Dodaj do ulubionych

Czy trzecie dziecko to fanaberia?

14.02.21, 05:54
Na fali wątku obok.
Obserwuj wątek
    • ruscello Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 08:12
      Dla mnie tak, ale dotyczy to mojego życia. U innych różnie, nikomu nic nie mówię nieproszona. Moi rodzice przed 40-tką zdecydowali się na 3 dzieci i nikomu to na dobre nie wyszło. Zwyczajnie nie przemyśleli, że będą mieć za mało czasu, siły i cierpliwości, byśmy nadal miały szczęśliwy dom. Kocham najmłodszą, bo jest siostrą, ale nie mamy wspólnych spraw, znajomych ani nawet poglądów, bo jest już innym pokoleniem. A i ciężko było, gdy przechodziła późny okres nastoletni, mama klimakterium. Teraz tata mentalnie zdziadział przed 60-tką, a ona zdalnie studiuje i ma małą tolerancję na jego jęki. W każdym razie ja od początku byłam zdziwiona, że ludzie nie biorą pod uwagę, czy wystarczy indywidualnego czasu dla każdego dziecka, czasu na pomoc, cierpliwości i siły do ogarniania kołowrotka. Jako nastolatka zdecydowałam mieć max 2 dzieci, a w zasadzie tyle, na ile wystarczy czasu, sił i pokoi do kilku lat po urodzeniu pierwszego. Mąż myśli podobnie.
        • turzyca Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 14:03
          Wygląda różnie, może być katastrofa, może byc super, mam znajomych, on jest od jednej siostry starszy o 2 lata, od drugiej o14. Z tą młodszą mieli mnóstwo wspólnych hobby, występowali w różnych zawodowach w kategorii rodzinnej i wygrywali je w cuglach, ona była też zawsze super ubrana i umalowana, bo starsza siostra miała doświadczenie i pokazywała, jak osiągnąć efekt. Z drugiej strony jak oni się dorobili swoich dzieci, to nastoletnia siostra chętnie robiła za babysitterkę. Teraz dorośli, mieszkają tysiące kilometrów od siebie, ale rozmawiają codziennie, jak na któreś wpadnę, to zawsze pokaże jakieś świeże foty, co u innych słychać.
          A mam też znajomych, rodzeństwo rok po roku, mieszkali w jednym mieszkaniu, bo tak rodzice byli gotowi płacić za mieszkanie dzieci na studiach, a jak chciałam się dowiedzieć, co u drugiego, to musiałam pytać bezpośrednio, bo oni w ogóle ze sobą nie rozmawiali. Serio, to było absurdalne: "Kaśki wczoraj nie było na zajęciach, chora jest? Trzeba jej jakieś notatki podrzucić?" "Nie wiem, pisz do niej."
          • ruscello Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 15:29
            Pewnie, że bywa różnie, nie narzucam nikomu moich doświadczeń. Ale sama nie chcę ryzykować. To nie tylko niedogadanie, ale przy dużej różnicy wieku często zmiana formy rozrywek, wyjazdów rodzinnych, itd. I fajnie, jeśli dorośli mają takie kwestie wcześniej przemyślane smile
            • turzyca Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 15.02.21, 11:57
              Ty nie, ale wypowiedź pod Tobą była już bardzo radykalna, że to megaegoizm. Tymczasem naprawdę mnóstwo zależy od układów rodzinnych, pracy, sposobu spędzania wakacji (niektórzy i tak wyjeżdżają tylko na działkę, nieważne czy dzieci mają lat 4 czy 14), ogólnie trybu życia, zdrowia. Zżycie rodzeństwa nie wynika ani z różnicy wieku ani z charakterów, możliwe są wszelkie układy.

