lot_w_kosmos
14.02.21, 17:39
Od 2 tygodnimam apkedo liczenia kalorii. Fat secret.
Obiecała mi dużo, czyli że na początek kwietnia osiągnę wagę minus 5 kilo.
Wyliczyła mi normalne zapotrzebowanie na 1850 kcal.
Żeby schudnąć mam nie przekraczać 1600.
Tymczasem jem sobie prawie normalnie, ale się ograniczam jednak. Bardzo pilnuje, żeby nie jeść glupot. Nie jem po 18.00.
Praktycznie ograniczylam slodzenie herbaty do zera.
Slodyczy nigdy nie jadłam to nie ma o czym mówić.
Zapisuję wszystko mega dosłownie, jak trzeba z nadwyżką - kiedy nie jestem pewna.
Za ostatnie dwa tygodnie srednie dzienne spożycie kalorii wychodzi mi 1234 kcal.
Schudlam zero. A nawet mam wrażenie że pół kilo przytyłam.
Jakieś pomysły?