glanaber
12.02.21, 09:37
Wątek zainspirowany wieloma ostatnimi wątkami. Chyba najbardziej przeraża mnie, że pod pozorem walki z pandemią odbywa się jakaś okrutna inżynieria społeczna, kompletne przedefiniowanie zasad, którymi do ubiegłego roku kierowały się cywilizowane społeczeństwa. Wyzbywamy się wartości i norm społecznych, które wypracowaliśmy przez dziesięciolecia rozwoju cywilizacyjnego. Przykłady:
1. Był tu wątek o wcześniakach, które wolno odwiedzać przez godzinę raz na 10 dni. Lata badań naukowych dowiodły, że wcześniaki mają większą szansę na przeżycie i normalny rozwój, jeśli nie są pozbawione kontaktu z matką. Kangurowanie, kontakt skóra do skóry, a jeśli to niemożliwe, to przynajmniej dotyk, głos matki, karmienie mlekiem matki. To wszystko poszło się paść. Ciekawe, ile dzieci z tamtego artykułu nie przeżyło.
2. Praktykowane w sezonie wiosenno-letnim 2020 (nie wiem, czy nadal tak jest) zabieranie noworodków od matek, zakładanie im przyłbic, dezynfekowanie ich - do niedawna zalecenia były takie, by noworodków nadmiernie nie "sterylizować", bo ich naturalną barierą ochronną jest skóra, a podstawową odporność nabywają od matki. No to osłabia się ich układ immunologiczny na starcie życia.
3. Zakaz przebywania z dziećmi na oddziałach szpitalnych, już kwestionowany przez rzeczników praw pacjenta i praw dziecka, ale nadal ochoczo praktykowany w wielu szpitalach - wyjątkowy sadyzm i okrucieństwo, które niczemu nie służy. Tak samo zakaz odwiedzin przez rodziny pacjentów starszych i niesamodzielnych - vide niedawny wątek o głodujących pacjentach.
4. Dopóki przez krótki czas działały szkoły, w ich regulaminach pojawiły się zapisy, aby uczniowie posiadali zawsze wszystkie własne przybory + zakaz pożyczania, dzielenia się. Również zakaz dzielenia się śniadaniem. Do tej pory uczyliśmy dzieci współpracy, empatii, pomagania sobie. Na takie normalne ludzkie odruchy, został nałożony ban.
5. Zaoranie edukacji - kompletne i niestety powszechne. Jakie społeczeństwo stworzymy z emocjonalnych kalek, wychowywanych w izolacji, uzależnionych od elektroniki, pozbawionych motywacji, umiejętności współpracy, w dodatku słabych i mało sprawnych fizycznie? Wcześniej uważano, że umiejętność pracy zespołowej jest jedną z najcenniejszych umiejętności, stawiano na to nacisk w edukacji. Teraz stała się passe. O jakości wiedzy przekazywanej i przyswajanej w trybie zdalnym nie będę się nawet wypowiadać. Straty rozwojowe są nie do odrobienia.
6. Zdrowie fizyczne - odebrano możliwość uprawiania sportu ludziom w każdym wieku. Do 2020 wszyscy eksperci podkreślali konieczność ruchu, aktywności fizycznej, była ona szeroko promowana wśród wszystkich. W szkołach zwiększono liczbę godzin wf, były akcje "stop zwolnieniom z wf", powstało mnóstwo klubów i szkółek sportowych dla dzieci i młodzieży, ale też szeroka oferta sportowa dla dorosłych, siłownie, kluby fitness, baseny, zumby, szkoły tańca, aqua-aerobiki - do wyboru, do koloru. Plus różne oferty gimnastyki dla seniorów. Kolejna rzecz, która przestała być ważna i potrzebna.
7. Destrukcja więzi społecznych. Zastraszanie ludzi, że spotykając się z rodziną i przyjaciółmi sprowadzają śmierć na siebie lub bliskich. Likwidacja wszelkich wydarzeń grupowych, które mogłyby budować wspólnoty. Nakazy pracy zdalnej, co osłabia współpracę w zespołach pracowniczych i uniemożliwia jakąkolwiek identyfikację pracowników z firmą.
8. Środowisko. Były dawniej naciski na używanie komunikacji publicznej, były popierane inicjatywy typu car-pooling - teraz jeżeli już musisz gdzieś jechać (zamiast zostać w domu), to jedź swoim samochodem, nie podwoź nikogo, bo to niebezpieczne. Zachęcano do rezygnacji z foliówek i wszelkiego plastiku - teraz wszędzie walają się tony zużytych rękawiczek, opakowań po środkach dezynfekcyjnych, zużyte maseczki jednorazowe. To są naprawdę tony dodatkowo generowanych śmieci. Po co to? Zlikwidowano poidełka, źródełka w miejscach publicznych, w szkołach (gdy jeszcze działały) - woda w plastikowych butelkach znów jest w modzie.
9. Odebrano ludziom wszystko co dawało im radość. U każdego to może być coś innego, ale każdy coś stracił: sport, podróże, teatr, kino, opera, filharmonia, koncerty, dyskoteki, dansingi, sanatoria, aquaparki, zajęcia w domach kultury, whatever.
10. Banalne i oczywiste czynności, jak stacjonarne kupowanie odzieży czy wypożyczanie książek z biblioteki, stały się czynnościami zakazanymi. Nie mówiąc już o wizycie w restauracji, czy chociażby zjedzeniu lodów przy stoliku w jakimś gryc.anie.
A najgorsze, że daliśmy sobie odebrać wolność i wszystkie swobody obywatelskie, o które przez lata walczyły całe pokolenia i które były najważniejszym atrybutem demokracji. Demokratyczne niegdyś społeczeństwa teraz karnie siedzą pod butem rządów uprawiających totalitaryzm i zamordyzm pod płaszczykiem pandemii. Naprawdę sądzicie, że "możni tego świata" mieli prawo nas tak odczłowieczyć?