gabinatka
20.02.21, 09:31
Świat staje na głowie. Coraz częściej życie i zdrowie zwierząt jest ważniejsze niż ludzi. W otoczeniu mam nieszczęście mieć kilka osób, które z dumą mówią , że zawsze chętnie dadzą pieniądze na leczenie chorego kotka, czy konia, ale nigdy nie dadzą matkom błagającym po różnych fundacjach o zbiórki na leczenie swojego umierającego dziecka. Nawet na tym forum często słychać, pogardę wobec matek "żebrających na chorom curkem ". Mam koleżankę, która jest zmuszona prosić ludzi o pomoc w sfinansowaniu leczenia chorego dziecka i mówi, że to wyśmiewanie matek chorych dzieci "dej bo ja mam chorom curkem" to jest dla niej cios w samo serce. Warto aby osoby używające takich sformułowań, także tu na forum, wiedziały jak okrutnie ranią te matki, które i tak mają piekło zamiast życia.
O ile więcej ludzi udałoby się uratować w Teksasie, gdyby wszyscy skupili się na ratowaniu zamarzających ludzi a nie zwierząt? Dlaczego dla wielu osób życie zwierzącia jest ważniejsze niż życie człowieka?
"Jedną z ofiar odnaleziono zamarzniętą w fotelu w swoim domu, po tym jak przez trzy dni pozostawał bez elektryczności. Obok martwego mężczyzny znaleziono jego żonę w stanie krytycznym. Udało się ją uratować po przewiezieniu do szpitala. W miejscowości Sugar Land w pożarze zginęła kobieta i troje dzieci, po tym jak przypadkowo podpaliła dom, chcąc się ogrzać."
"Mimo walki nie udało się uratować dwunastu zwierząt przebywających w rezerwacie zwierząt w hrabstwie Bexar w Teksasie. Kilka zostało przeniesionych do zoo w San Antonio, a te, które pozostały w Bexar są ogrzewane na wszelkie dostępne sposoby: za pomocą generatorów i grzejników, które dostarczyli mieszkańcy.
Poza tym walka o życie zwierząt trwa. Pracownicy starają się zapewnić im jak najwięcej ciepła podczas przerw w dostawie prądu. Siano i ręczniki są umieszczane w różnych miejscach, żeby uszczelnić pomieszczenia, w których znajdują się zwierzęta. Na drzwiach zawieszane są plastikowe płachty. Zoo w San Antonio wpadło na pomysł umieszczenia flamingów i innych ciepłolubnych gatunków w restauracji ośrodka, aby uchronić je przed zimnem."
podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,26807722,teksas-w-fotelu-we-wlasnym-domu-zamarzl-mezczyzna-ludzie-sciagaja.html#s=BoxOpImg6