Małe dzieci w pociągu

    • disco-ball Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:45
      No jasne. Bierzesz przedział rodzinny, blok rysunkowy, kredki i żarcie i jedziecie!
      • memphis90 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 20:57
        A jakie żarcie proponujesz (pyta z błyskiem w oku)?
        • turzyca Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 21:35
          Marchewki w słupki, ogórki w słupki i potem związane gumką z powrotem, jabłko w ósemki z wydrążonym gniazdem i też związane (nie brązowieje).
          Suche naleśniki, bułeczki z nadzieniem na słodko i słono.

          A tak w ogóle to mam straszną ochotę na gulasz z kaszą gryczaną z warsa, mam nadzieję, że po pandemii będzie w menu, bo jest boski.
          • umi Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 22:07
            Wystarczy ze to czyms popije kilka razy i matka ma misje kibel z dwojka maluchow przez reszte podrozy suspicious
          • ajr27 Re: Małe dzieci w pociągu 23.02.21, 07:47
            Nie ma. Gulasz w Warsie.
    • strumien_swiadomosci Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 18:52
      Nie. Zresztą ja z moimi wolę jeździć autem, nawet biorą pod uwagę chorobę lokomocyjną starszego (fakt, że nie jakoś szczególnie silną).
      W aucie wpadają w jakiś pół-trans, sporo śpią, ewentualnie gadamy o niczym. Ot, wiedzą że muszą siedzieć na tyłku, to siedzą. A w pociągu zaczynają się wędrówki ludów, jak starszy miał rok z hakiem to nic tylko chodził po pociągu w te i we wte. Wtedy byłam z nim samym, więc się dało, ale z dwójką już ciężko (już abstrahując że to średnio przyjemne dla pozostałych pasażerów).
    • smoczy_plomien Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:52
      Ciężko Ci będzie. Jechałam z takim zestawem wiekowym 3h i dobrze, że był ze mną mój tata. Mieliśmy przedział dla rodzin z dziećmi i po jakimś czasie starsze miało już dość siedzenia w tej klitce, zaczęło biegać po korytarzu. Jakiś geniusz zaprojektował przedziały rodzinne w wagonie ciszy, więc musiałam pilnować dziecka, żeby było cicho. Tata w tym czasie ogarniał młodsze w okolicy naszego przedziału. Gdyby nie to, musiałabym latać za starszym po przedziałach i uciszać, jednocześnie mając na rękach roczniaka, a przedział zostałby pusty, co byłoby dla mnie niekomfortowe, bo bałabym się kradzieży.

      U mnie starsze ma chorobę lokomocyjną. Najlepiej jechać nocą lub w porze drzemki.
      • umi Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 22:05
        Noc to jest dobra opcja. Wagon sypialniany zalatwia wiekszosc problemow.
        • babie.lato16 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 23:28
          Pod warunkiem, że dzieci, nie pójdą spać dopiero nad ranem.
    • volta2 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 19:59
      nie wiem, co to za pociąg i trasa ale w mojej bajce 3 latek jest na tyle ogarnięty, że potrafi zostać z książeczką w ręku na dupie w przedziale, gdy matka idzie przewinąć młodszego albo sama zrobić siku(wtedy umiałby też zostać z roczniakiem, jeśli ten śpi, czy grzecznie poleguje).
      umie też poprosić ludzi o pomoc, konduktora czy współpodróżnika, by zerknął na dziecko, nie zakładając że podróżuje z pedofilem mordercą gwałcicielem. ci jak wiadomo, nie włóczą się pociągami tylko siedzą na ambonie, więc nie ma czego się bać.

      • magazynka Re: Małe dzieci w pociągu 23.02.21, 02:04
        "nie zakładając że podróżuje z pedofilem mordercą gwałcicielem. ci jak wiadomo, nie włóczą się pociągami tylko siedzą na ambonie, więc nie ma czego się bać."

        🤣🤣🤣
    • umi Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 22:04
      Zalezy jak duze kieblki sa w pociagach teraz. Ja bym sie bala usyfienia czyms. Reszta do ogarniecia ale faktycznie mozesz byc dosc przeczolgana jak dojedziesz.
    • alina460 Re: Małe dzieci w pociągu 22.02.21, 23:19
      O nieeeee.... Daj żyć innym!
Pełna wersja