pani_up
20.02.21, 11:45
W porze obiadowej. Macie takich? U nas rodzice męża - zawsze tylko kawa "żeby nie robić kłopotu" i mój ojciec. Problem w tym, że wpadają np koło 13 a wychodzą o 18. Możliwe że teściom nie odpowiada moja kuchnia (oni raczej tradycjonaliści a ja gotuję wegetariańsko), jeżeli chodzi o ojca to... On zawsze był dziwny. Jak rozwiązujecie takie sytuacje? Zasiadacie do obiadu przy gościach sączących kawę czy raczej czekacie na ich wyjście? Spotkania raczej planowane z wyprzedzeniem bardzo nie mieszkamy w tym samym mieście.