Spaczenia zawodowe. Macie?

    • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:24
      Po 5 minutach znajomosci wiem czy masz słuch muzyczny. Dotyczy to tez twojego dziecka, sąsiada, matki i psa.
      Nikogo nigdy nie uszczęśliwiam tymi obserwacjami jeśli mnie o nie nie prosi.
      • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:28
        Jak????
      • marionetka.123 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:31
        W jaki sposób to rozpoznajesz? Poprzez poprawne akcentowanie czasowników? smile
        • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:37
          Haha, to tajemnica zawodowa🤐🤫.
          W takich codziennych sytuacjach : wystarczy ze ktos zacznie cos nucic pod nosem, wystukiwac nerwowo jakis rym, patrze jak ludzie sie ruszają na imprezach (tych bez poczucia rytmu wylapie nawet laik po krótkim instruktażu), jak chodzą i podają reke na przywitanie (jeśli ktoś jest sztywny jak pal, to bedzie mu trudno zacząć grać na instrumencie). Jest mnóstwo sytuacji codziennych, w których poczucie rytmu i sluch wysokosciowy sie manifestują. 😂
          • kura17 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:43
            Olkkaa - to jest swietna superpower smile
            chetnie bym poznala wiecej sekretow.

            ja nie mam sluchu zupelnie, ale mam tez nadwrazliwosc sluchowa, wiec nie nuce i nie stukam (robiacy to ludzie doprowadzaja mnie do szalu) i jestem bardzo energiczna, wiec sztywnosci u mnie nie wykryjesz wink jestem pewna, ze bys mnie "odgadla", tylko zastanawiam sie po czym - napisz cos wiecej, pieknie prosze smile
            • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:25
              oj kura, to da sie wyczućsmile Najbardziej po tym jak ktoś się rusza i spiewa.

              Jeszcze inne miejsca:
              - zajecia fitness przy muzyce - oooo, tam mam takie łowy ze hoho... Nawet w podnoszeniu ciezarow jest okreslony rytm, w którym podrzucasz sztange, to sie wiąże ze swiadomym wprowadzeniem ciala w rytmiczną prace napiec i odprezen... a napiecia i odprężenia są tym, co definiuje muzyke jako przepływ.. pojechalam slangiem xd Ale nie ma tu zadnego szarlatanstwa. Tak to działa.
              - Mecz: spiewasz hymn/przyspiewki czy tylko drzesz jape bez sensu, ładu i skladu. Można sie drzec rytmicznie i nawet melodyczniesmile
              - spiewanie Sto lat na urodzinach
              - karaoke
              - jezyki obce - jak ktos zupelnie nie czuje roznicy miedzy FAbulous a fabulOUS
              - zabawy dzieci - już u 6 latkow dokladnie wiadomo, które spiewa czysto, rusza sie adekwatnie (slowo klucz, bo kazde siebbedzie ruszacxale tylko nieliczne adekwatnie) do muzyki, klaszcze rytmicznie, bierze oddech we właściwych miejscach, zgodnych z prozodią tekstu piosenki, a nie wtedy, gdzy skonczy mu sie powietrze (to jest charakterystyczne dla młodszych dzieci)
              -
              Generalnie sprawa jest dość latwa dla muzyka. Nie musze pracowac z kims kilka tygodni /miesiecy. Zazwyczaj po kilkunastu minutach pierwszej lekcji juz prawie wszystko wiem. Sluch muzyczny jest jak umiejetnosc rozpoznawania kolorów - dziala, niezaleznie od warunków zewnetrznych. Jesli ktoś go ma, to moze byc najbardziej zmeczony, chory itd i nadal zaspiewa czysto, powtórzy rytm bez błędów, nie zacznie nagle w gorączce mowic z gorszym akcentem w jezyku obcym.
              • kura17 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:08
                > oj kura, to da sie wyczućsmile Najbardziej po tym jak ktoś się rusza i spiewa.

                nie spiewam.

                > - zajecia fitness przy muzyce

                nie praktykuje

                > - Mecz: spiewasz hymn/przyspiewki czy tylko drzesz jape bez sensu

                nie chodze na mecze, a jak zdarzy mi sie raz na 10 lat, to na pewno ani nie spiewam, ani nie dre japy - ogladam

                > - karaoke

                nigdy nie uprawialam

                > - jezyki obce - jak ktos zupelnie nie czuje roznicy miedzy FAbulous a fabulOUS

                tu mozna mnie zlapac, ale akurat nie na tym, co piszesz - akcenty dobrze czuje, bylam bezbledna w rosyjskich jako dziecko - za to nie czuje angielskich/niemieckich samoglosek - bo zwyczajnie nie slysze roznicy


                > Generalnie sprawa jest dość latwa dla muzyka. Nie musze pracowac z kims kilka t
                > tygodni /miesiecy. Zazwyczaj po kilkunastu minutach pierwszej lekcji juz prawie
                > wszystko wiem.

                no ale lekcja muzyki to jednak nie "5 minut rozmowy" jak naisalas na poczatku.
                owszem, wierze, ze rozpoznasz tak, jak opisalas - tylko to troche mniejsze wrazenie robi wink
          • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:50
            Eee, po nuceniu to nawet ja umiem...
            Brak poczucia rytmu w tańcu też raczej widać.
            To żadne "po 5 minutach", rozczarowała mnie, myślałam że to jakieś magiczne "fiku- miku"😝
            • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:31
              zadnej magii nie ma, tylko cytując klasyka - twarde dowody😂. Właśnie o to w tym chodzi, ze to nie jest rocket science. Jak ktoś ma sluch, to to jest ewidentne - czysto spiewa,rytmicznie klaszcze, rusza sie adekwatnie do muzyki. I tyle 😉 Jak ktos nie ma - to to także od razu widac. Fun fact: ludzie zazwyczaj mocno zaniżają swoje predyspozycje, często slysze, ze ktos twierdzi że nie ma sluchu, a ja widze ze ok, moze nie jest super, ale do zupelnej amuzykalności (która jest tak rzadka jak np daltonizm) tez mu daleko.
              • 35wcieniu Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:38
                No ale napisałaś że rozpoznajesz to po 5 minutach rozmowy. To brzmiało jak supermoc, ale jak jednak dodajesz że podczas tańca i klaskania to jednak robi to mniejsze wrażenie.
                • kura17 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:04
                  > No ale napisałaś że rozpoznajesz to po 5 minutach rozmowy. To brzmiało jak
                  > suopermoc, ale jak jednak dodajesz że podczas tańca i klaskania to jednak robi to
                  > mniejsze wrażenie.