              Tak samo kwestia zdziadzenia, mój ojciec zdziadział mają lat nieco ponad 50, coś mu się nagle w charakter stało, jakby odpuścił gonienie za życiem, skoro dzieci już dorosłe, może gdybym miała to wymarzone dużo młodsze rodzeństwo (niestety mama rozpoczęła wtedy nowy zawód i dokształcała się intensywnie), to miałby powód do trzymania formy? Umarł mając 55 lat. Pradziadek, dorobiwszy się ostatniej córki mając lat 49, mając siedemdziesiątkę na karku tryskał ciekawością życia, a i zdrowiem, zanim go nagły rak zabrał, to kosił pole kosą i chodził prosty jak struna.
        • kocynder Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 12:49
          Masz całkowitą rację,...
          Sytuacja opisana w jednym z wątków na forum - para w nader kiepskiej sytuacji, praca dorywcza, zasiłki, mieszkanko 34 metry w zapadłej popegeerowskiej wiosze, posiadająca już dwójkę dziatwy radośnie robi sobie trzecie, bo "jakoś to będzie"... Serio sądzisz, że tacy wieczni "niezaradni" wychowają i wykształcą dzieci na cokolwiek innego niż sami prezentują?
          Sytuacja znana mi osobiście: para mająca trójkę dzieci (lat obecnie 24, 22 i 17), on "od zawsze" na rencie, ona tylko na zasiłkach, dwie starsze córeczki zakończyły edukację na poziomie szkoły średniej i jak myślisz, co robią? Ano żyją z zasiłków, kombinują... Pracą się nie zhańbią, bo mamusia i tatuś nie nauczyli.
          Ale też sytuacja znana mi osobiście: rodzice trójki drobnych dzieci, po śmierci siostry i szwagra jednego z małżonków wychowali jak swoje trójkę dzieci "siostrzanych". Cała szóstka wychowywała się razem, jak rodzeństwo, WSZYSCY otrzymali wykształcenie (skończyli studia), wszyscy poukładali sobie "normalnie" życie, wszyscy pracują...
          Natomiast TEN wątek powstał na bazie innego, gdzie państwo umówili się na dwójkę dzieci, po czym po kilku latach pani się odmieniło i chce koniecznie trzecie, a pan nie ma ochoty na kolejne pieluchy. I tu już, sorry, nie ma zmiłuj - kompromis jest niemożliwy. Bo nie można "trochę" mieć dziecka... I o ile uważam, że pani można współczuć, bo ona chce a jej parter ani myśli - o tyle twierdzę, że głównym problemem jest brak komunikacji między nimi i brak zaufania (do tego stopnia, że pan ponoć rozważa zrobienie wazektomii w tajemnicy przed panią)... I tak, w TYM przypadku napieranie na koniecznie trzeciego bejbisia wbrew woli partnera (do tego stopnia, żeby poderwać zaufanie, by pan OBAWIAŁ SIĘ współżycia, bo pani z premedytacją może "zapomnieć" o antykach!) to JEST fanaberia. I kompletne "wdupiemanie" zarówno swojego (podobno) partnera jak i już posiadanych dzieci.
          • aqua48 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 14:14
            kocynder napisała:

            > Natomiast TEN wątek powstał na bazie innego, gdzie państwo umówili się na dwójk
            > ę dzieci, po czym po kilku latach pani się odmieniło i chce koniecznie trzecie,
            > a pan nie ma ochoty

            W tej sytuacji warto strzelić sobie..szczeniaczka. Poważnie mówię. Okres pieluch (ścierania kałuż, wypadania mleczaków) jest dużo krótszy, instynkt macierzyński ma ujście, pani ma co robić,bo nowy członek rodziny jest wystarczająco absorbujący i rozkoszny, a pewnie i nieco starsze dzieci mogą być szczęśliwe.
            • kocynder Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 14:18
              Ale pani nie chce szczeniaczka. Chce dzidziusia. I ma parcie do tego stopnia, że pan powątpiewa w jej uczciwość antykoncepcyjną, do rozważania wazektomii w tajemnicy włącznie. I tak, w takim przypadku pani "ja chcę!" to jest fanaberia.
        • pytajnik188 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 10:59
          Muszę się zgodzić. Akurat w kwestii rozmnażania człowiek nie powinien być mnożony bezmyślnie, bo jak wyżej. Jesteśmy wyjątkowo destrukcyjnymi stworzeniami. Jak na rozumne istoty, średnio nam idzie dbanie o jedyny dom jaki mamy. I to delikatnie mówiąc.
          Jesteśmy odpowiedzialni za wymarcie 83%ssakow i 50% roślinności na naszej planecie. Na razie.
            • pytajnik188 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 12:01
              A co ma jedno z drugim wspólnego? Pisze nieprawdę? Któreś pokolenie - czyjeś dzieci nie będą miały warunków do życia na tej planecie. I nie będzie to wina kotów, żyraf czy węży. A ludzi z poprzednich pokoleń. Dążenie do bezrefleksyjnego kilkukrotnego rozmnażania i to wbrew woli partnera jest słabe.
                • tt-tka Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 14:52
                  szorstkawelna napisała:

                  > Zastanawia mnie czy ta wiedza i świadomość przełożyły się na Twoje życie i czy
                  > w imię dobrostanu planety i zwierząt postanowilas się nie rozmnażać.

                  Jesli pytanie do mnie, to tak, tak wlasnie postanowilam. I zrealizowalam. Jedno i starczy. Co wiecej, spotykam te postawe coraz czesciej "stac by nas bylo na jeszcze jedno dziecko, ale i tak ludzkosc jest zbyt liczna"
                    • tt-tka Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 20:52
                      szorstkawelna napisała:

                      > To dość szokujące - rezygnować z dziecka, bo zwierzęta i planeta.
                      > Chyba, że dziecka się zwyczajnie nie chce. Nie spotkałam się jeszcze z bezdzie
                      > tną, która miałaby taką motywację.

                      A ja spotykam. bezdzietne i malodzietne (omawiany przypadek). no i ?
                              • vivi86 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 15.02.21, 07:52
                                no to właśnie piszę - ich zdaniem. Tak, na logikę to popwinny smile
                                śmieszy mnie to wycie bo planeta, zwłaszcza w wykonaniu celebrytów chwalących się kolejnymi fotkami z karńca świata - na ich wykonanie udają się zwykle prywatnym samolotem i tu już troski o planetę nie ma
                                • pytajnik188 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 15.02.21, 11:44
                                  Śmieszy cie bo nie przeczytałaś że zrozumieniem.

                                  No to jeszcze raz, dla ciągnących dyskusje na jakieś irracjonalne wody nie wiadomo czego.
                                  Użytkowniczka nr 1 napisała, że w przypadku ludzi nie można mówić o fanaberii rozmnażania, bo człowiek to człowiek, a nie jakiś kot, gloryfikując wręcz człowieka. Użytkowniczka nr 2 zauważyła, że człowiek to również ssak, i to najbardziej szkodliwy dla planety, co jest prawdą i faktem i co potwierdziłam. Co jest w tym nieprawdziwego? To jest suchy fakt. Niszczymy ziemię i to nie tylko aby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby, ale także zachcianki. To nie jest wiedza tajemna. I nie robi tego ten, tamten, ona, on, ono ale MY wszyscy.
                                  Nie muszą za tą wiedzą i świadomością iść jakiekolwiek działania bo i dlaczego? Może kiedyś będą musiały, póki co tak nie jest.
                                  Jeden coś tam robi, inny żyje eko, jeszcze inny wkłada dużo w powyższe wysiłku, a kolejny nie robi nic. I zaskoczę cie żaden nie ma większego wpływu na to co i tak się stanie.
                                  A stanie się to, że za jakiś czas ziemia nie wyżywi wszystkich. My jako Europejczycy wcale nie powinniśmy się czuć jakoś z tego tytułu bezpieczni bo nie żyjemy w Afryce. Ludzie będą migrować z terenów, które przestaną całkowicie żywić ludzi. Czy Europejczycy się będzie rozmnażał, czy nie - nic to nie da, w takiej formie w jakiej to teraz funkcjonuje.
                                  Bez światowego planu i zaangażowania całej ludzkości nic się nie zmieni. Całej, nie tylko rozwiniętej cywilizacyjne acz pochłoniętej konsumpcjonizmem Europie, ale także i przede wszystkich w krajach biednych.
                                  W związku i bez związku z tym uważam na podstawowe watka macierzystego, że kilkukrotne rozmnażanie i to wbrew woli partnera bo instynkt jest słabe w dzisiejszych czasach. Co też napisałam, wbrew temu co ktoś zrozumiał i mi wmawia.
                                  Moje rozmnażanie i jego powód nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Nie wiem czy trzeba tłumaczyć takie oczywistości. Ani mój brak dzieci, ani czyjeś ograniczenie dzietności niczego nie zmieni. Wyrządzilismy jako ludzie tyle szkód, że bez masowych światowych działań nic się nie zmieni. Z naciskiem na światowych. To wy ciągnie cie na siłę dyskusje w jakieś dziwaczne rejony. Pod płaszczykiem zwykłej ciekawości dopowidacie sobie jak to ktoś uratował planetę bo łaskawie się nie rozmnożył. Patrz wyżej. To bez znaczenia. To wy sobie dopowidacie takie rzeczy. To coś w stylu: nie używasz foliowek?- To hipokryzja bo ja np nie oszczędzam do tego wodę i korzystam z deszczówki. - a to nadal hipokryzja bo ktoś inny do tego wszystkiego nie jeździ samochodem i tak można do... A na końcu jest samobójstwo..masowe. I to chyba zadowoli każdego.
                            • pytajnik188 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 22:22
                              Pytajnik poparł Alicia333, mimo iż bawi się bardzo nie ładnie. A poparł w kwestii tego jak bardzo gloryfikowany jest argument człowieka jako lepszego od zwierząt. Zupełnie niesłusznie. Ustawiamy się w roli istot nadzwyczajnych a tak naprawdę nasze rozmnażanie i bytowanie szkodzi nawet nam samym. To raz.
                              Dwa. To zdaje się coś co napisalam: "Dążenie do bezrefleksyjnego kilkukrotnego rozmnażania i to wbrew woli partnera jest słabe."
                              Owszem rezygnacja z dzieci jest ogromnym wyrzeczeniem, ale ograniczenie dzieci do 1 sztuki jest też jakimś aktem miłosierdzia dla naszej planety. Świadomie bądź nie.
                              • szorstkawelna Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 22:42
                                Wpierw było to: "Akurat w kwestii rozmnażania człowiek nie powinien być mnożony bezmyślnie, bo jak wyżej. Jesteśmy wyjątkowo destrukcyjnymi stworzeniami. Jak na rozumne istoty, średnio nam idzie dbanie o jedyny dom jaki mamy. I to delikatnie mówiąc.
                                Jesteśmy odpowiedzialni za wymarcie 83%ssakow i 50% roślinności na naszej planecie. Na razie."

                                To "człowiek nie powinien być mnożony" brzmi jakbyś patrzyła na sytuację z pozycji wyższej niż człowiek. Stąd m.in.moje zainteresowanie tym jak ta świadomość przekłada się na Twoje wybory życiowe.
                                Trochę skojarzyło mi się z pewnym angielskim małżeństwem, które się swego czasu rozmnożylo, spędziło dużą część życia podróżując i pracując dla międzynarodowej korporacji paliwowej, glownie w krajach Azji. I teraz w wieku 75+ bardzo przejmują się przeludnieniem, zanieczyszczeniem środowiska i nędza w Azji. Oczywiście, wszystko przeżywają ze swojego paruhektarowej posiadłości w Anglii.
                                • pytajnik188 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 22:50
                                  No ale właściwie co chcesz usłyszeć?
                                  Jak mam patrzeć z pozycji wyższej niż człowiek? Jestem człowiekiem i to że nie mam dzieci nie czyni mnie nagle zbawieniem dla planety.
                                  To co napisałam, a co zacytowałaś jest faktem. Napisz, że nie? Świadomość tego jest czymś złym? Nie wiem uważasz, że jeśli ktoś jest tego świadomy to ma popełnić samobójstwo dla dobra planety i ludzkości?
                                  Świadomość tego faktu nie musi się przekładać na żadne cudze wybory. To suchy fakt. Unikanie go i gloryfikowanie człowieka jako istoty nadrzędnej jest słabe wg mnie i tyle.
                                  Rozumiem, że gdyby to małżeństwo popełniło samobójstwo z dziećmi i wnukami a może i prawnukami czułabyś się usatysfakcjonowana?
                            • naszastruga Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 15.02.21, 08:13
                              Ograniczenie czy rezygnacja z dzietności "bo planeta" w naszym kręgu cywilizacyjnym jest demagogią. Prosta zastępowalność pokoleń wymaga dzietności co najmniej 2,1. Rezygnacja z dzieci powoduje wymieranie populacji. Co więcej dotyczy to społeczeństw "uświadomionych" ekologicznie. Natomiast narody azjatyckie, afrykańskie, czy nawet ortodoksyjni Żydzi w standardzie mają tych dzieci kilkoro, o ile nie więcej, przy nieprzejmowaniu się środowiskiem.

                              Długofalowo może dojść do tego, że ci najbardziej przejmujący się "planetą" wymrą z braku dzieci, natomiast ci co mają to w dudzie będą się dalej rozmnażać wykładniczo .
    • tereso Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 09:07
      W ogóle nie patrzę w tej sposób. W klasie w podstawówce mojego syna mając troje dzieci byłam w większości, ale to była taka ciekawa od wieloma względami klasa. Dzieci jedynych była chyba tylko czwórka, dzieci 25. Jeśli miałabym się zastanowić, to byli najbardziej zaangażowani rodzice, dzieci bardzo zadbane w porównaniu z kółkami starszych. Mój syn był jedynym nie chodzącym na angielski od pierwszej klasy ( w ogóle nie chodził bo nie chciał). Dla mnie troje dzieci to zwyczajne życie. Najtrudniej mi było jak miałam dwie małe dziewczynki, np rok i trzy. Nie widzę zupełnie nic dziwnego w tym. Mój brat ma czwórkę też nie widzę nic niesamowitego. Chłopcy kończą politechnikę starsi, młodsi w szkole,wszyscy zadbani ale na pewno nie wychuchani. Chłopcy jak mają problem potrafią poszukać rozwiązań, zwrócić się i do rodziców i dziadków i innych krewnych, sami też zawsze skłonni do pomocy. Myślę że ta zaradność to właśnie z niewychuchania.
      • umi Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 15:41
        Z punktu widzenia planety 3 jest jak najbardziej OK. Od 0 do 3 ma wiekszosc doroslych ludzi., Ci z 3 uzupelniaja brakujace pary dla rodzin z jedynakami.
        Zle dla planety to 10 malych Murzyniatek w szalasie, bez dostepu do opieki zrowotnej, edukacji a nawet elementarnej higieny. Albo 12 dziecko jakiegos Araba, wychowywane w stadzie i fanatyzmie, bez widoku na normalne zycie.
          • triss_merigold6 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 16:22
            Te 10 Murzyniatek w szalasie zuzywa mniej zasobow naturalnych niz jedna osoba z krajow rozwinietych.

            chwilowo tylko
            za to niszczą i eksploatują środowisko, które mają wokół i jest ich za dużo, w Rogu Afryki w blokach startowych czeka dobre 150 mln ludzi, chcących wbić się do Europy
            masz jedno, bo nie mogłaś więcej
            • tt-tka Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 17:56
              triss_merigold6 napisała:

              > Te 10 Murzyniatek w szalasie zuzywa mniej zasobow naturalnych niz jedna osob
              > a z krajow rozwinietych.

              >
              > chwilowo tylko
              > za to niszczą i eksploatują środowisko, które mają wokół i jest ich za dużo, w
              > Rogu Afryki w blokach startowych czeka dobre 150 mln ludzi, chcących wbić się d
              > o Europy

              Normalka. Swego czasu Europa rozpelzla sie po innych kontynentach, czas na rewanz.
              Swiat jest jeden i musi go wystarczyc dla wszystkich.
              • cimabue Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 21:57
                tt-tka napisała:

                > triss_merigold6 napisała:
                >
                > > Te 10 Murzyniatek w szalasie zuzywa mniej zasobow naturalnych niz jedn
                > a osob
                > > a z krajow rozwinietych.

                > >
                > > chwilowo tylko
                > > za to niszczą i eksploatują środowisko, które mają wokół i jest ich za du
                > żo, w
                > > Rogu Afryki w blokach startowych czeka dobre 150 mln ludzi, chcących wbić
                > się d
                > > o Europy
                >
                > Normalka. Swego czasu Europa rozpelzla sie po innych kontynentach, czas na rewa
                > nz.
                > Swiat jest jeden i musi go wystarczyc dla wszystkich.
                >
                >
                Normalka 😃 zmienilabys zdanie gdyby przyjeżdżali masowo do Twojego miasta madralinsko 😃
                • tt-tka Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 22:37
                  cimabue napisał(a):



                  > > Normalka. Swego czasu Europa rozpelzla sie po innych kontynentach, czas n
                  > a rewa
                  > > nz.
                  > > Swiat jest jeden i musi go wystarczyc dla wszystkich.
                  > >
                  > >
                  > Normalka 😃 zmienilabys zdanie gdyby przyjeżdżali masowo do Twojego miasta madr
                  > alinsko 😃


                  Przyjezdzaja. Zyja tu. Pozostaje przy swoim zdaniu, guupialinsko tongue_out
            • 3-mamuska Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 22:08
              triss_merigold6 napisała:

              > Te 10 Murzyniatek w szalasie zuzywa mniej zasobow naturalnych niz jedna osob
              > a z krajow rozwinietych.

              >
              > chwilowo tylko
              > za to niszczą i eksploatują środowisko, które mają wokół i jest ich za dużo, w
              > Rogu Afryki w blokach startowych czeka dobre 150 mln ludzi, chcących wbić się d
              > o Europy
              > masz jedno, bo nie mogłaś więcej


              Czeka bo „biały” człowiek ingeruje, wysyła wodę i leki szczepionki.

              Ale my i tak nie jesteśmy lepsi.
          • umi Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 15.02.21, 05:41
            Zyjac za kare, umierajac przed osiagnieciem 30stki, zabijajac sie nawzajem w szeregu wojen domowych.
            Sorry, ale nie. To JEST za duzo. Zaniedbane, opuszczone dzieci, traktowane jak darmowa sila robocza, tak glupie, ze nic wokolo nie szanuja.

            To, ze masz 1 to Twoj wybor. Twoje jest zadbane. Jakby bylo 10 dzieckiem w szalasie, mozliwe, ze by nie dozylo 18stki. Pewnie ok 13 roku zycia zgwalcilby je stary dziad, kolo 14 laziloby z brzuchem w pole, a zanim zeszloby na przedwczesna smierc zdazyloby narobic kilka kolejnych zaniedbanych nieszczesc. Nie popieram wp.przania sie Europy w Afryke, moim zdaniem powinno sie ich zostawic samym sobie. Ale nie dlatego, ze tam tak rozowo jest. Tylko dltaego, ze nie da sie umyslowo przeskoczyc z mentalnosci kamienia lupanego do lotow kosmicznych. Na to trzeba czasu i pokolen. Jak zle jest wciskanie cywilizacji na sile narodom, ktore do niej nie dorosly widac po Arabach. Po uja im byly europejskie osiagniecia. Siedza w pozlacanych palacach, koncza Oxford, a w mozgach nadal maja szalas i kozy. Krzywde sie wyrzadza narodom, ktore sie tak uszczesliwia na sile czyms, co nie jest na ich poziom. Przy okazji krzywdzac tez otoczenie.
    • kasiaabing Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 09:15
      Kiedyś na jakimś lokalnym forum dziewczyna prosiła o ocenę sytuacji. Miała 2 dzieci, ona nie pracowała, mąż zarabiał mało. Ale ona chciała 3 dziubdziusia. Szybko jej dziewczyny wytknęly, że miesiąc temu pytała jakie zasiłki jej się należą.
      Dostała kubeł zimnej wody na głowę i się obraziła bo oczekiwała odpowiedzi w stylu " Bog dał dziecko to da i na dziecko".
      Mi to się w głowie nie mieści żeby w bardzo kiepskiej sytuacji myśleć o 3 dziecku.
    • tereso Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 09:17
      Moja córka jak była w podstawówce powiedziała do mnie że ona się czuje jakby była dziewczynka z Bullerbyn i spytałam czemu powiedziała że rodzeństwo i kuzynowie ( mieszkamy na tym samym osiedlu, dwie ulice dalej) daje jej takie wspaniałe coś. Miala też wiele koleżanek ale jednak tak to widziała. Nie powiem, bardzo mnie to ucieszylo. Wczoraj moje wszystkie dzieciaki razem spędzały popołudnie na przeglądzie szaf, śmiały się gadały, czułam się jak w akademiku i to było super. Często wlasnie zalewa mnie taka informacja zwrotna jak to dobrze że mogą pogadać że sobą w swoim gronie. Razem we trójkę gotują, robią sobie siblings nights, kiedy to we trójkę oglądają horrory . To są przykłady ale właściwie codziennie myślę jak dobrze że jest ich troje.
      • 3-mamuska Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 14:58
        tereso napisała:

        > Moja córka jak była w podstawówce powiedziała do mnie że ona się czuje jakby by
        > ła dziewczynka z Bullerbyn i spytałam czemu powiedziała że rodzeństwo i kuzynow
        > ie ( mieszkamy na tym samym osiedlu, dwie ulice dalej) daje jej takie wspaniałe
        > coś. Miala też wiele koleżanek ale jednak tak to widziała. Nie powiem, bardzo
        > mnie to ucieszylo. Wczoraj moje wszystkie dzieciaki razem spędzały popołudnie n
        > a przeglądzie szaf, śmiały się gadały, czułam się jak w akademiku i to było sup
        > er. Często wlasnie zalewa mnie taka informacja zwrotna jak to dobrze że mogą po
        > gadać że sobą w swoim gronie. Razem we trójkę gotują, robią sobie siblings nigh
        > ts, kiedy to we trójkę oglądają horrory . To są przykłady ale właściwie codzien
        > nie myślę jak dobrze że jest ich troje.



        Masz spojrzenie z czasów 20 lat do tylu.
        Wtedy jeszcze w domach było 3/4 dzieci 2 to była wygoda. Mieć jedynaka to było egoistyczne podejście.
        Teraz czasy się zmieniły.
        Od conajmniej 10 lat dziecko więcej kosztuje większe są wymagania wobec rodziców.
        Dziecko kusi mieć to co inni bo czuje się gorsze musi mieć wsparcie w dorosłe życie. Itp.

        Wiec proszę cię.
        • hanusinamama Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 16:24
          Przede wszystkim myśle, ze duzo ludzi liczy siły na zamiary jezeli chodzi też o czas. Poza tym ludzie jak im dzieci wyrosną z pieluch nie mają ochoty na kolejną ture w niemowlakiem...i mają do tego prawo. Ja myślałam nad 3 dzieckiem. Ale mam swoje lata a np na zwolnienie w ciązy iśc nie mogę. 2 ciąze przepracowane dały mi troche w kosci, podobnie powrót do zlecen zaraz po porodzie (tak w domu ale jednak jak dzieciak spać nie daje to robienie zlecen do 1-2 w nocy męczy). Poza tym dzieci mi podrosły i mozemy robić, to czego nie chcieliśmy robić z niemowlakiem. Oraz odzyskujemy tez troche czasu dla siebie. Mając swoja działaność i dziecko na cycku przez 2 lata żyłam troche jak robot. Finansowo stać nas na 3 i 4 dziecko ale sami już nie chcemy.
    • alpepe Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 09:50
      Jeśli nie masz warunków, to tak. Ja mogłabym obecnie pozwolić sobie i na pięcioro, ale skoro już mi się nie chce chodzić na zebrania rodzicielskiej moje drugiej córki, to nie wyobrażam sobie to robić u następnych dzieci.
    • leia33 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 10:13
      Nie, jeśli ktoś tak chce, ma tyle siły, środków, czasu, cierpliwości, by móc sprostać zadaniu wychowania tylu właśnie dzieci. No i pomoc rodziny - wiadomo, dziecko wychowuje cała wioska. Ja mam jedno, bo na tyle mogę sobie pozwolić, może nie materialnie, bo dalibyśmy radę wychować z mężem trójkę, ale mentalnie.
      • tereso Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 10:19
        To prawda z tą pomocą wioski. My nie korzystaliśmy poza okazjonalną opieka rodziców nad dziećmi ale to z raz w miesiącu, dopiero jak najmłodszy miał 4 lata zaczęliśmy wyjeżdżać co dwa trzy miesiące na weekendy sami, wtedy to było cenne a rodzice lubili te weekendy z dziećmi, wypadało im po 2-3 w roku ( obie pary dziadków na zmianę). Ale zawsze była świadomość że wystarczy telefon i byliby gotowi, gdyby opiekunka nawaliła, samochód się zepsuł czy cokolwiek. Więc poczucie bezpieczeństwa na pewno. Dawali też dzieciom prezenty, opowiadali historie. Te więzi są bardzo ważne. Mam przyjaciółkę samą w mieście, co chwila dramaty, lęk, bo jak choroba czy co nikt im nie pomoże.
      • leia33 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 10:20
        Na przykład nie chciałabym przechodzić trzy razy przez poród, karmienie, pieluchy, ząbkowanie, bunt dwulatka, przedszkole plus choroby przedszkolaka, egzaminy ósmoklasisty, dojrzewanie - te dwa ostatnie jeszcze przede mną. Organizowanie wyjazdów czy opieki wakacyjnej też jest znacznie łatwiejsze, gdy ma się jedno dziecko. Czy na przykład pomoc przy okazji ślubów pociech czy kupnie mieszkania.
    • malia Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 11:20
      Oczywiście, że to być fanaberia, z wielu powodów.
      Bo rodziny nie stać na 3 dziecko, nie ma warunków, z kasą jest źle, w rodzinie są choroby, nie jestem z frakcji Bog dał dziecko, to da i na dziecko, albo - jak się 4 wyżywiło to i piąte się wyżywi.
      Bo dwójka dzieci dla jednego z małżonków jest wystarczająca, nie wyobraża sobie trzeciego z powodów finansowych, życiowych, dwójka może być już odchowana i chciałby pożyć już inaczej. Włączenie się chęci posiadania trzeciego dziecka u drugiego małżonka w takiej sytuacji to fanaberia.
      • la_felicja Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 12:05
        Akurat niedawno moj kuzyn wpadl w depresje po tym jak zona urodzila trzecie dziecko. Mieli dwoje przedszkolakow, on bardzo, bardzo chciala trzecie i on myslal, ze jakos to bedzie, jakos wytrzyma, ale jak juz sie znowu pojawily pieluchy, wrzaski i cala ta otoczka, to sie chlopak zalamal.
        Leczy sie i chyba do niego dociera, ze taki stan nie bedzie trwal wiecznie, ze dziecko dorosnie jak i tamte, ale latwo mu nie jest.
    • irma223 Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 11:56
      Nie o to chodzi. Ludzie mają miezkanko wielkosci średnio-większej kawalerki w popegeerowskim bloku na zapadłej wsi. Niczego sami się nie dorobili i perspektyw nie mają ani oszczędności. Ale mają dwójkę dzieci i trzecie w drodze oraz pytanie, jak powiększyć moeszkanie, drogie Bravo.
      • malia Re: Czy trzecie dziecko to fanaberia? 14.02.21, 12:15
        Autorka założyła dwa wątki, w jednym jest dobrą panią pomagającą rodzinie na 34 metrach, której przyszło do głowy mieć trzecie dziecko i ojojoj, ciasno im będzie.
        A drugi o tym, że pani bardzo chce trzecie dziecko, a mąż nie chce i chodzi o to, kto i jak ma stosować antykoncepcję

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka