W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umierają

20.02.21, 09:31
Świat staje na głowie. Coraz częściej życie i zdrowie zwierząt jest ważniejsze niż ludzi. W otoczeniu mam nieszczęście mieć kilka osób, które z dumą mówią , że zawsze chętnie dadzą pieniądze na leczenie chorego kotka, czy konia, ale nigdy nie dadzą matkom błagającym po różnych fundacjach o zbiórki na leczenie swojego umierającego dziecka. Nawet na tym forum często słychać, pogardę wobec matek "żebrających na chorom curkem ". Mam koleżankę, która jest zmuszona prosić ludzi o pomoc w sfinansowaniu leczenia chorego dziecka i mówi, że to wyśmiewanie matek chorych dzieci "dej bo ja mam chorom curkem" to jest dla niej cios w samo serce. Warto aby osoby używające takich sformułowań, także tu na forum, wiedziały jak okrutnie ranią te matki, które i tak mają piekło zamiast życia.

O ile więcej ludzi udałoby się uratować w Teksasie, gdyby wszyscy skupili się na ratowaniu zamarzających ludzi a nie zwierząt? Dlaczego dla wielu osób życie zwierzącia jest ważniejsze niż życie człowieka?

"Jedną z ofiar odnaleziono zamarzniętą w fotelu w swoim domu, po tym jak przez trzy dni pozostawał bez elektryczności. Obok martwego mężczyzny znaleziono jego żonę w stanie krytycznym. Udało się ją uratować po przewiezieniu do szpitala. W miejscowości Sugar Land w pożarze zginęła kobieta i troje dzieci, po tym jak przypadkowo podpaliła dom, chcąc się ogrzać."

"Mimo walki nie udało się uratować dwunastu zwierząt przebywających w rezerwacie zwierząt w hrabstwie Bexar w Teksasie. Kilka zostało przeniesionych do zoo w San Antonio, a te, które pozostały w Bexar są ogrzewane na wszelkie dostępne sposoby: za pomocą generatorów i grzejników, które dostarczyli mieszkańcy.
Poza tym walka o życie zwierząt trwa. Pracownicy starają się zapewnić im jak najwięcej ciepła podczas przerw w dostawie prądu. Siano i ręczniki są umieszczane w różnych miejscach, żeby uszczelnić pomieszczenia, w których znajdują się zwierzęta. Na drzwiach zawieszane są plastikowe płachty. Zoo w San Antonio wpadło na pomysł umieszczenia flamingów i innych ciepłolubnych gatunków w restauracji ośrodka, aby uchronić je przed zimnem."


podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,26807722,teksas-w-fotelu-we-wlasnym-domu-zamarzl-mezczyzna-ludzie-sciagaja.html#s=BoxOpImg6
    • gryzelda71 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:32
      Ratujesz ludzi?
      • taki-sobie-nick Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 22:22
        A co to za argument?
        • triismegistos Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 08:46
          Bardzo dobry argument.
    • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:35
      a skad ktos mial wiedziec ze ci ludzie w domu potrzebuja pomocy? zwierzetom uniemozliwiono naturalna migracje wiec chociaz tyle ze w razie w nastepuje chociaz proba ewakuacji
    • milka_milka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:36
      Nie sądzę, żeby ratowanie zwierząt oznaczało nieratowanie ludzi. Nie widzę nic złego w ratowaniu zwierząt. Ludzi też ratują, nic im nie ubywa.
    • livia.kalina Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:37
      Jest gorzej- ludzie umierają, a inni ludzie, nikogo nie ratują, nawet kotków, tylko marnują pieniądze na internet, komputer/telefon/laptop/tablet i to nie w Teksasie, ale tu- na forum.
    • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:39
      Jak starałaś się pomóc temu zamarznietemu z Texasu?
    • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:42
      Zaraz. Napisz, jaki jest system udzielania pomocy, ratowania ludzi w Teksasie - a nie o pojedynczych ofiarach. Musiałabyś udowodnić, że na przykład straz pożarna nie dojechala na czas do matki z dziećmi, bo w tym czasie zajmowala się ratowaniem zwierząt, i nie był to tragiczny zbieg okoliczności, tylko świadoma decyzja.
      A ludzie ratują inne żywe istoty, z ktorymi współczują i za które są odpowiedzialni, nie ma w tym nic złego.
      • grey_delphinum Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:47
        Zwierzęta są w takiej sytuacji bezbronne, bezradne - człowiek najczęściej ma jakis wybór, może do kogoś pójść, ostatecznie porąbać meble i zrobić ognisko.

        Do tej pory nie mogę przestać myśleć o tych koniach, o których chyba pisała hamerykanka, ze ludzie w zasadzie zostawili je na pastwę mrozu.
        Straszne i nieludzkie sad
        • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:50
          Przeciwnie, bardzo ludzkie. Dokładnie jak sentyment wyrazony przez wątkodajkę i podtrzymany przez matkapolaka
          • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:58
            Nie, takie zachowanie jest akurat zwierzece, poddanie sie losowi, ratowanie wlasnej dudy...
            • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:37
              Dziwne, żeby w tych czasach, kiedy już sfilmowano tyle przykładów ratowania innych zywych istot przez zwierzęta, wypisywać podobne bzdury.
              • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:41
                Daj spokój, to jest dureń.
                • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:06
                  Nie mogę się powstrzymać. Pamiętam jak mój pies wpadł do sklepu, który był świeżutko po remoncie, i piszcząc rozpaczliwie ciągnąl mnie za nogawkę spodni do wyjścia. Przecież ryzykowal wlasnym życiem, żeby mnie ratować. Przynajmniej jego pamięci muszę bronić.
                  • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:15
                    "Pamiętam jak mój pies wpadł do sklepu, który był świeżutko po remoncie, i piszcząc rozpaczliwie ciągnąl mnie za nogawkę spodni do wyjścia. Przecież ryzykowal wlasnym życiem, żeby mnie ratować."

                    Czegoz innego, jak historyjki z zadu mozna sie po tobie spodziewac...
                  • karme-lowa Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:24
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Nie mogę się powstrzymać. Pamiętam jak mój pies wpadł do sklepu, który był świe
                    > żutko po remoncie, i piszcząc rozpaczliwie ciągnąl mnie za nogawkę spodni do wy
                    > jścia. Przecież ryzykowal wlasnym życiem, żeby mnie ratować. Przynajmniej jego
                    > pamięci muszę bronić.
                    >
                    Możesz o tym napisać coś więcej?
                    • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:01
                      Ale co więcej? W sklepie okropnie śmierdziało farbą - dla psa musiało to być okropnie zagrażające. Zostawiłam go pod sklepem, zazwyczaj czekal spokojnie, wtedy dostał amoku i wyciągnął mnie z miejsca, gdzie wg niego coś mi bardzo zagrażalo. Wyżeł.
                      Ciekawsze było z tym gupikiem, bo nienawidził rybek, był o nie okropnie zazdrosny, kiedy podchodziłam do połki na której stało akwarium i gadalam do rybek, wciskal się między mnie a półkę i odpychał mnie. Ale kiedy rybka byla w niebezpieczeństwie, przybiegł do kuchni i ciągnął mnie za ubranie prosto do niej, piszczac rozpaczliwie. To było bardzo ciekawe, bo rybka nie ssak, nie mam pojecia, skąd wiedział, że grozi jej śmierć (wyciągnęłam ją, ale i tak nie przeżyla).
                      • canaille Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 17:47
                        Czytam i kombinuję: między jaką półkę ten gupik się wcisnął (ścianę rybek, półkę rybek?), jak odpychał, jak przybiegł? Piszcząc???
                        • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:02
                          Jaka dzielna dziewczynka, zlapała piszacą na błędzie. Brawo, brawo smile
              • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:58
                A wiesz, jak liczne sa przyklady nieratowania, ktorych nie sfilmowano?
                • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:15
                  A wiesz, że jeden z moich psów przybiegł po mnie i zaciągnął do akwarium, płacząc rozpaczliwie, kiedy gupik zostal wciągnięty przez brzęczyk?
                  Odczep się od zwierząt.
        • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:59
          W sumie u nas jeszcze ze 100 lat temu (albo i mniej) ludzie zimą siedzieli w jednym pomieszczeniu ze zwierzętami domowymi...
    • ykke Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:44
      Statystycznie ludzi dających pieniądze na ludzi jest więcej niż tych wspierających zwierzęta. Czasem wspomogę ludzkie nieszczęście, ale zwierzęce wspieram chętniej i bardzo często. Zwierzęta są mi bliższe, zazwyczaj z winy człowieka cierpią.
      • arwena_11 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 17:39
        mam dokładnie tak samo.
    • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:45
      "Dlaczego dla wielu osób życie zwierzącia jest ważniejsze niż życie człowieka?"

      Jest to wynik atomizacji spoleczenstwa i postepujacej glupoty. Glupota ma jednak to do siebie, ze przyczynia sie do smierci swoich nosicieli, wiec nadzieja jest...
      • triismegistos Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:53
        Cześć matekpolek. Jakie szczęście, ze ty ratujesz ludzi smile Może opowiesz o tym, żebysmy mogły się zainspirować, co?
        • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:54
          Nie kazalam placic lokatorowi, kiedy zlamal noge😁
          • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:24
            A bynajmniej nie wiem, czy aby nie jest on lewakiem🤷
            • triismegistos Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:36
              To jest marnowanie dobroczynności. Mogłeś kazać mu płacić a za to wysłać teraz kasę do Texasu na ratowanie ludzi tongue_out W sumie to mogę wymyśleć pierdylion lepszych pomysłów na co masz wydać swoje pieniądze big_grin
      • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:03
        Wolałabym uratować karalucha niż jakiegoś prawaka.
        • vasaria Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:10
          Mam tak samo wink . Znaczy karaluch lepszy niż prawak tongue_out.
        • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:14
          Takie deklaracje slabo licuja z potepową milosxia i tolerancja.
          • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:20
            Nigdy nie mówiłam, że jestem postępowa i tolerancyjna. Wręcz przeciwnie. Jestem mściwa i odpłacam w sposób zwielokrotniony za każdą krzywdę, którą wyrządza mi prawak. Jak lewak, to przebaczam. Wobec lewaków jestem miłosierna.
            • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:24
              Czyli podwojne standardy, no kto by sie spodziewal🤔
              • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:26
                Jakie podwójne? Standard jest jeden. Lewak to dobry. Redneck to zły. Lewaka pod swój dach przyjmę, redneck niech zostanie w redneckowie. W czym masz problem?
                A, pewnie w tym, że ty jesteś tą osobą, która by chciała, żeby w razie czego ktoś jej pomógł bez pytania o poglądy? O nienienienie big_grin
                • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:13
                  Huang_he, prezentujesz lewacki faszyzm w najczystszej postaci.
                  • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:55
                    Dziękuję za komplement 😚
                  • triismegistos Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 08:48
                    Nie, to czysty pragmatyzm. Karaluchy to utrapienie, owszem, ale to prawaki są zagrozeniem dla życia.
                • kaka-llina Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 13:06
                  huang_he lubie cię smile
    • bib24 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:47
      ludzi jest za dużo. jako gatunek nie wymrzemy latwo. na pewno wolę dać na flamingi niż na ludzi.
      • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:50
        Witamy pierwsza rasistke gatunkową. 🙋
        • bib24 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:51
          trudno. mogę być pionierką.
      • fitfood1664 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:23
        psów i kotów też jest za dużo, jakoś nikt o tym nie mówi
        • bib24 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 13:56
          niedokladnie napisałam, psy i koty to kategoria jak ludzie, nie ratuję. tylko zwierzęta dzikie.
        • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 17:46
          Ależ wciąż się o tym mówi, promuje - i wykonuje - sterylizację i kastrację.
        • mid.week Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 22:39
          Psy i koty są mniej wqrwiajace
      • pytajnik188 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:06
        Ja bym to inaczej ujęła. Jest nas - ludzi na tyle dużo, że jako jednostki o największej mocy sprawczej fizycznie możemy pomóc i sobie nawzajem i zwierzetom. A, że na jakimś poziomie egoizmu ludzkiego to nie działa, to inna historia. Autorka wątku podając takie a nie inne wnioski, popisała się logika na poziomie : dlaczego lekarz weterynarii, nie jest lekarzem pwdiatrą, onkologiem czy lekarzem rodzinnym? Czy zwierzeta są ważniejsze od ludzi? Cóż...
      • taki-sobie-nick Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 22:25
        Flamingom też nic nie grozi. Takson najmniejszej troski, populacja rosnąca. Na polski popularny: wiedzie im się świetnie, nie są nawet minimalnie zagrożone [wymarciem].
        • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 22:32
          "Flamingom też nic nie grozi.“

          Tak sobie strzelila z dupy, moze nawet niie wie, jak taki flaming wyglada.
    • woman_in_love Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:49
      Texas to stan wolności. Nie mam tam podatków od osób fizycznych - bo wolność, sieć energetyczna jest sprywatyzowana i uwaga ODŁĄCZONA fizycznie od reszty kraju - bo wolność i by rząd federalny nie mógł mieć na nią wpływu (celowe działanie Republikanów) więc nic teraz nie działa i nie da się dosłać prądu jak z Niemiec do Polski, i wiele innych takich smaczków.

