la_bonne_cusine
17.02.21, 17:42
16ylbywqI
Nie wiem czy link prawidłowo się wkleił jeśli nie to tak pokrótce. Dwóch chłopców, rodziny dysfunkcyjne, ośrodek opiekuńczy. Ślad po chłopakach znika. Pracownicy ośrodka sugerują ucieczkę( nawet do Szwecji). Po kilkunastu latach jasnowidz lokalizuje zakopany sweter i kości. Akcja wydobycia miała miejsce rok lub dwa lata wstecz. I tak mnie zastanawia. Dlaczego nie ma w tej sprawie ciągu dalszego. Dlaczego prokuratura, antropolodzy badający tę sprawę do dnia dzisiejszego nie potwierdzili czy kości są ludzkie. Nie było żadnego dementi. Nic. Przyznam, że wątek pisze w oparciu o inny z uwagi iż też jest nijako rozgrzebany, zostawiony przez lata w niebycie.
Ps. Wstawka o jasnowidzu potraktujcie jak skrót czynności dochodzeniowych.