klaramara33 Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 21:43 No jak się śmiał to żart przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 21:47 klaramara33 napisała: > No jak się śmiał to żart przecież. 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 21:48 To nie jest śmieszne, tylko smutne. Ale myślę, że mogło mu chodzić o to, że czego by nie zrobił, to jesteś niezadowolona i opadły mu ręce. Tak, potrafią nas też uszczęśliwić. I nie, nie jest to carlo rossi ze stacji benzynowej, tylko np. kupienie mi czegoś, o czym wspomniałam pół roku wcześniej idąc po ulicy albo przyznanie sie do bledu i naprawienie go. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 21:53 Emocje są? Są. Na xuj drążyć temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 21:54 Potrafią Np oddaje mi cała wyplate Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 22:30 Mój twierdzi, że za coś go chwalę, z czegoś cieszę, a na drugi dzień coś zrobi źle lub czegoś nie zrobi i wszystko co dobre zapominam. Ale potrafi mnie zaskoczyć, tak pozytywnie-pojedzie przez pół miasta, żeby mi kupić ulubione cukierki, nagle, po pół roku nareperuje coś tam, czy pójdzie o 6 rano odśnieżyć i zagrzać mi samochód. Robi tez coś stale, np podaje mi kawę i śniadanie do łóżka i dla mnie to stało się normalne, co jest złe, bo już nie doceniam tego jak wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: a mój facet powiedział 20.02.21, 22:55 Ja zrozumiałam to tak, że jesteś babą, której nijak nie dogodzi. Ale może spytaj jego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 00:49 nie sądzisz Ziuta ze to jest zły prognostyk dla Waszego związku? Kto wytrzyma z taka wiecznie niezadowolona panna? Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 05:21 Wczoraj w kilku słowach wspomniałam mojemu o watku i co autor miał na myśli Męskim okiem podsumowal, że są takie baby, ze co by człowiek nie robił, to i tak będzie wkurwiona Od siebie już dodam, że takie stwierdzenie z ust mężczyzny brzmi jednocześnie jak bezradność i desperacja W sumie znając forumowa aktywność ziuty zaczyna się kleic trochę Jak tak czasem człowiek oko dłużej zawiesi na poście to jest taka zadumka - jeszcze młoda gniew na czy już stara wkurwiona I że o takie pierdulety potrafi sie sadzic z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy, jak czyjeś paznokcie czy domowa pizza z piekarnika czy jeszcze inne bzdety, a dalibog ani nikt jej na siłę nie maluje, ani nie częstuje Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 09:48 Biorąc pod uwagę, że w wątku o pizzy histeryzowałaś, że to co piszę o pizzy wywołuje twoje kompleksy, to moja opinia o paznokciach to już w ogóle pewnie zamach na twoją osobowość. Powiedz, czego jeszcze twoja krucha intelektualnie osobowość szuka w moich wątkach? Masochistycznej zaczepki? Odejdź kobieto, zanim zrobisz sobie krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:12 Myśle, ze przeceniasz swoją moc Ja jestem wielodzietna matka i forumowicz z długim stażem Ja jestem specnaz, mnie mało co podnieca w internecie No komentarze na Twitterze jeszcze Kiedyś owszem potrafiłam się zagotować od foruma, zwłaszcza jak nam się wrogie siły na ukryte włamały i były plemienne walki, albo jak weszło na publiczne karmienie piersią, a już nie daj Boże, cesarka kontra naturalny, albo kostki rosolowe w zupce dla dziecka, albo żłobek czy 5 lat wychowawczego, albo szczepić czy nie Były emocje, ale to człowiek młodszy byl i na forum sie działo, oj dzialo 😀😀 Ziute czytam klapie paszcza jak znudzony krokodyl, a mąż grzecznie donosi mi drugie doppio, bo mam niskie ciśnienie A czytam, bo czytam wszystko jak już wejdę, a wniosek mam zawsze jeden - cokolwiek piszesz i tak piszesz o sobie W tym wątku tez, chociaż smieszkowaniem starasz się udawać, ze nie ma żadnego problemu, a mąż to tylko żartowniś taki, figlarz i wariacik, jak to młodzież mówi Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:17 Huncwot, niecnota, ladaco i trzpiot... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:22 Dziękuję, że mi wytłumaczyłaś, swoim obszernym haiku, że jesteś zrelaksowana, bo już się bałam, że znowu jakieś kompleksy w tobie wywołałam jakimś stwierdzeniem o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 09:35 Oczywiście, dba o mnie, czasem każe sie relaksować na kanapie a sam zasuwa z obiadem/zakupami/mopem a ja mam lezeć i pachnieć Celowo nie wkurwia nigdy, no, czasem droczy sie słownie. Czasem jak jestem na niego zła, to wkurwia mnie nawet oddychaniem ale to samoistnie Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:05 Cóz, chyba na forum zawsze musi być jakaś berżi Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:07 Uczę się od najlepszych, ale błagan, jeszcze sobie nie zapracowałam, na takie porównanie! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:25 Twórczością forumową, a czymże? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:26 triismegistos napisała: > Twórczością forumową, a czymże? > Ty za to jeszcze nie wytrzeźwiałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:02 1matka-polka napisała: > triismegistos napisała: > > > Twórczością forumową, a czymże? > > > > > Ty za to jeszcze nie wytrzeźwiałaś... > matek polek jakiś dzisiaj podejrzanie monotematyczny, coś mi się wydaje, że to projekcja Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:18 A co ty się tak matekpolek wpierdalasz między wódkę a zakąskę? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:54 Żeby dorównać berdze, musiałabym zaopatrzyć się w brokat, werble, fanfary, mocne oświetlenie i strój cały na biało. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:18 Werble, brokat i fanfary już są, teraaz tylko biała kiecka. Albo dresik. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:00 Co do stroju berdżi - no nie, on nie był biały... Och, berdżi, nasza mała guilty pleasure! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:15 może trzeba jej jakoś przekazać, ze gruu odeszła i nikt już jej podpieprzać w pracy nie ma zamiaru? tęsknię Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:10 Czuje sie w obowiazku zaprotestowac! Ziuta nie wali bezdusznie ponizej pasa, w kazdym razie ja jej z tym nie kojarze. P.s.- niezla masz sygnaturke Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 10:50 A, tutaj muszę oddać sprawiedliwość, tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 15:28 Nie robi, a to jednak istota berdżi, reszta była tylko barwnym dodatkiem. Do dziś się dziwię, że komuś jej brak. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:25 >Czy ktoś mi wytłumaczy, czemu to takie śmieszne? To nie jest śmieszne >Czy wasi faceci potrafią was uszczęśliwić? Jaki byłby sens bycia z kimś, kto cię nie uszczęśliwia? To już lepiej z sąsiadem się na wódkę czasem umówić, też nie uszczęśliwia, ale przynajmniej po domu się w piżamie nie plącze i lodówki nie opróżnia. A tekst faceta czytam jako całkowitą frustrację i bezsilność pt.: "nie kumam cię kobieto, ty nigdy nie jesteś zadowolona", no ale ja się nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:30 >no ale ja się nie znam... ja też nie Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:32 A zapytalas go czemu to smieszne? Co on ruzumie przez to co powiedzial? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:43 Nie zapytałam czemu to jest śmieszne, tylko powiedziałam, że nie jest. I że to właściwie samozaoranie i że założę o tym wątek na forum - przyklasnął, chwilę się pobawił, a teraz zajął się innymi zabawkami, a mnie tu z wami zostawił. >Co on ruzumie przez to co powiedzial? Że jestem wymagająca. Odpowiedz Link Zgłoś
myszojelenzagrozonywyginieciem Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:54 piataziuta napisała: > chwilę s > ię pobawił, a teraz zajął się innymi zabawkami, a mnie tu z wami zostawił. I mysli, ze my ci za niego te minete zrobimy? No, tak to daleko nie zajdziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:10 widzę, że fantazjowania na temat mojej minety ciąg dalszy weź wyjmij już te łapy z majtek i zrób coś pożytecznego, posprzątaj zużyte chusteczki Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 11:56 Że jestem wymagająca ------ To akurat zle nie jest Chlop rozpuszczony biesi się i rozlazi? Ale wymagania, jak mądre cele muszą być smart Bo inaczej powodują dezorientację Taka deklaracja jak z postu startowego wygląda na dezorientację wlasnie Czy twoje są? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:07 borze kotejka, dopiero 12sta a tu już po ayahuasce? zrozumiałam tylko pytanie czy się biesi owszem, biesi się często, ten pajac Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:13 No czyli cos nie tak z tymi wymaganiami, skoro się biesi Nie dość, że się biesi, to jeszcze narzeka Coś nie tak z tymi wymaganiami jednak Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:16 on się biesi i jeszcze narzeka, ale to ja jestem winna? obrończyni patriarchatu Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:22 Nie ty winna, tylko on źle ułożony Kiedyś była tak książka - jak wychować dziecko, psa i faceta Czy jakoś tak I wbrew pozorom, nie taka głupia, jak tytul wskazuje Całkiem bez złośliwości Zakochany facet chce żeby jego kobieta była szczęśliwa, i czyni to nomen omen czynami No chyba że to jakiś pojeb, mizogin, albo przemocowiec, ale zakładam, że to nie ten przypadek masz A oni myślą kanałowi od punktu a do b Wie, do robić robi, dostaje pochwale Wzmacniasz pożądane dobre zachowania ukrocasz te zle Ale tak, uwazam że to my musimy wiedzieć, czego chcemy jak dać się rozpieszczać Nawet małżeńskie niespodzianki muszą być troszkę moderowane Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:46 Tresować w ten sposób faceta, potrafi raczej każda kobieta, choć u większości działa to tylko na krótką metę. Niemniej, nie po to wybrałam sobie sprawnego intelektualnie, dorosłego (przynajmniej na papierze) faceta, żeby go wychowywać jak jakieś dziecko. Od wychowywania są rodzice, a nie partnerki. Manipulowanie partnerem, w celu osiągnięcia rzeczy, które partner sam powinien chcieć od siebie dać, byłoby dla mnie zwyczajnie uwłaczające. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:56 Bzdura, to jest normalna komunikacja To mnie cieszy, a to jest dla mnie przykre i tego nie rób Kochająca osoba robi tak, że druga osoba była szczęśliwa Ale to tym musisz wiedzieć, czego chcesz, żeby cię uszczęśliwić Twoje szczęście jest w tobie A szczęściem jest mieć przy sobie osobę, która to rozumie jak ty Nie można. oczekiwac od drugiego człowieka, że da ci gwiazdke z nieba, skoro nie wiesz która Takie nierealne oczekiwania wobec partnera czesto mają osoby, które miały jakiś problem w relacji z ojcem Tatuś nie dopiescil to ksiaze musi A nie musi, to inna relacja Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:16 Ach! Twój ayahuaskowy blask, oświetlił moje ciemne drogi! Tyle wygrać! Dziękuję ci kolejka! Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:20 Kotejka dobrze prawi. Masę zła w związkach się dzieje dlatego, że kobieta uważa, że on powinien się domyślać co ma robić a co nie, nie wspiera tego dobrego, nie chwali faceta, nie pozwala czuć mu się naprawdę miło, jak tego nie robi to jest sfrustrowana i zła. Mądre kobiety to umieją a głupie się złoszczą i są sfrustrowane. Niekoniecznie u Ziuty tata nie dopieścił córki, może matka robiła tak samo i córcia kopiuje wzorce? Może, nie jestem psychologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:27 O widzisz Pociskasz się pociskasz, a refleksja jest Forum uczy forum radzi itd Zastanawia mnie też jakość uczuc w ogóle Wy bezdzietni na takim etapie zwiazku to powinniście mieć honeymoon na okrągło Ja w mojego wpatrzona jak w obrazek byłam W sumie dalej jestem, i wiele mu wybaczam z coda innych słabostek, ktoz ich nie ma Teraz po latach też mnie nie wkurwia czy jak kogoś szczerze kochasz, to moze wkurwiac? Nie musisz odpowiadać, ja nie pytam , ale jak bardzo chcesz to w nocy będę Mój mnie właśnie uszczęśliwił nocna jazda na nartach - woe, ze to uwielbiam, więc się zbieramy Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:32 Ja sobie żartuję, kotejeczko. ;P Niemniej, udanych nart! Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:36 Ty kotejka jakas biala poezje tworzysz? Czytajac ten watek czuje die jakbym sie trawy napalila (potraktujcie to jako kompkement) Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:38 Ja zaraz będę deklamować na głos jej utwory mojej gimbazie Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona_ona02 Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:18 Jak widać związki są różne. Ja nie widzę się w takim, gdzie miałabym słyszeć, że kogoś wkurwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 12:47 Na mojego męża mogę zawsze liczyć i to mnie uszczęśliwia. Jest po prostu stały, słowny i ma dobry charakter. W filmach bohaterki czują się uszczęśliwione, jeśli nagle dostaną kwiaty lub drogą biżuterię. U mnie by się to do szczęścia miało nijak. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:18 Też uważam, że stałość i słowność to więcej, niż wszystko co wymieniły tu forumowiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 18:31 >Też uważam, że stałość i słowność to więcej, niż wszystko co wymieniły tu forumowiczki. Może uznały to za podstawę podstaw zdrowego związku i nie wpadło im do głowy, by to wymieniać jako powód uszczęśliwienia? Bo to w sumie równie dobrze można partnera wychwalać pod niebiosa, że nie bije i prysznic regularnie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 13:26 Moj w pandemi uszczesliwia mnie znajdujac powody do wybicia z domu. Jestem szczesliwa jak mam swiety spokoj, no no ile z chlopem placzacym sie pod nogami. I jak wraca to i opierdolic mozna,ze go ciagle nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 15:10 Cffany manipulat jak wiekszosc chlopow. Tlumaczac na polski to: tak sie staram a ty tego nie widzisz. Tlumaczac na prosty polski: jestem lepszy niz ty po ty sie wkwic potrafisz i wiecznie jestes niezadowolona. Wysmiac i sie nie przejmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 19:19 To brzmi jakby biedak miał wiecznie niezadowoloną żonę, przy której się stara, ale nic nie wychodzi. Oczywiście, że potrafią uszczęśliwiać, gdyby nie potrafili to po co w ogóle być w związku, z obowiązku? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 19:25 Ten biedak nie ma żony, więc żaden papier go nie powstrzymuje, przed zakończeniem tych straszliwych męczarni. Piszesz, że "potrafią uszczęśliwiać" (piszesz w liczbie mnogiej, czyżbyś miała więcej niż jednego partnera?). My (ja i mój biedak) pytamy: jak? Umiesz udzielić odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 19:45 Jezeli sama nie wiesz, co Cie uszczesliwia, to jak obca osoba ma to wiedziec? Po prostu zastanow sie, przeanalizuj a potem powiedz o tym partnerowi. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 10:26 Ja już dawno odpowiedziałam w tym wątku co mnie uszczęśliwia - patrz pod postem snejki. Mój facet chciał wiedzieć jak was uszczęśliwiają wasi partnerzy i czy pokrywa się to z jego domysłami. Zawsze możesz jeszcze udzielić merytorycznej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 11:02 piataziuta napisała: > Ja już dawno odpowiedziałam w tym wątku co mnie uszczęśliwia - patrz pod postem > snejki. > Mój facet chciał wiedzieć jak was uszczęśliwiają wasi partnerzy i czy pokrywa s > ię to z jego domysłami. > Zawsze możesz jeszcze udzielić merytorycznej odpowiedzi. Ale to jest błędne założenie kotuś, z twojej strony i twojego faceta. Co cię obchodzi, czym inni faceci uszczęśliwiają inne kobiety? Chcesz żyć cudze życie? A jeżeli potrafisz uszczęśliwić się sama i potrzeba twojego faceta (uszczęśliwiania cię) jest ci tak upierdliwa, to zastanów się czy to ten facet, może znajdziesz takiego, bez podobnych, durnych zamiarów. Najwyraźniej drwicie sobie bowiem z pachnących naftaliną potrzeb szczęścia i harmonii pretensjonalych kołtunów. Jako nietuzinkowi i wyjątkowo oryginalni ludzie uparliście się na wynalezienie pomidorówki, czyli reguł funkcjonowania związku, od nowa. Good luck! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 11:12 Tak nas to obchodzi, jak to co forumowe wegetarianki jedzą na obiad - fajnie wiedzieć i sobie pogadać, choć nie trzeba od razu gotować tego samego. Od tego jest forum - luźnych dyskusji, jateczek i innych pierdololo, nie wiedziałaś? A co do mojego faceta, to odpowiedział sobie na nurtujące go kwestie, przy waszej pomocy, już po 30 min od założenia wątku. Ale przekażę, że ta która jest po psychologii, a wchodzi na forum tylko po to żeby się wyżyć na co słabszych forumkach, na zmianę z popisywaniem się wiedzą dietetyczną, pytała o niego. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 13:07 piataziuta napisała: > Ale przekażę, że ta która jest po psychologii, a wchodzi na forum tylko po to ż > eby się wyżyć na co słabszych forumkach, na zmianę z popisywaniem się wiedzą di > etetyczną, pytała o niego. No proszę cię, po co ta fałszywa skromność? "Słabszą forumką" na pewno nie jesteś i nikt nie kupi od ciebie roli ofiary, nawet jak kreujesz się od czasu do czasu na kupkę nieszczęścia. A jak ta bardzo zazdrościsz mi "popisywania się" czymkolwiek, to wiedza nie gryzie, znajdź swoją działkę, doszkol się i do dzieła. Może też ktoś cię doceni za coś innego niż tylko emocjonalne dramy. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 14:05 Och, nie żartuj tak sobie, koń by się uśmiał! Wiadomo, że nie piszę o sobie, tylko o tych które dają się sponiewierać twojej mowie nienawiści. Ja za swoje specjalizacje pobieram pieniądze i nie muszę regularnie robić sobie lustra z forum, żeby sobie udowodnić, że jestem cokolwiek warta. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 14:23 piataziuta napisała: > Och, nie żartuj tak sobie, koń by się uśmiał! Wiadomo, że nie piszę o sobie, ty > lko o tych które dają się sponiewierać twojej mowie nienawiści. > Ja za swoje specjalizacje pobieram pieniądze i nie muszę regularnie robić sobie > lustra z forum, żeby sobie udowodnić, że jestem cokolwiek warta. Mowa nienawiści. Oj, ziuta, twoja skłonność do dramy jest rozczulająca. I ja wiem, że ty nie musisz udowadniać nikomu, że jesteś coś warta. Zajęta jesteś przecież ciągle udowadnianiem sobie i wszystkim, że nie jesteś niczego warta. Nawet tego, by ktoś chciał cię uszczęśliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 14:34 Cieszę się, że mogłam rozczulić taką zdesperowaną agresorkę, dramą i nie szkodzi, że wyimaginowaną - zawsze to jakiś ludzki odruch z twojej strony. "I ja wiem, że ty nie musisz udowadniać nikomu, że jesteś coś warta. Zajęta jesteś przecież ciągle udowadnianiem sobie i wszystkim, że nie jesteś niczego warta." Coś ci tu nie wyszło, to podwójne zaprzeczenie, ale nie szkodzi - po prostu nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Buzi buzi Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 15:51 piataziuta napisała: > > > Buzi buzi Buzi to daj swojemu facetowi. Może po raz pierwszy dasz mu konkretną wskazówkę, biedak zaplątał się już w twojej niespójnej komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 16:33 snakelilith napisała: > piataziuta napisała: > > > > > > > Buzi buzi > > Buzi to daj swojemu facetowi. Ty wydajesz się być jednak bardziej niedopieszczona. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 14:26 2:0 dla ziuty w tym pojedynku Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 15:46 Zero wspiera zero. Jakby mogło być inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 15:53 fornita111 napisała: > ... nie umiesz przegrywac ... nie masz już dawno kontaktu z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 20:04 Dobry squirt nie jest zły. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 20:09 damski wytrysk? a daj spokój, trzeba łapać tryskające ciecze, potem zmieniać pościel Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwa Re: a mój facet powiedział 21.02.21, 21:46 Współczuję twojemu facetowi, musi cię bardzo kochać, skoro jeszcze z tobą jest. Inny by już dawno spakował walizki (swoje). Po co komu taka wiecznie niezadowolona baba? Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 20:14 Eh, szkoda ze nie napisalas « wspolczuje twojemu facetu »😀 Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 09:53 Jak dla mnie błędne jest tu założenie u podstaw. Nie widzę powodu, by być szczęśliwą dopiero wskutek działań innych. Szczęście mam w sobie i żadnych tego typu usług nie potrzebuje. Natomiast mężczyzna - musi umieć się w tym odnaleźć i dotrzymać mi kroku. Jak? To już jego sprawa - dzieckiem nie jest, więc za rękę nie będę prowadzić... za to powiem, gdy coś jest nie hallo... I oczywistym jest, że skoro nie mówię, to wszystko jest na swoim miejscu i po co tracić energię i filozofować. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 10:20 Wychodzę dokładnie z takiego samego założenia. Witaj w "szambie". Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 19:40 Po co być z kimś, kogo wkurwia się na milion sposobów? Po co być z kimś, kto cię wkurwia na milion sposobów? Tak, mój facet mnie uszczęśliwia i nijak ma się to do tego, czy szczęście jest we mnie (czasem nie jest, mam depresję). Ale cieszę się, że się obok niego budzę co rano. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 19:56 angazetka napisała: > Po co być z kimś, kogo wkurwia się na milion sposobów? Po co być z kimś, kto ci > ę wkurwia na milion sposobów? Hmm. kredyt dzieci wysokie koszty jednoosobowego gospodarstwa domowego bezwysiłkowy dostęp do seksu pomoc przy grypie, s*czce i złamaniu nogi brak perspektyw na znalezienie kogoś nowego lęk przed powrotami do pustego domu/samotnymi wakacjami/sylwestrami na doklejkę do znajomych Myślę, że to jedne z powodów, dla których ludzie tkwią w nieszczęśliwych związkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 19:57 (to nie w temacie Ziuty, ale ogólnie) Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 20:37 Miecia moze rozsmieszylo odkrycie paradoksu zwiazkowego, ze im lepiej sie znamy, tym bardziej tracimy zludzenia co do wlasnej sprawczosci w kwestii « dawania szczescia » (helol, definicja szczescia). Mnie moj ten absolutnie nie « potrafi » uszczesliwic, nawet by mu nie przyszlo do glowy probowac , a mnie tego oczekiwac. Chybabym spadla z krzesla ze zdziwienia, jakby mi zaserwowal taka wypowiedz jak miecio. Ale sam uwaza, ze ja mu daje szczescie (juz nie drazylam czy aby nie jest oportunista 😛). Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 21:13 I ja spadłam z krzesła, zwłaszcza, że z szamba to wyszło (z szamba czyli "ni stąd ni zowąd"). A co do gimbazowego pajaca (zwanego mieciem), to on cały wachlarz odkryć miał - od momentu założenia wątku - dopóki się nie znudził (czyli krótko). W przeciwieństwie do mnie - jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 22:14 Updejt o uszczesliwianiu « moja osoba » Wyzej pisalam ze starych danych, to zapytalam dla pewnosci - w odpowiedzi byla cisza, a po przycisnieciu do muru uslyszalam, ze odpowiedzi nie bedzie, a po zgwalceniu uslyszalam, ze nie bedzie innej odpowiedzi niz « tak » nawet jesli to nieprawda Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 22:20 Czytam od końca, ale że pisałam o szambie to się ustosunkuję. Nie odbieraj szamba dosłownie. Problem szamba to nie tylko (lub aż) kwestia wagi problemu (czy jego okropności), ale raczej pewnego mechanizmu. Kiedy ludzie żyją niby normalnie, ale coś w nich w środku powoli się gotuje. Jesteś pewna, że tego byś chciała w związku, albo, mając świadomość, że taki proces może zachodzić, jesteś gotowa na jego zlekceważenie? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 22:48 Nie odbieram "szamba" dosłownie, zwłaszcza, że zmieniasz znaczenie "szamba" w zależności od kontekstu kolejnych szczegółów wątku. Szamaństwo wątkowe na mnie nie działa, więc próby szamańskiej ingerencji polecam podjąć gdzieś indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 22:49 Doleje oliwy do ognia a co A moze miecia kreci taki "zwiazek po wlosku" i wkurza ziute z rozmyslem, dla wlasnej frajdy. I ten tekst tez mial wkurzyc, wszystko wg regul sztuki. Jesli juz ktos przede mna na taki pomysl wpadl, to sorry, przez caly watek sie nie przegryzlam Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: a mój facet powiedział 22.02.21, 23:44 (gwoli ścisłości: pomidor dla fornity, kurwa dla miecia) Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: a mój facet powiedział 23.02.21, 01:31 Żartobliwy ton to maskowanie rozpaczy w przypadku osobowości zależnej, a samo podjęcie tematu to wołanie o pomoc. Twoje usilne wypieranie (no bo przecież by sobie poszedł) też jest typowe dla takiego związku. Sugerowałbym terapię, ale ty to wyprzesz, a on sam z siebie takiej decyzji nie podejmie, więc należy się tylko 150zł za konsultację. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: a mój facet powiedział 23.02.21, 11:11 no niekoniecznie, smutne jest to co powiedział twój facet Odpowiedz Link Zgłoś