Dodaj do ulubionych

pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii

20.02.21, 15:23
tak sobie wymyśliłam - lot do Genewy lub Zurichu i potem pociąg do Zermatt, do ogarnięcia czy karkołomne? Problematyczny bywa już dolot, bo wbrew pozorom samoloty tam nie latają często a jak już to nie w godzinach porannychsad
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 20.02.21, 18:43
      tak, spokojnie, polaczenia sa bdb, pociagi wygodne, teraz nie jest tloczno. Ale zeby nie byc zaskoczonym to posprawdzaj sobie ceny biletow, bo pewnie znizek nie masz zadnych, zebys nie byla pozniej zaskoczona. Mozesz sie tez zaczaic na promocyne bilety, choc to troche ryzykowne, bo te najtansze nie daja swobody czasowej i trzeba jechac konkretnym polaczeniem. Lepiej szukac tageskarte w promocji.
    • snakelilith Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 20.02.21, 20:10
      Robiłam tak już wiele razy. Lot do Zurychu i zaraz z lotniska pociąg intercity do Zermatt. Pociąg jedzie przez Bern i Thun w kierunku Brig. To najszybsze połączenie. Super wygodne. W Visp musisz się przesiąść na Glacier Express do Zermatt, bo tam na tej specjalnej widowiskowej trasie pośpieszne nie jeżdżą. Visp to malutki dworzec, przesiadka jest dziecinnie łatwa.
      Nigdy nie leciliśmy też w godzinach porannych. Podróż z Zurychu do Zermatt trwa z przesiadką tylko jakieś 3 godziny z kawałkiem, więc to nie wyprawa na cały dzień.
      Tanie to jednk nie jest, kupując raz bilety w okienku na Zürich Flughafen zapłaciliśmy za 2 osoby jakieś 320 franków w jedną stronę. Ale to trochę nasza głupota, bilety lepiej kupować z wyprzedzeniem online (np. na sbb.ch).
      • panna_lila Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 20.02.21, 23:44
        dzięki za cenne info, właśnie grzebię w tych różnych informacjach i się zastanawiałam, czy pociąg rusza w okolicy lotniskasmile

        Ja mam przylot wieczorem i z tego co widzę, jak nie załapię się na pociąg ok 20tej, który jedzie ok 3,5 godz. to kolejne jadą juz 8 godzin.
        Nie wiem czy dobrze patrzę ale wyrzuciło mi cenę 49 franków w jedną stronę, co przy Twoich 320 frankach wygląda na niepokojąco małowink
        nie wiem co to, a mam to w opisie - Saver Day Pass, Half-Fare travelcard

        • kasiamat00 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 00:06
          Kolejne nie jada 8 godzin, tylko czekasz kilka godzin nad ranem w Vispie, słaba opcja. Pociąg jedzie z samego lotniska, stacja jest literalnie pod lotniskiem, poziom bodajże -2, zatrzymują się tam chyba wszystkie pociągi jadące ta trasą (czytaj: dużo). 50 franków to połowa ceny, jeśli masz halbtax (a że chyba większość mieszkańców Szwajcarii ma, więc podają jako domyślną). Halbtaxu jako turysta nie wyrobisz, są/były jakieś magiczne zniżki dostępne czasem bodajże na poczcie lub w sieciowkach spożywczych, ale nie wiem jak to działa i dawno nikt nie spamowal o nich, więc mogli ciachnac.
        • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 00:54
          podejrzewam, ze proponowanaa cena jest ze znizka i w jedna strone; przy dluzszych trasach zazwyczaj nie oplaca sie kupowac normalnego biletu, trzeba szukac biletow calodniowych na cala Szwajcarie, przy odrobinie szczescia jak data jest malo popularna mozna natrafic na promocyjna cene

          www.sbb.ch/de/abos-billette/billette-schweiz/tageskarten/spartageskarte.html

          Na trasie Zurych-Zermatt zawsze taniej wychodzi bilet na caly kraj nawet i bez promocji.


        • eliszka25 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 21:14
          To jest cena z halbtaxem, który w Szwajcarii jest bardzo popularny, ale ty jako turysta go nie masz, więc cena przynajmniej x2. Nie wiem, gdzie znalazłaś taką cenę, bo mi aplikacja SBB pokazuje ceny z halbtaxem w okolicach 60 CHF, czyli około 120 dla turysty i mniej więcej na taką cenę bym się przygotowała.

          W Szwajcarii pociągiem podróżuje się bardzo wygodnie, więc spokojnie możesz wybrać pociąg. Zwłaszcza, że do Zermatt trasa jest naprawdę widowiskowa i warto. Lotnisko w Zurychu jest równocześnie dworcem kolejowym. Wystarczy zjechać windą na odpowiedni poziom i pójść na odpowiedni peron. Resztę dziewczyny już w sumie napisały. Acha, stacje w pociągu wyczytywane są przez radiowęzeł, więc nie przegapisz. W pociągach dalekobieżnych, do/z lotniska itp. wszelkie informacje zwykle są podawane po niemiecku, włosku, francusku i najczęściej angielsku, a z obsługą prawie napewno da się dogadać po angielsku.
          • snakelilith Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 12:06
            No dokładnie. W okienku. Za obsługę w Szwajcarii sporo sobie chyba liczą. I było to do tego latem, nie wiem, czy cena biletów nie zmienia się jakoś sezonowo. Powrotny kupiony w okienku w Zermatt kosztował podobnie, czyli około 150 franków za osobę.
            • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 13:59
              nie, ceny nie zmieniaja sie sezonowo tzn. raz na jakis czas jest podwyzka, ale nie ma tak, ze w zaleznosci od pory roku sa rozne ceny. Tylko w mniej popularnych terminach mozna natrafic na promocje niektorych trasach badz Tageskarte w promocji. Ale sprawdzilam cene z lotniska w Zurychu do Zermattu, podaje mi 64,50 ze znizka w jednak strone czyli normalny caly bilet prawie 130, wiec i tak taniej, a to cena bez promocji i w czasie tutejszych ferii. Moze wam jeszcze rezerwacje miejsc sprzedano? I jednak glupio, ze nie doradzono tanszych opcji.
          • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 13:52
            nie, nic sobie nie licza w okienku! Maja te same ceny co w automacie czy w necie ale bez promocji. Jezdze regularnie pociagami.
            Ale chyba snake natrafila na kogos malo rozgarnietego i nie doradzil, ze Tageskarte bedzie tansze niz zwykly bilet na cala trase.
            • snakelilith Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 14:26
              Mikams, to było już dobrych kilka, a może nawet kilkanaście lat temu, więc diabli wiedzą, czy istniały już wtedy zniżki takie jak teraz. Pamiętam tylko to 320 franków jako anegdotę, kompletnie nie wiem, ile płaciliśmy w innych latach, ale na pewno mniej. Czy pan w okienku był rozgarnięty, nie wiem, może dostaje premię za naciąganie głupich turystów na lotnisku? wink W każdym razie ten bilet sobie zachowaliśmy na pamiątkę i gdybym pogrzebała to pewnie nawet bym znalazła kiedy to dokładnie było i jaką klasą, bo nie dam sobie głowy urwać, że jechaliśmy drugą. W Niemczech często bierzemy na dłuższe podróże pierwszą klasę, ze względu na więcej miejsca i sama nie wiem, co tam sobie wtedy myśleliśmy.
              Do tego, gdzieś w internecie przeczytałam, że ceny biletów w okienku mogą być droższe i mogą się sezonowo zmieniać. Ile w tym prawdy, nie wiem. Tylko uprzedzałam, by lepiej kupować bilety z wyprzedzeniem i tak ja piszesz, bilety dzienne są (lub mogą być) tańsze od biletów na konkretną trasę.
              • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 17:25
                od pond 20 lat jezdze tu pociagami - nie, kiedys nie bylo tylu roznych promocyjnych biletow (a juz w necie to w ogole niczego nie bylo) ale bilety dziennie istnialy juz w polowie lat 90tych i ceny byly takie same w okienku i w automacie. No chyba, ze to nie bylo zwykle dworcowe okienko a biuro podozy sbb, na lotnisku tez maja i tez mi kiedys zaspiewali kosmiczna cene na pociag do Paryza, ale mialam juz wtedy rozeznanie. Mysle, ze jechaliscie pierwsza klasa i z rezerwacja, ktora tez mozna bylo sobie darowac. A druga klasa jest jak dla mnie bardzo dobra, a ze jako punkt odniesienia mialam pkp sprzed lat, to nawet dla mnie byla luskusowa wink

                Teraz doszedl jeszcze luksus promocji w internecie, ale to jest od niedawna. Ale musze przyznac, ze bardzo rzadko korzystam, zazwyczaj moje kierunki i daty nie sa kompatybilne z promocjami wink no i nie planuje z wyprzedzeniem.
                • mikams75 Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 17:33
                  ale jak sobie przypominam to chyba na lotnisku maja taki sposob sprzedazy. Lata temu jak sie jeszcze stalo w kolejce tuz za czyimis plecami i bylo slychac rozmowy, to pamietam, ze zwrocilam uwage, ze na lotnisku sprzedaja bilety inaczej - punktem wyjscia byla piewsza klasa i proponowano zawsze rezewacje, o druga klase trzeba bylo sie upomniec. Na innych dworcach odwrotnie - punktem wyjscia byla druga klasa i jak nie okreslilam dokladnie, to taki bilet sprzedawano. I wowczas wasza cena sie zgadza.
                  • snakelilith Re: pytanie do dziewczyn ze Szwajcarii 21.02.21, 20:43
                    Całkiem możliwe, że było dokładnie tak jak piszesz, czyli lotnisko, pierwsza klasa, rezerwacja i może nawet biuro podróży sbb. To była wtedy nasza pierwsza podróż pociągiem do Zermatt. Wcześniej jeździliśmy do Szwajcarii tylko samochodem i z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu uważałam samochód za wygodniejszy. W realu była to tortura, już w Basel byliśmy wykończeni, a przejechanie na południową stronę Alp to mordęga. A w przypadku Zermatt i tak samochód stał na płatnym parkingu w Täsch. Decyzja o locie plus pociąg zapadła spontanicznie i nie byliśmy na zakup biletu przygotowani, nawet pociąg wyszukiwaliśmy dopiero na lotnisku. Dopiero następnym razem organizacja była lepsza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka