sonix73
15.02.21, 08:11
W listopadzie przeszliśmy covid, ja i czterech chłopców. Teraz zachorowal mąż i jeden syn, wcześniej nie chorowali, ich objęła izolacja, a jednego wirus się jakoś nie ima..ma kwarantannę. Najmłodsi, sześciolatek i drugoklasista teoretycznie mogą chodzić do szkoły, jako listopadowi ozdrowiency , ale czy puścić ich? Mieszkanie w bloku nie sprzyja izolowaniu się, więc chorzy i zdrowi przeplatają się non stop. Mówi się o tym, że wirus na powierzchniach potrafi przetrwać ileś tam godzin i dni. Nie chcę, żeby dzieci były "transmiterem" . Jeden ma chorująca, starszą wychowawczynię. Sanepid nie widzi problemu, ale ja chyba ich jednak zostawię w domu..?
Jak myślicie?