Pocovidowy dramat

13.02.21, 11:35
Ematki ozdrowiałe, róbcie sobie morfologie.
Mówię Wam to ja, która zawsze miała dobre wyniki.
Po covidzie mam wyniki trupa jak to określiła moja rodzinna.
    • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 11:47
      Ahaaa... moja młodsza po rzekomym bezobjawowym covidzie ma morfologie bdb.
      • araceli Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 11:53
        triss_merigold6 napisała:
        > Ahaaa... moja młodsza po rzekomym bezobjawowym covidzie ma morfologie bdb.


        Jak się ta narracja zmienia - najpierw wszyscy zdrowi a teraz okazuje się, że "rzekomo" jednak nie... big_grin
        • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 11:57
          O tym, że miała wynik plus, a ja minus pisałam. Bezobjawowy wynik nie jest chorobą, przypuszczam, że dostała z losowania wyników.
          • gaskama Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:52
            W obliczy tej wypowiedzi twoja poprzednia Nie na sensu. Nie widzisz braku logiki????
          • araceli Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:10
            triss_merigold6 napisała:
            > O tym, że miała wynik plus, a ja minus pisałam. Bezobjawowy wynik nie jest chor
            > obą, przypuszczam, że dostała z losowania wyników.

            I jakoś o waszej kwarantannie ani słowa. Jak u Hanusi - kwarantanna między jednym a drugim postem na forum smile
          • iwles Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:50

            Skoro covid jest rzekomy, to po co robiłaś test i sobie, i córce? Tym bardziej, że corka bezobjawowa?
            • ela.dzi Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 21:40
              Pisała, że córka szła do szpitala.
            • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:04
              Bo miała iść do szpitala planowo na diagnostykę, a ja razem z nią na pobyt. Dwa dni przed przyjęciem trzeba mieć test.
              Przez ten debilizm miała izolację 10 dni, ja jakąś pseudokwarantanne, badanie się przesunęło i miała teraz, jest ok.
          • antonina.n Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 19:16
            Skoro dostała z losowania i nie była chora to nie ma się co dziwić ze morfologia bez zmian.

            Triss, trochę logiki....
    • kira02 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 11:52
      Ile czasu jesteś to przechorowaniu? Po infekcji parametry często skaczą w kosmos, organizm musi się zregenerować.
      • nigdynigdynigdy84 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:14
        3 miesiące
    • alicia033 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:13
      I co z tego, jak najlepszym remedium na to jest dobre odżywianie się?
      • verdana Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:15
        Mój syn w czasie covida czuł się świetnie, teraz ledwo łazi. Za tydzień robi badania
        • aandzia43 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:16
          Dwie znajome młode dziewczyny przeszły bardzo lekko, dwa miesiące po nie są wstanie wejść po schodach. Żadna nadwaga, zdrowe, usportowione, bez chorób towarzyszących. Kilka w średnim wieku tez ledwie ciągnie. Reszta spoko. Na kogo wypadnie na tego bęc.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 14:08
            To samo sąsiad kolegi. Przeszedł prawie bezobjawowo, po kwarantannie wrócił do pracy. Po dwóch tygodniach zasłabł w robocie, zabrało go pogotowie, ostatnie info było takie, że jest trzeci tydzień w szpitalu i nie zanosi się na wyjście.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:20
      A to nie jest tak, że po każdej chorobie dochodzi się do zdrowia w jakimś tam czasie. Mi po porodzie zrobili badanie i też bylam prawie trupem.
      Po 2 tygodniach już okazem zdrowia.
      • aandzia43 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:22
        Przeszłam w życiu 3 grypy, myślałam że umrę w trakcie. Tylko po jednej, w młodości, dochodziłam do siebie jeszcze ze dwa tygodnie po ostatnich objawach. Potem balowałam, tańczyłam, noce zarywałam, piwko i papieros tez były. Nigdy nie widziałam czegoś takiego jak u znajomych młodych dziewczyn z reala - przebieg lajtowy, dwa miesiące po słabość jak u ciężko chorej na serce babci. Wiem dobrze ze i grypa czaem przynosi późne powikłania, ale... czasem.
        • aandzia43 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:28
          Aha, tragiczne wyniki po tej grypie sprzed wieków to ja miałam zaraz po chorobie. Po dwóch miesiącach byłam tryskajacą zdrowiem młodą dziewczyną z pokazową morfologią. Przy covidzie bardzo często jest odwrotnie: przebieg nienahalny, potem praktycznie niepełnosprawność przez jakiś czas.
    • m_incubo Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:21
      Zrobiłam. Po skąpoobjawowym covidzie przechorowanym w październiku, przed samym porodem, wyniki morfologii mam książkowe.
    • berber_rock Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:22
      A po kiego grzyba sobie robisz na ochotnika morfologie?

      I co to znaczy; robcie sobie morfologie? Niby jak mam ja zrobic, skoro nie mam do tego powodu?
      Bedzie mi cos dolegalo, to pojde do lekarza i zrobie ...
      Nie kumam histerii.
      • nigdynigdynigdy84 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:36
        Robiłam, z ciekawości.
        • berber_rock Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 14:16
          z ciekawosci?
          • ajr27 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 14:01
            A co się dziwisz? Profilaktyka zdrowotna wymaga robienia kontrolnej morfologii raz w roku
      • araceli Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:11
        berber_rock napisał(a):
        > I co to znaczy; robcie sobie morfologie? Niby jak mam ja zrobic, skoro nie mam
        > do tego powodu?

        A to do ciebie było pytanie? Ty ponoć jak Trissunia - covidoodporna..
      • nightdream Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 16:15
        Badania kontrolnie powinno się robić, choćby raz do roku. Jak? Idziesz do lekarza i prosisz o pakiet badań kontrolnych i Ci lekarz wystawia. Ewentualnie idziesz do laboratorium czy tam punktu pobrań i płacisz i masz...
        • palacinka2020 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 12:42
          W zyciu nie robilam badan kontrolnych bez powodu poza wizytami u dentysty i cytologia, zaden lekarz mi tego nie proponowal, w zadnym z 4 krajow w ktorych mieszkalam.
          • 35wcieniu Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 12:50
            No i co w związku z tym? Nie robiłaś to nie robiłaś, nie są obowiązkowe, twoja sprawa.
            Ale nazywanie najprostszego badania kontrolnego histerią to jakis koszmar, zwłaszcza w kraju w którym profilaktyka leży i często ludzi leczy się dopiero kiedy są w stanie zupełnie nierokujacym.
          • iwles Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 12:58
            palacinka2020 napisała:

            > W zyciu nie robilam badan kontrolnych bez powodu poza wizytami u dentysty i cyt
            > ologia, zaden lekarz mi tego nie proponowal, w zadnym z 4 krajow w ktorych mies
            > zkalam.



            Ale żadnych, w sensie zero profilaktyki?
            Ani mammografia, ani usg jamy brzusznej, kolonoskopia, itp?
            • 35wcieniu Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:13
              Takich osób jest w Polsce masa. uncertain
        • berber_rock Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:15
          nightdream napisała:

          Ewentualnie idzie
          > sz do laboratorium czy tam punktu pobrań i płacisz i masz...

          Że jak???
          Od kiedy to lab działa na moje, zlecenie?
          • 35wcieniu Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:17
            O kur....
            Serio się właśnie dowiadujesz że można zrobić badania prywatnie? Jezu.
          • cosmetic.wipes Re: Pocovidowy dramat 15.02.21, 20:54
            berber_rock napisał(a):

            > Od kiedy to lab działa na moje, zlecenie?

            Od wtedy, kiedy idziesz, mówisz jakie chcesz badania i płacisz.

            Mieszkasz w Burundi?
      • stephanie.plum Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 19:12
        a co w tym histerycznego, bo nie kumam.
      • iuscogens Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:23
        W Polsce mamy możliwość pójścia do laboratorium i zrobienia sobie badań (zazwyczaj płatnych). Można sobie też np. zrobić USG. Takie dziwy. Jest takie magiczne słowo:profilaktyka. Polega na tym, że nie czeka się z badaniami aż coś rypnie, tylko robi się regularnie, żeby wyłapać chorobę w początkowym stadium.
        • berber_rock Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:19
          Nie tylko w PL robi się badania profilaktyczne.
          Tylko w cywilizowanych krajach zleca te badania lekarz.
          • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:24
            W Pl możesz zrobić odpłatnie z własnej inicjatywy lub na zlecenie lekarza. Na część badań kieruje lekarz POZ, na inne mogą kierować specjaliści (na przykład ekg - lekarz POZ, tomografia komputerowa serca - kardiolog).
            Ale generalnie nie ma problemu z tym, żeby lekarz POZ dał skierowanie na morfologie, profil lipidowy, rtg, gastroskopie, kolonoskopię. Po prostu mówisz, na co chcesz, a on wypisuje skierowanie.
          • iwles Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:25

            Ale po co ja mam zabierać czas lekarzowi i wizytę, skoro niektóre badania, dla własnego spokoju, mogę zrobić sobie sama?
            Ale ogólnie- owszem, lekarz daje skierowanie, PROFILAKTYCZNIE raz na jakiś czas.
            • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:29
              Żartujesz, prawda? Płacę składkę po to, żeby przynajmniej tę podstawową profilaktykę mieć na NFZ. Prywatnie idę na badania, jeśli chcę usg u konkretnego lekarza, albo alergologa wcześniej niż za pół roku itp.
              • 35wcieniu Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:32
                Dlaczego ma żartować. Ty robisz tak, inny woli nie iść do lekarza tylko zapłacić, czego znowu się bulwersujesz że ktoś robi inaczej niż ty.
                • triss_merigold6 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:34
                  Teraz nie trzeba chodzić, wystarczy teleporada.
              • iwles Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:47

                No patrz, jak zwykle. Twoje "wyjątki" na płatne badania są twojsze od moich 🤣
    • primula.alpicola Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:25
      Ale oddychasz, piszesz. Rodzinna ma chyba nieco skłonności do dramatyzowania?
      Dojdziesz do siebie.
    • lilia.z.doliny Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 12:41
      Morfologie zrobie ze względu na żelazo
      Ale dzisiaj, cztery mce po chorobie, dalej jest paskudnie jeśli chodzi o pluca. Zdarza się krotki oddech bez żadnego wysiłku, niemoc i ogólne osłabienie. Aktualnie jestem na rehabilitacji pokowidowej. Zobaczymy. Testy wysiłkowe nie są tragiczne, ale nie są dobre. Dziwne, bo rza sie piesze spacery z psami, bezproblemowo kilka km w jedną stronę, a gdy zdarza się wejscie na malutkie wzniesienie, to jest masakra.
      • nigdynigdynigdy84 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:15
        Moje żelazo z normy laboratorium 50-170 wynosi 38.
      • ja_mamma Re: Pocovidowy dramat 15.02.21, 20:28
        lilia.z.doliny napisała:

        > Aktualnie jestem na rehabilitacji pokowidowej.

        Możesz napisać coś więcej o tej rehabilitacji? To coś podobnego do pobytu w sanatorium czy stacjonarnie, w miejscu zamieszkania? Kto się kwalifikuje?

        • lilia.z.doliny Re: Pocovidowy dramat 15.02.21, 21:17
          Dopiero zaczelam, wiec niewiele moge powiedziec
          Stacjonarnie sie odbywa, pobgruntownym badaniu, zebraniu danych, ważeniu, mierzeniu, etc. Będą mi polepszać wydajność pluc wink
    • aga_sama Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:08
      Nie rozumiem krytyki i pytań po co...
      Nie znamy wszystkich skutków przechorowania covid.
      Wiemy natomiast (w sensie wiedzy medycznej), że niektóre niedobory u niektórych osób nie dają żadnych objawów lub te objawy są skąpe/ bardzo nieswoiste. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Niezłe samopoczucie, żadnych dolegliwości, tylko problemy z pamięcią, które zwalałam na nadmiar obowiązków. Rozmawiałam ze współpracowniczką o rzeczach do zrobienia, kilka razy powtarzałam, żeby mi o czymś przypomniała. Jej mąż lekarz, który słyszał przez głośnik tą rozmowę kazał mi zrobić na cito morfologię, żelazo i ferrytynę. Okazało się, że miałam skrajną anemię z niedoboru żelaza, prawie (oprócz tych problemów z pamięcią) bezobjawową. W życiu nie poszłabym z tym do lekarza, bo z czym? Z brakiem ogarnięcia obowiązków służbowych? Trzeba było podać żelazo dożylnie, rozważano transfuzję.
      Znajoma po covid z objawami gastrologicznymi prawie umarła kilka tygodni po infekcji. Miała olbrzymie niedobory wapnia lub fosforu, już nie pamiętam czego. Straciła przytomność i obudziła się w szpitalu po tygodniu. W sumie czuła się nieźle.
    • leia33 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:08
      Moja mama ma właśnie, jak to określiłaś, wyniki trupa - morfologia to jakiś dramat. Ledwo łazi, wysyłam jej zakupy i leki, zorganizowałam pomoc - ja nie mogę, daleko mieszkam.
    • augustalangusta Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:19
      Niestety to będzie problem najbliższych lat. Powikłania po covidzie. Będą potrzebne oddziały i rehabilitacja. I nie morfologię ale KT płuc należy robić.
      • augustalangusta Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:19
        A i echo serca.
        • joana012 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:44
          Ja jestem 3 mce po, zrobiłam tylko rtg klatki, wynik dobry. Czuję się normalnie ale może zrobię też morfologię bo w sumie już z 4 lata nie robiłam
      • alicia033 Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 14:10
        augustalangusta napisała:

        > Będą potrzebne oddziały i rehabilitacja.

        po zamordowaniu gospodarki, do czego covidohisterycy doprowadziliście, to dostaniecie g.wno a nie oddziały i rehabilitację.

        > KT płuc należy robić.

        i po kiego grzyba, jak na cofnięcie zmian pomaga ewentualnie tylko czas, bo żadnego leczenie ich nie ma?
        • vviolet.rose Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:18
          taa, cały świat koronahisteryków. Za to alicia033 z forum emama, pani Krysia z mięsnego i pan Zdziś z pod budki z piwem by w trymiga rozwiązali pandemię i wszelkie związane z nią problemy. Nie to co idioci naukowcy i lekarze.
    • madami Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 13:54
      Zrobiłam morfologię, wszystko ok, nawet bardzo ładnie.
    • zuzanna_a Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 14:34
      Znam mnostwo osob u ktorych lekki covid dal powazne powiklania.
      Ja mialam zalozony holter. Serce dziala mi tak ze jak w prostej czynnosci jak wstanie z lozka - tetno powinno wzrosnoc z 70 do 75 to mi skacze do 140. A wejde po schodach to 180. A jestem pare miesiecy po.
      Ale to taka grypka co nie? Wymysl covidian.
      • simply_z Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 20:27
        po zwyklej grypie też możesz mieć powiklania i każdy kardiolog ci to powie.
        • vviolet.rose Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:21
          tylko na zwykłą grypę umiera rocznie ok. 100 osób, a nie kilkadziesiąt tysięcy. Taka drobna różnica, jakbyś jeszcze nie zauważyła. Każdy kardiolog też ci to powie.
          • cosmetic.wipes Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 12:56
            Ile osób w Polsce umiera na grypę, a zwłaszcza jej powikłania, to nie wiadomo, gdyż nie przeprowadza się testow (sporadycznie się zdarza).
            • snajper55 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:36
              cosmetic.wipes napisała:

              > Ile osób w Polsce umiera na grypę, a zwłaszcza jej powikłania, to nie wiadomo,
              > gdyż nie przeprowadza się testow (sporadycznie się zdarza).

              To tak jak na covid.

              S.
          • alicia033 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:45
            vviolet.rose napisał(a):

            > tylko na zwykłą grypę umiera rocznie ok. 100 osób,

            rotfl
            WHO od dawna nie umieszcza danych z Polski co do zachorowań na grypę w swoich statystykach, bo uważa je za kompletnie niewiarygodne. Dotyczy to też w ogóle statystyk o przyczynach zgonów w tym raju nad Wisłą - ich wiarygodność jest żadna.
            • ferra Re: Pocovidowy dramat 15.02.21, 21:09
              "zgon. Przyczyny zgonu nie ustalono. Pacjentka była obciążona licznymi chorobami" poz 1075 w tabeli o NOP-ach, po cudownym preparacie aplikowanym aktualnie kovidianom. oto poziom polskiej sluzby zdrowia.
              www.gov.pl/web/szczepimysie/niepozadane-odczyny-poszczepienne
              Źrodlo rządowe, aktualizowane codziennie.
    • segregatorwpaski Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 22:42
      Brat chorował w październiku. Kaszel, trzy dni bardzo ciężki, zanik smaku, zapachu, temp. ok 37,5. Po dwóch tygodniach był już w pracy. Lat: 56. Tryb życia - usportowiony, żadne tam maratony, ale regularnie uprawiany hobbystycznie jakiś sport - bieganie, basen, squash. Po chorobie nie wrócił od razu do sportu, trochę na jakieś spacery chodził, mówił, ze czuje, ze nie jest w stanie na razie więcej.Trochę ponad dwa tygodnie temu w parku na spacerze, po ok 1 km od wyjścia z domu zemdlał, ludzie mu pomogli, ocucili, doprowadzili do ławki, brat wezwał taksówkę i wrócił do domu, do żony. Od dwóch tygodni non stop po lekarzach chodzi - zadyszka nie mija, kołatanie serca, wyniki krwi właśnie bardzo słabe, ciśnienie mu skoczyło niemiłosiernie i puls mu wariuje. Kłuje go, jak to określa - w płucach, świszczy jak oddycha głębiej, ciężko mu głębszy oddech w ogóle wziąć. Na razie ogrania badania, ale ewidentnie mu coraz gorzej, bardzo się martwimy sad
    • ultimate.strike Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:00
      To w związku z Upadkiem cywilizacji?
    • cosmetic.wipes Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:13
      Robiłam. Wyniki w normie.
    • chabri Re: Pocovidowy dramat 13.02.21, 23:25
      Morfologię zawsze warto zrobić. Anemię masz zdiagnozowaną?
      • nigdynigdynigdy84 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:21
        Nie miałam nigdy anemii. Wyniki sypnęły się po zakażeniu covidem.
        • ultimate.strike Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 14:09
          Infekcje częto powoduja anemię, to nic nadzwyczajnego.
    • przepio Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 04:26
      Zrobiłam po 3 miesiącach, wyniki ok.
    • kornelia_sowa1 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 12:36
      Moja teściowa. Chora na covid w listopadzie, teraz szczepiona.
      Przed szczepieniem robiła morfologię i jeszcze parę badań. Wyniki bdb. Życiowa forma
    • anomaliapogodowa81 Re: Pocovidowy dramat 14.02.21, 13:58
      Tak bywa po cięższych infekcjach, po prostu.
      Lata temu miałam ostrą grypę, którą uczciwie przeleżałam w łóżku dbając o siebie, po 3 tygodniach czułam się naprawdę dobrze, po czym walnęła mnie kompletna niemoc, która trwała dwa miesiące - osłabienie, bóle w klatce, krótki oddech, złe wyniki.
      Po ciężkich infekcjach organizm dochodzi do siebie, przez chwilę jest ok a potem jeb i ciężki zjazd, w którym organizm zaczyna się regenerować.
Pełna wersja