Kość (grzyb) niezgody

20.02.21, 12:52
Mam naprawdę fajnego męża, nie kłócimy się zbyt często, dobrze się dogadujemy, mamy takie same poglądy polityczne, zgadzamy się w sprawach fundamentalnych dla naszego związku, mamy wspólne cele na przyszłość, a po 15 latach wciąż iskrzysmile. Jedna rzecz, jedyna kwestia, która jest kością niezgody w naszym związku odkąd się poznaliśmy- grzyby. Mój małżonek facet wykształcony, obyty, ogarnięty kulinarnie ma najgorszą grzybofobię na świecie- nie ma znaczenia czy to pieczarka, czy borowik, czy też muchomor wszystko to obrzydliwy, obmierzły fungus. Coś niejadalnego, coś groźnego, coś co może cię zabić. O ile jestem w stanie tolerować to, że nie jadą grzybów, on tą fobię rozciąga na całą rodzinę. Grzyby jadam tylko, kiedy wychodzę sama ze znajomymi, bo po prostu nie chce mi się słuchać jego ględzenia. Chyba z większą wyrozumiałością przyjąłby, że właśnie uraczyłam się działką heroiny, niż zjadłam risotto z prawdziwkiemsmile Jako, że los bywa złośliwy przy ostatniej wizycie w restauracji, kiedy zamówiłam właśnie jakieś danie z grzybami, dostałam takiego rozstroju żołądka, że musieliśmy jechać na pogotowie, oczywiście ja jestem święcie przekonana, że to wina tatara, mój mąż za to mało nie pękł z nadmiaru satysfakcji i „a nie mówiłem” słyszę do dziś. Grzybów już nawet nie przynoszę do domu, bo wywalił nową patelnię do śmietnika, tylko dlatego, że były na niej smażone pieczarki. Dodam, że jego ojciec i brat mają dokładnie taką samą fobię, dwie siostry jedzą grzyby smileWątek lajtowy, więc nie krzyżujcie mojego męża, on jest naprawdę świetnym facetem, za wyjątkiem tego odchyłu z grzybami! A jak tam Wasze związkowe kości niezgody?
    • asia.sthm Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 12:59
      Mam syna grzybofoba ale patelni nie kaze wyrzucac.
      Za to moj maz nie je kurczaka, nie bo nie. To jest rzeczywista kosc niezgody bo cala rodzina lubi kurczaka, ja moge kurczakiem zyc dlugo, a on, ta nasza czarna owca nie chce i nie ma na niego mocnych. Kurczakofobia?
      Indyka je.
      • anglofillka Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:04
        U mojego męża też kurczakofobia, poza kurzymi cyckami, które, z niewiadomego dla mnie powodu, mąż zjada bez grymaszenia big_grin U syna też się to udzieliło, ja i córka nie mamy takiego problemu.
        • asia.sthm Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:13
          > mąż zjada bez grymaszenia .

          Nazwa ma jakies znaczenie big_grin
          Z moim nie przejdzie bo w jego jezyku zadnego milego skojarzenia nie ma. I tak by nie pomoglo jak znam zycie big_grin
          • manala Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 16:50
            Mój też kurczakofobik wink Naczytał się jaki to kurczak niezdrowy...mnie to wkurza bo jest dużo kurczakowych, szybkich dań czego nie można powiedzieć o wołowince...
    • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:01
      😅 A w rodzinie kiedyś ktoś się poważnie nie zatruł? Może pamięcia pokoleniowa sobie przekazują 😉 Swoją drogą grzybów można spokojnie nie jeść w ogóle, są ciężkostrawne i nie mają żadnych cennych właściwości odżywczych.
      I mnie w byłym związku kością niezgody była temperatura w mieszkaniu. Ja ciągle po cichu podkręcałam, on obniżał. Mi zimno jest poniżej 23, tak mam i koniec. On nastawiał na 21, dla mnie to mróz był. W domu chodziłam w swetrze, on w tiszercie i krótkich spodenkach. Nie mogliśmy się co do tego porozumieć, bo albo ja marzłam albo on się pocil. Swoją drogą okazało się potem że tak bardzo marzłam przez niedoczynność tarczycy, teraz na lekach troche mniej marzne ale jestem ciepłolubna.
      • ichi51e Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:06
        nieprawda. maja duzo mineralow to min ze sa bezwartosciowe
        • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:13
          Grzyby leśne są mniej wartościowe od pieczarek. Ale też mają odżywcze składniki i witaminy. Do poczytania np. tutaj:
          www.google.com/amp/s/zywienie.abczdrowie.pl/grzyby%3famp=1
          • hanusinamama Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:18
            Są przede wszystkim smaczne. Mój maż nie jadła grzybów, teściowa go nastraszyła jak był mały ze są wszystkie trujące. U mnie w domu grzyby sie zbierało...teściowa się lasu boi, w życiu na grzybach nie była. Męża nauczyłam jeść grzyby. teraz jego ulubione danie to makaron z kurkami i śmietana oraz wegetariański krupnik kurkowy. Nie mówiąc o wigilijnej zupie grzybowej z pęczakiem.
      • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:09
        Poradnikzdrowie.pl:

        Pieczarki są niskokaloryczne, w 90-95% składają się z wody, w 100 g świeżej masy zawierają około 3 g białka, 0,3 g tłuszczu i 3 g węglowodanów. W pieczarkach znajduje się błonnik w postaci beta-glukanów, które mają zdolność obniżania poziomu "złego" cholesterolu LDL we krwi i normowania poziomu glukozy. Są bardzo dobrym źródłem witamin z grupy B (lepszym niż większość warzyw), szczególnie ryboflawiny (wit. B2), niacyny (wit. B3) i kwasu pantotenowego (wit. B5). Zawierają też kwas foliowy (wit. B9) i kobalaminę (wit. B12). Pieczarki dostarczają niewielkich ilości witaminy C i witaminy D. Cennymi związkami bioaktywnymi w pieczarkach są: lektyny, które działają przeciwnowotworowo, przeciwutleniacze (katechiny, kwas galusowy, kwas kawowy i rutyna), tyrozynaza – białko chroniące DNA przed uszkodzeniami oksydacyjnymi, ergosterol hamujący rozwój komórek raka piersi, sprzężony kwas linolowy CLA i polisacharydy o właściwościach leczniczych.
        • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:14
          90-95% z wody, i tego bym się trzymała. Chyba że ktoś je grzyby na kg.
          • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:18
            Tym nie mniej nie siej propagandy antygrzybowej, że nie mają żadnych wartości odżywczych, bo to nie jest prawda.
            • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:22
              Ok mają niewiele wartości odżywczych. Zważywszy na to że, można się przy nieodpowiednich okolicznościach ciężko zatruć, czasem śmiertelnie, to grzyby nie są niezbędne w jadłospisie. Można jeść ale nie trzeba. Takie jest moje osobiste zdanie.
              • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:28
                Powinnam Cię zapoznać z moim mężem wink
                • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:48
                  Ale ja nie mam fobii grzybowej, 😉 Po prostu nie pieje peanami nad grzybami, jak niektórzy hehe.
              • aandzia43 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:20
                PIECZARKA
                Wartość energetyczna 93 kJ (22 kcal)
                Białka 3,09 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Węglowodany 3,26 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Tłuszcze 0,34 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Woda 92,45 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Etanol 0,0 g
                Kofeina 0 mg

                POMIDOR
                Wartość energetyczna 82 kJ (20 kcal)
                Białka 0,9 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Węglowodany 4,1 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Tłuszcze 0,2 g
                [pokaż]szczegółowe informacje
                Woda 94,3 g

                W witaminach i mikroelementach też nieźle pieczarka wypada.
                • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:49
                  Bo pieczarki są wyjątkiem. Fakt.
          • alicia033 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:22
            milupaa napisała:

            > 90-95% z wody,

            czyli tak, jak w pomidorach, ogorkach, cukinii, kapuście, szparagach, dyni, papryce...

            • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:24
              Tylko ze te warzywa są cenniejsze jeśli chodzi o wartości niż grzyby.
          • basiastel Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 10:50
            Pewnie tyle samo wody ma cukinia, czy pomidor i wiele innych warzyw. I rezygnujesz z nich, bo woda tylko?
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:10
        milupaa napisała:

        > 😅 A w rodzinie kiedyś ktoś się poważnie nie zatruł? Może pamięcia pokoleniowa
        > sobie przekazują 😉 Swoją drogą grzybów można spokojnie nie jeść w ogóle, są c
        > iężkostrawne i nie mają żadnych cennych właściwości odżywczych.

        Nie słyszałam o przypadku zatrucia, ale taki sam jest ojciec męża i taki był też dziadek. Kobiety w ich rodzinie jadły grzyby smile Czyli rzeczywiście przekazują pokoleniowo. Kiedy powiedziałaś o braku walorów grzybów- to jakbym męża słyszałasmile Ja odpowiadam na to: są pyszne i mają mnóstwo minerałów.
        • kura17 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:33
          > Nie słyszałam o przypadku zatrucia, ale taki sam jest ojciec męża i taki był
          > też dziadek. Kobiety w ich rodzinie jadły grzyby smile

          Magdalena, przeciez wszystko jest jasne - panowie w rodzinie Twojego meza panicznie boja sie, ze grzybki podane przez panie okaza sie biletem na tamten swiat (mozliwe, ze jest to legenda rodzinna przekazywana przez dodatkowe wyzsze wymiary!) ... wiec jako srodek zapobiegawczy wcale grzybow nie jedza. panie wiedza, co gotuja, wiec nie maja oporow tongue_out
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:36
            kura17 napisała:


            > Magdalena, przeciez wszystko jest jasne - panowie w rodzinie Twojego meza panic
            > znie boja sie, ze grzybki podane przez panie okaza sie biletem na tamten swiat

            😂😂😂 kura coś w tym jest- teść miał trzy żony, a z czwartą też niedawno się rozwiódł, muszę się dowiedzieć, czy któraś nie próbowała go otruć.
              • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:52
                😅
        • hanusinamama Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:19
          Może męża ktoś nastraszył. U mojego męża w rodzinie uważało, się ze wszystkie grzyby są trujące. Tesciowa robiłą bigos z pieczarkami albo pieczarkową na Wigilie...męża nauczyłam jeśc grzyby. Teraz jego ulubiona zupa to grzybowa smile A na kurki to jest w stanie na drugi koniec Polski jechać
      • alicia033 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:11
        milupaa napisała:

        > i nie mają żadnych cennych właściwości odżywczych.

        Updatuj się, bo to już dawno nieprawda.
        www.ekologia.pl/srodowisko/ochrona-srodowiska/wartosci-odzywcze-grzybow-jedz-grzyby-na-zdrowie,16040.html
        Ciężkostrawne też nie są, odkąd zaczęto doceniać rolę błonnika w zdrowym odżywianiu.
        • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:16
          Mi to lotto, grzyby jem sporadycznie a dziecku nie dam długo.
        • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:19

          "Grzyby przede wszystkim składają się z wody (zawierają jej tyle co warzywa), dlatego są niskokaloryczne, dobre dla odchudzających się. Ale trzeba pamiętać, że są także ciężkostrawne, a to za sprawą budulca - chityny, wielocukru o strukturze chemicznej podobnej do celulozy, czyli błonnika. Chityny nie rozpuszczają kwasy żołądkowe, dlatego grzyby najpierw długo zalegają w żołądku, a potem tylko przechodzą przez nasz układ pokarmowy. Dostarczają nam niewielkich ilości soli mineralnych, zależnie od tego, czy ściółka, na jakiej rosną, jest bogata w minerały.

          Oprócz tego zawierają witaminę A w postaci karotenu (najwięcej mają jej kurki - dlatego są pomarańczowe), a także znaczne ilości witamin B1 i B2. Pozostałe witaminy, w tym C, występują w śladowych ilościach. Grzyby są także źródłem białka (pośredniego między białkiem zwierzęcym a roślinnym)."
          • alicia033 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:23
            naprawdę dobrze radzę - updatuj się rzetelnie.
            • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:25
              Sama się apdatuj 😁 Jak dla mnie możesz jeść grzyby codziennie na obiad śniadanie i kolacje, co mnie to obchodzi.
      • memphis90 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:03

        >ciężkostrawne i nie mają żadnych cennych >właściwości odżywczych
        Bzdura. Są o tyle "ciężkostrawne", że zawierają odpowiednik błonnika, czyli chitynę, bardzo korzystne dla naszych jelit. Czy warzywa też nazwiesz "ciężkostrawnymi"? I grzyby mają mnóstwo składników odżywczych, zarówno białka, jak i mikroelementów .
        • chatgris01 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:39
          Po Czarnobylu zawierają też cez-127...
        • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:47
          Tak niektóre warzywa są ciężkostrawne. Co nie znaczy że nie można ich jeść.
        • nocnamagia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:48
          memphis90 napisała:

          >
          > >ciężkostrawne i nie mają żadnych cennych >właściwości odżywczych
          > Bzdura. Są o tyle "ciężkostrawne", że zawierają odpowiednik błonnika, czyli ch
          > itynę, bardzo korzystne dla naszych jelit. Czy warzywa też nazwiesz "ciężkostra
          > wnymi"? I grzyby mają mnóstwo składników odżywczych, zarówno białka, jak i mikr
          > oelementów .
          >

          Kapustne i strączkowe są ciężkostrawne
          • hanusinamama Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:12
            I bardzo zdrowe.
    • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:02
      Ahahaha 🤣 Boska fobia xD

      U nas kością niezgody jest otwieranie okien w zimie, gdy jest największy smog. O ile jak najbardziej lubię porządnie wywietrzone mieszkanie i wiosną czy latem mamy otwarte praktycznie cały czas, to jednak sorry, ale zapach benzopirenu o poranku, to nie jest coś, co znoszę z przyjemnością. Mąż natomiast musi mieć pootwierane okna, najlepiej cały dzień i noc, przez cały rok, inaczej się dusi, głowa go boli, umiera. I tak sobie otwieramy i zamykamy nawzajem. Proszę, tłumaczę, próbuję wprowadzać kompromisy (wietrzenie krótko, przez 5 minut), nie dociera nic.
      • piataziuta Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 13:09
        Czemu sobie jeszcze nie kupiliście oczyszczacza powietrza?
    • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:04
      Fajny temat. Grubo z tą wyrzuconą patelnią. Faktycznie, wygląda to na fobię. U mnie nie będzie tak spektakularnie. W zasadzie tylko jedna rzecz mi przychodzi na myśl. Też kulinarna. Ja mojego nie jestem w stanie przekonać do tego, że niektórych produktów, jak na przykład oliwy i ziemniaków nie trzyma się w lodówce. Ale do niego to kompletnie nie dociera.
      • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:09
        Ziemniaki w lodówce 😃
        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:11
          Mnie bardziej dziwi oliwa w lodówce smile
          • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:34
            Oliwę już tam widziałam, ziemniaków w życiu.
      • alpepe Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:18
        U mnie od lat ziemniaki w lodówce. Olej też w lodówce, oliwy nie : P
        • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:22
          Okazuje się bowiem, że skrobia zawarta w ziemniakach pod wpływem niskiej temperatury zamienia się w cukier . To jednak nie jest jeszcze najgorsza reakcja chemiczna, która może w nich zajść. Gdy przechowywane w lodówce ziemniaki z cukrem zamiast skrobi poddamy obróbce w wysokiej temperaturze, np. podczas smażenia lub pieczenia, zajdzie rakotwócza reakcja chemiczna. Cukier połączy się z kwasem asparaginowym w efekcie tworząc akrylamid – związek chemiczny przyczyniający się do powstawania chorób nowotworowych.
          • ajr27 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:02
            O, to nie wiedziałam.
            Ale czy to oznacza, że dawniej ludzie jedli takie rakotwórcze ziemniaki, bo trzymali je w ziemiankach przez zimę?
            • aandzia43 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:51
              Aleszskont pani kochana, drzewiej to wszystko zdrowe było, nie to co teraz. Owoce z grzybem na skórce i zboże ze sporyszem też wink
            • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:03
              Temperatura w ziemiankach jest stała, ma 5-8 stopni i mikroklimat sprzyjający przechowywaniu żywności (wyguglałam, oczywiście).
              • aandzia43 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 13:03
                Zgadza się. Przemarzanie przechowywanych okopowych zdarzało się jednak nierzadko (bardzo duże mrozy, nieprawidłowe zabezpieczenie ziemianki), a wyrzucić żal bo głód za rogiem. I zjadało się.
          • eliszka25 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 20:40
            alina460 napisała:

            > Okazuje się bowiem, że skrobia zawarta w ziemniakach pod wpływem niskiej temper
            > atury zamienia się w cukier .

            Tak, ale nie w temperaturze, jaka panuje w lodówkowej szufladzie na warzywa i owoce. Przecież ziemniaki, które kupuje się w sklepie czy nawet na bazarze, przechowywane są w chłodniach. W temperaturze pokojowej ziemniaki puszczają pędy i takie są tym bardziej niezdrowe. Proces, o którym mowa zachodzi, gdy ziemniaki chwyci przymrozek, czyli zostaną poddane działaniu temperatury w okolicach zera. W lodówkowej szufladzie na owoce i warzywa, przy dobrze ustawionej temperaturze w lodówce, jest ok. 10 stopni w plusie i żadna reakcja nie zachodzi. Takie przemrożone ziemniaki bardzo łatwo rozpoznać, bo stają się szkliste i słodkawe w smaku.
            • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:05
              Serio masz w lodówce 10 stopni? smile
              • eliszka25 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 01:08
                Czytaj uważnie i może przejrzyj instrukcję swojej lodówki. W zależności od miejsca w lodówce temperatura jest różna. Dlatego np. nie powinno się trzymać mleka na drzwiach lodówki, bo tam temperatura jest wyższa niż na półkach i może być nawet do + 10 stopni. Tak samo nie bez powodu szuflada na owoce i warzywa jest pod szkłem, bo jest to jedno z najcieplejszych miejsc w lodówce i temperatura tam różni się od tej na zwykłych półkach. Poza tym na różnych półkach może być różna temperatura. Poczytaj może nieco o działaniu lidówki zanim zaczniesz się dziwić.

                Co do mojej lodówki, to temperatura ogólna jest ustawiona na +5 stopni, ale w szufladzie na owoce i warzywa zawsze jest wyższa. Nie bez powodu jest ona oddzielona i zamknięta.
    • ichi51e Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:06
      gdyby to byl grzyb to nie dostalabys bolesci zoladka tylko miala ladne epitafium wiec maz nir ma racji.
      dziwak trzeba sie pogodzic
      • kamin Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:13
        "gdyby to byl grzyb to nie dostalabys bolesci zoladka tylko miala ladne epitafium"

        Za Chiny nie rozumiem.
        • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:37
          Czego nie rozumiesz? Od trujacego grzyba miałaby szanse przenieść się na tamten świat smile
          • kamin Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:39
            A gdzie w tej wypowiedzi jest słowo "trujący"?
            • ichi51e Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:22
              gdyby bol byl z powodu grzyba mialam na mysli.
          • droch Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:09
            Większość trujących grzybów nie jest trująca śmiertelnie...
    • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:09
      U nas nie ma. U moich rodziców była jedna-szpinak. Ojciec miał szpinakową traumę. Trauma rozciągała się na wszelkie zielone zupy-kremy i wszystkie zielone "paciaje". Lekarstwem okazała się ekspozycja+modyfikacja: okazało się, że do szpinaku należy dodać boczku. Motto życiowe mojego ojca: "ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek". Po dodaniu boczku zjadł pierogi ze szpinakiem, naleśniki ze szpinakiem. A zielone zupy odczarowały czipsy z boczku i serowe grzanki.
      • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:16
        Haha, to też motto dziadka Żaka z Jeżycjady 😄
        • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:39
          nuclearwinter napisała:

          > Haha, to też motto dziadka

          Wiem smile Podebrałam mu na potrzeby opisania mojego ojca. Pasuje idealnie
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:22
        Nasza znajoma próbowała tak odczarować mojego męża przygotowując pyszne azjatyckie danie z jakimiś ichniejszymi grzybkami, które były tak wkomponowane w potrawę, że nawet bardzo czuły grzybosensor mojego męża nie mógł ich wyłapać. Po zjedzeniu, przyznała, ze potrawa była z grzybami i powiedziała mojemu mężowi z tryumfem w głosie- widzisz, ty lubisz grzyby tylko jeszcze nie jadłeś takich dobrze przygotowanych. Mój mąż był wściekły- coś jak wegetarianin, który dowiaduje się po zjedzeniu zupy, że była ona w zasadzie wegańska, ale ugotowana na kości wink
        • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:52
          magdallenac napisała:

          Po zje
          > dzeniu, przyznała, ze potrawa była z grzybami i powiedziała mojemu mężowi z try
          > umfem w głosie- widzisz, ty lubisz grzyby tylko jeszcze nie jadłeś takich dobrz
          > e przygotowanych. Mój mąż był wściekły- coś jak wegetarianin, który dowiaduje s
          > ię po zjedzeniu zupy, że była ona w zasadzie wegańska, ale ugotowana na kości ;
          > )


          smile no tego nie robię, ani wegetarianom ani gościom co to "rodzynki fuj","grzyby fuj", "szpinak fuj", "skórka pomarańczowa fuj". Zawsze uprzedzam i przygotowuję menu wariantowe. Na ojca podziałało: "zobacz, tu jest boczek, lubisz boczek" 😃
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:55
            Mój ojciec jest taki sam za boczek i bekon dałby się pokroić smile
        • kaka-llina Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 15:29
          Moja znajoma (też grzybofobka) zarła moje pierogi z miesem latami i je uwielbiała.... Kiedys przyszła na pierogi ale ja jeszcze je robiłam (kompletnie o tej jej fobii zapomniałam bo ona ma ich sto pięcset i nie chce mi sie pamiętać). Do farszu miesnego zawsze dodaje smazone pieczarki z cebulą... zobaczyła, rzeczone pieczarki i dupa, pierogów wiecej nie zjadła (z 10 lat żarła cała szczesliwa, jakie pyszne).....
      • kura17 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:34
        > Motto życiowe mojego ojca: "ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek".

        Daniela, pozdrow prosze serdecznie tate.
        to rowniez moje motto zyciowe!
        • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:43
          Dziękuję, Kuro. On też Cię serdecznie pozdrawia znad miski z białym serem, który właśnie rozrabia do drożdżowego ciasta (dostal robotę, bo marudził)
          • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:48
            Tylko żeby boczku nie dosypał...
            • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:54
              To nie jest wykluczone. Anegdota rodzinna głosi, że dziadek taki właśnie placek zagryzał wiejską kiełbasą.
              • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:11
                Ja wczoraj czekoladę zagryzłam śledziami (nie jestem w ciąży). W zupełności dziadka rozumiem.
                • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:11
                  Ja też rozumiem, bardzo lubię połączenie słodkiego z ostrym lub słonym. Jeden z moich ulubionych zestawów z wietnamskiej restauracji to pikantny kurczak z warzywami zagryzany smażonym bananem w cieście, mega ostre z mega słodkim ❤️
              • panna.nasturcja Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:54
                Moja ciocia tak jadła. Ciasto drożdżowe z kruszonka, ale bez żadnych dodatków typu owoce, ser, rodzynki. Smarowała masłem i do tego kiełbasa.
                • basiastel Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 16:16
                  Miałam koleżankę, która jadła kiełbasę z dżemem.
          • kura17 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:14
            > (dostal robotę, bo marudził)

            ja to samo robie z dzieciakami!! big_grin
            • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:25
              Niestety, "aktywny senior" (nie cierpię tej zbitki, ale niech będzie) w pandemii się nudzi. Jak te dzieci w czasie deszczu 😉
        • ichi51e Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:24
          dla takich wymyslono posypke co wszystkiemu (nawet lodom) daje boczkowy posmak
      • sasha_m Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 09:14
        daniela34 napisała:

        >Motto życiowe mojego ojca: "ze wszystkich łakoci najb
        > ardziej lubię boczek".

        Swój chłop 😍 Pozdrów tatę!
        • daniela34 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 10:55
          Dziękuję z pozdrowienia smile
    • lilia.z.doliny Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:12
      Wywalenie mi czegos do śmieci z powodu własnych psychicznych jazd nie jest jednak tak bardzo light.
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:25
        Ja z garnków mogłabym mieć tylko głęboki rondel, patelnia była własnoręcznie zakupiona przez mojego męża, więc nic mojego nie wywalił wink
        • tiszantul Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:13
          "Ja z garnków mogłabym mieć tylko głęboki rondel, patelnia była własnoręcznie zakupiona przez mojego męża, więc nic mojego nie wywalił"

          Grzyby na patelni były Twoje.

          Poza tym - mąż zabrał Ci swoją patelnię i wywalił, wszystko OK, bo to była jego patelnia, jego własność? W takich okolicznościach warto mieć swoją patelnię

          Grzyby na patelni były Twoje
          • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:17
            Ofiary przemocy często bronią męża oprawcę
            Nie żeby to miało coś wspólnego z autorka ale tak mi się tylko skojarzyło
            • basiastel Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 16:24
              Dokładnie tak, mój eks - przemocowiec, kiedyś wyrzucił do śmieci swieżo upieczony, jeszcze gorący kawał karkówki ( tak ze 3 kg), bo ją doprawiłam dodając majeranku, a on miał widocznie inną wizję. Wyjęłam z kosza, zaniosłam biednym sąsiadom, którzy mieli psa i chłop nie dostał żreć. To był jego pierwszy popis. Gdybym wiedziała, co nastąpi potem, wywaliłabym go od razu z domu.
        • canaille Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:17
          Twoje, nie Twoje, bardzo nieeko. Oby znalazła nowego właściciela...
          • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:16
            Wciągnęłabyś czyjąś patelnię ze śmietnika, żeby było eko?
            • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 09:20
              Patelnie nie wywala się przecież do śmieci mieszanych, tylko wywozi na plac recyklingowy, czy jak on się zwie w Polsce...
              • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 09:34
                autorka mieszka w ameryce a oni sa raczej zacofani jesli chodzi o ochrone srodowiska
    • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:21
      Że polecę ematką , czyli uczepi się szczegółu i drąży : zrozum starego, Ty też masz jakiś rodzaj fobii polegającej na tym, że nie mogłabyś znieść gdyby ktoś o Twoim mężu źle napisał, stąd te zastrzeżenia w poście że przecież on jest cool tylko te grzyby. Z Twojego postu najbardziej to mnie zaciekawia 😜😜😜 skąd u Ciebie ta fobia
      • alina460 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:23
        To zapewne fobia nabyta lekturą forum smile
        • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:26
          Też może być. Jeszcze przeszło mi do głowy że M chciała napisać : mam fajny związek cieszę się nim ale nie umiała tak z otwartą przyłbicą. No lęk przed emamą zrozumiały.
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:30
            tereso napisała:

            > Też może być. Jeszcze przeszło mi do głowy że M chciała napisać : mam fajny zwi
            > ązek cieszę się nim ale nie umiała tak z otwartą przyłbicą.

            E nie, o tym wielokrotnie pisałam otwarcie. Czemu miałabym się wstydzić dobrego związku?
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:27
        To nie fobia, to praktyka na ematce, za mniejsze przewinienia wystawiało się tutaj walizki.
        • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:32
          Walizki za grzyby 🤣🤣🤣
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:38
            Nie śmiej się, mąż mnie traktuje jak radioaktywną, dopóki nie umyję zębów po zjedzeniu grzybów- tu już blisko do wystawiania walizek wink
            • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:49
              To jedz je po kryjomu 😜
        • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:37
          Dobra już nie drążę 😁 mechanizm analizy czasem mi się włącza z automatu bo lubię rozumieć. Ale przyjmuję że jakby kazały wystawić walizki to byłabyś w kropce 😁
          A grzyby ja tak lubię że chyba działałabym z kontrabandąsmile
          • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:39
            Oczywiście to żarty.
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:43
            tereso napisała:


            > Ale przyjmuję że jakby kazały wystawić walizki to byłabyś w kropce

            Kwestię grzybów, jak i inne fundamentalne rzeczy w związku (ilość dzieci, styl życia) omówiliśmy zanim się pobraliśmy, więc byłam lojalnie uprzedzona i wiedziałam na co się piszę, wychodząc za mąż za grzybofoba wink
            • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:00
              To uff.
              Polecam boczniaki sklepione octem balsamicznym w razie gdybyś była kiedyś zła na męża 😅 połączysz przyjemne z pożytecznym
            • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:14
              Serio omowiliscie ze nie masz prawa jeść czegoś w jego pobliżu ? I ze będzie wyrzucał garnki jak złamiesz ten zakaz ????

              Szacun dla ciebie

              O ile posiadanie fobii doskonale rozumiem, to jednak jego zachowanie wobec ciebie to rodzaj przemocy, skoro sobie pozwala na tak wiele tutaj to pewnie świadczy o twojej pozycji w tym wątku ......
              • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:15
                * w tym związku sad(((
              • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:24
                Tak, omówiliśmy, że muszę zasłaniać twarz kwefem, kiedy jem grzyby i przez tydzień spać w osobnej alkowie, a podczas wigilijnej kolacji dzielimy stół parawanem na czas spożywania przeze mnie barszczu z uszkami.
                • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:29
                  Ale to co opisałaś to trochę w tym stylu niestety

                  Jakby mi tak ktoś zaczął histerycznie czegoś zabraniać to bym miała na to ochotę 24 godziny na dobę
      • malgosiagosia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:50
        tereso napisała:

        Z Twojego postu najbardziej to mnie zaciekawia 😜😜😜 skąd u
        > Ciebie ta fobia

        Mnie tez to zaciekawilo i tez wiem dlaczego Autorka watku sie boi, a wlasciwie kogo. Pojde dalej i zapytam, jakiego rodzaju to "fobia", ze mimo leku przed najazdem na jej meza, Autorka pisze jednak o nim, niezbyt pochlebnie? Co to za przymus?
        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:00
          malgosiagosia napisała:


          > Mnie tez to zaciekawilo i tez wiem dlaczego Autorka watku sie boi, a wlasciwie
          > kogo. Pojde dalej i zapytam, jakiego rodzaju to "fobia", ze mimo leku przed naj
          > azdem na jej meza, Autorka pisze jednak o nim, niezbyt pochlebnie? Co to za prz
          > ymus?

          Bałam się dokładnie tego co powyżej- rozkmininania i rozbijania na atomy luźnego wątku, który miałam ochotę założyć w sobotę rano przy porannej kawie.
          • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:05
            Chyba każdy człowiek wie że najfajniejsza osoba, a pewno taki jest Twój mąż,może mieć jakieś jazdy. Maz mnie w ogóle nie zadziwił tylko ta Twoja potrzeba. Nie chciałam natomiast zrobić Ci absolutnie przykrości, raczej chciałam lepiej zrozumieć skąd to.
            • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:06
              I odpowiedź zrozumiałam, więc nie drążę.
            • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:14
              Założyłam kiedyś wątek o mojej teściowej i jednym konkretnym problem, który próbowaliśmy rozwiązać. Nie dodałam w starterze, że naprawdę ją lubię, podziwiam za odwagę i ja jako ja (nie jako matka jej wnuczki, czy żona jej syna) mam z nią bardzo dobre stosunki. Podwątki zaczęły żyć własnym życiem i za późno już było, aby udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Tutaj chciałam tego uniknąć.
              • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:31
                Jak widać się nie da. Mój cel był inny, ale w kontekście ematki to chyba nie ma znaczenia, muszę być ostrożniejsza na przyszłość i swoje podwatki snuć w głowie. Tylko w ten sposób nigdy ich nie zweryfikuję.
                • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:39
                  tereso napisała:

                  > Mój cel był inny, ale w kontekście ematki to chyba nie ma
                  > znaczenia, muszę być ostrożniejsza na przyszłość

                  To właśnie denerwuje mnie to, że tutaj na ematce, aby nie dostać zyebki, albo jakiejś dogłębnej, pokręconej analizy trzeba być OSTROŻNYM i dziesięć razy zastanowić się co się pisze i jak się pisze. Zastanawiam się ile świetnych pomysłów na wątki nigdy nie zostało zrealizowanych, właśnie z tego powodu.
                  • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:47
                    A ja myśle ze ty byłaś mega ostrożna bo zaczęłaś od litanii jaki mąż jest super .....
                    Żeby na końcu ukryć małymi literkami rzeczywistość ........
                    Po co ten wykład o wspaniałości męża jeśli wątek jest tylko i wyłącznie o śmiesznych fobiach/grzybach ? Twoja podświadomość wysyła sygnały żeby się ratować ?
                    • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:52
                      zlota.ptaszyna napisała:

                      > A ja myśle ze ty byłaś mega ostrożna bo zaczęłaś od litanii jaki mąż jest super
                      > .....
                      > Żeby na końcu ukryć małymi literkami rzeczywistość ........

                      OT- znak przestankowy, którego próbujesz użyć nazywa się wielokropkiem, wbrew swojej nazwie wielokropek nie ma wielu (ile się chce) kropek. Ma je trzy, zawsze trzy.
                      • chatgris01 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:20
                        Magdallenac, karmisz trolla. Szkoda fatygi wink
                  • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:50
                    To jest prawda, ja sama nieraz się gryzę w język, by nie napisać czegoś, co ktoś mi potem będzie miesiącami wypominał 😉 Wolę pisać nudne, neutralne rzeczy niż potem czytać jakieś psychoanalizy na swój temat, bo to dość nieprzyjemne w sumie.
                    • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:00
                      Szkoda co nie? Tyle fajnych wątków nigdy nie dostało prawa do życia wink
                    • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:07
                      Tak ale największa słabość ematki jest jej największą siłą. Usłyszysz tu rzeczy i skojarzenia które ludzie pomyśla ale w realu nie powiedzą. W tej konkretnej sytuacji też wyszło że ja zaczęłam jakieś czerpanie a serio myślałam o mężu M dobrze, natomiast jej sposób prowadzenia wątku mnie zastanowił . Ja na ematce bardzo często gryzę się w język, częściej niż w życiu, żeby komuś przykrości nie sprawić, w życiu na bieżąco widać intrncje, można wyjaśnić tu nie do końca. Ja z wątku wyniosę wniosek że dalej mam się gryźć.. Jestem dość impulsywna więc to trudne. Gdyby Magdallenac była dla mnie anonimowym nickiem na pewno bym nie napisała ale ja lubię, sądziłam, że mogę sobie pozwolić na szczere spostrzeżenie, ale zajarzylam, że nie bardzo. I ok, człowiek jak prezydent, ciągle w procesie uczenia się...
                      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:18
                        Widzisz tereso, ja nie mam nic przeciwko takiej szczerej, życzliwej wiwisekcji, bywa naprawdę pomocna i pozwala spojrzeć na różne kwestie pod innym kątem. Problemem jest stado sępów, które w takich podwątkach rzuca się na autora, jak na padlinę i zaczyna manipulować, nadinterpretować i dopisywać jakieś własne ekstrapolacje. Robią to zazwyczaj w sposób zaczepny i obcesowy strzelając na oślep, obrażając autora i jego bliskich.
                        • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:27
                          Przyjęłam,ok.
                        • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:37
                          Ale mogłabyś jeszcze coś napisać więcej o tej patelni? To było na początku związku czy niedawno ?
                          Czy gotowałaś grzyba w domu wcześniej i wtedy nie wyrzucał ci a teraz wyrzuca Garnki?
                          czy to jakieś zmiany w jego zachowaniu odnosnie twojej osoby i pozwalanie sobie na coraz gorsze traktowanie ?
                  • malgosiagosia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:52
                    magdallenac napisała:


                    > To właśnie denerwuje mnie to, że tutaj na ematce, aby nie dostać zyebki, albo j
                    > akiejś dogłębnej, pokręconej analizy trzeba być OSTROŻNYM

                    W watku o Texasie wyzwano czlowieka od bezmozgowcow, durniow itd. I jakos nic nie napisalas. Nie zdenerwowalo Cie to?
                    • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:59
                      malgosiagosia napisała:


                      >
                      > W watku o Texasie wyzwano czlowieka od bezmozgowcow, durniow itd. I jakos nic n
                      > ie napisalas. Nie zdenerwowalo Cie to?
                      >
                      Czy Ty jesteś trollem małgosiugosiu?
                      • malgosiagosia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:23
                        magdallenac napisała:

                        > Czy Ty jesteś trollem małgosiugosiu?

                        Kop pomozej pasa?
                        Jesli ja jestem trollem, to Ty tez nim jestes. I co to w ogole znaczy?
                        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:34
                          Znaczy to, że nie rozumiem, dlaczego miałbym kogoś bronić w jakimś wątku.
                          • malgosiagosia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:48
                            magdallenac napisała:

                            > Znaczy to, że nie rozumiem, dlaczego miałbym kogoś bronić w jakimś wątku.

                            Rozumiem i tez nie bronie, chociaz czasem mnie korci. A nacisnelas na kosz?
                            Napisalas, ze Cie denerwuje, ze na tym forum trzeba byc bardzo ostroznym. Ja nigdy nie napisalabym tutaj o swojej rodzinie, dzieciach, mezu ani nawet o przyjaciolach - o nikim kogo kocham. Zadalam Ci pytanie o powod zalozenia watku, bo mialam te same mysli jak Tereso. To tak gwoli wyjasnienienia moich intencji.
                  • alicia033 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:43
                    magdallenac napisała:

                    > To właśnie denerwuje mnie to, że tutaj na ematce, aby nie dostać zyebki, albo jakiejś dogłębnej, pokręconej analizy trzeba być OSTROŻNYM i dziesięć razy zastanowić się co się pisze i jak się pisze.

                    Imo nie ma sensu się nad tym zastanawiać, bo tu można oberwać dokładnie za wszystko wink.
              • asia.sthm Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:52
                magdallenac napisała:

                > Założyłam kiedyś wątek o mojej teściowej i jednym konkretnym problem, który pró
                > bowaliśmy rozwiązać. Nie dodałam w starterze, że naprawdę ją lubię, podziwiam z
                > a odwagę i ja jako ja (nie jako matka jej wnuczki, czy żona jej syna) mam z nią
                > bardzo dobre stosunki. Podwątki zaczęły żyć własnym życiem i za późno już było
                > , aby udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Tutaj chciałam tego uniknąć.

                Slusznie czynisz pilnujac sie kiedy zamierzasz przedstawic bliskie ci osoby. Watek o tesciowej akurat pamietam bo fatalnie ci wyszlo zaprezentowanie tej kobiety. Wielblad ci wyszedl wtedy dwugarbny mowiac delikatnie.
                Teraz lepiej ale jednak nie dla wszystkich zrozumiale twoje zamierzenie. Ta glupia patelnia tak jakby
                symbolizowala cos zlego tak jak wtedy jeden pieczony burak big_grin
                Sorry, teraz juz bede cie kojarzyla: co gorsze na dobre intencje, patelnia czy burak?
                • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:07
                  O dzięki za ten wątek, nie widziałam go wcześniej a rzuca światło na wątek patelniowy

                  Skoro mąż się tak pogardliwie wypowiada o swojej matce to również się nie nauczył ze należy szanować członków swojej nowej rodziny i tego nie robi
          • malgosiagosia Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:07
            magdallenac napisała:


            > Bałam się dokładnie tego co powyżej- rozkmininania

            Ale na tym forum rozkminianie jest nieuniknione i dlatego mnie ciekawi, dlaczego mimo obaw, zalozylas ten watek?
            • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:17
              Może dojrzewa żeby coś zmienić, mało tu było enatek które zakładały takie wątki a potem rozwodziły się itp
          • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:21
            Lajtowy wątek o tyranie ?
            Serio pierwszy raz słyszę żeby partner terroryzował drugiego żeby ten nie mógł czegoś jeść .....
            Jeszcze rozumiem ze jesz np żywe dżdżownice ale najzwyklejsze grzyby które nawet nie maja zapachu ?
            Kamon
            • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:25
              zlota.ptaszyna napisała:

              > Lajtowy wątek o tyranie ?

              Tu masz tereso odpowiedź na swoje pytanie.
              • gama2003 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:15
                Zauważ kto Ci o tyranie pisze. Troll ciułacz.

                I jak mąż tylko grzybami rzuca i patelniami własnymi, dałabym szanse i śmiala się z niego za plecami. Skoro fobia dziedziczna, to pewnie wdrukował sobie, że grzyby trują i trudno. Nidyrydy inaczej.

                Skoro nie wydłubuje Ci z ust i przemocą żołądka nie płucze to luz. Niech nie je, będzie więcej dla Ciebie.
                ( mnie na ten przykład obrzydzają podroby wszelakie, jesli z taką siłą Twojego męża od grzybów odrzuca to ja chłopa rozumiem)
              • tereso Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:24
                Niektórych nicków nie czytam, ale wierzę na słowo, że uwolniłam potwory ...
    • berdebul Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:40
      Za wywalenie patelni wystawiłabym walizki. Mam mało patelni, wybranych ze względu na funkcję i kosztowały miliony monet. wink
      Grzyby uważam za niegroźnego fioła, dopóki nie marudzi jak zamawiam.
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:48
        Musiałby sam siebie wyprowadzić, bo garnki i patelnie to jego domena- dodatkowo użyłam jakiejś patelni z kompletu, którą bardzo trudno było odkupić. Dodam, że on tej patelni nie wyrzucił w złości- po prostu chciał być pewien, że nic nigdy na niej nie ugotuje dla siebie. Patelnia została skażona.
        • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:26
          A jeśli ty zjesz te grzyby poza domem to przecież przynosisz ich resztki na zębach, ustach i dłoniach
          A potem ładują w jego sedesie


        • tiszantul Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:17
          "Dodam, że on tej patelni nie wyrzucił w złości"

          Wyrzucił z całkowitą obojętnością, psychopatyczny brak uczuć i empatii...
          • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:19
            No właśnie
            Ciekawe jak to wyglądało
            Bo w sumie mógł wyrzucić po kryjomu tak żeby autorka w ogole nie zauważyła i nie byłoby sprawy, ale jednak zrobił to przy niej
        • berdebul Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:40
          Zmieniam zdanie. W tej sytuacji powinien wystawić walizki Tobie. Egzekucja patelni z kompletu to musiał być ból.
        • basiastel Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 21:51
          I nie widzisz, że to jest chore?
          • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 23:10
            Biorac pod uwage, ze przez 16 lat w zwiazku jest to najgorsze przewinienie mojego meza, biore go z ta choroba 😉
      • cruella_demon Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 15:37
        Ja bym zaprowadziła do psychiatry.
    • bib24 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:54
      może mieć uczulenie i wtedy nawet zapach mu przeszkadza i powoduje bole brzucha. mam takie przypadki po rodzinie i niestety trzeba się dostosować.
      • koraleznasturcji Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 17:09
        Poza tym stosunkowo dużo ludzi źle trawi grzyby. Nie umiera od nich, nie wymaga hospitalizacji, po prostu cierpi jakby zjadła gwoździe z cementem. Jeżeli ktoś taki parę razy został w przedszkolu "zachęcony" do "pysznej zupki", pewnie w końcu nabawił się fobii i ostrej reakcji na sam tylko zapach.

        Jak mąż poza tym jest w porządku, to nie ma co chłopa skreślać. To pewnie nie jego wina, że tak mu te grzyby przeszkadzają.
    • szaraiwka Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 13:54
      U nas była bardzo gruba kość niezgody. Finanse. Ja byłam oszczędna (w sensie potrzebuje mieć oszczędności na tzw czarna godzinę i np płacenie za czterogwiazdkowe hotele, gdy spedzam czas w górach czy nad morzem głównie na dworze uważam za rozrzutność) a on rozrzutny (snob dla którego marka, gwiazdka itd znaczy wszystko nawet jak ma być za pożyczone). Nie jesteśmy już od dawna razem. On chyba musiał zacząć oszczędzać nie mając na kim pasożytować, a ja zaczęłam sobie pozwalać na więcej mając poczucie kontroli nad wydatkami. Doszliśmy czyli do złotego srodka. Ale osobno smile
    • primula.alpicola Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:17
      Jego pra pra pra pradziad został otruty grzybami przez żonę i ma teraz fobięwink
      Nasze kości niezgody, hmmm... zimno/ciepło może. Ja lubię spać w chłodzie, on nie lubi.
      No i temperamentem się różnimy, i to czasami powoduje spięcia.
    • szybki-lisek Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:30
      Magdalleno, czy taki los spotyka tez wyrafinowane,wykwintne trufle, drogie jak niewiemco?😉 Lub poczciwe mun, bez których chińszczyzna to nie to samo?

      Ale jak mąż fajny to obyłabym się bez jakiegoś przysmaku. I tak odmawiam czasem sobie np zielonej cebulki do jajecznicy czy kanapek, bo trochę potem jednak czuć 😊 a wolę przytulanko przed tv😄
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:41
        szybki-lisek napisał(a):

        > Magdalleno, czy taki los spotyka tez wyrafinowane,wykwintne trufle, drogie jak
        > niewiemco?😉 Lub poczciwe mun, bez których chińszczyzna to nie to samo?

        Dla mojego męża grzyb to grzyb, żaden nie ma taryfy ulgowej- wszystkie są fugusami i traktowane na równi z pleśnią.
        • aqua48 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:11
          magdallenac napisała:

          > Dla mojego męża grzyb to grzyb, żaden nie ma taryfy ulgowej- wszystkie są fugus
          > ami i traktowane na równi z pleśnią.

          Niewykluczone, że mężczyźni w rodzinie męża mają jakiś defekt genetyczny i na grzyby są po prostu uczuleni. Odrzuca ich od tego co im szkodzi po prostu. Obserwowałam podobny przypadek w innej rodzinie z..rybami.
    • chatgris01 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:30
      Nie mamy kości niezgody. Jedyną wadą mojego męża jest straszliwe kruszenie (chlebem), ale biorąc pod uwagę to, że innych wad (z mojego punktu widzenia) nie ma, a ja nie jestem PDD, to stwierdziłam, że taką wadę jestem w stanie wytrzymać (tym bardziej, że w podziale obowiązków domowych odkurza on suspicious )
      • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:47
        Straszliwe kruszenie chlebem 😂 też super wada ❤️ Mój też w sumie kruszy... I to nieraz w łóżku, czego nie cierpię, ale póki na swojej połowie, to jakoś to znoszę.
        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:55
          Kurczę, okruchy to mija fobia, kiedy ktoś je w łóżku to nawet, kiedy nie kruszy moje mentalne oczy widzą sypiącą się lawinę okruchów. Brrrr
          • chatgris01 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:58
            A ne ne, w łóżku nie ma nigdy, w sypialni żadne z nas nie jada.
            • chatgris01 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:59
              A, doczytałam, że to nie do mnie big_grin
              (czytanie "od najnowszego" ma swoje wady)
            • nuclearwinter Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:12
              Też tego nie cierpię, na szczęście raczej rzadko mu się to zdarza. I też nie lubię okruchów, poza tym jestem jak księżniczka na ziarnku grochu, wszystko mnie w nocy gniecie. Taki zabłąkany okruch brrr... I ble!
      • rosapulchra-0 Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 14:52
        Mój też kruszy. Ale nauczył się w kuchni, w której własnoręcznie myje podłogę.
        • rosapulchra-0 Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 14:52
          *Ale nauczył się jeść w kuchni
        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 15:08
          U mnie wszyscy oprócz mnie kruszą, łącznie z kotem 😩 Ja nie rozumiem, co to za problem wziąć talerz i trzymać pod paszczą z której się sypie.
          • mallard Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 07:39
            magdallenac napisała:

            > Ja nie rozumiem, co to za problem wziąć talerz i trzymać pod paszczą z której się sypie.

            Powiadam Ci, - to JEST problem. 😉
    • ulla_cebulla Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:34
      Grzyby to, jak wiadomo, kosmicismile Może twój mąż nie chce się zadawać z "obcymi"? Swoją drogą czytałam niedawno artykuł o planach kolonizacji Marsa i według NASA grzyby mają odegrać w tym kluczową rolę.
    • abecadlowa1 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:44
      Rozumiem twojego męża. Też nie jem grzybów. Nie jestem strachliwa, wręcz odwrotnie wiele niebezpiecznych aktywności jest dla mnie bardzo atrakcyjnych. Ale grzyby to nieakeptowalny przeze mnie poziom ryzyka. Nie jem i nie pozwalam jeść luziom których kocham.
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:56
        abecadlowa1 napisała:

        nieakeptowalny przeze mnie poziom ryzyka. Nie jem i nie pozwalam jeść lu
        > ziom których kocham.

        Nawet poczciwa, swojska pieczarka?
        • abecadlowa1 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:50
          Z racji samej przynależności do toksycznego królestwa fungi, pieczarka też jest podejrzana 😉
          A tak zupełnie serio, to lęk nie pozwala mi ocenić racjonalnie poziomu ryzyka spożywania poszczególnych grzybów.
          Ponieważ jedzenie jest jedną z większych przyjemności, to odrzucam możliwość spożywania czegoś co wywołuje tak silny dyskomfort jak grzyby. Nie po to jem, żeby się przy tym stresować.
          • tiszantul Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:20
            Zupa grzybowa to rosyjska ruletka
    • pocieszka Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 14:55
      Mój też grzybów nie tknie, nawet kiedyś z łaski na uciechę kupił sobie książkę kucharską "Potrawy bez grzybów", i w gotowych daniach też to "paskudztwo" wyczuje, ale ja grzyby w domu jadam, najwyżej słucham jojdania, że "śmierdzi", jak coś grzybowego pichcę. Teść też z frakcji antygrzybowej.
    • bywalec.hoteli Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:08
      Radziły Ci już wystawić walizki za drzwi albo zrobić dżichad? big_grin
    • mashcaron Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:09
      magdallenac napisała:

      > wszystko to obrzydliwy, obmierzły fungus.

      🤣🤣🤣
      U nas ostatnio wszystko jest kością niezgody bo mąż ma dietę wątrobową od lekarza a ja go pilnuję jak Cerber i się biedak wścieka :p
      • lumeria Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 13:53
        > ja go pilnuję jak Cerber

        Nie dziw, ze biedaczek się wystraszył skoro juz go traktujesz jak grzesznego umrzyka big_grin
    • geez_louise Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:34
      Rozumiem Twój ból, miałam męża z fobiami spożywczymi, a jego rodzina była jeszcze gorsza. Różne gorsze straszności staram się mu zapominać, ale nadal jak smażę krewetki, to mignie mi przed oczami mina tego dziada.

      Jak po nim trafiłam na faceta z którym idealnie dogadywałam się kulinarnie, to nawet w pierwszym tygodniu związku wyrywała mnie z łóżka dzika potrzeba wspólnego gotowania i łażenia po knajpach.
    • rozwiane_marzenie Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 15:51
      Mogłabym podać sobie rękę z Twoim mężem. Może nie mam fobii, ale grzyby mogłyby nie istnieć. A już największy ubaw mam jesienią, mieszkam w małym miasteczku i gdy przychodzi pora grzybobrania, ludzi po prostu głupieją, jeden przed drugim, kto pierwszy, kto ma lepsze, kto ma więcej, kto ma większe... a ja tylko obserwuję i śmieję się z boku. To jest jakieś chore, bo okazuje się, że to oni mają fobię grzybową, nie ja big_grin
      • kamin Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 16:20
        "bo okazuje się, że to oni mają fobię grzybową, nie ja "

        Chyba nie rozumiesz znaczenia słowa fobia.
        • milupaa Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:18
          Oni mają fobie, że nie znajdą żadnego grzyba albo znajdą za mało 😉
          • rozwiane_marzenie Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 20:50
            No dokładnie big_grin. A kamin Ty tak wszystko serio traktujesz?
      • aandzia43 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:01
        Coroczne powszechne ocipienie grzybobraniowe zadziwiać mnie chyba nigdy nie przestanie. Ale konsumować efekty atawistycznego zbieractwa lubię.
        • mallard Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 14:06
          aandzia43 napisała:

          >Ale konsumować efekty atawistycznego zbieractwa lubię.

          Amanita phalloides lubi to! 😉😉😉
    • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:12
      Koscia niezgody sa:

      Ogorki kwaszone ( what on earth stinks in that clay pot? Did you do that rotten cucumbers again? Yuck!)

      Pierogi ( znane jako awful wanna be ravioli)
      Bigos ( cabbage Polish disaster)

      Kluski wszelakie z wyjatkiem szarych sa nazywane horrible dumplings

      Potrawy wigilijne w wiekszosci.
      Sernik ( stodgy awful cake jest to podobno)

      Na szczescie poza Marmite ja jestem dosc tolerancyjna w druga strone
      • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:25
        big_grin Mój się nauczył jeść i polubił wszystkie polskie potrawy za wyjątkiem karpia. Tu gdzie mieszkamy karp jest rybą niejadalną i wędkarze karpiem pogardzają wink Ludzie mi nie wierzą, że jemy karpia na wigilię.
        • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:32
          oo tak, karp to jest faktycznie ryba godna pogardy w naszym domu tez ( bog jeden wie dlaczego ale tak jest)
      • mashcaron Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:30
        A to mój ogórków kiszonych i kiszonej kapusty też nie lubi :p pierogi je z pesto a gołąbki posypuje parmezanem 😅
        Za to bardzo lubi barszcz ukraiński wink
        Klusek nie robię, ale w Polsce jadł kartacze i kluski śląskie i nie pluł, choć do zachwytu było daleko :p
        • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:34
          Barszcz ukrainski u nas = "that beetroot liquid"
          • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:36
            Proncess ale twój facet ma chyba zdiagnozowane zaburzenia wiec to zupełnie coś innego
            • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:07
              w takim stopniu ma te zaburzenia jak polowa tego forum tyle ze nie ma w nim tyle jadu i jest bardziej inteligentny


              A tak na serio: wielu Anglikow nie lubi polskiego jedzenia. NIe w ich guscie sa nasze kwasne smaki
              Moj poprzedni partner przed tym tez mial podobne podejscie do polskiej kuchni.
      • bywalec.hoteli Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 16:43
        princesswhitewolf napisała:

        > Koscia niezgody sa:
        > Ogorki kwaszone ( what on earth stinks in that clay pot? Did you do that rotten
        > cucumbers again? Yuck!)
        > Pierogi ( znane jako awful wanna be ravioli)
        > Bigos ( cabbage Polish disaster)
        > Kluski wszelakie z wyjatkiem szarych sa nazywane horrible dumplings
        > Potrawy wigilijne w wiekszosci.
        > Sernik ( stodgy awful cake jest to podobno)

        Princess, to już jakaś przesada, żebyś Ty gotowała takie pyszności a on tak grymasił.
        Przecież kuchnia angielska jest uboga i nie ma nawet startu do polskiej kuchni!

        I nie wystawiłaś takiemu malkontentowi walizek?
      • kaka-llina Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 16:57
        Z tego co wymieniłaś mój zje wieszość i bardzo lubi smile Ale też ma problem z grzybami.. tzn w bigosie są ok (nasze polskie suszone) jako dodatek do sosu, w uszkach zje... Ale zupy rzybowej nie tknie i sosu grzybowego tez nie. Karp jest absolutnie niejadalny i on nawet nie bedzie próbował, zreszta wiekszość wigilijnych potraw jest bleee dlatego Wigilii nie robimy.
        Kluski wszelakie uwielbia smile
    • swiezynka77 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 17:16
      Mój mąż ma mnóstwo fobii spożywczych, nie jada ok 80% rzeczy które ludzie jedzą, ale nie zabrania mi jeść
      • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:36
        a widzisz i tu jest moj blad. Ja go nieustannie namawiam do polskiej wigilii. A z ogorkiem kwaszonym to go mozna ganiac wokol stolu i bedzie uciekac. 51 latek ha ha
        • zlota.ptaszyna Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:37
          Po co gania się autystyka ?
          • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:10
            bo niektorzy maja wysokie EQ i lubia sie wyglupiac czasem, nie zaracili wewnetrznego dziecka

            dla mnie to on taki autystyk jak z koziej dupy traba. Aspie sa indywidualistami, ale nie sa to osoby ulomne.
        • swiezynka77 Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 10:20
          princesswhitewolf napisała:

          > a widzisz i tu jest moj blad. Ja go nieustannie namawiam do polskiej wigilii. A
          > z ogorkiem kwaszonym to go mozna ganiac wokol stolu i bedzie uciekac. 51 latek
          > ha ha

          dla niego to też jest zabawne?
          • rosapulchra-0 Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 20:05
            Patrz: odpowiedz wyżej.
    • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 18:12
      Mój wierzy w horoskopy. To niby wydaje się niegroźne, to jest pomimo tego wykształcony, inteligentny facet... Ale to największa kość niezgody, bo ja ludzi wierzących w horoskopy itp uważam za imbecyli i w jakimś stopniu (dużym) za ułomów. Nie wiem jak długo wytrzymam dyskusje, że barany są takie owakie, a bliźnięta śmakie srakie. Pewnie się skończy rozwodem.
      • em_em71 Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:09
        Ooo, przepraszam, ale z racji wieku, doświadczenia życiowego, tabunów poznanych ludzi, etc., z całą pewnością mogę stwierdzić, że koziorożce są nadmiernie ambitne, ewentualne ułomności nadrabiają pracowitością, bliźniaki niby fajne, ale jest dobrze póki "moje na wierzchu", raki i panny są przewrażliwione na swoim punkcie, lwy sr... wyżej niż mają 4 litery, a wagi są cool i zawsze się dogadamy big_grin
        Mąż spod jakiego znaku? wink
        • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:11
          naprawde kazdy rozsadny astrolog nie sprowadza ludzi do 12 kategorii ludzi.
          • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:26
            Rozsądny astrolog powiadasz 😂
            • princesswhitewolf Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 09:37
              za malo wiesz w temacie by sie wypowiadac
              • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 24.02.21, 15:17
                Guano wiesz, co ja wiem i w jakim temacie 😂
        • magdallenac Re: Kość (grzyb) niezgody 20.02.21, 19:14
          Nie wierzę w astrologię nic a nic, ale dodam jeszcze, że koziorożce są do bólu skąpe, a bliźnięta powierzchowne i od małego wiadomo, że nic dobrego z nich nie wyrośnie. Ryby są marudne i płaczliwe. Mówię to ja bliźniak ,matka ryby, posiadająca exa koziorożca big_grin
          • babie.lato16 Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:30
            Ee, bliźnięta kojarzą mi się z pozytywnymi cechami. Z jedną malutką różnicą: te urodzone w maju są nietowarzyskie, a te z czerwca - bardzo towarzyskie! Tak ktoś mi to kiedyś objaśniałwink
            • kaka-llina Re: Kość (grzyb) niezgody 23.02.21, 17:01
              Generalnie nie wierze w horoskopy i nie kategoryzuje ludzi po znaku z zodiaku.. Jest jeden wyjatek, przez ponad 40 lat mojego zycia wszystkie baby bliźnieta były dwulicowymi sukami (wszystkie co do jednej) faceci byli nawet ok... Innych znaków nie kojarze nawet, który to miesiac itd... ani tych stereotypowych cech..
        • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 21.02.21, 00:27
          Strzelec, oczywiście wink
      • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 20:21
        Dziewczyny, nazwy znaków zodiaków pisze wielką literą 😂😂😂
        • annajustyna Re: Kość (grzyb) niezgody 22.02.21, 20:21
          Lwica z związku z Rakiem, poprzednio Panną.
        • m_incubo Re: Kość (grzyb) niezgody 24.02.21, 15:17
          Tak, racja.
Pełna wersja