ajr27
11.02.21, 22:16
Po długiej nieobecności wróciłam wczoraj do swojego miasta. Droga z Centralnego zaśnieżona, ciemno, pustawo, a pod Metrem Centrum tłum ludzi w kryzysie bezdomności, okutani, ciemni, zziębnięci, stoją w kolejce po darmowe posiłki i blokują schody. Przy stoisku z zupą zawodzi jakiś grajek, ni to Hare Kriszna, ni to piosenka oazowa. W metrze czarne monitory z protestem mediów. Wszyscy smutni, wszyscy zziębnięci, brzydko tak, że wypływają oczy. Nie najeżdżam na bezdomnych, a wy nie najeżdżajcie na Czaskoskiego, że to jego wina, nie o to tu chodzi.
Irytuje mnie brzydota przestrzeni, atmosfera tego miasta zrobiła się nieznośna. No żesz ludzie, to jest centrum stolicy państwa europejskiego, w XXI w., a nie "Blade Runner" 2021??