alpinowa
22.02.21, 11:34
Mężczyźni są oportunistami związkowymi. Trzymają się nawet słabych według nich relacji, bo po prostu nie chce im się szukać czegoś lepszego, wiedzą zresztą, że trudno o coś takiego, bo wybór jest bardzo niewielki. Dlatego tkwią w toksycznych i mocno niesatysfakcjonujących związkach latami, często do końca, dopóki coś lepszego lub potencjalnie lepszego samo im się nie nawinie. Większość facetów to lenie, więc aktywnie nie chce im się szukać. Prawie każdy facet jest do zdobycia na pstryknięcie palcami, wystarczy tylko, że inna kobieta wyraźnie okaże zainteresowanie i gotowość. Nie ma więc co dramatyzować, że wyszło u nich jak wyszło. Normalna sprawa.
- Jakbyście zareagowały na powyższy wywód waszego faceta, typ mocno analityczny i lubujący się w psychologii dodam, który wygłosił go w ferworze dyskusji, a więc nie był adresowany personalnie do was? Wszystko to w bardzo konkretnym kontekście rozmowy o wieloletnim związku waszych dobrych znajomych, który właśnie się rozpadł, bo facet znalazł sobie młodszą, a raczej dał się znaleźć (stażystka w pracy). Mnie się zrobiło jakoś głupio i niezręcznie. Nie chciałam się czepiać, bo jak napisałam, to nie było kierowane do mnie, tylko ogólna obserwacja i wyjaśnienie sytuacji znajomych, a facet to taki osobnik, który w ciekawych dla siebie rozmowach wszystko mocno analizuje i zupełnie abstrahuje od sytuacji swojej czy najbliższych.