosłych. Jeden program podóżniczy, gdzie zostali wybrani ci najsłabiej upośledzeni tez zaburza ten obraz.m Bo niestety ale wiekszośc przypadków to poważnie upośledzone osoby, nie panujące nad sobą zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:34 Było tak pisane 100 razy. Tez jej broniłam wcześniej....potem zrozumiałam, ze ona nie widzi żadnego problemu. Jej świat to Tuś i jej opieka nad nim. Czas mija, córka żyje jak żyła... Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 07:36 Nie da się być w ogóle matka ( w moim świecie) żeby nie czuć emocji, szczególnie złości,czytając uprzedmiotawiajace dzieci z zaburzeniami posty. A może w ogóle i człowiekiem być trudno i nie czuć buntu że ktoś tak patrzy na innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 07:39 To miała być drobna uwaga do jednego ze zdań Asi tak się przyłączyło bez sensu, nie bierzcie pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 07:38 Hednie dokładnie o to chodzi. Ją te wątki nakręcają. Rosa robiła takie same jazdy w szczycie swoich zaburzeń. Hedna wygląda na bardzo zaburzoną osobę, mąż i córka muszą mieć z nią (plus agresywny chłopak do tego) przeyebane. Mąż przynajmniej ucieka w pracę, córka nie ma gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 10:54 cruella_demon napisała: > Hednie dokładnie o to chodzi. Ją te wątki nakręcają. ciebie oczywiście wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 12:20 A jakie to ma znaczenie To jest swoistego rodzaju radzenie sobie z emocjami Na miejscu Hedny zadbalabym o siebie, poszla do psychologa Poniewaz ewidentnie tego potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 13:01 Potrzebuje ale ona to raczej taka uciemiężoną matka Polka, która wie najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 14:32 To sie nazywa ugotowana zaba i syndrom sztokhlomski. Ludzie sami z tego nie wychodza. A przynajmniej nie kazdy jest dosc silny. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nie mam pomysłu na tytuł 12.02.21, 11:29 No zdecydowanie szczególnie, ze łatwo dojśc z imienia i nazwiska do pana. Odpowiedz Link Zgłoś