Dodaj do ulubionych

Małe dzieci w pociągu

22.02.21, 13:33
Wybralybyście się w podróż pociągiem z dwójką małych dzieci? Podróż 5-godzinna, bez przesiadek. Dzieci mają chorobę lokomocyjną i tak długa podróż autem to horror. Pradziadkowie zaszczepili się drugi raz i zapraszają prawnuki, młodszego widzieli raz i bardzo im zależy.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 13:37
      Z drugą osobą dorosłą do pomocy tak. Bo wystarczy że Ty będziesz musiała pójść do toalety, zająć się młodszym podczas gdy starsze zacznie uciekać, pchać łapy nie tam gdzie trzeba itd., itp...
      • babie.lato16 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 13:49
        Plus wniesienie/wyniesienie bagaży, wysiadanie: jedno dziecko na ręku...drugie też wymaga asekuracji, zmiana pampersów, ew.nudności (tutaj podać profilaktycznie przed podróżą), starszy będzie nudził się - jakieś gry trzeba mieć, książeczki, kredki i kolorowankę...uffsmile
    • ajr27 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 13:44
      Podróżuję od 3 lat, tylko pociągami, z tych samych powodów co Ty, ale z jednym. O dwóch maluchach trudno mi się wypowiadać. W pendolino są super przedziały dla matek z dziećmi, w zwykłych też. Będzie Ci wygodniej i zero skrępowania
      • seaborgium Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 13:48
        Z jednym też jeździłam, teraz zastanawiam się, czy dam radę z dwójką. Starszy jak ostatnio jechał nosił jeszcze pieluchy. Teraz nie wiem, czy brać mu jednorazowe toalety, zakładać pieluchy.
        • ajr27 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:43
          Pieluchy zawsze warto mieć pod ręką na wszelki wypadek. W takim samodzielnym przedziale możesz nawet zmienić. Mój ostatnio dostał stracha przed szumem pociągowego WC, na szczęście szybko mu przeszło, bo bał się siusiać przez całe podróże.
    • eliszka25 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 13:57
      To zależy. Z moimi w tym wieku jeździłam pociągami sporo. Co prawda 5-godzinna trasa chyba nam się nie trafiła, ale po 2-3 godz. jeździłam całkiem często. Bez problemu na 5 godzin pociągiem też bym się zdecydowała, jeśli nie byłaby to podróż z przesiadką co chwilę. Moje dzieci lubiły jeździć pociągiem i w sumie nadal lubią, choć są już duzi. Twoich dzieci nie znam i nie wiem, jakie są w podróży. Z moimi spokojnie bym pojechała.
    • alicia033 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:01
      Tak.
      Mam podobną różnicę między dziećmi, jeździłam z nimi pociągami nawet w dłuższe trasy.
      Radzisz sobie z nimi na codzie, prawda? Więc dlaczego nie miałabyś sobie poradzić z nimi w pociągu?
      Co najwyżej grozi ci to, że mogą płakać czy wrzeszczeć. Ale to normalne dzieci, w końcu przestająsmile. Ale naprawdę bardziej prawdopodobne jest to, że sporą część drogi prześpią, bo takie maluchy monotonny pociągowy rytm usypia.
        • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:22
          Nie, są dwie opcje - albo jedziesz w przedziale z inną matką i wtedy zostawiasz dzieci w przedziale pod opieką albo jedziesz sama, wtedy przypinasz młodsze w spacerówce, starsze prosisz, żeby ładnie bawiło młodsze i idziesz załatwiać geszefty.
          Albo jesteś w wagonie z toaletą dla niepełnosprawnych, gdzie jest też przewijak i wtedy spokojnie wstawiasz spacerówkę do toalety i robisz swoje.
          • hanusinamama Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:24
            Nie zostawiłabym w pociagu 3,5 latka...tzn wiem ze jakbym musiała to bym sobie poradziła ale jednak bez musu bym sie tak nie pchała. Podziwiam ludzi którzy z dziecmi jadą w dalekie podróze pociągami. Kurcze jednak samochodem wygodniej jakby nie patrzeć.
            • laura.palmer Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:30
              Też bym nie zostawiła, poza tym nigdy nie ma się gwarancji, że to będzie godna zaufania osoba. Samo bycie matką nie wystarcza. Ja na oddziale położniczym dzieliłam salę z taką idiotką, że wózeczek z dzieckiem brałam ze sobą nawet do kibla.
                • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 15:42
                  Trzylatek? Trzylatek nie jest w stanie otworzyć drzwi od przedziału. Jeśli przypadkiem by je otworzył, nie będzie w stanie wyjść poza wagon - tradycyjnej klamki nie obsłuży, te przyciski są za wysoko, a fotokomórka nie łapie trzylatków. W najgorszym wypadku będzie chodził po korytarzu.
                  Pociąg w biegu to jest najgorsze miejsce do porywania dzieci, bo opiekunów nie ma tylko krótko i trudno się oddalić niepostrzeżenie, w biegu nie wysiądziesz. Bardziej już bym się bała MOPu, dzieciak odbiegnie trzy metry za róg, za rogiem ktoś go złapie, wsadzi do samochodu i wywiezie w nieznane.
                    • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 17:29
                      Dokąd może ktoś zabrać dziecko z przedziału w jadącym pociągu? I po co?

                      I na MOP dziecku, które przez ostatnich kilka godzin siedziało nieruchomo, nie pozwalasz pobiegać tylko musi iść z Tobą za rękę bez przerwy? To jest ciekawe podejście do zdrowia dziecka.
            • ajr27 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:50
              Jak dla kogo. Dla mnie podróż z dziećmi samochodem to koszmar, a nie żadna wygoda. W pociągu można się swobodnie poruszać, nie słuchać jęku, marudzenia i płaczów, nie trzeba ubierać się w przeciągach, żeby wyjść na postój, podtykać torebek na rzyganie, a przede wszystkim nie trzeba wpinać małego człowieka w te upiorne pasy pięcioramienne, ściskać go i krępować. Zdecydowanie wybieram kolej, samolot, bus. Wszystko, byle nie samochód!
              • asia_i_p Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:49
                W domu nie ma obcych ludzi i nie da się pójść dalej niż parę metrów w nagłej pasji zwiedzania. Dom miałam zabezpieczony po swojemu. No nie zostawiłabym takiego małego dziecka samego w pociągu, bałabym się.
                • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 15:47
                  Ale półtoraroczniaka zabezpieczają pasy spacerówki, wsadzasz, przypinasz, trzylatek ma mu tylko towarzyszyć, a nie realnie pilnować bezpieczeństwa. Trzylatka przed wędrówką zabezpieczają drzwi przedziału oraz drzwi wagonu.
                  Zastanawiam się, czy Wy dawniej pociąg czy trzylatka widziałyście. Bo że kombinacji tych dwóch to już wiem, że nie.
                  • hanusinamama Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 17:11
                    Nie dla mnie zostawienie 3,5 latkla samego w przedziale jest przegięciem...Widziałam i 3 latka (mam na stanie dość usłuchaną i samodzielną) pociągiem tez duzo jeździłam. Zostawianie w pociagu dziecika tak małego samego w przedziale jest grubą nieoodowiedzialnością.
                      • asia_277 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:33
                        stanie na siedzeniu, spadnie i uderzy się w głowę, parapet czy cokolwiek. Niezrównoważony pasażer albo nastolatek dla jaj wypuści go z przedziału. Czasem nawet nie wpadniesz na to co dziecko może wymyślić.
                        • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:19
                          >uderzy się w głowę, parapet czy cokolwiek

                          Kiedy ostatnio widziałaś parapet w pociągu?

                          >stanie na siedzeniu, spadnie

                          I w domu dziecko nigdy nie wchodzi na kanapę, gdy mama robi siusiu i nigdy nie spada. Pytam się o zagrożenia typowe dla pociągu.

                          >Niezrównoważony pasażer albo nastolatek dla jaj wypuści go z przedziału.

                          To znaczy otworzy drzwi? I dziecko poleci za obcym? W ciągu tych pięciu minut siusiania trafi się wariat, który przekona dziecko, żeby z nim poszło. To po ulicy też strach chodzić, bo można skończyć jak ta dziesięciolatka w drzwiach księgarni.

                          >Czasem nawet nie wpadniesz na to co dziecko może wymyślić.

                          To jest moja naczelna zasada. Ale druga to realne ocenianie zagrożenia. Serio, jak na razie nikt tu nie napisał niczego, co byłoby realnym problemem w podróżowaniu z dziećmi. Ja mam moją listę, realistyczną, zebraną przez lata podróżowania z różnymi dziećmi, w różnych układach, np. wymieniony już problem tego, że trzylatka ktoś biegnący wzdłuż pociągu może skosić, dlatego trzylatek nigdy nie powinien być sam na peronie. Wsiada na początku, wysiada jako jeden z ostatnich. Ale porwanie? Kompletnie nierealistyczne.
                  • asia_i_p Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:09
                    Trzylatka widziałam trzy lata temu (bo mam sześciolatka), pociągi widuję regularnie. Niektórym wciąż jeszcze drzwi przedziału się otwierają same pod wpływem drgań pociągu.

                    Mój syn po prostu by w tym wieku poszedł. Wyszedł z przedziału i poszedł przed siebie.
                    • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:22
                      To zastswiasz drzwi przedziału swoją własną walizką. A dodatkowo wtykasz paczkę chusteczek pomiędzy drzwi i okno, zablokuje na tych parę minut.
                      Plus najdalej dojdzie do końca wagonu. Koniec, trzylatek przez te podwójne drzwi sam nie przejdzie.
          • seaborgium Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:24
            Dla mnie nie ma opcji zostawienia dziecka samego w przedziale. Tak jak nie zostawiam dzieci samych, kiedy idę wyrzucić śmieci, do piwnicy po słoik, czy do sklepu obok. Nawet jeśli śpią. Uważam, że tak się nie robi i już.
    • kaka-llina Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:21
      Dasz radę, człowiek po takiej podróży jest wymeczony na maxa ale ja tu nie widze problemu.. Jeździłam, latałam, pociagi, autobusy itd... z jednym, z dwójka praktycznie od urodzenia, z wózkiem pieluchami , chustą, bagażami.... Zaplanuj sobie i tyle.. Serio jeden pociąg bez przesiadek to łatwizna. Kidys jechałam 3h pociągiem (z dwiema przesiadkami), potem samolot a potem 3h w autobusie, wszystko da się zrobić... (miałam wredy 6 miesięczniaka i 3.5 latkę)
      • alicia033 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:55
        droch napisał:

        > Zacznijmy od tego, że wagonach z przedziałami obecnie sprzedawane jest co drugie miejsce.

        ha, ha, ha
        Bliska mi osoba niedawno jechała pkp.
        Możliwe, że sprzedają połowę miejsc ale nie są w stanie ogarnąć, sprzedawania "co drugiego". W praktyce wyglądało to tak, że konduktor chodził i mówił ludziom, żeby się sami rozsiadali a gdyby zjawił się ktoś z miejscówką wykupioną na tak zajęte miejsce i chciał je koniecznie zająć, to żeby odsyłać ją do niego.
        Tyle w kwestii porządkowejwink, bo osobiście nie widzę problemów w podróży pociągiem z dziećmi.
        • droch Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:25
          Możliwe, że sprzedają połowę miejsc ale nie są w stanie ogarnąć, sprzedawania "co drugiego"

          Akurat w przedziałach ogarniają, OIDP w sześcioosobowym sprzedają wyłącznie miejsca x1 (okno), x4 (środek) i x5 (korytarz). Komplikacje zaczynają się, gdy z jakiegoś powodu zamiast wagonu z przedziałami zostaje podstawiony wagon bez przedziałów, ale to jednak nie jest norma.
          • alicia033 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:13
            droch napisał:

            > Akurat w przedziałach ogarniają, OIDP w sześcioosobowym sprzedają wyłącznie miejsca x1 (okno), x4 (środek) i x5 (korytarz).

            Nie rozśmieszaj mnie, właśnie to sobie sama sprawdziłam na próbie kupienia biletów - system zakupu ICC bez problemu łyknął mi wskazanie 6 kolejnych numerów miejsc.
    • spirit_of_africa Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:29
      Ja bym jechała. Jechałam z córka do Pragi pociągiem 3,5h. Miała wtedy 10msc. Trochę przespała, trochę trzeba było ja animować wiec wyobrażam sobie ze z roczniakiem będzie podobnie. 3,5 latek pewnie spać nie będzie ale jego już łatwiej zainteresować książeczka, zabawka czy (ematka zakrywa oczy) bajka na tablecie.
    • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:30
      Bez problemu, trzeba się tylko z głową przygotować, mieć lekki wózek dla młodszego, taki do prowadzenia jedną ręką, i ten nakładko-nocnik podróżny dla starszego plus jedną dużą walizkę na kółkach, do której wsadzisz WSZYSTKO. Bo nie chcesz mieć za dużo bambetli luzem, dzięki temu łatwiej wsiądziesz i wysiądziesz, wsadzasz starsze i walizkę i łapiesz kogokolwiek do wózka. Pamiętaj żeby starsze dziecko nie stało samo na peronie, ludzie w stresie nie widzą małych dzieci, wózek prędzej zauważą. A w przedziale otwierasz walizkę i wyciągasz torbę z zabawkami na podróż.

      Pamiętaj o kocykqch do spania, zarówno do przykrycia jak i pod dziecko.
    • swinka-morska Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:43
      W 2 osoby dorosłe - tak. Jeden dorosły - absolutnie nie.
      BTW - w Intercity albo w Pendolino jest taka opcja "przedział dla podróżnych z małymi dziećmi" - to są takie malutkie zamykane przedziały dla 4 osób, które można zarezerwować tylko jeśli podróżuje się z dzieckiem do 6 lat. Nawet jeśli jedzie się np. w 3 osoby, to praktycznie i tak nikogo innego tam nie dostawią.
      Jechałam czymś takim z dziećmi i babcią - super sprawa.
    • gaskama Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:50
      Rozumiem, ze ojciec dzieci jest nieobecny? Jesli cie stac, to wynajmij studentke do pomocy. Bilet będzie tańszy. Zaplacisz jej. Będzie się zajmowała starszym. Sama bym w życiu nie pojechała pociągiem z 2 tak małych dzieci.
      • palacinka2020 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 14:57
        Serio ktokolwiek "wynajmuje studentki" do pomocy w podrozy? Przeciez to trzeba zaplacic za bilet w 2 strony+ opieka. Jakbym miala tyle bulic to polecialabym samolotem.

        A co do podrozy- z moim dzieckiem absolutnie nie opjechalabym sama w podroz 5h. Moim najwiekszym osiagnieciem bylo dojechanie z nia komunikacja miejska z 3 przesiadkami na lotnisko + podroz samolotem 1h. Ale istnieja spokojniejsze dzieci od mojego.
    • kandyzowana3x Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 15:57
      Jesli to nowoczesny, wygodny sklad to bez najmniejszego problemu. Moje dzieci uwielbiajha podrozowac pociagiem od chyba zawsze. Dla mnie to tez najwygodniejsza z opcji. Nie lubilam w tym wieku podrozy samolotem, po takiej podrozy rzeczywiscie czulam sie zmeczona. Podroz pociagiem, nawet z dwojka dzieci byla dla mnie komfortowa. W toalecie bez problemu miescilam sie z dwojka dzieci, a jak starsza chciala to nawet w wieku 3.5 lat mogla zaczekac przed drzwiami toalety.
    • canaille Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 16:28
      Ale z Twoimi dziećmi czy swoimi dziećmi?
      A raczej dzieckiem?
      Z małym dzieckiem spędziłam 6 godzin w pociągu, z nieco starszym nawet 20 w autobusie (taka fantazja). Ale to z moim.
      Skąd mam wiedzieć jakie są Twoje?
    • stwory_z_mchu Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:11
      Ja jechałam przed pandemią z dzieckiem rocznym i pięcioletnim ok. 7h, ale w trakcie podróży dosiadał się mąż.
      U nas też córka z chorobą lokomocyjną.
      Rzeczywiście cieżko z kibelkiem (ja trzymałam, ale jak córka chciała to trzeba było brać wszystkich, niestety wtedy ciężko ogarnąć wysadzenie starszego dziecka i trzymanie młodszego (nie pamiętam, jak to zrobiliśmy, ale jakoś się udało, tam chyba były większe toalety i w miarę suche).
      No i druga rzecz - moje dzieci masakrycznie się nudziły. Jechaliśmy którymś z tych szybkich pociągów, gdzie jest ustawienie foteli samolotowe, nie przedziały, mieliśmy miejsce ze stolikiem i ciężko było mi ogarnąć dwójkę na raz (moje z tych mega aktywnych). Czytałam, opowiadałam jakieś bzdety, ale może z godzinę wytrzymały spokojnie - później młodszy pragnął zwiedzać pociąg.
      Jednak wolę z aviomarinem/czymś zastępczym samochodem, może i dziecko później odsypia, ale o wiele lepiej to znosimy.
                  • nimaletko Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:41
                    No przecież to jest toaleta w Pendolino, jak najbardziej w Polsce. tongue_out
                    Jeżdżę często i zawsze jest woda, papier toaletowy, a podłoga jest czysta i sucha.
                    Miejsca jest dużo i jest kilka poręczy, których można się trzymać dla bezpieczeństwa.
                    Do tego drzwi otwierają się i zamykają same, wystarczy nacisnąć przycisk.
                    Spokojnie z dwójką dzieci można ogarnąć pobyt w takiej toalecie.

                    A w ogóle gdy jeździłam w przedziale dla rodzin z dziećmi do lat 6, zawsze na peronie, przy najbliższych drzwiach, stał pan, który pomagał wsiadać i wysiadać pasażerom podróżującym z dziećmi.

                    Dlatego ciężko odpowiedzieć na pytanie autorki, bo pociąg pociągowi nie równy i nie wiadomo jakim autorka planuje jechać.
                • memphis90 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:38
                  O kurcze, takiej to na żywo nie widziałam (aczkolwiek nigdy nie jechałam pendolino) ! Ostatnio jechałam cała noc do Zakopanego, I klasa, sleeping, łazienki jak na zdjęciu 1, plus tradycyjnie zaszczana podłoga, brak wody i smród - a byłam przekonana, że w dzisiejszych czasach to chociaż czysto będzie... W krotkobieznych jakoś czyściej jest, może ludzie nie zdążą zaszczac podłogi... 😜
                  • kandyzowana3x Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:42
                    akurat cala trasa do zakopanego to chyba w ramach wycieczek muzealnych powinna jezdzic. sleepingi chyba rzeczywiscie nie maja toalet dla niepelnosprawnych, a tam dalej nie da przechodzic miedzy wagonami? cos pamietam z zamierzchlych czasow ze te wagony to byly pozamykane
        • stwory_z_mchu Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:29
          W samochodzie mamy więcej rzeczy, które ich zajmują, do tego jak jest gorzej to możemy się zatrzymać i przejść na krótki spacer (tam, gdzie jeździmy nie ma drogi szybkiego ruchu cały czas). Toaleta niestety na stacji benzynowej, ale imho tam więcej miejsca i mimo wszystko na orlenie albo bp jest minimalnie czyściej niż w pkp smile No i wolę zmieniać dziecku pieluchę jednak w prywatnym aucie niż w pociągu, gdzie zazwyczaj słabo z przewijakiem albo trzeba drałować przez kilka wagonów.
          I jeszcze jeden plus - sama wybieram godziny, kiedy jedziemy, więc najczęściej jedziemy w nocy, kiedy dzieciaki śpią. Z pociągiem nie mam tej możliwości, jest jeden pociąg dzienny i to z przesiadką (ale na przesiadce już miałam męża, więc we dwójkę to nie jest wielki kłopot).
          I u nas jeszcze jest taki mały problem, ze nie ma od nas połączenia kolejowego, więc albo pksem albo swoim samochodem muszę dojechać prawie 60km do miasta, więc to dodatkowo mocno komplikuje temat smile
          • hanusinamama Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:33
            Dokładnie. Jazda nocą ze spiacymi dzieciakami jest super. Jak jechalismy w dzien to zazwyczaj w okolicy drzemki popołudniowej, wtedy dobre 1-2 godziny odpadały na spanie. Ale przyznam ze z tak małymi dziecmi jezdziłam na ktrótkie trasy. Jak nie było autostrady nad morze, ze starsza nocą nad morze (5 godzin), jak zrob ili autostrade to tak wybierałam miejsce ze podróż zajmowała nam 3-4 godzin ( z czego 2 spała plus 2-3 postoje). Jak juz były starsze (3 i 8 lat) polecielismy spokojnie na Fuerte. MOja 3 latka lepiej zniosła samolot niż sasiadujące z nami nastolatki smile
        • koraleznasturcji Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:46
          kandyzowana3x napisała:

          > z ciekawosci, w aucie sie nie nudza,

          W aucie możesz dziecku włączyć bajkę albo ulubione piosenki. Niech sobie śpiewa. A nawet niech sobie marudzi i pyta płaczliwym głosem "daleko jeszcze". W transporcie publicznym musisz pilnować, żeby dzieci nie przeszkadzały innym pasażerom, czyli nie tylko nie zajmiesz ich bajką, ale jeszcze musisz pacyfikować ataki histerii.
          • kandyzowana3x Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:59
            z pewnoscia nie wszystkie dzieciaki dobrze znosza transport publiczny, moje na szczescie sa pod tym wzgledem bezproblemowe. Jednym bedzie pasowal bardziej samochod innym pociag. Moje bajki ogladaja na tabletach w sluchawkach, teraz zreszta juz (8 i 6) sa w podrozy calkowicie bezproblemowe.
              • kandyzowana3x Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:23
                No ja zdecydowanie tez. a juz nocne, sypialne uwielbiam smile
                I tak przyznam, ze wizja kilkugodzinne jazdy unieruchomiona jako pasazer budzi moja niechec, wizja samodzielnej jazdy z dwojka unieruchomionych, ciagle cos chcacych dzieci budzi moj strach, jesli do tego dodamy rzygajace dzieci to przechodzi w koszmarna wizje. Jechac noca i odsypiac w dzien to moge jedynie w stanie wyzszej koniecznosci. I to wszysko kontra wygodny fotel, kawa i wyciagniete nogi. Obecnie to nawet moge audiobooka posluchac, czy ksiazke poczytac, czy wina napic . No chyba sie jednak nie przekonam. Marzy mi sie serwis jak w francji przewozacy auta pociagiem z polnocy na poludnie wink
      • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:29
        >Czytałam, opowiadałam jakieś bzdety, ale może z godzinę wytrzymały spokojnie - później młodszy pragnął zwiedzać pociąg.

        Ale to przecież jest standard! I jedna z głównych zalet pociągu, nie trzeba siedzieć na miejscu, tylko można się przejść, a pociąg jedzie, rozprostowanie kości nie przedłuża podróży. Wycieczka wzdłuż pociągu co godzinę lub dwie, wyprawa do restauracyjnego i jedzenie jak dorośli, same atrakcje. Ładnie zachowujące się dzieci spotykają się z miłym przyjęciem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka