ajaksiowa 09.02.21, 06:33 czyli komfort który boli,jakie rady dla emerytki,uprzedzam że nie zagrzebię się nago w pryzmie śniegu i .....dowcipnie ma być Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nangaparbat3 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 06:37 Ostatnio zwiedzamy z mamą nasze miasto. Powstały całe osiedla, w których nigdy jeszcze nie byłysmy, a części miasta, które znamy, zmieniły się, czasem nie do poznania. No i nawet te, gdzie bywamy na co dzień, oglądane jakbyśmy były turystkami, okazują się nagle piekne i zaskakujące. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 21:34 Kurczę...poszłabym ze swoją mamą na taki zwyczajny spacer. Gdziekolwiek. Szkoda, że jej już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:12 Żeby uświadomić sobie jaką miernotą(muzyczną) jestem?😟😟 Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:21 To nieistotne. Kiedy córka była mała, miała taki porządniejszy key-boardzik dla dzieci. Mam zero muzycznego wykształcenia i zdolności, ale na tym czymś potrafiłam wygrywać jedną ręką prostsze melodie - zwłaszcza kolędy łatwo idą. Ależ to była frajda! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:43 Kupię sobie teraz wlasny, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 18:00 Brawo! To jest świetny pomysł! Odpowiedz Link Zgłoś
dolcenera Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:28 Nie, żeby pobrzdękać, zrelaksować się i może zapisać na jakiś zdalny kurs. Jak nie to malarstwo. Moja teściowa jest w grupie malarskiej, w czasach pozacovidowych instalują sztalugi co tydzień w innym miejscu i malują co widza. Super sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:26 Musisz się zmęczyć jak koń, tak zeby jedynym marzeniem było walnąc się do łóżka. Posprzątaj piwnicę, zrób remont w schowku, zaoferuj korepetycje z czegoś bardzo tępemu młodemu człowiekowi, idź odśnieżać uliczki osiedlowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 13:48 W prawdzie emerytką nie jestem, ale cierpię na coraz więcej wolnego czasu oraz dobrobyt więc postanowiłam zgłębić temat który mnie od zawsze odrzucał czyli historię starożytną i początki chrześcijaństwa. Szukam i czytam, oglądam, sprawdzam, przy okazji pojawiają się następne tematy itd Dodatkowo robię te rzeczy które cały czas odkładałam, jakies sprzątanie, wywalanie betów, malowanie ściany, ostatnim hitem było malowanie drzwi żaluzjowych - zgrzytałam zębami bo malowania od groma, ale wyglądają pięknie. Tylko zmusić się ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 13:47 Tego ostatniego nie polecam, miałam kiedyś taką przyjemność. Miałam ochote skoczyć z 4 piętra ...chyba nie to chodzi autorce. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 13:50 A ja lubię odśnieżać.... widac efekt, czysta praca, łatwo się rozgrzać, łapy potem odpadają, po d..pogodzinach w pracy umysłowej to rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 17:58 Dobra źle napisałam. Przedostatnie. Nauka opornego dziecka. Odśnieżanie dobrze robi na umysł... Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 21:13 O tak, zgadzam się. Mnóstwo czasu spędzam przed kompem, odśnieżanie to dobrodziejstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:47 Można się uczyć języków, na przykład na duolingo. Bardzo przyjemne. Jeśli znasz jakiś na tyle, by pogadać, jest mnostwo ludzi, którzy by z Tobą konwersowali, są wyspecjalizowane portale. Myślę, że dobrze też spisywć na kartce, co się będzie danego dnia robić. Taki plan - ja przynajmniej jak mam wolne bardzo łatwo zapadam się w niebyt, więc na emeryturze będę musiała. Plan i dyscyplina, to zrozumiałam obserwując własną matkę, 90, w świetnej formie. Właśnie wymyśliła, ze mamy iść do muzeum na wystawę o chasydach. Ale niech już wczesniej weźmie tę drugą dawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 08:59 Też miałam to polecić. Mój mąż uczy się kilku języków, ja zaczęłam od jednego, a drugi doszedł mi, zanim się obejrzałam. To jest zajęcie o samych zaletach. A portal do pogadania nazywa się italki (czyt. ajtoki), ma niskie ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 09:01 To jest zajęcie o samych zaletach. Chyba że ktoś nie lubi i nie ma zdolności. Jak ma motywację, to może i się coś nauczy, ale jak nie ma to tylko będzie się regularnie irytował. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 09:49 nazywa się italki w pierwszej chwili myślałam, że to do nauki włoskiego Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 12:30 > nazywa się italki > w pierwszej chwili myślałam, że to do nauki włoskiego Ja kiedyś też, dlatego podałam w nawiasie, jak się to czyta Są lektorzy do wyboru z całego świata. Mój mąż na przykład rozmawiał ostatnio z dziewczyną z RPA. Początkowe konwersacje to koszt jakichś 7 dolarów, później 10-15 dolarów. Mnie się to wydaje niedrogo, w każdym razie porównywalnie z polską ceną korepetycji. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 13:38 Dzięki. Na razie mam swoich nauczycieli, ale kiedyś może kto wie.. Dla mnie i tak największym problemem jest dyscyplina a nie dostęp do nauczyciela Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 09:16 Pierogi zrob. Recznie. A potem opchaj sie nimi jak pyton, tak zeby tylko pasc i ledwo dychac. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Nieznośna lekkość bytu.... 09.02.21, 21:38 Rodos przy -14?! Moja ciocia zaczyna Rodos od +15 Moja mama na takie zgryzoty egzystencjalne miała inny pomysł: załóż sobie niewygodne/za ciasne buty i wyjdź w nich na spacer... Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Nieznośna lekkość bytu.... 10.02.21, 00:49 Pisze ten kto zna działkę z obserwacji co robi ciocia 🤭😀 No cóż, RODOS to sprawa długoterminowa, a teraz nieważne że minus 14 termin to termin robi się pierwsze wysiewy, byś poczytała na grupiach ogrodniczych jaki jest ruch, jak w ulu. Odpowiedz Link Zgłoś