Dodaj do ulubionych

Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :)

14.02.21, 10:52
Tak z okazji Walentynek mnie naszło... smile
Zdjęcie pierwsze: moja mama ze swoim chrześniakiem, a moim obecnym mężem)
Zdjęcie drugie: ja, mój mąż i teściowa
Zdjęcie trzecie: ta sama chwila z innej perspektywy smile))
Kilka ciekawostek: moja mama i teściowa były bardzo dobrymi przyjaciółkami. Moja teściowa pracowała w szpitalu na oddziale noworodkowym. Gdy się urodziłam to ona się mną tam zajmowała. Męża poznałam jeszcze w pierwszej dobie swojego życia wink gdy następnego dnia przyszedł ze swoim i moim tatą mnie oglądać big_grin
Podobno powiedzial, ze jestem najładniejszym noworodkiem jakiego kiedykolwiek widział (tak opowiadała teściowa) smile))

W tym roku obchodzimy 12stą rocznicę ślubu smile
Obserwuj wątek
    • olkkaa_99 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 11:06
      Mąż znajomej ma urodziny tego samego dnia co ja. Po czasie okazalo sie, ze nie tylko tego samego dnia, ale i roku i pochodzi z mojego miasta. W tym mieście jest 1 szpital położniczy, wiec nasze matki rodzily razem, mozliwe, ze i my jako niemowlęta sie "widzielismy"... świat jest mały.
            • nocnamagia Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:28
              asia.sthm napisała:

              > Snake, zadziwiajaco przesadzilas z ta krytyka. No jak tak mozna?
              >
              > Zdjecia fajne i sliczna historia.
              > Nie przejmuj sie Kasiu, zadnego rzucania na zer nie ma tylko Snake dba o nienar
              > uszalnosc cudzego archiwum big_grin

              ImPrzecież ta historia może być całkiem zmyślona jak setki innych na forum a zdjęcia są autentycznie rzucone na żer
              • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:37
                nocnamagia napisał(a):


                > ImPrzecież ta historia może być całkiem zmyślona jak setki innych na forum a zd
                > jęcia są autentycznie rzucone na żer

                Mnie ta historia nie razi i uznałabym ją nawet za ciekawą, gdy ktoś o tym tylko napisał. Ale w jakim celu pokazuje się całemu światu twarze rodziców? Mnie takie zachowania po prostu szokują. Już facebook bez surowych ustawień prywatności jest dla mnie przegięciem, ale tak po prostu, gdziekolwiek, byle dało się wkleić? WOW. A potem płacz, bo ktoś zdjęcia wykradł i użył do niecnych celów.
                • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:51
                  snakelilith napisała:

                  > Mnie ta historia nie razi i uznałabym ją nawet za ciekawą, gdy ktoś o tym tylko
                  > napisał. Ale w jakim celu pokazuje się całemu światu twarze rodziców?

                  Może są dzieci, które co najmniej lubiły swoich rodziców? wink
                  Ja miałem dość trudne dzieciństwo, ale do dziadków nie mam żalu i mógłbym też coś fajnego napisać, a może nawet dać zdjęcie?
                  • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:56
                    bistian napisał:

                    >
                    > Może są dzieci, które co najmniej lubiły swoich rodziców? wink

                    Ależ ja nie zrobiłabym tego właśnie z szacunku do moich rodziców, dlatego, że ich lubię. Naprawdę okazywanie komuś sympatii jest równoznaczne z wyklejaniem jego zdjęć na głównej ulicy miasta? Przecież otwarty internet jest taką ulicą, tu wejść może każdy.
                    • asia.sthm Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:12
                      > Ależ ja nie zrobiłabym tego właśnie z szacunku do moich rodziców, dlatego, że ich lubię.

                      Zdjecia rodzicow umieszcza sie (czesto) na nagrobkach, na ten brutalny przyklad i czy to tez dowodzi twoim zdaniem braku szacunku? Fotografie z najrozniejszych odswietnych okazji sluzyly jako reklama w witrynach salonow Foto. Umieszcza sie nadal zdjecia z chrztu, slubu w codziennych gazetach jako ogloszenia wydarzen rodzinnych. Zareczyny tez sie zalapuja. Zawsze tak robiono.
                      Czasy sie zmieniaja.
                      • nocnamagia Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 07:28
                        asia.sthm napisała:

                        > > Ależ ja nie zrobiłabym tego właśnie z szacunku do moich rodziców, dlatego
                        > , że ich lubię.
                        >
                        > Zdjecia rodzicow umieszcza sie (czesto) na nagrobkach, na ten brutalny przykla
                        > d i czy to tez dowodzi twoim zdaniem braku szacunku? Fotografie z najrozniejsz
                        > ych odswietnych okazji sluzyly jako reklama w witrynach salonow Foto. Umieszcz
                        > a sie nadal zdjecia z chrztu, slubu w codziennych gazetach jako ogloszenia wy
                        > darzen rodzinnych. Zareczyny tez sie zalapuja. Zawsze tak robiono.
                        > Czasy sie zmieniaja.
                        >

                        Od kiedy na nagrobkach umieszcza się zdjęcia w bieliźnie?
                        • heca7 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:31
                          W bieliźnie? Jako, że uwielbiam oglądać tzw porcelanki i mnóstwo czasu spędziłam na forum Świątynie i Nekropolie to chciałabym powiedzieć, że na nagrobkach często pojawiały się dzieci leżące nago na brzuchu na jakimś futerku. Setki ludzi przechodziły i przechodzą obok tych zdjęć oglądając dawno nieżyjące niemowlęta. Czy to brak szacunku ze strony ich rodziców?

                          Tutaj też nie widzę braku szacunku i rzucania na żer. Autorka ma prawo zrobić ze zdjęciami rodzinnymi co chce. Jej mąż też bo to ich wspólna rodzina. Nie padły nawet imiona tych osób. Wątek nie miał na celu krytykowania tych ludzi, jest wyłącznie miłą ciekawostką i jak dotąd absolutnie nikt nie skomentował tych zdjęć chamsko lub obraźliwie.
                    • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:13
                      snakelilith napisała:

                      > Ależ ja nie zrobiłabym tego właśnie z szacunku do moich rodziców, dlatego, że i
                      > ch lubię. Naprawdę okazywanie komuś sympatii jest równoznaczne z wyklejaniem je
                      > go zdjęć na głównej ulicy miasta? Przecież otwarty internet jest taką ulicą, tu
                      > wejść może każdy.

                      Nie pisałem tego na forum, na żadnym forum.
                      Mój pradziadek był Ukraińcem, był bardzo porządnym i szanowanym człowiekiem, chociaż nie był bogatym człowiekiem, łapał się na średnią, ale ludzie go szanowali.
                      W czasie rzezi wołyńskiej sprzeciwił się mordowaniu Polaków, później uratował Ukraińców przed ślepym odwetem. Zaryzykował, pokazał swoje zdecydowanie, wpłynął na innych. Trudno nie być dumnym z takiego pradziadka, prababcia też była bardzo fajną i życzliwą i zdecydowaną osobą, Ją poznałem.
                      Mógłbym dać zdjęcie Pradziadka, ale nie mam żadnego i to jest mój największy problem, bo to był człowiek, który był warty tego, żeby Go ludzie pamiętali.
                      • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:22
                        bistian napisał:


                        > Nie pisałem tego na forum, na żadnym forum.

                        No już nie bierz tego tak osobiście, bo nie atakuję honoru twojego dziadka i nie o niego tu chodzi. Kiedyś ekshibicjonistów łażących po ludziach z prywatnymi rodzinnymi albumami zamknięto by w psychiatryku. Dziś każdy chce pokazać swoje naintymniejsze zdjęcia każdemu, nawet zbokom, którzy onanizują się do zdjęć niemowląt i uważa to jeszcze za normę. Niestety, nie wszystko co nowe, jest automatycznie lepsze.
                        • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:32
                          snakelilith napisała:

                          > bistian napisał:
                          >
                          >
                          > > Nie pisałem tego na forum, na żadnym forum.
                          >
                          > No już nie bierz tego tak osobiście, bo nie atakuję honoru twojego dziadka i ni
                          > e o niego tu chodzi. Kiedyś ekshibicjonistów łażących po ludziach z prywatnymi
                          > rodzinnymi albumami zamknięto by w psychiatryku. Dziś każdy chce pokazać swoje
                          > naintymniejsze zdjęcia każdemu, nawet zbokom, którzy onanizują się do zdjęć nie
                          > mowląt i uważa to jeszcze za normę. Niestety, nie wszystko co nowe, jest automa
                          > tycznie lepsze.

                          Mój Pradziadek był bardzo porządnym człowiekiem.
                          Nigdy o Nim nie opowiadałem, ale, być może, to był mój błąd?
                          Ja nie chcę pokazywać wszystkich intymnych zdjęć i wspomnień, ale nikt się do tego nie onanizuje smile
                          Kompletnie nie rozumiem Twojego problemu, chociaż się staram
                            • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:53
                              snakelilith napisała:

                              > Masz mniej niż 30 lat, że nie łapiesz? O problemie prywatności w sieci nigdy ni
                              > c nie słyszałeś?

                              Mógłbym być Twoim ojcem. Z tego poziomu, uważam, że przy takich relacjach, internet nie jest najważniejszą rzeczą w życiu, ujawnianie stylizowanych fotek, również nie. Starsze pokolenie ma na to wyje... big_grin
                              • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 00:08
                                bistian napisał:


                                > Mógłbym być Twoim ojcem. Z tego poziomu, uważam, że przy takich relacjach, inte
                                > rnet nie jest najważniejszą rzeczą w życiu, ujawnianie stylizowanych fotek, rów
                                > nież nie. Starsze pokolenie ma na to wyje... big_grin


                                Mało prawdopodobne, że mógłbyś by moim ojcem. Mój ojciec ma 81 lat, korzysta z internetu i nie ma wyj.... Trochę pogardliwie piszesz też o starszych ludziach, oni wbrew powszechnej, ale fałszywej opinii wcale nie są jednakowi. Z wiekiem utrwalają się nawet osobiste cechy i jeżeli tobie jest coś wsio ryba, nie oznacza, że myśli tak każdy w twoim wieku. I jeżeli internet nie jest najważniejszą rzeczą, to w jakim celu ludzie publikują w nim zdjęcia swoich bliskich i opisują detalicznie szczegóły własnego życia? Twoja teoria nie jest więc do końca wypracowana.
                                  • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:01
                                    riki_i napisał:

                                    > Snejkowa, przestań szaleć, przecież to są zdjęcia z zaprzeszłej przeszłości, a
                                    > bohaterka i jej mąż są w stadium niemowlęcym. Kto niby i do czego miałby to nie
                                    > cnie wykorzystać?

                                    Rikuś, pomimo dyferencji uważałam cię za bardziej inteligentnego człowieka. Przecież jeden rzut oka wystarczy, by stwierdzić, że nie jest to żadna zaprzeszła przeszłość, a lata 70 te. Ciągle istnieją więc ludzie i z całą pewnością w sieci, którzy potrafią dorosłych ze zdjęć rozpoznać i połączyć z odpowiednimi danymi osobowymi. Do stwierdzenia tożsamości autorki wątku i jej męża nie potrzeba wtedy nawet detektywa.
                                    Oczywiście może to być jej obojętne, argumentem takich nieostrożnych ludzi jest zawsze ten, że nie mają nic do ukrycia. Do momentu, gdy ktoś uzna jakąś tam ich opinię za niepasującą, albo wątkodajka w napływie charakterystycznej dla niej radosnej szczerości sprzeda inne informacje o znanych jej ludziach. Nie wiesz, co komu wtedy może przyjść do głowy i jakie nieprzyjemności mogą ją spotkać. Więc nawet jak ktoś nie potrafi zrozumieć mojego szacunku dla zmarłych ludzi, to własny tyłek powienien lepiej chronić. Inaczej od razu można podpisać się tu nazwiskiem i imieniem. Dawaj pierwszy przykład, Ryszardzie Iksiński, synu Stasi i Jurka Ikisińskich, mężu Basi Kowalskiej, skoro uważasz to za takie niewinne.
                        • aqua48 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:03
                          snakelilith napisała:

                          >Kiedyś ekshibicjonistów łażących po ludziach z prywatnymi
                          > rodzinnymi albumami zamknięto by w psychiatryku.

                          Kiedyś robiło się portrety nagrobne, trumienne, odlewy pośmiertne i płaskorzeźby z podobiznami na nagrobkach umieszczonych w kościołach. Każdy (kogo było na to stać) uważał za chwalebne pozostawić jakiś wizerunek swoich przodków potomnym. Tak, nawet tym obcym, przechodzącym obok..

                          • nocnamagia Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:05
                            aqua48 napisała:

                            > snakelilith napisała:
                            >
                            > >Kiedyś ekshibicjonistów łażących po ludziach z prywatnymi
                            > > rodzinnymi albumami zamknięto by w psychiatryku.
                            >
                            > Kiedyś robiło się portrety nagrobne, trumienne, odlewy pośmiertne i płaskorzeźb
                            > y z podobiznami na nagrobkach umieszczonych w kościołach. Każdy (kogo było na t
                            > o stać) uważał za chwalebne pozostawić jakiś wizerunek swoich przodków potomnym
                            > . Tak, nawet tym obcym, przechodzącym obok..
                            >

                            Pisał to już w innym miejscu, od kiedy na nagrobkach umieszcza się zdjęcia w bieliźnie?
        • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:11
          3-mamuska napisała:

          > Jak zwykle trzeba było się dowalić bardzo nieszczęśliwa z ciebie osoba. ... wsp
          > ółczuje twoim bliskim mieć taka w otoczeniu. Brrrr
          >

          Ekshibicjonistka obnosząca zdjęcia rodziny po obcych chałupach, to oczywiście wzbogacenie rodziny. big_grin Swoją drogą, słabe to szczęście, kiedy desperacko szuka się lajków w internecie zamiast zdjęcia oglądać z bliskimi.
          • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:35
            snakelilith napisała:

            > Ekshibicjonistka obnosząca zdjęcia rodziny po obcych chałupach, to oczywiście w
            > zbogacenie rodziny. big_grin Swoją drogą, słabe to szczęście, kiedy desperacko szuka
            > się lajków w internecie zamiast zdjęcia oglądać z bliskimi.

            Snejkowa, zjedz snickersa, bo gwiazdorzysz. wink
            Ludzie nie żyją, nie oznacza, nie warto o nich wspomnieć. Z tej całej historii, najbardziej wkurzony powinien być mąż, bo nie wyszedł zbyt atrakcyjnie, delikatnie rzecz ujmując wink
            Wyluzuj, Ty też umrzesz, ja umrę, inni również, takie życie, a wspomnienia zostaną, a jeżeli ktoś ich wspomina, to znaczy, że warto, bo to były wartościowe osoby
              • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 22:53
                kasiap0585 napisał(a):

                > "...a jeżeli ktoś ich wspomina, to znaczy, że warto, bo to były wartościowe oso
                > by"
                > Dzięki, że tak to widzisz smile

                Widzisz, a dla mnie to tak jakbyś ich właśnie nie szanowała i używała ich twarzy do zdobycia poklasku dla siebie. Oni nie żyją, więc nawet nie możesz zapytać, czy się zgadzają. Nie wiesz więc czy byliby zadowoleni. Dla mnie to byłby wystarczający powód by tego nie robić. Mentalny opór byłby nie do przeskoczenia.
                • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:00
                  snakelilith napisała:

                  > Widzisz, a dla mnie to tak jakbyś ich właśnie nie szanowała i używała ich twarz
                  > y do zdobycia poklasku dla siebie. Oni nie żyją, więc nawet nie możesz zapytać,
                  > czy się zgadzają. Nie wiesz więc czy byliby zadowoleni. Dla mnie to byłby wyst
                  > arczający powód by tego nie robić. Mentalny opór byłby nie do przeskoczenia.

                  Pierdzielisz, snejku. Ludzie nie żyją, jest im absolutnie obojętne, co się dzieje z ich zdjęciami, ale żyli, byli tacy czy owacy, tutaj, widać, że bardzo pozytywnie odbierani.
                  Warto wspierać i wspominać osoby, które wniosły coś pozytywnego do naszego życia, innych ludzi również.

                  Wybacz, ale ja do końca nie wierzę w Twoją kreację. Pewno masz jakieś własne niemiłe doświadczenia. Ale tulimy, nie wierzę, że jesteś złośliwym człowiekiem, prędzej masz jakieś własne problemy. Trzymaj się! Dasz radę, trzy mamy kciuki, chociaż nam nie ułatwiasz zadania big_grin
                  • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:16
                    bistian napisał:


                    >
                    > Pierdzielisz, snejku. Ludzie nie żyją, jest im absolutnie obojętne,

                    Ale MNIE nie byłoby obojętne, co z pamięcią o nich robię. No chyba, że rodzicie mieliby super hiper ekstrowertyczną naturę, na wszystkich imprezach tańczyli po stołach i bez pytania wyrywali mikrofon grającej kapeli. Wtedy wiedziałabym, że lubią być na świeczniku. To więc nie ja pierdzielę, a komuś się tu miesza real z cyfrowym blichtrem. To nie są uczucia, a tania egzaltacja, sprzedawanie swoich najintymniejszych emocji na wirtualnym jarmarku za nic nie warte bitcoiny.
                    • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:26
                      snakelilith napisała:

                      > Ale MNIE nie byłoby obojętne, co z pamięcią o nich robię.

                      Uwierz mi, byłoby Ci absolutnie obojętne. wink


                      > No chyba, że rodzicie
                      > mieliby super hiper ekstrowertyczną naturę, na wszystkich imprezach tańczyli
                      > po stołach i bez pytania wyrywali mikrofon grającej kapeli. Wtedy wiedziałabym,
                      > że lubią być na świeczniku. To więc nie ja pierdzielę, a komuś się tu miesza
                      > real z cyfrowym blichtrem. To nie są uczucia, a tania egzaltacja, sprzedawani
                      > e swoich najintymniejszych emocji na wirtualnym jarmarku za nic nie warte bitco
                      > iny.

                      Widzisz, ale nie każdy tak to przyjmuje.
                      Przejadę się na Ukrainę, porozmawiam z połową swojej rodziny, jak już się skończy to covidowe szaleństwo.
                      Dziękuję za impuls! smile
                      • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:40
                        bistian napisał:


                        > Uwierz mi, byłoby Ci absolutnie obojętne. wink

                        Zmarłym jest obojętne, ale żyjącym może nie być obojętnie, co inni z pamięcią o ich bliskich robią.

                        > Widzisz, ale nie każdy tak to przyjmuje.

                        Widzę przecież, że nie każdy tak to przyjmuje. Ale uszanuj może także odmienny punkt widzenia i snickersy zachowaj sobie na wycieczkę na Ukrainię. To zresztą bardzo dobry sposób, w psychologii nazywa się coś takiego "sprawdzanie na rzeczywistości". Będziesz miał okazję zobaczyć reakcję wszystkich, którym te zdjęcia pokazujesz. To bywa otrzeźwiające i po pewnym czasie zaczyna się staranniej wybierać publiczność.
                        • bistian Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:49
                          snakelilith napisała:

                          > bistian napisał:
                          >
                          >
                          > > Uwierz mi, byłoby Ci absolutnie obojętne. wink
                          >
                          > Zmarłym jest obojętne, ale żyjącym może nie być obojętnie, co inni z pamięcią
                          > o ich bliskich robią.
                          >
                          > > Widzisz, ale nie każdy tak to przyjmuje.
                          >
                          > Widzę przecież, że nie każdy tak to przyjmuje. Ale uszanuj może także odmienny
                          > punkt widzenia i snickersy zachowaj sobie na wycieczkę na Ukrainię. To zresztą
                          > bardzo dobry sposób, w psychologii nazywa się coś takiego "sprawdzanie na rzec
                          > zywistości". Będziesz miał okazję zobaczyć reakcję wszystkich, którym te zdjęci
                          > a pokazujesz. To bywa otrzeźwiające i po pewnym czasie zaczyna się staranniej
                          > wybierać publiczność.

                          Masz większy problem ze sobą, niż myślałem. Podzielę się spostrzeżeniami po wyjeździe. Muszę jeszcze zabrać córkę, nie zna ani rosyjskiego, ani ukraińskiego, ale ja znam, więc damy radę. smile
                          Boisz się konfrontacji z życiem, ja się nie boję, bo wiem, że większość ludzi nie jest zła, tylko boi się odmienności
                          • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 14.02.21, 23:58
                            bistian napisał:


                            > Boisz się konfrontacji z życiem, ja się nie boję, bo wiem, że większość ludzi n
                            > ie jest zła, tylko boi się odmienności

                            Lol, jesteś pierwszą osobą w moim życiu, która powiedziała mi, że boję się konfrontacji. big_grin Więc lepiej nie baw się w psychologa, a weź pod uwagę, że wybitni esktrowertycy, ekshibicjoniści i ludzie bez prywatnych granic nie są jedyną możliwą normą ludzkiego zachowania.
                • myszojelenzagrozonywyginieciem Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:59
                  > Widzisz, a dla mnie to tak jakbyś ich właśnie nie szanowała i używała ich twarz
                  > y do zdobycia poklasku dla siebie. Oni nie żyją, więc nawet nie możesz zapytać,
                  > czy się zgadzają. Nie wiesz więc czy byliby zadowoleni. Dla mnie to byłby wyst
                  > arczający powód by tego nie robić. Mentalny opór byłby nie do przeskoczenia.
                  >
                  >
                  Przestań szaleć, dla Ciebie to byłby mentalny opór, inny mieliby mentalny opór przed opisywaniem z detalami planowanej operacji wycięcia macicy. Twoja racja nie jest najtwojsza.
                • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:41
                  karme-lowa napisała:

                  .
                  > Serio, rozwiodłabyś się z mężem, gdyby wstawił takie zdjęcie😳😳😳?

                  Mielibyśmy bardzo poważny kryzys. Nie potrafiłabym mu już ufać.
                  I nie wierzę, że nikt nie rozumie tego co piszę. To tylko przekora, by "dołożyć snejkowej". Nie wierzę, że ematka z taką łatwością prezentuje zdjęcia swoich bliskich w sieci i nie przeszkadza jej, że ktoś bardzo łatwo może odgadnąć jej tożsamość. Pamiętam jak dostało się bergamotce za przypadkowe wklejenie jakiegoś tam tekstu, z którego można było wnioskować gdzie pracuje. W tym wątku uprawia się więc hipokryzję, bo osoba wyrażająca inny pogląd się nie podoba i psuje zabawę. Stąd te próby obrażania mnie i argumenty ad personam. Śmieszne to, przewidywalne i dziecinne. Gdybym była ciut bardziej złośliwa, to wzięłabym te zdjęcia, wkleiła je gdzieś w sieci z "desperacką" prośbą ustalenia tożsamości "bardzo ważnych mi osób, których od lat szukam", a potem wkleiła dane osobowe autorki w ten wątek. Aż się prosi, by ktoś to zrobił.
                    • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:20
                      karme-lowa napisała:

                      > To jest stare zdjęcie. Nawet jeśli ktoś taki jak ty, ustali personalia, to co?
                      > Co z tym zrobi?
                      > Mocno przesadzasz i dobrze to wiesz.

                      To nie ja przesadzam, tylko w wątku mamy najpierw poziom naiwności level master, a potem dynamikę obrony własnej głupoty. Psychofanki prześcigają się do tego z epitetami w moim kierunku dobrze wiedząc, że broniąc swobodnego wklejania zdjęć zachowują się idiotycznie, ale żadna się teraz nie przyzna, bo mamy taką cudowną nagonkę na snejkową i tak cudownie dołączyć do hejtującej grupy i poczuć się wielką i silną. W rzeczywistości nikt tu jednak zdjęć rodziny nie wkleja, albo każda zamazuje skrzętnie wszelkie szczegóły, dzięki którym można by było ją rozpoznać. I nie raz był już wątek o cyrkach i nieprzyjemnościach na facebooku, czy innych portalach, gdzie ludzie zachowują się nieostrożnie. Więc wiem, że moja opinia zmusi co niektórych do refleksji, nawet jak nikt tego otwarcie nie napisze, bo w żadnym wypadku nie chce być tu pod prąd.
                      • fornita111 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:26
                        Cos ci umknelo szerloku. Niedawno jedna forumka wklejala zdjecia coreczki i jakos zero hejtu. Mozesz to nadrobic i isc sie tam wyrzygac madrosciami. Niektore forumki sa znane z imienia i nazwiska i nikt z tym nic nie robi. A berga nigdy zdjec nie wklejala a i tak ja psychofanki wysledzily... po prostu jakas absurdalna krucjate sobie wymyslilas. Posmiewisko z siebie robisz.
                      • karme-lowa Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:27
                        Kuźwa, jakie psychofanki? Ależ ty masz przerośnięte ego Snake.
                        Dziewczyna tych osób nie krytykuje, nie pisze o nich "brzydko".
                        Wręcz przeciwnie - widać, że nieżyjące osoby bardzo szanowała, a mąż nie ma nic przeciwko wstawieniu tego zdjęcia na ematce.
                        To ty stworzyłaś problem, którego nie ma.
                        I to w bardzo ordynarny sposób.
                        • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:42
                          karme-lowa napisała:

                          > Wręcz przeciwnie - widać, że nieżyjące osoby bardzo szanowała, a mąż nie ma nic
                          > przeciwko wstawieniu tego zdjęcia na ematce.
                          > To ty stworzyłaś problem, którego nie ma.
                          > I to w bardzo ordynarny sposób.

                          Gdzie moja krytyka była ordynarna? Ordynarny jest hejt skierowany w moim kierunku. Wszystkim osobom, które próbowały dyskutować z moim poglądem odpowiadałam w podobny sposób. Nie wyrażałam się niepochlebnie ani o autorce wątku, ani o bliskich jej osobach. Nie napisałam, że historia jest głupia i nawet nie zaprzeczyłam, że prawdziwa. Krytykowałam tylko i wyłącznie jedno zachowanie, mianowicie nieostrożne szafowanie osobistymi danymi, do tego bez zgody zainteresowanych. Twarze bliskich takimi osobistymi datami są. I jesteś jej mężem, że wiesz, że wyraził zgodę? Gdzie jeszcze masz zamiar zmienić fakty, by we mnie uderzyć?
                      • kkalipso Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 13:19
                        W rzeczywistości nikt tu jednak zdjęć rodziny nie wkleja, albo każda zamazuje skrzętnie wszelkie szczegóły, dzięki którym można by było ją rozpoznać

                        Nie trzeba zdjęć żeby kogoś rozpoznać w końcu sama dużo i chętnie piszesz o pochodzeniu, miejscu zamieszkania, przodkach, mężu Niemcu itd. tak jak każda z nas. Może zaproponuj zamknięcie forum, bo to też bardzo niebezpieczne może bardziej niż pokazanie twarzy dziecka, kota czy koloru włosów.
                        • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 14:51
                          kkalipso napisała:


                          > Nie trzeba zdjęć żeby kogoś rozpoznać w końcu sama dużo i chętnie piszesz o poc
                          > hodzeniu, miejscu zamieszkania, przodkach, mężu Niemcu itd. tak jak każda z nas
                          > . Może zaproponuj zamknięcie forum, bo to też bardzo niebezpieczne może bardzie
                          > j niż pokazanie twarzy dziecka, kota czy koloru włosów.

                          Owszem piszę, jak każdy, ale mnie nie znajdziesz, bo informacje są na tyle ogólne, że trafiają na tysiące innych osób. Ciebie też nie znajdę, tak jak nie znajdę ludzi opisujących swoje perypertie rozwodowe, czy inne intymne rzeczy. Autorkę wątku znajdę. Kilkoma kliknięciami dotrę do jej tożsamości. Albo zrobi to ktoś inny. I w sumie zwisa mi to totalnie, jak ludzie szukają nieszczęścia to go wywołają.
                            • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 15:06
                              asia.sthm napisała:

                              > I co jej zrobisz jak jà znajdziesz?
                              > Tak tylko pytam czy masz pomysł?

                              Aż tak daleko moja wyobraźnia nie sięga, by wiedzieć dokładnie, co robią psychopaci ze znalezionymi w sieci danymi. Jednak niejedna osoba miała już cyrki z prywatnością np na facebooku i usłyszała od portalu oraz ze strony organów ścigania: "nic nie potrafimy zrobić". Negujesz więc realne niebezpieczeństwo nie podając żadnych sensownych argumentów popierających tezę, że wklejanie twarzy w internecie nie jest związane z żadnym ryzykiem. Cały czas tylko jeździ się osobiście po mojej osobie odwołując się do bliżej nieokreślonych emocji, to ja niby przesadzam, wściekam się, gryzę, psuję zabawę, mam problemy z życiowym szczęściem i inne deprecjonujące oraz ośmieszające moją osobę pseudoargumenty. Nikt nie potrafi jednak racjonalnie ugruntować swojej pozycji, jest tylko "snejkowa jest głupia". Co to jest? Piaskownica?
                                • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 15:39
                                  iwles napisała:

                                  >
                                  > ale zdajesz sobie sprawę, że ty po tym, co piszesz, a przede wszystkim JAK pisz
                                  > esz - jesteś pierwsza do zidentyfikowania, niż osoby ze zdjęcia ?

                                  A skąd ty wiesz, że to jak piszę i co piszę, to nie forumowa kreacja do wprowadzenia innych w błąd? Skąd wiesz, że nie podaję fałszywych informacji na mój temat po to by stworzyć niezgodności uniemożliwiające moją identyfikację? Może zachowuję sobie też niektóre ważne informacje tylko dla siebie, by nikt mnie nie rozpoznał? W realnym życiu mogę być całkiem inna i przeszłabyś może koło mnie bez cienia podejrzenia. Pisać można co się chce, ale niestety, wklejanie realnych twarzy jest realnym tropem do realnej tożsamości.
                                    • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 16:09
                                      adriana.la.cerva napisał(a):

                                      > No tak to ma sens, czyli zamiast operacji waginalnych chodziło Ci o operację ko
                                      > lana zapewne. Co by skrzętnie ukryć własną osobę.

                                      A w jaki ty sposób chcesz mnie poznać po waginalnych operacjach? Po pierwsze, tego naprawdę nie widać, nawet gdy paraduję na golasa, a po drugie tego rodzaju operacji przeprowadza się tysiące, jeżeli dziesiątki tysięcy w roku. A po trzecie, żaden lekarz, (nawet gdybyś wiedziała gdzie się operowałam, o czym nie pisałam), nie zdradzi ci moich danych. Jak podają statystyki, co piąta kobieta ma też problemy z nadmiernym krwawieniem, jak w tym tłumie chcesz mnie rozpoznać? big_grin
                                      • adriana.la.cerva Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 16:17
                                        Snake, jesteś jedna z ostatnich osób które chciałabym poznać, więc niech Cię głowa nie boli. Od zawsze wydawałas mi się niesamowicie antypatyczna, a ja gustuje w osobach przyjaźnie nastawionych do życia I ludzi. A teraz się okazuje, że Twoja osoba jest nie dość że niesympatyczna to I zaburzona. Ale brawa za wybujale ego.
                                        • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 16:42
                                          kkalipso napisała:

                                          > Prawdopodobnie chodzi o to, że pisanie na ematce jak w kartkach pamiętnika równ
                                          > ie dobrze może zaszkodzić tym które dają zdjęcia jak i tym które sporo piszą o
                                          > sobie. Ryzyko proporcjonalne. A Ty się uparłaś, że zdjęcia to największe zło.

                                          Uparcie się to zarzucają mi te, które uparcie piszą o moim "szczęściu", zamiast pomyśleć chwilę nad sensowną odpowiedzią na mój zarzut. Zdjęcia to nie jest największe zło, największym byłoby gdyby ktoś napisał, że kupił 10 kg złota, trzyma go w piwnicy i mieszka w zielonym domu z wieżyczką przy ulicy Królewny Śnieżki w Pcimiu, zaraz koło stacji Orlenu. Zdjęcia jednak ułatwiają bardzo odkrycie tożsamości, o wiele bardziej niż gdy napiszę, że mieszkam w Niemczech, mam długie miesiączki, a mój mąż kasztanowe włosy. Nigdzie nie postuluję też zero jedynkowych rozwiązań. istnieje stopniowanie ryzyka, ale pokazywanie takich zdjęć przekracza u mnie pewną granicę. Po prostu ułatwia się w ten sposób niektórym sprawę i podaje trochę na złotym półmisku.
                                          • fornita111 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 16:58
                                            *trzyma JE w piwnicy- to zloto. I czemus sie czepila akurat fotek, skoro tutaj kilka forumek wystepuje pod wlasnym imieniem i nazwiskiem? Verdana, zona-mi- czy ktos im kiedys pierdzielil jak to straaasznie ryzykuja? Predzej cie psychol zaciuka nozem na dworcu centralnym w Warszawie, niz psychol cie bedzie tropil na forum emama.
                                            • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 17:19
                                              fornita111 napisała:

                                              > kilka forumek wystepuje pod wlasnym imieniem i nazwiskiem? Verdana, zona-mi- cz
                                              > y ktos im kiedys pierdzielil jak to straaasznie ryzykuja?

                                              To, że ktoś tak robi nie oznacza jeszcze przesunięcia normy. Ryzyko nie oznacza też, że coś spotka cię na pewno. To są prawdopodobieństwa. Kogoś nie spotka nigdy, a kogoś nawet kilka razy. Po aferze z bergamotką, albo obrzydliwym ataku padalca na schell na forum auto-moto, nikt mnie też nie przekona, że forum, to love, apeace i różowe zajączki. A co ty o tym myślisz, jest mi w zasadzie i tak wszystko jedno.
                                              • black.emma Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 20:23
                                                snakelilith napisała:

                                                > Po aferze z bergamotką, albo obrzydliwym ataku p
                                                > adalca na schell na forum auto-moto, nikt mnie też nie przekona, że forum, t
                                                > o love, apeace i różowe zajączki. A co ty o tym myślisz, jest mi w zasadzie i t
                                                > ak wszystko jedno.
                                                >
                                                Nie porównuj występów Bergamotki czy wątków Shell do tego, zupełnie niewinnego wątku z sympatyczną historią. Nawet jakby ktoś rozpoznał autorkę to przecież z tego wątku nic szczególnego dla niej nie wynika. Żadnych tajemnic, zdrad czy innych dram tylko miła anegdotka.
                              • asia.sthm Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 16:38
                                > Negujesz więc realne niebezpieczeństwo nie podając żadnych sensownych argumentów popierających tezę, > że wklejanie twarzy w internecie nie jest związane z żadnym ryzykiem.

                                Oj znow przesadzilas, nie neguje ale widze ze koncertowo wpadlas w paranoje niebezpieczenstwa czyhajacego za kazdym pokazaniem sie w internecie.
                                Gdyby autorka byla przestepca ukrywajacym sie w podziemiu, poszukiwanym przez interpol i lowcow nagrody, to tak, powinna siedziec cicho, nie pokazywac niczego poza malym koniuszkiem tulipana w wazonie.
                                I nie przesadzaj ze nikt nie podaje ci racjonalnych argumentow tylko wszyscy atakuja. Czytasz wybiorczo, czy dociera sam piasek skoro piaskownica ci sie skojarzyla?
                          • leosia-wspaniala Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 17:44
                            >Owszem piszę, jak każdy, ale mnie nie znajdziesz, bo informacje są na tyle ogólne, że trafiają na tysiące innych osób.

                            Ale znajomi mogą cię rozpoznać, piszesz o sobie dużo. Męża autorki mogą rozpoznać co najwyżej krewni - bo znajomi już niekoniecznie będę wiedzieć, jak wyglądała jego matka 50 lat temu, że o nim nie wspomnę.
                  • aqua48 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 11:51
                    snakelilith napisała:

                    >wzięłabym te zdjęc
                    > ia, wkleiła je gdzieś w sieci z "desperacką" prośbą ustalenia tożsamości "bardz
                    > o ważnych mi osób, których od lat szukam", a potem wkleiła dane osobowe autork
                    > i w ten wątek. Aż się prosi, by ktoś to zrobił.

                    Ty rzeczywiście masz coś nie tak z głową...
                    • snakelilith Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:32
                      aqua48 napisała:


                      > Ty rzeczywiście masz coś nie tak z głową...

                      To ty masz coś z głową, że nie potrafisz sobie takiego scenariusza wyobrazić. Niskie IQ nie jest chyba winne, bo potrafisz wyrazić sprawnie swoje myśli, więc co? Co zmusza cię do założenia, że ludzie nie zachowują się w opisany przeze mnie sposób i że jest to coś, co przychodzi tylko i wyłącznie mnie do głowy? Skąd wiesz kim jest autorka wątku, jakich ma wrogów i nieżyczliwych ludzi w swoim otoczeniu?
                      • aqua48 Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 17.02.21, 16:45
                        snakelilith napisała:

                        > To ty masz coś z głową, że nie potrafisz sobie takiego scenariusza wyobrazić.

                        Ja z moich czarnych scenariuszy nie robię publicznych projekcji.

                        > Skąd wiesz kim jest autorka wątku, jakich ma wrogów i nieżyczliwych ludzi w swoim o
                        > toczeniu?

                        Nie wiem, ani nie dochodzę kim jest autorka wątku, nie doszukuję się jej wrogów i nie wmawiam nieżyczliwych ludzi w otoczeniu. Domniemywam, że jest osobą dorosłą, która potrafi się sama o siebie zatroszczyć.
                        A jeśli nawet nie, to nie jest moją rolą wyręczanie jej w tym. I Twoją również nie.
                        >
                        >
                  • black.emma Re: Niezwykłe zdjęcia w moim rodzinnym albumie :) 15.02.21, 12:47
                    snakelilith napisała:

                    Gdybym była ciut bardziej złośliwa, to wzięłabym te zdjęc
                    > ia, wkleiła je gdzieś w sieci z "desperacką" prośbą ustalenia tożsamości "bardz
                    > o ważnych mi osób, których od lat szukam", a potem wkleiła dane osobowe autork
                    > i w ten wątek. Aż się prosi, by ktoś to zrobił.
                    >
                    Nie, wcale się nie prosi. Tylko psychol by zrobił coś takiego.