Dodaj do ulubionych

Milion złotych na swarzędzkie biurka dla Erytrei

19.02.21, 06:59
plus.gloswielkopolski.pl/poznanska-prokuratura-przedluza-sledztwo-ws-pozyczek-filipa-s-wierzyciele-zarzucaja-mu-oszustwa-metoda-na-ambasadora-w-afryce/ar/c1-15450296
Co ci ludzie mają w głowie?
"Biurka ze Swarzędza dla Sudanu czy Erytrei, to świetny interes, za który zapłaci ONZ. A biurka się i tak sprzeda."

Przedsiębiorcy! Ludzie, którzy słyszeli o dotacjach i ich kontrolowaniu, o cenach i proporcjach, o rynkach zbytu, o kosztach.
Obserwuj wątek
        • irma223 Re: Milion złotych na swarzędzkie biurka dla Eryt 19.02.21, 10:07
          Owszem, do wczoraj nie miałam pojęcia o istnieniu człowieka. Ale poczytałam o nim wieczorem i nadziwić się tym ludziom nie mogę. Gdzie poziom naszych cen a poziom cen i zdolność nabywcza ludności z Sudanu czy innej Erytrei! U nas meble swarzędzkie swoje kosztują, ile mogłoby byc majętnych ludzi w Sudanie, których by stać było, by sobie takie moble sprawić, a jeszcze ponieść koszty transportu! Gdzie tu logika, gdzie tu opłacalność. Na setki tysięcy złotych? Na miliony złotych? To samo pomarańcze do soków na stacjach Lotosu. Ile ludzi na stacjach Lotosu korzysta z poczęstunku i to konkretnie z soków owocowych??? Tygodniowo? Miesięcznie? Wystarczy podjechać na najbliższą stację i podpytać obsługę, jak im to schodzi. Gdzie tu logika sprowadzać specjalnie pomarańcze za miliony złotych do sieci stacji, gdzie może raz na tydzień jedna osoba kupi szklaneczkę soczku? Zresztą można było zadzwonić do centrali Lotosu poszukac kogoś kompetentnego i zapytać, czy rzeczywiście planują taki zakup.
          O tym, że w polityce i dyplomacji raz zawczasu głośno użyte nazwisko jest już "spalone" wiadomo od ponad 30 lat. Przy okazji każdej wymiany ekipy zdarza się taki falstart i taki gość znika pod horyzontem tak szybko, jak tylko o nim wspomniano.
          Poza tym kwestia kradzieży, bo trudno to inaczej nazwać, pieniędzy na dotacje dla krajów biednych: wciśniemy im faktury za meble, za faktury zapłaci instytucja międzynarodowa, oni te meble "na papierze" odeślą nam do Polski (ale pieniędzy nie będą chcieli z powrotem), meble dopiero się wyprodukuje i się sprzeda drugi raz. Pod płaszczykiem Kościoła. Kto to wymyślił, kto to łyknął? Przedsiębiorca? Nawet łopaciarze widzieliby, że to jakiś absurd.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka