vre-sna
18.02.21, 20:09
Cos tam mialam w przeszlosci, co spowodowalo calkowite rozjechanie.
No, ale weszlam w bardzo dziwna w sumie relacje, choc chyba powszechne to jest, internetowa znajomosc.
Uzaleznilam sie od niej, obecnie tego nie ma, chociaz bywa, ze mnie zaboli jakas tam reakcja.
Wiem, nalezy wyebac, olac itd.
Tyle, ze autentycznie mysle o tym.
I w ch. czuje sie zle.
Poprosze o rady inne niz tylko odciac.
Bo to wiem.
Co dalej robic, aby poukladac chyba ten caly syfiasty balagan zwiazany ze zmiana, rozwod i konsekwencje, bycia podatna na bezsensowne relacje?
Ok, rozwod ok piec lat temu, dlugo nie moglam sobie z tym poradzic.
Dzis niby ok, ale nadal czuje sie czasami dosc slabo.