Obrażalstwo zwierzat

18.02.21, 15:07
To jak to jest, naprawde sie na was zwierzeta obrazaja? Jak to sie objawia i ile moze trwac? Zdajecie sobie sprawe, ze zwierze sie tego musialo nauczylo od was.
Moj psiak jak sie obrazi to odwraca glowe i nie chce na mnie patrzyc smile ... po czym ja wtedy go ignoruje.. nie ze jakos specjalnie; ot mam wtedy wolne. haaa wreszcie odrobina spokoju. Wreszcie za mna nie chodzi i nie domaga sie pieszczot, takze obrazac mu sie nie oplaca i juz doslownie po ilus minutach przychodzi i ... to on przeprasza.
Takze wyobrazam siobie ze zwierzeta, ktore dlugo sie gniewaja zostaly tak nauczone. Nauczyly sie, ze jak nie podejda to pani bedzie nad nim skakac, a im dluzej sie beda gniewac tym lepsza nagroda. Czyz nie tak? wink
Ze mna to by oczywiscie nie przeszlo, bo mnie nie zalezy, a niech sie gniewaja i w kaciku siedza. lol
    • magdallenac Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:20
      Mam wrażenie, że mój kot się na mnie obraża, kiedy się z niego wyśmiewam. Kot uwielbia zabawę w chowanego- chowa się i nagle wyskakuje atakując (dla zabawy) domowników, niestety jest taki głupi, że ukrywa tylko głowę myśląc, ze go nie widzimy- przechodzę koło okna widzę kota gotującego się do ataku- łeb ukryty za zasłoną, a korpus widoczny, zaczynam się tak śmiać, że kot odchodzi z taką miną jakby został śmiertelnie znieważony i poniżony.
      • passiflora78 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:31
        Mamy tego samego kota, nasz robi identycznie. Oczywiście też się potrafię roześmiać na ten widok i wtedy jest po zabawie, kot odchodzi obrażony smile
        • magdallenac Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:49
          Haha, aż mi głupio o tym pisać, ale ja go wtedy próbuję przepraszać- Hej, przestań. Żartowałam tylko, byłeś naprawdę bardzo groźny. NIestety nie działa.
          • babie.lato16 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:50
            Dobresmile
      • mrs.solis Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:16
        Ja z mojego sie kiedys zasmialam, ze ma pusty worek ( wykastrowany) i mnie ugryzl tongue_out
        • kira02 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:11
          Karma...tfu...kara natychmiastowa!
    • babie.lato16 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:28
      bo_jestem_jedna napisała:

      > Moj psiak jak sie obrazi to odwraca glowe i nie chce na mnie patrzyc smile

      A może źle się czuje, coś na żołądku?
      Ja osobiście, nie zauważyłam takiego obrażania się - mam psa. Za to owszem, potrafi zezłościć się i warknąć. Ma mocny psi charakter. Kota nigdy nie miałam w domu, to i nie wiem co to za ziółkosmile
      • majenkir Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:52
        babie.lato16 napisała:
        > Ja osobiście, nie zauważyłam takiego obrażania się - mam psa.



        Ja jakbym wielokrotnie nie widziała na tik toku, to bym nie uwierzyła (moje sa nieobrażalskie wink).
        Najlepszy byl pies w aucie, obrażony, ze nie dostał puppucinno w starbucks big_grin.
    • philippa_p Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:35
      Owszem, obrazaja sie i wcale nie musialy zostac nauczone. Mam okazje obserwowac teraz psa, potrafi sie obrazic - wchodzi na swoje poslanie i odwraca sempiterna w twoja strone. A jakie spojrzenie najpierw posle! big_grin Wlasciciel sie nie obraza
    • clk Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:38
      U mine sprawę rozwiązał automat do karmienia. Tak kota przekarmialismy. Od 2 miesięcy mamy automat kot dostaje regularnie jedzenie i jest zachwycony.
      Pół godziny przed czasem siedzi przed automatem i wpatruje się w niego uderzając okazyjne łapa.
      Na początku tez był foch - ignorowany aż zgłodniał i zaczął współpracować
      • sofia_87 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:47
        U nas raz nie zadziałał, wrzasku kota nigdy nie zapomnę, w ciąży zbiegalam po schodach z myślami- wlamywacz, pozar, kotu coś się stało, wypadek, umiera. Wchodzimy do kuchni, a Kacper siedzi nad miska, która się nie otworzyła...
        Obraża się tylko wtedy gdy mu mówię, że jest za gruby ☺
        • babie.lato16 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:51
          big_grin
        • clk Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 21:45
          U mnie były podobne sceny - kot próbujący rozmontować automat. Przeszliśmy ta fazę i jest super. Kot przestał tyć bo doszedł już do 6kg smile
    • gulcia77 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:40
      Od dwunastu lat mam skundloną jamniczkę. Potrafi się obrazić jak brytyjska księżna 😁
      • babie.lato16 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:53
        Ja mam rasowego jamnikasmile ale nic z tego, nie obraża się wcale - łakomstwo zawsze zwycięża.
      • triismegistos Re: Obrażalstwo zwierzat 19.02.21, 06:50
        Miałam kiedyś pieska w typie rasy. Jak ona się potrafiła obrażać!
    • z_pokladu_idy Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:43
      Ozłociłabym swoją kotkę, gdyby się obrażała tylko ignorując mnie. Wczoraj wyżarła samą galaretkę z karmy i domagała się kolejnej porcji. Gdy jej nie dostała, z fochem nasikała na środku kuchni. Później przyszła przeprosić, ale dokładki i tak szuja nie dostała.
      • nigdynigdynigdy84 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:46
        Mój też tylko galaretką albo sos. Reszty mogłoby nie być 😃
        • szybki-lisek Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:49
          To samo. Niech produkują saszetki z samym sosem!
          • mysiulek08 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:27
            produkuja smile tylko bardzo male sa
      • homohominilupus Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:19
        z_pokladu_idy napisał(a):

        > Ozłociłabym swoją kotkę, gdyby się obrażała tylko ignorując mnie. Wczoraj wyżar
        > ła samą galaretkę z karmy i domagała się kolejnej porcji. Gdy jej nie dostała,
        > z fochem nasikała na środku kuchni.

        To jest główny powód dla którego nie chciałabym juz miec kota
        • triss_merigold6 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:23
          Ja też nie chciałam z tego powodu. Mój kot jest po wczesnej kastracji, nie sika nigdzie poza kuwetą, bardzo czyste, grzeczne zwierzę.
          • z_pokladu_idy Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 19:09
            Moja też była dość szybko wysterylizowana, ale coż i tak jest pieprznięta delikatnie mówiąc.
            Nawet dostawała jakieś ziołowe uszczęśliwiacze dla kotów i po słowach veta 'paaani koty kochają ten towar, jakby mogły, to by nosem wciągały' byłam pełna nadziei. Po pierwszym podaniu wyglądałam, jakbym z kołchozu przez druty kolczaste uciekała.
          • kira02 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:16
            I nigdy nie ma neurotyczno- histerycznych akcji? Nie sika pod łóżkiem/ na dywan/ na kanapę w odwecie za zmiany w domu? Bo u kotów to ponoć bardzo częste, sądząc po forumowych wątkach.
            • mysiulek08 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:25
              nie jest czeste, a juz nie napewno 'w odwecie' czy 'na zlosc'

              w ponad 90% takich przypadkow to choroba/bol (szczegolnie przy sikaniu poza kuweta), pozostale to owszem problemy behawioralne ale nie zlosc czy odwet w ludzkim rozumieniu
            • triss_merigold6 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 21:52
              Nie. Ba, zabraliśmy go na wyjazd sylwestrowy i w połowie drogi kot został przesadzony z transportera na kolana - zero miauków, rzygania, szaleństw, wspinania się na oślep. Na nowym miejscu z godzinę posiedział pod fotelem, potem pozwiedzał domek, normalnie korzystał z kuwety, jadł, bawił się. To zrównoważony kot (jak na kota, bo owczarek niemiecki toto nie jest).
            • aandzia43 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 22:05
              kira02 napisał(a):

              > I nigdy nie ma neurotyczno- histerycznych akcji? Nie sika pod łóżkiem/ na dywan
              > / na kanapę w odwecie za zmiany w domu? Bo u kotów to ponoć bardzo częste, sądz
              > ąc po forumowych wątkach.
              >

              Nie takie częste, ale o tych bezproblemowych i nie obszczywających domu nikt nie pisze. Na paręnaście kotów które przewinęły się przez mój dom dwa miały wiele lat trwający problem z głową i zdarzało im się czasem nasikać nie tam gdzie trzeba. Jeden miał problem z pęcherzem i przestał natychmiast po wyleczeniu stanu zapalnego. Jeden ze starości nie trafiał. Reszta nie zanieczyszczała kwadratu. Stabilne zdrowe koty odnajdujące się w róznych warunkach.
        • mysiulek08 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:29
          nie wiem co by musialo sie stac (oprocz choroby) zeby ktorykolwiek z ferajny nasikal na srodku kuchni bedac 'obrazonym'
        • z_pokladu_idy Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 19:13
          Tak, nie ukrywam, mój kot znacząco psuję opinię innym zwierzakom, ale to nie jest norma. Niestety psychiatryków dla kotów jeszcze nie ma, więc się nie pozbędę, a wrogów też nie mam, żeby im tego belzebuba podrzucić. Generalnie większość kotów jest spoko, polecam.
          • mysiulek08 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:08
            fluoksetyne probowalas? cudnie dziala w takich przypadkach
            • z_pokladu_idy Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:22
              Próbowalismy jakieś dwa ziołowe środki i feromony. I nic. Idę czytać o tym środku. Jak zadziała, masz u mnie ciacho.
              • mysiulek08 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:33
                to klasyczny antydepresant, uznany za lek weterynaryjny w stanach (wystepuje w formie masci na uszy, ale w stanach), nasza jedna kotka brala, neurotyczka straszna, tylko fluo pozwolilo jej w miare normalnie funkcjonowac

                ziolowe srodki bazuja na tryptofanie a fluo to juz wyzszy poziom

                jakby wet byl sceptyczny to polecam "Medycyne behawioralna psow i kotow" rozdzial 21 str 257-267

                a w necie haslo 'antydepresanty dla kotow" i 'farmakologia kliniczna malych zwierzat' pdf
    • geez_louise Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 15:56
      Nasz pies nie umie się obrażać, jest tak lasy na wszelki dotyk i zainteresowanie, że nie wytrzymałby nawet minuty.

      Za to chomiki... nie ma większego focha niż chomicza obraza za przypadkowe popchnięcie albo zabranie jedzenia... idzie w najdalszy kąt i chocbys podkładała największy przysmak, to będzie odwracać łepek
    • tt-tka Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 16:22
      bo_jestem_jedna napisała:

      > To jak to jest, naprawde sie na was zwierzeta obrazaja?

      O matko smile ze zacytuje kolezanke psiare "latwiej zlobbowac polityka niz przeprosic jamnika za spacer w deszczu"
      • myelegans Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 19:18
        big_grin
    • cosmetic.wipes Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 19:59
      Duży się nie obraża. Mała potrafi odpieprzyć przedstawienie jak rasowa diwa. Jest niezwykle uwrażliwiona godnosciowo, więc próba założenia sweterka kończy się kilkugodzinnym widowiskowym fochem.
    • gama2003 Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:06
      Moja się nie obraża, ale znam jamnika, który obraża się jak pies z kreskówki. Spogląda z wyrzutem i rosnącym fochem a potem siada tyłem do podłego właściciela. I pilnuje by siedzieć tyłem.
      Obraża się o wszystko. I na długo.
    • sasha_m Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 20:32
      Foch jest tylko po podaniu kropli antykleszczowych. Nawet nie śpi za mną tej nocy, przenosi się na kanapę.
    • stara-a-naiwna Re: Obrażalstwo zwierzat 18.02.21, 21:17
      miałam w domu rodzinnym kota (dawno temu, lata '90)
      przyjechałą do nas na tydzień babcia i jak to babcia... znajdowałą sobie różne zajecia. Któregoś razu prasowała, i kot polazł spać na te czyściutkie, ciplutkie od żelaska poszwy. Moja babcia ją zwaliła i kot się na nią obraził (nigdy wcześniej na nikogo się nei obraziła)

      Moja obecna kotka się na nas nie obraża - tylko całą swoją mową ciałą okazuje nam pogardę (siada centralnie tyłkiem do nas i nawet jak by miała patrzeć w ściane tak bęzie siedzieć). Udaje, ze nie słyszy jak do niej mówimy (czasami niehccący uchem poruszy)

      Zapewniem, że od nikogo z domowników kot ani jeden ani drugi się nie nauczył takich zachowań.
    • irma223 Re: Obrażalstwo zwierzat 19.02.21, 06:38
      Może trwać i z dzień-dwa.
      Podobno kot, jak się naprawdę obrazi, to sobie pójdzie i nigdy nie wróci.
      Nie doświadczyłam osobiście.
      To znaczy, z naszych dotychczasowych kotów nie wróciły dwa (po jednym, lata temu kaźdy z nich) ale my sobie nie mamy nic do zarzucenia.
Pełna wersja