ariathedevil
23.02.21, 10:49
Znajoma zadzwoniła wczoraj z info, że do mieszkania jej matki weszło dwóch facetów. Jej mama mieszka w bloku wojskowym. Goście byli po cywilnemu, przedstawili się jako policja, machnęli matce legitkami i wleźli przestraszonej kobiecie do mieszkania. Zaczęli ją wypytywać o sąsiadów. Ta babeczka nie zna większości, wiadomo takie czasy, więc na pytania odpowiadała :' nie wiem, nie znam". Akcja trwała 5 min później wyszli. Ani się nie przedstawili, ani stopnia nie podali ani nic. Później zaczęło jej coś nie pasować i poszła do jednego z tych sąsiadów których zna. Facet jest byłym wojskowym i powiedział jej, że to raczej policja, jemu pokazali blachy. Jego też wypytywali o lokatorów. Nie podali przyczyny, tylko info: " prowadzą czynności " . W bloku matki znajomej na jej piętrze poł roku wcześniej obrobili mieszkanie. Pomijając już to, że w ogóle nie powinna ich wpuszczać, co może zrobić żeby dowiedzieć się czy to rzeczywiście była policja ?Powiedziałam żeby zadzwoniła na najbliższy posterunek i zapytała czy wiedzą coś na temat tych "czynności", ale szczerze wątpię, że udzielą jakichkolwiek informacji. Co byście doradziły? A jeszcze dość podejrzany jest fakt, że przyszli ok 13, większość ludzi jest wtedy w pracy.