Dodaj do ulubionych

wielozadaniowa - jak Ty!!!

    • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 00:01
      Co poradzisz. Kobiety generalnie w tym kraju są "wielozadaniowe". Zresztą nie tylko w tym kraju.
      www.radionisaa.ps/en/article/416/Comic-strip-%E2%80%9CYou-Should-Have-Asked%E2%80%9D-Illustrates-the-Struggle-to-Achieve-an-Equal-Workload-in-the-Home
        • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 13:01
          Ano nie ma. Nie lubię jak ktoś podaje argument z zadka. Biologicznie jesteśmy słabsze i tego się nie zmieni. Nie musimy za to myśleć o każdej pierdole domowej. To już nie jest uwarunkowanie biologiczne.
          Kto nie zna faceta takiego jak z przykładowej butelki i zmywarki niech rzuci kamieniem. Przykładów w których facet robi dokładnie to o co się go "prosi" i nic więcej z własnej inicjatywy mogę podać multum.

          To w sumie dość ciekawe zjawisko, które obserwuję u ludzi płci obojga, którzy nie przepadają za swoją pracą i robią w niej tylko absolutnie niezbędne minimum. Ciężko podejść poważnie do takiej osoby w domu. Czy to znaczy, że faceci nie lubią swojego otoczenia domowego?
            • morekac Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 14:28
              W książce Perez "Niewidzialne kobiety" jest przykład, jak to po tsunami w 2004 zaprojektowano dla poszkodowanych na Sri Lance domy bez kuchni. Facetom zajmującym się tym projektem nie przyszło do głowy, że jedzenie gdzieś się przygotowuje...
              • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 14:32
                "Facetom zajmującym się tym projektem nie przyszło do głowy, że jedzenie gdzieś się przygotowuje..."

                W kulturach bardziej zbieracko-łowieckich mezczyzni gotuja dla siebie. Zwlaszcza, ze czesto opuszczaja rodzinne wioski na wiele tygodni...
                • morekac Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 14:38
                  To nie były kultury zbieracko-łowieckie, tylko ludzie żyjący w cywilizacji, może trochę przaśnej, ale w miejscowościach, gdzie był prąd, zwierzęta gospodarskie i kuchnie w domach. Oraz bardzo tradycyjny podział zadań w domu.
                  Miejsca dla zwierząt też zresztą nie przewidziano. Po prostu w tamtej społeczności to zajmowanie się kurami i kuchnią to domena kobiet. A panom nie przyszło do głowy, że gdzieś trzeba to jedzenie przygotować - czyli musi być miejsce na kuchenkę i miejsce na przygotowanie posiłku. Ot, drobne przeoczenie.
                • solejrolia Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 21:31
                  A czy przypadkiem nie jest tak, że na Sri Lance żeje się "nieco inaczej" , że ta kuchnia / jako mijesce w domu, wraz z wyposażeniem/ nie jest aż tak niezbędna, bo np. jada się głównie w knajpkach, lub kupuje gotowe potrawy na straganach bo ogólnie to króluje streed food , i dostawcy samosów, czy innych curry, na każdym kroku zaczepiaja cię, by kupić u nich jedzenie wprost z garkuchni?
                  Pytam, bo nie wiem, nigdy nie byłam tam.
                • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 18:38
                  Dzieci ponoć na starość podają wodę. Chomik z tego co pamiętam wymagał mniejszych nakładów na utrzymanie niż facet, a nawet jeżeli nie, to relatywnie niewielu ludzi ma chomiki, a chłopa nawet spory odsetek kobiet.
                      • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 20:37
                        bialeem napisał:

                        > Generuje koszty mentalne obsługi jego spraw domowych (wyżywienia, aprowizacji,
                        > utrzymania w relatywnym zdrowiu) nawet jak sam za siebie płaci.

                        Ja akurat tego nie mam w domu, na zakupy spozywcze chodzimy razem, aczkolwiek ja decyduje w 95% co kupimy. Ja gotuje obiady, on robi kolacje i desery.
                  • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 18:39
                    bialeem napisał:

                    > Utrzymanie swojego otoczenia nie powinno znajdować się w kategorii "zainteresow
                    > ania", a raczej w kategorii dbanie o własną dudę.

                    A co niby sie stanie, jesli przez rok nie umyjemy łazienki, nie pochowamy ubran do szafy, nie kupimy mebli, łozka, itp?
                    • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 19:50
                      Mnie nic. Tzn łazienka może się stać lekkim zagrożeniem zdrowotnym. Myślisz, że wszyscy panowie sami z siebie z własnego wyboru pozostawieni takowemu by po prostu tak żyli? W sumie nie bywam w wielu kawalerskich domach, ale rzeczywiście były dość zapuszczone. Co prawda nie aż tak... zwykle mieli jakieś łóżka.
                      • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 20:34
                        Mysle, ze w wiekszosci nie rajcuja sie urzadzaniem, ozdabianiem i wciem gniazdka. Nie interesuje ich kolor zaslon, poduszek i narzuty, kwiatow tez raczej sami sobie nie kupuja i nie wstawiaja do wazonu, meble jak juz musza wybrac, to dobrze, zeby byly solidne. A sprzataja na minimum, zeby nie smierdzialo i nie plesnialo.
                        • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:01
                          Trochę się motasz w swoich wypowiedziach - najpierw twierdzisz, że mężczyźni nie interesują się w ogóle swoim otoczeniem/domem, a teraz - ze jednak zależy im, żeby nie śmierdziało i nie pleśniało. Umycie raz na jakiś czas kibla/wanny/prysznica i odkurzenie złogów spod kanapy mieści się w kategorii "żeby nie pleśniało i nie śmierdziało", a nie kategorii "kolor zasłon, poduszek i narzuty" i problem z podziałem obowiązków domowych nie polega na tym że faceci migają się od wybierania koloru zasłon lecz - że chcieliby mieć czysto, ale niektórym sprzątać się w ogóle nie chce i zwalają to na "babę" - uzasadniając to właśnie takim "filozofowaniem" jak twoje. Zaznaczam, że to nie jest akurat mój problem - bo mój facet akurat jest pedantem i sprząta zdecydowanie częściej i dokładniej niż ja. Ale ja nie twierdzę, że jego praca w tym zakresie nie jest potrzebna (bo mi bród i bałagan nie przeszkadza) tylko staram się bardziej włączać w inne obowiązki np. więcej gotuję (chociaż też za tym nie przepadam - ale robię to dla dobra całej rodziny, ale nie tylko dla siebie)
                          • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:17
                            Właśnie mam wrażenie, że faceci nie mają tego elementu "dla dobra x" gdzie x nie jest nim samym. Pedant sprząta z własnej potrzeby itd. Może to po prostu egoiści tak jak kobiety są przeważnie wychowywane na altruistki.

                            • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:23
                              bialeem napisał:
                              > Właśnie mam wrażenie, że faceci nie mają tego elementu "dla dobra x" gdzie x ni
                              > e jest nim samym.

                              Wlasnie akurat maja, polecam poczytac o samcach beta, maja wiecej energii, niz kobiety i duzo checi pomocy.


                              Tak kobiety są przeważnie wychowywane na altruistki.
                              >

                              Prosze cie, czlowiek to nie tabula rasa🙄
                            • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:24
                              Nie sądzę, że nie mają tego elementu "z natury". Ale zgadzam się, że altruizm w wychowaniu dziewcząt jest wzmacniany a chłopców - osłabiany. I zdecydowanie społeczne oczekiwania w tym zakresie są odmienne - kobiety mają się opiekować innymi członkami społeczeństwa/rodziny, mężczyźni - głównie pracować na swój własny sukces. Takie myślenie ciągle się pojawia w przestrzeni publicznej, a nawet ma swoje odbicie w prawie np. wcześniejsze emerytury dla kobiet takie właśnie mają uzasadnienie - że "babcie" na emeryturze zajmą się wnuczkami lub starymi rodzicamisad I oczywiście odbija się w podziale obowiązków domowych.
                    • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:44
                      Być może nic specjalnego się nie stanie - po prostu będziemy mieszkać w syfie i bałaganie. I możemy tak sobie mieszkać i nikogo do siebie nie zapraszać do usranej (nomen omenwink śmierci, która prawdopodobnie przyjdzie szybciej niżby mogła - bo brud i syf sprzyja różnego rodzaju infekcjom (np. grzybice). Ale to nasza osobista sprawa i nic innym do tego (dopóki śmieci nie zaczną śmierdzieć i wylewać się na działki sąsiadów - co też się zdarzasad. Jednak jeśli żyjemy w jakiejś grupie (np. rodzinie) to naszej zaniedbania w tym zakresie oznaczać będzie albo więcej pracy dla innych (który będą za nas sprzątać) albo życie w brudzie i syfie całej grupy - co zwykle oznacza jej rozpad bo większość ludzi (nawet mężczyzn!wink po prostu nie lubi żyć w syfie i brudzie.
          • 1matka-polka Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 15:09
            morekac napisała:

            > Ciekawe, bo opiekunki osób niepełnosprawnych/chorych czy różne sprzątaczki mają
            > czasem "udźwig" na zmianę dorównujący budowlańcowi czy górnikowi.
            >

            Jeszcze ciejawsze, ze te opiekunki, czy sprzataczki nie pojda na budowe, czy do kopalni, tylko wola dzwigac za marne pieniadze🙄
            • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 18:33
              Ciekawe jaka jest Twoja odpowiedź dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem przyczyna jest prosta - kobieta zgłaszając się do pracy opiekunki czy sprzątaczki jest przyjmowana z otwartymi ramionami , a jak powie, że chce być górnikiem dołowym to zostanie potraktowana jak cielę z dwoma głowami, nawet jeśli wygląda jak Agata Wróbel. I nawet jeśli tę pracę cudem dostanie to koledzy z szychty szybko jej wytłumaczą, że się nie nadaje. To samo niestety działa w drugą stronę (tylko w przypadku mężczyzn to raczej inni mężczyźni - koledzy będą dogryzać, a nie kobiety - współpracownice) - dlatego tak mało mężczyzn-pielęgniarzy czy wychowawczyń w żłobkach/przedszkolach. Bo się nie nadają - o tym wszyscy wiedzą z góry. A naprawdę nieliczne jednostki są w stanie na codzień walczyć z takim podejściem wszystkich wokół (koledzy w pracy, przełożeni, często własna rodzina), szczególnie mało jest takich zawziętych i samodzielnie myślących wśród osób pracujących fizycznie / słabo wykształconych. Stąd też zawody wymagające wysiłku intelektualnego szybciej zostały sfeminizowane (prawniczek, lekarek a nawet inżynierek jest już bardzo dużo - przynajmniej w krajach europejskich), a przy pracach "fizycznych" jest podział dość sztywny. Jedną z podstaw takiego myślenia jest też to, że faceci wykonujący proste fizyczne prace lub prace związane z przemocą tworzą swoiste subkultury z własną ideologią, budując poczucie wspólnoty, wyjątkowości (typowym przykładem jest właśnie górnictwo, ale również armia - nadal bardzo zmaskulinizowana). To podbudowuje ich męskie ego, które bez tej otoczki nie miałoby się na czym budować bo na czym ma się oprzeć ego faceta po podstawówce, niezbyt bystrego i nieatrakcyjnego fizycznie, a dodatkowo często życiowo nieogarniętego? Wpuszczenie do takiego środowiska kobiet niszczy to poczucie wartości - bo unaocznia, że ta cała otoczka to pic na wodę, że jest to zwykła fizyczna robota jak każda inna - to jest bardzo bolesne dla tych ludzi.
                • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:06
                  Pytanie jest w pierwszym zdaniusmile Ale rozumiem że odpowiedzi na nie nie znasz i nie chcesz poznać winkwink Ale spoks - nie każdy musi lubić dyskusje - ograniczenie się do słuchanie wyłącznie swojego głosu zapewne ułatwia funkcjonowanie w twoim świeciewinkwink
              • ciszej.tam Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 19:48
                (prawniczek, lekarek a nawet inżyniere
                > k jest już bardzo dużo - przynajmniej w krajach europejskich), a przy pracach "
                > fizycznych" jest podział dość sztywny. Jedną z podstaw takiego myślenia jest te
                > ż to, że faceci wykonujący proste fizyczne prace lub prace związane z przemocą
                > tworzą swoiste subkultury z własną ideologią, budując poczucie wspólnoty, wyjąt
                > kowości (typowym przykładem jest właśnie górnictwo, ale również armia - nadal b
                > ardzo zmaskulinizowana). To podbudowuje ich męskie ego, które bez tej otoczki
                > nie miałoby się na czym budować bo na czym ma się oprzeć ego faceta po podstawó
                > wce, niezbyt bystrego i nieatrakcyjnego fizycznie, a dodatkowo często życiowo n
                > ieogarniętego? Wpuszczenie do takiego środowiska kobiet niszczy to poczucie war
                > tości - bo unaocznia, że ta cała otoczka to pic na wodę, że jest to zwykła fizy
                > czna robota jak każda inna - to jest bardzo bolesne dla tych ludzi.


                Tak, bo to poczucie wartosci I grupy zbudowane jest wlasnie na tym, ze nie sa "babami" ani innymi "cwel@mi"
                Trudno na czym innym budowac ekskluzywnosc grupy w tym przypadku
                • bistian Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 21:28
                  ciszej.tam napisała:

                  > Tak, bo to poczucie wartosci I grupy zbudowane jest wlasnie na tym, ze nie sa "
                  > babami" ani innymi "cwel@mi"
                  > Trudno na czym innym budowac ekskluzywnosc grupy w tym przypadku

                  Kryminaliści przez długi czas byli w stoczniach i zajmowali się piaskowaniem statków przed malowaniem.
                  Praca ciężka, nawet bardzo, nikt nie chciał tego brać, ale pieniądze były konkretne.
                  Teraz, już nie jest tak łatwo. Osoby z tych grup, o których piszesz, zazwyczaj nie pracują dłużej, niż dwa tygodnie w nowej pracy. Ja nie mam nic do ludzi po wyrokach, ale tak to wygląda, niestety, większość się nie nadaje do pracy, a psuje nerwy innym i są zagrożeniem dla siebie, nikt nie chce takiego elementu w firmie.
              • bistian Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 21:19
                152kk napisała:

                > Ciekawe jaka jest Twoja odpowiedź dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem przyczy
                > na jest prosta - kobieta zgłaszając się do pracy opiekunki czy sprzątaczki jest
                > przyjmowana z otwartymi ramionami , a jak powie, że chce być górnikiem dołowym
                > to zostanie potraktowana jak cielę z dwoma głowami, nawet jeśli wygląda jak Ag
                > ata Wróbel. I nawet jeśli tę pracę cudem dostanie to koledzy z szychty szybko j
                > ej wytłumaczą, że się nie nadaje.

                Nie jest to prawdą, co piszesz. Z facetami można się dogadać w pracy, nawet fizycznej. Na początku są żarty, ale potem już jest to przyjmowane za normalne. Czasami się pomaga kobiecie przy cięższych pracach, ale facetowi też się pomaga, jeśli wiadomo, że ta czynność jest dla niego za ciężka, nikt nie robi z tego problemów, ale ludzie z zasady nie lubią być wykorzystywani, więc, jeśli w czymś jesteś gorszy, to pokaż się, że w innym jesteś lepszy.

                A na sprzątaczki kobiety są przyjmowane bardzo chętnie, bo wiadomo, że będą chciały małą pensję za te prace. Tak jest w Polsce, w Niemczech już niekoniecznie, tam takie prace się liczą i pensja jest wysoka. W Polsce jest zawiść, kobieta kobiecie nie wybaczy, że tamta wykonuje tą samą pracę i zarabia więcej. To kobiety są hamulcowymi w takich sprawach.

                > To samo niestety działa w drugą stronę (tylko
                > w przypadku mężczyzn to raczej inni mężczyźni - koledzy będą dogryzać, a nie k
                > obiety - współpracownice) - dlatego tak mało mężczyzn-pielęgniarzy czy wychowaw
                > czyń w żłobkach/przedszkolach. Bo się nie nadają - o tym wszyscy wiedzą z góry.

                Następny mit. Facet się uśmiechnie i zapyta, czemu się tym zajmuje, bo pensja licha, a w ogóle, to on by dnia nie wytrzymał. Gdzie tu jest dogryzanie?

                > Stąd też zawody wymagające wysiłku intele
                > ktualnego szybciej zostały sfeminizowane (prawniczek, lekarek a nawet inżyniere
                > k jest już bardzo dużo - przynajmniej w krajach europejskich), a przy pracach "
                > fizycznych" jest podział dość sztywny.

                Następny mit. Praca fizyczna jest bardzo różna. Bardzo mało osób pracuje fizycznie przy taśmie, a do tego też są potrzebne konkretne predyspozycje.
                Większość pracowników fizycznym musi posiadać konkretne umiejętności i wiedzę, musi pracować szybko i bez poprawek, inaczej, nie zarobi. Poza tym, zazwyczaj, jest to praca wyższego ryzyka, niż praca w biurze czy praca prawnika, można zrobić dużo większe szkody, często nie do odkręcenia, a pracuje się czasami przy bardzo drogich maszynach, to są miliony euro.

                > To podbudowuje ich męskie ego, które bez tej otoczki
                > nie miałoby się na czym budować bo na czym ma się oprzeć ego faceta po podstawó
                > wce, niezbyt bystrego i nieatrakcyjnego fizycznie, a dodatkowo często życiowo n
                > ieogarniętego? Wpuszczenie do takiego środowiska kobiet niszczy to poczucie war
                > tości - bo unaocznia, że ta cała otoczka to pic na wodę, że jest to zwykła fizy
                > czna robota jak każda inna - to jest bardzo bolesne dla tych ludzi.

                Masz jakiś problem ze sobą. W wielu krajach, jest powszechna służba wojskowa, nie ma protestów mężczyzn z tym związanych. Jedyną śmieszną rzeczą, którą widziałem, to dwie liche policjantki, które z równie lichym kolegą, próbowały skuć dużego faceta, który nawet niespecjalnie się bronił. big_grin
                Robota fizyczna jest normalna, z tym się muszę zgodzić, jest dla każdego, tylko trzeba sobie znaleźć coś, co się polubi. Praca w biurze, czy w szpitalu, wcale nie jet lepsza czy bardziej wymagająca, jest zwyczajnie inna i tyle.

                Mówię to jako człowiek, który robił obie rzeczy z powodzeniem, a teraz pracuję fizycznie i chwalę to sobie
                • 152kk Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:19
                  Rozumiem, że argument "masz jakiś problem ze sobą" miał być najbardziej przekonujący wink Fajnie, że dzielisz się swoim - MĘŻCZYZNY - doświadczeniem w odpowiedzi na moje przemyślenia, dlaczego KOBIETY nie podejmują prac "męskich" prac fizycznych, mimo że są lepiej płatne (i często postrzegane jako bardziej wartościowe) niż prace "kobiece" winkwink Natomiast nadal nie wiem jaki jest Twój pomysł na wyjaśnienie tego zjawiska - bo chyba nikt nie zaprzecza - że takie zjawisko istnieje? ps. zgadzam się że: " Większość pracowników fizycznym musi posiadać konkretne umiejętności i wiedzę...." Może wywołałam mylne wrażenia, że nie cenię pracy fizycznej - to nie jest prawda. Uważam, że każda praca jest wartościowa jeśli jest uczciwa i pożyteczna - a ta fizyczna zwykle taka jest. Natomiast nie mam pojęcia, co twoje wywody w tym zakresie wnoszą do odpowiedzi na pytanie o przyczyny preferowania przez kobiety prac gorzej płatnych (sprzątanie, pielęgnacja chorych i niesamodzielnych osób, żłobki, przedszkola...) zamiast lepiej płatnych (kopalnia, budowa, wojsko...), mimo że oba rodzaje prac wymagają wysiłku fizycznego.
    • snajper55 Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 12:06
      nangaparbat3 napisała:

      > Taka reklama płyty indukcyjnej straszy mnie ostatnio, po prostu gęsiej skórki d
      > ostaję.
      > Skojarzenie mam tylko jedno:

      To wszystko dlatego, że kobiety mają podzielna uwagę a mężczyźni skupiają się na zadaniu. Na przykład na oglądaniu telewizji.

      S.
    • klaviatoorka1 Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 14:52
      Ja myślę, ze każdy normalny człowiek, czy to kobieta, czy mężczyzna, jest "wielozadaniowy"

      Pomijając sprawy zawodowe, w których jestem wybitnie "wielozadaniowa" i kreatywna,
      umiem w domu ugotować, upiec, posprzątać, wyprać kolory, pomalować pokój, posiać coś i zebrać w ogródku, pielęgnować małe i chore dzieci i zwierzaki, przyszyć guzik, wypełnić urzędowe formularze, urządzić wnętrza, zrobić rozsądne zakupy i opatrzyć drobne skaleczenia.
      Ale jednocześnie mój osobisty mąż potrafi zbudować dowolną konstrukcję drewnianą- dom, szopkę, dach, balkon. Potrafi położyć kafelki na podłodze i na ścianie, potrafi z rzecznych otoczakó ulepić cudną małą architekturę ogrodową: murki, schodki, grill, czy co tam sobie zamarzę. W ramach hobby naprawia i serwisuje nasze i znajomych samochody i motocykle, naprawia drobne awarie elektryczne i hydrauliczne, cudownie uzdrawia padnięty sprzęt AGD- jest po prostu "złota rączką".

      Podstawowa różnica pomiędzy nami jest taka, że on jak buduje murek wokół parkingu, to zajmuje się tylko i wyłącznie tą sprawą i dopiero jak z nim definitywnie skończy, to spuści olej z samochodu.
      A ja potrafię robić kilka rzeczy jednocześnie: mieszać w garnku, nastawiać pralkę, sprzątać i ogarniać dzieciątka- jak ta aktorka w początkowym klipie....
      • bialeem Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 17:51
        Zauważ, że większość wymienionych przez ciebie czynności budowlanych jest z jednego wora mentalnego. Hobby to hobby. Sprawia przyjemność. Kobiety też inaczej podchodzą do gotowania jak jest to hobby, a nie codzienny przymus. Wszystko co robisz ty zrobić po prostu trzeba żeby reszta jakoś funkcjonowała.

        Jestem straszliwie leniwą osobą i z tym czuję się trochę jak facet, bo robię bardzo niewiele rzeczy które zrobić w domu trzeba. Sprząta ktoś, gotuje catering albo restauracja, a ja tylko hobbystycznie jak mnie najdzie itd. Reszta leży odłogiem póki się nie skumuluje do miecza jakiegoś Damoklesa. Jak jeszcze mieszkałam z facetem, to pilnowałam jego aprowizacji żeby nie było "kochanie, skończył się mój szampon" i robiłam to pomimo mojego wielkiego lenistwa niejako mimochodem. Nawet sobie nie wyobrażam co bym musiała mieć w głowie gdybym miała z tym chłopem dzieci i np za mało kasy żeby delegować sprzątanie, prasowanie i gotowanie. Większość kobiet nie tylko sobie wyobraża ale to po prostu robi nie kwestionując niczego.
        • klaviatoorka1 Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 18.02.21, 20:44
          Ależ w żadnym wypadku nie umniejszam ani jego "wielozadaniowości" ani swojej.
          Z początkowego postu mogłoby wynikać, że "wielozadaniowość" domena głównie kobiet, a ja w najbliższym otoczeniu mam wiele przykładów również całkiem zaradnych facetów i nie lubię stereotypów.
          Jednocześnie również znam kilka egzemplarzy życiowych nieogarów, leserów lub gniazdowników- po równo przedstawicieli obu płci i w różnym wieku.
          Tak więc nie uogólniajmy niczego, większość ludzi na świecie radzi sobie w różnych trudnych sytuacjach.
          Nie ulegajmy populizmowi, że tylko w naszych czasach i w naszym kraju ludzie mają ciężko

            • kobietazpolnocy Re: wielozadaniowa - jak Ty!!! 19.02.21, 11:28
              Obie macie rację.
              Tak, efekty prac tradycyjnie kobiecych są zazwyczaj albo krótkotrwałe (sprzątać, ugotować) albo mniej wyraziste tu i teraz i procentują dopiero po długim czasie (pielęgnacja, wychowywanie, doglądanie, dbanie, itd.).Są "kobiece" właśnie dlatego - nie budzą takiego samego szacunku i podziwu jak bardziej rzucające się w oczy trwałe dokonania. I ten brak szacunku podziela też mnóstwo kobiet (vide: wątki na ematce wyśmiewające płacenie za pracę w domu).
              Tak, mężczyźni są lepsi w skupianiu się na jednym zadaniu w danym momencie. Co wynika z punktu powyżej: ich zakres obowiązków pozwala na większą "specjalizację", podczas gdy kobiety częściej wchodzą w rolę "koordynatora". Nie oznacza to, że mężczyźni nie potrafią być wielozadaniowi - po prostu zazwyczaj nie muszą być aż tak obładowani zadaniami jak kobiety, bo tych zadań biorą na siebie mniej (i nie mają w sobie aż takiej potrzeby pokazania że zasługują swoją pracowitością i wszędobylstwem na szacunek).
              Mówimy o typowych układach, nie o wszystkich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka