kermicia Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:03 Od 9 rano do 15 załatwiłam wszystko w związku z samochodem poturbowanym przez lód. Omówione (i opismowane) z zarządcą budynku, ich ubezpieczycielem, a nawet rzeczoznawcą (jutro przychodzi), blacharzem i szklarzem, galerią, ktora ma kamerę na moje auto, a przy okazji gdzieś w połowie dnia błyskiem odebrałam po pół roku zwłoki (hyhy...) mój dowód rejestracyjny - i to bez wielkiej kolejki w UM. Na Bolty w tę i z powrotem wydałam w sumie (!) tylko 10 zł. UFF Odpowiedz Link Zgłoś
antonina.n Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:26 kermicia napisała: (...) > a przy okazji gdzieś w połowie dnia błyskiem odebrałam po pół roku zwłoki (hyhy...) (...) Rany boskie! Kermicia! Błąd! Ciepło idzie! Jeśli nie masz porządnej zamrażarki, to ta informacja wcale nie jest taka dobra i nie nadaje się do wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
kermicia Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:36 Zamrażarka się znajdzie, muszę tylko wywalić mięso Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:37 antonina.n napisała: > > Rany boskie! Kermicia! Błąd! Ciepło idzie! Dziewczyno, Ty masz rację! Kermicia, oddaj te zwłoki - bezzwłocznie! Odpowiedz Link Zgłoś
antonina.n Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:50 Ja bym tak postąpiła bez zbędnej zwłoki, ale Kermicia, uparta (co widać), upiera się, ze zwłoki nie są zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 22.02.21, 21:53 Zupełnie jej nie rozumiem. Zamrażarki na zwłoki są bardzo nieekologiczne. Za duże zużycie prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 23.02.21, 06:32 Pewnie wywołam gównoburzę. W niedzielę była piękna pogoda, ciepło i 2/3 ludzi bez masek na dworze (żadne tłumy). Jakoś tak przyjemniej mi się zrobiło na ten widok, może to oznaka, że idzie ku lepszemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 23.02.21, 11:53 Na salę mojego brata przyszedł pacjent z anielskim bagażem empatii. Parzył herbatę, podał wodę czy nutridrinki, zmienił baterie w aparacie słuchowym, a przede wszystkim rozmawiał. To BARDZO dużo dla pacjenta leżącego, do którego rodzina nie ma żadnego dostępu. Dziękuję losowi, ze przez 10 dni mieliśmy kontakt (brat sam nie odbierze telefonu). Tego wielkiego szczęścia koniec w środę, pacjent wychodzi do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: No a miłe gesty, dobre informacje? 23.02.21, 18:42 Mój kot, Boczek, poszedł w długą w zeszły poniedziałek. Chwila nieuwagi i zwiał. Kot jeszcze nie wychodzący, nie wykastrowany, młodziutki. Mimo ogłoszeń i codziennego szukania nic, zero. Dzieci w rozpaczy, my już traciliśmy nadzieję. Dziś, godzinę temu dosłownie, wrócił Odpowiedz Link Zgłoś