Dodaj do ulubionych

Spaczenia zawodowe. Macie?

11.02.21, 12:53
W jakimś wątku ostatnio pisałam, że dla mnie skanowanie tekstu w internecie, to zboczenie zawodowe i jak ktoś coś napisze, to przeczytam. Nie ma TLDR.

Sprzątałam ostatnio stare papiery i przeskanowałam każdy najmniejszy list z banku i kopertę i każdy najmniejszy darłam na sprzęty, bo zawierał adres kogoś z rodziny lub jego imię i nazwisko.

Mam też zaawansowaną alergię na słowo "hejt" i frazę "mowa nienawiści". Generalnie lubię jak słowa mają wręcz regulaminowe/prawne definicje.

Czytam wszystkie regulaminy, disclaimery i popupy, które mi wyskakują zanim zaakceptuję dowolną zgodę.

Swojego czasu realnie dostałam cieśni nadgarstka i okazało się, że noga mnie boli, bo w pracy przez 6h na niej siedzę tongue_out

Jakie są wasze choroby i spaczenia zawodowe?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 12:58
      Kwity. Poświadczenia złożenia. Maile dw. Czujność biurokraty, która nakazuje zadzwonić do instytucji i szczegółowo dopytać, jakie dokumenty będą potrzebne. Posługiwanie się mimochodem, acz celowo, w kontakcie z instytucjami i urzędami, nazwą swojego miejsca pracy, bardzo pomaga.
    • alpepe Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:00
      Jak się tak znasz na danych osobowych, to mi doradź, jak wyciągnąć kasę od ubezpieczyciela, który przechowuje moje stare dane osobowe z adresem nieważnym od 13 lat, o czym się dowiedziałam zgłaszając szkodę na polisę mojej wspólnoty mieszkaniowej w Pl.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:11
        Masz coś takiego jak prawo do sprostowania lub aktualizacji danych. Mogą trzymać twój adres historyczny (bo jest historyczny), ale muszą na Twój wniosek go zaktualizować. Muszą też wydać Ci kopię danych. Może Ci to posłużyć jako dowód, że zaktualizowali.
        Jedna uwaga - musisz się do nich zgłosić kanałem dzięki któremu mogą w 100% powiedzieć, że ty to ty. Niestety czasem wymaga to pieszej wycieczki z dowodem do oddziału. Tam od razu zaktualizuj dane o twoje aktualne dane kontaktowe elektroniczne (tel lub e-mail), to sobie oszczędzisz dalszych wycieczek.
        • alpepe Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:21
          Dzwoniłam do nich na infolinię, niby poprawione, a dwa dni później robiono ofertę dla mnie na ubezpieczenia mieszkań i co, i stary adres. Upewniali się, że ja to ja, i że znam ten stary adres, a i tak.
          • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:26
            Może mają powolny update pomiędzy bazami danych. Wyciągnij dane. Dosłownie wnieś o kopię swoich danych osobowych. Zobaczysz co gdzie mają. Jak ciągle stary adres - napisz nie na infolinię, a do ich IOD (muszą mieć gdzieś podany kontakt). Jak to nie zadziała, to do UODO zgłoś opisując problem z infem kiedy prostowałaś i kiedy dostałaś informacje na nieaktualny adres. Zwłaszcza jeżeli oferta była personalizowana i zawierała jakieś twoje dane. To jest naruszenie.
    • angazetka Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:04
      Czytam wszystkie literki świata.
      Gdy dostaję książkę, najpierw zaglądam do stopki redakcyjnej.
      Nawykowo w myślach dostawiam brakujące przecinki w tekstach.
      Natomiast: nie wypominam ludziom błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i innych. Ja to robię za pieniądze, po godzinach mi się nie chce.

      A z drugiego zawodu: kocham wykresy, infografiki z danymi sondażowymi i tabelki wink
      • memphis90 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:56
        Nie jest to zboczenie zawodowe, tylko zaszczepione przez licealną polonistkę, ale jak czytam teksty w gazetach, to zżyymam się na błędy językowe, a jak czytam dzieciakom książki na głos - to zdania poprawiam w locie, żeby odpowiednio brzmiały...
    • ortolann Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:19
      bialeem napisał:


      > Swojego czasu realnie dostałam cieśni nadgarstka i okazało się, że noga mnie bo
      > li, bo w pracy przez 6h na niej siedzę tongue_out

      Siedzę i czytam, czytam i staram się znaleźć połączenie między nadgarstkiem a nogą inne niż cały korpus człowieka. Znaczy znaleźć zależność między cieśnią nadgarstka a bólem nogi. Aż dotarło do mnie o co cho.

      No i to jest moje spaczenie zawodowe: czytanie różnych - lepszych i gorszych wytworów i próby zrozumienia co autor miał na myśli. Nie pominę, wrócę, nie zasnę jeśli nie przeczytam i nie postaram się zrozumieć.
      I nie, nie jestem nauczycielem.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:22
        Siedziałam na krześle opierając się na łokciu i mając podwiniętą jedną nogę(stopę) pod udo drugiej. Druga w zwisie swobodnym z krzesła. Czasem tak bez zmian 6h.
        Tak - mam bardzo pokrzywioną postawę i problemy z kręgosłupem przez mój sposób siedzenia.
        • bertie Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 17:17
          To moje siedzenie po turecku (na krześle biurowym) jest już chyba lepsze niż twoja metoda... ale fizjoterapeuta i tak mi zabrania jako niezdrowe. No i 6h nie usiedzę - mam za mały pęcherz na te litry napojów jakie wypijam w czasie pracy.
      • 21mada Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 12:01
        >Moje ulubione to zafałszowane skale oraz wyciąganie procentów z małolicznych prób.
        No to uwaliłaś właśnie Amerykańskich Naukowców.
        Amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania, z których wynika że 50% osób ma katar po zjedzeniu czekolady.*

        *Badania przeprowadzono na grupie 4 osób.
    • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:24
      Chorób zawodowych nie mam, natomiast zboczenia mam chyba zbyt liczne, żeby tu wymieniać. Niektóre pewnie widać na forum.
      Może jedno mam specyficzne: jeżeli ktoś mówi, że chce dokonać jakiejś czynności (prawnej) i określa, że chce zrobić X to ja z nawyku dopytuję, czy na pewno chodzi mu o X czy chce Y, Z a może nawet w ogóle B. Lata rozmów z ludźmi, którzy mówią, że chcą zrzec się spadku, podczas gdy chcą ten spadek odrzucić, albo nie domagać się swojego udziału w postępowaniu działowym, że chcą "przepisać"- podczas gdy- jak wyżej, albo że zostali wydziedziczeni, podczas gdy zostali pominięci w testamencie itp.itd.
      Żeby było jasne, ja się ani nie czepiam ani nie krytykuję, że ludzie nie znają właściwej terminologii. Nie muszą. Ale mam nawyk sprawdzania, nawet podczas luźnych dyskusji co poeta ma na myśli.
      • triss_merigold6 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:39
        Dotyczy z grubsza obszaru funkcjonowania państwa, zadań władz i instytucji, procedowania projektów aktów prawnych i założeń do projektów - jakiś milion lat temu doszłam do wniosku, że w zasadzie nie mogę rozmawiać z ludźmi, z którymi nie mam wspólnej siatki pojęciowej, a jej ustalenie trwałoby tak z rok minimum.
      • memphis90 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:47
        No ale to bardzo dobrze, że Ty dopytujesz, wiadomo przeciez, że klient nie wie, czego chce 😜 W przeciwieństwie do linkowanego niedawno pana z pizzerii, który udowadniał klientom, że są idiotami i opisywał ich na fejsie, a to już było mega słabe... uncertain
      • zamyslona_ona02 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:26
        Ja jednak cierpię, gdy ktoś mówi "zmarł .... chcę się zrzec spadku" albo "to jest sprawa o mieszkanie" - teraz dopytuj czy ma na myśli eksmisję, stwierdzenie nabycia spadku, egzekucję z nieruchomości czy jeszcze milion innych opcji. Oczywiście swoje wewnętrzne westchnienie zostawiam dla siebie i staram się zachowywać profesjonalnie smile
    • ola5488 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:32
      bialeem napisał:

      > Jakie są wasze choroby i spaczenia zawodowe?

      Alergia na ludzi wypowiadających się na dany temat z pozycji ,,zdroworozsądkowej", natomiast bez wiedzy i argumentów merytorycznych. Na bakier z logiką, racjonalizmem. A i pomijam wpisy, w których ktoś nie może lub nie chce wyartykułować się w sposób zwięzły, konkretny, czytelny wink I takie, gdzie naiwność i bezrefleksyjność dyskutanta uderza w oczy, szczególnie w kontekście przyjmowania wiadomości z niesprawdzonych źródeł i używania ich do ,,weryfikacji" i oceny doniesień naukowych big_grin
    • agata_abbott Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:34
      Tak, mam. Kupiłam ostatnio nową myszkę do komputera, bo poprzednią rozwaliłam. No i sięgałam po komputer, myszka leżała na nim, zrzuciłam ją na podłogę. Moja myśl: „No nie, myszek to totalnie nie ma sensu wprowadzać do ewidencji środków trwałych...” big_grin
    • solejrolia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:40
      No pewnie. Zaglądam łapczywie za każde ogrodzenie, zerkam na każdy przedogródek, wzrokiem oceniam kompozycję, dobór materiałów, wygląd estetyczny, i inne walory tongue_out
      I teren wokół budynku gdzie jest trawnik, czy trawnik+tuje to dla mnie NIE JEST ogród.
      To trawnik. To trawnik+tuje. Nie ogród.


      Nawiasem mówiąc, ja również każde pismo skanuję zanim wyrzucę, te z danymi imię, nazwisko, adres, dane firmy (czyli również wz-tki,) wrzucam w niszczarkę, ewentualnie wprost do kominka. Tak samo koperty, listy przewozowe, wycinam dane/przecinam kody kreskowe/ .
      Nawyk.
    • tiffany_obolala Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:48
      Ja jestem taka wąska specjalistka, że każdy (w PL) zna się na mojej dziedzinie (coś jak szkolnictwo albo medycyna). I uwielbiam słuchać, jak ludzie rozprawiają na ten temat, nie mając o nim bladego pojęcia albo mając pojęcie aktualne 30 lat temu big_grin
      Ale się wtedy nie odzywam - i to już jest zboczenie zawodowe. Bo ja zawodowo milczę i słucham smile
    • gulcia77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:50
      Ma pierwszy rzut oka jestem wstanie określić, jaka jest potrzebna przestrzeń załadunkowa. W nocy jestem w stanie wyklepać całe procedury celne. Czytam każdą stronę we wszystkich umowach. Że zrozumieniem.
    • ajr27 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:53
      Niedbale napisane pisma urzędowe, złe nazewnictwo adresata, niewłaściwa tytularność, mylenie pojęć prawnych, np. nagminne nazywanie przestępstwa zgwałcenia "gwałt" doprowadza mnie do szału. Mylenie sankcji karnych ze środkami zapobiegawczymi, przekłamania w mediach nt. charakteru pracy prokuratur i sądów, adwokatów i radców.
      Nie mogę też czytać większości kryminałów, a oglądanie filmów tego typu śmieszy mnie i żenuje.
      • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 13:58
        To ja irytuję się już tylko na dziennikarzy. Ostatnio w wątku dotyczącym Kai Godek linkowałam artykuł: błąd na błędzie. Pozew cywilny a postępowanie z oskarżenia prywatnego- jeden czort.

        A, ok, odpuszczam sobie lekturę polskich kryminałów, w których są błędy (z tego powodu Mroza tylko przekartkowałam w księgarni).
        • ajr27 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:15
          Prawda, z poziomem przekazu medialnego można oszaleć: areszt to to samo co odbywanie kary pozbawienia wolności, sąd jest opieszały, bo rozprawa została przełożona z powodu nieobecności stron, a policja wg własnego widzimisię wykonuje wszystkie czynności, np. przeszukuje bez żadnych nakazów i zakłada technikę operacyjną, bo porucznik Borewicz tak sobie wymyślił.
    • lellapolella Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:00
      Mam spaczenie zawodowe: gdziekolwiek muszę dłużej postać, posiedzieć, natychmiast zajmuję się obserwacją ludzi i wymyślam historie o ich życiu. Czasem tak się wkręcam, że jak później realnie poznam którąś z tych osób i stan faktyczny nie zgadza się z wymyślonym, to trudno mi później zapamiętać, który był prawdziwy.
      Nie jestem też w stanie czytać książki, w której jest kiepska korekta - wiem, że to nie wina autora, ale sorry, gregory... Przeszkadza mi i tak, nic na to nie poradzę.
    • ruda_henryka Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:35
      Nie gubię się w terenie miejskim,potrafię wszędzie trafić i wrócić z mapą czy bez 😊 za pomocą map mentalnych. Zawsze jak jestem w nowym mieście to analizuję zabudowę i przestrzenie publiczne. Moim ulubionym hobby w wolnym czasie jest jazda po google maps i oglądanie przestrzeni. A jak już gdzieś jadę na wakacje czy zawodowo to mam przestudiowaną na Googlach całą okolicę. Zajmuję się badaniem miast😊
    • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:38
      Ja mam jedno spaczenie zawodowe, ktore mi sie bardzo przydaje na codzien. W pracy negocjuje kontrakty, duze i male, wiec w zyciu codziennym naturalnie mi przychodzi rowniez negocjowanie cen przy zakupach (tych wiekszych, nie w spozywczaku).

      Dodatkowo, chyba przez to, ze prowadze przetargi, rozne procedury administracyjne sa dla mnie czytelne i zrozumiale. Znajomi czesto wysylaja mnie do " wyklucania sie" z administracja. Oni sie nie denerwuja, a ja sie dobrze bawie. Uwazam to za moj superpower! wink
    • kura17 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 14:42
      chorob zawodowych na razie (?) nie mam.
      spaczenia mam - na przyklad nie moge spokojnie ogladac filmow "z mojej dziedziny" bez sprawdzania, czy nie gadaja glupot ... maz przestal ze mna ogladac big bang theory, bo sprawdzalam, czy rownania wypisywane przez sheldona sa poprawne ... (znalazlam pare bledow).

      stracilam tez zupelnie "szacunek" do Dana Browna za to, jakie glupoty wypisywal o CERNie i przyleglosciach ... w ogole trudno mi sluchac, jak ludzie bez znajomosci tematu pozuja na znawcow (i trudno im wytlumaczyc, ze sie myla). w mojej dziedzinie dzieje sie tak przy wszystkich wiekszych odkryciach ...

      draznia mnie stereotypy na temat "srodowiska naukowego" i staram sie je tlumaczyc (ale szybko przestaje, jak nie dociera).
    • lucky80 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:09
      moim spaczeniem jest interesowanie się wieloma dziedzinami nauki i nauk zupełnie niepotrzebnych. Od sasa do lasa. A potem namiętnie dziwienie się innym, że nie mają bladego pojęcia o czym mówię, bądź piszę.
      Bardzo też interesuję sie sportem (coś tam uprawiam oczywiście amatorsko) - ale głównie oglądaniem sportu, żeby nie było. I gdy czasem się w nowym towarzystwie wypowiem nt. tego sportu - to mina mężczyzn jest bezcenna.
      Szkoda, że z racji pandemii rzadko mam na razie okazję. To jest na pewno moja superpower wink
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:40
        Musiałam wygooglać co to za nowy twór.
        Skąd takie wnioski?

        Zawodowo muszę być dokładna w komunikacji, bo brak tej dokładności grozi np pozwem (w ostateczności), źle zrobionym projektem (a dokładniej zrobionym niezgodnie z tym co sobie ktoś umyślił - miałam ostatnio taki przykład jak wdrażałam nowy serwis) itd itp. To jest męczące i jak nie wejdzie w nawyk, to mam problem.

        Regulaminy i zgody wszelakie, to z kolei zawodowe zboczenie po tym jak dostosowywałam części firmy do UŚUDE, RODO, ePrivacy itd.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka