Dodaj do ulubionych

Do czego prowadzi trollowanie na forum... w realu!

12.02.21, 19:29
W skrócie:

Kobitkę na instagramie zaczepił ktoś bez zdjęcia profilowego. Zaczęli rozmawiać, przedstawił się jako Marcin i od razu przysłał jakieś męskie zdjęcie na priva. Potem nastąpiły fajerwerki nieustannego kontaktu w necie, aż pani się zakochała. Pan jednak był niczym Tajemniczy James, np. zostawiał prezenty pod klatką schodową, ale spotkać się nie chciał. Pani wynajęła zatem detektywa i.... Cóż się okazało? Rzekomym Marcinem była kobieta - znajoma jej dawnej przyjaciółki. W całej sprawie nie chodziło o pieniądze - rzekomy "Marcin" pożyczył jej nawet chwilowo parę tysięcy złotych. Tym niemniej odkrycie prawdziwej tożsamości "Marcina" rozwaliło panią emocjonalnie na kawałki (przypominam, że zdążyła się w nim zakochać, a kontakt przez neta był totalny - czyli nawalanie non stop)

weekend.gazeta.pl/weekend/7,177344,26751162,bardzo-szybko-wyslal-mi-swoje-zdjecie-do-tej-pory-nie-wiem.html
IMHO nie wiem, czy ta kobieta-oszustka emocjonalna z artykułu nie ćwiczyła wcześniej na e-matce. Wszak mieliśmy tu różne jole-kotki i inne zaburzone byty, będące kreacją tkaną pieczołowicie i całymi miesiącami. Po co?

Czy aby przypadkiem nie po to, aby później uskuteczniać wobec konkretnych, żywych ludzi, takie numery jak ten wyżej opisany z "Marcinem"?

Pod rozwagę.

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka