chabri
23.02.21, 20:04
dyktafon.
Jest sobie małżeństwo. Mieszkają razem. Sami. Pewnego dnia ona znajduje (przypadkowo) dyktafon. Ukryty i nagrywający. Odsłuchuje. Oprócz nagranych rozmów, z nią w roli głównej, jest nagranie słów męża z kimś innym (odnośnie zakupu tego dyktafonu).
Ona pyta o co chodzi, mówi o znalezisku.
On - milczy i nie przyznaje się.
Ona - wolałaby aby powiedział szczerze: tak, nagrywałem.
On - wypiera się, nie ma szans na szczerość.
Co robicie ma miejscu żony?
Zaufanie pogrzebane na wieki...?