Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pandemii)

17.02.21, 16:02
Z wielką przykrością przeczytałam wątek o młodych ludziach w pandemii.
Są już badania mówiące o tym, że dzieci i młodzież różnie sobie radzą z tą sytuacją - na jednych ma większy wpływ, na innych mniejszy. Najgorsze są depresje, myśli samobójcze... Wszystkie te ekstremalne reakcje... sad
Zastanawiam się, czy ktoś już zdołał ustalić od czego to zależy, jak młoda osoba znosi pandemię? Jak można pomóc młodym ludziom, szczególnie tym, którzy bardziej cierpią z powodu aktualnej sytuacji?
Może ktoś z Was natrafił na jakieś informacje?
Będę wdzięczna.
    • memphis90 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:06
      Nikt nie badal, ale przeciez jest super gra multimedialna o Lolku, młodzież może się wzorować.
      • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:07
        Jesteś pewna, że nigdzie nikt?
        Bo te dane, że różnie to bywa, zdaje się, że dotyczyły GB, jak czytałam.
        Jaka to gra? Możesz rozwinąć?
        Bo wyczuwam sarkazm, a nie wiem, o co chodzi.
        • malia Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:13
          Nie da się powiedzieć jednoznacznie, od czego to zalezy, taka konstrukcja psychiczna, chęć i możliwość kontaktów na żywo, wpływ rodziców itd.
          • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:18
            Nie da się? Naprawdę współczesna nauka nie ma odpowiednich narzędzi?
            Przecież ja się nie spodziewam, że Ty czy ja z palca wyssiemy tego typu wiedzę. Jednak mamy socjologów, psychologów, pedagogów... A ci chyba - przynajmniej teoretycznie - dysponują wiedzą i narzędziami, żeby badać takie rzeczy.
            • malia Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:40
              Ale to nie będzie jednoznaczna odpowiedź, bo psychika nie działa identycznie u wszystkich.
              • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:49
                Niby nie, ale jednak często podobnie.
        • memphis90 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:59
          Najnowsze dzieło Czarnka - gra Ministerstwa Edukacji o JP II, z której dzieci uczą się o Wielkim Polaku, poznają również przyrodę, geografię i matematykę (konkretnie w zadaniu Polacz Przykazania Boże z odpowiednimi cyframi rzymskimi)...
    • 35wcieniu Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:18
      A od czego zależy jak znosi porażki? A od czego zależy jak znosi niepowodzenia szkolne? A odrzucenie przez grupę? Nieszczęśliwe zakochanie? Presję środowiska? Nadmiar obowiązków?
      No. To od tego samego.
      • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:21
        I to samo można powiedzieć o dorosłych
      • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:21
        Myślę, że te zbiory mogą się zazębiać, ale nie są identyczne. Pandemia to nie jest indywidualna porażka.
    • srubokretka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:18
      Ja juz mam dosc wydumek naukowcow. Zeby zrozumiec co sie dzieje z mlodymi ludzmi i nie tylko z nimi, nie potrzebny mi nikt.
      Wiem dzieki czemu moje dzieci jeszcze nie zwariowaly. Nie jest latwo, ale ja zadnego juz naukowca nie potrzebuje. Wprost przeciwnie, zaczelam robic wszystko odwrotnie do tego co zalecaja.


      Fauci dostal wlasnie milon $ za mowienie prawdy od Izraela big_grin big_grin big_grin Zaczal sie czas wyplat za zamordyzm.

      www.wgbh.org/news/national-news/2021/02/16/fauci-awarded-1-million-israeli-prize-for-speaking-truth-to-power-amid-pandemic?utm_campaign=WGBH&utm_content=1613569426&utm_medium=social&utm_source=facebook&fbclid=IwAR23nh4iEb0UcJ97a8eKsD_Lh6Tm8jHXYEAewSsFFtgmBKbkUfI6HU4dQmE
      • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:22
        srubokretka napisał:

        > Ja juz mam dosc wydumek naukowcow. Zeby zrozumiec co sie dzieje z mlodymi ludzm
        > i i nie tylko z nimi, nie potrzebny mi nikt.
        > Wiem dzieki czemu moje dzieci jeszcze nie zwariowaly. Nie jest latwo, ale ja za

        Aha... uncertain
        • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:23
          Sorry, ostatnią linijkę niechcący zacytowałam.
          Oczywiście, cieszę się, że Twoje dzieci nie wariują. Oby takich było jak najwięcej.
          • srubokretka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:42
            Tez sie ciesze, ale to jest gorzka radosc. Mojej corki kolega byl w szpitalu psychiatrycznym, moj sasiad zabil zone i siebie ....... Trudno jest zyc w takim swiecie normalnie. Musze dzieciom takie rzeczy tlumaczyc, a nie mam pojecia jak.
            Tanczymy codziennie , zeby uszkodzenia zminimalizowac. Brzmi okropnie, ale tak musimy sobie z tym radzic.
            • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:47
              Nie brzmi okropnie. Brzmi jak niezła rada na ten czas.
              • srubokretka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:26
                >Brzmi jak niezła rada na ten czas.

                Moja corka miewala porzadne doly po tym jak jej kolega trafil do osrodka. Dzieki cwiczeniom humor jej sie poprawial w cigu kilkunastu minut. Przekonalam sie na wlansne oczy jak serotonina jest wazna. Dzeciaki od siedzenia na doopie maja jej teraz pewnie sladowe ilosci.
      • nangaparbat3 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:09
        A o co chodzi z Faucim?
        • olena.s Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:22
          Śrubokrętka ma dziwaczne spojrzenie na covid i jest antysemitką.
          Wobec czego przyznanie nagrody specjaliście od covida, który umiał stawiać się Trumpowi zalecającemu picie bielinki etc. jest dla niej przerażającym dowodem na prawdziwość wyznawanych przez nią teorii spiskowych.
          Fauci "wykorzystał swoje znaczące umiejętności komunikacyjne, aby zwracać się do ludzi ogarniętych lękiem i niestrudzenie pracował nad informowaniem osób w Stanach Zjednoczonych i innych krajach o środkach zdrowia publicznego niezbędnych do powstrzymania rozprzestrzeniania się pandemii". Był też chwalony za odwagę polityczną.
          Sama nagroda zaś została ustanowiona przez nieżyjącego już włoskiego filantropa izraelskiego, Dana Davida. Co roku przyznawane są trzy nagrody w wysokości 1 miliona dolarów za wkład w wiedzę o przeszłości, wkład w społeczeństwo w teraźniejszości i postępy na przyszłość. Poza Faucim dostali ją tym razem historycy za badania w zakresie historii medycyny i naukowcy pracujący nad immunoterapiami przeciwnowotworowymi.
          • nangaparbat3 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:48
            Ano właśnie. Co więcej nagroda nie jest przyznawana "przez Izrael" (co wydało mi się być dla Śrubokrętki problemem), a Uniwersytet Telawiwski. Ech....
          • srubokretka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:22
            Juz jestes moja psychofanka smile Nie jestem antysemitka, jestem poprostu przeciwna polityce zydowskiej. Manipulacji, pisaniu na nowo historii, przeklamaniom, oskarzeniom innych o to co sami zrobili itp.
            Dla twojej wiadomosci. Moja prababcia byla z rodziny zydowskiej, ktora kiedys posiadala nawet male miasteczko (nazwa jest od ich imienia).

            > dostali ją ....historycy za badania w zakresie historii medycyny i naukowcy

            Czyli ci co caly czas manipuluja ludzmi.
            Raz pij mleko. Pozniej nie pij mleka bo szkodzi.
            Bierz aspiryne. Pozniej nie biez , bo uszkadza........
            Za to samo Fauci dostal $. Trzeba sie od takich uczyc smile
            • nangaparbat3 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:42
              Nie jestem antysemitka, jestem poprostu przeciwna polityce zydowskiej.
              Słodkie.
              Co to jest "polityka żydowska" i jak się ma do Fauciego?
    • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:25
      Tutaj mowa o badaniach Fundacji Dajmy Dzieciom siłę:

      fdds.pl/jak-nastolatki-znosza-ograniczenia-zwiazane-z-epidemia-wyniki-najnowszego-badania-fundacji-dajemy-dzieciom-sile/
    • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:28
      O i tutaj mamy artykuł, jest tam podane źródło badań:

      zdrowie.pap.pl/psyche/covid-19-grozny-dla-psychiki-mlodych-ludzi
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:29
      Od tego co zawsze, od sytuacji w domu od charakteru i od skłonności rodzinnych.
    • asia-loi Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:32
      A gdyby wojna to co by było?
      Jak by sobie radzili dzieci, młodzież czy dorośli?
      Moim zdaniem lepsza pandemia niż wojna.
      • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:35
        Moim też. Jednak to nie znaczy, że przeżycia młodych osób z tamtego wątku są nieprawdziwe. To będzie doświadczenie pokoleniowe... Bez wątpienia.
        Z powyższych linków (dzięki!) wynika, że ok 30 proc. młodzieży źle znosi ograniczenia. Aż czy tylko? Imo jednak aż i należy zrobić, co w naszej - dorosłych - mocy, by ten odsetek spadł.
        • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:38
          mo jednak aż i należy zrobić, co w naszej - dorosłych - mocy, by ten odsetek spadł.

          Zgadzam się
          • asia-loi Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:50
            chococaffe napisała:

            > mo jednak aż i należy zrobić, co w naszej - dorosłych - mocy, by ten odsetek
            > spadł.

            >
            > Zgadzam się

            Też się zgadzam. Tylko chodziło mi o to, że nad pokoleniem które miało nieszczęście doświadczyć wojny nikt jakoś się specjalnie nie litował, a dzisiaj są nazywani dziadersami. A oni w czasie wojny też byli dziećmi czy młodzieżą i ich psychika też ucierpiała w czasie wojny. Wojny która była o wiele gorsza niż pandemia. Wojna miała wplpływ na całe ich życie nie tylko na psychikę.
            • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:51
              Może dlatego są "dziadersami" bo nikt się nimi nie zajął i nikt się nie litował?
            • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:52
              Przy czym zagadzam się, że nie można przeginac w druga stronę i broń Boże nie szukać ratunku u różnych szurów i płaskoziemców
            • kosmos_pierzasty Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:54
              Dziadersi to już pokolenie powojenne przecież. Co nie znaczy, że wojna była bez wpływu, ale przecież nie tylko wojna - cała ówczesna mentalność z poczuciem honoru i patriotyzmem, co miało plusy dodatnie jak i ujemne.
              • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:38
                Dziadersi raczej pamiętają komunę ( komuno wróć wink) niż wojnę, to pokolenie urodzone albo pod koniec albo po wojnie.

                Tutaj ciekawe artykuł o pokoleniowej traumie wojennej:
                holistic.news/polacy-nadal-cierpia-na-traume-wojenna/

                Po 1945 r. polscy psychologowie zaproponowali termin „kompleks wojny”. Niewielu jednak miało okazję się z nim zapoznać. Niewygodne badania, obnażające tragiczną kondycję przytłoczonego wojną narodu, zostały przerwane z polecenia władz. Ukazało się tylko kilka fragmentarycznych raportów. Pełne opracowanie szokujących sondaży nie ujrzało światła dziennego, a duża część dokumentacji przepadła bez śladu.

                Z moich osobistych wspomnień to widzę obraz prababci ( byłam wtedy mała ale mocno zwróciło to moją uwagę) - zgarniała każdy okruszek chleba, i chowała albo zjadała, miała taki odruch bo wiele wycierpiała, w tym często głodowała...

                W artykule przeczytacie m.in jak wiele lat temat traumy wojennej był spychany, unikany przez władze, dopiero całkiem niedawno podjęto temat, na szybko wyszukałam niedawne badanie:
                www.swps.pl/nauka-i-badania/granty/610-projekty/21661-badanie-psychologicznych-i-spolecznych-konsekwencji-traumy-ii-wojny-swiatowej-dla-pokolenia-dzieci-osob-zyjacych-w-okresie-wojennym
                może jest ich więcej, kto będzie zainteresowany to pokopie i znajdzie.
                • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:46

                  > Z moich osobistych wspomnień to widzę obraz prababci ( byłam wtedy mała ale moc
                  > no zwróciło to moją uwagę) - zgarniała każdy okruszek chleba, i chowała albo zj
                  > adała, miała taki odruch bo wiele wycierpiała, w tym często głodowała...
                  >


                  Moja babcia obsesyjnie magazynowała chleb, cukier, sól i mąkę. Ale tak jak piszesz, to starsze pokolenie. Mój 81-letni ojciec (rocznik 1939) wojny nie pamieta. Pamieta repatriację (migawki) i choć dzieciństwo miał ciężkie w powojennej rzeczywistości, to na traumy wojenne jest "za młody". I choć określenia "dziaders" nie znoszę to też powiedzmy sobie szczerze, to nie jest pokolenie wojennych traum.
                  • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:59
                    Ciekawe czy by ją miał, gdyby jednak swojej matki, a Twojej babci nie miał i został komuś oddany na wychowanie w ramach ogłoszenia "przyjmę za swoje". Traumy się dziedziczy, a Twój ojciec - a tym samym i Ty - mieliście szczęście.
                    • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 18:16
                      canaille napisał(a):

                      > Ciekawe czy by ją miał, gdyby jednak swojej matki, a Twojej babci nie miał i zo
                      > stał komuś oddany na wychowanie w ramach ogłoszenia "przyjmę za swoje".

                      Nie no, oczywiście. Z tą korektą, że babcia od magazynowania produktów spożywczych to mama mamy. I gdyby wojny (i obozu) nie przeżyła to by mamy na świecie nie było (mama rocznik 46).
                      Ale tak, zgadzam się, że traumy się dziedziczy.Po drugie- zgadzam się, że wojna rzuca długi cień, bo ma następstwa. Tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że ludzie określani jako dziadersi w dzieciństwie i młodości przeżyli wojnę i wojenne traumy. Nie widzę 90-latkow nazywanych dziadersami. Raczej 50+
            • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:57
              Chyba nieco na wyrost - mało kto spośród tych, których nazywa się dziadersami doswiadczyl wojny. To nie jest określenie stosowane do osób 85+ (a tyko tacy wojnę pamiętają) a raczej zdecydowanie młodszych.
            • jehanette Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:46
              Nikt się nie litoralnej, zgoda. Ale powinien, bo może wtedy nie przenieśli by swoich traum na kolejne pokolenia! Takie mędzenie że kiedyś wojna była i ludzie jakoś żyli nie bierze pod uwagę, że owszem, żyli. Z traumami, zalewając wspomnienia alkoholem, zagłuszające przemocą, odcinając sie od bliskich, od emocji, etc etc. Dziś więcej wiemy o psychice ludzkiej i mamy inne podejście. Nie wystarczy nam że komuś nóg nie urwało. Nie wystarczy nam żeby mieć co zjeść i gdzie spać, jak to kiedyś było. Wszystkim którzy cierpią z powodu pandemii i ograniczeń należy się empatia i wsparcie a nie wyśmiewanie i pouczanie "że kiedyś to była wojna i ludzie żyli".
        • tiszantul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:49
          "Z powyższych linków (dzięki!) wynika, że ok 30 proc. młodzieży źle znosi ograniczenia. Aż czy tylko? Imo jednak aż i należy zrobić, co w naszej - dorosłych - mocy, by ten odsetek spadł."

          Nie jest żadnym problemem zorganizowanie badań, które wykażą, ze odsetek młodzieży "źle znoszącej ograniczenia" wynosi 80, 70, 60, 50, 40, 30 czy też 20%.
          Dalej zresztą nie będziemy wiedzieć, co to znaczy. Młody człowiek, który w związku z ograniczeniami rozwinął pasję gier komputerowych i jest szczęśliwy, bo wreszcie nie musi wychodzić z domu i z nikim się spotykać - czy taki młody człowiek "dobrze znosi ograniczenia"?
      • malia Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:43
        "Moim zdaniem lepsza pandemia niż wojna." - no bardzo odkrywcze, bardzo. I bardzo wiele wnoszące. Właściwie nie ma o czym mówić, bo najgorsza jest wojna.
        • asia-loi Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:52
          malia napisała:

          > "Moim zdaniem lepsza pandemia niż wojna." - no bardzo odkrywcze, bardzo. I bard
          > zo wiele wnoszące. Właściwie nie ma o czym mówić, bo najgorsza jest wojna.


          Dla niektórych pandemia jest gorsza. Co widać po tym jak ludzie stosują się do obostrzeń i postach np. na tym forum.
          • triss_merigold6 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:24
            Mój Boże, a po co stosować się do obostrzen, które uważam za bezprawne (to przede wszystkim), szkodliwe i idiotyczne?
            Nie urodziłam się z kagancem na twarzy, żeby godzić się na wszystko jak leci i swoim dzieciom też zalecam krytycyzm.
          • malia Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:30
            Ale cóż to za porównania robisz? Oczywiste jest, że dla dziecka gorsze jest to co ma teraz, bo to na niego realnie wpływa. Gdyby iść twoim tokiem myślenia, to nic nie jest ważne i groźne, bo najgroźniejsza jest wojna i nie ma czym się przejmować. Twoje sprawy i problemy też nie warte wspominania.
      • olena.s Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 18:04
        Obiektywnie? Subiektywnie? Zresztą - bez znaczenia.
        Czyta łam kiedyś badania osób, które jako dzieci przechodziły w stanach przez wielki kryzys.
        Nie pomnę detali, ale generalnie stwierdzili, że kryzys miał zupełnie różny wpływ w zależności od tego, czy dziecko miało np. 5 czy 9 lat. W jednym przypadku często uszkadzał, w drugim przeciwnie. Jeżeli dobrze kojarzę wnioski, to tam, gdzie mimo dramatów dziecko zachowało jakąś moc sprawczą, tam kryzys w sumie odbił się na nim pod wieloma względami korzystnie. Tam, gdzie dziecko było z uwagi na wiek tylko przedmiotem wydarzeń - bardzo zaszkodził.
        Być moze obecnie jest podobnie: tam, gdzie dziecko daje radę zachować czy wręcz stworzyć COŚ tam może to podziałać jak ostroga.
        • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 18:11
          Polecam lekturę Borysa Cyrulnika
    • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:36
      Była konferencja , w grudniu chyba

      zdrowie.pap.pl/psyche/wsparcie-osob-w-kryzysie-psychicznym-w-czasie-pandemii-0
    • mamkaantka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:39
      O tym się za malo mowi, a problem faktycznie jest i się nasila. Nie dotyczy tylko mlodych....
    • myelegans Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:44
      Moj pies cierpi na ciezki przypadek FOMO, wiec po weekendzie wyglada jakby nie spal przez miesiac, wiec w tygodniu odsypia. U nas na HO jest spokojnie, mlody czesciej w szkole niz w domu, maz w swoim ofisie, ja w swoim, pies obok mnie na kanapie zalega w ciagu dnia.
      z tym, ze teraz to juz zupelnie sie ode mnie uzaleznil, domownicy donosza, ze jak mniej nie ma to chodzi i szuka. Nie wiem jak bedzie po powrocie do biura....pies bedzie terapii potrzebowal. wink
      • myelegans Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 16:44
        Zly watek, sorki wink
    • mama-ola Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:02
      Psycholożka mojego syna mówiła, że wielu jej pacjentom pandemia pomogła (mój syn się do nich zaliczał). Zaczęli lepiej funkcjonować. To była młodzież, która źle znosiła chodzenie do szkoły, z fobiami społecznymi, często unikająca lekcji. Nauka przy laptopie dla nich akurat była lepsza.
      • nangaparbat3 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:16
        Tak to jest, jednym pomaga, innym szkodzi, wiele zależy od warunków w domu i relacji rodzinnych, a z drugiej strony od poziomu stresu w szkole, dojazdów - to już jest dosyć skomplikowane, bardzo dużo zmiennych i trudno byłoby robić rzetelne badania, chyba.
        Jesienią najbardziej rzuciło mi się w oczy, że uczniowie i uczennice szybciej dojrzeli, że wydają się doroślejsi niż ich rówieśnicy sprzed dwóch-trzech lat..
      • woman_in_love Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:34
        Aż chciałam to napisać. Jest jak jest ale to wcale nie oznacza, że wszystkim jest źle. Wręcz przeciwnie cała masa dzieci i młodzieży ma teraz lepiej.

        Dla nas również: pozytywy znaaaaaaaaaacząco przewyższają negatywy.
      • tiszantul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:59
        "Psycholożka mojego syna mówiła, że wielu jej pacjentom pandemia pomogła (mój syn się do nich zaliczał). Zaczęli lepiej funkcjonować. To była młodzież, która źle znosiła chodzenie do szkoły, z fobiami społecznymi, często unikająca lekcji. Nauka przy laptopie dla nich akurat była lepsza."

        Izolacja społeczna to rewelacyjne wsparcie dla osób z fobiami. Warto zadbać o dalszą izolację takich osób również po powrocie nauczania w szkołach, skoro według pani psycholożki to takie dobre
        • srubokretka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:31
          Prawda? jacy specjalisci sad widac jednak , ze fanow znajduja.
          • berdebul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:17
            Chyba nie ogarniasz. Osoba z fobią uczestniczy w lekcjach zdalnych, a rownolegle chodzi na terapię. Czyli nie traci szkoły, pracuje nad fobią i nie niszczy efektu terapeutycznego przez wystawianie na czynnik stresujący.
      • sol_13 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 18:43
        Takich osób jest bardzo mało.
    • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:11
      Jak to, przecież nikt nie cierpi, ematkowe piewczynie lockdownów twierdzą, że jest super i tylko nadwrażliwe niestabilne jednostki nie zachwycają się tkwieniem przed komputerami po 10 godzin dziennie i brakiem kontaktów międzyludzkich.
      • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:34
        Triss nadwrażliwa i niestabilna? Chyba coś pokićkałaś...
        • alicia033 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:39
          a to milka_milka gdzieś wspomniała o triss?
          Czy może jednak coś ci ze zrozumieniem tekstu nie wyszło?
          • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:43
            No to nie wyszło mi ze zrozumieniem po raz drugi i trzeci...
            • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 19:24
              To tłumacze, może niezrozumiale napisałam - są na forum osoby, które fantastycznie odnajdują się w lockdownach i ograniczeniach i twierdzą, że zdalna nauka to nic takiego, dzieciom i młodzieży nie zaszkodzi, fajnie jest, a ten kto ma potrzeby inne niż tkwienie przed komputerem (czy to towarzyskie czy inne) jest rozgrymaszony i przesadza z wymaganiami.
              Akurat Triss jest z dokładnie przeciwnej frakcji.
              • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 00:56
                milka_milka napisała:

                > tylko nadwrażliwe niestabilne jednostki nie zachwycają się tkwienie
                > m przed komputerami po 10 godzin dziennie i brakiem kontaktów międzyludzkich.

                Tłumaczyć mi nie musisz. Napisałaś nie tyle niezrozumiale, ile dokładnie na odwrót, co delikatnie Ci wytknęłam.

                I są osoby, które może nie odnajdują się "fantastycznie" w lockdownach, ale mają już doświadczenie z ograniczeniami i jakieś metody radzenia sobie - niemniej kiedy swoim trudnym doświadczeniem kiedyś dzielił się na forum zrozumienia nie było. Było nawet wyśmiewanie potrzeb innych niż owe tkwienie przed komputerem. Bo przecież wszystko w naszych rękach.

                Teraz trafiło na Was. Naprawdę sądzicie, że wszystko od Was zależy?
                Cóż, na początek to, jak sobie z tym poradzicie i jak pomożecie Waszym dzieciom.
                • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:04
                  Rozumiem, nie rozpoznałaś sarkazmu. Bywa.
                  • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:23
                    Nie przesadzaj z sarkazmem, to w sumie broń toksyków.

                    Cóż, nie rozpoznałam. Może dlatego, że sarkazm nie wyklucza logiki.
              • majaa Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 12:18
                Jak zwykle, przegięcie pały... Nie widzę tu osób, które zachwycają się lockdownem. Są natomiast, na szczęście, osoby, które rozumieją, że jest to tzw. zło konieczne, do którego zmusiła nas sytuacja i które po prostu trzeba przetrzymać i jakoś sobie radzić. Dramatyzowanie i darcie szat niczego nie poprawi ani nikomu nie pomoże.
                • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:29
                  Dokładnie.

                  A w kwestii szkoły online - cóż, przecież żadna szkoła publiczna i żadna poradnia psychologiczno-pedagogiczna nie ukrywały nawet, że szkoła jest sformatowana na przeciętne dziecko. Czy to takie dziwne, że jednak szkoła zdalna, bardziej wymagająca, punktująca samodzielność, jednym bardziej podpasowała, a innym mniej?

                  Wiosną były w szkołach konsultacje indywidualne. Czemu nie ma ich obecnie dla dzieci, które tego potrzebują - nie wiem.
        • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:40
          A Triss jest zachwycona zdalną nauką? Iniest piewczynią lockdownu? Nie zauważyłam.
          • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:41
            *I jest
      • amast Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 18:42
        > tkwieniem przed komputerami po 10 godzin dziennie i brakiem kontaktów międzyludzkich

        Myślę, że umyka wam drobny fakt, że właśnie w dość istotny sposób przedefiniowuje się pojęcie kontaktów międzyludzkich.
        • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 00:59
          plus.polskatimes.pl/nastolatki-zyja-w-sieci-tu-szukaja-rozrywki-towarzystwa-wiedzy/ar/12466324

          Nie, nie chodzi mi o to, by przywiązać je jeszcze bardziej. Ale wyobraźcie sobie taką pandemię choćby w latach 80tych, gdy na telefon z... (co było przed T.P. S.A.?) czekało się czasem i kilka lat.
          • runny.babbit Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 08:37
            W tamtych czasach po pierwsze nie byłaby uznana za pandemię. Po drugie nie było tylu podróżujących po całym świecie, więc mogłaby do nas nie dotrzeć. A po trzecie nie zamykaliby wszystkiego tylko działali jak zawsze, bo jakie byłoby inne wyjście?
            • berdebul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 08:54
              Wyjścia były podobne jak przy czarnej ospie (przywleczonej), czy hiszpance. Maski, dezynfekcja, maty itd zależnie od dostępnych środków i źródła zagrożenia. To nie jest pierwsza epidemia w Polsce.
              • triss_merigold6 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:16
                Bzdura. Skala zagrożenia czarną ospą była o lata świetlne większa niż covidem. Covid potraktowano by jak sezonowa grypopodobna infekcje o nieco większym niż zwykle nasileniu. Nie byłoby żadnej histerii i lockdownów.
                • berdebul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:45
                  W 1963 roku we Wrocławiu? Nie, nie było wielkiego zagrożenia. Covid potrafi mieć nieciekawy przebieg + powikłania po są gorsze o€ grypowych, co za tym idzie bardziej kosztowne i obciążające dla systemu opieki zdrowotnej.
                  • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:37
                    Nie było? To ciekawe, czemu była taka reakcja. Naprawdę uważasz COVID za gorszą chorobę niż czarna ospa?
                  • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:58
                    Tylko śmiertelność czarnej ospy a covida to spora różnica, rozumiem, że 80% populacji przechodziło ospę bezobjawowo? big_grin
                    • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:02
                      Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że epidemia potrwa dwa lata i w jej wyniku zachoruje do 2 tysięcy osób, a umrze 200[2]. Przeciw ospie zaszczepiono wówczas 98% mieszkańców miasta. Epidemia wygasła po 25 dniach od jej wykrycia
                      • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:05
                        No i?
                        Tak wiem, covid straszna choroba i fszyscyumszemyniebawem
                        • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:14
                          madami napisała:

                          > No i?
                          > Tak wiem, covid straszna choroba i fszyscyumszemyniebawem


                          Zastanawia mnie w jakim celu ciągle to powtarzasz
          • triss_merigold6 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 08:51
            Wtedy nie byłaby uznana za pandemie. W latach 80-tych dożycie przez pana 75 lat, a przez panią 80 lat uznawano za piękny wiek i nikt by się nie kwękal, że straszliwy wirus zabija staruszków.
            Dzieci i młodzież chodziłyby do szkoły, najwyżej w niektórych placówkach byłyby skrócone lub odwołane lekcje ze powodu nieobecności nauczycieli.
          • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:34
            canaille napisał(a):

            > plus.polskatimes.pl/nastolatki-zyja-w-sieci-tu-szukaja-rozrywki-towarzystwa-wiedzy/ar/12466324
            >
            > Nie, nie chodzi mi o to, by przywiązać je jeszcze bardziej. Ale wyobraźcie sobi
            > e taką pandemię choćby w latach 80tych, gdy na telefon z... (co było przed T.P.
            > S.A.?) czekało się czasem i kilka lat.


            poczytaj sobie o epidemii ospy we Wrocławiu w 1963, zwłaszcza o tym jak sobie z nią radzono ( reżim sanitarny, obowiazkowe szczepienia dosłownie przechodniów) a potem wyciągnij wnioski dlaczego udało się ją opanowac i nie zaraza nie poszła na cały kraj
            • triss_merigold6 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:36
              Ale rozumiesz, że covida nie potraktowano by jak czarnej ospy? Nie ta śmiertelność, nie ten poziom zakaznosci.
              • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:31
                Śmiertelność ospy byla niższa, a mimo to zastosowano wszelkie możliwe środki zaradcze , reżim sanitarny i wdrożono szczepienia. Jak na tamte czasy zareagowano błyskawicznie i wzorcowo
                • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:01
                  wapaha napisała:

                  > Śmiertelność ospy byla niższa, a mimo to zastosowano wszelkie możliwe środki za
                  > radcze , reżim sanitarny i wdrożono szczepienia. Jak na tamte czasy zareagowano
                  > błyskawicznie i wzorcowo
                  >

                  big_grinbig_grinbig_grin nie mo oczywiście nic groźniejszego niż covid big_grin to chyba pierwsze przykazanie covidianina big_grin

                  Variola vera, ICD-10 = B03) to wirusowa choroba zakaźna o ostrym przebiegu wywoływana przez wirus ospy prawdziwej. Okres inkubacji: 7-17 dni, średnio 12-14 dni. Chorobę cechuje bardzo duża śmiertelność: u osób szczepionych – 7-10%, a u nieszczepionych średnio 30% (istnieją postacie choroby o śmiertelności do 98%).
                  • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:03
                    Zadziwiające jest, że JA ANI RAZU nie napisałam : nie ma nic groźniejszego niż covid big_grin

                    A słowa te padają z ust negacjonistów. Właśnie na tym polega manipulacja. A nuż ktoś się na to złapie
                    • madami Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:05
                      Ależ uwielbienie dla pandemii i ograniczeń wyskakuje z każdego twego posta wink
                      nie krępuj się pisz pisz, masz prawo kochać wirusa
                      • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:15
                        madami napisała:

                        > Ależ uwielbienie dla pandemii i ograniczeń wyskakuje z każdego twego posta wink
                        > nie krępuj się pisz pisz, masz prawo kochać wirusa


                        chciałabyś smile w końcu mogłabyś zacytować a tak...dupa , żadnego dowodu tylko twoje żałosne prowokacje
                    • azalee Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:32
                      wapaha napisała:

                      > Zadziwiające jest, że JA ANI RAZU nie napisałam : nie ma nic groźniejszego niż
                      > covid big_grin
                      >
                      Nie, napisalas tylko ze smiertelnosc ospy byla niższa, co jest rownie absurdalne
                      • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:05
                        no to napisz jaka była śmiertelnośc ospy we Wrocku w 1963 r
                        • azalee Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:13
                          Wedlug wiki : zachorowalo 99 osob, z czego 7 zmarlo, daje to smiertelnosc na poziomie 7.07 %
                          WHO prognozowalo smiertelnosc na poziomie 10%.
                          Wiec tak, twierdzenie ze smiertelnosc ospy byla nizsza niz covidu jest absurdalne.
                          • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:18
                            masz rację
                            to co napisałam było absurdalne i nieprawidziwe
                            ( nadal jednak oczekuję na wskazanie miejsca w którym napisałam "nie ma nic groźniejszego niż
                            > covid jak również nie wyznawalam miłości do pademii i wirusa )
                            • azalee Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:27
                              wapaha napisała:

                              > masz rację
                              > to co napisałam było absurdalne i nieprawidziwe

                              chapeau bas za reakcje z klasa

                              > ( nadal jednak oczekuję na wskazanie miejsca w którym napisałam "nie ma nic gro
                              > źniejszego niż
                              > > covid jak również nie wyznawalam miłości do pademii i wirusa )

                              a to juz nie moje pomowienia smile
                • milka_milka Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:05
                  Śmiertelność czarnej ospy niższa niż COVIDU? Chyba żartujesz.
                • simply_z Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 15:14
                  czarna ospa byla duzo grozniejsza, zapraszam do jakiegkolwiek archiwum z opisami smiercmi mieszkancow. A tak sie sklada, ze moja okolica kilkakrotnie dosc ciezko byla dotknieta falami czarnej opsy, stad zreszta liczne kapliczki poswiecone ofiarom tej choroby.
                • jolie Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:31
                  >Jak na tamte czasy zareagowano błyskawicznie i wzorcowo


                  Tamte czasy miały jednak duże znaczenie. Chociażby przez stopień mobilności ludzi, nawet w samym kraju. O podróżach zagranicznych, ruchu lotniczym nie piszę, nie można tego porównać z obecnymi czasami. Dzisiaj odcięcie miasta/jednego regionu od reszty kraju byłoby raczej niemożliwe.
            • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:13
              Ty do mnie? Ja wypowiadam się o możliwościach komunikacyjnych czyli o tym, co łagodzi psychologiczne skutki zamknięcia, nie o sposobie opanowania pandemii/epidemii.

              Mądrzejsze ode mnie już Ci wyjaśniły, dlaczego nie da się tych sytuacji tak łatwo porównać.
    • bywalec.hoteli Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:39
      pytaj psychiatrów i psychologów - pewnie ktos juz mgr albo dr o tym pisze albo napisał
    • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:51
      Wiesz co? Czy to jakaś wiedza tajemna, że jeśli całe Twoje życie nagle się wykopyrtnie i wszystko co znałaś zostanie Ci odebrane to możesz to odchorować?

      A jeśli do tego nie masz nikogo naprawdę bliskiego, nie widujesz się z tymi, z którymi miałaś choć namiastkę bliskości, jesteś narażona na dodatkowy atak... No, serio?

      Dlatego wkurzam się, gdy w wątkach na ematce krytykuje się wartość wsparcia rodziców. To tylko rodzic i to aż rodzic.
      • mail-na-gazecie Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 18:31
        Moim zdaniem, jeśli ktoś może pomóc dziecku w pandemii, to tylko rodzic.
    • tiszantul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 17:53
      O, to już nie wolno pisać na forum, jeśli ktoś uważa konkretne badania za bezwartościowe i podaje kilka argumentów? Czy może wylatuje się z forum za podanie błędnych argumentów? Czy administracja zatrudniła grono recenzentów naukowych?
    • berdebul Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 20:58
      Minął mniej niż rok od początku lockdownu w Polsce, jakich badań z poprawną metodologią się spodziewasz?
    • jehanette Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 17.02.21, 21:39
      Jak ktoś znosi to pewnie zależy od różnych czynników, ale są polskie badania o doświadczeniach młodzieży w pandemii
      fdds.pl/baza_wiedzy/negatywne-doswiadczenia-mlodziezy-w-trakcie-pandemii-2020-2/
      • nangaparbat3 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:46
        No to z raportu nie wynika wiele nowego czy innego niż to co intuicyjnie wydaje się oczywiste - im gorzej w domu i jednocześnie im lepiej w szkole, tym gorzej będzię zdalne nauczanie wpływać na ucznia, na krótką metę, bo na dłuższą pozostawanie bez końca w nawet najbardziej przyjaznym domu i niechodzenie do nawet najbardziej stresującej szkoły może też mieć skutki negatywne - w przyszłości. Ale to się będzie badać za 10 lat.

        Dla mnie bardzo przykre są informacje dotyczące szkoły - jeśli mniej więcej połowa uczniów cieszy się z niechodzenia do szkoły z powodu przemęczenia i stresu, to - co zresztą i tak wiadomo - coś z naszą edukacją nie tak. Moi uczniowie bardzo sobie chwalili, że mogli się wyspać - bo na co dzień większość ma deficyt spania, o czym zresztą wielokrotnie tu pisałam.
        Najbardziej jednak zaskoczyło mnie, że 6,4% ankietowanych jako osoby, na które mogą liczyć, wymineia nauczycieli, a 5,2 psychologa lub pedagoga szkolnego. W szkołach mamy przeciętnie kilkudziesięciu nauczycieli i 1-3 ped.-psych., nauczyciele kontaktują się z uczniami przynajmniej raz w tygodniu, dają się poznać w codziennej pracy - psych.-ped. bywa na lekcjach /warsztatach kilka razy w roku, więc spodziewałabym się, że proporcje ułożą sie zupełnie inaczej.
    • sasia62 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:43
      Co do wojny....moje córki też same doszły do tego wniosku. Uczą/uczyły się historii, wiedzą, że każde pokolenie doświadcza jakiś traumatycznych zdarzeń, więc uznały, że juz lepsza pandemia niż wojna.
    • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:50
      off top - czy w czasie nauczania zdalnego są prowadzone tzw lekcje wychowawcze? A na nich np spotkania z psychologami/informacją o dostępnej pomocy?
      • sasia62 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:01
        W szkole podstawowej mojej młodszej córki - tak. Temat pandemii i zdalnej nauki jest poruszany od marca zeszłego roku na godzinie wychowawczej (cyklicznie), były też zajęcia z psychologiem/pedagogiem szkolnym.
        • sasia62 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:11
          Kiedyś byłam świadkiem takiej lekcji z wychowawcą. Dzieci opowiadały o swoich odczuciach, plusach i minusach zdalnej szkoły. Większość oprócz minusów widziała też plusy. Część wprost mówiła że lepiej im się uczy zdalnie - bo nie ma halasu, łatwiej się skupić, w przerwach między lekcjami odrobić prace domowe, co oznacza więcej wolnego czasu po lekcjach, nie traci się czasu na dojazdy, można spać do prawie 8, nie uczyć się przez wiele godzin w jednej pozycji w ławce szkolnej często niedostosowanej wdo wzrostu itd.
          • chococaffe Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 12:07
            To ważne, że dzieci mogły się wypowiedzieć. Ale czy psycholog/wychowawca tłumaczył, że każde uczucie jest "normalne" w tej sytuacji, że jeżeli sobie nie radzą z tym kryzysem to nie jest ich wina, gdzie mogą znaleźc pomoc jeśli jej potrzebują?
            • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:18
              No tak, bo akurat dzieci w szkole i w domu uczone są wyrażania swoich emocji i już przebierają nogami (i palcami po klawiaturze), żeby na godzinie wychowawczej podzielić się tym, co je dręczy.
    • sasia62 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 09:57
      Z moich obserwacji wynika, że młodzi ludzie mający mądre wsparcie dorosłych opiekunów znoszą łatwiej pandemię. Myślę, że bardzo szkodzi, jak bliscy dorośli sami pogrążają się we frustracji, niezgodzie na zaistniałą rzeczywistość, przerażeniu czy lęku, to dzieci to zaczynają naśladować. Pandemia jest tylko jednym z licznych problemów, które dotkną nas prędzej czy później w życiu. Jeśli nikt z naszych bliskich nie umarł, mamy za co żyć, to nie jest to problem "najgorszego sortu". A na dodatek w którymś momencie sam zniknie (w końcu mamy już szczepionki). Mądry dorosły swoją postawą oraz słowami będzie to przekazywał dziecku, jednocześnie oczywiście dając mu prawo do przeżywania frustracji, lęku, zniechęcenia itd, ale pokazując jednocześnie inną perspektywę.
    • kobietazpolnocy Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 10:57
      To jest pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo wszystko zależy od kontekstu: wieku dziecka, kraju zamieszkania, warunków w rodzinie...
      Przykład 1: dzieci wczesnoszkolne w rodzinie i znajomej klasie nieźle przeszły zamknięcie, bo
      a) w ich przypadku nie trwało bardzo długo (co innego wyższe roczniki czy licealiści..)
      b) nie mają aż tak wielkich potrzeb przebywania z rówieśnikami jak nastolatki, więc nie cierpią aż tak bardzo w domu z rodzicami
      c) nie przygotowują się do żadnych egzaminów, więc tego stresu też nie ma
      d) ba, w przypadku najmłodszych uczniów było nawet sporo zalet związanych z brakiem starszych roczników w szkole i z podzieleniem klasy na mniejsze grupki: mniej hałasu, mniej lęków, bardziej przytulnie..

      Ostatnio media doniosły też, że zdolni uczniowie ponoć wynoszą więcej korzyści z nauki zdalnej, bo mogą się lepiej skupić, iść własnym tempem i nie musieć podporządkowywać się postępom reszty klasy.

      Więc wielkie uogólnienie mogło by brzmieć, że, przynajmniej w Danii (gdzie, przypominam, nie ma zakazu wyjścia dla młodzieży), pandemia do tej pory najbardziej dotknęła tych uczniów, którzy już wcześniej mieli pod górkę, czy to z nauką, czy z sytuacją domową.No i znacznie bardziej tych starszych niż młodszych.
      • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 11:04

        > Ostatnio media doniosły też, że zdolni uczniowie ponoć wynoszą więcej korzyści
        > z nauki zdalnej, bo mogą się lepiej skupić, iść własnym tempem i nie musieć po
        > dporządkowywać się postępom reszty klasy.

        Tak, to jest dość oczywiste, że tak będzie. O ile zdolne dziecko ma jakie takie zaplecze domowe (choćby komputer, dostęp do źródeł wiedzy), to szkoła tradycyjna jest dla niego raczej kulą u nogi niż platformą startową. Co tylko źle świadczy o szkole.
        • glanaber Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:03
          daniela34 napisała:

          >
          > Tak, to jest dość oczywiste, że tak będzie. O ile zdolne dziecko ma jakie takie
          > zaplecze domowe (choćby komputer, dostęp do źródeł wiedzy), to szkoła tradycyj
          > na jest dla niego raczej kulą u nogi niż platformą startową. Co tylko źle świad
          > czy o szkole.
          Ależ mnie wkurza ta narracja, taka typowo ematkowa: jeśli twoje dziecko narzeka na zdalną szkołę, to prawdopodobnie jest mało zdolnym tępakiem, który nie potrafi uczyć się sam. A g... prawda. Moje dziecko uczy się dobrze, daje sobie radę i... zdalnej szkoły ma po kokardę, rzyga widokiem komputera, uważa, że zdalne lekcje są nudne, właśnie one wymuszają tkwienie w jednej pozycji i gapienie się w jeden punkt, czyli w ekran. W szkole patrzy się na tablicę, na nauczyciela, który nierzadko chodzi po klasie, na odpowiadających kolegów, samemu chodzi się do tablicy, jest praca w grupach na zasadzie „Jasiu i Stasiu, przesiądźcie się do Basi i Krysi, reszta też niech się dobierze czwórkami i w grupach popracujcie nad...” Do tego są przerwy. I naprawdę rodzic nie zastąpi grupy rówieśniczej, choćby nie wiem jak zaklinał rzeczywistość.
          • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:12
            Eeee? A skąd ci się wzięło, ze twierdzimy coś takiego, ze jak dziecko narzeka na szkołę zdalną to znaczy, że tępe. Nic takiego nie twierdziłam.
            • glanaber Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:23
              Fakt, tego nie twierdziłaś. Natomiast stwierdzenie, że dla zdolnego dziecka szkoła jest kulą u nogi nasuwa takie wnioski. Do tego czasem w różnych publikacjach widać pochylanie się z troską nad dziećmi zaniedbanymi, z patologicznych domów i/lub bez zaplecza kulturowego jako tymi najbardziej cierpiącymi z powodu zdalnej szkoły i przeciwstawianie im dzieci z normalnych domów i/lub bystrych i zdolnych jako tych, którym krzywda się nie dzieje. Część ematek, zwłaszcza tych, które nie posiadają aktualnie dzieci szkolnych, też w te tony uderza. Otóż krzywda dzieje się wszystkim dzieciom. Wszystkim bez wyjątku.
              • daniela34 Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:32
                Dobra, mogę skorygować o tyle, że dla zdolnego dziecka szkoła (pod względem nauki) to często kula u nogi. To nie znaczy, że im się krzywda nie dzieje teraz. Z innych względów.
                • glanaber Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 16:47
                  Dzięki, myślę, że to rozumiesz. Nie próbowałam ciebie personalnie atakować, bo akurat ty piszesz z reguły rozsądnie.
          • canaille Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 17:52
            A mnie wkurza narracja: jeśli widzisz choć jeden czy drugi pozytyw to uważasz, że mamusia zastąpi dziecku grupę rówieśniczą. W wielkim skrócie widać absurdalność takiego myślenia.

            Trzeba zaznaczyć, że dyrektorzy chyba mają jakąś wolność w obrębie szkoły. Mogą ograniczyć czas trwania lekcji online (to nie zawsze jest pełne 45 minut), mogą zalecić, że pewne lekcje w ogóle online się nie odbędą - tylko wymiana korespondencji, co daje dzieciom sporo okienek w ciągu dnia. O okienkach wf/religia wink nie wspominając. Poza tym, jeśli przepisujesz coś do zeszytu to przepisujesz, ale jeśli zaczyna się pogadanka to tak samo jak w szkole możesz pogapić się w okno, porysować coś na kartce, a w domu nawet wstać, postać przy biurku, przeciągnąć się albo i z tej kartki powycinać itp. O piciu, jedzenie nawet nie wspominam, dzieci to robią i tyle. To prawda, dzieci lubiące technologie w jakiś sposób są wygrane, dla nich zrobienie prezentacji czy dokumentu w jakimś nawet nowym programie to zawsze frajda - moje dziecko zaczęło sobie nawet robić prezentacje dla zabawy. I nie jest geniuszem, ot, niegłupie dziecko, któremu jednakowo trzeba czasem coś porządnie wytłumaczyć (ale jak pisałam - to samo było przy zwykłej szkole; i wtedy, i teraz dużo zależało i zależy od nauczyciela), bo inaczej no pasaran.

            I jeszcze raz - przy 10/11latku potrzeba grupy rówieśniczej jeszcze może kiełkować. Ale jak pytam czemu Wasze 15-17 same się nie zorganizują i wyjdą choćby pospacerować i pogadać - to albo zero odpowiedzi albo słyszę, że to jednak nerdowaty typ dziecka był już wcześniej.

            Wszystko ma swoje plusy i minusy.
      • wapaha Re: Czy ktoś zbadał... (młodzież i dzieci w pande 18.02.21, 13:17
        kobietazpolnocy napisał(a):

        , pandemia do tej pory najbardzie
        > j dotknęła tych uczniów, którzy już wcześniej mieli pod górkę, czy to z nauką,
        > czy z sytuacją domową.No i znacznie bardziej tych starszych niż młodszych.

        czyli tych, o których w społeczeństwie obywatelskim powinniśmy dbac najbardziej. nie tylko w pandemi, nie tylko w kwesti szkolnictwa ale zawsze
Pełna wersja