afro.ninja Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 12:52 Nie popadałabym w takie stany zezłoszczenia. Nauczycielka dostaje dobrą pracę, ocenia ją wysoko. Oceny nie są miarodajne, nie uważam by się tym zbytnio przejmować w siódmej klasie. W ósmej, wiadomo wpadasz w system, gdzie zlicza się punkty. Ale to też zależy od miejsca zamieszkania, nie każdy żyje w dużym mieście, gdzie liczy się każdy punkt do rekrutacji. Zauważyłam, że aktualnie w polskiej szkole wszyscy nie idą na piątki, tylko na szóstki. Czwórka to już ujma dla dzieci. Dzieci płaczą, bo czwórkę dostały. Średnie wywalone w kosmos. Poziom nauczania- dyskusyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 14:06 Ja Ciebie rozumiem. Też by mnie szlag trafił. Rodzice pomagają. Skąd wiem? Prosty przykład z poprzedniego tygodnia. Tydzień temu syn odpowiadał z matmy, czyli rozwiązywał jakieś tam równanie. Napomknął, że po nim odpowiadał jego kumpel. Dobry uczeń. I wszyscy słyszeli, jak mama mu podpowiada... Pani nie skomentowała, a ponoć musiała słyszeć. U syna- 7 klasa - jest "trudna pani " od fizyki. Słabo tłumaczy, a wymagania ma z kosmosu. Syn ma od początku korepetytora (zakładałam, że będzie fizykę zdawał, jako IV przedmiot). Jakoś sobie radzi. Ostatnia klasówka- 10 zadań. W tym typy zadań, których nie było w podręczniku, w zbiorze zadań, w ćwiczeniach, nie mówiąc o tym, że pani w ogóle takich zadań nie przerabiała. Jak rozwiązać takie zadania, znalazłam na stronie Matemaks. Na stronie zadań, obowiązujących na maturze...Korepetytor też był w szoku. I co? Kilkoro uczniów zrobiło te zadania... Taaaaak. Geniusze się objawili, odkąd jest zdalne nauczanie. Dzięki takiej "pomocy" ze strony nadgorliwych rodziców, cierpią na tym uczciwe dzieci. Nauczyciel nie wie, jaki poziom reprezentują tak naprawdę dzieci i co przyswajają z danego materiału. A potem - wielkie zdziwienie- a w VII a to 5 dzieci zrobiło zadania z rozszerzonej matury, a wy to jesteście widocznie mało zdolni, skoro nie potraficie tak się uczyć. Po drugie- część nauczycieli zdaje sobie sprawę, że dzieciaki ściągają, pomagają im rodzice, więc coraz więcej i coraz trudniejsze zadania pojawiają się na testach. Ostatnio bratanek męża na kartkówce miał 10 zadań/zagadnień na 10 minut. I to z podpunktami. Pisano ręcznie, trzeba było potem zrobić zdjęcia. I wysłać, mieszcząc się w terminie. Każda minuta po, strata punktów. Wysłał 4 minuty po terminie (cos miał jeszcze z telefonem). Słaba ocena. Ja chcę powrotu do normalnej szkoły. P.S. milion lat temu, jak studiowałam, miałam do napisania roczną pracę z jednego z przedmiotów. Napisanie pracy na 5 - zwalniało z trudnego egzaminu. Napisałam, oddałam. Dostałam 4+. Trochę żałowałam, że nie udało się dostać tej 5. Wiadomo Potem złapał mnie doktorant, który prowadził z nami ćwiczenia i oceniał prace. Zaczął mnie przepraszać, że on się pospieszył i jakby do końca nie znał poziomu studentów*, a że moja praca była pierwsza**, to ocenił, jak ocenił. Niestety- nie dało się już zmienić tej oceny. Musiałam na równi z innymi podchodzić do tego egzaminu. Cały rok musiał. Mam nadzieję, że nigdy nie dowiedzieli się przez kogo * Był to przedmiot obowiązkowy, ale nie do końca związany z tematyką naszych studiów, więc nie było nam łatwo. A ten doktorant pierwszy raz prowadził na naszym wydziale ćwiczenia. **Chciałam jak najszybciej napisać pracę. No, cóż- jak to się mówi: "Nadgorliwość gorsza od faszyzmu". Nigdy więcej już pierwsza nie składałam żadnych prac. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 15:44 skąd wiesz, że napiszesz lepiej od córki? ja jestem właśnie po egzaminie maturalnym ustnym z polskiego, przerabiałam z synem sytuację egzamianacyjną i wyszło, że on kurde, mądry chłopak, nie wiem, czy bym to ogarnęła tak dobrze jak on (podobno zdał, tylko wyniku jeszcze nie ma) Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 16:45 volta2 napisała: > skąd wiesz, że napiszesz lepiej od córki? > > ja jestem właśnie po egzaminie maturalnym ustnym z polskiego, przerabiałam z sy > nem sytuację egzamianacyjną i wyszło, że on kurde, mądry chłopak, nie wiem, czy > bym to ogarnęła tak dobrze jak on (podobno zdał, tylko wyniku jeszcze nie ma) Wierzę w to, że jestem w stanie napisać lepiej niż przeciętny 7 klasista. Wypracowania pisałam całkiem dobrze nawet w liceum😁 W podstawówce pisałam opowiadania i wiersze, lubiłam to. Przypuszczam, że miałabym problem z rozprawką, bo za moich czasów coś takiego nie funkcjonowało, a przynajmniej nie przypominam sobie, bym pisała jakakolwiek rozprawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:32 Poważnie nie pisałyście, nie pamiętacie pisania rozprawek? U nas to była tak wałkowana, że w nocy o północy mogłam wyrecytować strukturę i nawet lubiłam je pisać Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:05 mia_mia napisał(a): > Poważnie nie pisałyście, nie pamiętacie pisania rozprawek? U nas to była tak wa > łkowana, że w nocy o północy mogłam wyrecytować strukturę i nawet lubiłam je pi > sać Nie, wszystko było w formie wypracowania. Nie trzeba było zajmować konkretnego stanowiska, formułować tezy czy hipotezy, tylko po prostu odnieść się do problemu powołując się na konkretne postacie literackie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:17 nie, nigdy nie było rozprawek, normalnie do matury wystarczyło napsiać wypracowanie, bez udowadniania. może dlatego teraz takie jatki na forum, każdy musi obronić swoje stanowisko, do upadłego? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 17:25 Chcesz z nauczycielki zrobić śledczego, za friko. Dziecko pracę podpisuje, bierze to na siebie, na zasadzie prawdomówności. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 18:23 a w sumie to co Ciebie odchodzi jak robia inne matki? i tak nie masz na to wpływu Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 19:02 Jak dzieciak przyjdzie zapyta czy poprosi o opinie to tez jest pomoc. No chyba, że za pomoc uznamy tylko sytuację, że rodzic po prostu napisał za dziecko pracę. Prawda? Może twojemu dziecku jest potrzebna wasza/twoja pomoc i nie, że masz za nią coś napisać. Skoro uznajesz, że czwórka to spadek formy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 19:12 nie wiem czy ci taki sposob bedzie pasowac - corka niech pisze sama wypracowanie, nastepnie ty z nia poprawiasz, dziecko przepisuje poprawione i wysyla. Tak, wykonujesz tym sposobem prace za nauczycielke a z drugiej strony dziecko jednak czegos sie uczy. Bedzie rownie nieuczciwie zdobywac oceny jak reszta. Ale przynajmnie ma szanse, ze sie czegos nauczy w przeciwienstwie do dzieci wyreczanych calkowiecie i bedzie umialo pisac jak juz zaczna normalnie chodzic do szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:22 A mnie zastanawia tylko fakt....skąd jako matka masz tak dokładne informacje na temat przebiegu rozmowy na lekcji? Łącznie z przytoczeniem dialogu? Skąd masz informację na temat prac innych uczniów? Ocen innych uczniów? Ba...skąd masz możliwość porównania ocen poszczególnych uczniów sprzed pandemii i teraz???? Niepojęte jest to dla mnie. Czyżby zbytnią inwigilacja zdalnego nauczania? A może uczestniczenie w lekcjach wraz z córką? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:38 siedzi i podsłuchuje, częsty ostatnio przypadek wśród nawiedzonych mamusiek a ta jest niestety, nawiedzona, zarzuca pani że ta "raczy wprowadzić rozprawkę dopiero co w 7 klasie" gdy ona właśnie teraz jest wprowadzana, pani jest dokładnie w czasie no ale mamuśka wie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:50 Do mnie dzwoniłą raz jedna z matek, zebym jej przekazała co było podczas lekcji bo ona musi dzisiaj słuchać lekcji syna (starsza klasa) i nie da rady córki. Zapytałam czy ma dzieci chore ze za nie na lekcji chce siedzieć. Nie...ona pilnuje poziomu nauczania. Powiedziałam, zeby sobie pilnowała sama. Ja mam swoją prace, córka swoje lekcje...ja juz do szkoły podstawowej chodziłam, nie zamierzam robić tego drugi raz...matka wiedziała dokładnie co mówił nauczyciel, co mówiło jakie dziecko. Potrafiła sie przyczepic ze nauczycielka postawiła 4 za czytania "a Michał dukał"... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:56 Masakra :p szlag by mnie trafił gdybym miała słuchać lekcji dziecka i to z własnej woli... Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 09:33 widzisz, niektórzy rodzice muszą bo normalnie dziecko w szkole ma nauczyciela wspomagającego. Mój ma zaburzenia koncentracji uwagi i gdybym nie pilnowała, to by się na żadnej lekcji nie zalogował ani nie odpowiedział na żadne pytanie. Podczas takich lekcji mnóstwo dzieci chodzi w kratkę w ciągu nawet jednego dnia, bo nikt ich nie pilnuje właśnie. Pracuję sobie obok i męczy mnie to pilnowanie jednoczesne bo ja nie jestem pracowym stereo ale nie mam wyjścia, przynajmniej zanotuję co jest zadane. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:02 Jej córka nie ma zadnych problemów z nauką. Jedna z najlespzych w klasie...mama pilnuje, czemu Michał dostał 4 z czytania skoro dukał. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:42 hanusinamama napisała: > Jej córka nie ma zadnych problemów z nauką. Jedna z najlespzych w klasie...mama > pilnuje, czemu Michał dostał 4 z czytania skoro dukał. > Nieprawda, dopowiadasz sobie i tworzysz historie które nie istnieją. Nie obchodzą mnie oceny innych dzieci przyznane za ich wiedzę lub niewiedzę,i nie o tym założyłam wątek, natomiast przyznawanie wysokich ocen rodzicom lub dzieciom za ściąganie, owszem. Masz jeszcze mała córkę. Poczekamy, zobaczymy jakie ty napotkasz problemy, i oby nie były one podobne do moich, chyba że będzie ci to obojętne, albo może jesteś jedną z tych matek, które nie widzą nic złego w pomaganiu własnym dzieciom na klasówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:26 Doczytaj drzewko...to akurat nie o tobie. O matce z klasy córki. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:32 hanusinamama napisała: > Doczytaj drzewko...to akurat nie o tobie. O matce z klasy córki. > A to przepraszam, zaczynam się juz gubić w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 08:53 I ona tak slucha lekcji innych dzieci? Moze Michal dukal, bo mamusia Zosi wcisnela sie na krzywy ryj na onlajna i presja go zjadla. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:13 umi napisała: > I ona tak slucha lekcji innych dzieci? Moze Michal dukal, bo mamusia Zosi wcisn > ela sie na krzywy ryj na onlajna i presja go zjadla. Po prostu nie widzi nic niewłaściwego w tym że córka źle sobie radzi z tym że inni dostają dobre oceny. Później przejdzie to na inne obszary życia Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:17 mandre_polo napisał(a): > umi napisała: > > > I ona tak slucha lekcji innych dzieci? Moze Michal dukal, bo mamusia Zosi > wcisn > > ela sie na krzywy ryj na onlajna i presja go zjadla. > > Po prostu nie widzi nic niewłaściwego w tym że córka źle sobie radzi z tym że i > nni dostają dobre oceny. Później przejdzie to na inne obszary życia 🙈 moja córka ma średnią 5,2 czy 5,3 jest jedną z najlepszych uczennic w klasie, już drugi rok z rzędu dostaje stypendium. Myślisz, że jej problemem (czy moim) jest to, że inni dostają lepsze oceny🙈😅😂 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:26 Ty masz manie przesladowczą. Przeczytaj drzewko!!! To nie jest o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:32 hanusinamama napisała: > Ty masz manie przesladowczą. Przeczytaj drzewko!!! To nie jest o tobie. > No mam🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:17 To nie o tobie. Mam w klasie córki matke która siedziała na wszystkich lekcjach i jeszcze zachecała do tego innych rodziców. My sie wkurzyliśmy bo dzieci się zwyczajnie przed nią wstydziły. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 13:14 hanusinamama napisała: > To nie o tobie. Mam w klasie córki matke która siedziała na wszystkich lekcjach > i jeszcze zachecała do tego innych rodziców. My sie wkurzyliśmy bo dzieci się > zwyczajnie przed nią wstydziły. > W klasie mojej córki myślę, że też kilka osób siedzi na lekcji. O dwóch wiem na pewno, bo to moje koleżanki, dodatkowo jedna z nich mówiła o tym podczas zebrania. Jest po wylewie i chyba lubi tak spędzać czas. Z kolei druga siedzi, ale nie systematycznie. Wchodzi tylko na niektóre lekcje. Ostatnio nawet byłam jej za to wdzięczna😉 Zadzwoniła z pytaniem czy moje dziecko pisze poprawę z chemii o której wcześniej mówiłam. Oczywiście potwierdziłam, że pisze, a jakże! No, ale nie jest podłączona do lekcji......😳 Pofatygowałam się więc do jej pokoju, okazało się, że córka weszła w zły link i czekała, czekała, nie wiem na co😡🙈 Gdyby nie koleżanka, córka nie napisałaby tej poprawy. Generalnie jednak nie uznaję takiej formy kontroli, niech inni rodzice sobie siedzą z dziećmi, o ile nie przeszkadzają w prowadzeniu lekcji, dla mnie osobiście to coś niedopuszczalnego. Poza tym myślę, że moja córka nie mogłaby się skupić wiedząc, że ją podsłuchuję i naprawdę szczerze wątpię, czy byłaby w stanie „normalnie” funkcjonować na takiej lekcji, no i dodatkowo wychodzę z założenia, że lepiej pewnych rzeczy nie słyszeć. Mam dobre zdanie o większości nauczycieli w tej szkole i nie chcę go zmieniać „pobytem” na lekcjach🙈 Poza tym, ja już się wyuczyłam. Nie mam ochoty na powtórkę🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 21:19 saszanasza napisała > > 🙈 moja córka ma średnią 5,2 czy 5,3 jest jedną z najlepszych uczennic w klasie > , już drugi rok z rzędu dostaje stypendium. Myślisz, że jej problemem (czy moim > ) jest to, że inni dostają lepsze oceny🙈😅😂 > > Niezależnie od tego czy pomyliłaś drzewko.... Przecież właśnie o tym były twoje żale że inne dzieci dostały 5 a córka 4 Jeżeli to nie jest zawiść o lepsze oceny innych to ja wymiekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 21:44 mala_dracena_2 napisał(a): > saszanasza napisała > > > > 🙈 moja córka ma średnią 5,2 czy 5,3 jest jedną z najlepszych uczennic w > klasie > > , już drugi rok z rzędu dostaje stypendium. Myślisz, że jej problemem (cz > y moim > > ) jest to, że inni dostają lepsze oceny🙈😅😂 > > > > > > Niezależnie od tego czy pomyliłaś drzewko.... > Przecież właśnie o tym były twoje żale że inne dzieci dostały 5 a córka 4 > Jeżeli to nie jest zawiść o lepsze oceny innych to ja wymiekam.... Twój problem to brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Czy przeczytałaś dokladnie post startowy? Ostatni raz napiszę, bo widać że nie dociera. Nie mam nic przeciwko nagradzaniu uczniów, którzy się uczą ocenami bardzo dobrymi, nawet jeśli sa lepsze od ocen mojej córki, natomiast mam zastrzeżenia do nagradzania piątkami niesamodzielnie pisanych przez uczniów sprawdzianów. Czaisz różnicę? 5 ucznia który swoją wiedzą zasłużył na piątkę bo pracę napisał samodzielnie vs 5 ucznia którego pracę napisał mu rodzic, czy przeliterować? Coś czuję, że z ciebie to jedna z tych ematek, które jeśli już nie „pomaga” w ten sposób wlasnemu dziecku, to niebawem to zrobi, skoro to takie „naturalne”🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 23:47 Haha Jedyna rada dla Ciebie to: żyj bardziej własnym życiem niż życiem swojej córki oraz tym kto jaką ocenę dostał, z czego i czy słusznie. Przedszkole i pierwsza klasa już dawno minęła. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:52 Moj syn chyba by mnie śmiechem zabił gdybym weszła do pokoju na lekcji. Ostatnio miałam wolne i weszłam odłożyć uprane ubrania. O matko..syn był chyba pytany(zawsze ma słuchawki). Myślałam że wścieku dostanie że weszłam. Pojęcia bladego nie mam o czym rozmawiają, jakie dzieci mają oceny, jakie miały przed zdalnym, o czym mówią rodzice, jak komentują oceny swoich dzieci, czy są zadowoleni itd...czy to czyni ze mnie zła matkę? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:40 Też mnie to zastanawia. Poza tym jakoś autorke nie interesuje, co córka zrobiła źle ze dostała 4 a nie 5 i nad czym ma popracować...juz pomijam fakt, ze 4 to dobra ocena. Kazda ocene tak rozkąłda na czynniki pierwsze porównuje, mówi, ze inni nie zasłuzyli na swoje 5? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:55 mala_dracena_2 napisał(a): > A mnie zastanawia tylko fakt....skąd jako matka masz tak dokładne informacje na > temat przebiegu rozmowy na lekcji? Łącznie z przytoczeniem dialogu? Skąd masz > informację na temat prac innych uczniów? Ocen innych uczniów? Ba...skąd masz mo > żliwość porównania ocen poszczególnych uczniów sprzed pandemii i teraz???? > > Niepojęte jest to dla mnie. Czyżby zbytnią inwigilacja zdalnego nauczania? A mo > że uczestniczenie w lekcjach wraz z córką? A cóż trudnego w przytoczeniu dialogu, był bardzo prosty. skoro ja zapamiętałam slowa córki, corka zapamiętała slowa nauczycielki. Weź mnie nie wkurwiaj z siedzeniem z dzieckiem. Nie, nie siedzę i nie podsłuchuję. Takie oskarżenia mnie wkurwiają. W zyciu nie zniżyłabym sie do siedzenia z dzieckiem w pokoju, zreszta dziecko by mi na to niempozwoliło, bo jest to dla mnie odlot totalny i zupełnie nie do przyjęcia, tak samo jak nie do przyjęcia jest pomaganie dziecku na klasówkach czy przegladanie zawartości jej telefonu, więc mi nie wmawiaj proszę rzeczy, na punkcie ktorych jestem przewrażliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 20:56 no i w emocjach konstrukcja zdań mi „poległa”😬 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:01 saszanasza napisała: > no i w emocjach konstrukcja zdań mi „poległa”😬 > Natomiast gratuluję, bo tobie pierwszej na forum udało się wyprowadzić mnie z równowagi. Nawet gogologocośtam tego nie dokonał. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:04 saszanasza napisała: > saszanasza napisała: > > > no i w emocjach konstrukcja zdań mi „poległa”😬 > > > > Natomiast gratuluję, bo tobie pierwszej na forum udało się wyprowadzić mnie z r > ównowagi. Nawet gogologocośtam tego nie dokonał. > > > Ale ja pytałam poważnie....nie było moim celem wyprowadzenie Cię z równowagi. Po prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić. O ile w 1 klasie rodzice prześcigają się w tym które dziecko dostało słoneczko i czy aby na pewno tamto drugie dziecko też zasłużyło....tak w starszych klasach niepojęte dla mnie jest znać poziom i oceny całej klasy dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:37 mala_dracena_2 napisał(a): > saszanasza napisała: > > > saszanasza napisała: > > > > > no i w emocjach konstrukcja zdań mi „poległa”😬 > > > > > > > Natomiast gratuluję, bo tobie pierwszej na forum udało się wyprowadzić mn > ie z r > > ównowagi. Nawet gogologocośtam tego nie dokonał. > > > > > > > Ale ja pytałam poważnie....nie było moim celem wyprowadzenie Cię z równowagi. P > o prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić. O ile w 1 klasie rodzice prześcigaj > ą się w tym które dziecko dostało słoneczko i czy aby na pewno tamto drugie dzi > ecko też zasłużyło....tak w starszych klasach niepojęte dla mnie jest znać pozi > om i oceny całej klasy dziecka. Poziom widzę jedynie w statystykach ocen. Tu zauważyłam dokładnie jak rozłożyły się oceny, bo to był pierwszy sprawdzian w tym półroczu i pierwsze oceny. Później już sie nie da sprawdzić ile bylo jakich ocen, bo te oceny się sumują. Dochodzą oceny za aktywność czy z prac domowych. Córka dostaje różne oceny z różnych przedmiotów, nie zawsze sa to piątki i naprawde da się z tym żyć. To nie kwestia tego, że dostała 4 a powinna dostać 5. Nawet z czwórką z polskiego na półrocze córka ma średnią stypendialna, zreszta stypendium w tym półroczu dostała, tak jak i rok temu. Mnie nie zależy na piątce. Problem w tym, że nauczycielka nie dość że zaniża poziom, to i nie uczy dzieci, tylko poświęca lekcje na opowiadanie o swoich problemach a teraz okazuje się (taka wisienka na torcie jej niekompetencji), że nagradza piątkami prace niesamodzielne. Po prostu próg mojej tolerancji został przekroczony. I tak, córka mi o takich rzeczach mówi, bo to i ją denerwuje. Chciałaby napisać egzamin ósmoklasisty dobrze, a nie zrobi tego mając olewającą lekcje nauczycielkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 07:33 zalezy od dziecka. sa takie dla ktorych to jest wazne i codziennie opowiadaja kto co i co pani na to i takie co nie wiedza jak kolega z lawki ma na imie... Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 07:37 Jeśli w domu komentuje się kto i co to dzieci to też robią. Wcześniej te dzieci skarżą na inne do panii w przedszkolu. Same są czyste jak kryształ Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:03 No to tu mamy problem. Bo dziecko ewidentnie sie porównuje i ma z tym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 21:31 ichi51e napisała: > zalezy od dziecka. sa takie dla ktorych to jest wazne i codziennie opowiadaja k > to co i co pani na to i takie co nie wiedza jak kolega z lawki ma na imie... > Nie twierdzę, że dzieci nie opowiadają w ogóle o tym co się dzieje w szkole, na lekcjach. Ale szczerze...kto normalny, pracujący etatowo, może mający więcej dzieci - jest w stanie spamiętać dziesiątki ocen obcych dzieci sprzed pół roku/roku?? To nie są ogólniki lecz dane szczegółowe łącznie z poziomem jaki trzyma każdy z klasy, postępem w nauce który poczynił, bądź brak postępu. Poza tym analizowanie córki na tle klasy po 1 spr w półroczu ( bez żadnych danych bo tam ich nie ma, więc można się tylko domyślać czy to ta wredna Zosia dostała 5 czy ten durny Jaś nieuk, na pewno matka mu pomogła)...- jest dla mnie kuriozalne i szczerze nie wpadlabym na to przy 13-14 latce. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_dracena_2 Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:01 Czyżby czuły punkt dotknięty? Po inteligencji bijącej z Twojej wypowiedzi (rodzinne?) może córka faktycznie na tą straszliwą 4 zasłużyła. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 21:07 mala_dracena_2 napisał(a): > Czyżby czuły punkt dotknięty? > No owszem, jestem przewrażliwiona na punkcie wmawiania mi czegoś, czego nie toleruję, czego nie robię bo uważam za niedopuszczalne. > Po inteligencji bijącej z Twojej wypowiedzi (rodzinne?) może córka faktycznie n > a tą straszliwą 4 zasłużyła. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 22:40 Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie skupiasz się na ocenach innych dzieci. Zresztą to już kolejny wątek, w której rodzic pisze o ocenach swojego dziecka na tle ocen innych dzieci w klasie. Mam dwóch synów, chodzą do dwóch różnych szkół, z ich ocenami jestem na bieżąco, o ocenach reszty dzieci, a ni ja, ani moi synowie nie mają pojęcia. Co najwyżej na koniec roku -" Gosia znowu ma prawie 6.0 a Kuba znowu ma dwie poprawki". I to wszystko. I tak, uważam, jest bardzo dobrze. Może poproś nauczycieli, żeby byli dyskretniejsi w przekazywaniu ocen, córce tłumacz, ze to bez znaczenia, jakie oceny maja inni (bo to przecież nie ma znaczenia). Jak córce nie pasuje ta 4 z polskiego, wolałaby jak wcześniej 5, to niech spyta nauczycielkę na konsultacjach, czego oczekuje na 5, jak może poprawić styl wypracowań. I tyle. Na naprawienie systemu czy skupianie sie na ocenach innych dzieci naprawdę szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Zdenerwowalam się. 23.02.21, 23:21 Przejrzałam wątek pobieżnie. Mam jedną obserwację, nie wiem czy w końcu podniesioną w tym wątku - jeśli dziecko jest w 7. klasie to znaczy, że ma tę samą polonistką od klasy 4. Czyli z czasów przedpandemicznych. Taka nauczycielka powinna w miarę dobrze orientować się w poziomie prac uczniów i ich umiejętnościach formułowania wypowiedzi. Oczywiście nie wiem, czy dzieci piszą dużo na lekcji - raczej chyba w domu i wtedy spisywanie z sieci czy pisanie/redagowanie przez członków rodziny nie jest chyba jakąś szczególną nowością i prace "trzymają" poziom. Cóż, prace z polskiego to zawsze był szczególny rodzaj prac. Oceniano nie tylko poprawność, ale i trafienie w klucz czy trafienie w gust nauczyciela. Problem spisywania z internetu nie dotyczył mnie w dzieciństwie. Plagiat to obrzydliwa rzecz, ale spotkałam się już w szkole z przypadkami niekarania dzieci za uczciwość - np. dziecko znajdzie i zgłosi błąd w swoim sprawdzianie, ale ocena nie podlega pomniejszeniu. W przypadku gdy uczeń, jak twierdzi, nie potrafi pisać prac należałoby to po prostu wziąć pod uwagę przy ocenie końcowej. A tak długo jak tematy prac będą równie oryginalne co "Charakterystyka Ani z Zielonego Wzgórza" należy się liczyć z plagiatami. Ostatecznie ze szkołą można sobie walczyć na wszelkie możliwe sposoby. Ale clue to robota z dzieckiem. Pogadać o tym co w polskiej szkole jest sprawiedliwe, co nie, co obiektywne, co subiektywne, co wartościowe, co chore, na co trzeba zwrócić uwagę, co można olać. A jeśli system jest na tyle chory, że oceny za określony przedmiot są ważne, bo dające punkty, a niekoniecznie obiektywne - pomóc dziecku. Zresztą zastanawiam się - system punktacji do liceów. Czy walka o jego zniesienie/ograniczenie wagi punktów za świadectwa na rzecz egzaminu wstępnego znalazłaby obecnie więcej zwolenników czy przeciwników? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:41 canaille napisał(a): > Zresztą zastanawiam się - system punktacji do liceów. Czy walka o jego zniesien > ie/ograniczenie wagi punktów za świadectwa na rzecz egzaminu wstępnego znalazła > by obecnie więcej zwolenników czy przeciwników? Ależ oczywiście, że przeciwników. Mamy wszak egzamin końcowy, najlepszy z możliwych, bo powszechny, jednolity dla wszystkich, anonimowy i zewnętrznie oceniany. Stanowi tylko połowę kryterium liczenia punktów, a i tak jest niektórym solą w oku. Moim zdaniem - i mówię to od dawna - rekrutacja do liceum powinna się odbywać wyłącznie na podstawie egzaminu ósmoklasisty, tak jak rekrutacja na studia odbywa się na podstawie matury. Ale zawsze w takich dyskusjach się okazuje, że miliony geniuszów akurat w dzień egzaminu mają atak nerwicy/umiera im pies/dopada ich gorączka i mało kontaktują, podczas gdy słabszym od nich "fuksem" podchodzą pytania, więc doliczanie wypracowanej w pocie czoła przez mamusie, stryjka i dziadka szóstki na świadectwie jest po prostu niezbędnym elementem sprawiedliwego naboru 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:49 iwoniaw napisała: > canaille napisał(a): > > > Zresztą zastanawiam się - system punktacji do liceów. Czy walka o jego zn > iesien > > ie/ograniczenie wagi punktów za świadectwa na rzecz egzaminu wstępnego zn > alazła > > by obecnie więcej zwolenników czy przeciwników? > > Moim zdaniem - i mówię to od dawna - rekrutacja do liceum powinna się od > bywać wyłącznie na podstawie egzaminu ósmoklasisty, tak jak rekrutacja na studi > a odbywa się na podstawie matury. Ja chyba zastosowałabym hybrydę, tzn. wynik z egzaminu ósmoklasisty jako nadrzędny punktowo+ wynik z ocen z przedmiotów wymaganych na dany kierunek (tak jak przy rekrutacji na kierunki studiów). > > Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:59 Na studia nie bierze się pod uwagę ocen. Oceny nie powinny być brane pod uwagę przy rekrutacji do szkół średnich, a lista konkursów punktowanych zredukowana do kilku z każdego przedmiotu. Tylko wtedy będzie w miarę sprawiedliwie i uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:11 mia_mia napisał(a): > Na studia nie bierze się pod uwagę ocen. Oceny nie powinny być brane pod uwagę > przy rekrutacji do szkół średnich, a lista konkursów punktowanych zredukowana d > o kilku z każdego przedmiotu. Tylko wtedy będzie w miarę sprawiedliwie i uczciw > ie. Ocen nie, ale wynik procentowy z konkretnego przedmiotu na maturze. W przypadku egzaminu ósmoklasisty jest to niemożliwe, więc powinny liczyć sie wyniki z egzaminu ósmoklasisty (jako część ogólna, bo zasadniczo tak sa przeprowadzane) i ocena z danego przedmiotu na dany kierunek, np. biologia i chemia na kierunek biol-chem, historia i polski na kierunek humanistyczny inie wiem co tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:22 To byłaby dokładnie ta sama patologia co obecnie, bo piątka w jednej szkole może być warta tyle co trója w innej. Chodzi o to, żeby o przyjęciu decydowały tylko egzaminy zewnętrzne, ewentualnie licea mogłyby realizować swoje egzaminy wewnętrzne. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:37 Patologie są, bo nie ma ujednoliconego systemu oceniania, zależy od wpisu w statucie albo widzimisię nauczyciela i tak w szkole córki ocenę 6 otrzymuje się wyłącznie za 100% opanowanego materiału, w szkole obok 90-100% to szóstka. Przenosząc córkę do innej szkoły porównywałam statuty i naprawdę każda ma inny system oceniania. Ktoś powinien w pierwszej kolejności tym się zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:45 Ależ po co? Niechby sobie oceny były tak (nie)sprawiedliwe jak są, postępy za ich pomocą jakoś tam można mierzyć. Nie powinny się liczyć w rekrutacji, wszak egzamin, taki sam dla wszystkich, anonimowy, oceniany zewnętrznie wg tego samego klucza w całym kraju jest doskonałym narzędziem - co Ci nie pasuje w wariancie "liczą się tylko wtniki egzaminu"? Przy okazji szkoła ma motywację, by uczyć, a nie promować "wysokie średnie", a i uczniowie wkładają energię w uczenie się przedmiotów egzaminacyjnych, a nie w wyciąganie ocen (nie zawsze uczciwymi metodami). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:48 z drugiej strony - w systemie "liczy sie TYLKO egzamin" jaka masz motywacje chodzic do szkoly regularnie? przeciez szybciej i sprawniej ogarniesz to z ksiazka czy korepetytorem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:09 ichi51e napisała: > z drugiej strony - w systemie "liczy sie TYLKO egzamin" jaka masz motywacje cho > dzic do szkoly regularnie? przeciez szybciej i sprawniej ogarniesz to z ksiazka > czy korepetytorem... > A czy ja komuś każę chodzić do szkoły, która mu nic nie daje? Skoro w populacji taki wysyp geniuszy-samouków (a jak pokazuje wątek o oraniu edukacji, także matek przekonanych o tym, że szkoła jest zupełnie niepotrzebna ich niuniaczkom także jako miejsce kontaktów z ludźmi), to wszak ED jest w Pl ciągle legalna, w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:57 iwoniaw napisała: > Ależ po co? Niechby sobie oceny były tak (nie)sprawiedliwe jak są, postępy za i > ch pomocą jakoś tam można mierzyć. Nie powinny się liczyć w rekrutacji, wszak e > gzamin, taki sam dla wszystkich, anonimowy, oceniany zewnętrznie wg tego samego > klucza w całym kraju jest doskonałym narzędziem - co Ci nie pasuje w wariancie > "liczą się tylko wtniki egzaminu"? Przy okazji szkoła ma motywację, by uczyć, > a nie promować "wysokie średnie", a i uczniowie wkładają energię w uczenie się > przedmiotów egzaminacyjnych, a nie w wyciąganie ocen (nie zawsze uczciwymi meto > dami). Z tą wyłącznością egzaminu może być taki problem, że dzieci zaczną olewać sobie przedmioty nieegzaminacyjne juz na poziomie szkoły podstawowej, tak jak to robi mój syn w technikum🙈 O ile na poziomie szkoły średniej ta globalna nauka nie jest już tak istotna, tak nie ogarnięcie podstaw pewnych przedmiotów w podstawówce sprowadzi i tak już beznadziejny poziom edukacji na manowce, Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:02 Bo trzeba wrócić do takiego egzaminu jaki był po gimnazjum, ze wszystkich przedmiotów. Teraz też się pewnie nie uczą, wystarczy byle trójczynę mieć, na koniec roku wyjęczeć 4 (wstaw dowolną ocenę) i można zapomnieć o takiej fizyce czy innej chemii. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:04 A to już zależy wyłącznie od tego, z czego będzie egzamin (za czasów gimnazjów był całkiem przekrojowy). Ja tu mówię teraz wyłącznie o modelu rekrutacji jako takim. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:27 iwoniaw napisała: > A to już zależy wyłącznie od tego, z czego będzie egzamin (za czasów gimnazjów > był całkiem przekrojowy). Ja tu mówię teraz wyłącznie o modelu rekrutacji jako > takim. > Teraz w pandemii te egzaminy to jakaś kpina. Angielski na maturze poziom A+ /B1 🙈 Moja córka w 7 klasie zaliczyła Cambridge na poziom B1, to praktycznie odpowiednik matury podstawowej🙈 I zgadzam się, że egzamin gimnazjalny miał ten plus, że wymagał wiedzy z kilku przedmiotów, natomiast minusem była zamknięta konstrukcja pytań, mając elementarne pojęcie można było się pięknie wstrzelić. Uważam, że pytania otwarte lepiej weryfikują wiedzę i są bardziej wymagające. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:40 Jak mówię - to, z czego jest ten egzamin, na jakim poziomie i w jaki sposób są formułowane pytania to są kwestie wtórne i zależą od tego, co właściwie chcemy sprawdzać. Chodzi mi o to, że zestandaryzowany, zewnętrzny, zanonimizowany egzamin, jednakowy dla wszystkich, jest moim zdaniem najlepszą metodą rekrutacji, likwidującą przy okazji mnóstwo patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:45 iwoniaw . Chodzi mi o to, że zestandaryzowany, zewnętrzny, zanonimizowany egza > min, jednakowy dla wszystkich, jest moim zdaniem najlepszą metodą rekrutacji, l > ikwidującą przy okazji mnóstwo patologii. Masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 12:59 iwoniaw napisała: > Chodzi mi o to, że zestandaryzowany, zewnętrzny, zanonimizowany egza > min, jednakowy dla wszystkich, jest moim zdaniem najlepszą metodą rekrutacji, l > ikwidującą przy okazji mnóstwo patologii. Nic dodać. Jestem pierwszym rocznikiem, który zdawał taki egzamin do liceum (oceny też się wprawdzie liczyły, ale jednak pierwszy krok został uczyniony w porównaniu z wcześniejszym rozwiązaniem)- jakiż to był szok dla niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:54 Można dać prawo do poprawiania tylko z zastrzeżeniem, że zostaje ocena z drugiego egzaminu, nawet jeśli będzie słabsza. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:07 iwoniaw napisała: > canaille napisał(a): Ale zawsze w takich dyskusjach się okazuje, ż > e miliony geniuszów akurat w dzień egzaminu mają atak nerwicy/umiera im pies/do > pada ich gorączka i mało kontaktują, podczas gdy słabszym od nich "fuksem" podc > hodzą pytania, więc doliczanie wypracowanej w pocie czoła przez mamusie, stryjk > a i dziadka szóstki na świadectwie jest po prostu niezbędnym elementem sprawied > liwego naboru 😂😂😂 > Nie zapominając o tych wszystkich, którzy nagle wraz z pojawieniem się widma rekrutacji na horyzoncie odkrywają swoją pasję i zacięcie społecznikowskie. Punkty za wolontariat uważam za kompletne wypaczenie idei. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 11:15 daniela34 napisała: > > > > Nie zapominając o tych wszystkich, którzy nagle wraz z pojawieniem się widma re > krutacji na horyzoncie odkrywają swoją pasję i zacięcie społecznikowskie. Punkt > y za wolontariat uważam za kompletne wypaczenie idei. Tak, ten wolontariat to głupota. Ja dodatkowo uważam że średnia paskowa powinna być wyższa i wtedy rzeczywiście doliczać za pasek, ale tym najlepszym. Wartość paska obecnie jest tak zdewaluowana, że nie ma najmniejszego sensu doliczać za niego punktów. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 14:37 Pasek paskowi nie równy. Egzamin zewnętrzny weryfikuje poziom wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 09:41 Współczuję i rozumiem sytuację. W klasie mojej córki nagle sami prymusi, jedna mamusia przechodzi samą siebie pomagając przy sprawdzianach, a nawet w trakcie zajęć (wyszukuje dziecku informacje no i same 5 za aktywność...). Wychowawczyni (polonistka) zachwycona tym, że klasa ma wysoką średnią. Na ostatnim zebraniu stwierdziła wprost, że wypracowania mają być tylko na komputerze pisane, bo odręcznych nie ma siły czytać. Zebranie wcześniej mówiła, że prace w Wordzie oddawane są w wersji ctrl+c ctrl+v nawet bez ujednoliconych czcionek więc prace pisemne obligatoryjnie mają być pisane odręcznie. Zero konsekwencji za udawane problemy z mikrofonem itp. Nauczyciele olewają, dzieci i rodzice cwaniakują Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Zdenerwowalam się. 24.02.21, 10:30 Moja sis nauczyciel mówi że na zdalnym nauczaniu słyszy przez mikrofon rodziców Odpowiedz Link Zgłoś