Na ile odczuwacie rytm przyrody?

17.02.21, 15:58
Zmęczona jestem już lekko tą zimą, taką zimową.
Z drugiej strony - doceniam piękne widoki.
I mam wrażenie, że mieszkając w mieście, poniekąd mniej odczuwałam zmiany pór roku, miały one zdecydowanie mniejszy wpływ na mój rytm dnia, moją aktywność. Za to zdecydowanie gorzej znosiłam czas od początku listopada do mniej więcej połowy kwietnia, czyli te wszystkie chłody i szarugi.
Teraz, mieszkając na wsi, może za późną jesienią i zimą nie przepadam, ale doceniam smile
Jak to widzicie?
Jaki wg Was wpływ na to wszystko ma miejsce zamieszkania?
    • bulzemba Re: Na ile odczuwacie rytm przyrody? 17.02.21, 16:23
      Bezbłędnie. Aktualnie jestem w trakcie snu zimowego.

      Normalnie jak wracam z roboty to tylko bym spała (a praca nie męczy mnie aż tak)
    • solejrolia Re: Na ile odczuwacie rytm przyrody? 17.02.21, 17:06
      Odczuwam na 100%. I dostosowuję się, idealnie. I ze względu na miejsce zamieszkania, i ze wzgledu na pracę, i to, że mamy ogród, zwierzęta. I tak było zawsze, bo moja rodzina , rodzice, i ja jako dziecko, też funkcjonowaliśmy zgodnie z rytmem przyrody, czy też kalendarza, i co za tym szło, też pogody.
      Tak że wiosną mam energię, zapał, latem działam sobie spokojnie, jesienią zwalniam, a zimą odpoczywam i zbieram siły na wiosnę.
      ALE
      też już jestem zmęczona tym, co aktualnie mamy

      Wiele lat zimy były łagodne lub nawet ich nie było. Jeśli było zimniej lub zdarzyły się opady śniegu, to trwały krótko. I w tym nauczyliśmy się funkcjonować.
      Tymczasem u nas mroźno, śnieżno jest od wielu tygodni.
      I co z tego, że dzisiaj akurat jest nieco cieplej, bo około zera na termometrze, skoro kolejny dzień nieprzerwanie leci z nieba białe, lub białe i mokre. Rano po godzinie od odśnieżenia łopatą przejścia do garażu śladu nie było, że cokolwiek robiłam. Byłam dziś w pracy w terenie w śnieżycę. Jest ślisko. Jest smog.

      Kilka dni temu byłam zmartwiona, że zima się przeciąga, dziś mnie to dosłownie wk.rwia
      Pragnę poprawy pogody, ocieplenia i słońca. No!
Pełna wersja