Dodaj do ulubionych

Wygaszanie kontaktu

16.02.21, 11:49
Przeczytalam to na ematce iles tam razy i przyznam szczerze, ze zawsze mnie to dziwi. Po co ludzie to sobie robia? Po co mowia drugiej osobie "zdzwonimy sie" albo "zadzwonie" a potem nie dzwonia albo nie odbieraja telefonow albo podaja argumenty z dupy w stylu "wiesz, jestem zawalona robota ale za miesiac juz nie bede to oddzwonie" i nigdy nie oddzwaniaja.

Wiem, ze jest trudno miec bliskie kontakty z wieloma osobami, to zajmuje czas i zabiera energie ale mozna przeciez od razu zakomunikowac wprost - no mam inne zdanie na temat tej znajomosci, nie ma to nic wspolnego z toba, po prostu nam razem nie po drodze.

Szczerze uwazam, ze jak ktos mowi do mnie "zdzwonimy sie" to znaczy, ze oczekuje kontaktu i wtedy jedna albo druga strona ten kontakt inicjuje. Sama raczej nie mowie do nikogo, ze zadzwonie jesli nie mam zamiaru nigdy wybrac numeru danej osoby albo odebrac od niej telefonow.

Czy naprawde tak trudno powiedziec "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dalszej przyszlosci dla tej znajomosci" ? Po takim komunikacie jest gwarancja, ze nikt bedzie ponownie dzwonil, sie zastanawial co jest grane, marnowal czasu na wysylanie wiadomosci na ktore nigdy nie dostanie sensownej odpowiedzi.

Tak jak ktos tu napisal, to rownie wkurzajace co rekruterzy mowiacy "zadzwonimy do pani" i unikajacy kontaktu pozniej. Mialam doswiadczenia z takimi, ktorzy potrafili dzwonic po 3 razy dziennie, zeby tylko zaprosic na rozmowe i nie potrafili wyslac nawet jednozdaniowego maila z feedbackiem po rozmowie. Jedyny sposob na takie gnidy to zadzwonic do ich przelozonego i zlozyc skarge.

Dlaczego, dlaczego ludzie tak sie zachowuja?
Obserwuj wątek
    • przepio Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 11:58
      Mysle, ze wiele osób mówiąc "zdzwonimy sie" ma szczerą chęć to zrobić, tylko mija czas i zawsze coś, a potem normalnie sie zapomina, albo juz głupio sie odezwać.
      To "zdzwonimy sie" czy "jesteśmy w kontakcie" jest bezpieczne, niezobowiązujące. Mowie tak do znajomych i wiem, ze prędzej czy później ten kontakt nastąpi, ale nie mam na myśli następnego tygodnia. Może to być i za parę miesięcy. Do nowopoznanych tak nie mówię, bo i po co ?
    • mail-na-gazecie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:00
      Wiele osób tak mówi, bo tak im wygodniej/lepiej w danej chwili. Nie należy do tego przywiązywać wagi. Po prostu na koniec spotkania padają takie niezobowiązujące słowa, że niby rozstajemy się w zgodzie. Nie każdy jest tak silny by walić prawdę prosto w oczy. Tak mówią, by się lepiej poczuć, że nie odstawiają kogoś.
    • milupaa Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:05
      black_halo napisała:


      >
      > Tak jak ktos tu napisal, to rownie wkurzajace co rekruterzy mowiacy "zadzwonimy
      > do pani" i unikajacy kontaktu pozniej. Mialam doswiadczenia z takimi, ktorzy p
      > otrafili dzwonic po 3 razy dziennie, zeby tylko zaprosic na rozmowe i nie potra
      > fili wyslac nawet jednozdaniowego maila z feedbackiem po rozmowie. Jedyny sposo
      > b na takie gnidy to zadzwonic do ich przelozonego i zlozyc skarge.
      >
      > Dlaczego, dlaczego ludzie tak sie zachowuja?

      Serio? 😁 I myślisz że ktoś z kierownictwa przejmie się taka skarga? A nie lepiej po prostu przyjąć że nie wiesz czy cie przyjmą i spokojnie poczekać aż dadzą znać o wyniku rekrutacji? To jest zwyczajowe i niestety tak się robi, chociaż ja się spotkałam też od razu z informacją że nie, albo z informacją że jeśli się nie odezwiemy w ciągu 2 tyg tzn ze dziękujemy ale nie przyjmiemy pani. Trzeba to przyjąć na klatę o szukać dalej a nie wylewać swoje zale.
      • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:40
        milupaa napisała:

        > Serio? 😁 I myślisz że ktoś z kierownictwa przejmie się taka skarga? A nie lepi
        > ej po prostu przyjąć że nie wiesz czy cie przyjmą i spokojnie poczekać aż dadzą
        > znać o wyniku rekrutacji? To jest zwyczajowe i niestety tak się robi, chociaż
        > ja się spotkałam też od razu z informacją że nie, albo z informacją że jeśli si
        > ę nie odezwiemy w ciągu 2 tyg tzn ze dziękujemy ale nie przyjmiemy pani. Trzeba
        > to przyjąć na klatę o szukać dalej a nie wylewać swoje zale.

        Przejmie sie czy nie, nie obchodzi mnie to. Natomiast niemozebnie wkurza mnie sytuacja, w ktorej rekruter jest upierdliwy. Dzwoni rano, w poludnie i wieczorem, wysyla ponaglajace maile, dwoi sie i troi, zeby tylko umowic rozmowe. Na to wszystko ma czas. A potem ani slowa po odbytej rekrutacji.

        I nawet bym zrozumiala taka sytuacje w czasie kiedy ktos jest bezrobotny. Ale za czasow kiedy rozne firmy chcialy mnie zrekrutowac kiedy pracowalam na pelen etat i na taka rekrutacje musialam kombinowac wczesniejsze wyjscie z pracy, pol dnia wolnego czy cos - no generalnie mnostwo problemow, to naprawde jedna linijka maila byla minimum przyzwoitosci ze strony rekrutera. I nie chodzilo o sytuacje gdzie mowili "jesli sie nie odezwiemy w ciagu dwoch tygodni to znaczy, ze dziekujemy".
          • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 13:07
            Napisalam i dzwonilam. Rekruter odrzucal moje polaczenia, nie odpisywal na maile. Przeciez doskonale wiem, ze nie dostalam tej roboty ale chcialam sie dowiedziec co spowodowalo, ze odrzucili moja kandydature. To jest bardzo minimalny wysilek ze strony rekrutera, zeby odpisac kilka slow. Moim zdaniem pasowalam idealne na stanowisko.
                • ritual2019 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:44
                  black_halo napisała:

                  > Moze i nie jest ale nie jest to tez powod, zeby tym ludziom odpuszczac i nie pr
                  > obowac nauczyc ich odrobiny dobrych manier.
                  >

                  To sprobuj ich nauczyc😀😀😀
                  Ale wiesz, zeby kogos czegos uczyc trzeba to samemu umiec.
                  • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:52
                    No wlasnie wtedy kontaktuje sie z przeloznym takiej osoby i mowie jasno i dokladnie czego oczekuje i dlaczego mi to nie lezy. Wiele razy musialam zadzwonic co serwisu klienta i zlozyc skarge na zle wykonane uslugi, brak kontaktu, olewanie mnie. Nie mam z tym problemu i nie interesuje mnie, ze komus bedzie przykro. Na drugi raz moze sie zastanowic.

                    Ja sie wlasnie tak nauczylam bo wyobraz sobie, ze czasem te osoby, z ktorymi kiedys wygasilam kontakt na przyklad postanowily sie odezwac. Jasny komunikat na poczatku gwarantuje, ze takiego czegos nie bedzie.
                    • ritual2019 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 16:06
                      black_halo napisała:

                      >Wiele razy musialam zadzwonic co
                      > serwisu klienta i zlozyc skarge na zle wykonane uslugi, brak kontaktu, olewani
                      > e mnie. Nie mam z tym problemu i nie interesuje mnie, ze komus bedzie przykro.
                      > Na drugi raz moze sie zastanowic.


                      Tak jak wywnioskowalam, problem jest w tobie.


                • triismegistos Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:56
                  black_halo napisała:

                  > Moze i nie jest ale nie jest to tez powod, zeby tym ludziom odpuszczac i nie pr
                  > obowac nauczyc ich odrobiny dobrych manier.
                  >

                  Mam dziwne wrażenie, że wiem czemu ludzie nie odbierają od ciebie telefonów...
            • milupaa Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:57
              A tu cie boli. Ze cie nie przyjęli, no niestety. Nie wiesz kogo tak nsirawde szukają, może było multum kandydatów spełniających wymaganua więc stwierdzili ze przyjmą blondynkę z zielonymi oczami np.
              • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:22
                No oczywiscie. Jesli rekrutacja zajela prawie miesiac, ja musialam zwolnic sie wczesniej z pracy dwa razy, zrobic prezentacje, spedzic czas na testach - w mojej strony wysilek w wymiarze okolo 25 godzin - to oczekuje, ze rekruter napisze choc jedno zdanie ale to minimum. Normalna informacja zwrotna w rodzaju: szukalismy tego i tego a pani brakuje tego to jest minimum w takim wypadku. Jesli wysylam CV bez zadnego listu motywacyjnego to nie oczekuje, ze ktos bedzie poswiecal mi czas. Ale jest ktos zawraca mi glowe rekrutacja to oczekuje, ze odrobi swoja prace domowa. Zwlaszcza, ze wczesniej mial czas dzwonic po kilka razy dziennie.

                Ale dobra, nawet nie o to chodzi, ze nie mial czasu napisac maila. Mozna nie miec. Ale mozna przynajmniej odebrac telefon i porozmawiac 5 minut.
                • milupaa Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 20:48
                  No mozna, wg mnie jeśli rekrutacja była kilkustopniowa i wymagała jakiejś dodatkowej pracy, też uważam że rekruter powinien podziękować za spotkanie i udział oraz poinformować o wyniku. Zachowali się trochę lekceważąco ale to świadczy o firmie. Ale nie licz na to że ktoś co powie dlaczego cie nie przyjęli, bardzo rzadko z tym się spotkałam, chociaż faktycznie kilka razy tak.
            • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:31
              >Napisalam i dzwonilam. Rekruter odrzucal moje polaczenia, nie odpisywal na maile. Przeciez doskonale wiem, ze nie dostalam tej roboty ale chcialam sie dowiedziec co spowodowalo, ze odrzucili moja kandydature.

              ile razy napisalas i dzwonilas?
              • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:41
                Po tygodniu od rozmowy, kiedy rekruter nie dawal znaku zycia, zadzwonilam i nagralam sie na sekretarke. Napisalam maila, potem kolejnego maila przypominajacego, potem zadzwonilam jeszcze 2-3 razy ale ewidentnie odrzucal moje polaczenia. Mozliwe, ze mieli jeszcze innego kandydata i czekali na odpowiedz tego drugiego ale wystarczylo napisac jednozdaniowego maila "w ciagu tygodnia damy odpowiedz" co jest zrozumiale i normalne.

                Gdyby nie to, ze ta rekrutacja wymagala ode mnie duzej ilosci czasu i wysilku pewnie bym olala ale jak koles chcial mnie zrekrutowac to dzownil 3 razy dziennie i wyslal maile jeden po drugim.
                • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:44
                  >potem zadzwonilam jeszcze 2-3 razy ale ewidentnie odrzucal moje polaczenia. Mozliwe, ze mieli jeszcze innego kandydata i czekali na odpowiedz tego drugiego ale wystarczylo napisac jednozdaniowego maila "w ciagu tygodnia damy odpowiedz" co jest zrozumiale i normalne

                  a to jakas agencja czy wolny strzelec? Bo jak agencja to sie dzwoni i mowi komus innemu zeby napisal czarno na bialym i raczej to zrobi

                  A to wiadomo ze odrzuca jakos w Belgii bo tu to sygnal zajety jest . Rekruterzy siedza non stop na telefonach

                  Nie obrazil sie o cos?
                  • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:50
                    princesswhitewolf napisała:

                    > a to jakas agencja czy wolny strzelec? Bo jak agencja to sie dzwoni i mowi komu
                    > s innemu zeby napisal czarno na bialym i raczej to zrobi

                    Rekruter pracujacy w agencji. Ale to niewazne, to bylo dawno temu. Po prostu zglosilam to jego supervisorowi.

                    > A to wiadomo ze odrzuca jakos w Belgii bo tu to sygnal zajety jest . Rekruterzy
                    > siedza non stop na telefonach

                    Rozumiem ale na pewno nie jest tak, ze nie maja przez dwa tygodnie ani minuty na wyslanie jednego maila. Poza tym, jesli ktos jest zajety to wlacza sie sekretarka. Jesli ktos odrzuca polaczenie to zostaje przerwane i na sekretarke sie nie nagrasz.

                    > Nie obrazil sie o cos?

                    A skad ja niby mam to wiedziec? Nawet jesli sie obrazil to jest to jego problem. O co moze sie obrazic rekruter? Nie mam pojecia. Mowimy o doroslych ludziach rekrutujacych i rekrutowanych na stanowiska kierownicze a nie o dzieciach w piaskownicy.
                    • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 19:05
                      >Mowimy o doroslych ludziach rekrutujacych i rekrutowanych na stanowiska kierownicze a nie o dzieciach w piaskownicy.

                      mogl miec uraz z jakiegos powodu i uznal ze nie ma checi nawet z toba rozmawiac o czym by swiadczyly wrecz odrzucone polaczenia. Ludzie sa tylko ludzmi i nie ma znaczenia jakie stanowisko.
                      • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 19:11
                        princesswhitewolf napisała:

                        > mogl miec uraz z jakiegos powodu i uznal ze nie ma checi nawet z toba rozmawiac
                        > o czym by swiadczyly wrecz odrzucone polaczenia. Ludzie sa tylko ludzmi i nie
                        > ma znaczenia jakie stanowisko.

                        A dobra, niech juz bedzie, napisze jak sie sprawa zakonczyla. Otoz pan rekruter postanowil zrekrutowac mnie jako wolny strzelec ale udawal caly czas, ze pod szyldem agencji. Poniewaz firma, ktora go zatrudniala, nie miala pojecia o jego pobocznych aktywnosciach to sprawa sie rypla jak tylko zglosilam sie do jego przelozonego. Po prostu pan chcial zgarnac honorarium za rekrutacje do wlasnej kieszeni ale troche mu nie wyszlo.
        • agniesia331 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 13:24
          Co do rekrutacji, gdy w covid odzywały siecrekruterki mimo że mam na linkedin że nie szukam pracy, na początku odpisywałam że nie szukam i dają mi np równorzędne stanowisko albo nawet niższe. Po kilku takich akcjach wyrzucam te maile na linkedin do kosza. Niech się wala, mój czas na odpisanie też jest cenny
      • anorektycznazdzira Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 08:28
        mogę z pierwszej ręki podać informację, dlaczego nigdy nie informuję o negatywnym wyniku rekrutacji:
        bo debile nieprzyjęci do pracy potrafią zacząć polemikę.
        Odpisują nie, że dziękują za info, tylko ale jak to, a co, a dlaczego. Zdarzyło mi się nawet, że jakaś pannica wysmarowała e-mail jak to na pewno został zatrudniony ktoś znajomi, i co to w ogóle za porządki, żeby osoba z jej doświadczeniem nie została przyjęta
        big_grin big_grin [płacze]
        oczywiście ucieszyliśmy się potrójnie, że nie przyszło nam do głowy zatrudnienie psychicznej, ale też przestaliśmy się silić na jakikolwiek feedback
        • alina460 Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 11:35
          A nie możesz przekazać jedynie odpowiedzi odmownej, a ewentualne dalsze roszczenia zignorować? To naprawdę takie "wysilanie się", żeby wysłać kandydatowi gotową formułkę?
          Wypadałoby jakiś poziom trzymać i klasę, a tu taki brak profesjonalizmu. Prezentowaną postawą nie wystawiasz sobie dobrej opinii.
    • olkkaa_99 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:10
      Bo ludzie są rozni, a nie każdy ma cierpliwosc i zasoby, zeby tlumaczyc kazdemu dlaczego nie, to znaczy nie.
      Inni z kolei traktują wlasne slowa bardzo luźno, w przeciwieństwwie do mnie. Sama bylam taka: jak ktos mowil "zadzwonie, przyjade, zrobie, mozesz na mnie liczyc" to ja zostalam tak wychowana, ze dla mnie takie deklaracje to byla swietosc. Więc czekalam na talefon, odwiedziny, zadeklarowaną wobec mnie przysluge, cokolwiek, bo bylo mi w domu wpojone, ze nieslownosc i zawalanie to cechy nieakceptowalne i wierzylam, ze jesli ja dotrzymuje slowa, to nie przyszlo mi do glowy, ze inni mają inaczej. Jesli to ja deklarowałam, ze "przyjade" to jechalam, chocbym tego dnia miala najgorsze samopoczucie i bylo mi to najbardziej nie na reke i nie po drodze. Ale doroslam i wiem juz ze:
      -niektórzy nie rozumieją kominikatu NIE. Będą sie dopytywac i zamęczać pytaniami "dlaczego?"
      -niektórzy wlasne deklaracje traktują luzno i niezobowiazujaco i nie należy sie do tego przywiązywać, a na pewno nie uzalezniac od tego wlasnych planow
      -mam prawo zmienic plany i decyzje, nie mam obowiazku być lojalna wobec kazdego, zwłaszcza jesli to luźna znajonosc, a ta zle pojeta lojalnosc na mnie samą wpływa źle. Dlugo sie z tego leczylam, ze nie musze nikogo uszczęśliwić wlasnym kosztem, moge po prostu olać, tak jak olewają sie wzajemnie wszyscy dookola. To straszne i niegodne postepowanie, ale odczulam wielką ulge.
      - nieodpisywanie po rozmowach rekrutacyjnych to standard sad
      - staram sie jak moge komunikowac ludziom wprost czego chce i dlaczego nie mam ochoty utrzymywac znajomosci, ale rownie czesto rozluzniam ją stopniowo, cos sie wypala konczy i relacja umiera naturalnie, bez ostrych manewrow i gwałtownych ruchow. I tak tez jest ok.
      • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:22
        Zgadzam się, ale dodam, że jednak cenię do dzisiaj osoby słowne i takie, które wprost powiedzą - sorry, coś planowaliśmy, ale zmieniam palny/nie chce mi się. Takich rzucających słowa na wiatr raczej eliminuję z otoczenia, jeżeli jest to możliwe, bo właściwie mało mnie obchodzi, co u nich. A moje doświadczenie pokazuje, że ta niesłowność często idzie w parze z nijaką osobowością albo typem 'wiele hałasu o nic'.
        • olkkaa_99 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:28
          No bo tak jest. Ja naprawdę nie mialam swiadomosci bardzo długo, ze ludzie tacy są. Ze zawsze stawiają własną wygodę ponad dane slowo. Ze slowa "nigdy, zawsze, kocham, bede, pomoge" nic absolutnie nie znaczą, jeśli nie idą za nimi czyny. A jeśli nie idą, to ja sie czuje zwolniona z wszelkich zobowiązań, nawet jeśli tez cos zadeklarowalam. Lajf.
          • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:40
            No i to jest pewnie jakaś lekcja życia - nauczyć się rozpoznawać takie osoby, nie przejmować nimi i też olewać. I nauczyć się odmawiać (ale to już wszystkim, nawet tym fajnym, co w sumie jest trudniejsze). A w przypadku tych niesłownych często nie ma czego żałować.
      • triismegistos Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 07:35
        olkkaa_99 napisał(a):

        >esli to ja deklarowałam, ze "przyjade" to jechalam, ch
        > ocbym tego dnia miala najgorsze samopoczucie i bylo mi to najbardziej nie na re
        > ke i nie po drodze.

        Serio? Umawiasz się z koleżanką, że w środę wpadniesz na kawę, dostajesz 40 gorączki, pęka ci rura kanalizacyjna i kot wypada z okna a ty rzucasz wszystko i jedziesz zasmarkana i z gorączką zamiast zadzwonić i przełożyć? Zdumiewające...
    • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:15
      Myślę, że "takie czasy". Ludzie nie odwołują wizyt u lekarza czy kosmetyczki, nie odpowiadają na wiadomości, nie podtrzymują kontaktu.
      Myślę, że nie należy traktować tego personalnie, tylko po prostu przyjąć, że zmieniły się obyczaje.
      Ja jestem bardzo terminowa i obowiązkowa, więc trudno jest mi zrozumieć taką postawę, ale nauczyłam się, że tak po prostu jest.
      • solejrolia Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:55
        Odwołanie wizyty lekarskiej graniczy z cudem. Z cudem techniki najczęściej. Weź dodzwoń się do rejestracji...
        ale TAK, czasy zmieniły się, a obyczaje zdziczały.
        Nieodwoływanie, i zamilknięcie jest prostsze, szczerość zaś nie jest w cenie, bo ludzie nie potrafią przyjąć odmowy, i nie chcą być elastycznym jeśli chodzi o zmianę terminu, itd

        Jak dzwoniłam z odmową, że nie jestem w stanie przygotować wyceny, albo nie wyrobię się czasowo i muszę odmówić, nie jestem zainteresowana tym zleceniem bo np w miedzy czasie trafiło mi się lepsze, czy większe, zlecenie, to za każdym razem druga strona mnie opierdalała.
        Nie ważne, czy chciałam wytłumaczyć się, czy w prostych słowach chciałam tylko przekazać informację.
        Dziś 7 razy zastanowię się, zanim zadzwonię, czy na pewno dzisiejszy dzień chcę sobie zepsuć ....
        • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 13:00
          Rozumiem i rozumiem też, że to działa w dwie strony. Ty nie zrezygnujesz wprost ze zlecenia, ktoś Tobie nie ureguluje płatności w terminie, albo nie poinformuje, że rezygnuje bo znalazł tańszego wykonawcę, i tak to się kręci. Trzeba wrzucić w koszty.
    • koronka2012 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:16
      > Czy naprawde tak trudno powiedziec "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dals
      > zej przyszlosci dla tej znajomosci" ?

      Powiedz to komuś po dwudziestoletniej znajomości... Którą się utrzymuje głównie dlatego że trudno coś takiego powiedzieć ludziom w oczy
      choć drogi dawno się rozeszły i nie ma się już ze soba wiele wspólnego

      Naprawdę myślisz że obejdzie się bez dopytywania co się stało czy tego typu akcji? Akcji dodam, niezbyt miłych dla obu stron.
      • po-trafie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:07
        Albo powiedz „lubie cie, ale nie na tyle, zeby chciec z toba spedzac czas czesciej niz raz na kwartal” albo „masz kilka zachowan/cech ktore bardzo dzialaja mi na nerwy i nie zawsze mam na nie sile”.

        To sa trudne komunikaty, szczegolnie jak widzisz ludzi wrazliwych jakby nie mieli zadnej skory, wszystko ich dotyka bezposrednio jak palec wlozony w oko.
        Gdybym wiedziala, ze druga osoba moja opinie oleje myslac „co mnie obchodzi, ze po-trafie nie lubi mojego glosu” to bym mowila szczerze. ale ze ludzie sie przejmuja, to latwiej rzucac wymijajace cokolwiek.
            • chococaffe Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:42
              Ba, ograniczenie to nie rezygnacja. Poza tym ja nie sugeruję, żeby tkwić w tym co nam nie odpowiada, tylko podanie informacji zanim się zniknie. Skoro można zniknąć przed/bez podania jakiejkolwiek informacji to tym bardziej można po.
              • triismegistos Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 07:41
                No, chyba że zostaniesz przyłapana na bardzo intensywnych kontaktach towarzyskich wink A tak na serio, większość ludzi wygaszajacych znajomości raczej nie chce ich zrywać definiie. Ot, nie mają ochoty na czyjeś towarzysto, ale może kiedys tej ochoty nabiorą?
                I dopiero jak znajomy zaczyna uporczywie wydzwaniać i domagać się wyjaśnień pojawia się zniecierpliwienie i niesmak z powodu nachalności, ale chęć wytłumaczenia się topnieje do zera...
          • koronka2012 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 20:39
            chococaffe napisała:

            > Może wystarczy powiedzieć coś w stylu "nic złego sie nie dzieje, ale muszę ogra
            > niczyć życie towarzyskie, trzymaj się". I ewentualnie wtedy "zniknąć"

            Nie rozumiesz - na osoby typu "życzliwy stalker" coś takiego po prostu nie działa. Próbowałam po wielokroć, wracali jak bumerang.
            Masz sajgon w robocie i srasz ogniem? to zadzwonię w sobotę, spokojnie sobie pogadamy. Nie odbierasz telefonów przez miesiąc, odpisując co 10 raz "nie mogę rozmawiać"? dobijają się coraz częściej, przepełnieni troską o twoje problemy/zmęczenie - "tak sie martwiłam, bo się nie odzywasz" Itd.

            Nie ma grzecznego sposobu na osoby, które nie mają wyczucia, a nie lubię być ostentacyjnie niegrzeczna.
    • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:25
      Myślę również o tym co napisałaś w kontekście dzieci po rozwodzie rodziców. Często przytaczane są sytuacje, w których ojciec nie pilnuje kontaktów, nie dotrzymuje ustaleń i dziecko jest rozczarowane. Czy nie lepiej w takich sytuacjach przygotowywać dziecko na dorosłe życie, w którym ludzie nie uważają taki ustaleń za wiążące? Zamiast wzmacniać w dziecku postawę ofiary, wytłumaczyć, że to nie jego wina, i że niektórzy ludzie, w tym również rodzice, "tak po prostu mają". To też okazja do nauczenia się kontroli oczekiwań, tak, by nie przynosiły nadmiernego rozczarowania.
    • koraleznasturcji Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:26
      Ja bym jednak odróżniła kontakty towarzyskie od rekrutacji. Po rozmowie o pracę scenariusze mogą być dwa - albo pracodawca zaproponuje stanowisko, albo nie. Kandydatowi można (i należy) przekazać jasny komunikat. Zasady szacunku dla cudzego czasu domagają się, żeby zrobić to możliwie szybko.

      W życiu towarzyskim trzeba by generować bardziej złożone i często przykre dla odbiorcy komunikaty typu "wybacz, ale nie chcę z tobą przybywać w jednym pomieszczeniu, jeżeli spotkamy się przypadkiem, dopuszczam small talk, ale najwyżej kwadrans, potem sobie pójdę i nie zamierzam udawać, że to nie dlatego, że mi nie pasujesz" lub "masz fajne poczucie humoru, ale nużą mnie tematy, którymi się interesujesz, proponuję zatem jedno spotkanie w miesiącu, w międzyczasie żadnych telefonów i wiadomości, żadnych prezentów z okazji świąt oraz urodzin". No niby teoretycznie można tak robić, ale to się skończy wygaszeniem kontaktu przez wszystkich wokół. "Zdzwonimy się" nie tylko nie sprawi nikomu przykrości, ale na dodatek zostawi pole na ewentualny rozwój znajomości w przyszłości.
            • koraleznasturcji Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:06
              Tylko że ludzie to nie owce w pojedynczych boksach. Nie zaproś Basi na urodziny, to zaraz się okaże, że nie przyjdzie też Hania, Andrzej i Jarek. Zerwij kontakt z kuzynem, to przestanie odzywać się jego matka, siostra i żona. Powiedz koledze z pracy, że nie zamierzasz z nim rozmawiać nawet o pogodzie, a będzie to miało wpływ na atmosferę pomiędzy wszystkimi pracownikami. I tak dalej.
                • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:35
                  No Basia ma sie sama domyslic, zeby dana osoba nie musiala robic sobie przykrosci i mowic wprost, ze nie zamierza kontynuowac z nia kontaktu.

                  Pogawedke o pogodzie mozna uciac zawsze, z kazdym.
                • koraleznasturcji Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:35
                  Dzięki najprostszemu mechanizmowi świata - póki Basia nie usłyszy, że masz jej dość, nie chcesz z nią utrzymywać kontaktów i masz nadzieję jej więcej nie spotkać, Basia nie będzie o tym wszystkim miała pojęcia. Nie będzie jej zatem przykro, nie poczuje się odtrącona i zawiedziona, nie będzie się zadręczała myślami, co zrobiła nie tak i nie będzie się nakręcała przeciwko Tobie. Uzna, że "drogi się nam rozeszły" i będzie żyć dalej. Zapewne w przekonaniu, że tak się stało samo z siebie albo za obopólną zgodą.

                  To oczywiście jest prawda, że nie każdy człowiek przejmie się takim jednostronnym wypowiedzeniem znajomości. Ale większość jednak poczuje się dotknięta.
                  • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:49
                    Ale Basia bedzie czula, ze cos jest nie tak bo z ludzmi, ktorych sie lubi to sie jednak chce spedzac czas. Wiec to nie jest tak, ze Basia nie bedzie sie zastanawiala dlaczego nie masz dla niej czasu, dlaczego wasze drogi sie rozeszly.

                    Po drugie - jesli Basi nie zakomunikujesz wprost, ze nie znosisz jak sie zachwyca Krzysiem Bosakiem z konfy to Basia moze nie wiedziec, ze sie skrycie podkochujesz w Jarku Kaczynskim tongue_out
                    • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:54
                      Chyba się pogubiłam w tej historii z Basią. Przed chwilą było, że jak Basia nie zostanie zaproszona na urodziny, to nie przyjdzie też Henio, Jarek i ktośtam, dlatego lepiej nie odbierać telefonów od Basi w ogóle. Wówczas Jarek i Henio nie zauważą, że nie przyszła, czy jak?
                      • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:58
                        Wowczas mozna sie wymigac na przyklad tym, ze sie zapomnialo do Basi zadzwonic albo powiedziec szeptem "wiecie, nie zaprosilam jej bo ona za duzo pije" czy cos w tym stylu. Natomiast jak sie z Basia zerwie kontakty oficjalnie to faktycznie czasem trudno utrzymac reszte ale probuje sobie wyobrazic jakich akrobacji wymaga sytuacja, w ktorej zaproszam Henia, Jarka i Czeska a pomijam Basie jesli jestesmy grupa bliskich znajomych albo rodzina.
                        • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 17:43
                          >Ale Basia bedzie czula, ze cos jest nie tak bo z ludzmi, ktorych sie lubi to sie jednak chce spedzac czas. Wiec to nie jest tak, ze Basia nie bedzie sie zastanawiala dlaczego nie masz dla niej czasu, dlaczego wasze drogi sie rozeszly.


                          pensjonarskie rozkimy
                          • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 17:44
                            ludzie z wiekiem sie zmieniaja i niektorzy nie maja takich az potrzeb towarzyskich jak ty. Nie ma co nad tym sie tak zastanawiac. Ja nie analizuje z kim mi sie rozeszly drogi a z kim nie. Rozeszly sie, a moze sie zejda a moze nie...
                            • koraleznasturcji Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 17:50
                              To znaczy jak ktoś chce i musi zrobić dramę, to ją zrobi niezależnie od tego, co i jak się mu powie. Ale przeciętna Basia nie będzie rozkminiać, czemu spośród trzydziestu osób z klasy z liceum, utrzymuje kontakt tylko z dwiema. Wcale do niczego jej niepotrzebna wiadomość, że Józek unika jej celowo, a Misia po prostu zapomniała zadzwonić z życzeniami.
                              • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:30
                                Wiesz, no ja nie utrzymuje kontaktu z wieloma osobami z dawnych czasow, drogi sie rozeszly naturalnie i nie ma potrzeby tych osob informowac o tym fakcie. Jakby naturalnie to wyszlo. Ale jakis czas temu odezwala sie do mnie kolezanka z podstawki, nie lubilysmy sie i nie mialysmy ze soba nic wspolnego. Najpierw dodala mnie na fejsie (mamy wspolna znajoma okazuje sie). Odrzucilam. Potem sprobowala drugi raz. Odrzucilam. Potem zaczela obserwowac mnie na insta, zanim zamknelam konto. Komentowac moje posty i zapraszac w tych komentarzach na kawe, jak bede w Polsce. Wiec tak, bylam zmuszona poinformowac kolezanke z podstawowki, ze nie chce utrzymywac z nia kontaktow i wymienilam powody. Natychmiastowo poczulam sie lepiej a moglam przeciez "wygasic kontakt" i udawac dalej, ze tych zaproszen i komentarzy nie widze.
                                • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:34
                                  >o. Najpierw dodala mnie na fejsie (mamy wspolna znajoma okazuje sie). Odrzucilam. Potem sprobowala drugi raz. Odrzucilam.

                                  na facebooku ktos nie wie czy ty odrzucasz czy po prostu nie dodajesz bo sie tym nei zajmujesz bo ci sie nie chce.

                                  >. Komentowac moje posty i zapraszac w tych komentarzach na kawe, jak bede w Polsce

                                  Nie chcesz komentarzy to nie otwieraj kont tak by wszyscy obcy mogli komentowac
    • kobietazpolnocy Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 12:46
      A byłabyś gotowa na prawdę? Tzn. ludzi, którzy wprost by ci mówili, że "wybacz black_halo, ale wkurzasz mnie od liceum/za dużo mówisz/za mało mówisz/nudzę się w twoim towarzystwie, itd."?
      Albo nawet na nieprawdę, w sytuacji gdy ktoś nie chce z tobą utrzymywać kontaktu, bo na przykład ma wobec ciebie kompleks niższości, ale w życiu się do tego nie przyzna, więc wymyśli nieprawdziwą wymówkę, którą ty potem będziesz roztrząsać?

      Mówisz ludziom, że "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dalszej przyszlosci dla tej znajomosci" ?

      Brak reakcji to też informacja.

      Mówię o relacjach prywatnych, nie o rekrutacji.
      • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 13:19
        Wiele rzeczy mowie ludziom wprost co nie zawsze spotyka sie ze zrozumieniem ale uwazam, ze jest lepsze niz unikanie kontaktu, nieodbieranie telefonu czy wymowki z dupy wziete.

        Tak, czasem mowie ludziom "milo bylo cie poznac ale nie nadajemy na tych samych falach wiec nie chce udawac, ze mi zalezy". Nie jest to rynek matrymonialny ale czasem mowie to tez wprost w kontaktach zawodowych. Na przyklad upierdliwemu rekruterowi.

        Jesli ktos uwaza, ze jestem zbyt brzydka/gruba/glupia/madra to tak uwaza. Co mam z tym zrobic, to tylko opinia tej osoby na moj temat i moze wcale nie miec nic wspolnego z prawda.

        Wyobraz sobie, ze jakis facet ci mowi, ze nie spotka sie z toba wiecej bo jestes blondynka a on woli czarne. Idziesz sie farbowac na czarno czy przyjmujesz do wiadomosci, ze ten konkretny facet nie lubi blondynek?
        • ritual2019 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 14:49
          black_halo napisała:

          > Wiele rzeczy mowie ludziom wprost co nie zawsze spotyka sie ze zrozumieniem ale
          > uwazam, ze jest lepsze niz unikanie kontaktu, nieodbieranie telefonu czy wymo
          > wki z dupy wziete.

          Nie wszyscy a moze nawet wiekszosc nie przyjmuja dobrze tego co inni mowia wprost, bo to nieprzyjemne poprostu i niepotrzebne. Zanim sie powie komuz "sorry ale ja cie nigdy nie lubilam/em wiec nie widze sensu ani szansy na dlasze kontakty" to trzeba pomyslec czy chcialoby sie cos takiego uskyszec, albo czy osoba do ktorej to mowimy nie jest akurat q dolku, depresji itp. Trzeba tez siebie zapytac co sie tym osiagnie, jakas satysfakcje z mowienia wprost? Akurat takie niedzwonienie czy nie odpisywanie ma sens, bo daje drugiej stronie signal ze sie jest niezainteresowanym bez robienia przykrosci.


          > Tak, czasem mowie ludziom "milo bylo cie poznac ale nie nadajemy na tych samych
          > falach wiec nie chce udawac, ze mi zalezy".

          To dlaczego mowisz ze bylo ci milo?


          > Wyobraz sobie, ze jakis facet ci mowi, ze nie spotka sie z toba wiecej bo jeste
          > s blondynka a on woli czarne. Idziesz sie farbowac na czarno czy przyjmujesz do
          > wiadomosci, ze ten konkretny facet nie lubi blondynek?
          >

          Jesli facet by mi tak powiedzial to zapytalabym dlaczego w ogole sie spotkal skoro woli tylko blondynki.
          • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:16
            ritual2019 napisał(a):

            > Nie wszyscy a moze nawet wiekszosc nie przyjmuja dobrze tego co inni mowia wpro
            > st, bo to nieprzyjemne poprostu i niepotrzebne. Zanim sie powie komuz "sorry al
            > e ja cie nigdy nie lubilam/em wiec nie widze sensu ani szansy na dlasze kontakt
            > y" to trzeba pomyslec czy chcialoby sie cos takiego uskyszec, albo czy osoba d
            > o ktorej to mowimy nie jest akurat q dolku, depresji itp. Trzeba tez siebie za
            > pytac co sie tym osiagnie, jakas satysfakcje z mowienia wprost? Akurat takie ni
            > edzwonienie czy nie odpisywanie ma sens, bo daje drugiej stronie signal ze sie
            > jest niezainteresowanym bez robienia przykrosci.

            Nie wiem, moze jestem nienormalna ale dla mnie rownie przykre jest nieodpisywanie czy nieoddzwannie bo przekazuje dokladnie te sama wiadomosc, tylko niewerbalnie. I zostawia osobe, ktora na ten kotakt czeka wlasnie w takiej dziwnej sytuacji, ze nie wie co jest grane. natomiast osobie zrywajacej kontakt daje komfort psychiczny, ze nie musi sie przechodzic przez ta przykra sytuacje. To po prostu wlasny komfort a nie jakies dbanie o dobrostan psychiczny drugiej osoby.

            > To dlaczego mowisz ze bylo ci milo?

            Bo milo jest poznawc nowych ludzi ale nie z kazdym jest i bedzie mi po drodze. W gruncie rzeczy wiekszosc osob wie, ze z danej znajomosci nic nie bedzie i nie trzeba nic mowic. Natomiast czasem komus zalezy bardziej a mnie nie i z szacunku do tej drugiej osoby lepiej powiedziec "milo bylo ale nie widze tej znajomosci tak samo jak ty". Wcale nie trzeba szukac wymowek z dupy.

            > Jesli facet by mi tak powiedzial to zapytalabym dlaczego w ogole sie spotkal sk
            > oro woli tylko blondynki.

            To dobrze pytanie, nigdy nie rozumialam idei chodzenia na randki z osobami, ktore sie nam nie podobaja na zasadzie " a moze cos z tego wyjdzie". Ale wyobrazam sobie, ze moze zachwycily go przymioty twojego charakteru, jednak po trzech spotkaniach doszedl do wniosku, ze jednak nie przeskoczy tego, ze w lozku kreca go tylko blondynki.
            • ritual2019 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 16:00
              black_halo napisała:


              > Nie wiem, moze jestem nienormalna ale dla mnie rownie przykre jest nieodpisywan
              > ie czy nieoddzwannie bo przekazuje dokladnie te sama wiadomosc, tylko niewerbal
              > nie. I zostawia osobe, ktora na ten kotakt czeka wlasnie w takiej dziwnej sytua
              > cji, ze nie wie co jest grane. natomiast osobie zrywajacej kontakt daje komfort
              > psychiczny, ze nie musi sie przechodzic przez ta przykra sytuacje. To po prost
              > u wlasny komfort a nie jakies dbanie o dobrostan psychiczny drugiej osoby.

              Odnosze wrazenie ze ty chyba rozumiesz to inaczej. Jesli z kims mi po drodze to nic takiego co napisalas dotychczas nie zachodzi a jesli mi z kims nie po drodze to tak sie poprostu mowi i obie strony wiedza ze nikt dzwonic nie bedzie.


              > > To dlaczego mowisz ze bylo ci milo?
              >
              > Bo milo jest poznawc nowych ludzi ale nie z kazdym jest i bedzie mi po drodze.
              > W gruncie rzeczy wiekszosc osob wie, ze z danej znajomosci nic nie bedzie i nie
              > trzeba nic mowic. Natomiast czasem komus zalezy bardziej a mnie nie i z szacun
              > ku do tej drugiej osoby lepiej powiedziec "milo bylo ale nie widze tej znajomos
              > ci tak samo jak ty". Wcale nie trzeba szukac wymowek z dupy.

              Jesli ja mowie ze jest mi milo kogos poznac to raczej uwazam ze chcialabym kontynuowac znajomosc, a jesli nie chce to nic nie mowie poprostu.


              >
              > To dobrze pytanie, nigdy nie rozumialam idei chodzenia na randki z osobami, kto
              > re sie nam nie podobaja na zasadzie " a moze cos z tego wyjdzie". Ale wyobrazam
              > sobie, ze moze zachwycily go przymioty twojego charakteru, jednak po trzech sp
              > otkaniach doszedl do wniosku, ze jednak nie przeskoczy tego, ze w lozku kreca g
              > o tylko blondynki.
              >
              To idiota jakis i tyle, szczerze to pewnie darowalabym sobie pytanie i zablokowala.
              A tak w ogole to problem tego watku jest jakis sztuczny. Serio
            • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 17:39
              >Natomiast czasem komus zalezy bardziej a mnie nie i z szacunku do tej drugiej osoby lepiej powiedziec "milo bylo ale nie widze tej znajomosci tak samo jak ty"

              za bardzo sprowadzasz wszystko do zobowiazan i planow jakichs.
              W zyciu bym nie powiedziala nikomu "milo bylo ale nie widze tej znajomosci tak samo jak ty", bo ja nie wiem jak ta osoba to widzi. To ze ktos dzwoni nie oznacza ze
              a. na mnie leci
              b. chce ze mna byc psiapsiolka do smierci.

              Ludzie najczesciej dzwonia bo maja jakas sprawe, a przyjazni sie tak jakos spontanicznie nawiazuja. Zwiazki mesko damskie tez.

              Takim ciezkim podejsciem mozesz odstraszac


              • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:21
                >przyjazni sie tak jakos spontanicznie nawiazuja. Zwiazki mesko damskie tez.

                Przyjaźnie - tak, ale w dobie randek z internetu - nie i chyba coraz rzadziej. I mnie np. ta sztuczność odpychała od randek internetowych.
                • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:27
                  >Przyjaźnie - tak, ale w dobie randek z internetu - nie i chyba coraz rzadziej.

                  przyjaznie przez portale randkowe? Nie rozumiem tego zdania

                  Moim zdaniem w pewnym wieku niewielu normalnych ludzi siedzi na portalach randkowych
                  • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:39
                    Napisałam, że przyjaźnie owszem, jak najbardziej nawiązują się przede wszystkim spontanicznie, niejako przy okazji spędzania ze sobą czasu w różnych okolicznościach. Ale w dobie randek internetowych, nie za bardzo jest naturalnie i spontanicznie, obyczaje się zmieniły.
                  • ritual2019 Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 11:48
                    princesswhitewolf napisała:


                    > Moim zdaniem w pewnym wieku niewielu normalnych ludzi siedzi na portalach randk
                    > owych

                    W pewnym wieku to wlasnie na portalach randkowych szuka sie partnera/ki. Jak w realu ludzie sa rozni.
        • basiastel Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 19:59
          No widzisz, masz świadomość, że ludziom się nie podoba, że walisz wprost, ale walisz, bo TY uważasz, że to lepsze i nie zamierzasz się certolić. Ani przez moment nie myślisz, co jest lepsze dla innych, w ogóle ciebie to nie obchodzi. I że Ty jeszcze uważasz taką postawę za normalną i jesteś z siebie dumna, to mnie bardzo dziwi.
    • mama-ola Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 14:00
      > Czy naprawde tak trudno powiedziec "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dalszej przyszlosci dla tej znajomosci" ?

      W życiu bym tak nie powiedziała i nie słyszałam, żeby ktokolwiek tak robił. Znajomości przeważnie umierają śmiercią naturalną, bez ogłaszania tego faktu.
    • swinka-morska Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 14:31
      black_halo napisała:

      > Przeczytalam to na ematce iles tam razy i przyznam szczerze, ze zawsze mnie to
      > dziwi. Po co ludzie to sobie robia? Po co mowia drugiej osobie "zdzwonimy sie"
      > albo "zadzwonie" a potem nie dzwonia albo nie odbieraja telefonow albo podaja a
      > rgumenty z dupy w stylu "wiesz, jestem zawalona robota ale za miesiac juz nie b
      > ede to oddzwonie" i nigdy nie oddzwaniaja.
      /../
      > Czy naprawde tak trudno powiedziec "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dals
      > zej przyszlosci dla tej znajomosci" ?

      Owszem, ludziom neurotypowym nie przychodzi do głowy powiedzieć komuś wprost "nie mam zamiaru podtrzymywać tej znajomości" zwłaszcza jeśli mowa jest o kontekście czysto towarzyskim. Rzucanie takich tekstów wprost może przyjść do głowy tylko aspergerom albo jest to kreacja na potrzeby internetu nigdy nie wdrożona w praktyce.
          • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:05
            No i jak piszę powyżej, że niedotrzymywanie terminów i ustaleń, nieoddzwanianie i nieodpisywanie stało się standardem (savoir vivre przecież ulega zmianom), to inna e-matka pisze, że ludzi trzeba wychowywać, bo to niedopuszczalne zachowania.
            • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:24
              Ale to nie jest savoir-vivre tylko zwykle chamstwo. Nie wiem jakim cudem komunikat wprost, nie chamski, jest bardziej przykry niz nieodbieranie telefonow przez miesiac. W innym watku nawet jedna forumka jako przyklad zachowania z klasa podala, ze facet wprowadzie telefon odbieral ale nigdy nie mial czasu i laski po 2-3 tygodniach lapaly, ze jednak nic z tego nie bedzie.
          • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:08
            Inna rzecz, że mam wrażenie, że tutaj następuje jakaś walka z chochołem pt. chamski, nieprzyjemny komunikat - typu: nie chcę mieć z tobą kontaktów, bo jesteś potworną nudziarą. A przecież jest cała gama neutralnych komunikatów.
              • waleria_s Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:59
                I będzie powodował u drugiej strony myśli dlaczego, co zrobiłem/zrobiłam źle. Mam wrażenie, że bardzo mało osób odbierze taki komunikat neuttalnie i jednak łatwiej zaakceptować wygaszanie kontaktu (tłumacząc sobie drogi nam się rozeszły itp.) niż suche zakomunikowanie: koniec znajomości.
                • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 19:13
                  No ale wieloletnich znajomosci nie wygasza sie bez powodu chyba? Zas krotkie znajomosci zakonczone zwyklym "dziekuje ale to nie to czego szukam" powoduja znacznie mnie myslenia niz wygaszenie kontaktu. Bo czlowiek tak naprawde nie wie co sie stalo.
                  • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 19:19
                    >krotkie znajomosci zakonczone zwyklym "dziekuje ale to nie to czego szukam" powoduja znacznie mnie myslenia

                    Zapominasz chyba o jednej ważnej zmiennej - opisana sytuacja dotyczy takiej pary, w której jednej stronie ktoś bardzo się spodobał, a drugiej nie. Bo czasami to można czuć ulgę, że ktoś nie dzwoni, jest to na rękę.
                  • koronka2012 Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 22:45
                    black_halo napisała:

                    > No ale wieloletnich znajomosci nie wygasza sie bez powodu chyba?

                    Ależ jest jakiś powód tylko nie taki który można w nieraniący sposób przedstawić drugiej stronie.

                    Luźna znajomość z czasów licealnych po prostu przestała być dla mnie atrakcyjna po 20 latach.
            • koronka2012 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 21:33
              ludzikmichelin4245 napisał(a):

              >nie chcę mieć z tobą kontaktów, bo jesteś
              > potworną nudziarą. A przecież jest cała gama neutralnych komunikatów.

              Czekam na sensowne przykłady w przypadku wieloletniej znajomości - gdzie dodatkowo jedna strona uważa tę znajomość za bardzo atrakcyjną i bliską, a druga jest nią po prostu znużona.
              • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 22:06
                Hm, coś w stylu "Krysiu, mam teraz ważne sprawy życiowe, na których muszę się skupić, więc muszę zrezygnować z naszej przyjaźni/kontaktów. Dziękuję za wspólne lata i wiele miłych wspomnień, życzę Ci wszystkiego dobrego".
                Przy czym ja się zgadzam, że wygodniej jest po prostu już nigdy nie odebrać telefonu, ale nie róbmy z tej komunikacji jakiegoś rocket science.
                • leosia-wspaniala Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 20:29
                  >Hm, coś w stylu "Krysiu, mam teraz ważne sprawy życiowe, na których muszę się skupić, więc muszę zrezygnować z naszej przyjaźni/kontaktów. Dziękuję za wspólne lata i wiele miłych wspomnień, życzę Ci wszystkiego dobrego".

                  Ryli big_grin ? "Mam ważne sprawy życiowe" (a kto nie ma?), więc już nigdy się nie odezwę? Bo mowa o zerwaniu kontaktów, a nie o chwilowym ograniczeniu ("Krysiu, jadę do stacji badawczej na biegun, nie będzie mnie pół roku").

                  >Przy czym ja się zgadzam, że wygodniej jest po prostu już nigdy nie odebrać telefonu, ale nie róbmy z tej komunikacji jakiegoś rocket science.

                  No niestety, to jest rocket science, bo nie da się grzecznie i neutralnie powiedzieć komuś, żeby spadał na bambus, bo już go nie lubimy, męczy, nas, nudzi, brzydzi.
                • koronka2012 Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 22:52
                  ludzikmichelin4245 napisał(a):

                  > Hm, coś w stylu "Krysiu, mam teraz ważne sprawy życiowe, na których muszę się s
                  > kupić, więc muszę zrezygnować z naszej przyjaźni/kontaktów. Dziękuję za wspólne
                  > lata i wiele miłych wspomnień, życzę Ci wszystkiego dobrego".

                  Bez urazy, ale to jest tak absurdalne wyjaśnienie, że już lepiej nie robić z siebie idiotki i nic nie mówić.

                  Nie mówiąc już o tym że w odpowiedzi słyszysz: „ale co się stało????”
                  • ludzikmichelin4245 Re: Wygaszanie kontaktu 17.02.21, 23:30
                    Może kwestia doświadczeń. U mnie się sprawdziło, gdy chciałam zakończyć relację, z którą przestało mi być po drodze.
                    Z kolei "wygaszenie" nie działa na przykład na moją siostrę, której nadal zdarza się do mnie wydzwaniać, mimo, że przestałam odbierać od niej telefony dobre 3 lata temu.
      • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 21:34
        >Rzucanie takich tekstów wprost może przyjść do głowy tylko aspergerom albo jest to kreacja na potrzeby internetu nigdy nie wdrożona w praktyce.

        Black_halo nie jest aspergeryczka absolutnie. Nie ma objawow takich i to nie fair tak stwierdzic. Jest ekstrawertyczka, towarzyska osoba. Problem polega na idealizacji oczekiwan u niej.

        Narzuceniu b wysokich oczekiwan wobec innych ludzi jacy powinni byc, i jak sie zachowywac. Wynika to troche z braku zabiej perspektywy czyli wizji pietro wyzej i zrozumienia przyczyn dzialan innych ludzi. Ciezko niej dostosowac do nowego otoczenia. Mysli, ze jak cos. Ie jest idealnie jak powinno byc to swiadczy o niedociagnieciach i jest tym oburzona. Troche tez mysli ze skoro to wie to powinna szybko poszybowac. Nie zdaje sobie sprawy z calosvi kontekstu i szybko osadza po powierzchownych ukladavh spraw. Ona zyje troche w swiecie rownoleglym. Taka idealistka
    • triismegistos Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 14:38
      Ale często jest tak, że ktoś naprawdę myśli "zdzwonimy się" tylko wiecznie nie ma czasu, ochoty, etc.
      A swoją drogą gdyby jakiś powierzchowny znajomy zamiast wygasić kontakt poinformował mnie o zakończeniu znajomości uznałabym, że jest co najmniej dziwny...
    • 12gram Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 14:44
      >Czy naprawde tak trudno powiedziec "milo bylo cie poznac, jednak nie widze dalszej przyszlosci dla tej znajomosci" >? Po takim komunikacie jest gwarancja, ze nikt bedzie ponownie dzwonil, sie zastanawial co jest grane, marnowal >czasu na wysylanie wiadomosci na ktore nigdy nie dostanie sensownej odpowiedzi.


      "Zdzwonimy się" to nie jest hasło obietnicy następnego spotkania tylko - w stałych znajomościach hasło "nie mam czasu, jak znajdę to zadzwonię, niezobowiązująco", a w nowych znajomościach hasło dystansujące, mające na celu oddalenie decyzji co do dalszego ciągu znajomości. I akurat brak odpowiedzi na kolejnego smsa jest tu oczywistym sygnałem że już na pewno nie będzie kontynuacji.

      Bardziej przyjrzałabym się twojemu nastawieniu, napalaniu się na te znajomości, jakiejs desperacji w chęci bycia z kimś, przeżywaniu tego czasu trwania braku odpowiedzi, ... toż wysłać sms można w 5 sekund, więc jakie "marnowanie czasu"..nie trzeba czasu spędzać tylko na wpatrywaniu sie w ekran czy on już odpisał czy nie.. Jak się na randce komus spodobasz to dzwoni/smsuje od razu na następny dzień bez czekania.
      • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:32
        12gram napisała:

        > "Zdzwonimy się" to nie jest hasło obietnicy następnego spotkania tylko - w stał
        > ych znajomościach hasło "nie mam czasu, jak znajdę to zadzwonię, niezobowiązują
        > co", a w nowych znajomościach hasło dystansujące, mające na celu oddalenie d
        > ecyzji co do dalszego ciągu znajomości. I akurat brak odpowiedzi na kolejnego
        > smsa jest tu oczywistym sygnałem że już na pewno nie będzie kontynuacji.

        "Zdzwonimy sie" oznacza dla mnie zaproszenie do kontynuowania kontaktu, w blizszej czy dalszej przyszlosci. Jak ide z kolezanka na spacer, spogladam na zegarek i widze, ze mam cos jeszcze do zalatwienia to mowie "kochana, musze leciec, zdzwonimy sie" i oznacza to dla mnie, ze zadzwonie w najblizszym czasie zeby kontynuowac rozmowe. Oraz odbiore telefon jesli kolezanka zadzwoni pierwsza.

        W nowej znajomosci zas - jesli mowie "zdzwonimy sie" to oznacza, ze chce kontynuowac znajomosc a nie, ze nigdy nie odbiore telefonu i bede ignorowac smsy az druga strona sama zaniecha kontaktu. Tylko po to, zeby w razie czego moc reaktywowac znajomosc jak bedzie mi potrzebna do czegos.

        > Bardziej przyjrzałabym się twojemu nastawieniu, napalaniu się na te znajomości,
        > jakiejs desperacji w chęci bycia z kimś, przeżywaniu tego czasu trwania braku
        > odpowiedzi, ... toż wysłać sms można w 5 sekund, więc jakie "marnowanie czasu"
        > ..nie trzeba czasu spędzać tylko na wpatrywaniu sie w ekran czy on już odpisał
        > czy nie.. Jak się na randce komus spodobasz to dzwoni/smsuje od razu na nast
        > ępny dzień bez czekania.

        Nie wiem o co cho .. ale czy to nie ty bylas autorka slynnego watku smsowego pt. O co chodzi temu panu i czemu nie odpowiedzial na zyczenia swiateczne? ;D
        • 12gram Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 15:56
          Pamietam jakiegos psychola, który nie zajarzył, że kilka zignorowanych od niego namolnych połączeń nie oznacza zachęty do kontaktu po kolejnym pół roku, a jak już tak strasznie tego kontaktu chce, to jak na kolejnego jękliwego smsa w okolicach świąt dostanie układne życzenia to się może wysilić i na nie odpisać. Z tego co pamiętam, jakiś kontakt później odebrałam, by się tylko upewnić, że psychol albo go wena bierze po pijaku albo jak ma doła. A terapii akurat nie prowadzę, tym bardziej charytatywnie, więc sorry.
          Jeśli jestes równie namolna do randkowych panów jak ten osobnik to nie wróżę sukcesów. Chyba, że masz kasę. Panowie w średnim wieku ktorzy są jeszcze wolni lubią zorganizowane i zamożne kobiety które im zabezpieczą dom i utrzymanie.
          • black_halo Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 16:02
            Biedna. Od wielu lat mam jednego faceta, nie musze uprawiac randek. Ale ulzyj sobie, dobrze ci zrobi tongue_out

            Wygasilas kontakt z facetem, nie odbierajac telefonow i nie odpisujac na smsy a jak w koncu po pol roku odpisalas wysylajac zyczenia swiateczne to sie dziwisz, ze facetowi sie odechcialo. Czyli poczulas sie dotknieta brakiem kontaktu chociaz nawet do kontaktu nie zaprosilas.
            • 12gram Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 16:04
              bla bla bla... masz faceta i to na pewno wspaniałego który cię bardzo dowartościowuje. i tylko tak się zamartwiasz tymi innymi biednymi lasakami które przez miesiąc wydzwaniaja a jakis tam nie odbiera... tak tak, az którys z rzedu watek o tym samym zakładasz.
                • 12gram Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 19:21
                  no widać właśnie , że ma taki udany związek że z tego szczęścia miesiącami rozkminia jakieś znajomości i czemu jej ktos nie chce i nie odpowiada jak ona tego chce.
                  Barbara była do odstrzału, egzaltowana niedojrzała dziumdzia.
                  • princesswhitewolf Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 20:48
                    > widać właśnie , że ma taki udany związek że z tego szczęścia miesiącami rozkminia jakieś znajomości i czemu jej ktos nie chce i nie odpowiada jak ona tego chce.
                    Barbara była do odstrzału, egzaltowana niedojrzała dziumdzia

                    Black halo nie jest moze nieszczęśliwa az, ale trzymajac jedna sroke za ogon szuka drugiej bo jak Barbara nie potrafi docenic tego co ma o marzy o wspaniałej milosci. A właściwie to zakochuje sie platonicznie w rozmaitych facetach. Wiele odbywa sie/ rozgrywa sie w jej glowie, a facet po prostu byl.mily albo spojrzał powłóczyscie bo mu sie w majtach cos ruszylo. Co nie oznacza z jego strony zaangazowania w chec zwiazku.

                    Wiec Barbara Niechcicowa....
        • kobietazpolnocy Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 16:55
          "Zdzwonimy się" może mieć sporo znaczeń i dorosła osoba powinna już sobie z tego zdawać sprawę. To że ty to rozumiesz dosłownie nie jest jako takim błędem. Błędem jest zakładanie, że wszyscy inni powinni się posługiwać tym zwrotem tak jak ty.
          Tak, są ludzie, którzy traktują to wyłącznie jako nicnieznaczącą formułkę. Są też tacy, którzy zawsze rzucają słowa na wiatr i nawet jeśli autentycznie wierzą, że się zdwonicie, to potem o tym zapominają bądź im się odechciewa. Musiałaś się natknąć na takich ludzi w swoim życiu, nie wiem, czemu nie wyciągasz z tego wniosków.

          I nie, nie znam żadnej osoby, która wprost by mówiła ludziom dlaczego nie chce z nimi utrzymywać kontaktu, o ile nie chodzi o jakieś konkretne przewinienia (choćby romansowanie z mężem, oszustwo, itd.). Ty pewnie też nie, więc tym bardziej nie wiem, czemu się dziwisz. Albo udajesz tylko taką szczerą albo nie udajesz, ale nie zauważasz, że w swojej szczerości jesteś całkowicie wyjątkowa.

          Co do rekrutacji: zgadzam się, że odpowiedź powinna być obowiązkowa. Za to nie sądzę, żeby uzasadnienie było obowiązkowe, pomijając jakieś szczególne formalne procesy. Wiele feedbacków spotyka się z uznaniem aplikujących, ale jednocześnie wzbudza w nich też chęć dalszej konwersacji: czy można uszczegółowić, nad czym powinni popracować naszym zdaniem, itd. To są pytania na które czasem nie można dać wyczerpującej odpowiedzi, raz. A dwa, czasem po prostu szkoda czasu na coachowanie randomowej osoby.

          Przeceniasz wagę szczerości, a może inaczej: nie dostrzegasz faktu, że "szczerość" może być czasami po prostu niemożliwa.
          • jolie Re: Wygaszanie kontaktu 16.02.21, 18:35
            Mądre słowa. Ale jedna uwaga - zdarzyło mi się jeden raz, gdy szukałam pierwszej pracy po studiach, że bardzo zależało mi na informacji zwrotnej, co źle zrobiłam w projekcie. Dotarłam do 3 etapu, gdzie było już tylko 3 kandydatów i gdy zadzwonili z tą grzecznościową formułką, że mi dziękują i mnie nie chcą, zapytałam wprost, co w projekcie było nie tak. Żeby wynieść jakaś lekcję z tej odmowy i rekrutacji, która kosztowała mnie dużo nerwów. Nie odpowiedziano mi. Pewnie to było świadectwo mojej ówczesnej życiowej naiwności, ale naprawdę chciałam wiedzieć.