Dodaj do ulubionych

Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu

10.02.21, 17:57
Dziecko jako jedyne ze szkoły przeszło do etapu wojewódzkiego konkursu z polskiego. Tymczasem z przedmiotu ma ocenę dobrą na koniec semestru (w naszej szkole semestr kończy się dopiero teraz pomimo wcześniejszych ferii). Zastanawiam się, czy powinnam porozmawiać z nauczycielką o tej ocenie. Dziecko ma dużą wiedzę, świetnie pisze, a gorsze oceny wpadają za kartkówki ze znajomości lektur, które uwielbia nauczycielka. Pytanie jednak, czy nie ma większej wiedzy i umiejętności niż na ocena dobrą? W klasie są dzieci z szóstką, które w konkursie nie wyszły poza etap szkolny. Jak to jest w szkołach Waszych dzieci?
Obserwuj wątek
      • szeptucha.z.malucha Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 18:19
        Oceny to trochę jak wypłata za robotę. Ja się staram nie mieszać ale dzieciaki wiedzą, ze mogą z nauczycielami o tym rozmawiać i że warto jak jest pomiędzy powalczyć o wyższą, o ile im się chce. Przy najstarszym miałam luzackie podejście i zemściło się to brakiem punktów do odpowiedniego gimnazjum.
      • iwoniaw Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 08:47
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Ocena z przedmiotu to ocena z przedmiotu. Co ma piernik do wiatraka?

        Konkurs kuratoryjny to nie jakiś konkursik kolorowania drwala. Do pierwszego etapu obowiązuje całość podstawy programowej plus dodatkowe lektury i wiedza - już przejście do etapu rejonowego to znak, że uczeń jest na tle rówieśników ponadprzeciętny, jeśli chodzi o wiedzę z tego przedmiotu. Do etapu wojewódzkiego trafia max kilkaset osób z całego województwa, w niektórych konkursach ledwo kilkadziesiąt. Trzeba wiedzieć naprawdę dużo więcej niż szóstkowy uczeń, który ogranicza się do nauki tego, co obowiązkowe - a już na pewno ci, którzy docierają do tego wtapu są dużo bardziej zaawansowani z danego przedmiotu niż wymagania na 6.



        > Moja koleżanka miała wywalone na szkołę średnią, mierne i tróje a maturę zdała
        > przeważnie na 5 i co, też inteligentna tylko miała wywalone.

        Nie mówimy o średniej osoby, która "miała wywalone", tylko o ocenie z przedmiotu, do którego ktoś się przyłożył na tyle, że jest lepszy niż ponad 90% jego rówieśników.

        Nauczyciel, który w takiej sytuacji nie daje uczniowi 6 jest zwykłą świnią leczącą swoje kompleksy kosztem dziecka, dla którego powinien być przewodnikiem i wzorem. Życzę autorko wątku, żeby dziecko zostało laureatem i utarło głupiej pipie nosa.
      • agiq Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 19:06
        Poza oczywistością dla mnie że powinna być 6 z automatu to przecież nauczyciel przedmiotu z którego dziecko bierze udział w konkursie powinien być przecież zaangażowany w przygotowanie ucznia do konkursu zwłaszcza na tych kolejnych etapach! U nas polonistka ma indywidualne lekcje z uczennica która przeszła do rejonowego i dalej.
          • slonko1335 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 21:01
            Wracając do pytania. Moje dziecko ma celujacą z przedmiotu za mniejsze zasługi konkursowe mimo kilku pał do kompletu za brak zadań domowych, naprowadzanie zeszytu. Itd. Ocena ma odzwierciedlać znajomość podstawy programowej a ta ma w paluszku nawet jak mu się nie chce zrobić zadania. Ale w szkole co nauczyciel to obyczaj.
            • little_fish Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 08:58
              No to generalnie dziwne obyczaje nauczyciela. Ocena ma odzwierciedlać znajomość podstawy programowej - zgadzam się jak najbardziej. Dziecko startując z sukcesami w konkursach udowodniło znajomość podstawy na ocenę celującą i taką dostaje na semestr - zgadzam się. Oceny niedostateczne za zeszyt i brak zadania przestają się liczyć - i tu zaczynają się moje wątpliwości. Bo jak jest w przypadku innych uczniów? Takich, którzy kartkówki i sprawdziany piszą na 4 - u nich te 1 za braki też się nie liczą i bez problemu dostają 4 na semestr? Bo przecież wiedzę mają na 4. Jeśli tak, to po choinkę nauczyciel w ogóle te pały stawia? A jeśli w przypadku uczniów niekonkursowych nauczyciel bierze pod uwagę wszystkie oceny, to jest to niesprawiedliwe.
              • iwoniaw Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 09:05
                A moim zdaniem nie ma tu żadnej niesprawiedliwości - albo ściubisz punkciki systematycznie mrówczą pracą, albo jesteś na tyle wybitny, że pewne ograniczenia dasz radę tą wybitnością nadrobić. Ostatecznie zawsze, bez względu na metodę oceniania, możesz ją podważyć i zażądać egzaminu komisyjnego - wg przepisów obejmującego TYLKO podstawę, żadnej dodatkowej wiedzy, zeszytów, plakatów czy konkursów i dostać z niego równie wysoką ocenę co ktoś, kto stukał punkcik do punkcika cały semestr - to też uważasz za niesprawiedliwe?
                • little_fish Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 10:03
                  No odniosłam się do tego, że ocena jest za opanowanie podstawy programowej. I albo dotyczy to wszystkich, albo nikogo. Brak zeszytu czy notatki nijak ma się do znajomości podstawy. Zarówno u szóstkowego laureata, jak czwórkowego uczniami, który na taką ocenę nauczył się na sprawdziany i kartkówki.
                  • ichi51e Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 10:06
                    Ocena powinna byc ocena wiedzy te wszystkie przygotowania zeszyty etc to przeciez składowe na zachowanie tak naprawde... nauczyciele sami system wykoślawiają bo jak ktos ostatnio napisal uzywaja ocen tdo manipulowania dzieciakami a nie jako informacji o poziomie wiedzy.
                  • iwoniaw Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 10:11
                    A, w kwestii zeszytu itp. pełna zgoda - ale to już leży w kwestii rodziców, by się upomnieli o swoje dzieci w szkole łamiącej przepisy - i zażądać, by wso był zgodny z prawem. Niestety, często jest i tak, że rodzicom to pasuje, że podkreślone na zielono tematy lekcjii mają wpływ na ocenę końcową tak samo jak biegłość w zapisywaniu równań reakcji czy pisania opowiadania z dialogiem na 300 słów.
                    • little_fish Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 12:45
                      No właśnie. I to bez sensu. Tak samo jak bez sensu jest nierówne traktowanie.
                      Jak najbardziej rozumiem oceny za zadania domowe - ale za to, JAK są zrobione. A nie za to czy są. Ocena za zadanie domowe może być szansą dla uczniów, którzy mają kłopoty np z pisaniem sprawdzianów.
              • slonko1335 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 10:23
                Nie mam pojęcia jak jest u innych uczniów ale szkoła szczyci się ocenianiem kształtującym zatem stosowanie średniej ocen jako wyznacznika do oceny końcowej jest sprzeczne z ideą tego oceniania(oczywiście nie przeszkadza to większości nauczycielom wystawiać ocen z tej średniej). Nie wiem czy to dobrze czy źle ale przemawia do mnie to, że ważniejsze jest to co ma w głowie i co potrafi niż to czy zrobił kilkanaście przykładów które robić potrafi i bez tego zadania domowego jak widać . Na ochotę mojego do robienia zadań domowych nijak to nie wpływa i ma je dokładnie w pompie bez względu na to czy liczą się do średniej czy nie a mnie już ręce opadają...
    • mamamisi2005 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 19:06
      W szkole moich dzieci wg statutu osiągnięcia konkursowe skutkowały 6 tylko po spełnieniu innych warunków. Rzecz jasna zdobycie tytułu laureata konkursu przedmiotowego =6. W praktyce z jednego przedmiotu córka miała 6 tylko z powyższego powodu, gdyż ze skrupulatnie zważonej średniej (ponad 5,5) wychodziło jej 5. Niestety pani miała dar nieprecyzyjnego formułowania poleceń przy jednoczesnym poczuciu własnej nieomylności.
    • scarlett74 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 19:23
      Paola, poczekaj na zakończenie konkursu.Jak cora bedzie laureatem to z automatu z ustawy prawo oswiatowe ma 6 z przedmiotu, jaki by nie byl statut szkoly.I z automatu ma 100 procent pkt z egzaminu.Przerabialam swego czasu z matma i z 3 na półrocze 😉.I dla marudzacych, konkurs kuratoryjny to nie konkurs typu pokoloruj aniołka. Gratulacje dla corki🤗
    • aracon Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 20:15
      Nic już mnie w polskiej szkole nie zdziwi odkąd moja córka będąc w III klasie gimnazjum laureatką dwóch przedmiotowych konkursów kuratoryjnych i finalistką trzeciego konkursu kuratoryjnego nie zasłużyła na świadectwo z paskiem ( dodam że były to przedmioty kluczowe ). A już kompletnie padłam gdy się dowiedziałam, że nauczycielka jednego z tych przedmiotów, która nie kiwnęła palcem, jeśli chodzi o przygotowanie córki do konkursu ( córka przygotowywała się kompletnie samodzielnie, bazując na zajęciach pozaszkolnych ) odebrała za sukces mojej córki nagrodę pieniężną.
        • aracon Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 09:56
          Moja córka jest dobrze wychowaną, nieprzeciętnie uzdolnioną osobą i nie chodzi o żaden przysłowiowy pasek tylko o to co tak naprawdę jest premiowane w polskiej szkole. Córka była multilaureatką, pewnie jedyną w historii szkoły, albo jedną z nielicznych i zamiast się cieszyć z jej sukcesów musieli pokazać jej na koniec fucka. Dali świadectwo o sobie, mojemu dziecku nie zaszkodzili, bo ona z tych osób, której polska sxkoła nie ma szans zaszkodzić.
      • cosinuss Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 11:49
        Na pasek trzeba mieć odpowiednią średnią i ocenę z zachowania co najmniej dobrą. U córki w gimnazjum paska nie miały chyba tak ze 3 osoby i śmiesznie było, jak tak stali na środku i po kolei padało nazwisko i komentarz "świadectwo z wyróżnieniem", aż doszło do najlepszego matematyka w Polsce i padło tylko nazwisko. Ale ani on ani nikt nie był zdziwiony. Chłopak był super z matmy i jak udało mu się poprawić WOK to powiedział:" uff, zdaję". Zresztą tam mało kto zwracał uwagę na pasek. Ludzie mieli i olimpiady i kuratory i osiągnięcia międzynarodowe, czasem po 5 tytułów i ciągle ich nie było w szkole, a potem w popłochu zaliczali i pasek był albo nie. Moja by szybciej umarła niż nie zaliczyła jakiegoś sprawdzianu to i pasek był. Z olimpijskich przedmiotów za to nie musieli pisać sprawdzianów.
        • aracon Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 12:34
          No właśnie to jest pytanie jakim cudem dziecko bardzo zdolne , nie wagarujące, bez żadnych dys, znające i stosujące zasady dobrego zachowania, sprawne fizycznie nie jest w stanie osiągnąć wymaganej średniej ? Ja mam tylko jedną odpowiedź - bo nudzi się jak mops na lekcjach ?, a szkoła takim osobom jak ona nie ma nic do zaoferowania ? Zdolny uczeń wielu nauczycielom, zawadza bo nie wiedzą co mają robić z takim uczniem
            • aracon Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 13:17
              Tak było. Tylko jedna nauczycielka zaproponowała córce przejście na ścieżkę indywidualnego nauczania z jej przedmiotu. Gdy odpowidałam na zarzuty o gorsze oceny córki tym że córka się nudzi na danych lekcjach( zresztą w dobrej wierze, myśląc że może coś jej zaproponują ) milkli na amen i przez 2,5 roku już ani razu nikt się nie odezwał. Na szczęście w szkole średniej wskoczyła w tryb nauczania nierealizujący polskiej podstawy programowej i wreszcie przestała nudzić się w szkole.
                • tiffany_obolala Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 16:19
                  Wychowawczyni małej Tiffany w 1-3 była kiedyś na dłuższym zwolnieniu. Tiffany zgarnęła wtedy najwięcej luf w życiu. Bo zamiast nudnych czytanek, które przeczytała pierwszego dnia po otrzymaniu podręcznika czytała sobie pod ławką Przygody Doktora Dolittle albo Zerka Żeglarza i nigdy nie wiedziała, o co chodzi na lekcji i nie pamiętała, gdzie ma pracę domową (odrobioną, tego matula pilnowała) - Tiffany generalnie tak do 5 klasy włącznie chadzała do szkoły w celach towarzyskich. Jak pytała o wstęgę Mobiusaw 1-3 to kazali jej nie wymyślać niestworzonych rzeczy.
                  Tiffany nie była w tej szkole zbyt grzeczna, bo tam było okropieniecznie nudno. Więc Tiffany urządzała różne happeningi, angażujące sporą część klasy, więc stawiano ją do kąta i stawiano też pały z przedmiotów (wtedy nie przestrzegano tak restrykcyjnie rozdziału przedmiotu i zachowania). Nauczyciele byli szalenie nieprecyzyjni. Tiffany, która chodziła do SM, mogła w zwykłej szkole dostać pałę z muzyki za gamę na flecie prostym. Bo kazali zagrać gamę, a nie sprecyzowali którą, a jak Tiffany się usiłowała dowiedzieć, to mówili, że jest harda i bezczelna.
                  Tiffany rozwijała się nieharmonijnie, więc mimo doskonałego myślenia matematycznego często dostawała gorsze stopnie za brak minusa, zgubioną potęgę albo w ogóle zapis taki, że nikt jej rozczytać nie mógł. Na szczęście matematyczkę akurat Tiffany miała fajną i pomagała pracować nad deficytami uwagi, dając jednocześnie do rozwiązania fajne zadania z Pitagorasa, a nie nudne z podręcznika.
                  We współczesnej szkole z ważoną średnią i próbami usystematyzowania wszystkiego i wszystkich i dopasowania pod linijkę Tiffany by w ogóle zmarniała. A tak to trafiła do liceum dla dziwnych i wyszła na ludzi.
                    • tiffany_obolala Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 12.02.21, 09:28
                      Jak nauczyciel sprawdza szczegółowo lektury, to nie, uczeń zdolny niekoniecznie napisze z palcem w nosie. Lektury uczciwie czytałam wszystkie, ale nie pamiętałam nigdy, jakiego koloru były pantofle Podstoliny, a o takie pierdoły pytano. Dla osoby, która ma "szeroką" osobowość, czyli widzi ogół, a nie widzi szczegółów, takie pytania to katorga.
                      Albo np. klasówki były zawsze o 8 rano, a dany osobnik jest skrajną sową, i o 8 rano nie potrafi się podpisać, nie mówiąc o dokonaniu rozbioru gramatycznego i logicznego zdania.
                      Polska szkoła promuje pracowitych kujonków, niewiele oferując lotnym zdolniachom, i prawie niczego nie oferując ludziom naprawdę utalentowanym.
                      Nie mówię, że lotnego zdolniachy nie warto wdrażać do pracowitości, ale na pewno warto uczyć, że stopnie szkolne nie są człowiekowi w życiu do niczego potrzebne - tylko że tu mamy 8. klasę i przedmiot rekrutacyjny. I warto zawalczyć o ocenę - najpierw rozmawiając z nauczycielem, szczerze - czy przy 4 na semestr możliwa jest 6 na koniec roku, czy da się to zmienić. Jak nauczyciel beton, to rozmawiać z dyrektorem. Konkurs kuratoryjny to nie jest bułka z masłem.
                      Pytanie, czy jest na to czas, bo jeśli to jest już po radzie klasyfikacyjnej, to raczej po ptokach. Wtedy za wszelką cenę walczyć co najmniej o 5 na koniec roku.
          • cosinuss Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 19:50
            olimpijczycy nieco rzadziej na lekcjach bywają, maja frekwencję trochę powyżej 50%, bo są warsztaty, wyjazdy, wykłady w wyższych szkołach, albo praca własna np 2 tyg przed etapem olimpiady, zaliczają jak przyjdą, ale czasem niespecjalnie się przykładają do innych przedmiotów. Ocena dostateczna ich satysfakcjonuje, oczywiście gdyby przekierowali swój umysł na dany przedmiot na nieco dłuższy czas, to ocena byłaby wyższa, ale im tego czasu po prostu szkoda. Nie nudzą się na lekcjach, co wymaga sporo wysiłku od nauczycieli, ale nie zależy im na ocenach. Często już po I klasie mają wolne wejście na studia.
      • antykaa Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 10.02.21, 22:54
        Przynajmniej nie przeszkadzala. Ja przygotowywalam do konkursu dwojke dzieci z klasy (w tym moja corke) - oprocz testu trzeba bylo zrobic pewien projekt. Musielismy nauczyciela ze szkoly wpisac jako opiekuna. Przyczepil sie do pracy, kazal wyrzucic czesc opisu, bo stwierdzil, ze nie pasuje - nie klocilam sie, wywalilam. Nie chcial pokazac pracy corki po egzaminie, zebym mogla zerknac, jak napisala odpowiedz na jedno z pytan - pytanie bylo bardzo nieprecyzyjne - chcielismy sie odwolac od wyniku, ale musialam byc pewna. Po jakims czasie MSDN napisalo maila do szkol, zeby ponownie przeliczyc punkty i uznac jedno pytanie a jemu sie nie chcialo. Juz po wypisaniu swiadectwa zaswitalo nam w glowie, ze mogl tego nie zrobic (on przeliczal punkty) - interweniowalismy w kuratorium i dziecko zostalo finalista i dostalo dodatkowe 3 punkty. Docencie to, ze nauczyciel nie przeszkadzal.
        Smaczku dodaje fakt, ze byla to szkola prywatna smile
    • la_mujer75 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 08:15
      Gratuluję zdolnego dziecka!
      Skontaktowałabym się z nauczycielką.
      Niezależnie od wytycznych szkolnych, jak ktoś już tak wysoko przeszedł to powinien zostać wynagrodzony.
      I nauczyciel może "zawyżyć" ocenę semestralną/ roczną. Nie ma prawa wystawić niższej oceny, niż wypadającej ze średniej.
      Jakbym była nauczycielka i miałabym ucznia, który osiąga sukces (sam! bez mojej pracy), to tym bardziej byłabym dumna i nie patrzyła na setne i dziesiętne wynikające ze średniej ocen.
    • volta2 Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 16:46
      czy masz na myśli kuratora z mazowieckiego?

      w tym roku był mega trudny, więc jeśli dziecko przeszło dalej, wnioskuj o minimum bardzo dobry, to powinna mieć przez ciebie wywalczone(może walczyć córka, ale jak nie wyjdzie to się włącz)

      chyba że pani obierze strategię, że to było jednak w tamtym półroczu i na nowe to już zdezaktualizowanesmile
      napisz, jak się sytuacja rozwiązała

      mam syna laureata, ale on akurat nie miał takich problemów, z automatu miał 6.
    • pitupitt Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 11.02.21, 23:02
      Moja córka przeszła do etapu wojewódzkiego z chemii i biologii - z obu ma 6 na koniec semestru. Z biologii nauczycielka stwierdziła, że jak dla niej to M może nie pojawiać się na zajęciach do końca podstawówki, czyli przez najbliższe półtora 😆 pogadaj z nauczycielką, o co jej chodzi, bo wg mnie powinien mieć wyższą ocenę.
    • mysiaapysia Re: Konkurs przedmiotowy a ocena z przedmiotu 12.02.21, 19:08
      Niestety moje dzieci też miały i mają jakieś dziwne nauczycielki. Starszej pomimo tytułu laureata z kuratoryjnego jęz. polskiego w kl. 6 polonistka nie chciała wpisać 6 na koniec (co należy się zgodnie z przepisami i PSO). Ostatecznie pomogła dopiero rozmowa z dyrektorką.
      Teraz młodszy w kl. 6 przeszedł do finału kuratoryjnego z matematyki. Prawie tydzień zajęła mi korespondencja z nauczycielką koordynatorką, aby w końcu podała mi wyniki etapu powiatowego. W naszym województwie nie podają wszystkich informacji na stronie organizatora konkursu, tak jak np. w mazowieckim. Na stronie konkursu podano jedynie informację, że wyniki są na kontach koordynatorów szkolnych. Rodzic nic nie jest w stanie sprawdzić. Nauczycielowi wystarczyło tylko się zalogować. A pani przez kilka dni nie raczyła tego zrobić. Była szalenie oburzona, że "atakuję" ją mailami (słownie dwoma). W końcu odpowiedziała - nawet nie pogratulowała - a to w końcu 6-klasista, który rywalizował z uczniami ze starszych klas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka