pytajnik188 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 09:52 Kocham emamę. - Ej, co myślicie żebym poszła na łyżwy na staw. W sumie wydaje mi się, że przy takim mrozie, jest on zamarznięty na amen. Pojeździłabym sobie. Najlepiej z rodziną. Tak mi tego brakuje. (....) Trzy dni później, na jakimś Podlasiu, mężczyzna z dzieckiem utonął na stawie. Lód się załamał. Emama: - jak można być takim głupim. Ja to nigdy, przenigdy nawet buta na zmarzniętej kałuży nie postawiłam! Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 10:24 Ja tam popieram selekcje naturalna Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 12:48 Ja jeździłam w dzieciństwie na stawie w takich okolicznościach, w zasadzie nie ma ryzyka, że się lód załamie przy mrozach od tylu dni. Ryzyko stanowią ewentualne przeręble i jakieś prądy, jakaś rzeka płynąca poniżej, chociaż jednej zimy, to ja przeszłam po krach z jednego brzegu Warty na drugi. Ale mąż i tak ma obawy, więc syn nie jeździ po stawie. Tyle, że nasza lodowisko-kwiaciarnia trzyma się dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Łyżwy na stawie 12.02.21, 16:58 Powodzenia Ja bym się cykała. A na zachętę tu hardkory: www.youtube.com/watch?v=v3O9vNi-dkA Odpowiedz Link Zgłoś
lioka Re: Łyżwy na stawie 17.02.21, 03:32 U nas morsuje , na balkonie taki jeden nóżkami. Ale pewnie nie o to ci chodzi. Daj sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś