Łyżwy na stawie

10.02.21, 21:15
No właśnie, kiedy ? Od ładnych paru dni -8, jechałam gdzieś z mężem i pokazałam mu staw na którym chciałabym pojeździć zaklinał mnie żebym tylko nie szła, wskazywał że nikt nie jeździ, no ale może każdy tak myśli: nikt nie jeździ to i ja nie ?Lodowiska zamknięte pierwsza zima od lat... Bardzo mnie ciągnie. Jak chodzę na spacery, przy brzegu stawku takiego małego chodzę spokojnie, spróbowałabym i dalej ale na razie obiecałam. U Was jeżdżą ?
    • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:16
      Może pójść nad jezioro w niedzielę koło 10, wtedy morsy się zbierają, zawsze ktoś poratuje gdyby co ?
      • bywalec.hoteli Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:48
        morsy umieją ratować innych w przerębli będąc zreszta rozebranym? bo ostatnio niestety jeden mors zmarł jak próbował przepłynąć między przereblami pod lodem.
        • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:32
          są morsy i morsy...
          • szmytka1 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:39
            poł roku temu moj mąż miał na niego fazę i wszystkie filmiki wyoglądał
            • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:58
              mój miał ostatnio, pokazał mi...

              mam taką teorię spiskową, że z tych butelek on pije jakąś glukozę albo ciepłą wodę, ale kto wie.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 05:17
        Gdzie, kto?
        U nas na 20 morsów tylko koleżanka ma karte plywacką ale ona do ratowania przy -10 i pod lodem się nie pcha, bo wie czym to grozi.
        Własciwie to tylko za dzieckiem swoim bym skoczyła.
        • jehanette Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:18
          Bo to się nie skacze, tylko kładzie się na lodzie i podaje coś, najlepiej jakiś drąg, gałąż, osobie która jest w wodzie. Pamiętasz jak w Dzieciach z Bullerbyn albo w Małych kobietkach były opisane akcje ratunkowe? Właśnie tak, z kładzeniem się na lodzie i wyciąganiem. Skakanie do tonącego to tylko na filmach praktykują, ale tych głupszych.
          • memphis90 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 20:18
            No, szczególnie skuteczne, jak osoba jest POD lodem. I jak nie ma siły się złapać tej gałęzi, a co dopiero wyciągać na lód...
    • antonina.n Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:23
      Nie, bo nie umiem jeździć na łyżwach. Ale wybieram się w samych stringach na Rysy. Biorę ze sobą tylko jabłuszko i mam zamiar zjechać na nim ze szczytu. Mój mąż nie jest takim cykorem, jak twój, bo mocno mnie dopinguje. Nawet kupił mi to jabłuszko, ale nie chce iść ze mną, bo mówi, że musi zrobić porządek w papierach i faktycznie, od tamtej pory ciagle siedzi i przegląda te nasze polisy.
      • aamarzena Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:55
        🤣🤣🤣
      • molik28 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 15:42
        smile brawo
    • fornita111 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:24
      big_grin dawaj!
    • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:26
      U nas przyjmuje sie, ze po 5 dniach mrozow, mozna zaczac wychodzic na jezioro, a lod musi byc grubszy niz 4 cale- okolo 10cm. Powyzej 4 cali wjezdzamy juz na lod na skuterach snieznych- po okolo 8-10 dni mrozow ( temperarurze ponizej 0) Od 12 cali wjezdzamy juz samochodami. Ja bym na Twoim miejscu zrobila dziure i sprawdzila centymetrem/linijka.
      • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:27
        Zrobię tak ! Aż mi się zachciało jutro godziny 14, wtedy mogę wyruszyć!
        • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:29
          Daj znac, ja jezdzilam tak caly miesiac, dopoki nas nie zasypalo.
        • beata985 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:09
          Ja bym patrzyła czy rybacy są....jako gowniary chodzilysmy na jezioro Ale wchodzilysmy tylko wtedy jak rybacy lowili...
          • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:23
            beata985 napisała:

            > Ja bym patrzyła czy rybacy są....jako gowniary chodzilysmy na jezioro Ale wchod
            > zilysmy tylko wtedy jak rybacy lowili...
            >
            Na Ławczok😬🤔?
            • beata985 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:28
              🤣🤣🤣
              Nie, tu nie bywałam...jeździłem na ferie do babci A zimy wtedy były srogie....Nie takie popierdółki jak teraz...Mazowsze....A najlepiej to się jeździło po zamarzniętym rozlewisku...tam bezpiecznie...Nie miało co się załamać
              • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:32
                beata985 napisała:

                > 🤣🤣🤣
                > Nie, tu nie bywałam...jeździłem na ferie do babci A zimy wtedy były srogie....N
                > ie takie popierdółki jak teraz...Mazowsze....A najlepiej to się jeździło po zam
                > arzniętym rozlewisku...tam bezpiecznie...Nie miało co się załamać
                Ja po Ławczoku właśnie jeździłam. Ale zawsze tam odczuwałam irracjonalny strach.
                • beata985 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:23
                  Ciekawe czy my się gdzieś nie spotkałysmy...mój blok to był ostatni...później pola rzepaku kawałek lasu i lawczok
                  • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:50
                    beata985 napisała:

                    > Ciekawe czy my się gdzieś nie spotkałysmy...mój blok to był ostatni...później p
                    > ola rzepaku kawałek lasu i lawczok
                    >
                    No to wychodzi na to, że ja blok obok🤗🤗.
                    Osiedle na P?
                    • beata985 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:28
                      Taaaak 🤣
                      • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:25
                        beata985 napisała:

                        > Taaaak 🤣
                        >
                        No nie gadaj🤣😂😂.
                        • beata985 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:27
                          Serio serio...9
              • glanaber Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:07
                beata985 napisała:

                > 🤣🤣🤣
                > Nie, tu nie bywałam...jeździłem na ferie do babci A zimy wtedy były srogie....N
                > ie takie popierdółki jak teraz...Mazowsze....A najlepiej to się jeździło po zam
                > arzniętym rozlewisku...tam bezpiecznie...Nie miało co się załamać

                Potwierdzam, rozlewiska są super! Mamy jedno w okolicy, odśnieżyliśmy w czynie społecznym z sąsiadami i jest gdzie jeździć
                >
          • stasi1 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:48
            I jak ci rybacy łowili? Lodołamaczami pływali?
            • beata985 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:33
              stasi1 napisał:

              > I jak ci rybacy łowili? Lodołamaczami pływali?

              😳😳😳
              Wchodzili nogami po lodzie, szukali odpowiedniego miejsca i kuli przerębel
              • stasi1 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 10:19
                Rybak to taki gość co zarzuca sieć z kutra , łódki . I ciągnie ją za sobą. Tobie chodziło o wędkarzy. Wędkarz to gość który łowi ryby na wędkę. Akurat moje pytanie było złośliwe, nie da się raczej łowić ryb za lodołamaczem(który krę łamie). Nie to że to niemożliwe, po prostu w sieć wpadały by kawałku lodu. Chociaż wtedy było by łatwiej konserwować te ryby, od razu w lodem
                • beata985 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 10:30
                  stasi1 napisał:

                  > Rybak to taki gość co zarzuca sieć z kutra , łódki . I ciągnie ją za sobą. Tobi
                  > e chodziło o wędkarzy. Wędkarz to gość który łowi ryby na wędkę. Akurat moje py
                  > tanie było złośliwe,

                  No to super że ci się udało
                  • stasi1 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 16:50
                    Ale moja złośliwość nie była taka po prostu złośliwa. Taka sympatyczna
                • ichi51e Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 11:57
                  rybak «człowiek trudniący się zawodowo łowieniem ryb»
      • ichi51e Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:45
        A jak ma to zrobic bez wlazenia na lod?
        • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:48
          Serio?? Po ilus tam dniach mrozow mozna wyjsc ostroznie na staw, bez lyzew i zbadac grubosc lodu. Przeciez nie bedzie lewitowac...
          • memphis90 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:41
            Tja, a zaraz potem samochodem sobie wjechać...
          • 35wcieniu Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:45
            Zatem: żeby zbadać jak gruby jest lód i czy wytrzyma należy na niego wejść i sprawdzić. Genialne! surprised
            • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 12:50
              Nie, nie genialne. Podstawowa znajomość praw fizykiwink
      • bywalec.hoteli Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:49
        a od ilu cali wjeżdżają te domki lodowe?
        • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 01:08
          Co najmniej 8
          • bywalec.hoteli Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:05
            a u Was chyba dużo potomków przybyszy ze Skandynawii? Stąd pewnie tego typu zwyczaje
    • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:26
      No to ja zjadę na łyżwach z Giewonta ! A co!
    • rb_111222333 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:28
      Czy lodowiska nie zostały otwarte? U mnie ostatnio straż pożarna ratowała amatora wchodzenia na lód, pan przeżył, jego pies nie. Ostatnio przypomniało mi się jak w dzieciństwie z kuzynami chodziliśmy po ślizgać się na stawie, oczywiście bez opieki. Jak nasi rodzice mogli nas tak puszczać?
      • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:42
        No w sumie chyba mają zostać w sobotę otwarte. Może jeszcze poczekam i na lód ruszę ten naturalny za jakiś tydzień 🤔🤔🤔 bo kolców do wydobywania się z przerębli nie mam 😁. Serio to rozważam, przecież właśnie całe dzieciństwo to było śmiganie na stawach... Może mi w dekiel walki z tęsknoty za sauna. O morsowaniu oczywiście też myślałam ale jednak nie na razie.
        • ichi51e Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:46
          Zglaszam sie smigalam. Zyje tylko dzieki temu ze bylam z 3 kuzynami. Rodzice byli w kosciele. Jak dzis pamietam “tu juz twardy!” A potem krajobraz sie przesunal...
          • sol_13 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 02:57
            ichi51e napisała:

            Zyje tylko dzieki temu ze bylam z 3 kuzynami. Rodzice by
            > li w kosciele.

            O ja prdl. Pogratulować rodzicom.
    • tyggrysio Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:29
      Jak sprawdzisz grubosc lodu i zdecydujesz sie isc, to dla bezpieczenstwa wez ze soba kolce do wychodzenia z wody na lod, gdybys jednak wpadla do wody. I obejrzyj na YT technike wychodzenia z wody, jesli jeszcze nie znasz.
    • mum2004 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:46
      My jeździmy. Znamy staw i jego głębokość.
    • mia_mia Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:53
      Musisz sprawdzić jaka jest grubość lodu, może jacyś wędkarze tam siedzą?
      Tydzień temu widziałam rodzinę jeżdżącą na stawie, tata profesjonalnie odśnieżył kawał lodu, więc może też sprawdził grubość.
      W wielu miejscach lód już jest bardzo gruby, mój mąż właśnie wrócił z wyjazdu na ryby i chodzili po wielkim jeziorze i wszędzie była bezpieczna grubość, ja sama nawet wiedząc, że jest bezpiecznie mam opory. Kiedyś byłam z nim na takim wyjeździe, lód co jakiś czas strzelał, to nie na moje nerwy (był jeszcze grubszy niż teraz i wtedy temperatury spadały do -30, w ciągu dnia też było poniżej 20)
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeśli pójdziesz czeka Cię poważne odśnieżanie, które mnie by skutecznie zniechęciłowink
      • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 21:55
        Nie no wiadomo że jednak wezmę męża z szufla
      • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:10
        Lod strzela, kiedy sie utwardza- to dobry znak🙂Ja malo nie umarlam ze strachu, kiedy spalismy w domku na wielkim jeziorze, a lod strzelal co chwile- to byla moja pierwsza zima w Minnesocie, gospodarze zapomnieli poinformiwac mnie o tym co dla nich bylo oczywiste.
        • tereso Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:17
          Jej ale Ci tego zazdroszczę 😝
          • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:27
            Tereso, tej nocy jakies kilka kilometrow od brzegu zegnalam sie juz z zyciem. Byla to babska impreza i kolezanki wkrecily mnie, ze nigdy nie slyszaly takich dzwiekow wydawanych przez lod. Jedna z nich powiedziala mi, ze rozstawilysmy sie prawdopodobnie na linii cieplego pradu wodnego i najprawdopodobniej cala tafla peka na pol.
            • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 17:12
              Coś ostatnio życie postanowiło Tobą potrząsnąć 😁 oby uznało że już dość.
        • berdebul Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:56
          Mój najgorszy koszmar. Nie wchodzę na zamarznięte zbiorniki wodne. Nigdy, żadne. Brrr.
      • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:26
        mia_mia napisał(a):

        > Musisz sprawdzić jaka jest grubość lodu, może jacyś wędkarze tam siedzą?
        > Tydzień temu widziałam rodzinę jeżdżącą na stawie, tata profesjonalnie odśnież
        > ył kawał lodu, więc może też sprawdził grubość.

        Mieszkasz w okolicach BB?
        • mia_mia Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:42
          Nie, to obserwacja ze spaceru pod Warszawąwink
          • karme-lowa Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:51
            mia_mia napisał(a):

            > Nie, to obserwacja ze spaceru pod Warszawąwink
            Ok, bo pod BB była taka sama akcja☺.
    • arabelax Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:35
      Jak czytam o mierzeniu lodu linijka etc to przypommial mi sie Dekalog I.
      • tiszantul Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:45
        "Jak czytam o mierzeniu lodu linijka etc to przypommial mi sie Dekalog I."

        Według streszczenia pan naukowiec sprawdził nie tylko naukowo, ale na wszelki wypadek również osobiście. Zginęła jedna osoba, nie jest to wyśrubowany wynik w porównaniu np. do naukowców kowidianskich
    • aandzia43 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 22:58
      Jazda na łyżwach po dużym zamarznietym zbiorniku wodnym to jedna z największych przyjemności rekreacyjnych jakich doświadczyła moja leniwa i nieusportowiona osoba. To wręcz duchowe doznanie. Najlepiiej przez sam środek, zeby prawie nie było widać brzegów - czarna tafla, głębia przepastna pod łyżwą i ja sama. Jak w kosmosie. Jesli wiem ze lód gruby, mrozy od dawna, pływow pod spodem nie ma to nie mam lęków.
      • magdallenac Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:02
        Och, moge sie w 100% pod Twoim postem podpisac!
      • faustine Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:17
        I jeszcze las, las po obu stronach jeziora. Ze 20 lat temu tak płynelam po tafli niczym Katarina Witt i potwierdzam , ze to jedno z najwspanialszych duchowych przeżyć. A latałam tez na skrzydle i nawet to nie było aż tak " duchowym" przeżyciem.
        • aandzia43 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:32
          www.videoman.gr/pl/124443
      • marionetka.123 Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:58
        Ironia, czy tak?
        • aandzia43 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:32
          A czemu ironia? Popatrz, od 55 sekundy:
          www.tanie-loty.com.pl/blogi/12727-ta-dziewczyna-zrobila-cos-niezwyklego-na-zamarznietym-jeziorze-na-samym-szczycie-gory.html
          Tam jest zjawiskowo ze względu na otocznie, chciałabym smile Jeździłam po podobnie wyglądającej czarnej tafli ale po większym zbiorniku wodnym, do brzegów było daleko, więc wrażenie bujania się w Kosmosie nawet lepsze.
          • marionetka.123 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:37
            Pięknie.
      • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:20
        ja jeżdżę po dziewiczym zaśnieżonym jeziorze (zalewie na rzeczce), podobne wrażenia, jakbym się unosiła i nie wiedziała, jak daleko jest ziemia.

        (jednak ponieważ trenuję sześciolatka, "ziemia" szybko nawiązuje ze mną kontakt...
    • madame_edith Re: Łyżwy na stawie 10.02.21, 23:39
      U mnie w parku zrobili na jeziorku lodowisko do hokeja. A po kanałkach jeżdżą ludzie na łyżwach tak normalnie. Nie wiem, ja bym sie bała, ale oni najwyraźniej nie wink
    • marionetka.123 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 00:02
      Nie no, nawet gdybym jeździła (umiała jeździć) na łyżwach, to jednak za słabe nerwy mam na taki eksperymentsmile
      Odradzam więc szczerzesmile
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 05:20
      chodze z corka codziennie, bo lodowiska limitowane, czas ograniczony. na stawie ludzi tlum, dorosli i dzieci graja w hokeja, jezdza na lyzwach, jest super. ale u nas chyba byly troche nizsze temperatury, nie ma zadnych obaw, ze lod sie zalamie, jest przemarzniety bardzo gleboko
      • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 07:27
        No to oczywiście że te tam bym była. U mnie nikt i to w żadnym miejscu. Z odgarnianiem dam po namyśle spokój. Jak nie pójdzie to wtedy męża przekonam.
    • heca7 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 07:39
      Podziwiam. Nie wchodzę na żaden lód, nienawidzę się ślizgać. W łyżwach okropnie marzną mi stopy. Pamiętam do dziś z dzieciństwa sztywne figurówki i zimno. Zniechęciłam się i nic mnie nie przekona. Na łyżwiarzy figurowych swego czasu lubiłam sobie popatrzeć wink
      • naszastruga Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:33
        U mojej babci, kawałek za wsią były podmokłe łąki. Zimą kiedy pobliska rzeka zamarzała, woda wylewała się na ten teren i można był śmigać po lodzie prze półtora kilometra bez zakręcania. Gładka tafla i bezpiecznie, bo woda wylewała tam na wysokość do pół łydki, ale i tak lód ścinał do gruntu smile
        • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:46
          Brzmi cudownie!
          • naszastruga Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:55
            Skończyło się gdzieś pod koniec podstawówki, bo laki zmeliorowali i osuszyli, coś tam mokrego jeszcze było, ale to już nie to co wcześniej. Po rzece, nawet zamarzniętej nikt nie jeździł, wszyscy dorośli przed tym przestrzegali, kto by złamał zakaz miał gwarantowane lanie wink
      • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 08:48
        Ja to uwielbiam. Od jakiegoś czasu wręcz fizycznie czuję, że zostawiam na tafli swoje emocje. Ciekawe jest to, że czuję jakie emocje, choć w ogóle nie sądziłam, że one we mnie są. Naprawę fajne tosmile
        • marionetka.123 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:39
          A w jakim wieku nauczyłaś się jeździć? I jakie łyżwy polecasz?
          • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 17:05
            Ja mam Reebok zwykle. Miałam chyba 7 lat kiedy zaczęłam jeździć. U nas na osiedlu wszystkie dzieciaki jeździły całymi popołudniami to była oczywista rozrywka 😁
    • hanusinamama Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:22
      Sąsiad ma płytki staw. Do połowy woda wypompowana była. Byłam ze starszą. Lub gruby, Dzieci torche pojeździły ale nierówno. Wczoraj sąsiad miał troche równać. Ale tu wody moze do bioder.
    • maly_fiolek Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:31
      Zależy jak głęboki ten staw, jeśli woda jest po kolana to nie ma ryzyka smile
    • olkkaa_99 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 09:33
      Jak bylismy mali, to jezdzilismy po zalanych łąkach. Rzeka, która plynie 100 metrow dalej zawsze wylewała i to, co zamarzlo bylo naszym lodowiskiem. Wspaniale wspomnienia i zero stresu. Jeździliśmy sami, nikt nas nie pilnowal, no ale zalana łąka to nie staw czy jezioro. Jesli macie gdzies niedaleko rzeke-polecam sprawdzic, czy czasem wokol niej nie da sie pojezdzic.
      • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:12
        w niedzielę byliśmy na takich rozlewiskach... super! gładkie jak stół, idealne do jazdy.

        ale wtedy jeszcze nie było śniegu, i było widać, gdzie jest lód, a gdzie kępy trawy.
    • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:11
      ja jeżdżę od dwóch dni, dziś będzie trzeci raz.

      grubość lodu - 15 cm w miejscach, gdzie zawsze jest najcieńszy (z powodu nurtu, bo to jest zalew na rzeczce).

      zaczęliśmy jeździć po tygodniu solnego mrozu.
      • stephanie.plum Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:39
        silnego...
    • princy-mincy Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 10:15
      Jedyny staw, na którym jeździłam jako dziecko był w parku w miejscowości, w której mieszkała moja babcia.
      To był sztuczny staw, miał może 40 cm głębokości, więc mogliśmy tam jeździć bez obaw.
      Na inny staw bym nie weszła.
    • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 11:43
      Zaraz jadę do pracy oddać dokumenty, wrzucam łyżwy do bagażnika, objadę te miejsca, o których wiem, że zazwyczaj ludzie jeździli- zacznę w ten sposóbsmile
      • fornita111 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 11:47
        Fotki dej po powrocie! Jakis selfiak nog z krajobrzem w tle, takie sprawy wink
      • joaz Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:52
        tereso napisała:

        > Zaraz jadę do pracy oddać dokumenty, wrzucam łyżwy do bagażnika, objadę te miej
        > sca, o których wiem, że zazwyczaj ludzie jeździli- zacznę w ten sposóbsmile

        Właśnie przeczytałam w lokalnej gazecie, że na takim zamarzniętym dopływie rzeki nad która leży moje miasto trenowała lokalna drużyna hokeja - kilkoro chłopa. Może więc wybiorę się i zobaczę co i jak.
    • joaz Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 12:01
      na insta adultskatingtoo mnóstwo zdjęć i filmików z jazdy na zamarźniętych stawach, jeziorach etc. Głównie jednak z Kanady, USA, Szwajcarii.
      Ja chyba 3 lata temu w marcu jeździłam na stawie przy domu znajomych pod Olsztynem
    • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 17:18
      No i okazało się że księgowa do mnie zadzwoniła, musiałam jechać,postanowiłam pączki dostarczyć rodzicom i teściom, czas zleciał. Ale poszłam na rekonesans jeden staw sprawdziłam. Byłam z dorosła córka, córka również jej taty nie tylko moja, co się okazało jasno,bo labiedzila, że się boi o mnie że to nie fair że na naszym wspólnym spacerze narażam a na stres . Więc tylko przeleciałam stawem. Wracając spotkałam parę kobieta i facet z szufla szli też sprawdzić facet obiecał że odśnieży ten staw to jest miejsce do jeżdżenia. Więc jutro idę na gotowe 😁
      • antonina.n Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 18:32
        Podziwiam! Ja bym się nie odwazyla, nawet na metrowym lodzie. Daj znać, jak było.

        Tylko sprawdz najpierw ten lód, czy faktycznie gruby...
        • tereso Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 21:50
          smile
    • volta2 Re: Łyżwy na stawie 11.02.21, 22:37
      dzieci w niedzielę widziały na pobliskim jeziorku ślizgające się dzieci. byłam mocno rozżalona, że nie dołączyli. jeziorko jest w stanie zaniku, w razie załamania lodu pewnie kolana byłyby zagrożone, nic raczej więcej.
Pełna wersja