hellen
14.02.21, 21:30
Sporo ematek w różnych wątkach deklaruje, że pójdzie na wystawę jego prac. A co z przekonaniem artysty, że "nigdy nie kazałby płacić za oglądanie swoich prac" i "nie autoryzowałem żadnej z wystaw"? Czy street art nie powinien być oglądany tam, gdzie został stworzony, w szerszym kontekście obejmującym też środowisko? Czy wspieranie swoimi pieniędzmi niewiadomo kogo (nie znalazłam nigdzie informacji kto jest kuratorem i organizatorem wystawy), kto wystawia prace (właściwie to zdjęcia prac) artysty skrajnie antykapitalistycznego jest fair w stosunku do Banksiego? Poddaję do dyskusji