                  no ja tez sie poczulam odrobine rozczarowana.
              • koko8 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:52
                olkkaa_99 napisał(a):

                Jak ktoś ma sluch, to to jest ewidentn
                > e - czysto spiewa,rytmicznie klaszcze, rusza sie adekwatnie do muzyki.
                Ale wiesz oczywiscie, że można mieć słuch absolutny, spod małego palca pisać dyktanda czteroglosowe i kompletnie nie mieć poczucia rytmu? I odwrotnie - wyklepać najbardziej skomplikowane rytmy na floor tomie i być przy okazji muzycznie głuchym jak przysłowiowy pień? Jedno z drugim nie zawsze idzie w parze, i tak bym trochę z tą superpower polemizowała 🙂
                • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:58
                  wykle
                  > pać najbardziej skomplikowane rytmy na floor tomie i być przy okazji muzycznie
                  > głuchym jak przysłowiowy pień?

                  To o mnie. Potwierdzone przez obiektywnych obserwatorów. W zespole ludowym,w którym tańczyłam dostawałam solówki taneczne oraz zakaz wydobywania z siebie głosu, bo a nuż jakiś mikrofon złapie 😃
                  • swinki_trzy Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:22
                    Daniela, jesteś mną? 😂
                    • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:25
                      Nie wiem, ale jeśli tak, to czuję się zaszczycona 😃
                      A jeśli nie to od razu mi lepiej, że jest nas więcej na świecie 😃
                      • swinki_trzy Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:47
                        daniela34 napisała:

                        > Nie wiem, ale jeśli tak, to czuję się zaszczycona 😃
                        > A jeśli nie to od razu mi lepiej, że jest nas więcej na świecie 😃

                        Będąc jeszcze w liceum i na studiach tańczyłam w zespole ludowym, solówki też miałam.
                        Aerobik czy zumba to nie problem, wszystko łapię w lot, mam poczucie rytmu. I na tym koniec.
                        Próbując śpiewać skrzypię jak stara szafa. Nawet nie nucę pod nosem. Jako maniak koncertowy „śpiewać” mam odwagę tylko na Woodstocku, rycząc z całym tłumem. Tyle mojego 😂
                  • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:30
                    Kolega z klasy perkusji w SM mial cale życie pod górkę ze śpiewaniem - ale mial na to papier od foniatry, cos mu sie tam nie wyksztalcilo i po mutacji miał bardzo ograniczony zakres dźwięków, które dał radę wyciagnac, doslownie na poziomie 10 latka (okolo 1 oktawy, mniej niz przecietna, nie ksztalcona dorosla osoba). Wiec to jest dosc standardowa historia. Predyspozycje sluchowe nie rozwijają sie tak samo - czasem dominuje rytm, czasem wysokosci dźwięków. U znakomitej większości ludzi dominujace jest poczucie rytmu i takie osoby mogą bez problemu nawet uczyc sie w państwowej SM. To są te osoby, które często mówią o sobie, ze nie potrafią spiewac. Ale mogą tanczyc smile i grac na instrumentach.

                    W historie o 4 glosowych dyktandach i sluchu absolutnym (choc to w ogole nie ma NIC do rzeczy - chetnie popełnię watek na temat rozwiania mitu sluchu absolutnego jako jakiegos zlotego graala) bez poczucia rytmu nie wierzę.

                    Sluch wysokosciowy mozna ksztalcic, poczucie rytmu jest wrodzone i nie poddaje sie kształceniu na tyle, żeby dawalo to trwałą i zadowalającą poprawe. Dyktanda 4 głosowe to poziom ostatnich klas SM ii stopnia i akademii muzycznej - chyba nie było az tak zle z tym rytmem, skoro ktoś sie dostal i zaszedl az tak daleko😉. Osoba bez poczucia rytmu nie dostanie sie do SM. Chyba ze chodzi po prostu o jakies deficyty w tym zakresie, przy ponadprzecietnych innych predyspozycjach - pamieci muzycznej, glosie, sluchu, koordynacji-ale w kompletny brak po prostu nie uwierzę, sorri🤷‍♀️. to bzdura. komisja rekrutacyjna musialaby byc głucha i to przez conajmniej kilkanascie lat😂.
                    • skarolina Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:58
                      olkkaa_99 napisał(a):

                      > U znakomitej większości ludzi dominujace jest poczucie rytmu i takie osoby mogą bez problemu
                      > nawet uczyc sie w państwowej SM. To są te osoby, które często mówią o sobie, ze
                      > nie potrafią spiewac. Ale mogą tanczyc smile i grac na instrumentach.
                      >
                      >
                      > Sluch wysokosciowy mozna ksztalcic, poczucie rytmu jest wrodzone i nie poddaje
                      > sie kształceniu na tyle, żeby dawalo to trwałą i zadowalającą poprawe.

                      Dokładnie, zawsze mówię, że do amatorskiej nauki gry (choć nie na każdym instrumencie) w pierwszej kolejności niezbędne jest poczucie rytmu, a dopiero potem słuch. Tego bez słuchu nauczysz grać na fortepianie, wirtuozem nie będzie, ale melodie przyzwoicie odtworzy, ale takiego, co nie ma poczucia rytmu, to już z trudem. Choć mieliśmy przypadek kolegi, który skończył studia na perkusji, a poczucie rytmu miał, delikatnie mówiąc, niezbyt dobre. Ale za to był pracowity i ojciec miał koneksje.

                      Mnie małżonek przestał zabierać ze sobą na koncerty jazzowe, bo mu je psułam okropnie - jazz mnie akurat średnio pociąga, ale jako dobra żona wink dałam się parę razy wyciągnąć, a że się nudziłam, to mi się włączało analityczne myślenie, więc małżonek był zdegustowany moimi komentarzami, które ni cholery nie odnosiły się do przeżywania muzyki, za to dość istotnie do techniki wykonawczej i paru innych rzeczy big_grin big_grin big_grin Mam spokój, ufff smile
                      • beneficia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:12
                        >Choć mieliśmy przypadek kolegi, który skończył studia na perkusji, a poczucie rytmu miał, delikatnie mówiąc, niezbyt dobre. Ale za to był pracowity i ojciec miał koneksje.<

                        Przypomniałaś mi big_grin
                        Słyszałam kiedyś (od świadka zdarzenia) historię, która działa się za głębokiej komuny. W ekipie nagraniowej zasiadał pan z nadania, który do flecistki zwracał się "pani ze srebrną trąbką"... big_grin
                        • olkkaa_99 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:28
                          Z takich mądrości tłumów typu zlota trąbka, to jeszcze dosc powszechnie niestety mówi sie "pół tonu ciszej" - to tak jakby powiedzieć "pół metra bardziej niebiesko".... Ton=wysokość, nie głośność. O! i to jest moje zboczenie zawodowe, bo jak to slysze (czesto panie w szkole tak wołają do głośnych bombelkow), to dostaję czkawki i stuporu.
                        • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 17:45
                          Doskonale smile!!
                    • koko8 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:33
                      No tak, we własnym poście potwierdziłaś tylko to co ci napisałam.
                      Poczucie rytmu i słuch muzyczny to dwie różne umiejętnosci. Pierwsza jest wrodzona, i bardzo pomocna w życiu. Sprawna interpretacja metrum ułatwia wiele prozaicznych czynności, nawet takich jak prowadzenie codziennych konwersacji z innimi osobami. Słuch muzyczny jest do pewnego stopnia wykształcalny, chociażby poprzez żmudne ćwiczenie solfeża. Te dwie cechy mogą isć w parze, determinują nie tylko kariery muzyczne, ale i amatorskie występy na imieninach wuja big_grin
                      Ale pisanie, że "Po 5 minutach znajomosci wiem czy masz słuch muzyczny" na podstawie tego, jak ktoś się gibie nie zumbie czy podryguje na imprezie w rytm muzy z boomboxa, to trochę nie tego... Znam wirtuoza instrumentu solowego, absolwenta AM, z którym nie chciałabyś zatańczyć, uwierz mi.
                      btw. nie chcę cie dekodować, ale brzmisz jak absolwentka rytmiki wink
                    • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:46
                      Poop, ten perkusista musi być moim zaginionym bliźniakiem !!🤣
                      Mam doskonale poczucie rytmu, zarówno muzycznie i tanecznie, uwielbiam w ogóle perkusje i perkusistów i zawsze chciałam sobie amatorsko pograć.
                      Natomiast nie potrafię czysto zaśpiewać większości rzeczy i i nie ma nic wspólnego ze słuchem lub jego brakiem- po prostu nie da rady technicznie.
                      Zaczynam chrypic i zgrzytać i piszczeć, tragedia.
                      I to chyba jest genetyczne, moja mama miała tak samo.
          • jolie Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:49
            Zgadzam się z Olkkaą, poczucie rytmu od razu widać w ruchach, zwłaszcza na fitnessie/kursie tańca - błyskawicznie rozpoznaję się, kto czuje muzykę i ma pamięć ruchową. Ale nawet w sposobie chodzenia to widać - taką miękkość i giętkość ciała, a może inaczej - sztywność w postawie z reguły mają osoby ze słabym słuchem i zerowym poczuciem rytmu (mój mąż np.😀)
            • koko8 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:52
              Pewnie, ze widać, ale co to ma wspólnego ze słuchem muzycznym?
              • jolie Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:12
                Poczucie rytmu koreluje ze słuchem, nie twierdzę, że zawsze, ale często.
            • beneficia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:53
              > Zgadzam się z Olkkaą, poczucie rytmu od razu widać w ruchach, zwłaszcza na fitn
              > essie/kursie tańca - błyskawicznie rozpoznaję się, kto czuje muzykę i ma pamięć
              > ruchową.

              Cokolwiek nie znaczy "czucie muzyki", poczucie rytmu i słuch nie ma nic wspólnego z pamięcią ruchową ciała.
              Jestem muzykiem a zapewniam Cię, że widząc mnie ćwiczącą na stepie umarłabyś ze śmiechu.
              Mam problem z koordynacją kończyn w danym schemacie. I lustra mnie zmylają.

              Ale nawet w sposobie chodzenia to widać - taką miękkość i giętkość ci
              > ała, a może inaczej - sztywność w postawie z reguły mają osoby ze słabym słuche
              > m i zerowym poczuciem rytmu (mój mąż np.😀)

              A to już w ogóle głupstwa.
              Nie znasz za wielu muzyków, prawda?
              • skarolina Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 12:31
                beneficia napisała:


                >
                > Ale nawet w sposobie chodzenia to widać - taką miękkość i giętkość ci
                > > ała, a może inaczej - sztywność w postawie z reguły mają osoby ze słabym
                > słuche
                > > m i zerowym poczuciem rytmu (mój mąż np.😀)
                >
                > A to już w ogóle głupstwa.
                > Nie znasz za wielu muzyków, prawda?

                Zdecydowanie nie zna, usiłuję sobie policzyć tych giętkich i miękkich, obu płci, w 120-osobowym zespole - chyba jedna ręka wystarczy big_grin
              • simply_z Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 17:58
                po prostu nie masz tzw, pamieci ruchowej.mam to samo
          • claudel6 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 23:57
            magia smile
      • ga-ti Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 00:40
        O mamusiu, jak dobrze, że mnie nie znasz, dopiero byś się umęczyła wink Ani słuchu ani poczucia rytmu. Zajęcia z aerobiku na studiach to była dla mnie (i współćwiczących pewnie też) męka. Jak coś nucę to nie można tego rozpoznać. W wystukiwaniu rytmów też nie nadążam. O śpiewaniu nie wspominając. Często przy "Sto lat" ruszam tylko ustami, żeby nie nagrało się moje fałszowanie wink
        Ale znam podstawy teorii i np. wyklaszczę prosty rytm z nutek wink jak w podstawówce i nawet zagram prosty utwór na flecie, czy dzwonkach.
        I najdziwniejsze jest to, że wiem, jak coś zagrać, zaśpiewać i wiem, gdy ktoś robi to źle, ale za nic nie potrafię tego zrobić dobrze.
        • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 00:47
          O! To ja! Rodzicielka mi powiedziała, że jak wracałam z przedszkola z nową piosenką, to za każdym razem myślała, że śpiewam coś innego. Nawet gamy nie powtórzę. Rytm w miarę ok i też słyszę jak ktoś fałszuje.
          Matka przez lata próbowała mnie przekonać do gitary twierdząc, że w jakiś instrument powinnam, a gitara, to pamięciówka, ale nie dałam tak ukrzywdzić ludzi dookoła.
    • kotekfelek Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 15:45
      Skanuje wzrokiem starsze osoby w miejscach publicznych, podswiadomie oceniajac, czy potrzebuja pomocy - slucham, co i jak mowia, przypatruje sie sposobowi poruszania. Czasem musze sie mocno hamowac, zeby nie udzielac porad lub nie pomagac. Znam na pamiec mnostwo wierszy, piosenek, przyslow, cytatow z filmow i ksiazek, przez co latwiej mi komunikowac z osobami o ograniczonych mozliwosciach poznawczych, ktore posluguja sie czesto sloganami w wypowiedziach, aby ukryc swoje braki.
      • abecadlowa1 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 19:11
        Ooo! To ja! Uwielbiam wplatać slogany w wypowiedzi, szczególnie takie przewrotnie adekwatne. A tu się okazuje, że to niekoniecznie tuszuje moje braki i dysfunkcje poznawcze sad
    • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:08
      Nie do końca zawodowe- bardziej hobbystyczne.
      Jestem urodzonym tłumaczem zarówno " z polskiego na nasze" jak i z obcych języków.
      Wyczuwam styl,slang itd, itp.
      Potrafię doskonale naśladować czyj styl wypowiedzi (pisemnie) jak i... charakter pisma.
      Byłabym wspaniałym oszustem,/fałszerzem krótko mówiąc 🤣
      Drugie- widzę najdrobniejszy szczegolik twarzy, każda żyłkę, każdy pieg, każda zmarszczkę, każdy mięsień, każda mine, to samo z postawą, ogólnie "rzeźba ciała".
      Wiem co i jak było namalowane/narysowane.
      W sensie czy ktoś uczył się rysunku- wtedy są pewne"klasyczne " schematy utrwalone, widać czy uczył się anatomii ,czy jest naturalnie uzdolniony a może jest wyćwiczonym amatorem.
      To samo w rysunkach elektronicznych.
      • magia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 14.02.21, 12:57
        o! mam trochę jak ty. Tez umiem podrobić kazdy podpis.
        Do tego hobbystycznie wyłapuje błędy w tekstach - btaki przecinków, potoczne wtracenia, nieprawidłowe sformulowania itd.
        • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 14.02.21, 15:40
          Ja sprawdzałam koleżankom i kolegom prace domowe z polskiego w tym sensie ,na przerwie 😆
    • magdallenac Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:12
      Chyba tylko takie, że potrafię przez 1,5 godziny gadać o niczym i nikt się nie skapnie, że jestem nieprzygotowana.
      • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:25
        Chcialabym tak umiec, naprawde!
        • magdallenac Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:27
          Zaznaczam, że nie dotyczy nauk ścisłych i grupa przed, którą się prezentuje nie może być grupą specjalistów w danej dziedzinie wink
          • abasia0 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:38
            Oszacuję okiem każdą odległość i wymiar. Kiedy słyszę : " ciut w lewo proszę" odpowiadam, że nie znam miary w "ciutach"😀 muszę wiedzieć: 1 cm, pół, 5 cm......
            • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:35
              Dobrze, że nie w pikselachtongue_out
          • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:39
            Mimo wszystko, duzo bym dala za umiejetnosc improwizacji na dowolny temat, nawet przed grupa nie-specjalistow. To ulatwia bardzo wiele rzeczy w pracy i nie tylko. Super!
          • tereso Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 08:52
            Socjolog ? Antropolog ? Kulturoznawca ? 😜
            • tereso Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 08:54
              To było do Magdallenac ale lepiej nie odpowiadaj nie chce Cię zdekodować
    • mika_p Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 16:37
      Umiem na podstawie kodu pocztowego zlokalizować z grubsza miejscowość, kiedyś do poziomu byłego województwa, teraz już mi zostało tylko na podstawie pierwszej cyfry bardzo z grubsza. Ale to robię odruchowo.
      Umiałam też przypisać kierunkowy do byłego województwa. Na zasadzie 032- o, to gdzieś koło Katowic. Teraz już nie, za rzadko widuję numery stacjonarne.
      • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:03

        > Umiałam też przypisać kierunkowy do byłego województwa. Na zasadzie 032- o, to
        > gdzieś koło Katowic. Teraz już nie, za rzadko widuję numery stacjonarne.

        32 - Katowice
        33-Bielsko-Biała
        14- Tarnów
        12-Kraków
        18-Nowy Sącz
        71- Wrocław
        22-oczywiście Warszawa

        Z głowy, bez sprawdzania
        • mika_p Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:31
          56 Toruń,
          48 Radom
          42 Łódź
          61 Poznań
          58 Gdańsk

          Trochę jeszcze pamiętam, ale to już nie ejst takie automatyczne kotwiczenie numeru telefonu w realiach geograficznych smile
          • daniela34 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:44
            Tak swoją drogą, to u mnie tez to jest spaczenie zawodowe
            1) do tych sądów dzwonię najczęściej
            2) z zakładów karnych na terenie tych danych województw najczęściej dzwonią do mnie klienci
          • lucky80 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 11:43
            tak, też znam kierunkowe. Mam dobrą pamięc do liczb i cyfr.,
            I jeszcze jedno - namiętnie zgaduję po rejestracjach - oczywiście województwa to jest pryszcz, ale powiaty po kolejnych dwu literach.
            To też mało kto zna smile
            • ga-ti Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 00:47
              O rejestracje bardzo lubię smile Mam w samochodzie stary atlas drogowy (stary, bo teraz to obciach, wszystko w nawigacji) i jak nie wiem, skąd rejestracja to sobie sprawdzam. Jestem lepsza od męża, starego kierowcy.
    • agiq Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:02
      Odkładam wieczka od różnych rzeczy tak żeby nie dotykały niczego wewnętrzną stroną, zdarza mi się używać pipety do odmierzania czegoś w domu, używałam też pustych pudełek po końcówkach do segregacji klocków lego...
      • silenta Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:25
        A piszesz daty otwarcia na różnych opakowaniach? Ja tak mam oprócz tych wieczek.
      • pomurnik91 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:42
        mam tak samo z wieczkami, zapomniałam, że to musi byc nawyk z laboratorium wink
        • e-ness Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 18:51
          Z wieczkami mam tak samo, choć z laboratorium nie mam nic wspólnego.
    • lukrecja46 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:47
      Oglądam nieboszczyków w filmach i nie mogę się nadziwić jak bardzo są niepodobni do prawdziwych zmarłych. Ostatnio w jakimś serialu człowiek grzmotnął o ziemię z 9 piętra i wyglądał ładnie- duużo lepiej niż w rzeczywistości.
      Mam nawyk składania pism urzędowych w 2 egzemplarzach, pilnuję prezentaty- jedno pismo zawsze dla mnie. To tak w razie wu.
      • magdallenac Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:31
        Oglądasz zmarłych w pracy?
        • lukrecja46 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:14
          Tak, chociaż tylko na zdjęciach- ofiary zabójstw, wypadków drogowych itp.
          • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 17:47
            Czy do tego mozna sie przyzwyczaic? To chyba nie jest cos, o czym latwo mozna zapomniec wychodzac z pracy.
            • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 19:10
              Można. W końcu ktoś zostaje koronerem, ktoś moderuje fejsa... nie wszyscy od tego wariują.
              • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 09:19
                Ja sie bardzo ciesze, ze sa ludzie ktorzy chca wykonywac takie zawody, a ja dzieki temu nie musze. Pisze to zupelnie powaznie. Podziwiam i szanuje. Ja nie bylabym w stanie.
                • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 10:43
                  Ja bym była. Mam zadziwiająco wysoką tolerancję na wizualne groteski. W sumie to dość zabawne, bo obrzydza mnie wnętrze żywego człowieka do stopnia, że ciężko mi patrzeć na przeciętą skórę, a z martwymi nie mam problemu. Tak samo nie mam problemów z sekcjami różnych zwierząt i ich "obróbką". Prędzej bym została właśnie koronerem niż lekarzem.
                  • lukrecja46 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 12:10
                    Białeem- u mnie podobnie choć krwawe operacje też nie robią na mnie wrażenia. Ale dopiero denat to jest coś!
          • magdallenac Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 22:19
            Pewnie trzeba miec stalowe nerwy.
            • lukrecja46 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 07:04
              Tak szczerze to po tylu latach kompletnie mnie to nie rusza. Mogę przy tym jeść, śmiać się. To tylko zwłoki aczkolwiek w różnym stanie i w intrygujących fazach rozkładu. Fascynuje mnie to od strony medycznej na zasadzie jak wygląda człowiek w środku i co się z nim dzieje po śmierci.
              • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 15:02
                "Tak samo nie mam problemów z sekcjami różnych zwierząt i ich "obróbką".Fascynuje mnie to od strony medycznej na zasadzie jak wygląda człowiek w środku ".

                Przepraszam ale skojarzyło mi się Jeffreyem Dahmer i trochę mnie dreszcz przeszedł 😆
                • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 15:03
                  Na zasadzie "gdzie ja takie zdanie czytalam..."🤔 ? 😂
                  • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 15:19
                    Połączyłaś wypowiedzi dwóch osóbtongue_out W taki sposób można stworzyć dowolnego potworatongue_out
    • dolcenera Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 17:55
      Mam faszoczuja na ubogie/ niepoprawne słownictwo, bez względu na język

      Całkowita orientacja na problem solving nabyta w korpofabryce (bardzo przeszkadza w zgodnym życiu z mędzącymi płaksami)

      Jestem z stanie usiąść i napisać dowolna ilość stron na dowolny temat, bajdurzyć bez jakiekolwiek znajomosci tematu

      Na kilometr wyłapuję przemocowych tatusiów i mamusie
      • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 17:49
        Okreslenie "faszoszczuj" jest genialne!

        Ja mialam podobnie i mam nadal, ale po przeprowadzce do kraju, ktorego jezykiem nie poslugiwalam sie na poczatku zupelnie wypracowalam sobie duza tolerancje dla ludzi, ktorzy dopiero sie ucza.
    • anorektycznazdzira Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:08
      myję ręce tongue_out
    • duola77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:44
      patrzę i widzę ,że stereotyp chodu patologiczny ,że miednica po prawej stronie wyprzedza
      młode osoby , żal mi póżnych diagnoz
      • duola77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:52
        albo się zastanawiam - neurologiczny czy ortopedyczny
        albo9 z dzisiaj - mega rozszerzone żrenice , what the fuck ? tarczyca ? bo oczy jak przy Basedovie
        czy neurologiczne ?
        tak sobie umilam podróż zbiorkomem
        • duola77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:55
          w sumie nie rozkminiłam , patrzyła w jarzeniówki a źrenice na 70% , gałka oczna wypuklą nad standart
          wiek ok 40 , może Memphis mi ulży ?
          • duola77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 18:58
            psychotropy ?
            • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 19:19
              Albo wraca od okulisty i jest po belladonie. Trzeba by było statystycznie sprawdzić co jest bardziej prawdopodobnetongue_out (wyuczony nawyk po zajęciach z heurystyk + statystyce)
              • duola77 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 10:08
                po atropinie jest inaczej , dziwne to było , dlatego zwróciło uwagę
                po 30 latach wyłapujesz w trzecim kręgu , co poradzić
    • cku Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:18
      zawsze dokładnie oglądam wnetrza, patrzę w górę- na sufity i lampy. To też ponoć zboczenie architektoniczne bo zwykli ludzie rzadko patrzą powyzej poziomu wzroku.
    • krypteia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:27
      Kiedy ktoś mi opowiada że ktoś tam trafił do szpitala to muszę koniecznie wiedzieć do którego konkretnie w danym mieście. To moi klienci od kilkunastu lat i mam na temat większości szpitali w Polsce wyrobione zdanie i znam ludzi pracujących w dziale zaopatrzenia, w aptece szpitalnej oraz konkretnym oddziale.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:39
        Jesteś osobą na wagę złota. /me sobie notuje w kajeciku
    • dwa_plus_jeden Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:27
      Serdecznie się dziwię ilekroć slysze, że ktoś coś zaplanowal na zamknięcie miesiaca...jakby wszyscy byli ksiegowymismile Wesele w weekend przed/po zamknieciu, też sobie wymyslili...
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:39
        Chyba w życiu tego nie słyszałam w kontekście innym niż podliczenie miesięczne w jakiejś firmie. Może nie mam ucha.
        • mika_p Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:08
          Z tym zamknięciem to chyba chodzi po prostu o datę smile
          • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:15
            Wciąż. "pod koniec miesiąca", ale nigdy na zamknięcie. Dosłownie ostatnio to usłyszałam jak poszłam do hurtowni 30stego i chciałam coś kupić detalicznie. Pan się ucieszył, bo miesiąc zamknął.
          • dwa_plus_jeden Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:27
            Zamknięcie miesiąca, kwartału, roku robi się w księgowości na poczatku kolejnego miesiaca. Pierwszy tydzien jest najgorszy smile
        • dwa_plus_jeden Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 23:22
          bialeem napisał:

          > Chyba w życiu tego nie słyszałam w kontekście innym niż podliczenie miesięczne
          > w jakiejś firmie. Może nie mam ucha.

          No wlasnie o to chodzi, że inni nie wiedza, że jest zamkniecie miesiaca, a dla mnie to wyznacza rytm zycia od kilkunastu lat. Nie pójdę na koncert, na imprezę, na bieganie wieczorem...A nowi znajomi dziwią się- no ale jak to zamkniecie? Przecież jest dopiero początek!
          Starzy znajomi wiedzą. Nie ma imprez, nie ma picia, nie ma życia, muszę odespać...
          • simply_z Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 17:52
            dlatego z ulga pozegnalam sie z praca w ksiegowosci.
    • pomurnik91 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:54
      w związku z obecnym zawodem:
      sprawdzam daty przydatności
      czytam składy kosmetyków, ulotki leków, wyrobów medycznych i sprawdzam symbole na opakowaniach
      faktycznie czytam rozporządzenia i takie tam
      odkąd ujrzałam cewnik z balonem zakładany mężczyznom po operacji prostaty widzę przynajmniej jedną zaletę bycia kobietą

      w związku z poprzednim zawodem:
      przestałam oglądać kryminalne zagadki czegośtam, bo laborantka nie zrównoważyła próbki w wirówce
      zakładam okulary ochronne i rękawice jeśli używam czegoś żrącego albo drażniącego do sprzątania. okulary chyba sobie przywłaszczyłam z ostatniej pracy w laboratorium, ale już nie jestem pewna
      Mam tendencję do naprawiania rzeczy trytkami
      W miesjcu gdzie mogą jeździć wózki widłowe faktycznie chodzę tylko po wyznaczonych ścieżkach dla pieszych
      Jestem głeboko sceptyczna wobec deklaracji firm przemysłowych jak to dbają o środowisko, zwłaszcza, jeśli chwalą się własną oczyszczalnią ścieków
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 20:59
        Ze studiów: musiałam przypadkiem na siebie wylać coś żrącego, bo dzinsy od wysokości fartucha miały przed praniem jasne kropki, po praniu - dziury. Po tym fakcie stwierdziłam, że fartuchy powinny być dłuższe i grubsze (dziury w rękawach były standardem) i trzeba jednak bardziej uważać, bo nawet nie zauważyłam kiedy. Też mnie wnerwiają niewyważone wirówki.
        • pomurnik91 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:40
          na studiach nie udało mi się zniszczyć żadnych spodni, ale później do pracy kupowałam najtańsze legginsy bo i tak po kilku miesiącach się rozpadały w praniu wink
    • panna.w.paski Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:09
      Z zawodu wyuczonego:

      - przy czytaniu książki sprawdzam w stopce nazwisko tłumacza (oraz korektora i redakcję, ale to z szacunku dla znajomych z branży smile)
      - zachwycam się dobrze napisanymi i dobrze przełoonymi tekstami i przeciwnie - czasem nie jestem w stanie przebrnąć przez topornie lub błędnie przetłumaczoną książkę. Porzucam ją wtedy bez żalu.
      - uwielbiam słuchać jak mówią ludzie: gwary, dialekty, domowe powiedzonka, slang itp. Na studiach bardzo interesowałam się socjolingwistyką, wymyśliłam sobie nawet badania w Berlinie - za własne pieniądze w wieku 23 lat pojechałam i zrobiłam mój research a potem zaprezentowałam wyniki na konferencji organizowanej przez moją uczelnię.
      - dbam o poprawność językową w każdym języku, którym się posługuję, ale wyrosłam z poprawiania ludzi (chyba, że ktoś mnie o to prosi albo jest to częśc mojej pracy); w głowie oczywiście poprawiam automatycznie.
      - jestem otwarta na naukę języka - cieszy mnie każdy zwrot albo słowo, którego się nauczę (również po polsku!), błędy albo niezgrabne sformułowania, które wychwytuję w swoich dawnych tekstach (tzn. nie cieszę się, że się zdarzyły, ale wiem, jak je trafniej sformułować teraz); Lubię ten moment kiedy np. przez dłuższy czas nie mówiłam/nie pracowałam w danym języku a np. po kilku miesiącach czuję, że wróciłam do mojego dawnego poziomu. Lubię czuć pracę półkul mózgowych przy tłumaczeniu symultanicznym albo intensywnej pracy umysłowej w obcym języku.
      - cieszę się, że mimo wszystko języki stały się dla mnie narzędziem do opisywania/kreowania rzeczywistości a nie celem samym w sobie. Na drugim roku studiów mogłam pozwolić sobie na wielogodzinną pracę z tekstem, zabawę w tłumaczenia literackie itp. Dziś wiem, jaki ciężki to kawałek chleba a ja jednak mam bardziej utylitarne podejście do języka smile
      Z zawodu, który obecnie wykonuję:
      - mam bardzo ludzkie podejście do osób, z którymi stykam się w pracy. Część moich koleżanek i kolegów chowa się za sztywnymi formułkami albo woli wysłać maila przez system, ja wolę bardziej osobistą formę kontaktu. Ja jestem profesjonalna, ale i przystępna - myślę, że ludzie wyczuwają, że darzę ich szacunkiem i nie traktuję jako kolejnego numerka do odhaczenia.
      - potrafię uprawiać small talk praktycznie z każdym i o wszystkim. Zjednuję sobie ludzi i potrafię w firmie czy "na mieście" zdobyć wszelkie potrzebne informacje. Tutaj często mój intowertyczny mąż z analitycznym umysłem patrzy na mnie jak na ufoludka - a ja po pół godzinie w nowej miejscówce wakacyjnej wiem, gdzie jest najlepsza piekarnia, co warto zwiedzić poza tym, co opisane w przewodniku itp.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:13
        panna.w.paski napisała:

        .
        > - potrafię uprawiać small talk praktycznie z każdym i o wszystkim. Zjednuję sob
        > ie ludzi i potrafię w firmie czy "na mieście" zdobyć wszelkie potrzebne informa
        > cje. Tutaj często mój intowertyczny mąż z analitycznym umysłem patrzy na mnie j
        > ak na ufoludka - a ja po pół godzinie w nowej miejscówce wakacyjnej wiem, gdzie
        > jest najlepsza piekarnia, co warto zwiedzić poza tym, co opisane w przewodniku
        > itp.

        To jest kwalifikacja nie tylko na ufoludka, ale na prawdziwego aliena. Podziwiam. Dlatego w grupie wyjazdowej mam takiego aliena. Powinni was rozdawać w biurach podróży.
        • panna.w.paski Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:29
          Ale na swoją obronę dodam, że nie lubię robić tego dla większej grupy, jedynie dla najbliższej rodziny. I oczywiście są wyjazdy i sytuacje (i jest ich większość), kiedy jestem oczywiście uprzejma, ale skupiona na celu, nie wdaję się w pogaduszki itp. Natomiast jeśli wiedza lokalsów jest mi potrzebna to potrafię o nią poprosić i jeszcze zostawić po sobie nienajgorsze wrażenie smile Podobnie rzecz się ma z organizacją czasu wolnego, rozkręcaniem imprez itp. Czuję w sobie czasem zew kaowca, ale tylko dla najbliższych i w stonowanej formie - na moich warunkach itp. Nie jestem człowiekiem, który ciągle kłapie dziobem, po godzinie zna wszystkie plotki z okolicy a na weselach mógłby wyręczać wodziereja wink
          • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 10:10
            Lubie bardzo ludzi z takim podejsciem! Lubie im tez udzielac lokalnych informacji, jesli widze, ze to doceniaja. Super umiejetnosc!
            • panna.w.paski Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 20:47
              Nie-mama, to mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy i wymienimy cennymi informacjami smile
      • myelegans Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 20:16
        tez jestem miszczem w small talk. Maz i syn biegunowo ode mnie. Mlody sie czesto zzyma, ze zagadam do kazdego, a maz jak zapyta Kto to? to moze uslyszec "a nie wiem, dopiero spotkalam". teraz jak wszyscy omaskowani cierpie okropnie bo twarzy nie widze.
        na wakacjach, w nowym miejscu maz siedzi w internecie i szuka atrakcji, ja wychodze "na miasto" i wracam z informacjami i moje atrakcje sa atrakcyjniejsze.
        Obaj wola sie zgubic, nie dojechac na miejsce, albo nie jesc, ale jezyka nie zasiegna.
        • panna.w.paski Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 20:53
          Myelegans, siostro!
          U nas do rodzinnej anegdoty przeszła następująca sytuacja.
          Jesteśmy z mężem (wtedy chyba jeszcze chłopakiem) na wakacjach w jakimś włoskim czy hiszpańskim miasteczku. Rozglądamy się niezdecydowani, wymieniamy uwagi nad mapą - no, na pierwszy rzut oka widać, że zagubieni turyści. Podszedł do nas miły człowiek i pyta z troską po angielsku: Are you lost? Do you need any help?
          I jak na komendę odpowiadamy unisono: ja: Yes, please a mój mąż: No, thank you
          big_grin
          Ja już się przyzwyczaiłam do tego, że jeśli chcę o coś zapytać to muszę to zrobić sama, jedyna nadzieja w dziecku, może odziedziczy rys small talkera po mamusi wink
    • smoczy_plomien Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:18
      Moje spaczenie zawodowe jest takie, że mam natychmiastowe skojarzenia nazwisk z pochodzeniem. Poznaję kogoś i ciężko powstrzymać mi się od pytań: pochodzisz z okolic Łodzi? Masz korzenie żydowskie? Twoja rodzina pochodzi z Kresów? Musisz mieć przodków niemieckich kolonistów. Ciekawe kim był Twój praprzodek? [do kogoś o nazwisku od zawodu, typu Grabarz].
    • b.bujak Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 21:34
      zauważam różne wady i defekty różnych przedmiotów;
      w samochodach wyłapuję drgania, wibracje i nienormalne dźwięki oraz słucham pracy silników
    • hellen Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:13
      Organicznie wręcz NIENAWIDZĘ podłych knajp/restauracji. Z racji ponad 15-letniego stażu w branży, w 2 minuty jestem w stanie ocenić jak bardzo właściciel mnie okrada. Tanie składniki, marne płace personelu, to wszystko widzę jak na dłoni, czasem na etapie czytania menu. Ma to swoje plusy -nigdy się nie truję podłym jedzeniem, ale też minusy - przyjaciele po kilku wizytach w knajpie w moim towarzystwie zaczynają wybrzydzać 😃 i twierdzą, że woleli swoją wcześniejszą nieświadomość.
      P.s. Najbardziej mnie trafia jak widzę w menu 5 (!) krewetek za 40 zł. Mam wtedy ochotę mordować.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:57
        Moja ulubiona knajpa tyle sobie liczy. Niestety mają też najlepsze hambuxy w PL więc po prostu nie kupuję krewetek. Zachowuję tę przyjemność na pobyt nad Śródziemnym.

        Pracę musisz mieć mega ciekawąbig_grin
        • hellen Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 14.02.21, 23:50
          bialeem napisał:

          > Moja ulubiona knajpa tyle sobie liczy. Niestety mają też najlepsze hambuxy w PL
          > więc po prostu nie kupuję krewetek. Zachowuję tę przyjemność na pobyt nad Śród
          > ziemnym.
          >
          > Pracę musisz mieć mega ciekawąbig_grin

          Jeśli krewetki są dobrej jakości i fajnie podane, to jeszcze ok. Ale nagminne jest dawanie 5 małych krewetek leżących w zamrażarce już 7 rok z odrobiną masła i czosnku, i kasowanie jak za zboże. No nie ma we mnie zgody na coś takiego smile
          Strasznie mi brakuje chodzenia do knajp w tej cholernej pandemii. Lubię dobre jedzenie, ludzie z mojej branży zawsze polecają mi fajne miejsca, dawno już się nie nacięłam nieprzyjemnie. Jedzenie z kartonu to zdecydowanie nie to samo.
      • myelegans Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 16:25
        moja przyjaciolka wchodzi do toalety i na tej podstawie zapada werdykt, czy zostajemy czy idziemy dalej. Dotyczy tylko restauracji, zwlaszcza tych "wypasionych", bo ponoc wypasienie przeklada sie odwrotnie do stanu toalet i jakosci jedzenia.
        Nie dotyczy pubow, piwiarni itp
        • konsta-is-me Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 19:16
          Ja hobbystycznie odwiedzam zawsze toalety w restauracjach/kawiarniach itp i nie zgadzam się z twoja przyjaciółka 😉
          • myelegans Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 20:19
            Ja tez nie, ale ona jest skrzywiona zawodowo, bo jest szefem laboratorium mikrobiologicznego w jakiejs duzej firmie robiacej zupy i jest konsultantem FDA, i robi rozne audity, dotyczaceprodukcji, pakowania, przetrzymywania produktow
        • fifiriffi Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 07:52
          Tez tak robie...
          Łazienka to podstawa.
          Tak samo wynajmując powiedzmy pokoje , czy mieszkania lub apartamenty... patrze zawsze na łazienkę.
    • 7katipo Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 11.02.21, 22:50
      Działa mi na nerwy powszechne nieodróżnianie podatnika od płatnika 🤗
      • basiastel Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 10:29
        No coś Ty? Ja już przywykłam do różności. jak ktoś się ze mną wykłóca, że KC to nie jest ustawa, to raczej jest to dla mnie normalne, no może normalne to nie, ale taka wiedza jest faktem i to dosyć częstym.
    • basiastel Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 10:26
      Przyznam, że Twoje wydają mi się odrobinę makabryczne.
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 11:54
        Które?
    • myelegans Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 16:22
      Czytam wszystkie ulotki lekarstw, od poczatku do konca. Czytam cale opakowanie na kazdym leku, na recepte, czy bez.
      Mama zbiera wszystkie ulotki na moj przyjazd smile
      • ga-ti Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 01:03
        Jak moja babcia big_grin
        Ja tylko dawkowanie i gdy nie pamiętam, to pokrótce na co działa.
      • bertie Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 17:35
        Ja też czytam... ale z wyjątkiem skutków ubocznych, które są rzadsze niż raz na 100 osób. Bo potem mi się wydaje, że je dostaję... te częstsze skutki uboczne, to zwykle jakiś ból głowy czy problemy z trawieniem, więc nic niezwykłego nawet jak się leku nie bierze.
    • anatewka11 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 22:38
      Patrząc na człowieka widzę jego wnętrze 🙈 W sensie płuca, stawy krzyżowo- biodrowe czy wątrobę. Czasem po sylwetce sobie pomyślę : ten to ma długie płuca 🤪
      Branża : rtg
      A z drugiej branży : mam alergię na tekst "a nie będę świecił?" jak komuś robię zdjęcie
      • bialeem Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 12.02.21, 23:02
        Chyba nawet ja ten żarcik popełniłamtongue_out
    • claudel6 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 00:08
      Chyba nie mam spaczeń zawodowych. Zapytam starego, jak wróci, może on coś widzi.
      Ale.. mam sny. Np. śni mi się, że boli mnie żołądek (ból był akurat prawdziwy). A ponieważ we śnie jestem systemem, to wymyślam, że najlepszym rozwiązaniem tego bólu będzie usuniecie obiektu o nazwie "żołądek" z systemu. A potem dochodzi do mnie to, że jak usunę cały obiekt, to usunę wszystkie rekordy (coś jak wszystkie żołądki świata) i ze nie! nie mogę tego zrobić, I tak męczę się z tym bólem i walczę przez cały sen ze sobą, czy nie zrobić tego prostego delete.
    • fifiriffi Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 07:50
      Oj mam.
      Z papierami robie podobnie.
      Mam nawet w domu niszczarke na potrzeby.
      A z innych... kiedys pracowałam w hotelu, w dziale hk , do dzisiaj robie dziubek w papierze toaletowym, wszędzie i u wszystkich tongue_out
      • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 09:14
        O co chodzi z dziubkiem na papierze toaletowym? Widzialam to w wielu hotelach i zupelnie szczerze nie rozumiem celu.
        • mikams75 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 15:45
          Pewnie zeby ladniej wygladalo. Tez sensu nie widze i zawsze obrywam i wyrzucam ten kawalek, bo sobie wyobrazam, ze sprzataczka skladala ten dziubek w gumowych rekawiczkach po myciu toalety. Obrzydliwy mi sie wydaje taki wymacany kawalek papieru.
          • nie-mama Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 16:33
            Wlasnie mnie tez, dlatego tez zawsze go odrywam.
    • magia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 08:01
      patrze na budynki, kominy z antenami, linie WN, maszty telekomunikacyjne na dachach i zastanawiam sie dlaczrgo ten czy inny wlasciciel mieszkania z tamtym oknem kupil to miejszkanie, na ktore skierowane sa anteny sektorowe albo co gorsza radiolinie, albo z linia Wn obok budynku. Przez wiele lat zajmowalam sie analiza zasiegu pol elektromagnetycznych.
      Z drugiego zawodu analizuje opakowania w sklepach - kartony z jakiej tektury, jakie wykonczenie, sposob skladania, folie - jaki laminat, dlaczego nie zrobili takiego ktory mozna poddac recyklingowi, mam alergie na folie tze paper touch, czyli folie, ktore udaja papier, a sa chamska kombinacja 3 albo 4 roznych materialow ktore powinny trafiac do smieci zmieszanych, a ludzie często mysla ze to papier i tam wrzucaja. Jeden producent masla zwlaszcza mi ciśnienie podnosi.
      • magia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 08:03
        a, no i jeszcze ukladam towar na polkach w sklepie - nd znosze gdy stoi cos przekrzywione, front jest z tylu, ablo co gorsza do goy nogami smile
        • kura17 Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 10:26
          > a, no i jeszcze ukladam towar na polkach w sklepie - nd znosze gdy stoi cos
          > przekrzywione, front jest z tylu, ablo co gorsza do goy nogami smile

          big_grin
          swietne, rozsmieszylas mnie z rana! chcialabym Cie poobserwowac w sklepie!
          ja czasami (choc to niz zwiazenego z zawodem) przesuwam do przodu produkt (na ogol ostatni), ktory jest ukryty na polce z tylu i w zasadzie go nie widzac pomiedzy innymi.
          • magia Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 13.02.21, 11:23
            zdarzylo mi siecniecraz, ze ktos mnie bral za pracownika sklepu i cos pytal. I czasem nawet umiem pomoc, zwlaszcza przy produktach bezglutenowych albo kuchni azjatyckiej smile

            Podobnie mam w sklepach ogrodniczych - chodze, ustawiam, doradzam, gratis smile w ramach weekendowej rozrywki.
            • hellen Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 14.02.21, 23:53
              O, ale mi ulżyło, że nie jestem dziwakiem ze swoim ustawianiem równo krzeseł w knajpach i bikerów przy barze smile w domu też non stop poprawiam krzesła, absolutnie bezwiednie.
              • hellen Re: Spaczenia zawodowe. Macie? 14.02.21, 23:54
                hellen napisała:

                > O, ale mi ulżyło, że nie jestem dziwakiem ze swoim ustawianiem równo krzeseł w
                > knajpach i bikerów przy barze smile w domu też non stop poprawiam krzesła, absolut
                > nie bezwiednie.

                HOKERÓW.
Pełna wersja