      No to jak taka wolność, to w*******ć i dawać sobie radę samemu.
      • 1matka-polka Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:51
        I jakis ichniejszy polityk jasno powiedzial, ze przetrwaja najsilniejsi, wiec pocalujta w dupe wojta😌
        • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:54
          Niech ratuje ich Strażnik Teksasu. Mróz czmychnie na sam jego widok.
        • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:07
          Texas to najbardziej konserwatywny i religijny stan. Gdyby jakiś dobry człowiek postanowił pomóc tam poszkodowanemu, to poszkodowany i tak dziękowałby Jezusowi za ratunek. No to niech Jezus ich ratuje, a dobrzy ludzi oszczędzają siły.
          • milva24 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:48
            Też właśnie.
          • princesswhitewolf Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:48
            >Texas to najbardziej konserwatywny i religijny stan.

            cos ty , skad taki pomysl!!! tam jest pol na pol. Owszem Teksasowi nadaje tonu pewna Teksanska tradycja ale to nie jest wcale taki konserwatywny stan

            W Teksasie tez jest masa Demokratow szczegolnie od zachodniej strony. Tam nie ma gigantycznej roznicy Trump mial 51.5% tam. Biden 46.5%

            Najbardziej religijna to jest Alabama, a religijna to na przyklad taka Utah

            Z glosujacych na Trumpa: Zach Virginia 68%, Wyoming 70% Polnocna Dakota , Oklahoma 65%, Arkansas i ziemniaczane zaglebie Idaho 64% glosowalo na Trumpa,
      • ajaksiowa Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:54
        Jaką szansę na ratunek w czasie powodzi ma pies uwiązany przy budzie?😞😞
        • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:07
          albo zwierzak z zoo? lesne zwierzeta tez nie bardzo moga gdzies przemigrowac bo wszystko wyciete, ogrodzone...
      • princesswhitewolf Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:52
        >. Nie mam tam podatków od osób fizycznych

        odbijaja sobie to na podatkach przy kazdym jednym zakupie np benzyna 20 proc wynajem w hotelu, podatkach przy zakupie sprzedazy domu, dziedziczeniu czegokolwiek itd A przede wszystkim jak prowadzisz tam biznes to jest wysoki podatek.
        • memphis90 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 10:09
          Benzyna to i tak jest śmiesznie tania w porównaniu z cenami u nas... 2 $za GALON, czyli 4l paliwa.
    • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:50
      Ale co jedno przeszkadza drugiemu? Czy ci ludzie z zoo ratujący swoich podpopiecznych uratowaliby ludzi, o których istnieniu nie wiedzieli?
      No i przede wszystkim - przerwy w dostawie prądu są spowodowane głównie tym, że stan odciął się od sieci ogólnokrajowej, a gazociągi szwankują i nie są w stanie wytwarzać tyle energii, ile potrzebują.
    • triismegistos Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 09:51
      A może skorzystasz z okazji i opowiesz jak bohtersko ratujesz ludzi?
    • araceli Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:01
      A gdzie tam masz o ratowaniu zwierząt?

      To co się dzieje w Teksasie jest epicką ilustracją ukochanego przez amerykańską prawicę dzikiego kapitalizmu. Zwolenniczki Konfederackich kucy niech patrzą czego sobie życzą.
      • woman_in_love Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:21
        zresztą ZOO w Teksasie na 100% jest prywatne, więc to oczywiste że ratują swoją własność, a nie jakiegoś wolnościowego przygłupa, który wolał kupić broń niż agregat prądotworczy
    • princesswhitewolf Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:06
      Wątek trollo lollo. Kazdy doskonale wie ze gdyby czlowiek wiedzial se sie przewroci to by sie polozyl
      Opisujesz wypadki a conajmniej tak jakby ktos rzucil sie w wyborze na ratowanie krokodyla i zolwia a nie tych zamarznietych
    • chococaffe Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:14
      Już ci tłumaczę podstawową rzecz- czlowiek ma władzę nad zwierzętami, więc może je ratować mądrze nie pytając ich o zdanie.

      Człowiek ma też wolną wolę i nie można go ratować wbrew jego woli.
    • sumire Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:26
      W Polsce też ludzie zamarzają. Rozumiem, że aktywnie działasz na rzecz tego, by takich sytuacji było jak najmniej.
      No chyba, że tylko przyszłoś założyć rzewny moralizujacy wątek na ematce, a w realu masz totalnie w dudzie los bliźniego.
      • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:31
        W Polsce gwałcone są dzieci. Gwałcone wielokrotnie. Zmuszane do najgorszych zachowań seksualnych, jakie sobie tylko mogą wymyślić księża. Ciekawe, ile z tych dzieci uratowała...
        • 3-mamuska Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:53
          huang_he napisał(a):

          > W Polsce gwałcone są dzieci. Gwałcone wielokrotnie. Zmuszane do najgorszych zac
          > howań seksualnych, jakie sobie tylko mogą wymyślić księża. Ciekawe, ile z tych
          > dzieci uratowała...

          Ta bo w pl tylko księża gwałcą dziecki...
          Poczytaj statystyki ze najwiecej gwałtów jest z bliskiego otocznia.
          • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 16:40
            3-mamuska napisała:

            > huang_he napisał(a):
            >
            > > W Polsce gwałcone są dzieci. Gwałcone wielokrotnie. Zmuszane do najgorszy
            > ch zac
            > > howań seksualnych, jakie sobie tylko mogą wymyślić księża. Ciekawe, ile z
            > tych
            > > dzieci uratowała...
            >
            > Ta bo w pl tylko księża gwałcą dziecki...
            > Poczytaj statystyki ze najwiecej gwałtów jest z bliskiego otocznia.
            >
            >
            Tak dla ścisłości: ci księża, co gwałcą, to też są ludzie z bliskiego otoczenia dziecka. To nie jest tak, że idzie sobie ksiądz, widzi obce dziecko na ulicy i myśli sobie - a teraz je zgwałcę. Ofiarami najczęsciej padają dzieci jakoś zaangażowane w życie parafii, bo raczej nie takie, które bywają tylko na religii i od czasu do czasu na nabożeństwie.
            • 3-mamuska Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:50
              morekac napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              > > huang_he napisał(a):
              > >
              > > > W Polsce gwałcone są dzieci. Gwałcone wielokrotnie. Zmuszane do naj
              > gorszy
              > > ch zac
              > > > howań seksualnych, jakie sobie tylko mogą wymyślić księża. Ciekawe,
              > ile z
              > > tych
              > > > dzieci uratowała...
              > >
              > > Ta bo w pl tylko księża gwałcą dziecki...
              > > Poczytaj statystyki ze najwiecej gwałtów jest z bliskiego otocznia.
              > >
              > >
              > Tak dla ścisłości: ci księża, co gwałcą, to też są ludzie z bliskiego otoczenia
              > dziecka. To nie jest tak, że idzie sobie ksiądz, widzi obce dziecko na ulicy i
              > myśli sobie - a teraz je zgwałcę. Ofiarami najczęsciej padają dzieci jakoś zaa
              > ngażowane w życie parafii, bo raczej nie takie, które bywają tylko na religii i
              > od czasu do czasu na nabożeństwie.
              >
              >
              >

              Tak dla ścisłości księża gwałciciele nie przychodzą do domu i nie są członkami rodziny ,a najwiecej gwałci właśnie dziadków/wujków/kuzynów/czy przyjaciół domu.

              O „bliskości” o tym mówiłam.
              • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 19:36
                Poczytaj, ilu z tych księży było przyjaciółmi domu... to wszystko opiera się na założeniu, że dziecko nie powie innym lub dorosły zignoruje jego opowieść.
                • huang_he Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 19:43
                  To sie raczej opiera na tym, że w normalnej katolickiej rodzinie, gdyby to np przyjaciel domu gej zmolestowal dziecko, to geja pogoniłoby całe miasto, ku aplauzowi reszty Polski. I każdy by tej rodzinie mowil, ze przeciez wiadomo bylo, to GEJ.
                  A jak w normalnej katolickiej rodzinie dziecko zmolestuje przyjaciel domu ksiądz, to tatuś i mamusia uronią łęzkę przy wspomnieniach i zapewne będą tęsknić, gdy im do innej parafii księdza przeniosą. A reszta Polski w nadziei na to samo księdza do domu zapraszać będzie.
                  • 3-mamuska Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 20:29
                    huang_he napisał(a):

                    > To sie raczej opiera na tym, że w normalnej katolickiej rodzinie, gdyby to np p
                    > rzyjaciel domu gej zmolestowal dziecko, to geja pogoniłoby całe miasto, ku apla
                    > uzowi reszty Polski. I każdy by tej rodzinie mowil, ze przeciez wiadomo bylo, t
                    > o GEJ.
                    > A jak w normalnej katolickiej rodzinie dziecko zmolestuje przyjaciel domu ksiąd
                    > z, to tatuś i mamusia uronią łęzkę przy wspomnieniach i zapewne będą tęsknić,
                    > gdy im do innej parafii księdza przeniosą. A reszta Polski w nadziei na to samo
                    > księdza do domu zapraszać będzie.


                    Jasne nie raz i nie dwa nawet rodzice nie zgłaszają dla rodzinnych stosunków.
                    Przeczytaj wątek tu na forum o dziadku który miał lepkie raczki do wnuczki. Jak i do jeden już dorosłych córek gdy była młodsza ,babcia tez nie miała zamiaru odejść od męża.
                    • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 09:01
                      Od księży też nie odchodzą, jeszcze ich wspierają.
      • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:31
        ale w Polsce to zasadniczo zamarzaja bezdomni z wyboru. Wodko pozwol zyc. Nie ma co porownywac - to co stalo sie w US to kleska zywiolowa - nikt nie wybiera utoniecia w powodzi, smierci w pozarze czy -40 mrozu.
        • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:43
          Oczywiście że klęska żywiołowa. Podobnie jak zabite w huraganie harcerki czy utopiony Wrocław, ze nie wspomnę o łagodnym stepowieniu Wielkopolski czy potencjalnie nieodległym zalaniu Pomorza.
          • araceli Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:56
            olena.s napisała:
            > Oczywiście że klęska żywiołowa. Podobnie jak zabite w huraganie harcerki czy ut
            > opiony Wrocław, ze nie wspomnę o łagodnym stepowieniu Wielkopolski czy potencj
            > alnie nieodległym zalaniu Pomorza.

            Akurat klęska żywiołowa to tylko coś co obnażyło tam dużo więcej problemów. Chcieli wild wild west - mają wild wild west.
          • princesswhitewolf Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:00
            >potencjalnie nieodległym zalaniu Pomorza.

            No ale to proces stopniowy i dotyczy wszystkich wybrzezy swiata
            • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:09
              Naturalnie. Niemniej tak już jest, że przygotowujemy się na prawdopodobne a nie na nieprawdopodobne. Dziki mróz w Teksasie był nieprawdopodobny - nawet gdyby nie odłączyli się od krajowej sieci, to zamarzałyby im przewody i rury. Analogicznie żadne nasze miasto nie jest gotowe na monsunową ulewę. Jak się trafia, to służby mają parędziesiąt godzin roboty, a my spędzamy popołudnie w autach. Ale gdyby takie oberwanie chmury trwało dwie doby, albo tydzień?
              • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:16
                gwoli scislosci. od tygodnia przed BYLY ostrzazenia ze arktyczne zimno uderzy w usa. tyle ze kto olal ten olal
                • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 19:32
                  Zawsze jest tak, że część ludzi nie wierzy, nie ma jak, nie zdąży, nie chce zostawiać dobytku, liczy że przejdzie bokiem... Nie jesteśmy ściśle racjonalnym gatunkiem, jak wiadomo.
                  • morekac Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 10:17
                    Ale gdzie można uciec przed takim atakiem zimy? Można co najwyżej zakupić generator albo zaopatrzyć się w kuchenkę turystyczną czy niezależny od sieci generator ciepła, zaopatrzyć w opał, wodę czy żywność.tylko gdzie to trzymać?
                    • woman_in_love Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 10:32
                      Ale gdzie można uciec przed takim atakiem zimy?

                      Republikański senator zostawił tych wolnościowych idiotów - swoich wyborców i wyjechał do Meksyku hehe.
                      natemat.pl/339733,senator-ted-cruz-i-podroz-do-meksyku-oburzenie-w-usa-atak-zimy-w-teksasie

                      To niech ci jego wyborcy jadą za nim. Przecież mogą spać na poboczach dróg w Meksyku, tam gdzie ciepło hehe.
              • princesswhitewolf Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:53
                > Ale gdyby takie oberwanie chmury trwało dwie doby, albo tydzień?

                taka zaleta ze UK byloby przygotowane he he

                natomiast Grekow by zalalo
                • olena.s Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 19:35
                  Otoż to. Za to UK umarłoby zbiorowo od greckich upałów - że nie wspomnę o bardziej równikowych temperaturach.
                  Bida w tym, że teraz te wyjątki następują jedne po drugich.
        • woman_in_love Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:06
          to co stalo sie w US to kleska zywiolowa

          Texas to stan biblijny i religijny. A Adonai vel Jahwe, w biblii wyraźnie napisał: po 7 latach tłustych nastąpi 7 lat chudych. Texas jak żaden inny stan powinien być zatem przygotowany do każdej kęski żywiołowej (od suszy, powodzi, przez atak zimy, morowego powietrza na nalocie szarańczy kończąc, bo ostrzeżenia w biblii dotyczą dokładnie tego typu klęsk żywiołowych).

          Tak religijni ludzie, świetnie znający biblię i kierujący się jej zasadami, wstając codziennie rano powinni wręcz myśleć "czy to już dziś". Ergo - ich stan powinien być modelowym przykładem dla świata - jak radzić sobie z klęskami. Specjaliści od klęsk żywiołowych powinni tam być wręcz kapłanami.
          • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:17
            no nie wiem - dobry pan przeciez ssyla kleski zeby doswiadczac a nie zeby ludzie sie coraz lepiej dostosowywali
        • memphis90 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 10:17
          Tam nie było - 40, najniższa, jaką znalazłam, to - 17 st C w nocy. Rozumiem, że dla Teksanczykow to dramat i zaskoczenie, ale w Pl - norma zimą.
    • asia_i_p Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:53
      To jest Teksas, a klęska to między innymi zwały śniegu. Każdy ratuje tego, do kogo akurat jest w stanie dotrzeć.
    • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 10:54
      mysle ze pisanie slusznie nalezy to naduzycie nawet ironicznie. nikt nie chce zeby czlowiek zginal. ale nie da sie kogos uratowac na sile - chyba ze gwalcac wolnosc drugiego czlowieka i zamykajac na sile w bezpiecznym miejscu
      • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:20
        Masz rację. poprosilam, żeby usunąć, wesprzyj proszę .
        • ichi51e Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:23
          popieram wink
          • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:02
            Dzięki smile
    • pytajnik188 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:23
      Tak naprawdę uważam, że troszkę manipulujesz.
      O ile zdaje sobie sprawę, że są ludzie którzy wyśmiewają się ze zbiórek na chore dziecko i hejtują je, co absolutnie potępiam, to nie rozumiem związku z całą resztą a już na pewno z podanymi przykładami.
      Wiem, że są ludzie, którzy zawsze dadzą na kotka czy pieska a na dziecko nigdy, ale właściwie czy to świadczy o tym, że ludzkie życie mają za nic? Nie sądzę. Dziecięce zbiórki wspomaga więcej osób - statystycznie.
      Zwierzę samo sobie nie poradzi jeśli jest poszkodowane - często przez człowieka, także w kontekście środowiska naturalnego, które przez naszą działalność jest dewastowane. Zwierze nie poprosi o pomoc i nie założy zbiórki. Ludzkie zbiórki są też często dyskusyjne i polegają na utrzymywaniu życia na siłę. Śmierć jest przykra, dla bliskich zapewne traumatyczna, ale czasem te zbiórki to grube miliony za jakieś eksperymentalne leczenie ostatniej szansy. Każdy sam decyduje czy wpłaci, ale choć niektóre historie wzruszają do łez, praktyczniej wpłacić np na terapię genowa dla dziecka z sma niż wyjazd do Meksyku na teropie ostatniej szansy zaawansowanego glejaka.
      Przytaczasz przykłady zwierząt z rezerwatu, którymi ktoś się opiekował z człowiekiem zamarzniętym w domu. Czy ten człowiek nie miał bliskich? Czy zgłosił się po pomoc, czy był obiekty ochroną? Czy można prawnie i to w USA wejść na czyjaś posesję, do czyjegoś domu i bez kulki w głowie sprawdzić czy ktoś żyje czy nie?
      • nangaparbat3 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 15:38
        Czy można prawnie i to w USA wejść na czyjaś posesję, do czyjegoś domu i bez kulki w głowie sprawdzić czy ktoś żyje czy nie?

        Zwłaszcza w Teksasie.
    • la_mujer75 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:44
      Stosunek do słabszych jest miarą człowieczeństwa.
      Ty i podobni do ciebie prawacy jesteście obrzydliwi.
    • 3-mamuska Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 11:47
      A dotarło do mózgu ze to jest zoo lub rezerwat i taka jest rola pracownika?
      Są zależne od ludzie tyle.
    • snajper55 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:22
      gabinatka napisał(a):

      > O ile więcej ludzi udałoby się uratować w Teksasie, gdyby wszyscy skupili się n
      > a ratowaniu zamarzających ludzi a nie zwierząt? Dlaczego dla wielu osób życie z
      > wierzącia jest ważniejsze niż życie człowieka?

      W Polsce jest jeszcze gorzej.

      "Pogotowie ratunkowe w poniedziałek, 1.02.2021 r. powiadomiło sopockich policjantów o zgonie osoby bezdomnej. 50-latek zamarzł, jego ciało znaleziono w pustostanie. "

      O ile więcej ludzi udałoby się uratować w Polsce, gdyby wszyscy skupili się na ratowaniu zamarzających ludzi a nie na pisaniu na forach? Dlaczego dla wielu osób pisanie na forum jest ważniejsze niż życie człowieka?

      S.
    • m_incubo Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:35
      Dawaj, pochwal się, ilu ludzi już uratowałaś.
      Uwielbiam takie kretyńskie wątki.
      Może pozwólmy ludziom robić ze xwoim czasem, pieniędzmi i empatią to, co sami uznają za stosowne.
      1% zawsze przeznaczam na organizacje "zwierzęce" i wspieram co jakiś czas schroniska.
      Do zbiórek na dzieci dorzucam się baaaardzo sporadycznie, tylko jeśli uważam, że brutalnie mówiąc, ma to sens - czyli na zakup protezy, operację serca, specjalistyczny sprzęt, wózek itp. Nie zaliczają się do tego glejaki mózgu, ciężkie postaci autyzmu, zespół Downa itp bo to jak krew w piach, nie ma żadnego sensu. Nie dlatego, że takim jestem podłym człowiekiem, tylko dlatego, że niestety nie można pomoc każdemu.
      • cegehana Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:50
        A ja widzę sens we wpłatach na beznadziejne przypadki - nawet jeśli ten pacjent umrze to jego przypadek przyczyni się do rozwoju medycyny. Wiele terapii stosowanych w demencji i chorobie Alzheimera zawdzięczaamy badaniom na osobach z zespołem Downa. Jeśli kiedyś ma powstać lek na tę chorobę to muszą istnieć pacjenci na których ktoś podejmie próbę. Podobnie jest z np. rakami trzustki. Od niedawna mamy całkiem skuteczny lek na SMA a dzieci leczone przedobjawowo mogą być tak samo sprawne jak zdrowe - to by sięnnie stało gdyby nie starania rodzin (w tym zbiórki) na poprawę stanu dziecka które według wiedzy medycznej sprzed 2016 r. nie ma szans przeżyć. Z resztą wypowiedzi się zgadzam.
    • mid.week Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 12:40
      Zwierząt jest mniej niż ludzi. Jak umiera 1z20tys przedstawicieli gatunku to jednak większa szkoda niż jak zamarznie człowiek.
      • ykke Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 13:09
        mid.week napisała:

        > Zwierząt jest mniej niż ludzi. Jak umiera 1z20tys przedstawicieli gatunku to je
        > dnak większa szkoda niż jak zamarznie człowiek.

        Dla mnie tez zależy JAKI człowiek.
        I dlaczego szkoda większa? Może bardziej przykro dla niektórych, ale jaka to szkoda?
        • alicia033 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 13:34
          ykke napisała:

          > I dlaczego szkoda większa?

          dlatego, że może to zaburzyć cały łańcuch pokarmowy.
          Np. brak żab (dziesiątkuje je grzyb) to np. więcej ślimaków czy komarów.
          • ykke Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 18:57
            alicia033 napisała:

            > ykke napisała:
            >
            > > I dlaczego szkoda większa?
            >
            > dlatego, że może to zaburzyć cały łańcuch pokarmowy.
            > Np. brak żab (dziesiątkuje je grzyb) to np. więcej ślimaków czy komarów.
            >
            Brak zwierząt zaburza łańcuch czywuscue, mniejsza ilość ludzi nie. Ja zapytałam czemu szkoda większa przy śmierci człowieka, bo tak orzełka autorka wypowiedzi.
            • alicia033 Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 19:24
              ykke napisała:

              > Ja zapytałam czemu szkoda większa przy śmierci człowieka, bo tak orzełka autorka wypowiedzi

              No nie, autorka napisała rzecz dokładnie przeciwną: "Jak umiera 1z20tys przedstawicieli gatunkuto jednak większa szkoda niż jak zamarznie człowiek.
        • taki-sobie-nick Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 20.02.21, 22:50
          Idąc tym tropem jesteś mniej ważna niż kubański ślimak.
          • taki-sobie-nick Re: W Teksasie ratują zwierzęta, a ludzie umieraj 21.02.21, 22:07
            O!

            Czyżby ykke jednak czuła się ważniejsza niż kubański ślimak?
Pełna wersja