lajtova
19.02.21, 13:12
Ciągle tu czytam o zgubnym wpływie hobby jakim jest granie w gry na konsoli/komputerze. Co w tym jest takiego zgubnego? Gry jako sposób opowidania jakiejś opowieści czy historii są dużo ciekawsze od książek czy filmów.
Bo mamy tam możliwość wpływu na rzeczywistość. Moim zdaniem Zelda, Final Fantasy czy Last of Us są duzo badziej rozwijające niż jakakolwiek powieść.
Tak samo Minecraft bardziej rozwija wyobraźnię niż większość skiążek gdzie musimy na sztywno przyjąć to co napisał autor bez możliwości wpływu na to co się dzieje.
To co na temat tej świetnej formy rozrywki, edukacji jaką są gry pokazuje, że ematka to dziadersówa która zatrzymała się na poziomie swojego dziecinstwa w latach 70 czy 80.