Dodaj do ulubionych

Zalanie a ubezpieczenie mieszkania

19.02.21, 21:12
Słuchajcie, są tu jakieś mamy znające się na ubezpieczeniach?

Zalało nam mieszkanie - w skrócie: w pionie była nieszczelność (której panowie ze spółdzielni nie potrafili zlokalizować), osłonką od rury wlewało nam się pod podłogi na korytarzu, wlewało wlewało aż w końcu wypłynęło panelami w salonie i na ścianie. Zdjęliśmy około 1/4 paneli z salonu, mamy też wykutą dziurę w progu wink
Zidentyfikowaliśmy usterkę, teraz trwa suszenie podłóg i stropu pod nimi (korytarz i salon) - nawiercono kilka dziur w podłodze w salonie oraz jedną dziurę w płytkach na korytarzu. Mniej więcej na środku... Nie mam tak żadnej zabudowy ani nic...
Tak więc:
Salon (ok 20m2) - podłogi do wymiany i ściany do pomalowania.
Korytarz (ok 15 m2) - do pomalowania na pewno cały (wilgoć powychodziła też w kilku miejscach co potwierdziła firma osuszająca) no i nie wiem co z podłogą... mam dziurę ok 6cm średnicy w płytce a nikt się nie podejmie wymiany jednej płytki, z resztą takich płytek nie ma już w sprzedaży...
Korytarz jest połączony z kuchnią (9m2), ktora jest za ścianą salonu. No i wymyśliliśmy, że jak już robimy remont, zdejmujemy podłogi i w ogóle malujemy większą część mieszkania to wywalimy też ścianę między salonem a kuchnią - tą częściowo zalaną, wymienimy też podłogę całościowo - zamiast gresu w korytarzu i kuchni chcemy po całości zrobić panele.
Ubezpieczyciel wycenił nam remont na jakieś grosze (1000 zł na remont salonu, bo według nich możemy położyć stare panele a nowych dokupić tylko 2m2. Panele policzyli najtańsze z przeceny chyba). Dlatego z ubezpieczycielem chcemy się rozliczać rachunkami, tak nam doradzono... koszty remontu podzielimy, to co było zalane - zgłosimy do ubezpiczenia a to co robimy ekstra, przy okazji - zapłacimy sami. Farbę, podłogi i robociznę - to się na rachunkach łatwo podzieli według metrażu...
Tylko tak mnie naszła myśl.. czy ubezpieczyciel się nie przyczepi do tego?
Likwidator był u nas dwa razy i oglądał to co się dzieje. Powiedział wprost, że według niego gres w korytarzu jest do zdjęcia bo co ja zrobię z tą dziurą...
Nie mam zamiaru nikogo naciągać ani nic, chcę uczciwie zapłacić sama za nadwyżkową część remontu (po prostu jak teraz tego nie zrobimy razem to już chyba nigdy tego nie zrobimy), natomiast chcę też że by ubezpieczyciel uczciwie zapłacił mi za to co jest zalane. Bo to co nam zaproponowali teraz to jest kpina.. I zaczęłam się zastanawiać czy nie przyczepią się jeśli zrobimy coś ponad to co jest opisane jako szkoda...
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • izabelka55 Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 19.02.21, 21:21
      Trochę dziwna wycenę szkody ktoś Wam zrobił... My parę dni temu zgłosiliśmy zalanie i kazali nam wysłać zdjęcia. Na ich podstawie już nam wypłacili 1000 zł na malowanie. Mamy tylko bąble na suficie w pralni i przedpokoju sufit ma mokre plamy. Te 1000zl to nam na farby dali, a Ty piszesz o zniszczonej podłodze, no to chyba komus się pomyliło i jedno zero za mało wstawił...
    • mandre_polo Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 19.02.21, 21:34
      Kto wam doradzał rozliczenia rachunkami? Jak to się ma do I wyceny która została przyjęta? Bo dobrze myślę że nie odrzuciliscie?

      Zwyczajowo Pierwsza wycenę odrzucacie i czekacie na następną.

      Ubezpieczyciel nie będzie wnikał czy położony został gres czy panele. Dodajesz ubezpieczenie i robisz to co chcesz. Jeśli by było drugie zdarzenie to zachować zdjęcia przed i po remoncie
      • mandre_polo Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 19.02.21, 21:42
        My dostaliśmy odszkodowanie z ubezpieczenia spółdzielni na pomalowanie farbami 2x (trzeba było podać nazwę producenta i kolor) plus usługa malowania. Było zalanie w rogu pokoju który jest otwarty na kuchnię. Wycena objęła metraż całej powierzchni. Byliśmy zadowoleni z wyceny. Malowanie wykonywał fachowiec
      • nightdream Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 19.02.21, 21:45
        Dostaliśmy propozycje wyceny z dopiskiem ze jeśli się z nią nie zgadzamy to mamy prawo rozliczyć się rachunkami. I jeszcze dopisek ze przyjdzie jeszcze raz likwidator jeśli w wyniku szukania przyczyny zalania wydarzy się coś jeszcze. Był dziś i odnotował ze podłoga jest do wymiany a płytki zniszczone
            • nightdream Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 20.02.21, 10:53
              Nie odrzuciliśmy pierwszej wyceny bo sprawa byla cały czas w toku i cały czas szukaną był przyczyna zalania. Od razu było wiadomo ze to co widać to tylko wierzchołek góry lodowej. Dopiero teraz, po wczorajszej drugiej wizycie rzeczoznawcy wycena może być bardziej realna - bo widać co zostało zalane i musiało być zniszczone do osuszania.
              Tak, dostaniemy teraz druga wycenę.
              Rachunki z firma od osuszania będą rozliczane bezgotówkowo.
              Wedle informacji od ubezpieczyciela: „jeśli nie zgadzamy się z przedstawiona wycena możemy przedstawić własny kosztorys i rachunki i rozliczyć się zgodnie z nimi. Jeśli nie to możemy iść na drogę sądowa”
              Konsultowaliśmy to ze znajomymi, którzy korzystali z ubezpieczenia jakis czas temu i oni doradzili nam ze najlepiej przedstawić rachunki od wykonawcy i tyle.
              Nigdy w życiu nie korzystałam z ubezpieczenia... teoretycznie ubezpieczyciel nie pozwala odrzucać wyceny tylko każe dawać kosztorysy od wykonawcy. Tak planowałam zrobic
              • mandre_polo Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 20.02.21, 13:52
                Odrzucenie to zakwestionowane I wyceny. Zwykle kolejna pozwala na naprawienie szkody, przywrócenie do stanu z przed zdarzenia. Tu musisz sama wynająć ekipę która zrobi kosztorys, wystawi rachunek za usługi. Niby nic ale utrudnienia pole działania.
    • baszkircef Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 19.02.21, 23:01
      Nie ma znaczenia jaki zakres remontu zrobisz po szkodzie, nie musisz przywracać mieszkania do poprzedniego stanu.
      Panele zazwyczaj wymienia się w całym pomieszczeniu. Tzn w kosztorysie uwzględnia się całe pomieszczenie.
      Niestety nie wymienią ci wszystkich płytek, tylko te uszkodzone, nie ma odpowiedzialności dotyczącej braku odcienia.
      Malowanie to też przygotowanie podłoża, folia, sprzątanie.
      Przedstaw rachunek od firmy osuszającej.
      Dziura w progu, powinna być uwzględniona naprawa.
      Poproś o kosztorys, przedstaw rachunki, ewentualnie pisz odwołanie.
    • magazynka Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 20.02.21, 01:50
      Jeszcze nie czytałam odpowiedzi, ale opowiem, jak było u mnie.

      Zalany pokój (od dachu). Woda na podłodze, panele wypaczone przy ścianach, sufit w zaciekach.Protokół od administracji z opisem strat.

      Najpierw mail od ubezpieczyciela - proponujemy, na podstawie opisu (w ciemno) , bez oglądania - 1900 zł.
      Sprzeciw. Proszę przysłać rzeczoznawcę.
      Przyjechał rzeczoznawca od ubezpieczyciela. Robił pomiary, zdjęcia i opisy. Mail : "Proponujemy 3000 zł. Jeśli nie, to prosimy własny kosztorys".
      Przyjechał prywatny kosztorysant. Zakwestionował wymianę 4 paneli przy ścianach, bo odcinkami po 30 cm nie da się, tylko trzeba wszystkie, a i ten kolor paneli inaczej dziś kosztuje lub jest niedostępny i trzeba wymienić całą podłogę. Do tego wymiana pianki pod nimi, płyt kartonowych sufitu, ocieplenia z wełny mineralnej, koszt rusztowania, kubłów na odpady itd. Wyszło 8600 zł.
      Ubezpieczyciel obciął część, ale zgodził się na 4800 zł, chyba, że będą rachunki za rusztowania i kubły.
      Warto walczyć, bo ubezpieczenie daje minimum i oszukuje.
      Dostałam 4800 zł przy pierwotnej propozycji 1900 zł (malutki pokój)..
    • magazynka Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 20.02.21, 07:34
      Jeszcze nie czytałam odpowiedzi, ale opowiem, jak było u mnie.

      Zalany pokój (od dachu). Woda na podłodze, panele wypaczone przy ścianach, sufit w zaciekach.Protokół od administracji z opisem strat.

      Najpierw mail od ubezpieczyciela - proponujemy, na podstawie opisu (w ciemno) , bez oglądania - 1900 zł.
      Sprzeciw. Proszę przysłać rzeczoznawcę.
      Przyjechał rzeczoznawca od ubezpieczyciela. Robił pomiary, zdjęcia i opisy. Mail : "Proponujemy 3000 zł. Jeśli nie, to prosimy własny kosztorys".
      Przyjechał prywatny kosztorysant. Zakwestionował wymianę 4 paneli przy ścianach, bo odcinkami po 30 cm nie da się, tylko trzeba wszystkie, a i ten kolor paneli inaczej dziś kosztuje lub jest niedostępny i trzeba wymienić całą podłogę. Do tego wymiana pianki pod nimi, płyt kartonowych sufitu, ocieplenia z wełny mineralnej, koszt rusztowania, kubłów na odpady itd. Wyszło 8600 zł.
      Ubezpieczyciel obciął część, ale zgodził się na 4800 zł, chyba, że będą rachunki za rusztowania i kubły.
      Warto walczyć, bo ubezpieczenie daje minimum i oszukuje.
      Dostałam 4800 zł przy pierwotnej propozycji 1900 zł (malutki pokój)..
      • faustine Re: Zalanie a ubezpieczenie mieszkania 20.02.21, 15:33
        U moich rodziców były tapety, sąsiad zalał im jedną ścianę. Ubezpieczyciel radośnie stwierdzil, że zwroci im kasę za ilośc rolek nowej tapety przewidzianą na tą jedną scianę😉 Odwołali się oczywiscie, bo tapeta była nie do kupienia. Odwołanie uznano.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka