Zdenerwowalam się.

23.02.21, 08:44
Córka ma beznadziejną nauczycielkę od polskiego. Pisałam już o tym gdzieś w wątkach. Podczas nauki stacjonarnej zawsze z wypracowań dostawała 5, w tym roku dostaje 4 (tak wiem, że to również dobra ocena, ale tu nie chodzi scricte, że ona napisała na 4, tylko o to, że w tym roku nastąpiła eksplozja świetnie napisanych prac u dzieci, ktore ledwo pisały na ocenę 4). Prace niesamodzielne, nauczycielka o tym wie, ba! Ostatnio na lekcji przy omawianiu sprawdzianu, zapytała sie ucznia, któremu postawiła 5, kto mu pomagał. Uczeń: mama. Nauczycielka: ale dlaczego ci mama pomagała? Uczeń: bo ja nie umiem pisać wypracowań. Reakcja nauczycielki nie polegała na zmniejszeniu oceny, czy nakazaniu poprawy, jedynie poinformowała, że uczeń nie da sobie rady na egzaminie ósmoklasisty. 5 została.
Szczerze mówiąc mam gdzieś, że stawia te piatki uczniom za ściąganie (to nie pierwszy raz, kiedy nauczycielka informuje uczniów, że ich prace są niesamodzielne, ściągnięte z netu, wskazując konkretne prace), problem w tym, że przy pracach rodziców, samodzielne prace dzieci, które być może normalnie dostałyby 5, teraz wyglądają na gorsze, co przekłada się na oceny. Problem w tym, że nauczycielka nie dość, że nie wyciąga konsekwencji, to krzywdzi dzieci, które nie oszukują, stawiając im gorsze oceny. Prace tych dzieci, na tle tych niesamodzielnych w zdecydowanej liczbie przypadków będą gorsze.

Może kuźwa napisze kolejną pracę za córkę, po czym poinformuję nauczycielkę, że praca jest niesamodzielna, ale skoro ta nie wyciąga konsekwencji, to tak to bedzie wyglądało, bo zależy mi na ocenie bardzo dobrej i grzecznie poproszę o 5 a nawet o 6, a co tam!

A tak serio, to nie mam pojęcia co zrobić w tej sytuacji. Wkurwia mnie to podejście a najgorsze, że do nauczycielki nic nie dociera. Podobno nie odpowiada na maile, przy próbie wglądu do pracy mówi, że zaginęła🙈 Dotąd nie interweniowałam, interweniowali inni rodzice.
    • araceli Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:49
      Może zamiast 'napiszę pracę za córkę na wk..rwie' napisz spokojnie do nauczycielki to co napisałaś tutaj? Z kopią do dyrekcji?
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:55
        araceli napisała:

        > Może zamiast 'napiszę pracę za córkę na wk..rwie' napisz spokojnie do nauczycie
        > lki to co napisałaś tutaj? Z kopią do dyrekcji?
        >

        Problem w tym, że nawet jak napiszę do dyrekcji to nic się nie zmieni z wyjątkiem tego, że nauczycielka na lekcji przestanie komentować niesamodzielność prac.
        To nauczycielka starej daty, moim zdaniem dociąga do emerytury. Dyrekcja nic z tym nie zrobi, bo nie robi. Juz wcześniej rodzice zgłaszali, ze w ciagu dwóch godzin polskiego, godzine spędza na opowiadaniu o swoim życiu, chociaz ostatnio to była godzina z covidem🙈
        • 1matka-polka Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:25
          No to jeszcze jedna kopia do kuratorium.
          • paniusia.aniusia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:53
            Ale tak od razu do kuratorium bez rozmowy z nauczycielką czy dyrektorem? Bez sensu.
      • lauren6 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:06
        Samej to sobie może pisać. Takich wiecznie sforsowanych matek, które szukają dziury w całym, to dyrekcja ma na pęczki.

        Poruszyć problem na łamach klasy. Skontaktować się z rodzicami uczniów z innych klas. Następnie najlepiej, żeby trójka klasowa wystosowała pismo w imieniu klasy lub pismo w imieniu grupy rodziców z różnych klas. Powiadomić o problemie wychowawcę, niech ze swojej strony też naciska na ustawienie polonistki.
        • lauren6 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:06
          *sfochowanych
        • ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:52
          no problem chyba polega na tym ze inni rodzice pomagaja... na siebie maja ten donos pisac?
          • lauren6 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:20
            Wszyscy pomagają?
            • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:12
              lauren6 napisała:

              > Wszyscy pomagają?

              Wystarczy większość. Pozatym skoro nie przeszkadza im takie oszukiwanie to autorkę wątku wezmą za kapusia. I zaczną się ploteczki i zmowy.

              Po drugie sfochowanych rodziców? Rotfl. Świadomych a nie siedzących w kąciku i uchylających w pokłonie czapeczkę przed pania nauczycielka. Tego większość nauczycieli nie może znieść i potem zaczynają się jazdy.

              Autorkę wątku w 200 % rozumiem i współczuję, ja bym pisała do kuratorium
              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:17
                Ale tak konkretnie co byś napisała do tego kuratorium?
                • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:21
                  mia_mia napisał(a):

                  > Ale tak konkretnie co byś napisała do tego kuratorium?

                  Opisałabym patologię w szkole. A tak konkretnie czego w opisie startowym nie rozumiesz?
                  Chyba, że należysz do tych pomagalskich 😀to okej 👍
                  • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:35
                    Nie, ja zwyczajnie nie widzę sensu w koncentrowaniu się na ocenach innych dzieci, jeśli pani temu sierocie, który przyznał się do pomocy mamy wstawi pałę oceny córki się nie poprawią, a rodzice dalej będą pomagać tylko dzieci nie będą się przyznawać i nic tu kuratorium nie pomoże. Już pisałam co można zrobić.
                    • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:24
                      mia_mia napisał(a):

                      > Nie, ja zwyczajnie nie widzę sensu w koncentrowaniu się na ocenach innych dziec
                      > i, jeśli pani temu sierocie, który przyznał się do pomocy mamy wstawi pałę ocen
                      > y córki się nie poprawią, a rodzice dalej będą pomagać tylko dzieci nie będą si
                      > ę przyznawać i nic tu kuratorium nie pomoże. Już pisałam co można zrobić.

                      Ale tu nie chodzi o oceny innych tylko o sprawiedliwość. Jak ktoś ma auto bo ukradnie to też Ci nie przeszkadza, na zasadzie że ty masz więc o co kaman?
                      Wiem, że zasady moralne są dla Idiotow 😀ale osobiście nie chciałabym aby moja córka przebywala z wyznawcami owej teorii
                      • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:11
                        Jak mi ktoś ukradnie auto to muszę mieć dowód, że to on, a nie wskazać na Kowalskiego, bo wygląda na złodzieja i czuję, że to on. Karać oszukujące dzieci tak, ale na podstawie dowodów. Temu delikwentowi, który się przyznał można obniżyć ocenę, ale tylko za tą pracę i tylko jemu, a nie wszystkim, którzy nagle „rozkwitli” na zdalnym.
                        • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:49
                          mia_mia napisał(a):

                          > Jak mi ktoś ukradnie auto to muszę mieć dowód, że to on, a nie wskazać na Kowal
                          > skiego, bo wygląda na złodzieja i czuję, że to on. Karać oszukujące dzieci tak,
                          > ale na podstawie dowodów.

                          Uczeń sie przyznał, że pomagała mu mama. Jakich dowodów jeszcze ci potrzeba?

                          Temu delikwentowi, który się przyznał można obniżyć
                          > ocenę, ale tylko za tą pracę i tylko jemu, a nie wszystkim, którzy nagle „rozkw
                          > itli” na zdalnym.

                          Dowody istnieją w internecie, do czego nauczycielka doszła zapewne wyszukując te opowiadania z których skorzystali uczniowie. Nie sadzę, by rzucała bezpodstawne oskarżenia.
                          • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:27
                            Pisałaś o jednym chłopcu, który się przyznał, nic chyba nie wspominałaś, że nauczycielka znalazła prace w internecie.
                            • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:45
                              mia_mia napisał(a):

                              > Pisałaś o jednym chłopcu, który się przyznał, nic chyba nie wspominałaś, że nau
                              > czycielka znalazła prace w internecie.


                              No teraz był jeden, co się przyznał. Na poprzednim sprawdzianie bylo 5 prac, które wskazała, że są ściągnięte z internetu lub niesamodzielne (w sensie pomógł rodzic), tylko wtedy po prostu zakomunikowała, że znalazła takie prace a tym razem zapytała się konkretnego ucznia i ten odpowiedział. Ona o tym wszystkim mówi na podsumowaniu sprawdzianu i tyle z jej strony.
                              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:05
                                No to napisz, że niepokoi cię, że dzieci, które ściągają z internetu nie ponoszą konsekwencji, bo źle to wpływa na motywację Twojego dziecka. Tylko dobrze byś była pewna, że rzeczywiście znalazła i tak powiedziała dzieciom i że nie poniosły konsekwencji.
                        • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:00
                          mia_mia napisał(a):

                          > Jak mi ktoś ukradnie auto to muszę mieć dowód, że to on, a nie wskazać na Kowal
                          > skiego, bo wygląda na złodzieja i czuję, że to on.

                          Ale zdaje się że tu się przyznali więc chyba nie czytasz uważnie.

                          Karać oszukujące dzieci tak,
                          > ale na podstawie dowodów.

                          J. W

                          Temu delikwentowi, który się przyznał można obniżyć
                          > ocenę, ale tylko za tą pracę i tylko jemu, a nie wszystkim, którzy nagle „rozkw
                          > itli” na zdalnym.

                          To trzeba być uważnym, wtedy dowody się znajdą. Skoro rozkwitli na zdalnym to znaczy że wcześniej nie błyszczeli intelektem a zatem cud nie nastąpił.
                          Btw jesteś matką takiego rozkwitającego kwiatuszka? 😀😀
                          • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:23
                            Przyznał się jeden chłopiec do jednego wypracowania i tyle jest dowodów.
                            W obecnej sytuacji nauczycielka może sprawdzić czy praca nie jest ściągnięta z internetu, udowodnić że napisała ją mama czy starszy brat się nie da.
                            I muszę cię rozczarować, moje dziecko jeszcze małe, uczy się stacjonarnie, a w dodatku nie ma ocen.
                            • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 19:20
                              mia_mia napisał(a):

                              > Przyznał się jeden chłopiec do jednego wypracowania i tyle jest dowodów.

                              Jeśli dla ciebie dowodem jest tylko chamskie przyznanie się do winy to brawo ty.
                              To, czego nie widać się nie liczy a zatem kradnij i nie daj się złapać 👍👍

                              > W obecnej sytuacji nauczycielka może sprawdzić czy praca nie jest ściągnięta z
                              > internetu, udowodnić że napisała ją mama czy starszy brat się nie da.

                              Owszem da się. W trymiga można zdemaskować tumana, jeśli się tylko chce 👈słowo klucz.

                              > I muszę cię rozczarować, moje dziecko jeszcze małe, uczy się stacjonarnie, a w
                              > dodatku nie ma ocen.

                              Buhaha. Muszę cię rozczarować, że moje dziecko jest w 1 klasie SP i też nie ma ocen zatem jest tak maleńkie jak Twój dziubasek.
                              Niemniej w sposób UCZCIWY należy do trójki najlepszych uczniów w klasie.

                              Cheers.
                              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:34
                                Tumany zostaną zdemaskowane jak tylko skończy się nauka zdalna.
                                Nie wiem jak nauczyciel miałby na odległość udowodnić, że wypracowanie napisał rodzic albo brat.
                                Do poziomu licytacji który dziubasek jest najlepsiejszy i lepsiejszy nie schodzę, a że moje jest uczciwe możesz być pewna.
                                • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:35
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Tumany zostaną zdemaskowane jak tylko skończy się nauka zdalna.

                                  Haha. Skończy się albo nie. Na razie nie widać a tumany będą sobie w międzyczasie nabijać punkciki i oceny.


                                  > Nie wiem jak nauczyciel miałby na odległość udowodnić, że wypracowanie napisał
                                  > rodzic albo brat.

                                  Sprawdzić wiedzę ucznia, kazać napisać coś w czasie rzeczywistym, na lekcji, jest mnóstwo metod.

                                  Nie jestem nauczycielka ale serio, to nie jest trudne

                                  > Do poziomu licytacji który dziubasek jest najlepsiejszy i lepsiejszy nie schodz
                                  > ę, a że moje jest uczciwe możesz być pewna.

                                  To nie licytacja. Bronisz zawzięcie oszustów więc coś powątpiewam w te uczciwość dziubaska ale mi to lotto
                  • paniusia.aniusia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:55
                    alessa28 napisała:

                    > mia_mia napisał(a):
                    >
                    > > Ale tak konkretnie co byś napisała do tego kuratorium?
                    >
                    > Opisałabym patologię w szkole. A tak konkretnie czego w opisie startowym nie ro
                    > zumiesz?
                    > Chyba, że należysz do tych pomagalskich 😀to okej 👍

                    Ale w takim piśmie należałoby wspomnieć,że rozmowy z nauczycielem i dyrektorem nie odniosły skutku. W przeciwnym razie zostanie wzięta za pieniaczkę.
                    A tak naprawdę nie wie co zrobiłaby nauczycielka bo informacje jakie ma pochodzą z plotek "podobno nie odpisuje" itp.
                    • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:13
                      paniusia.aniusia napisała:


                      > A tak naprawdę nie wie co zrobiłaby nauczycielka bo informacje jakie ma pochodz
                      > ą z plotek "podobno nie odpisuje" itp.

                      To nie są informacje z „plotek” a raczej z „pierwszej ręki” od matek uczniów (moje koleżanki), które mi o tym powiedziały przy okazji rozmowy o tej nauczycielce. Użyłam słowa „podobno”, gdyż nie są to moje osobiste doświadczenia.
                      >
                      >
                  • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:28
                    Ale musisz miec jakieś podstawy do skargi. Rodzicom sie wydaje ze kuratorium to taka skrzynka "na zażalenia"....
        • nowamamagapka Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:48
          i jeszcze na stos z nią!


          lauren6 napisała:

          > Samej to sobie może pisać. Takich wiecznie sforsowanych matek, które szukają dz
          > iury w całym, to dyrekcja ma na pęczki.
          >
          > Poruszyć problem na łamach klasy. Skontaktować się z rodzicami uczniów z innych
          > klas. Następnie najlepiej, żeby trójka klasowa wystosowała pismo w imieniu kla
          > sy lub pismo w imieniu grupy rodziców z różnych klas. Powiadomić o problemie wy
          > chowawcę, niech ze swojej strony też naciska na ustawienie polonistki.
    • 35wcieniu Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:49
      Dotąd nie interweniowałam, interweniowali inni rodzice.

      To zainterweniuj i zobacz czy to prawda co mówią, bo systemem "jedna pani drugiej pani..." nie dojdziesz do niczego.
      • mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:52
        Podpiszę się
    • ophelia78 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:53
      Nauczycielce nie chce się chcieć...
      Wiadomo ze na zdalnej łatwiej oszukiwać ale są metody zeby to ukrócić (typu: wypracowanie piszecie teraz, w czasie lekcji i odsyłacie w ciągu 45min - rodzice najczęściej w pracy a nawet jeśli nie to za mało czasu na pisanie "z mamą") a ona wie ze jak rozpęta aferę to zaczną się burzyć rodzice-oszusci czyli beda fochy "a skąd Pani wie ze praca niesamodzielnie pisanie... a jak mi pani uwowodni...." itd itp
      Wiec Pani kladzie laske bo jej się nie chce bujać z systemem.

      A tak szczerze to nie wiem co radzić. Skoro Pani beton to niech córka pisze sama i bierzcie na klatę gorsze oceny.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:20
        ophelia78 napisała:

        > Nauczycielce nie chce się chcieć...
        > Wiadomo ze na zdalnej łatwiej oszukiwać ale są metody zeby to ukrócić (typu: wy
        > pracowanie piszecie teraz, w czasie lekcji i odsyłacie w ciągu 45min - rodzice
        > najczęściej w pracy

        teraz jest home office, poza tym klasówki są wpisywane w kalendarz z wyprzedzeniem, ja myślę, że chętny do pomocy i zdesperowany rodzic jest w stanie zrobić dużo, żeby być na sprawdzianie.

        a nawet jeśli nie to za mało czasu na pisanie "z mamą") a o
        > na wie ze jak rozpęta aferę to zaczną się burzyć rodzice-oszusci czyli beda foc
        > hy "a skąd Pani wie ze praca niesamodzielnie pisanie... a jak mi pani uwowodni.
        > ..." itd itp

        To można udowodnić, wystarczy wejść na stronę z której dziecko korzystało przepisując pracę. Ja myślę, że skoro nauczycielka powiedziała na lekcji, że prace są z internetu, to znalazła źródło. Na poprzednim sprawdzianie takich prac było 5. Tylko pewnie nauczycielka nie chce się szarpać z rodzicami.

        > Wiec Pani kladzie laske bo jej się nie chce bujać z systemem.

        dokładnie.
        >
        > A tak szczerze to nie wiem co radzić. Skoro Pani beton to niech córka pisze sam
        > a i bierzcie na klatę gorsze oceny.

        No pisze samodzielnie, ja jej powiedziałam, że po to sa sprawdziany, żeby weryfikować jej umiejętności, tyle że teraz zmienił się punkt odniesienia, bo porównywane są z pracami, które niekoniecznie pisze przeciętny 13 latek. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby córka dostawała 4 wiedząc, że wszystkie dzieci piszą samodzielnie, a prace ocenione na 5 są zwyczajnie lepiej napisane przez dzieci w jej wieku, samodzielnie.
        • tereso Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:38
          To że akceptowane są plagiaty to skandal i na tym warto się skupić.
        • umi Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:39
          Pat masz. Bo papier przyjmie wszystko (komputer tez). Ona ocenia "oficjalnie" bo tak jest praca napisana. Pytaliscie ja juz o prace, czyli pewnie jest wyczulona i nie postawi nizszej oceny nawet za niesamodzielne, bo rodzice zarzadaja pracy do wgladu. Podejrzenie dziecka to jedno, podejrzenie trzeba jeszcze udowodnic. Rodzice oszustow raczej nie beda czekac biernie. Raczej udowodni, ale bedzie ja to kosztowalo czas i nerwy. A babka zbliza sie do emerytury. Plus zawsze mozna powiedziec, ze dziecie ma depresje i rodzice je tak wspomagaja. A pani zla, jeszcze wywiera presje suspicious Mysle, ze sie poddala. Masz do wyboru, moim zdaniem, tez sprawdzac te prace, zeby koncowy efekt byl zadowalajacy ocenowo albo naklonic dziecie, zeby sie poprawilo na to 5 i dopytywalo nauczyciela co robi nie tak. Plus poinformowac, ze Twoja nie oszukuje. Oszustwo ma krotkie nogi, wiec tamte i tak beda glupsze. Czy sie je sila zmusi do nauki, czy nie (perswazja jak rozumiem, nie dziala, bo to o egzaminie to raczej perswazja jest).
        • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:18
          W ogóle mi takie wartościowanie nie pasuje. Córka do tej pory dostawała 5, czyli jej prace spełniały warunki, żeby taką ocenę dostać. I nagle przestały? Oceny stawia się w odniesieniu do realizacji wymagań a nie w odniesieniu do najlepiej napisanych sprawdzianów!
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:32
            little_fish napisała:

            > W ogóle mi takie wartościowanie nie pasuje. Córka do tej pory dostawała 5, czyl
            > i jej prace spełniały warunki, żeby taką ocenę dostać. I nagle przestały? Oceny
            > stawia się w odniesieniu do realizacji wymagań a nie w odniesieniu do najlepie
            > j napisanych sprawdzianów!

            No własnie tak to wygląda. Wcześniej te prace były na poziomie bardzo dobrym, odkad jesteśmy w systemie on-line, spadły do poziomu dobrego, za to bardzo dobre są prace innych dzieci, stad wniosek, że nauczycielka zaczęła porównywać prace ze soba a nie z wymaganiami.
            • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:14
              No i tutaj bym przede wszystkim oczekiwała wyjaśnień i ustalenia kryteriów oceniania.
              Na pomagających rodziców nie masz niestety żadnego wpływu
        • thea19 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:01
          klasówki są podawane z wyprzedzeniem ale pytania do nich nie. Z polskiego u mojego syna pani robi regularnie niezapowiedziane kartkówki i prace samodzielne pt: proszę opisać jakiegoś tam bohatera z lektury wraz z przykładami, cytatami, zrobić porównanie czegoś tam, zrobić opis czegoś, co robili na lekcji. Z innych przedmiotów są testy na testportalu z wynikiem od razu, ewentualnie z matematyki zadania do rozwiązania na kartce i wysłania zdjęcia.
    • grey_delphinum Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:54
      Dla mnie problemem nie do końca jest nauczycielka, ale rodzice, którzy piszą wypracowanie za dziecko i raczej widziałabym mail do rodziców albo rozmowę na wywiadówce, by zaprzestali tego procederu, bo źle wpływa na to na morale całej klasy.

      Co do nauczycielki - jesli uczeń w tak bezczelny sposób przyznaje się do niesamodzielnego napisania pracy, to powinien mieć obnizoną ocenę, natomiast wielu uczniów oficjalnie się nie przyznaje i wtedy na-el (jeśli praca nie jest ewidentnie zerżnięta z internetu) chyba ma związane ręce, bo jak to udowodni? Zawsze dziubdziuś może mieć akurat wenę i napisać super wink
    • mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 08:55
      A dlaczego zależy ci na ocenie córki? Do czego ta wyższa średnia jest tobie potrzebna?
      Nauczyciel mówi prawdę że egzamin zweryfikuje naukę
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:01
        mandre_polo napisał(a):

        > A dlaczego zależy ci na ocenie córki? Do czego ta wyższa średnia jest tobie pot
        > rzebna?
        > Nauczyciel mówi prawdę że egzamin zweryfikuje naukę


        Dlaczego średnia jest potrzebna, bo jest. I owszem, o egzamin się nie martwię, ale nie widzę powodu, dla którego córka miałaby mieć niższą ocenę z polskiego tylko dlatego, że inne dzieci i ich rodzice oszukują.
        • ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:54
          ale w jaki sposob ocena innych dzieci wplywa na ocene twojej corki? a
        • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:00
          No nie wiem. Moja córka skarżyła się, że koledzy na sprawdzianach (bynajmniej nie zdalnych) ściągają z netu, a ona się uczy, i zostają podobnie ocenieni. Rozumiałam jej wściekłość, ale tłumaczylam, że wartością jest, że umie, a nie ocena.
          Moim zdaniem nalezy ograniczać rywalizację i wszystko, co się z nią wiąże, bo i tak jest jej dość dużo w szkole, na każdym kroku.
          • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:01
            Córka jest w ósmej klasie?
            • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:14
              nangaparbat3 napisała:

              > Córka jest w ósmej klasie?
              >

              na szczęście w siódmej i marzę by w ósmej klasie wróciła do szkoły, może wtedy oceny stana sie bardziej obiektywne. i jeszcze jedno....corka na półrocze z polskiego miała 4+, więc nawet gdyby na koniec roku miała 4 nie wpłynie to ani na jej średnią ani na stypendium ktore dostaje. w tej klasie ta ocena nie liczy sie rownież przy rekrutacji, więc nie przemawia przeze mnie jakieś „parcie” na oceny, raczej kwestia niesprawiedliwości ich wystawiania, no i boli mnie bardzo zaniżony poziom nauczania.
              • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:34
                Jak córka byla w gimnazjum, jedna z matek na każdym zebraniu krytykowała polonistę. Na egzaminie wynik klasy córki z cześci humanistycznej był o kilkanaście % wyższy niż równoleglej klasy (nauczyciel historii i WOSu ten sam, tylko polonista inny).
                Córka o nim mówiła: wydaje się, ze w ogóle się nie uczymy, tyko sobie rozmawiamy, a potem okazuje się, jak dużo się nauczyliśmy.
                • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:22
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Jak córka byla w gimnazjum, jedna z matek na każdym zebraniu krytykowała poloni
                  > stę. Na egzaminie wynik klasy córki z cześci humanistycznej był o kilkanaście %
                  > wyższy niż równoleglej klasy (nauczyciel historii i WOSu ten sam, tylko poloni
                  > sta inny).
                  > Córka o nim mówiła: wydaje się, ze w ogóle się nie uczymy, tyko sobie rozmawiam
                  > y, a potem okazuje się, jak dużo się nauczyliśmy.
                  >
                  >
                  Bo czasami to kwestia podejścia i ciekawego poprowadzenia lekcji. W szkole córki bardzo dobrze prowadza lekcje on-line historyczka i pani od geografii, chociaż generalnie to do zaakceptowania są wszyscy nauczyciele, chociaż chyba każdemu z nich zdarzają się mniejsze albo wieksze wpadki, natomiast doceniam sam fakt, że staraja sie te dzieci nauczyc. Niestety ta polonistka do nich nie należy i prawdę mówiąc nie mam zadnej pewności, czy córka pisze lepiej czy może jednak zdecydowanie gorzej na tle klas uczonych przez innych polonistów. Nie mam wiarygodnego punktu odniesienia.
        • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:04
          Jak ocena innych dzieci zmienia ocene twojego? Jak twoja napisze prace na 5 będzie miec 5....co to za róznica czy Krzys napisze sam czy nie. Jego 5 nie wplynie na 5 twojej córki...
          • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:21
            No właśnie to jest dla mnie niejasne. Skoro ktoś napisał lepszą pracę, to ta napisana przez córkę autorki zostaje oceniona niżej? Mimo, iż spełnia wymagania na ocenę bdb?
      • bei Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:01
        Mandre- oceny na świadectwie są ważne przy rekrutacjisad
        • error.404 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:47
          Jak również podstawą do stypendium.
          • magata.d Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:37
            Dokładnie. Dzieciom zależy przecież na dobrej średniej, bo od tego zależy dobre świadectwo, co ważne przy rekrutacji np. czy otrzymanie stypendium. Ale bardzo ważne jest też to, co czuje dziecko, które naprawdę samodzielnie pracuje i chce mieć satysfakcje i być docenione.
        • mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:21
          bei napisała:

          > Mandre- oceny na świadectwie są ważne przy rekrutacjisad

          A potem kwik że w tej szkole ledwie ciągnie i
          rodzic przerabia kolejne klasy liceum🤭
          Poza tym egzamin musi napisać samodzielnie i te średnie braku wiedzy nie przykryją

          Wyścig po stypendia przemilczę
          • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:44
            mandre_polo napisał(a):

            >
            > Wyścig po stypendia przemilczę

            A pewnie, przemilcz, w końcu co kogo obchodzi, jak się czuje taka nastolatka, która nie dostała stypendium nie dlatego, że byli lepsi rówieśnicy od niej, tylko jej mama kolegi zwinęła sprzed nosa 😐 Poza tym jakby była naprawdę dobra, to by dała radę być lepsza od matek wszystkich w klasie, no nie? 😐
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:54
              Nie wierzę, że pracami domowymi uczeń może wywalczyć stypendium, a przecież tylko w tym rodzice mogą pomóc.
              • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:59
                mia_mia napisał(a):

                > Nie wierzę, że pracami domowymi uczeń może wywalczyć stypendium, a przecież tyl
                > ko w tym rodzice mogą pomóc.

                Przecież autorka wątku napisała wyraźnie, że rzecz dotyczy także sprawdzianów pisanych zdalnie (typu masz 45 minut na rozprawkę, odsyłasz). I w nauczaniu zdalnym wszystkie oceny wystawiane są przecież za to, co uczeń robi poza kontrolą nauczyciela. Ten ostatni nie jest tego w stanie zweryfikować na 100% jeśli chodzi o "pomoc" rodziców czy ściąganie z książki na teście, ale już uznawanie wklejek z netu i nie dawanie za coś takiego z marszu pały plus pogadanki o tym, co jest przestępstwem karanym sądownie w dorosłym życiu nie mieści mi się w głowie.
                • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:10
                  Jak się kogoś złapie na ściąganiu, plagiacie to sprawa jest prosta, jeśli tylko czuje się, że praca jest niesamodzielna niewiele można z tym zrobić.
                  Na zdalnym dopuszczalne są chyba sprawdziany w szkole i z tego nauczyciele powinni korzystać, a rodzice tego się domagać, a jak nie to odpytywanie 1:1.
                  U mnie w liceum był też nauczyciel, który pozwalał na klasówce korzystać z książek, może to jest rozwiązanie na czas nauki zdalnej.
                  • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:06
                    Nauczyciele mogą się domagać (z tym, że dopuszczalne w tej chwili są tylko dla klas egzaminacyjnych, piszę więc ogólnie, że mogą, np wtedy gdy szkolī zostaną choć częściowo otwarte) ale rodzice nic nie muszą. Rodzice mogą powiedzieć, że ich dziecko ze względu bezpieczeństwa nie pójdzie do szkoły zaliczać czegokolwiek i zażądają wystawienia oceny końcowej z tych, które uzyskało podczas nauki zdalnej. Podejrzenia nauczyciela o niesamodzielną pracę zostaną podejrzeniami i tyle.
                    Pozwolenie na korzystanie z książek- owszem, czasami jest ok ale to zależy czego dotyczy sprawdzian smile
          • magata.d Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:11
            mandre_polo napisał(a):

            > bei napisała:
            >
            >
            > Wyścig po stypendia przemilczę
            Dlaczego?
    • bei Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:10
      Saszanasza, może tu nie chodzi o tło klasy, tylko to, ze dzieci są o klasę wyżej, rośnie próg wymagań. Te cudze dzieci i ich rodzice i ocena nauczycielki- strasznie niewychowawcze. Uczy cwaniactwa, mataczeniasad.
      Miałam trochę podobną sytuację, mój syn pisał bardzo ciekawe prace, ale nie trafiał w klucz wymagań. Poszedł na kurs, już po dwóch spotkaniach nauczył się pisać rozprawki pod klucz, i zbierał z pracy własnej maksymalną liczbę punktów. Popracuj z córką, czasami kilka podpowiedzi warsztatu lit. i ich wykorzystanie winduje oceny.
      Współczuję Wam tej sytuacji.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:53
        bei napisała:


        > Miałam trochę podobną sytuację, mój syn pisał bardzo ciekawe prace, ale nie tra
        > fiał w klucz wymagań. Poszedł na kurs, już po dwóch spotkaniach nauczył się pis
        > ać rozprawki pod klucz, i zbierał z pracy własnej maksymalną liczbę punktów. Po
        > pracuj z córką, czasami kilka podpowiedzi warsztatu lit. i ich wykorzystanie wi
        > nduje oceny.

        Córka zapisałam na dodatkowe zajęcia z egzaminatorką CKE (generalnie ma zajęcia od września), bo ta nasza polonistka dopiero teraz raczyła wprowadzić „rozprawkę” na zasadzie poczytajcie sobie w książce jak powinna wyglądać po czym kazała napisać ją na lekcji, jak sprawdzian chyba. Ciekawa jestem jak tym razem oceni córkę, bo córka właśnie nauczona jest „pod klucz”i wcześniej ją przerabiała, miała okazję poćwiczyć.


        > Współczuję Wam tej sytuacji.
        • volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:33
          Kiedy miała wprowadzać rozprawkę? Jest dokładnie w tajmie, połowa podręcznika do 7 klasy. Odjechał ci peron chyba.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:22
            volta2 napisała:

            > Kiedy miała wprowadzać rozprawkę? Jest dokładnie w tajmie, połowa podręcznika d
            > o 7 klasy. Odjechał ci peron chyba.


            A odkąd to nauczyciel musi realizować program zgodnie z numeracją w książce? Akurat forma rozprawki mogła być wprowadzona już na pierwszej lekcji klasy 7. Rozprawka to nie rozbiór zdania, gdzie trzeba zacząć od zdania pojedynczego by opanować zdania złożone współrzędnie i podrzędnie, ani nie historia, gdzie ważna jest chronologia. I nie peron mi nie odjechał. Nauczycielka generuje zaległości a potem narzeka, że dzieci są „niezbyt mądre”.
    • turzyca Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:11
      Ósma klasa? Ocena ważąca przy rekrutacji?
      To po tym jak dziecko napisze wypracowanie, czytam, poprawiam, tłumaczę dziecku, czemu tak jest lepiej, wysyłamy poprawioną pracę.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:32
        turzyca napisała:

        > Ósma klasa? Ocena ważąca przy rekrutacji?

        Córka chodzi do siódmej, natomiast ocena przeklada się na punkty. Mam nadzieję, że za rok będą juz normalnie chodzić do szkoły, więc kombinowania nie będzie.

        > To po tym jak dziecko napisze wypracowanie, czytam, poprawiam, tłumaczę dziecku
        > , czemu tak jest lepiej, wysyłamy poprawioną pracę.
        >
        Nie sprawdzam córce zadnej pracy domowej. Robiłam to w 4 i 5 klasie. Teraz czas na samodzielność.
        • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:37
          Samodzielność ma konsekwencje.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:54
            mia_mia napisał(a):

            > Samodzielność ma konsekwencje.

            właśnie widzę🙈
        • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:04
          Nie sprawdzam córce żadnej pracy domowej. Robiłam to w 4 i 5 klasie. Teraz czas na samodzielność.

          Wychodzę z tego samego założenia. Syn jest w 6 klasie.

          U nas podobna jest sytuacja. Tzn syn nadal ma świetne oceny, takie same jak na sttacjonarnej niemal, ale owszem, w klasie objawili się geniuszewink
          Z matmy kolega miał zawsze 3, no czaaaaasem 4.
          Teraz z każdej kartkówki 5.

          Itp przykładów jest wiele.
          Niektórzy nauczyciele przestali dawać 6 za 100% napisany sprawdzian. Mojemu dziecku akurat lataja i powiewaja oceny, które dostają inni, bo nauczyciele też wyraźnie mówią, ze wiedzą kto ma wiedzę ikto umie.

          Przykład- historia w środę- powtórzenie wiadomości.
          Nauczycielka pyta na wyrywki (bez ocen)- zgłasza się tylko syn i jego koleżanka.
          reszta nie wie, nie zgłasza się, nawet zapytana milczy. Nawet podstaw nie bardzo kojarzą.
          Historia - w czwartek-24 h póżniej-sprawdzian- 80 % klasy napisało świetnie, wręcz wspaniale.

          Ich historyczka pędzi teraz z materiałem. Chce skończyć w połowie maja Powiedziała, ze liczy że wrócą choć na miesiąc. I wtedy ten ostatni miesiąc będzie pytać na każdej lekcji-powtórzenie wiadomości. I oceny wrócą na własciwe tory- tzn będą adekwatne do umiejętności
          • mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:39
            kornelia_sowa1 napisała:


            >
            > Ich historyczka pędzi teraz z materiałem. Chce skończyć w połowie maja Powiedzi
            > ała, ze liczy że wrócą choć na miesiąc. I wtedy ten ostatni miesiąc będzie pyta
            > ć na każdej lekcji-powtórzenie wiadomości. I oceny wrócą na własciwe tory- tzn
            > będą adekwatne do umiejętności


            Biedne dzieci. Po powrocie wszyscy nauczyciele skupią się tylko na udowadnianiu, że 90% ściągało. A przy takim gnębieniu niestety nawet ci 5tkowi nie będą w stanie pamiętać wszystkich szczegółów sprzed pół roku. Chociażby pamieciowka z historii czy biologii.
            I wszyscy na tym ucierpią, także nie ciesz się zbytnio.
            • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:44
              Też się tego boję. Wrócą w kwietniu i obrzydzą dzieciom szkołę całkowicie
              • canaille Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 22:42
                Wrzesień/październik był podobny. Dzieci wróciły do szkoły - odpytki, kartkówki, sprawdziany. Żeby tylko natłuc "adekwatnych ocen"...
                • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 23:12
                  Tak. Oraz "diagnozy" z poprzedniego roku
                  • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 13:26
                    U nas diagnoz nie było.

                    Jedną z umiejętności, którą powinien opanować uczeń jest pisanie- mówię o polskim

                    To chyba sensowne, zeby teraz odpuścić wypracowania (skoro jak widać piszę je mamuśki) i sprawdzić tę umiejetność po powrocie w trakcie klasówki?

                    Nie martw się o ich zmęczenie- teraz widac odpoczywają, skoro im mamusie piszą zadania...
                • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 13:24
                  No, te co się nie uczyły to biedne. Mój się nie boi.
                  Nie, no faktycznie- chodzi o to żeby były oceny za pracę mamusi i tatusia.....
                  Tak by było w porządku....
            • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 13:21
              No, te co się nie uczyły to biedne. Mój się nie boi.
              • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 14:25
                Moi się uczą. Ale wątpię że do sprawdzianu z ryb poszedłby z marszu. I gdyby takich sprawdzianów było w tygodniu więcej, to musiałby się uczyć na bieżąco i powtarzać to co było. No ale widocznie zbyt mało genialny jest.
              • mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 25.02.21, 11:43
                kornelia_sowa1 napisała:

                > No, te co się nie uczyły to biedne. Mój się nie boi.


                Rozumiem, że nawet po pół roku/roku twoje dziecko jest w stanie z każdego (!) przedmiotu z marszu wyśpiewać cały program? smile I nie mówię tu o zasadach matematycznych, które gdy dziecko zrozumie -potrafi na podstawie tej wiedzy wykonywac zadania o każdej porze dnia i nocy...ale o przedmiotach pamięciowych, z których szczegółów często po jakimś czasie się nie pamięta. Nawet jak dziecko uczy się na bieżąco?

                No to geniusza masz i życzę aby po powrocie do szkół oprócz normalnego programu bieżącego, przysolili dziubdziusiowi tak po 4/5 sprawdzianów powtórkowych tygodniowo....tak dla weryfikacji czy aby dziubdzius 6 miesięcy temu owy sprawdzian pisał sam czy z mamunia.

                Oj byłby płacz i lament wink i posty na ematce jakie to nauczycielki wredne - jeszcze raz dziubeczka przepytują z tego z czego pół roku temu miał same 6
        • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:05
          Ale w tej sytuacji, jak już samodzielnie napisze, warto wspólnie przeczytać, coś poprawić razem.
          Chyba że córka sobie nie życzy - z moją mowy nie było, żeby się wtrącala. Tak też bywa. (A może miała rację - po ocenieniu często łaskawie mi pozwalała przeczytać, i zawsze wypatrzyłam jakąś usterkę, której jej nauczyciel nie widzial - i dobrze, uczenie nie polega na wytknięciu każdego najdrobniejszego błędu.)
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:22
            nangaparbat3 napisała:

            > Ale w tej sytuacji, jak już samodzielnie napisze, warto wspólnie przeczytać, co
            > ś poprawić razem.

            Ja uważam, że na tym etapie od poprawiania jest nauczyciel. Druga sprawa, że córka uważa, że uczenie się z rodzicami to obciach a kontrolowanie prac domowych to jak kontrolowanie zawartości telefonu, więc bierze na siebie pełna odpowiedzialność za wlasna pracę. Za to chętnie uczy sie z koleżankami, wiem też, że porównuja sobie wyniki z niektorych trudniejszych zadan z matematyki, ustalają ktora ma błąd i poprawiają😅
            Czasami jednak pyta sie mnie coś. Ostatnio z historii. W zeszycie miała napisane że w 1 wojnie światowej Francja wypowiedziała wojne Niemcom a w repetytorium że bylo odwrotnie. No i powstal problem. Okazalo się że nauczycielka sie pomyliła😅


            > Chyba że córka sobie nie życzy - z moją mowy nie było, żeby się wtrącala. Tak t
            > eż bywa. (A może miała rację - po ocenieniu często łaskawie mi pozwalała przecz
            > ytać, i zawsze wypatrzyłam jakąś usterkę, której jej nauczyciel nie widzial - i
            > dobrze, uczenie nie polega na wytknięciu każdego najdrobniejszego błędu.)

            Ja ostatnio kazałam jej robić screena sprawdzianów które wysyła nauczycielom, ale cos jej słabo chyba idzie, bo jeszcze żadnego nie widziałam🙈
            • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:41
              Fajna ta Twoja corka smile
    • tereso Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:13
      Rozumiem rozgoryczenie córki i Twoje. Natomiast zastanawiam się co zrobiłabym gdybym była nauczycielką. W razie niesamodzielnego pisania w sensie plagiatu reagowałabym ostro. Jedynka na pewno, w razie recydywy zgłoszenie dyrekcji czy co tam regulamin przewiduje.Ale jak powie że. Mama pomogła? Jedyne co mogłabym osiągnąć że nie będzie mówił że pomogła. Chyba że metoda Ofelii -pisze na kamerze w trakcie zajęć. Innego pilnowania samodzielności nie bardzo widzę. Tyle że wtedy w ogóle nie warto oceniać prac domowych🤔 nauczycielki może się wypowiedzą, zawsze z perspektywy danego zawodu więcej widać.
    • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:17
      Może wypowiedzą się nauczycielki, ale wydaje mi się, że pracę ocenia się na podstawie jakiś kryteriów, a nie na tle klasy.
      Problem pisania wypracowań w domu jest nierozwiązywalny, bo jest to nie do udowodnienia czy ktoś pomagał, a jeśli nauczycielka zacznie oceniać na zasadzie ciebie stać na 3, więc nie postawię ci 5, bo ktoś ci pomagał to też będzie to bardzo krzywdzące.
      Pewnie wypracowania domowe mają mniejszą wagę niż klasowe i to musi wystarczyć, a prawdziwym sprawdzanem będzie egzamin.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:30
        mia_mia napisał(a):

        > Może wypowiedzą się nauczycielki, ale wydaje mi się, że pracę ocenia się na pod
        > stawie jakiś kryteriów, a nie na tle klasy.

        Zasadniczo tak być powinno, ale jeżeli 1 osoba spełnia te kryteria „lepiej” a inna gorzej, może to mieć wpływ na ocenę i najpewniej ma. Prace ściągniete zazwyczaj spełniają wszystkie kryteria, prace samodzielne, chyba niekoniecznie.

        > Problem pisania wypracowań w domu jest nierozwiązywalny, bo jest to nie do udow
        > odnienia czy ktoś pomagał, a jeśli nauczycielka zacznie oceniać na zasadzie cie
        > bie stać na 3, więc nie postawię ci 5, bo ktoś ci pomagał to też będzie to bard
        > zo krzywdzące.

        W poście startowym odniosłam sie do ocen ze sprawdzianów.

        > Pewnie wypracowania domowe mają mniejszą wagę niż klasowe i to musi wystarczyć,
        > a prawdziwym sprawdzanem będzie egzamin.

        To fakt.
        • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:14
          Prace ściągniete zazwyczaj spełniają wszystkie kryteria, prace samodzielne, chyba niekoniecznie.

          No nie wiem. Te co zdarzyło mi się czytać w necie były tak plaskie, szablonowe, bezmyslne, odmóżdżone - jakie zresztą miałyby być? To się w ogóle nie nadaje do oceniania. Jasne - pod warunkiem, że nauczycielowi zależy, żeby uczeń choć odrobinę myślał samodzielnie.
          • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:37
            Nanga, jak Ci się wydaje, tej konkretnej nauczycielce jak bardzo zależy, żeby uczeń myślał samodzielnie? smile
            • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:19
              A skąd mogę wiedzieć? Nie byłam na lekcji, nie czytałam recenzji, nie wiem, jakie tematy prac wymyśla.
    • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:20
      Czyli nie chodzi o to, aby dziecko UMIAŁO, tylko, aby dostało najlepsze oceny. Porównujesz się do innych i zazdrościsz piątek, zamiast cieszyć się, że to twoja córka jest zdolna i samodzielna, co jest znacznie większym kapitałem na przyszłość niż ocena na świadectwie.
      Przestań się interesować, co dostały inne dzieci i zajmij się swoim. Zadbaj, aby nie straciła zapału, aby pogłębiała swoją wiedzę i umiejętności zamiast uczyć ją zawiści i roszczeniowej postawy. Takie porównywanie tylko podkopuje jej poczucie wartości i zabiera radość z osiągania własnych "sukcesów", bo zawsze znajdzie się ktoś, kto ma lepiej, a wg was nie zasłużył....
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:27
        dzieckolat90tych napisał(a):

        > Czyli nie chodzi o to, aby dziecko UMIAŁO, tylko, aby dostało najlepsze oceny.
        > Porównujesz się do innych i zazdrościsz piątek, zamiast cieszyć się, że to twoj
        > a córka jest zdolna i samodzielna, co jest znacznie większym kapitałem na przys
        > złość niż ocena na świadectwie.

        Nie, nie zazdroszczę 5 które dostaja rodzice a nie dzieci. Uważam, że prace niesamodzielne nie powinny być oceniane na ocenę 5. po prostu.

        > Przestań się interesować, co dostały inne dzieci i zajmij się swoim. Zadbaj, ab
        > y nie straciła zapału, aby pogłębiała swoją wiedzę i umiejętności zamiast uczyć
        > ją zawiści i roszczeniowej postawy.

        Na razie córka uczy sie, że kombinowanie popłaca, samodzielność nie jest nagradzana.

        Takie porównywanie tylko podkopuje jej poc
        > zucie wartości i zabiera radość z osiągania własnych "sukcesów", bo zawsze znaj
        > dzie się ktoś, kto ma lepiej, a wg was nie zasłużył....

        Jakich sukcesów? Nigdy nie podważałam ocen bardzo dobrych uczniów, ktorzy pisza pracę samodzielnie, nawet jeśli te oceny były lepsze od ocen mojego dziecka. Ty nie rozumiesz, że mi nie chodzi o to, że córka nie dostała 5 a o to, że dzieci ktore ją dostały, zwyczajnie zrzynały albo pomagał im rodzic.
        • tereso Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:34
          Tak, tylko jak pani pyta ktoś ci pomógł i dziecko powie tak ( żeby nie było nigdy nie pomagałam dzieciom w zadaniach domowych poza ewentualną rozmową, po prostu dlatego że ani mnie nie prosiły ani mi się nie chciało samej o to zabiegać, gdyby prosiły pomogłabym) pani obniży stopień to ukarze prawdomówność. Natomiast jak wyżej napisano, nie można powiedzieć ty zawsze piszesz gorzej to m musiał ci ktoś pomagać piątki nie dostaniesz. Naprawdę żeby to wyeliminować chyba tylko można wprowadzić zasadę nie oceniania prac pisanych w domu, ale czy to lepsze... nie wiem, nie znam się na uczeniu języka.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:46
            tereso napisała:

            > Tak, tylko jak pani pyta ktoś ci pomógł i dziecko powie tak ( żeby nie było nig
            > dy nie pomagałam dzieciom w zadaniach domowych poza ewentualną rozmową, po pros
            > tu dlatego że ani mnie nie prosiły ani mi się nie chciało samej o to zabiegać,
            > gdyby prosiły pomogłabym) pani obniży stopień to ukarze prawdomówność. Natomias
            > t jak wyżej napisano, nie można powiedzieć ty zawsze piszesz gorzej to m musiał
            > ci ktoś pomagać piątki nie dostaniesz. Naprawdę żeby to wyeliminować chyba tyl
            > ko można wprowadzić zasadę nie oceniania prac pisanych w domu, ale czy to lepsz
            > e... nie wiem, nie znam się na uczeniu języka.

            To była klasówka😅 Ale nawet tutaj rzeczywiście jest dysonans, chociaż nauczycielka powinna jednak wybrać mniejsze zlo. Ukarzesz jedną osobę obniżeniem oceny-nauczysz, że prawdomówność nie popłaca. Z drugiej strony, nie ukarzesz-nauczysz, wszystkich tych, którzy dotąd byli uczciwi, że kombinowanie popłaca.
          • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:09
            " pani obniży stopień to ukarze prawdomówność."

            Wzruszyłam sie do łez. No prawie. Bo zaraz sobie uświadomiłam, ze nie dokończyłaś

            Biedna szlachetna pani ukarze prawdomówność i to by było fuj fuj brzydko. Zrani uczucia oszusta. Nie chcemy tego, nieeeeeee.

            Natomiast gdy pani nagrodzi jawne oszustwo, to będzie cacy cacy ładnie (przypominam, ze się przyznają do pomocy dorosłych).

            Nie, no paranoja jakaś.
            • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:10
              W ogóle to jak na sprawdzianie w szkole złapie pani na ściaganiu, to niech przeprosi delikwenta ze go zestresowała przyłapując.
              Nie, no naprawdę niektórym peron odjeżdża. Chyba za dużo pseudopsychologii czytacie
              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:24
                Jak go złapie to ma dowód i należy się 1, ale jak mu powie, że napisał na 5, bo ściągał, chociaż go nie złapała to zwyczajnie postępuje nagannie.
                • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:23
                  mia-mia, czytasz co drugie zdanie.
                  Sasza wyrażnie napisała, ze uczeń zapytany przynał, ze pisać pracę pomagała mu mama=przyznał, ze praca jest wykonana niesamodzielnie.
                  Co bys chciała jeszcze?
                  • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:19
                    Ten wątek nie dotyczy przecież tego jednego zdarzenia, bo to by było proste. Dotyczy większej ilości osób i całego czasu nauczania zdalnego.
                    • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:01
                      Absolutnie-watek założyła sasza i dotyczy sytuacji jej córki.
                      Konkretnie i na temat - w tym przypadku- co powinna zrobić nauczycielka, skoro oszust się przyznał?
                      • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:46
                        Przede wszystkim nie powinna oceniać pracy " w odniesieniu", tylko wg kryteriów. Zwłaszcza, kiedy ma świadomości, że prace które stosuje jako wyznacznikiem nie są pisane przez uczniów samodzielnie.
              • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:28
                Hahaha dokładnie 😀 I jeszcze pisanie na jednym oddechu, ja to oceny nie mają znaczenia, więc uczciwy oceniony niżej nic wszak nie traci, najważniejsza wiedza, w związku z czym kwestionowanie oceny oszusta (nie mającej znaczenia, dobrze pamiętam?) skrzywdzi go niezmiernie, bo nie masz dowodów 😂
            • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:21
              NO i? Nastepnym razem uczen sie nie przyzna. I co??
        • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:58
          To ty uczysz swoje dziecko, że ma kombinować, aby dostać lepsze oceny, bo do nich przykładasz uwagę.

          Jeśli masz wątpliwości, możesz zapytać nauczycielki: co moja córka powinna poprawić w swojej pracy, aby mieć 5?
          A ty pytasz: Dlaczego Inne dzieci mają 5, a moja córka nie?
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:14
            dzieckolat90tych napisał(a):

            > To ty uczysz swoje dziecko, że ma kombinować, aby dostać lepsze oceny, bo do ni
            > ch przykładasz uwagę.
            >
            > Jeśli masz wątpliwości, możesz zapytać nauczycielki: co moja córka powinna popr
            > awić w swojej pracy, aby mieć 5?
            > A ty pytasz: Dlaczego Inne dzieci mają 5, a moja córka nie?

            Ja się nie pytam, dlaczego inne dzieci maja 5 a moja corka nie, tylko dlaczego maja 5 pomimo tego, że pisały pracę niesamodzielnie.
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:19
              Jak chcesz udowadniać dzieciom niesamodzielną pracę i najlepiej jeszcze oceniać zakres wsparcia, bo to też jest nie bez znaczenia?
              • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:27
                mia_mia napisał(a):

                > Jak chcesz udowadniać dzieciom niesamodzielną pracę i najlepiej jeszcze oceniać
                > zakres wsparcia, bo to też jest nie bez znaczenia?


                No właśnie ja tego nie mogę zrobić. Uczciwość, a raczej jej brak, oceniła nauczycielka. Moim zdaniem sam fakt, że praca jest niesamodzielna powinien taka pracę zdyskwalifikować, a nie zakres, mniejszy czy większy.
                • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:30
                  Trzeba mieć dowody, że praca jest niesamodzielna. Wsparcie może być różne od drobiazgów po napisanie pracy za dziecko i to ma duże znaczenie, jak wygląda.
                  • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:48
                    mia_mia napisał(a):

                    > Trzeba mieć dowody, że praca jest niesamodzielna. Wsparcie może być różne od dr
                    > obiazgów po napisanie pracy za dziecko i to ma duże znaczenie, jak wygląda.

                    Na sprawdzianie nie powinno być zadnego wsparcia i takie prace powinny być oceniane. Uczeń zlapany na ściąganiu podczas egzaminu wylatuje z niego. Nikt nie analizuje, czy ściągała w zadaniu 1 czy może w 2 i 3 rownież.
                    • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:20
                      Oczywiście, ze masz rację.

                      Nauczycielce dziecko otwarcie się przyznaje, ze praca niesamodzielna, ze pomagała w pisaniu mama, a ona daje 5 mimo tego.
                      Potem się dziwią, ze ich dzieci nie szanują. Oraz ich rodzice.

                      Racja jest po twojej stronie, wkurzenie słuszne twojej córki, a te pseudo ekspertki od psychologii oszustwa głupoty wypisują.
                      Nie widzisz jakie kuriozum- to wychodzi?
                      Nie może dać mu 2 bo go zniechęci do mowienia prawdy.
                      Nosz jeju, niech go jeszcze przeprosi,bo może miał stres gdy musiał oszukiwać.
                      • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:30
                        A jak oceniać pracę napisaną przez dziecko samodzielnie tylko na koniec przeczytaną przez mamusię, która zasugeruje tu czy tam drobną poprawkę?Następnym razem żadne dziecko nie powie, że ktoś pomagał a tak przynajmniej nauczycielka ma szansę porozmawiać z rodzicem. Poza tym jeśli nie ma dowodów na pomoc rodziców przy pracy domowej (poza oczywiście jakością) to uwierz, tacy rodzice potrafią robić dżihad i wcale nie szanują bardziej nauczyciela, który się z nimi nie zgadza. Nauczycielce nie chce się kopać z koniem. Co do prac z internetu, sytuacja jest prosta. Chociaż powiem ci, że kiedy w liceum wystawiłam pałkę za ileś tam zdań żywcem przepisanym to miałam długą kłótnię z uczennicą, która twierdziła, ze plagiat jest dopiero od 30 procent.
                        • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:50
                          paniusiapobuleczki napisała:

                          > Co do prac z internetu, sytuacja
                          > jest prosta. Chociaż powiem ci, że kiedy w liceum wystawiłam pałkę za ileś tam
                          > zdań żywcem przepisanym to miałam długą kłótnię z uczennicą, która twierdziła,
                          > ze plagiat jest dopiero od 30 procent.

                          😂 Mój syn w 3 klasie technikum, „pomaga sobie” robiac „transkrypcję” z youtuba, czyli w zasadzie z internetu, ale trudne do odszukania. I nijak nie pomaga tłumaczenie, że to oszustwo i ze to wszystko wyjdzie na maturze, do której nie jest przygotowany. I szczerze mówiąc nie zdziwię sie, jak ją rozłoży, przynajmniej z polskiego. Ostatnio dał mi do przeczytania „rozprawkę” twierdząc, że pisał samodzielnie, jedynie wspomagał sie zasobami internetu. Jakież było jego zdziwienie, gdy pokazałam mu, ktore zdania napisał samodzielnie a ktore zerżnął. Zaskoczenie? Wielkie! Skad wiedziałam? Naprawdę trzeba być albo ślepym albo ograniczonym umysłowo, żeby nie dopatrzeć się różnicy w stylu, formie wypowiedzi, w skonstruowanych zdaniach. Skoro ja to potrafię zrobić, nauczyciel tym bardziej. Najlepiej by było, jakby synowi jedna, drugą czy trzecią taką pracę odrzucił, wtedy być może ten nauczyłby się wreszcie samodzielności. Jedyne szczęście w tym, że za te „wypociny” nie dostaje dobrych ocen, dlatego uważam, że nagradzanie takich prac, czy prac w których pomagał rodzic jest krzywdzące dla tych, którzy piszą je samodzielnie i niczego nie uczy tych, którzy takie prace popełniają.
                          • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:13
                            No ale ty właściwie zgadzasz się ze mną, prawda? Udowodnienie plagiatu to pikuś w porównaniu z pomocą rodzica. Kiedyś pewna uczennica przyznała mi się do czegoś tam, jej mama rownież udzielała jej pomocy w pewnej sprawie, co było raczej niewychowawcze z mojego punktu wiedzenia. Kiedy próbowałam z nią porozmawiać, nawet nie byłam w stanie dokończyć zdania bo pani przerywała mi metodą zdartej płyty, że gdyby Misia się nie przyznała to by problemu nie było, prawda? Jedyna możliwość była taka, żeby przymknąć oko i powoli, powoli urabiać Misię, żeby zmieniła postępowanie.
                        • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:28
                          paniusiu
                          "Poza tym jeśli nie ma dowodów na pomoc rodziców przy pracy domowej (poza oczywiście jakością) "

                          jakiego dowodu jeszcze potrzebuje nauczyciel gdy uczeń przyzna się na forum klasy, zę pomagała pisać matka?
                          Bo tu tak było?
                          Sa świadkowie.

                          "Nauczycielce nie chce się kopać z koniem. "
                          No, to się nie dziwcie, ze potem tym dobrym, chętnym i zaangażowanym chce się coraz mniej.

                          I taaaaak już widzę, jak ta akurat nauczycielka będzie rozmawiać z matką. Gdyby miała taki zamiar, to wstrzymałaby się z wpisaniem oceny, coś powiedziała. A tak- koniec tematu- i zawsze można się usprawiedliwić pierdołą w stylu- dzięki mojemu postępowaniu on będzie taki prawdomówny smile
                          Paradne
                          • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:29
                            PS. I nalezy się zastanowić na czyim szacunku nauczycielowi zależy:
                            -dziecka, które chce się czegoś nauczyć, pracuje, stara się

                            czy lawirantowi i jego rodzicom, którzy tylko za plecami się śmieją ze stara frajerka jest głupia jak but tak samo jak ci co pracuja zresztą

                          • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:34
                            Nie wiem czy ta akurat nauczycielka rozmawiałaby z matką. Ukaranie dzieciaka za prawdomówność (pomagała mama) jest słabe, bo już nigdy nikt się nie przyzna a dobrze wiesz, że bez twardych dowodów rodzice potrafią się awanturować. Ja próbuję rozmawiać z uczniami, aby pracowali sami, ale ja uczę starszych uczniów. Kiedy jeszcze były gimnazja awantury o niesamodzielne prace domowe były u nas na porządku dziennym.
                            • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:43
                              Ukaranie dzieciaka za prawdomówność (pomagała mama) jest słabe, bo już nigdy nikt się nie przyzna a dobrze wiesz, że bez twardych dowodów rodzice potrafią się awanturować.

                              Nie, nie ukaranie za prawdomówność.
                              Nie wykręcajmy kota ogonem.

                              Jak już tak się bardzo chce docenić pradomówność, to niech da mu wzorowe zachowanie (co tam oszukiwanie).
                              Natomiast nie był autorem pracy, a co najwyżej współautorem (sam przyznał) więc nie należy mu się ocena.
                              Minimum stopień w dół.

                              Dlaczego oszust ma być nagradzany 5? Przeciez nie on sam ją wypracował.
                              Córka saszy napisała na 4? O, to niech ją też nagrodzi.
                              Ocena wyżej za samodzielność.

                              Czy chcesz powiedzieć ze za oszukiwanie i przyznawanie się mają być lepsze oceny niż za samodzielną pracę?
                              Niech dopisze mamę Kazika do dziennika i podzieli im 5 na pół

                              Naprawdę nie czujecie jak żenujące są te tłumaczenia?
                              • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:47
                                Ukaranie dzieciaka za prawdomówność (pomagała mama) jest słabe, bo już nigdy nikt się nie przyzna

                                Nie, słabe to jest robienie sobie na żywca kpiny z tych, którzy pracują uczciwie.
                                Oszust będzie dalej wyręczał się mamusią, bo nie ponosi konsekwencji
                                a dziecko uczciwe zacznie oszukiwać.
                                I widać ma rację
                                Nie, naprawdę w szkołach pracuje masa idiotów jednak
                                • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:54
                                  kornelia_sowa1 napisała:

                                  > Nie, słabe to jest robienie sobie na żywca kpiny z tych, którzy pracują uczciwi
                                  > e.

                                  Dokładnie.

                                  > Oszust będzie dalej wyręczał się mamusią, bo nie ponosi konsekwencji
                                  > a dziecko uczciwe zacznie oszukiwać.
                                  > I widać ma rację

                                  No w takiej sytuacji nawet bym się nie zdziwiła, gdyby dziecko zaczęło mieć pretensje do rodziców, że za niego sprawdzianów nie piszą - skoro tata Małgosi i mama Jasia nabijają im punkty za pełną aprobatą nauczycielki (!), to odmawiająca tego samego mama Krysi na kogo wychodzi?

                                  > Nie, naprawdę w szkołach pracuje masa idiotów jednak

                                  No niestety. Potem wszyscy szczerze zdziwieni, skąd się tym dzieciom takie a nie inne zachowania biorą... 😐
                              • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:55
                                Nie, bo rzeczywistość szkolna jest bardziej złożona. Raczej córce autorki wyższą ocenę za samodzielną pracę a z Kaziem pogadałabym. Jakby nie pomogło z Kaziem to później z mamą Kazia.
                                • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:10
                                  Nie, rzeczywistość szkolna jest taka jak ją kreują obecni w niej ludzie-nauczyciele i dzieci.

                                  To nie jest tłumaczenie paniusia, ze przyjdzie rodzic zrobić dżihad bo nie masz twardych dowodów na ściąganie/pisanie przez kogoś (choć akurat w przypadku córki watkodajki twardy dowód jest= oszust przynał sie publicznie, na forum klasy, nie ma się czego nauczyciel bać).

                                  A ja bym przyszła zrobić dżihad jako matka samodzielnego i uczciwego ucznia.
                                  I racja jest po tej stronie. I otwarcie bym powiedziała, ze w takim razie odtąd będę pisać dziecku wypracowania. Co bym za to dostała?
                                  Wszak uczciwie sie przynaje, trzeba to nagrodzić

                                  Najgorzej jak nauczyciele sa pseudopsychologami (jak mu dam pałkę bo sie przyznal do oszustwa, to Kazik się zatnie i straci zaufanie, hahahahaha, dobre, dobre- uczciwa Asia jak straci zaufanie bo jest jeleniem, to nic nie szkodzi).

                                  Nie pojmuję jak można wierzyć, ze cwaniak sie naprostuje dostając 5 za przyznanie się do oszustwa? Nie. dalej będzie nieuczciwy i najwyżej jawnie-opłaca się jak widać

                                  Jedyny skutek postepowania tej nauczycielki to zabicie motywacji w dziecku pracującym samodzielnie.
                                  I to jest bardzo proste.

                                  A wmawianie sobie, ze rzeczywistość jest bardziej skomplikowana to po prostu wygodnictwo i usprawiedliwianie własnego tchórzostwa i niemocy.


                                  • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:57
                                    Zapomniałaś o rodzicach wtrącających swoje trzy grosze. Jak wspomniałam, pracuję obecnie z licealistami wiec razem sobie kreujemy tę rzeczywistość, raczej na zasadach bilateralnych. . Z gimnazjum pamietam jednak jak pewna nauczycielka znosiła przez dłuższy czas dżihad mamy i taty pewnego ucznia ich mejle i wizyty, skargi do dyrekcji bo twierdziła, ze prace domowe były niesamodzielne. Rodzice udowadniali swoje, nauczycielka swoje. Btw prawda wyszła na egzaminie.
                                    • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:36
                                      Baju, baju, będziesz w raju.
                                      Na drugim końcu Polski nawiedzona mamusia coś tam więc na wszelki wypadek daję 5 oszustowi/
                                      I super. Polska edukacja

                    • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:22
                      Ale tu oceniana była praca dzieci w domu. Skoro twoja napisała sama to super. Bedzie umiała napisac na egzaminie...
                      • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:41
                        Ja mam syna.
                        Watek nie jest mój.

                        Polonistka syna nie jest ani durna ani strachliwa.
                        Idiotyczne zażalenia rozwiewa pytając delikwenta lub robiąc kartkóweczkę, na ktorej wychodzi kto coś umie

                        W stacjonarnych czasach, zadania domowe miały wage niską, liczyły się prace napisane w klasie.
                        teraz w klasie pisać nie mogą, ale nie jest takim frajerem ta nauczycielka akurat, żeby uwierzyć, że z pół-analfabety nagle narodził się Mickiewicz.
                        Zada mu 3 pytania, jest pałka i i tak na koniec wyżej 3 nie podskoczy.
                        Ostatnio był taki- został po oddaniu prac przepytany z tejże pracy i nie wiedział nawet co w niej jest.
                        Da się?
                        No, da


                        "Ale tu oceniana była praca dzieci w domu"

                        Tak i sasza pisała, ze chłopak przyznał się ze w pisaniu pomagała mamunia a mimo to dostał 5. Mimo, ze na forum klasy przyznał się, ze praca nie jest samodzielnie zrobiona.
                        • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:44
                          Oczywiście, że oszustwo da się wykryć. Można też przykładnie ukarać żeby zniechęcić innych.
                          • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 13:22
                            Można też przykładnie ukarać żeby zniechęcić innych.

                            Już wystarczyłoby nie zachęcać oszustów oceną bardzo dobrą (za jak to było : UCZCIWE-hahahaha-przyznanie się do oszustwa wink)- jak w przedstawionej przez wątkodajkę sytuacji
              • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:16
                Przecież pisała, ze napytanie nauczycielki-Kto Ci pomagał? - uczeń odpowiedział, ze mama
            • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:29
              saszanasza napisała:
              > tylko dlaczego maja 5 pomimo tego, że pisały pracę niesamodzielnie.
              >
              Ale co to dla was zmienia? Jest limit piątek na klasę czy co?
              Jeśli masz wrażenie, że praca twojego dziecka jest oceniona niewłaściwie, że spełnia wszelkie wymogi na 5 - to oczywiście wyjaśniaj!
      • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:33
        "Zadbaj, aby nie straciła zapału,"

        Płaczę big_grinbig_grinbig_grin
        Pracuj w zespole, gdzie jesteś oczywistym frajerem, nie bądź doceniana za swoje wysiłki a cwaniaki niech ci się śmieją w twarz, ucz się, że kłamstwa i nieuczciwość zwyciężają. Sprawiedliwości nie ma. Ale nie strać zapału, pracuj w tym bagienku i nie bądź roszczeniowa big_grin
        • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:35
          anorektycznazdzira napisała:

          > "Zadbaj, aby nie straciła zapału,"
          >
          > Płaczę big_grinbig_grinbig_grin
          > Pracuj w zespole, gdzie jesteś oczywistym frajerem, nie bądź doceniana za swoje
          > wysiłki a cwaniaki niech ci się śmieją w twarz, ucz się, że kłamstwa i nieuczc
          > iwość zwyciężają. Sprawiedliwości nie ma. Ale nie strać zapału, pracuj w tym ba
          > gienku i nie bądź roszczeniowa big_grin
          >

          ot to! ladnie napisane😉
        • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:42
          anorektycznazdzira napisała:


          > Pracuj w zespole, gdzie jesteś oczywistym frajerem, nie bądź doceniana za swoje
          > wysiłki a cwaniaki niech ci się śmieją w twarz

          Jeśli to jest twoja perspektywa, to masz potężne kompleksy.
          Na cwaniaków i kombinatorów mam alergię, więc trzymam się jak najdalej i nie interesuje mnie jakie mają "wyniki".
          A nazwanie frajerem dziecka, które się uczy zamiast ściągać gotowce i mieć piątki... bez komentarza.
          • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:51
            Szóstka z teorii, pała z praktyki.
            Czytanie ze zrozumieniem- mierny plus
            • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:05
              No i właśnie! Dalej nie rozumiesz?
              Twoje oceny mnie nie interesują. Człowiek nie żyje dla dobrych wyników - no chyba, że chodzi o wyniki kolonoskopii wink
              Wyrwij się trochę ze swojej korpo-bańki. Bez oceniania i wyścigu szczurów żyje się znacznie lżej...
              • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:11
                dzieckolat90tych napisał(a):

                > No i właśnie! Dalej nie rozumiesz?
                > Twoje oceny mnie nie interesują. Człowiek nie żyje dla dobrych wyników - no chy
                > ba, że chodzi o wyniki kolonoskopii wink
                > Wyrwij się trochę ze swojej korpo-bańki. Bez oceniania i wyścigu szczurów żyje
                > się znacznie lżej...


                No ja nie wiem, czy byłabyś szczęśliwa, gdybyś miała przesunięty termin kolonoskopii dlatego, że na twoje miejsce wpisali pacjenta, który dał na ten cel lapówkę lekarzowi.
                • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:30
                  Pewnie nie, ale mojego wyniku, by to nie zmieniło.
                  • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:15
                    Twojego wyniku to nie zmieniło, ale jeśli wynik wyjdzie słaby, a na operacje w tym roku na szansę 5 osób (bo limit), a ty , przez to że łapówkowicz się wcisnął przed ciebie, jesteś 6, to już nie jest fajnie, prawda?
              • magata.d Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:48
                dzieckolat90tych napisał(a):

                Bez oceniania i wyścigu szczurów żyje
                > się znacznie lżej...
                To nie korpo tylko szkoła i ta bez oceniania nie istnieje, więc pozostaje dbać , żeby było sprawiedliwe.
                • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:01
                  Oceny w szkole są po to, aby obserwować postępy ucznia w nauce.

                  Jednak wielu współczesnym rodzicom coś się pokiełbasiło i często ocena służy do tworzenia rankingu i umieszczania swojego dziecka na odpowiednim "szczebelku" na tle klasy lub nawet całej szkoły. Takie korporacyjne pierdy i pato-motywacje.
                  • wapaha Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:10
                    dzieckolat90tych napisał(a):

                    > Oceny w szkole są po to, aby obserwować postępy ucznia w nauce.
                    >
                    > Jednak wielu współczesnym rodzicom coś się pokiełbasiło i często ocena służy do
                    > tworzenia rankingu i umieszczania swojego dziecka na odpowiednim "szczebelku"
                    > na tle klasy lub nawet całej szkoły. Takie korporacyjne pierdy i pato-motywacje
                    > .


                    nie masz racji
                    wyścig ocen wynika faktu subiektywnego ich stawiania przy jednoczesnym braniu pod uwagę w systemie punktowym na studiach/liceum
                    • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:25
                      No, ale jeśli uczeń jest przeciętny i dostanie się do przeciętnego liceum to chyba wszystko działa poprawnie?
                      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:54
                        dzieckolat90tych napisał(a):

                        > No, ale jeśli uczeń jest przeciętny i dostanie się do przeciętnego liceum to ch
                        > yba wszystko działa poprawnie?

                        Owszem, ale czy wszystko działa poprawnie kiedy uczeń słaby z ocenami sztucznie zawyżonymi przez niesamodzielne prace również dostanie się do takiego liceum, a co najwyżej jego wiedza wystarcza na porządną branżówkę?
                        • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:02
                          Jak się dostanie i zdoła utrzymać, to ok. Może na polonistykę wybierać się nie będzie, skoro nie umie rozprawki napisać. Ale równocześnie może być świetny w przedmiotach ścisłych lub mieć wyniki w sporcie i zdawać później na AWF.
                          • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:03
                            Może też w trakcie nauki zorientować się, że mu nie idzie i przenieść się gdzie indziej.
                          • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:10
                            A jak się dostanie i się nie utrzyma? A zabierze miejsce lepszemu lecz samodzielnemu uczniowi?
                            • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:05
                              No właśnie to co? Ten uczeń przestanie być zdolny i samodzielny?
                              • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:18
                                Może mieć mniejsze szanse na dobrą naukę w dobrej szkole/wybranej klasie.
                  • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:14
                    To nie rodzicom się "pokiełbasiło", to konstrukcja polskiego systemu edukacyjnego. Dlaczego egzamin ósmoklasisty nie decyduje o przyjęciu do liceum w 100%, tylko aż 50% punktów w rekrutacji jest za świadectwo? Dlaczego pomysł taki został zdecydowanie odrzucony przez minister Zalewską, źle też go oceniła aktualna małopolska kuratorka Nowak (wklejałam tu kiedyś link, bo obrona "ważności ocen" była imo wręcz kuriozalna)?
                    Sorry, ale to nie rodzice wymyślili system, w którym sama wiedza prezentowana na anonimowym, jednakowym dla wszystkich i ocenianym zewnętrznie egzaminie NIE wystarcza.
                  • magata.d Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:22
                    dzieckolat90tych napisał(a):

                    > Oceny w szkole są po to, aby obserwować postępy ucznia w nauce.
                    >
                    Dokładnie, choć nie tylko. A żeby nauczyciel ocenił postęp ucznia, to uczeń musi wykazać się samodzielnością.
                    A dlaczego nie tylko? Bo oprócz obserwowania postępów konkretnego ucznia, szkoła wykorzystuje oceny również do np. nagradzania, wyróżniania uczniów, i jakiś cel ma szkoła w tym, może motywowanie itp. I z tego względu oceny dla wszystkich uczniów powinny być sprawiedliwe. To ma tez ogromne znaczenie przy rekrutacji.
                    Dla niektórych dzieci nagroda w postaci stypendium jest istotna.
              • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:08
                Pomogę troszkę (chociaż widzę, że ciężko z logiką):
                nie mówimy o kolonoskopii, bo wynik kolonoskopii nie zależy od pracy i starań jakie włożyłaś, tylko jest stwierdzeniem czegoś, czego gołym okiem nie widać.

                Nie pracuję w korpobig_grinbig_grin Zakładam, że Ty też nie, skoro poniżasz osoby tam pracujące. A może jesteś zawodową bezrobotną? To by sporo wyjaśniało. We wszystkich przypadkach, kiedy ktoś pracuje to rozumie, że jeśli jego koledzy są premiowani za oszustwo, a on za ciężką pracę nie, to coś jest nie halo.
                • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:12
                  Ja też nie pracuję w korpo, tylko w przychodni, wiec temat kolonoskopii znam bardzo dobrze.
        • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:17
          No tak. Uczenie się jest wartością samą w sobie. Cieszę się, bo potrafię, bo robię coś fajnego. Czasem dostanę za to jakąś nagrodę, a czasem nie. Życie naprawdę tak wygląda, jak tego nie zaakceptuje, będzie się zawsze czuła niedoceniona i wykorzystana.
          Jednocześnie przeciwdziałać cwaniakom, jak najbardziej. Ale nie skupiać się tylko na nich.
        • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:21
          W punkt!
    • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:29
      Omówiłabym sprawę z wychowawcą.
      Gdybym widziała, że nie rokuje to z pedagogiem- z prośbą o pomoc, bo to tak niepedagogiczne podejście, że można dzieciaki wykrzywić forever.

      Wprawdzie obniżenia oceny za samo przyznanie, że mama pomagała chyba nie można z marszu zastosować, bo nie wiadomo jaka skala tej pomocy. W takim określeniu mieści się zarówno wymyślenie i napisanie 3/4 pracy jak i samo sprawdzenie błędów ortograficznych. Tylko, że to nie Twój problem, jak ta pani egzekwuje samodzielność. To ona jest nauczycielem, pedagogiem, ma się znać. Incydenty z przyjmowaniem prac zwalonych z internetu- skandaliczne!
      • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:44
        Jeśli obniży ocenę za przyznanie się, to już żadne dziecko się nie przyzna i problem sam się rozwiążewink
        • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:18
          mia_mia napisał(a):

          > Jeśli obniży ocenę za przyznanie się, to już żadne dziecko się nie przyzna i pr
          > oblem sam się rozwiążewink

          No i w tym miejscu nauczycielka powinna napisać do rodziców tego dziecka i grzecznie wytłumaczyć, ze ich pomoc jedynie szkodzi dziecku i jest nieetyczna.
          • tereso Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:26
            Można o tym rozmawiać na zebraniu. Oceny zachowania rodzica wobec dziecka wygłaszane przez nauczyciela mnie by wkurzyły jako ingerujące w mój system wychowawczy.
            • zosia_1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:23
              Jeśli system wychowawczy krzywdzi dziecko, to nauczyciel ma prawo zwrócić uwagę rodzicowi. Dziecko nie jest własnością rodzica, aby ten mógł swoje kompleksy leczyć poprzez otrzymywanie 5 w klasie 8 w wiek 40+
              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:29
                To można załatwić mailem do wszystkich rodziców z nakreśleniem problemu i skutków, a nie pisaniem do konkretnych osób, którym nic nie można udowodnić.
              • tereso Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 19:57
                To racja. Tylko moim zdaniem lepiej rokuje porozmawianie o szkodliwości tego na zebraniu, bo gdyby personalnie mnie upominano i to w tonie krytycznym to wątpię czy byłabym w stanie wyjść poza wkurzenie. Może. Ale jako nauczyciel na bank bym tak rozmowy nie prowadziła.
          • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:26
            Musiałaby mieć dowody, w innym przypadku zarzucanie dziecku i rodzicom kłamstwa jest zwyczajnie chamskie.
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:27
              Nie kłamstwa, a oszustwa
            • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:29
              mia_mia napisał(a):

              > Musiałaby mieć dowody, w innym przypadku zarzucanie dziecku i rodzicom kłamstwa
              > jest zwyczajnie chamskie.

              Nie jest chamskie, bo w przypadku ktory opisałam, dziecko przyznalo, że rodzic pomagał na sprawdzianie, bo dziecko przyznalo, że samo nie umie pisać. O jakim więc zarzucaniu klamstwa mowa.
          • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:24
            Pytanie jak ten rodzic pomagał. Moja córka na tak zadane pytanie by powiedziała "mama pomogła" nawet jezeli ja tylko przeczytałam i zauwazyłam jeden błąd.
    • woman_in_love Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:35
      Krzywdzisz swoje dziecko ucząc je uczciwości, a nauczycielka - słusznie, bo taka jej rola - koryguje twoje błędy.

      Polska to kraj Europy Wschodniej o mentalności stepowej: panuje tu cwaniactwo, nepotyzm, kombinatorstwo, nieposzanowanie drugiego człowieka, znajomości, nieuczciwość i tak dalej i dalej. Tamte dzieci zatem korzystają z pomocy i ściągają i dostają 5. W przyszłości też się ustawią w podobny sposób. A ty czego uczysz dziecka? Uczysz bycia je ofiarą i uczciwą pipą. W przyszłości nie dostaną się nawet do pracy w urzędzie gminy czy szkole - bo tam też potrzeba znajomości. Żal.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:41
        woman_in_love napisała:

        > Krzywdzisz swoje dziecko ucząc je uczciwości, a nauczycielka - słusznie,
        > bo taka jej rola - koryguje twoje błędy.
        >
        > Polska to kraj Europy Wschodniej o mentalności stepowej: panuje tu cwaniactwo,
        > nepotyzm, kombinatorstwo, nieposzanowanie drugiego człowieka, znajomości, nieuc
        > zciwość i tak dalej i dalej. Tamte dzieci zatem korzystają z pomocy i ściągają
        > i dostają 5. W przyszłości też się ustawią w podobny sposób. A ty czego uczysz
        > dziecka? Uczysz bycia je ofiarą i uczciwą pipą. W przyszłości nie dostaną się n
        > awet do pracy w urzędzie gminy czy szkole - bo tam też potrzeba znajomości. Żal
        > .

        Ja myślę, że ona nauczona doświadczeniem prędzej czy później sama do tego dojdzie, że uczciwość nie popłaca. Na razie ma dobrą nauczycielkę🙈
        • woman_in_love Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:43
          Po co ma się nauczyć tego w wieku 47 lat? Lepiej w 8 czy 13.
    • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:41
      W ogóle nie idź w retorykę "a bo inni coś tam" - oszukują, nauczycielka popiera fikcję - nic z tym nie zrobisz, jeszcze dziecku zaszkodzisz. Zdecydowanie interweniuj po linii "wg wso Zdzisia wszak spełniła wymagania na 5/ czegóż ach czegóż brakuje pracom Zdzisi, by miała 5". I bądź upierdliwą mamunią zainteresowaną OCENĄ, pisz do nauczycielki, przez dziennik i wszelkimi oficjalnymi drogami, jakie masz do dyspozycji. I nie słuchaj bredzących o "dbaniu o oceny zamiast wiedzy", którym umyka nie tylko fakt, że wiedzę i umiejętności to twoja córka akurat ma, ale i to, że ta "tylko ocena" ma przy rekrutacji większą wagę niż egzamin na kilka procent więcej napisany.
      I piszę to wszystko mając bezpośrednie doświadczenia tego typu, że ze szkołą nieraz trzeba się użerać o rzeczy, które się należą "z mocy ustawy" (np. 6 na koniec dla laureata konkursu kuratoryjnego z przedmiotu - którym to laureatem notabene ta sama szkoła chwali się w zakładce "nasze sukcesy"). Jeśli Ty się nie zatroszczysz o interesy córki, to inni będą mieli to w dudzie i tak, koniec końców słabsi od niej dostaną lepsze oceny i więcej punktów w rekrutacji do szkoły średniej np. Albo nominację do nagrody/stypendium. Itd.
      • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:46
        Tak, tak. A potem mamusia będzie się wykłócać o oceny w liceum, aby przeciętne dziecko miało szanse na dobre studia <facepalm>
        • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:56
          No facepalm faktycznie, skoro ktoś jeszcze nie załapał, jaka jest waga oceny z podstawówki przy rekrutacji do liceum (duża), a jaka z liceum przy rekrutacji na studia (zerowa).

          Poza tym skoro jedna mamusia może pisać za Zosię wypracowania i zgarniać szóstki, to równie dobrze druga może się domagać szóstek dla Kasi za wypracowania pisane przez Kasię samodzielnie, n'est-ce pas? 😂
          • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:19
            iwoniaw napisała:

            > jaka jest waga oceny z podstawówki przy rekrutacji do liceum (duża)

            I ta czwórka z polskiego sprawi, że nie dostanie się do liceum?

            > Poza tym skoro jedna mamusia może pisać za Zosię wypracowania i zgarniać szóstk
            > i, to równie dobrze druga może się domagać szóstek dla Kasi za wypracowania pis
            > ane przez Kasię samodzielnie, n'est-ce pas? 😂

            No pewnie, że może. Tylko do czego to zaprowadzi? Koniecznie chcecie swoje dzieci uczyć, że nie liczy się co umie i co sobą reprezentuje, tylko jak jego stopień wypada na tle innych? Przecież to w dorosłym życiu główny powód do frustracji. Uzależnienie swojej samooceny od czyjejś (w dużej mierze subiektywnej) opinii.
            • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:23
              dzieckolat90tych napisał(a):

              >
              > No pewnie, że może. Tylko do czego to zaprowadzi? Koniecznie chcecie swoje dzie
              > ci uczyć, że nie liczy się co umie i co sobą reprezentuje, tylko jak jego stopi
              > eń wypada na tle innych?

              To pytanie raczej nie do mnie, a do rodziców dzieci ktorzy pomagaja im przy sprawdzianach? To oni przede wszystkim maja parcie na oceny. Gdybym ja miała takie parcie rownież pomagałabym dziecku podczas sprawdzianu a tego nie robię. W dalszym ciagu nie ogarniasz, ze to nie kwestia samej oceny tylko uczciwości przy jej uzyskaniu.

              Przecież to w dorosłym życiu główny powód do frustracj
              > i. Uzależnienie swojej samooceny od czyjejś (w dużej mierze subiektywnej) opini
              > i.
              • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:37
                Saszanasza, napisałam ci pod innym postem. Jestem za tym, aby dochodzić sprawiedliwości oceny, ale tylko w stosunku do własnego dziecka. Czyli jeśli uważam, że napisało na 5, to wyjaśniam z nauczycielem. Bez robienia kontekstu w stylu: a Jasio ściągnął z internetu, proszę mu obniżyć na tróję.
                • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:44
                  dzieckolat90tych napisał(a):

                  > Saszanasza, napisałam ci pod innym postem. Jestem za tym, aby dochodzić sprawie
                  > dliwości oceny, ale tylko w stosunku do własnego dziecka. Czyli jeśli uważam, ż
                  > e napisało na 5, to wyjaśniam z nauczycielem. Bez robienia kontekstu w stylu: a
                  > Jasio ściągnął z internetu, proszę mu obniżyć na tróję.

                  Problem w tym, ze niezależnie od tego, czy ona napisała na 4 czy 5 nauczycielka może po prostu odpowiedzieć, ze inne prace były lepiej napisane. I to będzie prawda. Nie udowodnie jej, że córka napisała na 5, bo w sumie przy ocenie z wypracowania jest to niemożliwe. Tak udowadniać można zadania na teście, ktore sa punktowane i ograniczaja sie do pytania i odpowiedzi. W wypracowaniu ocenia sie tak wiele struktur, że daje to ogromne pole do swobodnej subiektywnej oceny. Nawet jeśli zmieściłaby sie w jakimś kluczu, to jej praca i tak będzie słabsza od tych które też spełniaja wszystkie wymogi, ale napisane są niesamodzielnie. Prace z internetu lub z pomoca rodzicow zawsze są lepsze, no chyba że mialabym w domu urodzona literatkę🙈
      • memphis90 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:47
        >którym umyka nie tylko fakt, że wiedzę i >umiejętności to twoja córka akurat ma
        Ma, wystarczające na ocenę dobrą. Gdyby miała bardzo dobre lub wybitne umiejętności, to by dostała ocenę 5 lub 6.
      • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:50
        WSO nie reguluje chyba jak oceniać wypracowanie, poza tym sasza nie kwestionuje zasadności 4, a 5 innych dzieci.
        • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:56
          Ja mam wrażenie, że jest jeszcze gorzej i chodzi o to, że ta "nauczycielka" w ogóle nie ma żadnego systemu oceniania, tylko sobie ocenia na tle klasy. Zauważcie, że kiedy dostarczanie niesamodzielnych prac było trudniejsze, córka Saszy dostawała piątki. Teraz piątki dostają dzieci pracujące z mamątongue_out więc w oczach nauczycielki dziekco pracujące samodzielnie jest słabsze niż inni, więc piątki miało nie będzie.
          Dla mnie to skandal.
        • memphis90 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:46
          Rozumiem, że czyta wypracowania innych dzieci i może je porównywać... Poza tym, jak na matkę, która NIE kontroluje itd, to podejrzanie dużo wie, co powiedziała nauczycielka do ucznia, co odpowiedział itd.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:51
            memphis90 napisała:

            > Rozumiem, że czyta wypracowania innych dzieci i może je porównywać... Poza tym,
            > jak na matkę, która NIE kontroluje itd, to podejrzanie dużo wie, co powiedział
            > a nauczycielka do ucznia, co odpowiedział itd.
            >

            Tak oczywiście podejrzanie dużo wiem🙈 Nie wiem nic ponad to, co powie mi corka. I najwyraźniej ja to boli, skoro do mnie przychodzi i mi o tym mówi. Litości! Jak ma lekcję to nawet na chwilę nie mogę wejśc do pokoju. Przed każdym sprawdzianem przychodzi i uprzedza, że teraz pisze sprawdzian i żeby jej nie przeszkadzać, bo ma wlaczona kamerę. Zeszytów jej nie widziałam na oczy od dawien dawna, nawet nie jestem w stanie napisać od kiedy.
          • kornelia_sowa1 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:23
            Rozumiesz, ale nie wiesz.
            Dzieciak się przyznał, ze pisał z mamą- było powyżej- a mimo to nadal ma 5.


            Przyznał się- kluczowa informacja.
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:25
              To raz dostanie pałę i już nigdy ani on ani nikt w klasie się nie przyzna, tylko czy to rozwiąże problem?
        • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:25
          Tylko co za róznica czy inne dostaną 3 czy 5?? Ta 4 bedzie miec inną wartość??
          • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:01
            hanusinamama napisała:

            > Tylko co za róznica czy inne dostaną 3 czy 5?? Ta 4 bedzie miec inną wartość??

            Kłerwa. Tu naprawdę piszą funkcjonalne idiotki.
            Przecież tu nie chodzi o ból doopy ze Jaś dostał 5 a córka Saszy 4 i mamunia dostaje pyerdolca.
            Tu chodzi o fakt, że za Jasia napisał tatuś więc ta 5 mu się po prostu nie należy bo nie rywalizują ze sobą dorośli tylko dzieci.

            Serio przerasta was zrozumienie dwóch zdań na krzyż i poskładanie tego do kupy?

            >
            • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:18
              Przerasta je. Podobnie jak zrozumienie, że tak, owszem, 4 ma inną wartość jeśli wszyscy wkoło mają liczone punkty za 5, a inną, jeśli ci sami wszyscy mają liczone punkty za 3. Jak również przerasta je rozróżnienie między "Kasia ściga się o miejsce w liceum z Basią i Krzysiem" a "Kasia musi pokonać w tym wyścigu mamę Basi i tatę Krzysia".

              Poza tym, wiesz, oceny w ogóle przecież nie mają absolutnie żadnego znaczenia - chyba że akurat mama samodzielnie na nie pracującej Kasi lub sama Kasia życzy sobie, żeby obniżyć je oszustom 😂😂😂
          • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:28
            Myślę, że inaczej ta sytuacja by wyglądała, gdyby córka saszy nadal dostawała 5. I to należy wyjaśnić. Dlaczego tej 5 nie ma. I odpowiedzią nauczyciela nie może być, że "inni napisali lepiej". To nie może być punktem odniesienia. Wyobraźcie sobie sprawdzian z biologii, gdzie na rysunku schematycznym dzieci mają podpisać poszczególne elementy/organu układu pokarmowego. Kto podpisze prawidłowo ma 5. Następny sprawdzian, z układu oddechowego jest już w systemie zdalnym i tatuś lekarz pomaga synkowi - do podpisu dodają nazwy łacińskie. W związku z tym Jurek, który podpisał wszystko prawidłowo po polsku dostaje 4 , bo Jasiek napisał lepiej? Ja wiem, że w przypadku wypracowań z polskiego jest trudniej. Ale nadal obowiązują kryteria oceniania. A nie porównywanie prac między sobą. To nie jest konkurs, w którym do kolejnego etapu przechodzi 5 najlepiej napisanych prac. Nauczyciel może postawić dowolną ilość 5 - tym, którzy po prostu spełnili kryteria i tym, którzy napisali rozprawkę zasługującą na literackiego Nobla.
    • memphis90 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:45
      O ile to nie jest sprawdzian, to zdaje się dotychczas NIE uchwalono żadnego prawa, które ZAKAZYWALOBY rodzicom pomagania dzieciom w odrabianiu prac domowych? Jeśli dziecko napisze wypracowanie, a rodzic przeczyta i wskaże błędy, razem je poprawią, to jest to tylko z zyskiem dla dziecka. Tak samo dotyczy to np zadań z matematyki czy chemii, rodzic sprawdza, dziecko poprawia, dzięki temu uczy się. Rozumiem, że konsekwentnie burzysz się, że tato Jasia wytłumaczył mu fizykę i Jasio niezasłużenie dostal piątkę z kartkówki, bo po samej lekcji z nauczycielem to umiał najwyżej na troję...?
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:58
        memphis90 napisała:

        > O ile to nie jest sprawdzian, to zdaje się dotychczas NIE uchwalono żadnego pra
        > wa, które ZAKAZYWALOBY rodzicom pomagania dzieciom w odrabianiu prac domowych?

        To był sprawdzian, o czym w postach wyżej napisałam.

        > Rozumiem, że konsekwentnie burzysz się, że tato Jasia wytłumaczył mu fizykę
        > i Jasio niezasłużenie dostal piątkę z kartkówki, bo po samej lekcji z nauczyc
        > ielem to umiał najwyżej na troję...?
        >
        Źle rozumiesz, nie mam pojęcia jakie oceny dostają dzieci za prace domowe. Nie są one omawiane na lekcji.
        • memphis90 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:47
          No to jak rodzice piszą dzieciom wypracowania podczas sprawdzianu online?
          • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:51
            memphis90 napisała:

            > No to jak rodzice piszą dzieciom wypracowania podczas sprawdzianu online?
            >

            No a jak myślisz? Siadają, piszą, dziecko wysyła. Jak sądzisz, jak to wpływa na dzieci pracujące uczciwie i samodzielnie? I dlaczego niby rodzic tych uczciwych nie ma się za nimi ująć, tylko pozwalać, by oszuści byli traktowani lepiej?
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:56
            memphis90 napisała:

            > No to jak rodzice piszą dzieciom wypracowania podczas sprawdzianu online?
            >

            Nie mam pojęcia. Faktem jest że jakoś pomagają, skoro uczeń sie przyznał. Ba! to jeden z poruszanych „politycznie” kwestii, więc problem istnieje. Wystarczy wrócić pamiecia do nadwyraz swietnie napisanego „Kangurka”. Jak pomagają, trzeba zapytać sie rodziców, ale to nie jest jednostkowy problem.
            • ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:11
              w kangurze najwiekszq roznica byla na najmlodszym poziomie. na tym na ktorym wystarczy ze rodzic glosno przeczyta polecenie i juz dzieciak ma 70% roboty wykonane.
              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:21
                W kangurze na kolejnych poziomach coraz większa część rodziców choćby chciała nie potrafi pomóc, dlatego były takie wynikiwink
                • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:23
                  mia_mia napisał(a):

                  > W kangurze na kolejnych poziomach coraz większa część rodziców choćby chciała n
                  > ie potrafi pomóc, dlatego były takie wynikiwink

                  Też podejrzewam, że to dlatego 😀
      • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:26
        NO bo nie chodzi o nauke...chodzi o oceny.
    • asia_i_p Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 09:56
      W okresie nauczania zdalnego trzeba niestety wybierać swoje bitwy.

      Jeżeli niesamodzielność da się udowodnić, to trzeba kazać prace pisać jeszcze raz - i tutaj znalezienie pracy w internecie to jest sprawa bezsprzeczna.

      Z pracami pisanymi przez rodziców niestety byłabym dużo ostrożniejsza. Moje dziecko, wcale nie wybitne, ma takie pozytywne szusy. I pewne prace plastyczne - np. biały na czarnym kot stworzony w wieku lat 12 - na tyle wybiegały ponad jej codzienny poziom, że mogłyby być poczytane za oszustwo.Zakładam, że z polskim może być tak samo. No niestety w szkole, jak w sądzie, na oszustwo trzeba mieć dowód.

      Natomiast kiedy już ma się ten dowód, odpuszczać nie wolno, no i trzeba tworzyć jak najmniej sytuacji na te oszustwa pozwalających. Tak że akceptowanie udowodnionych plagiatów to jest sprawa dla dyrekcji.
    • aagnes Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:20
      Rzeczywiscie odkryto ameryke w konserwach. jak swiat swiatem rodzice robia za dzieciaki mnostwo rzeczy do szkoly i co z tego?zaczyna sie od 1 klasy od prac plastycznyc, rzezbienia karmników, łażenia za nauczycielami, wypisywaniem an librusie skarg z kazda pierdoła, ja sie z koniem juz bic nie bede. teraz w 7 klasie nie zrobilam z córka zadnej pracy domowej, nie siedzialam nawet 1 minuty na sprawdzianie, nic. uznalam, ze uczy sie na wlasny rachunek i wole u niej dobrą tróje czy czwórkę niz 5 czy 6 wypracowane z mamusią. zreszta im mniej sie angażuje tym lepiej ona sobie radzi. podobno na lekcjach onlinowych juz nie raz byla awantura, dzieciaki wprost mowia, ze tej czy tamtej mamusia robi prace domowe i dlaczego dostaje 5 czy 6, dla nauczyciela taka sytuacja tez jest neizreczna, co ma zrobic? przeciez dobrze wie co jest grane i co ma zrobic? zaproponowac uniwersytet trzeciego wieku dla niewyżytych intelektualnie rodziców?. wszytsko i tak i tak wyjdzie na sprawdzianie 8 klasisty albo w liceum.
    • umi Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:21
      Moim zdaniem polozyla kreske i nie chce sie kopac z koniem. Gdyz albowiem zapewne sie nie da. Ty pyszczysz na za niska ocene, inni beda pyszczyc jak srube dokreci. Powiedziala dzieciakowi wprost, ze z niego matka robi kretyna, ujmujac to w spsoob akceptowalny spolecznie. Wiec slepa nie jest. Tylko zrezygnowana, moimz daniem.
      O ile jest normalna, to moze z nia normalnie porozmawiac? Ze Twoja pisze sama i zeby to uwzglednila w ocenie? Plus niech dziecie dopytuje co moze poprawic, zeby sama na ta piatke mogla napisac. Najwyzej neich sciagaczy oleje a uczy Twoja. Przynajmniej bedziesz miala nauczone dziecko. A tamci z piatkami w liceum i tak nie uciagna dalej.
      • raczek47 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:33
        Chyba nie wiesz,jacy są rodzice...do Strasburga się odwołają( a przynajmniejdo kuratorium 🙂),by udowodnić, że nauczycielka nie miała prawa ich dziubdziusiowi obniżyć oceny za pięknie napisane wypracowanie ,nauczycielka Twojej córki pewnie ms już parę lat doświadczenia zawodowego i chce spokojnie wykonywać swojà pracę a nie szarpać się po godzinach ,uźerając się z nawiedzonymi oszołomami.I słusznie powiedziała temu uczniowi: miarodajny jest egzamin, tatuś i mamusia nie usiądą z dzieckiem w ławce i nie napiszą go za niego ,efekty będą jakie będą.
        Twoja córka nie pisze jak umie i nie przejmuje się piątkami innych,walczy o swoje punkty na egzaminie i wtedy będzie miała satysfakcję, gdy się okaże, że wypadła dwa razy lepiej niż ci którzy mieli piątki dzięki rodzicom.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:38
        umi napisała:

        > Moim zdaniem polozyla kreske i nie chce sie kopac z koniem. Gdyz albowiem zapew
        > ne sie nie da. Ty pyszczysz na za niska ocene, inni beda pyszczyc jak srube dok
        > reci.

        Jak ja dobrze wspominam poprzednia nauczycielkę, wlaśnie taką żyłę. Tyle skarg na nią bylo, ze jest nadambitna, że zawyza poziom a ja sie cieszyłam, ze uczy...naprawdę dobrze. Ta poziomu nie zawyży, bo go tak obniżyła tak, że bez dodatkowych lekcji (czy korepetycji) te dzieci polegna na pewno na egzaminie i to bez znaczenia czy mają 5,6 czy tróje.

        Powiedziala dzieciakowi wprost, ze z niego matka robi kretyna, ujmujac to
        > w spsoob akceptowalny spolecznie. Wiec slepa nie jest. Tylko zrezygnowana, mo
        > imz daniem.
        > O ile jest normalna, to moze z nia normalnie porozmawiac? Ze Twoja pisze sama i
        > zeby to uwzglednila w ocenie? Plus niech dziecie dopytuje co moze poprawic, ze
        > by sama na ta piatke mogla napisac. Najwyzej neich sciagaczy oleje a uczy Twoja
        > . Przynajmniej bedziesz miala nauczone dziecko. A tamci z piatkami w liceum i t
        > ak nie uciagna dalej.

        Córka ma dodatkowe lekcje polskiego z egzaminatorka CKE, żeby nadrobić zaleglości, ktore generuje obecna nauczycielka, no i żeby nauczyć sie pod egzamin. Gdyby uczyla ja ta poprzednia nauczycielka, a nawet inna, z ktora miewała zastepstwa, dalaby sobie radę i bez tych lekcji.
        • umi Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:47
          Moze ta jest stara i juz nie ma sily sie szarpac. Ja bym serio sprobowala ugrac cos dla siebie. O ile ona nie jest kretynka i m troche zapalu jeszcze (bo jesli nie ma, to sie bedziz kopala z koniem tez). Czyli pogadalabym i uswiadomila, ze Twoja dziobdziusia nie leci w kulki i uczy sie uczciwie. Plus dopytywala co mozna poprawic. Moze cos dla siebei wyciagneisz w tej oszukanczej klasie.
          Rodzice w Polsce strasznie wplywaja na naucycieli, z tego, co zauwazylam. Juz byl kiedys watek o typ. W innych krajach wplywaja tez. Ale tu, mam wrazenie, ten zawod jest chyba dosyc malo powazany. Albo, nie wiem, ludzie nigdy nie dorastaja do konca i sami traktuja tych nauczyclieli jakby byli jeszcze dziecmi? Plus wszyscy sciagaja, jak nienormalni uncertain Chyba sie nigdy nie przyzwyczaje do tego, ze tu sie sciga i to jest normalne.
          • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:53
            umi napisała:

            > Moze ta jest stara i juz nie ma sily sie szarpac. Ja bym serio sprobowala ugrac
            > cos dla siebie. O ile ona nie jest kretynka i m troche zapalu jeszcze (bo jesl
            > i nie ma, to sie bedziz kopala z koniem tez). Czyli pogadalabym i uswiadomila,
            > ze Twoja dziobdziusia nie leci w kulki i uczy sie uczciwie. Plus dopytywala co
            > mozna poprawic. Moze cos dla siebei wyciagneisz w tej oszukanczej klasie.

            Też tak sądzę.
    • yennefer.00 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:30
      To jest wkurzające, a najbardziej wkurzający są obecni rodzice, którzy tak robią, wyręczają dzieci, masakra. Hodują takie melepety, z którymi później wszyscy będziemy się użerać. Krzywdzą dzieci, udupiając je. Nadopiekuńczość jest formą zaniedbywania dzieci.
    • 21mada Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:43
      Na emamie taka postawa jest przecież popierana. Dziecko z którym rodzice odrabiają lekcje (nawet w liceum) to dziecko zaopiekowane, zadbane. Dziecko, które samo odrabia lekcje i ogarnia sprawy szkolne to patologia, puszczone samopas, rodzice się nim nie interesują.
      • aagnes Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:15
        Totalna bzdura, tez widze, ze niektore matki to naprawde oszalały, jak mozna w podstawowce wisiec nad dzieciakiem i bez przerwy mu w zeszyty zaglądać, szkola online tylko dodatkowo wzmacnia takie chore podstawy, niektore matki siedza razem z dziecmi i sluchaja co nauczyciele mowia, robia notatki, przekazują dalej, komentują, teraz cale spoleczenstwo jest wytrawnymi pedagogami, ze wszystkich przedmiotów. ze tez ludzie nia maja jakiejs pokory albo szacunku wobec siebie, dzieci, nic.
        do liceum tez beda z nimi chodziły??
      • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:19
        "Na emamie taka postawa jest przecież popierana."
        nigdy wcześniej nie byłaś na ematce, prawda?
        • 21mada Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:25
          Jestem od dawna, stąd wiem, że odrabianie z dzieckiem lekcji to standard. A także sprawdzanie co ma zadane, na kiedy, z czego ma sprawdzian, przepytywanie do sprawdzianu, pomaganie w pracach plastycznych, młodszym dzieciom nawet mamy kolorują obrazki na pracę domową. Mało to było wątków na ten temat?
          • anorektycznazdzira Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:43
            Tyle samo co wątków, w których ematki się chwalą, że dzieć wszystko od A do Zet robi sam.
            • afro.ninja Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:58
              Mało jest takich dzieci. Nawet dzieci znane mi w rzeczywistości, najpierw rodzice podkreślają, że one same się uczą, poziom marny, na świadecywoe same piątki, nie problem się tego nauczyć, bo mało materiału. A później mimochodem wychodzą kwiatki, że jednak dziei pilnują, uczą sie z nimi i wysyłyją jak trzeba na korki.
    • jowita771 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:46
      Napisałabym nauczycielce to, co napisałaś tutaj z pytaniem, czy też mam pisać za córkę, bo w tej chwili jest pokrzywdzona przez to, że pisze samodzielnie. Nauczycielka chyba nie wpadła na to, że będąc pobłażliwa dla cwaniaków, krzywdzi uczniów uczciwych.
    • ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:47
      w jaki sposob nauczycielka krzywdzi dzieci oceniajac na 4 ich samodzielne prace..confused
      • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 10:53
        ichi51e napisała:

        > w jaki sposob nauczycielka krzywdzi dzieci oceniajac na 4 ich samodzielne prace
        > ..confused
        >

        No zgadnij.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:02
        ichi51e napisała:

        > w jaki sposob nauczycielka krzywdzi dzieci oceniajac na 4 ich samodzielne prace
        > ..confused
        >

        Wyobraź sobie konkurs plastyczny. Twoje dziecko które samodzielnie wszystko namalowało zajmuje 2 miejsce, bo miejsce pierwsze zostało zajęte przez ucznia, którego pracę namalował tata i uczen ten wprost to powiedział przy klasie. Rozumiem, ze nie widzisz w tym nic zlego?
        • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:07
          Ale oceny cząstkowe, to nie konkurs. Twoja córka nie jest pokrzywdzona, jeśli jej praca była oceniona sprawiedliwie. Nie jest także pokrzywdzona, że czyjaś praca dostała lepszą ocenę, nawet niesłusznie.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:10
            dzieckolat90tych napisał(a):

            > Ale oceny cząstkowe, to nie konkurs. Twoja córka nie jest pokrzywdzona, jeśli j
            > ej praca była oceniona sprawiedliwie. Nie jest także pokrzywdzona, że czyjaś pr
            > aca dostała lepszą ocenę, nawet niesłusznie.

            Ale ja nie wiem, czy praca córki jest oceniona sprawiedliwie, skoro niesamodzielna praca ucznia oceniona została hmmmm niesprawiedliwie, dlatego, że samodzielna nie była.
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:16
              To w tej sprawie pisz do pani i zapytaj co córka musi poprawić albo dlaczego nie ma 5 jeśli pani nie wskazała błędów.
            • aagnes Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:18
              ale co cie obchodzi ocena innego dziecka? w gruncie rzeczy Twoje napisało na 4 i na tym koniec,. czy ktos napisal na 6 bo ściagał, abo ma rodzica ktory sie nudzi to nijak was nie dotyczy. corka jak rozumiem jest w klase wyzszej niz 1. wiec spokojnie mozesz wypowiedziec jedno zdanie: pracujesz kochana na wlasny rachunek, reszta niech robi co uwaza za stosowne. sprawiedliwosci na swiecie nie bylo i nie bedzie. koniec gadania.
            • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:36
              I tu cie powinno zainteresować nad czym córka ma poćwiczyć aby napisać pracę bezbłędnie. Aczkowliek 4 to bardzo dobra ocena...wpędzasz córke w jakiś wyścig szczurów. Nie mogłaś jej powiedzieć ze 4 to super ocena. Problem rozrósł sie do granic absurdu. Ty nie wiesz co ona zrobiła źle ze nie dostała 5....ważne ze dostał ktoś inny.
              • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 22:41
                hanusinamama napisała:

                > I tu cie powinno zainteresować nad czym córka ma poćwiczyć aby napisać pracę be
                > zbłędnie. Aczkowliek 4 to bardzo dobra ocena...wpędzasz córke w jakiś wyścig sz
                > czurów. Nie mogłaś jej powiedzieć ze 4 to super ocena. Problem rozrósł sie do g
                > ranic absurdu. Ty nie wiesz co ona zrobiła źle ze nie dostała 5....ważne ze dos
                > tał ktoś inny.
                >

                Wiem co zrobiła źle, bo przeczytałam jej wypracowanie z zaznaczonymi przez nauczycielkę błędami, niestety bez opisu błędów. Natomiast nauczycielka zbyt szczegółowo tej pracy nie sprawdzała. Bardzo niekonsekwentnie poprawiała błędy i nie wskazywała rodzaju (czy logiczny, czy interpunkcyjny, czy ortograficzny). Generalnie ja bym tej pracy na piątkę nie oceniła. Natomiast to pierwsza praca, którą nauczycielka w ogóle odesłała. Wcześniej nawet na wyraźną prośbę nie udostępniała prac (chociaż statut dopuszcza możliwość zrobienia zdjęć i dzieci z tej formy na innych przedmiotach korzystały) więc nie można było nawet z dzieckiem „przerobić” tego, co napisało, trzeba było się pofatygować do szkoły osobiście i czytać pracę na miejscu.
                • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 09:45
                  NO to tu jest problem. Bo dziecko nie po to pisze prace zeby dostać ocene...praca jest oceniania, zeby dziecko wiedziało czy pisze ok czy trzeba coś poprawić. A tego tu nie ma. O to bym walczyła.
                  • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:31
                    hanusinamama napisała:

                    > NO to tu jest problem. Bo dziecko nie po to pisze prace zeby dostać ocene...pra
                    > ca jest oceniania, zeby dziecko wiedziało czy pisze ok czy trzeba coś poprawić.
                    > A tego tu nie ma. O to bym walczyła.
                    >

                    Szczerze mówiąc mi wystarczy zwrot pracy, żeby mieć pojęcie, co jest w jej pracy nie tak i nad czym powinna popracować. Nie sądzę by miała ochotę by każdorazowo opisywać problem u konkretnego dziecka. Problemem tej nauczycielki (w odróżnieniu od poprzedniej) jest to, że nie omawia na lekcji tych napisanych prac pod względem merytorycznym, jak widać.
          • jowita771 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:13
            Z tych ocen cząstkowych będzie ocena roczna, a z ocen rocznych wyliczana jest średnia i córce autorki może zabraknąć dwóch punktów przy rekrutacji do liceum, bo przed nią na liście przyjętych wyląduje cwaniak, na którego oceny zapracowała mama.
            • dzieckolat90tych Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:23
              Ale czy toś jej zabrania mieć piątki? Skoro do tej pory szło jej nieźle, może się jeszcze przyłożyć i na koniec mieć nawet 6. Do tego egzamin na pewno pójdzie jej lepiej niż tym z gotowcami.
              • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:28
                dzieckolat90tych napisał(a):

                > Ale czy toś jej zabrania mieć piątki? Skoro do tej pory szło jej nieźle, może s
                > ię jeszcze przyłożyć i na koniec mieć nawet 6.

                Nie będzie miała 5 czy 6 bo nie jest w stanie napisać wypracowania na poziomie wypracowań z internetu.

                Do tego egzamin na pewno pójdzie
                > jej lepiej niż tym z gotowcami.
                • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:34
                  Napisz do nauczyciela, a najlepiej wszyscy rodzice, jakie są kryteria oceny wypracowań (już za moich czasów nauczyciele pisali, dobra kompozycja, trafne argumenty, są błędy stylistyczne i dużo ortograficznych, nie sądzę, żeby to się zmieniło, a jeśli się zmieniło to trzeba walczyć o komentarze). Poza tym w testach są kryteria oceniania, niech córka się z nimi zapozna i będzie wiedzieć co nauczyciele biorą pod uwagę.
            • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:44
              NO ale ona nie dostała 4 dlatego ze komuś mama pomogła. Dostała 4 bo widac nie wszystko napisała...tym bym sie ewentualnie zajeła. Ewentualnie bo jednak 4 to dobra ocena...
              • little_fish Re: Zdenerwowalam się. 25.02.21, 11:40
                Tutaj właśnie jest pewna niejasność. Początkowo sądziłam, że nauczycielka stosuje dziwne kryteria wartościowania prac - najlepsze dostają 5, te gorsze 4 , nawet jeśli spełniły kryteria. I to moim zdaniem należałoby wyjaśnić. Natomiast potem Sasza napisała, że w pracy były błędy. Więc być może i tak córka nie dostałaby 5.
                Ocenianie podczas zdalnego nauczania to trudny orzech do zgryzienia, ale jawne akceptowanie i nagradzanie oszustwa mocno mi zgrzyta.
                • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 25.02.21, 12:10
                  little_fish napisała:

                  > Tutaj właśnie jest pewna niejasność. Początkowo sądziłam, że nauczycielka stosu
                  > je dziwne kryteria wartościowania prac - najlepsze dostają 5, te gorsze 4 , naw
                  > et jeśli spełniły kryteria.

                  Ja nadal tego nie wykluczam. W pierwszym półroczu ta nauczycielka zaczęła wystawiać oceny za aktywność. Moja córka zazwyczaj dostawała 4+ albo 5, i ok, ale.....inne dzieci potrafiły za aktywność dostać 2 czy 3, No jak kuźwa można ocenić aktywność dziecka na ocenę 2?! Za mało razy się zgłasza, czy może zgłasza się i źle odpowiada, a może zgłasza się i dobrze odpowiada ale za rzadko.....W każdym razie po interwencjach rodziców (m.in. mojej koleżanki, której dziecko ma zdiagnozowane jakieś dys, które powoduje, że nie jest i nie będzie aktywna, bo ma blokady), pani najwyraźniej zaniechała tych praktyk, ale poczucie nieobiektywności przynajmniej u mnie pozostało,



                  I to moim zdaniem należałoby wyjaśnić. Natomiast po
                  > tem Sasza napisała, że w pracy były błędy. Więc być może i tak córka nie dostał
                  > aby 5.

                  Po przeczytaniu jej pracy, myślę, że córka na ocenę 5 nie napisała. Przynajmniej ja bym jej tej 5 nie postawiła🙈 Wiem, jestem wyrodną matką, ale mam poczucie sprawiedliwości i staram się być obiektywna i krytyczna również w stosunku do własnego dziecka.

                  > Ocenianie podczas zdalnego nauczania to trudny orzech do zgryzienia, ale jawne
                  > akceptowanie i nagradzanie oszustwa mocno mi zgrzyta.

                  No mi właśnie też😒
        • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:10
          Zły przykład, 5 w klasie może być dużo, a nie jedna jak główna nagroda w konkursie.
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:21
            mia_mia napisał(a):

            > Zły przykład, 5 w klasie może być dużo, a nie jedna jak główna nagroda w konkur
            > sie.

            Dobry przykład. Jeżeli prac samodzielnych i niesamodzielnych jest kilka, powiedzmy 5 samodzielnych, 5 niesamodzielnych to w przypadku gdy niesamodzielne prace zostałyby odrzucone, moje dziecko mogloby uzyskać pozycję 1-5. Jeżeli wszystkie prace byłyby uwzglednione, moje dziecko otrzymaloby pozycję co najmniej 1-10.
            • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:35
              Ale to nie ejst konkurs. Chyba nie dziecko ma problem tylko ty...
          • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:10
            mia_mia napisał(a):

            > Zły przykład, 5 w klasie może być dużo, a nie jedna jak główna nagroda w konkur
            > sie.

            Świetny przykład. Na początku roku, w szkole mojej córki, dla malców z klas 1 został zorganizowany konkurs plastyczny.
            Wzięłyśmy udział, pokleila i porysowała pracowicie, jak na 7 latke przystało i zaniosłyśmy.
            Zajęła o dziwo dość wysokie, 4 miejsce (na 12) - a teraz zgadnij kto wygrał a czyja praca była ostatnia.
            Brawo! Złoty medal dla tej, wykonanej przez dorosłego - perfekcja aż kłuła w oczy, natomiast zaszczytne ostatnie miejsce przypadło nieporadnym malunkom 7 latka.
            No kto by pomyślał.. 😀😀😀😀
            • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:37
              Pierwsze miejsce może zająć tylko jedna osoba, 5 może mieć pół klasy, to zasadnicza różnica.
              Przyznawanie miejsc poza 1-3 i wyróżnieniami w konkursach artystycznych to jakaś dziwna i niespotykana praktyka.
              W naszym przedszkolu było to fajnie organizowane, bo wiele konkursów rozstrzygali rodzice w głosowaniu.
              • alessa28 Re: Zdenerwowalam się. 25.02.21, 10:57
                mia_mia napisał(a):

                > Pierwsze miejsce może zająć tylko jedna osoba, 5 może mieć pół klasy, to zasadn
                > icza różnica.

                Nie. Ponieważ chodzi o zasadę nie o reguły konkursu.
                I w przypadku piątki i w przypadku konkursu, nagrodzony został rodzic (którego w ogóle nie powinno tam być) a pokrzywdzone uczciwe dziecko
                > Przyznawanie miejsc poza 1-3 i wyróżnieniami w konkursach artystycznych to jaka
                > ś dziwna i niespotykana praktyka.

                No, wiele jest takich absurdów w polskich szkołach.

                > W naszym przedszkolu było to fajnie organizowane, bo wiele konkursów rozstrzyga
                > li rodzice w głosowaniu.

                Moim zdaniem powinny głosować dzieci.
                • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 25.02.21, 11:15
                  Pierwszy raz słyszę o takim rozwiązaniu, więc chyba ten absurd nie jest powszechny.
                  W przedszkolu dzieci głosują z rodzicami, bo w większości słabo czytają i pisząwink
        • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:32
          Ale tu nie ma miejsc. Sa oceny. Córka napisała na 4...rozumiem ze cie boli ze inne dziecko dostało 5 a twoje 4. Bo nadal twoja córka nie napisała na 5...
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:40
            hanusinamama napisała:

            > Ale tu nie ma miejsc. Sa oceny. Córka napisała na 4...rozumiem ze cie boli ze i
            > nne dziecko dostało 5 a twoje 4. Bo nadal twoja córka nie napisała na 5...
            >

            Nie boli mnie, ze inne dziecko dostało 5 a córka 4. Takie sytuacje zdarzaja sie często i dotyczą różnych przedmiotów, córka nie zawsze dostaje 5. Boli mnie, że inne dziecko dostalo 5 pomimo niesamodzielnej pracy i boli mnie, że nauczycielka mówi o tym publicznie a jednocześnie nie obniża oceny. Mogłaby sobie darować to upublicznianie albo napisać stosowną informację do rodziców dzieci, ktorzy im pomagają a nie wytykać na forum klasy niesamodzielność jednocześnie nie wyciągajac konsekwencji. Co chce osiągnąć poza pokazaniem dzieciom które piszą samodzielnie, że można oszukiwać nie ponosząc konsekwencji.
            • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:47
              Szczerze to nie wiem czemu. I mam wrazenie ze nakrecasz córkę. Skupcie sie na jej wiedzy, jej ocenach. Konsekwencje bedą bo na egzamianach wyjdzie kto co umie...Jak świat stary nigdy oceny nie były w 100% sprawiedliwe. U nas w LO biologica nie lubiła dziewczyn, mozna sie było zesrać w trumnie a 5 nie postawiła. No cóż mature napisałam na 100%.
              Jeżeli to dla ciebie takie wazne zapytaj nauczyciela nad czym córka ma popracować (a lepiej nich ona zapyta). Uzupełnijcie braki, niech poćwiczy to czego nie umie.
    • berdebul Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:21
      Problem do poruszenia na zebraniu z komentarzem „szanowni państwo, robicie krecią robotę własnym dzieciom, bo na egzaminach nie napiszecie wypracowania, słowa kieruje szczególnie do mamy Zyzia, oraz ojca Dyzio. Bo Zyzia i Dyzio wprost mówią, że to państwo piszecie im wypracowania”.
      Pomóż dziecku, tj. niech napisze samo, wskaż błędy, a później popraw. 5 na świadectwie to kilka pkt do przodu w rekrutacji.
    • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 11:40
      Strasznie jesteś uprzedzona do tej nauczycielki, trudno nawet powiedzieć, czy slusznie. Bo na przykład nie wiesz, czy sprawa z chłopcem nie miała dalszego ciągu w postaci rozmowy z rodzicami. Wcale bym tego nie wykluczała.
      Zauważ, że nauczycielowi nie wolno nakazać uczniom włączenia kamerki, więc praktycznie nie ma jak dopilnować samodzielności podczas sprawdzianu. Żeby zmienić/obniżyć ocenę, musi mieć dowody.
      Historia z chłopcem, który przyznał, że mama mu pomagala na sprawdzianie, trochę dziwna - aspie czy co? No i moim zdaniem po tej rozmowie nauczycielka powinna udzielić matce wskazówek, jak pomóc synowi w nauczeniu się pisania wypracowań i sama mu pomóc, a jednocześnie prosić matkę stanowczo o niewłączanie się podczas sprawdzianów.
      Jednak przede wszystkim skupilabym się na wspieraniu córki w zmniejszaniu wagi jaką mają dla niej oceny - niestety wielu dziewczynkom strasznie na ocenach zalezy, blokuje je to i stresuje ponad wszelką miarę, przysięgam, nie warto.
      • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:01
        No jak mogę nie być uprzedzona do nauczycielki, ktora zamiast uczyć, opowiada godzinne historie o swojej rodzinie. Jeszcze jak była nauka stacjonarna, to przez godzinę robiła próby teatrzyku ktory prowadziła. Dzieciom zadawała zadania a 3-4 osoby odprawiały w tym czasie swoje role w sztuce, ktorą reżyserowała.
        Jak mogę nie byc uprzedzona do nauczycielki, która po pierwszej lekcji stwierdza na forum klasy, że dzieci się do niczego nie nadają. Obecnie klasa 7 raczyła dzieciom wprowadzić rozprawkę. Poziom nauczania leży i kwiczy, bo nauczycielka twierdzi, że dzieci sa slabe.
        I owszem interwencje w tej sprawie były i co? I nic. Nauczycielka przed emeryturą, nikt jej nie zwolni. To jedyna nauczycielka która uważam, że nie powinna uczyć. Córka ma różne oceny z różnych przedmiotów, zdarzaja się jej i tróje. Nigdy nie pisalam o podwyższenie jakiejkolwiek oceny. Inni nauczyciele, chociaż rownież nie sa idealni, ale przynajmniej przykładaja się do nauki, zależy im. Ona „wegetuje” na lekcjach a jej stosunek do dzieci i przedmiotu aż razi.
        • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:47
          Może tak być, że ma dosyć i już tylko czeka, żeby odejść.
          A czemu odeszła ta "żyła", którą cenilaś?
          • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 13:06
            nangaparbat3 napisała:

            > Może tak być, że ma dosyć i już tylko czeka, żeby odejść.
            > A czemu odeszła ta "żyła", którą cenilaś?
            >

            Zwolnili ją, kiedy redukowali etaty po gimnazjum. W sumie ona jeszcze wykladała na uniwerku, więc miała źródło dochodu, być może to również wpłynęło na decyzję. Lepiej było zwolnić młodą nauczycielkę z perspektywami niż starszą, pozbawiając jej jedynego źródla dochodu. Pamiętam, że byłam nawet z kilkoma rodzicami u dyrektorki w tej sprawie, ale niestety, bezskutecznie.
            Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że rodzice, którzy wcześniej mieli do niej duże zastrzeżenia, w chwili obecnej chętnie widzieliby ją z powrotem. A że „żyłowała”, to fakt, ale była sprawiedliwa, nie robila testów z internetu, tylko każdy ukladała samodzielnie, oceniała bardzo surowo ale zawsze tlumaczyła wszystko do skutku i przed i po sprawdzianie. Fakt, że czasami te pytania zwlaszcza z gramatyki rzeczywiście były ponad poziom, ale dało się życ🙈
            • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:20
              to faktycznie szkoda.
            • umi Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:45
              I szkola wywalila nauczyciele z uniwerku, a zostawila taka? To nie bardziej im sie oplacalo zatrzymac obie? Jak ta emerytka odejdzie, to beda nowej szukac? Przeciz tamta raczej nie bedzie na nich czekac i ktos ja podkupi. No bez yay.
              • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:18
                umi napisała:

                > I szkola wywalila nauczyciele z uniwerku, a zostawila taka? To nie bardziej im
                > sie oplacalo zatrzymac obie? Jak ta emerytka odejdzie, to beda nowej szukac? Pr
                > zeciz tamta raczej nie bedzie na nich czekac i ktos ja podkupi. No bez yay.

                Ba! Już są nowe polonistki, chyba nawet w tym roku doszły. Na tamten czas nie było wszystkich poziomów klas i niektórzy nauczyciele okazali się zbędni. Też tego nie ogarniam.
                • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:37
                  Żaden OP nie dałby pieniędzy na opłacenie nauczyciela dla którego nie ma godzin do czasu aż pojawią się nowe klasy.
              • paniusiapobuleczki Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:38
                Ale dyrekcja musi mieć zgodę organu prowadzącego na zatrudnianie nauczyciela. To nie jest wina durnej dyrekcji.
        • volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:57
          Powtórzę,vrozprawe wprowadza się w 7 klasie. Czego się czepiasz kobity
        • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:34
          Przeciez rozprawke wprowadza sie w 7 klasie...
          • volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:36
            i ten napastliwy ton i ta niewiedza dla mnie szansę skreśla w tym momencie, jedzie po pani, bo jest do niej mega uprzedzona, czas już by córę zaczęla sama uczyć i rozprawkę wprowadziła w przedszkolu, tak się zna, to szkoda tracić czas.
            • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:48
              volta2 napisała:

              > i ten napastliwy ton i ta niewiedza dla mnie szansę skreśla w tym momencie, jed
              > zie po pani, bo jest do niej mega uprzedzona, czas już by córę zaczęla sama ucz
              > yć i rozprawkę wprowadziła w przedszkolu, tak się zna, to szkoda tracić czas.

              O jakim uprzedzeniu piszesz? Naprawdę uważasz za normalne, by twoja córkę uczyła nauczycielka, która lekcje spędza na opowiadaniu o covidzie i sytuacji rodzinnej, albo zadaje zadania i się po 15 minutach z niewiadomego powodu rozłacza,, albo nie łaczy się i wydzwania do wybranego dziecka, by poinformowało (jakoś) klasę, że jej nie bedzie, bo wraca ze sklepu, albo podczas lekcji ćwiczy z wybranymi dziećmi role w spektaklu, ktory reżyseruje, zamiast prowadzić lekcje, nie wspominając już, że na lekcjach mówi, że dzieci w klasie inteligencja nie grzeszą i i tak klasę niczego nie nauczy, bo dzieci są słabe? naprawdę?!
              • hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:53
                Pytam: skąd wiesz co ona mowi. Jak na rodzica nie uczestniczącego w lekcjach wiesz doskonale co na nich sie dzieje, kto co mowi i co robi...
                • saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 22:22
                  hanusinamama napisała:

                  > Pytam: skąd wiesz co ona mowi. Jak na rodzica nie uczestniczącego w lekcjach wi
                  > esz doskonale co na nich sie dzieje, kto co mowi i co robi...
                  >

                  Naprawdę uważasz, że moja córka jest tak ograniczona, żeby nie potrafi samodzielnie powiedzieć, że na lekcji polskiego pani zapytała się chłopca o imieniu Paweł, kto mu pomagał w pisaniu sprawdzianu a on powiedział że mama? Albo, ze na lekcji polskiego pani powiedziała, że 5 osób napisało pracę ściągając z internetu? To takie trudne do powtórzenia i trzeba przy tym osobiście być, by tu wysmarować posta?
              • mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:56
                To są realne problemy i tym powinnaś się zająć zamiast koncentrować się na pracy i ocenach innych dzieci.
              • volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 22:31
                o takim, że jej zarzucasz wprowadzenie rozprawki w kl 7, teraz
                pani idzie zgodnie z programem ale ty wiesz lepiej, oczywiście, i aż musiałaś egzaminatorke wynająć
                egzaminatorka nie wytłumaczyła, że to teraz na to pora? no cóż, do zwolnienia...
    • mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:32
      W szkole mojego dziecka już na 1 wywiadówce rodzice interweniowali bo pani od polskiego stawiaławysokie wymagania. Prosili wychowawcę o obniżenie kryteriów 🙄 Nauczyciel doświadczony i wymagający. Nawet nie wiedziałam że jest kwik bo dziecko nie zgłaszalo uwag. W domu stanęło po stronie polonistyki
      • nangaparbat3 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:49
        Wszystkim nie dogodzisz. Nie ma co, nauczyciel musi mieć twardą d.
        • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:50
          nangaparbat3 napisała:

          > Wszystkim nie dogodzisz. Nie ma co, nauczyciel musi mieć twardą d.
          >

          Jest różnica między nauczycielem mającym wyśrubowane wymagania/niewymagającym niczego wobec wszystkich, a takim, który jednych gnębi, a drugich nagradza za takie same zachowania.
          • mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:13
            Który gnębi?
            Egzamin ośmioklasisty a później matura weryfikuje czy uczyli się dla siebie
            • iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:21
              mandre_polo napisał(a):

              > Który gnębi?
              > Egzamin ośmioklasisty a później matura weryfikuje czy uczyli się dla siebie

              Matura tak, egzamin ósmoklasisty niestety tylko w 50% liczy się jako kryterium przyjęcia do szkoły ponadpodstawowej (a szkoda).
Pełna wersja